E-book
6.83
drukowana A5
19.73
drukowana A5
Kolorowa
41
Wyrazy z czułości

Bezpłatny fragment - Wyrazy z czułości


4.2
Objętość:
71 str.
ISBN:
978-83-8189-560-6
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 19.73
drukowana A5
Kolorowa
za 41

Lubię kwiaty

Dzika łąka, skąpana w promieniach słońca,

falująca pod muśnięciami podmuchów wiatru.

Jak wielka arena bez drzew,

nie ma tu wytchnienia ani schronienia,

trwa tam ten, kto odważył się z cienia wyjść.

Jest potężna dziewanna, jest dziewięćsił,

dziurawiec a nawet krwawnica,

co brną w górę walcząc o światło i życiodajną wodę.

Są trawy co szczerzą swe wiechy strzępiaste,

osty okrutne, parzące pokrzywy i ciernie zdradliwe.


Możesz ją przebiec kłując swe stopy,

możesz ją skosić do ziemi,

możesz oczyścić ją z chwastów urażając swe dłonie

a one i tak wrócą silniejsze.

Możesz też iść po niej dyskretnie, z uwagą, ostrożnie…


Idziesz wśród tej szalonej zieleni i nagle

spotykasz tak piękny kwiat, że Cię olśniewa.

Sycisz nim oczy, odurza Cię woń,

chcesz go wydostać lub choćby ochronić.

Mościsz mu specjalne miejsce w pamięci,

rozmieniasz czas i tak zmieniasz kurs,

żeby wciąż być, żeby wspierać i trwać,

sycić w potrzebie i mieć szansę cieszyć się

jak rozkwita.


Kwiatów takich jest tak mało, że

szczęściem jest spotkać je przeogromnym,

są wyjątkowe, dają inspirację i chęć bycia dobrym.

Dedykuje się im wdzięczność i specjalny azyl

przyjaźni dla błogostanu ich szczęśliwości

i one są takie cudowne.

Świt we młynie Gostomskim

Los żartowniś i przemądry starzec

stanął na drodze i nieszczęście

w szczęście wziął przekuł.

Uczniów swych uważnych ochronił

a teraz widoki i światło zalotne

posyła cierpliwym,

w nagrodę i dla osłody.

z dedykacją: dla Piotrka i Alinki ze młyna

W zachwycie


Pewnego dnia stanę na szczycie góry,

uniosę głowę i odlecę.

A dusza tańczyć będzie radośnie,

będzie się smażyć w słonecznych płomieniach,

łopotać na wietrze i nucić tą pieśń co zapada w serce,

snując marzenie bezkresu tej chwili.


z dedykacją: niestrudzonym i wrażliwym

Jestem smutny

Całe ciało moje jest pogrążone w smutku.

Tylko ręka jeszcze podryguje na kartce papieru

w konwulsjach...nadziei…

Dzisiaj nie rozmawiam, nie ćwiczę nawet.

Czuję się jakby za chwilę miał być koniec.

Nie chcę.


Pamiętam dłoń.

Tak Twoją, ciepłą, małą, delikatną, bezbronną,

i taką bezpieczną w tylko trochę większej.

Lubię gdy masz tą czapkę i szalik,

i ręce w ciepłych rękawiczkach.

I lubię mieć Cię blisko. Tak blisko.

Wtedy czuję zapach.

Wariuję.


Lubię listy.

Tak od Ciebie.

Zamykam oczy i śnię.

Do Niej

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 19.73
drukowana A5
Kolorowa
za 41