E-book
19.11
drukowana A5
32.38
To jest mój Dom

Bezpłatny fragment - To jest mój Dom


Objętość:
36 str.
ISBN:
978-83-8221-719-3
E-book
za 19.11
drukowana A5
za 32.38

Co widziałam w obcych krajach,

zachowam w pamięci.

Lecz w moim sercu zawsze Ona…

Ta, którą co wieczór kołyszę

do snu… Polska.”

Ojczyzna

Kraju mój drogi

za Twoją polskość

i brzozy białe,

gaje zielone,

kocham Cię szczerze.

Za złote łany

ziarnem nadziane

i chabry w polach,

przy drogach maki.

Za śpiewy ptaków

ukrytych w drzewach,

zapamiętanych

w swych pięknych śpiewach.

Za nasze morze,

które falami

na plażę rzuca

swymi muszlami.

I lasy piękne,

w których jagody,

grzyby, borówki,

oraz jeżyny.

Rosną między mchem

poziomki pyszne

i drażnią nozdrza

fiołki, konwalie

Stokrotki, bratki,

swym aromatem.

i mlecze latem.

W ogrodach róże

malwy, lwie paszcze.

Wszystko to robi

swojski krajobraz,

że już nie wspomnę

o wiejskiej chatce,

babci, co płotu

swego się trzyma,

na zachód słońca

z uśmiechem patrzy

i wyczekuje

swojego syna,

który daleko

pracuje w świecie.

Kocham Twe parki,

ogrody, łąki

zdobione wiosną

w złote kaczeńce.

Polną ścieżyną

biegnę w zachwycie,

spoglądam w Twoje

piękne oblicze.

Tyś jest mym domem

Ciebie nie zdradzę,

bo kocham drzewa,

za płotem miedzę.

Nawet jesienią

tutaj weselej,

takiej jesieni…

gdybyście wszędzie

tak kolorowej

zawsze szukali,

to nie znajdziecie!

A góry nasze…?

Czy nie są piękne?

Pan Bóg je stworzył

dla Swej potęgi.

Sięgają sobą

prawie do słońca.

Wspinam się po nich

i z lotu ptaka

oglądam ziemię,

swój kraj bogaty

w różną przyrodę.

Tu me korzenie,

stąd się wywodzę,

z najpiękniejszego

Kraju pochodzę

i jestem dumna,

że tu należę.

Dziękuję Bogu

za polską mowę.

Choć Kraj nieduży,

lecz wielce mocny,

o swoją polskość

w ludzi walecznych

bardzo owocny.

Nasza duma

O Ziemio polska

krwią cała skąpana.

Tu dziad mój walczył

o Twe uwolnienie.

Z ruin dźwigałaś

wysoko ramiona,

teraz nie poznać,

że byłaś zdeptana.

Ci, którzy chcieli

wymazać Cię z mapy,

nie osiągnęli

zamierzonych celów!

Rośniesz, piękniejesz

i serce otwierasz.

Dla swoich dzieci

wciąż dumna istniejesz.

Dusza śląska

Śląsku mój stary, kochany,

w czym bije dzisiaj Twe serce,

kiedy fabryki i huty

choć Twoje… pozamykali?

Kiedyś tętniło tu życie,

krew Twa gorąca płynęła,

a puls pracował obficie

nadając rytm już od rana.

Dzisiaj nie słychać już młotów,

kopalni większość wygasła,

serce Ci nagle zamarło,

krew znów, nie krąży jak dawniej!

Zmieniły się obyczaje

i ludzi myślenie inne.

Więcej tu mowy, niż godki.

Ludzie zamknięci w swych domach

wolą milczenie, nie śpiewy.

Lecz...kiedyś było inaczej.

W ogródkach przy familokach

lało się piwko do kufli

Przy naszej śląskiej muzyce

chłopcy do tańca prosili

dziewczyny z drugiej ulicy.

Zmęczeni pracą górnicy

siadali pod familokiem,

trzymając w zębach fajeczkę

dym z niej co chwilę puszczali,

wpatrzeni w swoje gołębie,

które nad dachem fruwały

i opadając co chwilę,

okruszki z ziemi zbierały.

Kobiety w swych strojach śląskich

pod rękę ze swoim mężem

w niedziele szły do kościoła,

a przy nich dzieci gromadka

w podskokach przy nich biegała.

Dzisiaj Śląsk dalej istnieje,

rozwija piękno bez przerwy,

lecz tęskno do czasów, kiedy

były tamte obyczaje.

Dawniej tak zwyczajnie było

i jak swojsko jednocześnie.

Wszyscy żyli tu jak bracia,

często odwiedzali siebie.

Teraz żyje się samotnie,

wspominając dawne czasy

i wystając wciąż przy oknie

obserwuje inne klasy.

Chociaż jeśliś jest Ślązakiem,

śląskie serce w Tobie bije

po naszymu na tyj Ziemi

obyczajność w ciele żyje.

Do Mojego Górnego Śląska

Oryginał wiersza Irmy Sedlaczek pt. „An mein Oberschlesien”


An mein Oberschlesien


Mein Land, wie klang dein Lied?

Hart und herbe vom Hammergedröhn!

Dennoch war es so sieghaft, so schön.

9 Stolzer als deiner Wälder Wand

ragten die Schlote über das Land.

Arbeit, die heilige Frau,

mit Händen rissig und rauh,

hat dein Gedeihen gesegnet.


Mein Land, wo blieb dein Lied?

Stöhnend erstarb seine Melodie,

seit der Aurruhr sie niederschrie!

— Und deiner Rauchfahnen flatterndes Band

o wehte wie Trauer über das Land.

Arbeit, die heilige Frau,

mit Händen rissig und rauh,

hatte ihr Antlitz gewendet…


Mein Land, noch lebt dein Lied!

Wir, deine Kinder, hegen es treu;

wir, deine Kinder, singen es neu!

Wir, deine Kinder, mit schaffender Hand,

o wahren dein Deutschtum, mein schlesisches Land!

Arbeit, du heilige Frau,

segne die schlesische Au!

Hilf uns die Heimat erhalten!


Przekład wiersza Irmy Sedlaczek pt. „Am mein Oberschlesien” z języka niemieckiego na język polski.


Ojczyzno moja, jak brzmiała twa droga piosnka?

Twardo i ostro od ciężkich młotów dudnienia!

Mimo to, była tak piękna i tak zwycięska.

Kominy twe wznosiły szyje swe ze zdumienia

pyszniąc się bardziej od zielonej lasów ściany.

Harówka, ta podniosła i święta kobieta

o dłoniach mocno okaleczonych, spękanych,

błogosławiła twój rozkwit dla pokolenia.

Ojczyzno moja, gdzie zagubiła się twa pieśń?

Jęcząc zamarła z trwogi jej słodka melodia,

kiedy zakrzyczały ją strzały i powstań waśń!

A wstęga, twych trzepoczących dymów gwardia

jak żałoba powiewała nad moim krajem.

Praca, ta poświęcona przez Boga kobieta,

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 19.11
drukowana A5
za 32.38