E-book
39.38
drukowana A5
51.36
Zachowane w pamięci

Bezpłatny fragment - Zachowane w pamięci


Objętość:
54 str.
ISBN:
978-83-8384-385-8
E-book
za 39.38
drukowana A5
za 51.36

„Nie trzeba myśleć, ani kombinować…

Wystarczy patrzeć, słuchać, czuć sercem,

żyć i zdarzenia w pamięci zachować.”

Oddajmy cześć

Stań na rozstaju leśnych dróg,

pod starym, zapomnianym Krzyżem,

który stoi tu od stu lat,

wokół Niego maki i zboże.

Krzyż drewniany na pagórku;

może pod Nim śpią partyzanci?

Posłuchaj, co mówią jodły,

dęby i śniący brzóz adoranci.

Wsłuchaj się w powiewy wiatru,

który zmierzwił dywany łąkom

i zapłakał nad mogiłą

tych, którzy walcząc, skonali w mękach.

Sto lat temu na tych ziemiach,

gdzie walczyli twoi dziadkowie,

przelewali krew niewinną,

kryjąc się przy stawie w sitowiu,

koczując w lasach i rowach

gotowali odzew mordercom,

panoszącym się na Śląsku

i naszych Krajanów zaborcom.

Były to czasy niosące

podmuch grozy, oraz męczeństwa,

ale także ponad wszystko

wielkich siebie ofiar i męstwa.

Historię Trzech Powstań Śląskich

zobaczysz w miast i wsi zaułkach,

a i w lasach nie brak grobów,

o których wiatry szumią w bukach.

Nasza Ziemia zbroczona krwią,

dlatego tak żyźnie zakwita

czerwienią maków, oraz róż;

daje znać, że była rozbita.

Jeszcze echo niesie odgłos

strzelaniny, krzyków ranionych,

którzy gnali z poświęceniem,

aby nasz Śląsk był wyzwolony.

Pamiętajmy o tych miejscach,

w których w ciszy śpi historia.

Dajmy na nie polne kwiaty,

niech nad nimi zabrzmi melodia.

Czapki z głów swych pościągajmy,

aby oddać bohaterom cześć,

tym, co torowali drogę

by Ślązak z dumą sztandar mógł nieść

i chleb jeść ze śląskich pieców,

by ojczystą mową mógł władać,

uczyć się z polskiej książki,

a wnukom prawdę opowiadać.

Suma

Krople jesiennego deszczu

spływają strumykami po szybie,

a mnie dopadła zaduma.

Spoglądam na zatopiony ten świat

w ciemnej nostalgii wieczoru,

siedząc osamotniona przy oknie

i w myśli obracam płytę,

nagraną przez nieprzyjazne życie,

myśląc… „Ile zła wkoło!”

A przecież nie musiałoby tak być…

Wystarczy trochę empatii

i wtedy wiele zła z życia zniknie.

Czy nikt o tym nie pomyśli

ile krzywdy wyrządza drugiemu,

kiedy żyje wbrew zasadom?

Dlaczego depczecie każde dobro?

Czy ktoś o tym trzeźwo myśli,

że doprowadzając do zagłady

niszczy samego siebie też?!

Człowiek jest suma swoich uczynków,

więc jego wartość jest dobrem,

jeśli na „plus” swoje życie stawia,

a gdy zło dla świata knuje,

stawia siebie w świetle upodlenia.

I można chcieć wiele działać,

lecz, gdy działanie te czynią szkodę,

uczynki, choć się sumują,

to wartość czyjaś spada do zera

i praca jest minusowa,

nie daje plusowych rezultatów.

Stawia człowieka w złym świetle

i rodzi nienawiść z każdej strony,

budzi strach, paniki dużo.

Ludzie osłabieni, wyniszczeni

nie wiedza, gdzie maja się skryć

przed złym „rządem ziemskich majestatów.”

Ciężko w dzisiejszych czasach żyć,

gdy złe duchy zaczęły nimi rządzić

i niektórzy poddają się

myśląc, że bez Boga lepiej będzie.

Lecz, gdy dopną swych zamysłów

i wyniszczą całą Bożą Ziemię,

wywrócą Ją „do góry dnem”,

przyjdzie wnet na każdego sądny dzień.

Szkoda tylko małych dzieci,

które niewinnie najbardziej cierpią.

Gdy myślę o tym, ronię łzy,

bo ciężkie będzie świata skończenie.

Życie ze szkła

Kruche, jak kryształ od urodzenia,

ulotne, jak piórko na wietrze

Życie nasze, jak szkło przeźroczyste;

bywa, że trącisz i już po nim.

Możesz wyszczerbić przez uderzenie,

przez niechcący dotyk słowem złym.

Rozkruszy się na miał przez silny wstrząs.

Choć myślimy, że damy radę,

że wytrzymamy to uderzenie,

lecz w życiu jest jednak inaczej.

Mało nas, ze szkła hartowanego

i mocnym usposobieniem swym.

Wykończyć nas może każdy wirus,

każda bakteria, lub inny cios!

A są i tacy, którzy specjalnie

osłabiają naszą odporność.

Jak na powłoce szklanej rysują,

aby krew sączyła, jak woda

z popękanego wazonika,

aby życie z nas uchodziło,

jak para z wrzącego garnuszka.

I nie pomoże żaden lekarz,

ani porada u psychologa;

kruche życie zgaśnie jak dioda.

U progu dnia

Świt czerwieni krwistym kolorem niebo,

na którym poranna gwiazda, jako ostatnia

oddaje swój gasnący już złoty blask.

Budzi się dzień z nowymi pytaniami,

na które, patrząc w niego, nie znam odpowiedzi;

jaki będzie ten wstający ze snu dzień?

Czy przyniesie nam ze sobą poprawę,

albo zapędzi nas w jaszcze gorsze problemy?

Jak bronić się przed szykującymi nam

nasilające się, złowieszcze świata „fale”?

Czy w tak pięknie zaczynającym się nowym dniu

dobro zwalczy zło i odrzuci w cień?

Gasnąca gwiazdo, zabierz złe zamysły

ostatnimi błyśnięciami zabierz wszystko zło.

Budzące się słońce, Świat ten opromień,

niech twoje ciepło rozgrzeje nam serca

i da ludziom nadzieję, że życie będzie lepsze;

oby nie był „wilkiem” żaden bratu brat.

O to proszę cię na klęczkach nowy dniu

patrząc w twoje „płonące” niebo, proszę Boga,

by zechciał nam zesłać Ducha Świętego,

Który bardziej od słońca rozpali w nas

miłość Boże do Ciebie i zwycięży w nas złość,

by bliźni dla bliźniego nie był jak kat.

Rodzina

Rodzina, to pięknie brzmiące słowo

i powinna zasługiwać na dobra miano.

To mała komórka tego świata,

która otacza nas ciepłem i bezpieczeństwem,

daje miłość, jest dużym wsparciem.

To bliscy, na których można zawsze polegać.

Lecz, co zrobić, kiedy jest inaczej?

Jeśli nie spełnia się w swych właściwych zadaniach?

Kiedy daleko jej do wspólnoty,

bo łańcuszek z paciorkami już rozerwany,

a te, rozpadły się na różne strony;

któż w takim razie jest w stanie wszystkie pozbierać?

Dużo paciorków w ciemności schowanych

i łzy słone, piekące w cichości gromadzi.

Nienawiść, złość i brak zaufania,

ruchy nerwowe i niekoordynowane,

bierze zmęczenie i zniechęcenie,

a myśli w nieładzie w chmurach utopione,

które swą ciemność na czołach kładą.

Nie mają spójności te drobne koraliki,

bo zawiesić nie maja się na czym.

Brakuje tej „nici”, która połączy w całość.

Bez niej przepadną w czeluściach ziemi,

a usta ich z rozpaczy będą skrzywione.

Lecz jest „Broń” przeciwko samotności,

która połączy te rozsypane perełki.

Jest mocniejsza, niż całe zło świata!

To nasza Maryja i Jej Święty Różaniec.

Gdy go odmawiasz, Ona pomoże

i nie opuści nikogo w potrzebie jego.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 39.38
drukowana A5
za 51.36