E-book
4.1
drukowana A5
17.4
W ciszy wieczoru

Bezpłatny fragment - W ciszy wieczoru

Objętość:
77 str.
ISBN:
978-83-8104-400-4
E-book
za 4.1
drukowana A5
za 17.4

Tomik ten dedykuję mojej wspaniałej, kochanej żonie Brygidzie dzięki której on powstał.
Dziękuję Brygidko.

Słowo wstępne

Czym jest poezja? Poezja jest sztuką piękną ale trudną.To kawałek duszy, ubrany w słowa. Nie każdy potrafi opisywać rzeczywistość słowami poezji- swoje odczucia radości, smutku, bólu, sympatii. Zbyszek to potrafi. To człowiek wrażliwy,, pełen empatii. Ubiera w słowa własne wnętrze. Sięgnij po to, co ci ofiarował.

Janina Próchniewska

Cisza wieczoru

W ciszy wieczoru marzenia się snują

w ciszy wieczoru jesteśmy My.

W ciszy wieczoru księżyc spogląda

w ciszy wieczoru migocą gwiazdy w tle.

Cisza wieczoru magiczną ma moc

cisza wieczoru miłość nam śle.

Cisza wieczoru to taka jest pora

cisza wieczoru wygania co złe.

Dla mojej kochanej żony

Może mi ktos odpowie

gdzie popełniłem błąd

chciałem uciec od żony

odejść daleko stąd


Odejść bardzo daleko

zmienić cały swój świat

rozpocząć nowe życie

stare zwiędło jak kwiat.


na szczęście oprzytomniałem

żona pomogła mi

wspaniała cudowna kobieta

nie zatrzasnęła mi drzwi.


Pomogła mi znormalnieć

pomogła zwyczajnie żyć

jak mam się jej odwdzięczyć

za to że mogę z nią być.


Za to że miłość wróciła

że razem jesteśmy wciąż

i wygraliśmy z losem

choć nieraz było pod prąd

Samotny biały żagiel

Samotny biały żagiel

powiewa wysoko na maszcie

a zefir cicho mruczy

tęskną pieśń o miłości.


Samotny biały żagiel

faluje na wodach błękitnych

ocean pluskając falami

mówi nam o tym co czyste.


Samotny biały żagiel

przez ocean tak płynie

aby nas dowieść na wyspę

co z wielkiej miłości słynie.


Samotny biały żagiel

marzeniem jest każdego

co w sercu ma nadzieję

przeżyć coś wspaniałego.


Samotny biały żagiel

łagodna unosi bryza

by tam gdzie miłość króluje

znów otuliła nas cisza.

Złota plaża

Złoty piasek na plaży

błękit wody Bałtyku

mewy w górze fruwają

a my trwamy w dotyku.


A my trwamy tak razem

już lat prawie trzydzieści

wciąż przy sobie najdroższa

miłość w sercach się mieści.


Daliśmy radę dotychczas

choć czasem ciężko szło

chociaż pod górke czasami

i przez potłuczone szkło.


Los nas próbował skłócić

bo nie w smak jemu jest

gdy dwoje zwykłych ludzi

miłości niesie pieśń.

Samo życie

Za ten kieliszek wypity

co go łyknąłem dziś

mam powiedzieć przepraszam

i więcej nie będę juz pić.


Spotkałem tylko kolegów

a z nimi tak właśnie jest

jedno piwko drugie trzecie

kto nie pije ten jest pies.


Pies fałszywy no i kapuś

no bo jak to mozna tak

kto nie pije ten nagrywa

żeby potem boki rwać.


Więc rozumiesz żonko moja

że choć nie chcę muszę pić

aby istniec dalej w świecie

i w spokoju dalej żyć.


Zresztą byłaś w zoo widziałaś

jak wygląda wielbłąd tam

i nie chciałabyś na pewno

bym wyglądał tak jak on.

Na zdrowie panie

Wódka to zguba ludzkości

jednemu jednak nie szkodzi

w górę puchary kamraci

piwo w lodówce się chłodzi.


Piwo i wino się chłodzą

wódka też tam się znajdzie

wypijmy za to co było

i za to co jutro nadejdzie.


Bo z lekkim szmerkiem w głowie

kłopotów jest jakby mniej

problemy też umykają

i żyje się jakby lżej.


A więc w górę sztakany

co jutro nie wie nikt

dzisiaj tylko sie liczy

na trzeźwo ciężko jest żyć.

Spotkanie

Byłem na balu w hotelu

spotkałem kolegów wielu

lecz cóż to za spotkanie

gdy wódki nie piję wcale.


Czy ty się żony boisz

może na głowę upadłeś

a może jestes chory

gadaj zaraz nam prawdę.


Zewsząd padają pytania

niby z kałacha seria

jak to czemu dlaczego

ze mnie taka mizeria.


Na nic me tłumaczenie

że ja już pić przestałem

mam bardzo kochaną żonę

i niech już tak zostanie.


Cóż z tego że nie piję

czy jestem innym człowiekiem

fakt stałem się jakby lepszy

i bardziej życiem się cieszę

Chciałbym

Chciałbym być z tobą malutka

w łóżeczku chciałbym być

gładzić piórkiem cycuszki

pępuszkiem zająć się też.


Szyjkę twą chcę całować

ramiona także chcę

zająć się tobą całą

a ty wciąż mówisz nie.


A może pójdziemy pod prysznic

gdzie woda obmyje nas

zimna ciepła gorąca

nóżki brzuszek i twarz.


I wytrę całe twe ciałko

osuszę moim oddechem

zaniosę do łóżka ciepłego

i zrobię wszystko co zechcesz.


Jak zechcesz to szybko przelecę

jak zechcesz to bzyknę powoli

zrobię wszystko co zechcesz

niech tylko cię głowa nie boli.

Samotna

Jesteś ciągle samotna

przy tobie nie jest nikt

za duże masz wymagania

więc każdy ucieka w mig.


Marzysz o księciu z bajki

co konia białego ma

widzisz go ciągle we śnie

stan ten długo już trwa.


A może czas to zmienić

spojrzeć na życie inaczej

zobaczyć słońce na niebie

i jego odkryć blask.


Nie warto żyć tylko w bajce

gdy wokół kolory są

nie tylko białe i czarne

lecz błękit i czasem brąz.


Jak twoje oczy na przykład

w nich słońce kryje cień

i tęcza jest też czasem

a więc uśmiechnij się.

Góry nasze góry

Gdy na Śnieżkę wejdziemy

śniegu dużo tam jest

to bałwana ulepszenia

tylko uśmiechnij się.


Łysą Górę zwiedzimy

tam czarownic jest zlot

i za parking za miotły

będziesz mieć pełen trzon.


Góry Sowie nie dla nas

skrzydeł łopot ogłasza

a to w ciszy wieczoru

nerwy nasze porusza.


Może Cycki Brygidki

ja porównam z twoimi

jednak twoje są lepsze

zwłaszcza z dłońmi moimi.


Wielki Rogacz nie dla mnie

ba mnie zona nie zdradza

ona bardzo mnie kocha

przy niej ja się odradzam.


Zadnia Mnich na ostatek

zostawimy dziś sobie

jak nogi juz wejdą

tam gdzie wcale nie powiem.


Źabi Koń zaś się śmieje

widząc moje staranie

by pokazać gór piękno.

Jakoś tak opisane

Moja wnuczka

Niedługo będę miał wnuczka

juz bardzo cieszę się

bo mała Frania będzie

tak piękna jako sen.


Będzie słodka jak piernik

co w lukrze dobrym jest

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 4.1
drukowana A5
za 17.4