Stoję na środku ukwieconej łąki
Dar Życia błyszczy niczym
Złote kielichy żonkili
Lodowa pani zbiła zwierciadło
Twej zbolałej duszy
Odszedłeś razem z nią
Moje wielkie gorące łzy
Niczym kwas rozpuszczają śnieg
Biegnę do ciebie o północy
Wyrwę włos lodowej pani
Złamię zaklęcie
Przywrócę ją do życia
Otrzyma niezwykły dar
Dar Miłości.
Uszyty z marzeń obraz miłości
Błyszczy w oddali wodospad życia
Safira zbudziła się ze snu
Emrys otulił nasz świat
Światłem smoczego serca
Twoje myśli moimi są
Złoty kielich życia
Podarowany nam ludzkim dziecim
Eywa rozbudziła na nowo
W nas Miłość i zagubione
Człowieczeństwo
Wszyscy razem zostaniemy
Tu na nowej nieznanej ziemi
Tą ziemią jest Pandora.
Zstąpił na ziemię Anioł
Podarował swe piękne włosie
Byśmy odzyskali utracony
Nasz mały świat-naszą matkę ziemię
Rozsypane płatki śniegu
Błyszczą niczym diamenty
Z marzeń sennych ułożymy
Od nowa małą iskrę życia
Lodowa pani skuła lodem
Serca naiwnych
Skamieniałe twarze bliskich
Skradzione marzenia
Kilgara rozbiła zwierciadło
Lodowej krainy
Uwolniła całą miłość
Ludzkość odzyskała swe
Człowieczeństwo
Miłość zapanowała od nowa
W nas samych cały świat zapisany.
Wyzerowany zegar życia
Odmierza od nowa czas
Anielskie włosie otuliło nas
Otarte łzy diamentowym pyłem
Człowieczy los zapisany
W rwącym nurcie rzeki
Na dnie jeziora spoczywa
Maleńka iskra życia
Czy je odnajdziemy?
Letnie wspomnienia palę
Przy ogromnych bukach
Odnajdę siebie, odnajdę ciebie, nas.
Zapłonie o świcie niebo
Namaluję tęczowy szlak
Byś mógł nas odnaleźć
Brokatowe życie powoli
Opada na dno naszych dusz
Słońce zabłysło wesoło
Księżyc składa ukłony
W twe ciepłe dłonie chcę
Się wtulić i zasnąć
Otoczona miłością.
Przez otwarte drzwi życia
Wejdę otoczona magią
Białego Anioła Nieba
Romantyczny pocałunek kochanków
Budzi do życia nowy
Promyk Nadziei
Wiosenny oddech wiatru
Delikatnie otarł łzę z policzków
Kochającej Matki Ziemi
Karta odwróciła się
Historia zatoczyła krąg
Miłości dar podarowany
Maleńkie rączki niewinnej
Istotki chwyciły róży kwiat
Kropla krwi wolno opadła
Na dno duszy każdego z nas
Ożywiła siły życiowe
Napełniła kielich nektarem bogów
Rzeka marzeń odsłoniła
Najcenniejszy skarb
Dar Miłości.
Roześmiana buzia twa
Połóż swój świat na mych
Małych kolanach
Tu odnajdziesz utracone życie
Żagiel zwany miłością
Otworzę na cześć naszej miłości
Zamglone zwierciadło pękło
Uwolniło ducha życia
Ulecimy razem z nim
Wprost na górę olimp
Wyrwane korzenie nicości
Słońce zabłysło na horyzoncie
Uratowany świat zabłyśnie
Niczym diamentowy pył
W blasku księżyca.
Zapomniana dawno muzyka
Lud Navi śpiewa pieśń życia
Połączeni z Eywą
Spacerują piaszczystą plażą
Perła kosmicznej siły
Spadła cicho i miękko
W głębię oceanu
Tam odnajdą ją druidzi
Jej łzy uleczą całe zło
Krążące po naszym świecie
Świetlisty Anioł wskazał
Drogę mleczną
W niej zaklęty
Cały człowieczy los
W morzu perłowych łez
Smoczego ludu
Rycerz z gwiazd uniesie perłę
Zostanie uleczona dusza
Uleczy zwierciadło
Miłości.
Żołnierze słońca dumnie maszerują
Tańczy ogień za zimnym szkle
Księżyc w lodowym uścisku
Anielskie włosie otula wartownika
Lato odeszło wraz z ptakami
Zawiał zimny wiatr od północy
Smocze serce zawyło z miłości
Wyryta w skale historia miłości
Księżyc o brzasku nocy
Dumnie zabłysnął srebrnym
Oddechem lodowej pani
Zbudził się dar miłości
Obdarował serca ludzi
Nadzieją na lepsze jutro
Rozerwała się kurtyna