E-book
9.56
drukowana A5
29.21
drukowana A5
Kolorowa
51.79
wOMEN

Bezpłatny fragment - wOMEN

Objętość:
89 str.
ISBN:
978-83-8189-920-8
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 29.21
drukowana A5
Kolorowa
za 51.79

Wszelkie prawa zastrzeżone.


Projekt okładki: Piotr Kachny


Autor obrazów: Piotr Kachny


Autor wierszy: Jolanta Zemła


Skład: Sandra Gatt Osińska


Poza nawiasem siebie

Śmiałość i bezpruderyjność, tak byłoby najkrócej. Dwuautorska pozycja przedstawiona mi pod tytułem „wOMEN” to twórczość za-dziwiająca, prowokująca i porywająca, niepokojąca, czyli wyczerpują-ca większość atrybutów sztuki opartej na prawdzie i szczerości. Sub-telne słowo i wyrazisty, emocjonalny, dynamiczny obraz. A jednak słowo się broni!


Odważne, by nie powiedzieć nieustępliwe, zakreślenie przestrzeni artystycznej i czysto ludzkiej, podkreślone lapidarnością wypowiedzi i wyrafinowanym użyciem barwnej kreski. Obrazowość może kojarzyć się z komiksowością, ale taka optyka byłaby zupełnie nieuzasadniona, aczkolwiek wręcz bolesna szczerość (obydwu form wypowiedzi!) nie-sie bliżej nieokreśloną, solidną porcję finalnej radości.


Niekwestionowany liryzm, odległe, psychologiczne i werbalne ok-symorony podkreślają smak wielu fragmentów. Odświeżającą moc mają neologizmy, np. w cię mną, zmierzchnica. A nad wszystkim unosi się duch dramatu — ambiwalentnej samotności, niespełnienia i przepełnienia…

Paweł Kubiak (Poeta, Krytyk Literacki)

Poszukując związków między obrazem a słowem należy wykazać pewną elastyczność dającą szansę na odbiór dzieła sztuki w kontekście pełniejszego zrozumienia jej istoty. Stąd sięganie do dziedzin pokrew-nych i szukanie w nich odpowiedników usiłujących wyrażać zasady uniwersalne. Przyglądając się twórczości Piotra i Joli dostrzegamy pewne cechy wspólne nie zależnie od faktu, że wypowiadają się w tak różnych dziedzinach. Podobieństwa te są dla mnie oczywiste choćby ze względu na fakt posługiwania się rytmem — w poezji wydaje się to oczywiste, malarstwo nabiera przez to znamion poetyckiej repetycji i wyodrębnienia akcentów. Te szczególne cechy twórczości obojga ar-tystów, warunkują współbrzmienie formy i treści sugestywnie wyra-żających reakcję na współczesne relacje międzyludzkie…

Piotr Mastalerz (Malarz, Muzyk)

Polecam Państwu piękne wiersze, prosto z wrażliwego kobiecego serca… Inkrustowane pięknymi obrazami, za którymi kryje się rów-nie uduchowione serce wrażliwego perkusisty … Niech ten duet ar-tystyczny Yin & Yang stanie się dla Was inspiracją współdziałania przeciwstawnych żywiołów!

Tymon Tymański (Muzyk, Piosenkarz, Tekściarz )

Poruszająca gmatwanina, ból istnienia w miłości i bez niej. Portret kobiety z mężczyzną w tle. Jej słowa o Nim, Jej obraz przez Niego ma-lowany… Myśl o tym — co jest ilustracją czego, zmienia się wraz z fil-trem własnych przeżyć, który wkładamy obserwując tę opowieść ludzi zawziętych, totalnych, krwistych. Jednak ów dramat palących uczuć ma swój kontrapunkt w łagodnym zachwycie i narracyjnej tęsknocie spełnienia. Cierpienie — niezbywalna część życia, mości się miłośnie, stając się raz szczęściem, to znów udręką, ekstatycznym porywem i chłodem grobowca. Oto poruszająca medytacja nad kochaniem, pa-mięcią i zapomnieniem. Rozedrgane płótna współgrają z nerwowością słów, a brak w przedstawieniach określonych granic rozpycha treść, dając przestrzeń kolejnym historiom. Nieustanne poszukiwanie sie-bie nawzajem, relacji gęstej od napięć sprawia, że od ciekawej aneg-doty, wchodzimy gładko w sensację, by na końcu odetchnąć w spokoj-nym uścisku doświadczenia pełni. Oto konstrukcja zawieszona mię-dzy przypadkiem a koniecznością. Opowieść o spotkaniu…

Magda Kuczma (Malarka)

Podobała mi się bardzo synchronizacja wierszy i obrazów. Pomysł świetny i na pewno uzyska duży aplauz. Zderzyły się dwa światy wrażliwe na uczucie, gdzie jedno przekazuje drugiemu za pomocą sło-wa i koloru. To dobrze, ze drogi Wasze w tym zagęszczonym świecie spotkały się i w takiej subtelnej aurze jaka wisi nad Wami tworzyć poezję przypiętą do obrazu. Czytając wiersze i patrząc na obrazy dało się wyczuć silny związek uczuciowy, zwłaszcza erotyczny. Cieszę się, że potrafiliście stworzyć magię pędzla i słów.

Jan Pływacz (Malarz, Poeta)

Poezja Jolanty Zemły nie pozostawia czytelnika obojętnym. Nie-jednoznaczność pozwala spojrzeć w głąb siebie i zbudzić uśpione pragnienia, zerwać zasłony wstydu. Ilustrujące zbiór obrazy Piotra Kachnego uzupełniają to, czego łaknie oko. To kipiel emocji i uczuć. To człowiek odarty z konwenansów. Przewrotny — tak bym określiła zbiór, który trzymacie w dłoniach. Przewrotny, jak i Artyści, którzy go stworzyli.

Anna Musiałowicz (Pisarka)



Oprawiamy się

w łóżek ramy

ulubione tytuły poglądy ustrojowe płyny

Wymieniamy

Coś ważnego

Zachodzi

Gdzieś

indziej



wymyśliłam sobie

ciebie

zamykam oczy

uczysz mnie tanga

zawsze miałam problem z zaufaniem za dużo wiary

za mało nadziei

patrzę na ciebie

nie widząc nic

prócz

moich pragnień

pierwszy raz

bez obaw

daję się

prowadzić

w cię mną


bez słów

wirują tysiące

na łące

w pepitkę szarości brak wbija w krzesło ostry lazur

skazani na mlecznych scen odgrywanie

miłują taniec jak piła szyję przestarzałej sekwoi klony pordzewiały mir szaro szary prawdy przełożone ciepłe lody słodkości odbijają od ciała słowo

na szczycie się śmieje pijany

przyszły pan wisielec



upadnę

stoczę się

nie

złamie mnie nic

od środka

wywnętrzy

odblaski

trzewi

światło

duszone w mroku

rozproszę

pragnienie

ciało

wchłoną

głodne oczodoły

maski

spadną

obojętności

zło

masło w górę

czai się

wielki

spokój

wargi spłoszone

inwokacją

zmierzchnicy



no chodź

złap mnie

za rękę

za pamięć

naprawdę

zobaczmy

ogień

podszewkę

czarne tiule

kolana trzymane

blisko

siebie

pokażesz

jakie rytmy stepować

na marmurach

kryjących twarze

wszystkich

świętych bliskich

tylko tak mogę ich jeszcze dotknąć



róbmy to

powoli

powoli

zanim

zedrzemy z siebie

skórę

powyciąga(j)my ćwieki


znowu zakładam czarne pończochy

nocy

gołe uda

dnia

gasną

stygnące

gwiazdy

biodra

pełne

ciemnej materii

połowy

kieliszka

niedookreślone

jedyna

jasna sprawa



Dzisiaj przyszedł smutek

Zobacz jaki chudy

Koślawy i rudy

Nikt go nie chce

Dlatego go tulę

Bardzo czule

Mamy siebie

Siebie mamy

Się nie damy

Zdaje się tak winno być

czasem

Dobry smutek

skutek

co nas spotyka

Najlepsze


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 29.21
drukowana A5
Kolorowa
za 51.79