drukowana A5
12.6
Wybryki dobrego humoru

Bezpłatny fragment - Wybryki dobrego humoru


Objętość:
20 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
zeszytowa
ISBN:
978-83-288-0968-0

Dumanie poety

Noc ponura osiadła skał olbrzymie grzbiety,

Na ziemi i na niebie smutno i ponuro;

Tak ponuro i smutno, jak w duszy poety,

Co siedząc przy stoliku temperował pióro.

On szukał nowych myśli w swéj duszy odmęcie,

Myśli, by je uwiecznić nieśmiertelném pieniem:

Ale myśli przeczuwszy kąpiel w atramencie,

W ciasnéj głowie poety osiadły kamieniem.

On po sklepieniu nieba wieszcze oko toczył,

I pół wieszczego pióra w wieszcze usta włożył,

I w wieszczym kałamarzu wieszczy nos umoczył,

I dumał, dumał, dumał, aż spać się położył.

Do ***

Z pałaców sterczących dumnie

Znijdź, piękna, do mojej chatki,

Tylko zabierz swe manatki,

Bo hołotę znajdziesz u mnie.

Święte pustki wszędzie, wszędzie,

Ale nie marz nic o chlebie,

Bo kochanek wierny ciebie

Czułościami karmić będzie.

Z rana ci wianek uplotę,

Na obiad dam szmer strumyka,

Na wieczerzę śpiéw słowika,

A na noc marzenia złote.

A gdy cię dumanie czyste

W niebieskie sfery uniesie,

Przez otwory w mojéj strzesieObaczysz niebo gwiaździste!

1843

Oda z Horacyusza

Quem tu Melpomene semelNascentem placido lumine videris.

Komu raz, Muzo, usiędziesz na karku,

Tego już rozum nie złapie,

Ten już nie pójdzie hasać po jarmarku,

Jak Cygan na chudéj szkapie.

Już go głos trąby śmiertelnie zatrwoży,

Sława go z pieca nie zwabi,

Już on w teatrze nie zasiędzie w loży

Na kształt fircyka lub hrabi.

Za to ulubi gdzieś pod drzewem suchém,

Lub przy kałuży swéj wioski,

Ległszy do góry wychudzonym brzuchem,

Układać rymy i zgłoski.

Muzo! co umiész i na dudce z łyka

Dziwną i słodką pieśń stwarzać,

Ty, która lubisz nawet i indyka

Łabędzim głosem obdarzać.

Tobie winienem mój obiad piątkowy,

Mą sławę, moje uczucie,

Oklaski, pustki kieszeni i głowy,

I łaty w moim surducie...

Co się przyśni

Jeszcze chwilka, o dziewico!

Na dobranoc oczkiem błyśnij,

Niech cię słodkie sny pochwycą,

Co się przyśni, to przyciśnij!

Może piesek ulubiony,

Kosz cukierków albo wiśni,

Może jaśnie oświecony,

Co się przyśni, to przyciśnij!

Może jeńcy staréj daty,

Podagryczni, lecz korzystni,

Może kwiaty lub dukaty,

Co się przyśni, to przyciśnij!

Może zbrojny but w ostrogi,

Może nawet ci się wyśni

Ten co drogi, lecz ubogi,

Co się przyśni, to przyciśnij!

Bal czy chatka, którą marzą

Wierszokleci nierozmyślni,

Lub źwierciadło z własną twarzą,

Co się przyśni, to przyciśnij! —

Gdy otworzysz piękne oczy,

Snów z pamięci nie rozpryśnij,

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.