E-book
6.83
drukowana A5
14.13
drukowana A5
kolorowa
34.7
Z drugiej ręki

Bezpłatny fragment - Z drugiej ręki

czyli wszystko o secondhandach


Objętość:
61 str.
ISBN:
978-83-8189-865-2
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 14.13
drukowana A5
kolorowa
za 34.7

Wstęp

Książka jest podsumowaniem mojej wieloletniej miłości do secondhandów, która pewnego pięknego, jesiennego poranka rozkwitła na nowo.

Nie ważne ile masz lat, gdzie pracujesz, czy jesteś chudy czy gruby — secondhandy kochają nas wszystkich! W swoich najgłębszych zakamarkach skrywają unikatowe perełki w każdym możliwym rozmiarze, i uwierzcie mi na słowo, że są w stanie sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających klientów.

W tym krótkim poradniku, chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami oraz spostrzeżeniami, które ułatwiają moje każde lumpeksowe zakupy i wpływają na mój światopogląd, a teraz mam nadzieję, że również na WASZ!

K.

Rachunek sumienia

Naszą podróż rozpoczniemy od jednego, prostego zadania, które pomoże nam uzmysłowić sobie wagę problemu, w którym wszyscy żyjemy.

Spójrzcie na swoją szafę i zastanówcie się, jak wiele ubrań oraz dodatków jest w niej zbędnych. Jestem przekonana, że zazwyczaj tworzycie zestawy z około 6—10 ubrań, a reszta czeka miesiącami, a nawet latami na swoją kolej.

Teraz spróbujcie wyciągnąć wszystkie niepotrzebne ubrania i dokładnie policzcie, a następnie wypiszcie je tutaj:


_______________________


Robi wrażenie, prawda?

Wstyd czy powód do dumy?

Kilkanaście, a nawet kilka lat temu, większej części społeczeństwa wydawało się, że kupowanie w lumpeksach jest oznaką ubóstwa.

Dzisiaj ten pogląd mocno ewoluował. W dobie sieciówek, gdzie na wyprzedażach możemy kupić koszulkę za 5 zł, ciężko jest odróżnić bogactwo od biedy.

Najlepszym przykładem na to są szkolne korytarze. Miliony dzieci, nastolatków przemierzają codziennie korytarze w nowych, sieciówkowych ubraniach. Wyglądają schludnie i nikt nie zastanawia się, czy koszulka kosztowała 5 czy 50 zł. Jednak rzeczywistość w wielu domach wygląda zupełnie inaczej, a nowe ubrania odwracają uwagę bogatszych koleżanek i kolegów, którzy czekają tylko na przysłowiowego kozła ofiarnego, z którego można by się pośmiać. Rodzice jednak z całych sił próbują zatuszować biedę, która panuje w domu, a sieciówki w tej kwestii dają nam w dzisiejszych czasach ogromne pole do popisu. Pomyślcie tylko ile wydajecie na jeden obiad, a ile na koszulkę na wyprzedaży?


Ciekawe, prawda?


Pamiętam czasy podstawówki czy gimnazjum, kiedy codziennie zaglądałam do pobliskich lumpeksów, ale rzadko rozmawiałam o tym ze znajomymi, a nawet przyjaciółmi.


Dlaczego?


Każdy z nas obawia się wykluczenia — szczególnie w nastoletnich latach, kiedy jesteśmy na celowniku innych uczniów, ale również nauczycieli.

Jednak każdy z nas dorasta. I to co dawniej było powodem do wstydu oraz milczenia, dzisiaj jest powodem do dumy.


A Wy, co o tym myślicie?

Ludzie i ludziska

Każdy z nas jest INNY.


Każdy z nas ma swój własny światopogląd.


I słusznie. Dzięki temu możemy zmieniać świat!


Ja — lumpeksiara, staram się zarażać ludzi dookoła swoją miłością do secondhandów.

Jednak na każdym kroku spotykam się z obrzydzeniem, a także brakiem zrozumienia.


Wiecie o czym mówię?


O osobach, które na słowo,,lumpeks”,,, secondhand” czy,,ciucholand” reagują z odrazą, oburzeniem i wielkim grymasem na twarzy.


Może dlatego, że ich noga nigdy nie przekroczyła progu żadnego sklepu z drugiej ręki?

Jak wybrać odpowiedni sklep?

Moim zdaniem, klienci secondhandów dzielą się na trzy rodzaje:


ODKRYWCY — osoby, które w każdym lumpeksie znajdują perełki.

Zła pogoda, złe samopoczucie? Nie ważne! Lecimy do lumpa!


GROSIKI — osoby, które chodzą po sklepach z drugiej ręki bardziej dla ceny, a niekoniecznie ze względu na jakość czy szukanie oryginalnych ciuszków.




NIEZDECYDOWANI — osoby, które chciałyby ubierać się w ciuchy z drugiej ręki, jednak wchodzą do sklepu, przeglądną kilka wieszaków i uciekają z myślą, że nic nie znaleźli… chociaż nie szukali!


Jeśli uznasz, że należysz do grupy drugiej lub trzeciej, nic straconego!


Oto kilka moich rad, które pomogą Ci odnaleźć właściwy sklep: 



— W zależności od tego jakim dysponujesz budżetem oraz ilością czasu musisz wybrać pomiędzy sklepem z asortymentem wymieszanym, np. odzież na wagę, a asortymentem wyselekcjonowanym np. w Vintage Shopie.


— Pamiętaj, że cena jest ważna, ale nie najważniejsza! Jeśli nie posiadasz tzw. daru wyszukiwania, warto poszukać ciekawych rzeczy od osób, które zajmują się tym na co dzień, w wyselekcjonowanych sklepach stacjonarnych lub internetowych. 

— Osobom, które dysponują niezbyt dużym budżetem polecam zaglądać do wszystkich lumpeksów na wagę. I uwaga, nie tylko w dzień nowej dostawy! Nie jest prawdą, że przed nową dostawą już nic nie zostaje fajnego. Wręcz przeciwnie!


— Jednym z moich najlepiej działających trików jest zaglądanie do małych, obskurnych miejsc. Wydaje nam się, że nic w nich nie znajdziemy, a właśnie dzięki temu jest tam najwięcej dobra, które możemy przygarnąć dla siebie.

Gdzie szukać inspiracji?

Pytanie, które doprowadza do szaleństwa?


Nie martw się! Mnie także.


Moim zdaniem, najlepszym źródłem inspiracji jest internet.


Ale jest jedna pułapka!


Nie radziłabym szukać,,inspiracji lumpeksowych” wśród influencerów czy celebrytów.


A dlaczego? Ponieważ większość z tych osób ubiera się u największych projektantów, a także w sieciówkach i jedyne czym możemy się zainspirować od takich osób są fasony, struktury, kolory, które znajdziemy także w trendbookach na dany sezon.

Lepszym źródłem inspracji są osoby, które prowadzą blogi oraz profile na portalach społecznościowych związane z tematyką zakupów w secondhandach.

Uwielbiam przeglądać wszystkie te kolorowe i oryginalne stylówki, i uwierzcie mi, że jeśli będziecie chodzić regularnie po sklepach to znajdziecie bardzo podobne, a nawet identyczne ciuszki!

Przygotowanie do zakupów

1. Wyznacz sobie kilka godzin w ciągu dnia, np. 3—4 godziny, które przeznaczysz na lumpeksy.


2. Stwórz “listę” kilku secondhandów, do których zamierzasz się udać.
3. Przygotuj kwotę jaką możesz przeznaczyć na zakupy.
4. Ubierz się wygodnie i w taki sposób, abyś mogła/mógł łatwo przymierzyć ubrania (pamiętaj, że w wielu sklepach nie ma przymierzalni).
5. Zaopatrz się w dużą torbę lub w (moją ulubioną!) torbę z Ikei — jest pojemna i wygodna.
6. Zacznij przeglądać od ulubionej kategorii, np. swetry lub od rzeczy, których Ci brakuje w szafie. Przeglądaj każdą rzecz po kolei.
7. Jeśli coś znajdziesz, dokładnie sprawdź czy nie posiada żadnych dziur, plam, przetarć, których nie będziesz mógł się pozbyć

8. Odkładaj do koszyka wszystkie rzeczy, które wpadły Ci w oko, aby nikt inny nie zabrał Ci niczego sprzed nosa.

9. Przeprowadzaj selekcję ubrań przed zakupem — odkładaj wszystkie, co do których nie jesteś przekonana/ny oraz takie, które posiadają wady.

10. Nie zrażaj się, jeśli niczego dla siebie nie znajdziesz — uda się w kolejnym sklepie lub innym razem!

Lumpeksowy must-have w Twojej szafie :)

Przygotowałam listę rzeczy, które według mnie każda kobieta powinna posiadać w swojej szafie, a których warto poszukać w pobliskich lumpeksach — szczególnie ze względu na CENĘ.

1. Kaszmirowe i wełniane swetry

Jeśli jesteście zmarzluchami — jak ja, powinniście posiadać w swojej szafie kilka swetrów dobrej jakości w ulubionych kolorach. Aby móc stworzyć jak największą liczbę stylizacji jesienno- zimowych, tym samym nie zapychając całej szafy ocieplaczami, polecam zaopatrzyć się w kilka swetrów/golfów w bazowych kolorach, a stylizację urozmaicać oryginalnymi akcesoriami. Taką podstawową bazę zbudujemy z kolorów takich jak:

— czarny

— szary

— granatowy

— beżowy

— butelkowa zieleń


Uwierzcie mi na słowo, że takie klasyki znajdziemy w co drugim secondhandzie. Kaszmirowych swetrów szuka się trudniej i dłużej niż wełnianych, których jest wszędzie dużo, ale satysfakcja gwarantowana.

2. Jeansy

Totalny basic w każdej garderobie, a w lumpeksach mamy ich stanowczo za dużo, nie uważasz?


Osobiście mogłabym godzinami grzebać w boksach zarówno z jeansami damskimi, jak i męskimi. W zasadzie, polecam każdej z Was zaglądać właśnie na dział męski. Znajdziecie tam najwięcej ponadczasowych krojów oraz marki takie jak: Levis, Lee czy Calvin Klein.


Według mnie do szczęścia wystarczą nam trzy rodzaje:

— rurki

— mom jeans

— boyfriendy


A jeśli jesteś posiadaczką długich, szczupłych nóg zalecam rozglądanie się za dzwonami — często trafiam na prawdziwe perełki!

3. Wełniany płaszcz

Jeśli masz dość zerkania na metki płaszczy w znanych sieciówkach z zawartością wełny 10 czy 20%, za które musimy zapłacić kilka stówek, powiedz STOP. W każdym sklepie z używaną odzieżą znajdziecie płaszcze, które zawierają nawet 100% wełny, a także kaszmir. Osobiście stawiałabym na klasyczny kolor — czarny, szary lub beżowy, ale nie raz natknęłam się na cudowne egzemplarze w odcieniach czerwieni czy żółci.


Jeśli kochasz kolorowe ubrania to czas na wycieczkę do lumpeksu!

4. Skórzana torebka

Podstawa naszej garderoby.

Pasuje zarówno do stylizacji eleganckich jak i casual.

W lumpeksach znajdziecie je w różnych kolorach, rozmiarach i krojach. Możecie także polować na znane marki i domy mody, jednak uważajcie na podróbki — jest ich mnóstwo!


Owocnych poszukiwań!

5. Skórzane buty

Balerinki, czółenka, oksfordy, obcasy czy botki?

Każda kobieta pragnie posiadać obuwie na każdą okazję, jednak nie każdą z nas stać na wyśnione buty prosto ze sklepowych półek — szczególnie jeśli chodzi o te wykonane ze skóry.

Przyznaję się, że 3/4 butów, które posiadam są właśnie z lumpeksów i skóry :)

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 14.13
drukowana A5
kolorowa
za 34.7