drukowana A5
12.17
Ze sceny świata

Bezpłatny fragment - Ze sceny świata


Objętość:
16 str.
Blok tekstowy:
papier offsetowy 90 g/m2, druk czarno-biały
Format:
145 × 205 mm
Okładka:
miękka
Rodzaj oprawy:
zeszytowa
ISBN:
978-83-288-0047-2

I (Oto ja, anioł zniszczeń, miecz ująłem w dłonie...)

Oto ja, anioł zniszczeń, miecz ująłem w dłonie,

I rzuciłem na ziemię ostry miecz anioła,

I szepnąłem monarchom siedzącym na tronie:

«Czas pokazać! kto więcej krwi wycisnąć zdoła?

Czas pokazać! kto więcej na krwawym zagonie

Położy ofiar ludzkich? kto miasta i sioła

Poburzy mściwą ręką? i kto swej koronie

Przysporzy rubin zdjęty z przeciwnika czoła?

Kto to zrobi, ten cały świat mieć będzie w ręku

I będzie go mógł deptać dla swojej zabawy,

A z hekatomby trupów i żyjących jęku

Wzniesie dla siebie pomnik wiekopomnej sławy;

Ludy i monarchowie przyjdą przed tron krwawy

I położą swe głowy na liktorskim pęku».

II (Rzekłem, i usłyszała mnie szalona pycha...)

Rzekłem, i usłyszała mnie szalona pycha

Dwóch władzców, co ościenne dzierżyli narody,

Każdy z nich powstał, mówiąc: «Ludu! pragnę zgody,

Ale sąsiad na twoje bezpieczeństwo czycha;

Czyż możem patrzyć na to, że on bez przeszkody

Wywyższa się w swej dumie i przyjaźń odpycha?

Honor nasz zagrożony i laur nasz usycha,

Trza go odświeżyć znowu w krwi rycerstwa młodej!

Więc w imię Najwyższego, co nam da zwycięstwo,

Stojąc przy słusznej sprawie, uderzmy na wroga!

Z jego strony jest zdrada, gwałt, krzywoprzysięstwo,

Chęć zaboru, bezprawie, rzezie i pożoga.

W nas jest szlachetna duma i rycerskie męstwo:

Uderzmy, a zwyciężym za zrządzeniem Boga!»

III (I powstał krzyk ogromny u monarszych dworów...)

I powstał krzyk ogromny u monarszych dworów,

Krzyk najemnych pochlebców, łaknących korzyści,

I rozszedł się po kraju wśród miast, siół i borów,

Wrzawą bezmyślnej dumy, ślepej nienawiści.

Spędzono ludzką trzodę z pastwisk i ugorów,

Zdatnych na rzeź wybrali królewscy artyści,

I stanęły szeregi nowych gladyatorów,

Wołając: «Niechaj słowo monarsze się ziści!»

Przygotowano mordu maszyny żyjące,

Dano znak potajemny i wojsko ruszyło...

Zostały puste domy i zboże stojące,

Płacz matek, którym synów z objęć wzięto siłą,

Sąd wojenny na krnąbrnych, psy nocą wyjące,

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.