E-book
20.48
drukowana A5
26.57
Z czternastki w szesnastkę

Bezpłatny fragment - Z czternastki w szesnastkę

wierszem przez życie


5
Objętość:
65 str.
ISBN:
978-83-8245-829-9
E-book
za 20.48
drukowana A5
za 26.57

WIERSZE
lata 2014 - 2016

„Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać.”


— Antoine de Saint-Exupéry

PODZIĘKOWANIA

Dziękuję z całego serca moim rodzicom za trud włożony w moje wychowanie, mojemu bratu za cierpliwość do mnie, moim dwóm wychowawczyniom ze szkoły podstawowej oraz gimnazjum za matczyną dłoń i za pomoc w rozwiązywaniu konfliktów; nauczycielom, mojej najukochańszej babci oraz mojemu najukochańszemu dziadkowi od strony mamy, moim przyjaciółkom — Marlence, Karolinie i Zuzie za wspólnie spędzony czas i za to, że po prostu są. Szczególne podziękowania dla mojego chłopaka, Marcina. Wiem, jak straszną jestem gadułą.

Kocham Cię. Kocham Was.


Pragnę również podziękować czytelnikom mojej strony, od której zaczęła się moja miłość do przelewania myśli na papier. Nie ważne od jak dawna jesteście ze mną, nie ważne czy czytaliście mojego bloga w roku 2014, czy w obecnym, a może jesteście moimi znajomymi, którzy nawet nie wiedzieli o istnieniu mojej strony internetowej. Ważne, że jesteście. Dziękuję za Wasze szczere opinie, które motywują do dalszej pracy na tekstem oraz do dalszego działania. Dziękuję wszystkim, którzy pojawili się na mojej ścieżce życia. Nie sposób wymienić każdego, ponieważ zajęłoby mi to mnóstwo czasu, a przede wszystkim ogrom stron. Nie przedłużając, zapraszam serdecznie do lektury…

Alicja Paszkowska

25.12.2014
„Słowa”

Słowa ranią, słowa knują,

Słowa niszczą, słowa psują.

Kiedy myślisz o rozmowie,

Każdy mądry Ci to powie;

Słowo — ważna rzecz,

Z przekleństwami precz.

Kiedy chory jest kolega,

Kiedy komuś coś dolega,

Przyjdź z pomocą,

Użyj słów,

Dobre rzeczy chorym mów,

A zobaczysz — słowo leczy,

Gdy się mówi dobre rzeczy.

25.12.2014
„Zielony”

Jak wyrazić słowo „zielony”?

To skarb trawiasty, liście, które farbą naturalną się pokryły,

koniki polne, które gdzieś, pod zielenią się skryły,

dżungla pełna niewiadomych, paprotnik — salwinia pływająca

miejsce w środowisku wodnym mająca,

kolor szczęścia koniczyna czterolistna,

roślina — szczęściara istna.

To tylko kolor, niejedno znaczenie,

rzeczy takie oczywiste cenię.

25.12.2014
„Nie”

„Nie” to słowo — przeczenie,

Ludzi asertywnych cenię.

Pozwala wyrazić własne zdanie,

I ominąć przysłowiowe „lanie”.

Często „nie” mówisz kłamiąc,

Odbiorcę kłamstwa raniąc.

Używaj go w słusznych sprawach,

Nie w ciągłych kłamstwa lawach.

Bądź asertywnym człowiekiem,

Dlaczego — zrozumiesz z wiekiem.

25.12.2014
„Bezsilność”

Sił brak, szary obraz życia,

szary, nie mój stul bycia.

Energia skryta w bajce codzienności,

brak mocy, motywacji, miłości,

przewaga ludzkiej bezsilności.

Tylko ty możesz temu zaprzestać,

sprostać przeciwnościom losu

i posłuchać wnętrza głosu.

Korzystaj z życia bez ustanku,

omijaj smutek, żyj bez szwanku.

Układaj swój poemat życia,

trzymaj się, nie trać siły,

rzadko używaj „życiowej piły”,

spraw, by tylko niesamowite

rzeczy Ci się śniły.

Żyj chwilą, oddychaj wspomnieniami,

umieraj spełniony, bądź dumny ze swego życia

i promuj swój własny styl bycia!

25.12.2014
„Ból”

Ból wewnątrz serca,

nasze poczucie odrzucenia nakręca.

Sprawia, że nie wiemy co począć,

nie daje nam choć chwili odpocząć.

Każdy kto na drodze nam staje,

coraz więcej go zadaje.

To jak budynek bez wyjścia, budynek strat,

budynek złych emocji przeszłych lat.

Obudź się z bolesnego snu codzienności,

spręż kości, wróć na drogę pozytywną,

stań do walki z bólem,

stań się szefem z pracującym ulem!

25.12.2014
„Książka”

Powiem Tobie szczerze,

Że z wiedzą książkową pozostaję w wierze.

Książki są dla mądrych pożywieniem,

Określając je naukowym mieniem.

Zaś dla głupich karą,

Obłędem, siarą.

Ten kto nie korzysta w zawartej w nich wiedzy,

omija książki szerokim łukiem,

Nie osiągnie nic — z pracy wyleci z hukiem.

Czytaj dziewczyno, czytaj chłopcze,

A żaden pracodawca, Twej pracy się nie oprze!

29.12.2014
„Przez las”

Idę poprzez las, Myślami błądzę cały czas,

Głosy aniołów słyszę

Poprzez leśną, magiczną ciszę.

Promień rozstąpił stojące drzewa,

I blask wśród ciemnych sfer rozsiewa.

Grzyby jak parasole,

W krótkim czasie znajdą się na stole,

Mama moja zrobi sos,

Którego zapachu oprze się niejeden nos.

Wędrując wśród drzew,

Podąża za mną anielski śpiew.

Gałęzie drzew kołysają się na wietrze,

Natomiast ja wchłaniam czyste powierze.

Wędrując łapię piękne, lecz mijające chwile

I mogłabym tak przejść nawet kilometry, mile.

31.12.2014
„Ostatni”

Ostatni dzień czternastego na naszych oczach,

Wszystko inne utknęło na poboczach.

Światełko do nieba jak gwiazda najjaśniejsza

Ukazało się na niebie,

By noc niniejsza,

Tak uroczysta, bowiem raz do roku,

Paliła się od światełek natłoku.

Gdy wybije dwunasta,

Do naszego miasta,

Przybędą krasnale,

Które zabiorą cztery, a dadzą pięć,

A my zestarzejemy się ćwierć.

Tak czas biegnie w koło Macieju,

A nuż, widelec najadł się szaleju.

01.01.2015
„Wczesna ciemność”

Gdy rzucam okiem za okienną szybę,

w oddali widzę złotą rybę.

Lśni się jakby podczas zachodu,

Światłość ogromna wpada do ogrodu,

Poza tym wczesna ciemność i

kolosalny guzik z pętelką.

Mam przed oczami nicość wielką,

barwy odeszły w niepamięć,

czarno widzę śnieżną zamieć.

Styczeń ciemny jak cień,

bowiem krótki jest dzień.

06.01.2015
„Zmęczenie”

Zmęczenie dało znać o sobie,

Cały szereg ma uosobień,

Oczy moje odmawiają współpracy,

Zamykają się same — co za cudacy.

Zmęczenie jak zło, co z zasady dręczy,

Przy nim człowiek bezsilnie klęczy.

Skryj się pod kołdrą i zapadnij w sen,

Wygnaj zmęczenie hen!

09.01.2015
„Malowany świat”

Poeta słowami maluje świat,

Drugim malarzem jest od lat.

Zostawia ślad — Kawałek siebie

Poezja to jego twórczości kwiat,

Tak jak malarz — o brudne sprawy się ociera,

Życie to jego idea.

Malowany świat,

Malowani ludzie,

Malowane życie,

Wy — poeci do tego dążycie.

Barwy tęczy

poeta ludziom

jak na ręce wręczy.

Poezja bogaci, maluje,

Jej autor poniekąd czaruje,

Pozwala na głębszą refleksję,

Odmienną perspektywę,

Zrozumieć istotne,

To oczywiste i to, co ulotne.

Toteż zrozumie życie ten,

Kto czyta —

Człowiek prawdziwy, nie hipokryta.

13.01.2015
„Uczucie jak Trójkąt Bermudzki”

Z uczuciem ludzkim

Sprawa niewyjaśniona,

Jak z Trójkątem Bermudzkim.

Wprawdzie przez uczucia nie giną statki,

Lecz ludzie,

I w trudzie żyją dziatki,

Które pretensje mają do swej niczemu winnej matki.

To jedna z wielu życiowych trudności,

Która bogaci dzień za dniem.

Uczucie to wytwór smutku, wesołości,

Jest niepomijalnym życia pniem.

17.01.2015
„Żeton”

Uśmiech jest żetonem do sukcesu,

żetonem na życie bez regresu.

Można go nazwać biletem finezyjnym,

ruchem mięśni twarzy nagłym — awaryjnym.

Jak żeton — otwiera drogę oczekiwaną,

jest ośrodkiem piękna — serdeczną panoramą.

Koniec końców — uśmiech złotym żetonem,

Przyjemności, szczęścia i uczuć optymisty kartonem.

22.01.2015
„Defekt masy”

Wybuchowy fizyk spod Spychowa,

Łeb swój złem promieniujący chowa,

Skoro wyczuwa defekt masy,

Wokół egzystują grubasy,

Fizyka jądrowa w ozdobach.

07.02.2015
„Dreszcz”

Przez ciało

migiem przeleciało.

Jak mrówki

i sprawne ciężarówki,

pociągiem pospiesznym

wraz z uczuciem śmiesznym

coś.

Ni to zwierzę, ni to roślina,

ni ręka babcina.

Zaczęło i skończyło,

dokuczyło,

Zniknęło, nie wróciło.

13.02.2015
„Dwunasta”

Wyzerowany czas zaczyna

Dzień różowo jak malina.

Wszystko budzi się na nowo,

Wszystko wstaje równo, z głową.

Spocznę na łonie Morfeusza,

Wspominając włoskiego filozofa Galileusza,

Rozbiję myśli, używając kilofa,

Myśli polecą w drzazgi —

Ulecą w sen drobiazgi.

Pozostanie już tylko sen,

Amen.

27.02.2015
„Obojętnie”

Obojętnie na wszystkie sprawy,

ni kokieteryjnie, ni smętnie —

z mozołem do zabawy. Bez różnicy,

z obojętnością do sytuacji,

jakie pantofle nosić do spódnicy,

na której zatrzymać się stacji,

gdzie spędzić wczasy,

gdzie przecinek postawić,

jakim sposobem mamy mieszane lasy,

na którą godzinę budzik nastawić…

Bez zainteresowania,

nie ma miejsca na bunt,

wszystkie myśli mózg nasz wygania

jak Marzannę — rzeki nurt.

Myśli nasze zawisły w powietrzu licznym

jak tęcza na błękitnym niebie ślicznym

myśl obojętna się kolebie.

Obojętność to odczyn obojętny

w chemicznym twierdzeniu,

Obojętne, czyli pozbawione uczuć wszelkich.

Dłoń chemika na ramieniu ludzi wielkich

budzi obojętność roztworu chemicznego,

Obojętny odgłos rumoru magicznego.

Nie bądź obojętny wobec społeczeństwa,

w którym żyjesz, ponieważ ludzie bez uczuć —

obojętni,

Stają się pyszni i smętni.

06.03.2015
„Horyzont”

Granica horyzontalna jak drut prosta,

jakby definicja kolokwialna,

z końcem niczym sosna.

Wokół biegnie, okrąża kulę ziemską,

nigdy w życiu nie polegnie —

nie poda sobie dłoni z klęską.

Granica bezwzględna horyzontu,

Symetralna bezbłędna,

na darmo potrzebująca remontu.

To prosta przełomowa, rozgraniczająca,

Matematyk ją afirmował,

biegnie wzdłuż morza, do słońca.

Nocą ucieka jak szczury

z tonącego okrętu,

czyniąc krajobraz bury,

skryty w chmury,

nadając nijakiego akcentu.

13.03.2015
„Monotonność”

Dni podobne jak dwie krople wody płyną monotonnie,

Czas to starzec długobrody, którego zarost nabrzmiewa dozgonnie.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 20.48
drukowana A5
za 26.57