E-book
68.25
drukowana A5
75.74
drukowana A5
Kolorowa
89.93
Tomik wierszy

Bezpłatny fragment - Tomik wierszy


Objętość:
57 str.
ISBN:
978-83-65236-58-6
E-book
za 68.25
drukowana A5
za 75.74
drukowana A5
Kolorowa
za 89.93
‘’Mój zakątek ciemności, uchyla rąbek mej osobowości’’


Podmuch Wiatru

Nie potrafisz mnie dostrzec

Nie zobaczysz w ciemnościach,

Nie dotkniesz, bo jestem nietykalna,

Nie usłyszysz mych kroków pośród drzew,

Nie znajdziesz mej kryjówki,

Nie pobiegniesz za mną, bo nie wiesz…

Gdzie się znajduję, gdyż jestem jak…

Delikatny podmuch wiatru…

Wyobraźnia

Jest jak opis umysłu

Pomaga tworzyć zarys pomysłu

Rycinę wspomnienia, obawy

Jakby każde zjawisko było jak odległe sprawy

Z każdym dniem i nocą

Czujesz jak światła wewnątrz Ciebie migocą

Można pokazać to co najcenniejsze

Kierować się myślami

Pokonać to co najtrudniejsze

I udowodnić to uczynkami

Przeciwstawić się ograniczeniom

I przedstawić świat podlegający złudzeniom

Lecz także nieopisane uczucia, pragnienia

Trwające od zawsze w Tobie

Ciemność

Chciałabym zobaczyć jej czerń

Pokazać się w jej smugach

Zasnąć w ciszy

Nie myśleć o niczym

Poznać czarnego księcia

Przywódcę ciemności

Zobaczyć jego świat

Zanurzyć się w jego ramionach

Dotknąć jego mrocznych warg

Pozostać u jego boku

Już na zawsze

***

Jesteś dla mnie jak powietrze

W puchatym swetrze

Dajesz mi tchnienie

I sprawiasz, że się rumienię

Otulasz ciepłem ciała

Bo tego ma dusza chciała

Gdy całujesz czuje się jak w niebie

I tulę do Ciebie

W twych oczach iskrzy blask

Potrzebuje twych łask

Dotykiem sprawiasz, że czuje się bezpiecznie

I mogę spać wiecznie

Pragnę byś był przy mnie do końca

Trafiła mnie strzała gorąca

Jesteś mym wybawcą

Tego uczucia sprawcą

Gdy mnie trzymasz w ramionach

Czuje się otumaniona

Czuje jakbym leciała w chmurach

W wszechświata dziurach

Twoja anielska miłość nigdy nie minie

Jak bestseller, którego popularność nigdy nie przeminie

***

Widzę ciemność wokół siebie, mroczna noc otacza mnie,

Jestem w czarnym szkle, w którym Lucyfer uwięził mnie,

To już mój koniec? Zdążę dobiec..

Wiem, że anioł słyszy mnie, przychodzi by wziąć udział w wojnie,

Którą wygrywa i zwracając się do mnie w uśmiechu,

Po mym niepewnym oddechu, mówi by dodać mi otuchy, bez żadnej skruchy:

— Potrzebuję tylko Ciebie, by być szczęśliwym w moim niebie.

Uśmiecham się w odpowiedzi i wiem, że nie będzie spowiedzi.

Jedynie my, w świecie żyć będziemy, o którym nikt nie wie,

Nawet na najbliższym drzewie

Żyć będziemy razem wiecznie i czuć się bezpiecznie

Bo mamy siebie nawzajem, i to jest właśnie naszym

rajem.

***

Jestem niczym bomba zegarowa

Każdy facet się przede mną chowa

Nie wiem kiedy zawładnie mną smutek

lub gniew

Poczujesz wiatru powiew

Anioł kiedyś powiedział mi: ‘’ Nie przejmuj się

innymi’’

‘’Diabeł i złe są moce są temu winnymi.’’

Lecz ja wiem, że z każdą chwilą jest gorzej

Nie otrzymam łaski bożej

Dlaczego los ukarał mnie samotnością?

Tak smutną wartością

Co dzień myślę: ‘’Jutro znajdę swojego anioła’’

Słyszę go we śnie jak woła: ‘’Kocham Cię’’

Ten czas nie nadchodzi

Więc skąd głos pochodzi?

Pogrążam się w mrocznych myślach

Nad przepaścią zawisłam

Gdyż to mi dziś pozostało

Bo zmartwień mam mało

Nikt nie zrozumie czego doświadczyłam

Dopóki sam się nie przekona co przeżyłam

Moje życie składa się ze smutków

Zbliżam się powolutku

Do nawet anioł który śpi w piekle

Walczy zaciekle

Nie chce mnie zabrać ze sobą

Bo martwiłby się moją osobą

Może tak odnalazłabym szczęście

Lecz on nie wyciąga ręki w miłym geście

Poczułabym się jak wśród najbliższych

Zaznałby mocy mych uczuć najskrytszych

Znalazłabym miłość nie z tego świata

Na całe lata

I uśmiechała się do końca moich dni

Gdyby on moim był

***

Chciałabym by ktoś usunął mrok

Bym odzyskała wzrok

Zobaczyła piękny świat

Jak czarnej róży kwiat

On był jak mroczny chłopiec

Z którym za rękę mogłabym biec

W piekła otchłań

Zaznać pięknych doznań

Zostać z nim

Z diabłem swym

Lecz kochanym i…

Oddanym

***

Przywróć mnie do życia

Do sobą bycia

Utul do snu jak małą dziecinę

Która dopiero chodzić zaczyna

Obsypuj pocałunkami

Wraz ze słonecznymi rankami

Przytul do siebie mocno i pozostań

Dopóki nie zasnę

Wiem kiedy księżyc gaśnie

Ty zasypiasz przy mnie

Uśmiechając się dumnie

Trwamy przy sobie niczym dwa anioły

Kiedyś zamienione w popioły

Lecz trud podjęliśmy miłości

Co w naszych sercach zawsze gości

***

Nie widząc Cię

odwrócona plecami wiem, że

Obserwujesz Mnie

Gdy uśmiecham się, ty nie mówisz nic

Jesteś niczym widz

Lecz czy coś więcej czujesz do Mnie?

Może kiedyś dowiem się

Dziś jednak siedzę samotnie

I czekam na Twój krok

Gdyż ja spuszczam wzrok

Pragnę mieć kogoś takiego jak Ty

Lecz to Twój wybór

Sam musisz dokonać wyboru

Czy dać szansę mi

***

Zraniłeś mnie zbyt boleśnie

Nie zobaczysz mych łez

Bo będę już daleko

Znajdę może kogoś, kto

Doceni we mnie wszystko

I pokocha bez względu na przeciwności

Zabierze do świata mrocznego

Gdyż będzie złym aniołem

Pragnącym mego szczęścia

Jego podarunkiem będą czarne róże

Wdzięcznością — namiętne pocałunki

Siłą — otulenie ramionami jak ciepłym kocem

A nade wszystko — obecność w myślach

I miłość piękna jak jego kruczoczarne skrzydła

***

Moja miłość — uniesieniem

Uśmiech — radością

Gesty — ukojeniem

Pocałunek — podmuchem

Oczy — diamentami

Dotyk — muzyką

A moja osoba — złudzeniem

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 68.25
drukowana A5
za 75.74
drukowana A5
Kolorowa
za 89.93