drukowana A5
11.95
Żywila

Bezpłatny fragment - Żywila


Objętość:
14 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
zeszytowa
ISBN:
978-83-288-0546-0

Przedmowa

Przyjaciel lat dziecinnych ojca mojego, przypomniawszy sobie w tych czasach, iż jeden z najpierwszych jego utworówbył drukowany w ówczesnych pismach periodycznych wileńskich, odszukał go i przysłał mi kopię, którą podzielić się z publicznością poczytuję sobie za obowiązek.

Jest to zaledwo szkic tylko, ale miłośnicy poezji jak miłośnicy sztuk pięknych zawsze wyłącznym uczuciem otaczali szkice ręką mistrzów kreślone. Powiastkę dzisiejszą uważać można za pierwszy rys wielkiego poematu. Żywila ukazała się bezimiennie, w numerze 123 „Tygodnika Wileńskiego”, dnia 28 lutego 1819 r.(Ojciec mój wówczas zaledwo 20 rok życia kończył) pisana językiem starodawnym, do tytułu dodana była wskazówka, że podanie wyjęto ze starożytnych rękopismów polskich, udzielonych redakcji przez P.S.F.Z. Taż sama myśl natchnęła później Grażynę i Wallenroda, a widać w niej nawet tenże samsposób obrobienia przedmiotu.

Pod gniotem cenzury podejrzliwej, poeci nasi często bylizmuszeni uciekać się do roli bajko-pisarza, który nie mogącwprowadzić na scenę ludzi, daru mowy zwierzętom udziela, itak za pomocą przypowieści wykłada prawdy lub rozwija uczucia, wygnane z dziedziny życia politycznego. Z wyłącznym talentem i dowcipem używał tego sposobu Julian Niemcewicz.Ojciec mój, kreśląc obowiązki względem ojczyzny, nieraz bohaterów poematów swoich szukał w odległych dość epokach, abyich słowa, zupełnie dla rodaków przezroczyste, w oczach nieprzyjaciela zdawały się być tylko prostą historią. Takie utworyutrzymywały miłość Ojczyzny i nienawiść obcego jarzma.

Władysław Mickiewicz

Paryż, 21go maja 1868 r.

Żywila

Grekowie i rzymskiej historiej pisarze dosyć nam ku zbudowaniu podali o cnotliwych a prawie męskiego serca białychgłowach, więc i Litwie naszej na podobnych nie zeszło przykładach; gdyby jedno kto w dziejach ony wypatrzyć, a złotympiórem okryślić chciał: ale wżdy widząc, iż nikt o tym jakożywo nie myśli, wziąłem przed się ile ze mnie będzie, krótkąhistoryjkę ze staroświeckich ksiąg wyjętą, po prostu wam przełożyć.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.