drukowana A5
11.4
Nurek

Bezpłatny fragment - Nurek


Objętość:
9 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
zeszytowa
ISBN:
978-83-288-0854-6

«Rycerz lub giermek, kto z męskiej ochoty

W tej się otchłani zanurzyć ośmieli?

Oto w nią rzucam puchar szczerozłoty,

Już go połknęła czarna paszcz topieli.

Kto mi ten puchar wydobędzie z wody,

Weźmie go w darze, jako znak nagrody!»

Król tak ogłasza i w tej samej porze

Ze szczytu skośnej, chropowatej skały,

Co się w otwarte wychyliła morze,

Ciska w głąb puchar, między wściekłe wały.«Któż się odważy, powtarzam pytanie,

Poznać i zgłębić te wodne otchłanie?»

Słyszy to orszak giermków i rycerzy

I wszyscy milczą bojaźnią przejęci,

Bezdenność morza każdy okiem mierzy,

Lecz puchar zyskać żaden nie ma chęci.

A król się pyta po trzeci raz znowu:

«Nie masz nikt serca do tego połowu?»

Wszyscy zostają w milczeniu głębokiem:

Wtem stąd, gdzie giermków strwożonych drużyna,

Skromny młodzieniec śmiałym idzie krokiem,

Zrzuca pas z siebie, żywo płaszcz odpina;

A ta odwaga wkoło przestrach szerzy,

Zdziwia niewiasty i mężnych rycerzy.

Młodzieniec staje na pochyłej skale,

W otwartą przepaść mocno wlepia oczy,

Wtem wir te same, które połknął, fale

Z okropnym rykiem na powierzchnię toczy

I jakby gromem bijąc zawierucha,

Z czarnej zatoki straszny wał wybucha.

I wre, i kipi, i huczy, i pryska

Właśnie jak woda, gdy się z ogniem zetrze,

Aż pod obłoki szumną pianą ciska,

Dmą się bez końca bałwany w powietrze,

Niewyczerpany miecie wał przestworze,

Jak gdyby z morza miało powstać morze.

Wszelako wściekłość skromić się poczyna,

A z białej piany, razem, niespodzianie,

Rozziewa paszczę czarna rozpadlina

Bezdenna, jakby szła w piekieł otchłanie:

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.