Wstęp
Od dawna możesz podświadomie czuć, że istnieje niewidzialna, nieograniczona Moc, która realnie kształtuje Twoją rzeczywistość. Choć trudno ująć ją w słowa, to właśnie ona stanowi klucz do odblokowania potencjału, o którym większość ludzi nawet nie śmie marzyć. Niniejsza książka to nie tylko zbiór refleksji, ale przede wszystkim praktyczny przewodnik po prawach, które rządzą sukcesem, dostatkiem i harmonijnymi relacjami. Dowiesz się z niej, jak świadoma kontrola myśli i zrozumienie mechanizmu przyciągania dobrodziejstw mogą zmienić Twój los w sposób, który, inni nazwą cudem. Lektura ta ma za zadanie otworzyć przed Tobą drzwi do wiedzy dotąd zarezerwowanej dla nielicznych, pozwalając Ci na nowo zdefiniować swoje przekonania i poczuć autentyczną radość z każdego dnia. Jako istota o potężnej wyobraźni, wkrótce zaczniesz dostrzegać, jak wielki wpływ masz na materializację swoich celów i jakość Twoich związków z ludźmi. Ta fascynacja ukrytą stroną życia i jej przełożeniem na codzienną obfitość stała się impulsem do odkrycia przed Tobą „Kodu Wiary”. Książka ta powstała z chęci przekazania narzędzi, które pozwolą Ci zrozumieć głęboki sens istnienia oraz zasady walki o własne marzenia. Nie otrzymujesz kolejnego teoretycznego wykładu, lecz jasny drogowskaz ku życiu w pełni, gdzie magia staje się rzeczywistością, a każdy cel jest na wyciągnięcie ręki. Dzięki tej wiedzy odnajdziesz spokój, pewność siebie oraz siłę do kreowania świata, w którym dostatek i szczęście są naturalnym stanem. Wierzę, że po tej lekturze już nigdy nie spojrzysz na otaczającą Cię rzeczywistość w ten sam sposób.
Rozdział 1: Wiara — Początek
„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają” (Hbr 11,6).
Co to znaczy prawdziwie wierzyć? Jak sprawić, by twoje życie było pełne miłości, dostatku, szczęścia, zdrowia i wszelkich błogosławieństw? Czy możliwe jest, by każdego dnia spotykały cię wyłącznie pozytywne wydarzenia? Otóż tak, wszystko jest w zasięgu twojej ręki, a właściwie — głowy.
Wiara istniała, zanim narodził się pierwszy człowiek, a nawet zanim powstał wszechświat. Gdyby nie wiara Najwyższego, nic by nie zaistniało i wszystko pozostałoby nicością. W każdym z nas jest cząstka Bożego Ducha, który łączy nas ze Stwórcą. Wiara połączona z miłością jest najbliższym łącznikiem między nami a Bogiem. Dzięki niej mamy możliwość dokonywania rzeczy z pozoru niemożliwych i tworzenia świata według własnych potrzeb.
„Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27).
Wiara towarzyszy człowiekowi nieustannie, niezależnie od tego, czy jest tego świadomy, czy nie. Każda decyzja, każdy krok, każda myśl to forma wiary. W okresie biblijnym ludzie często żyli w pełnej świadomości obecności Boga i duchowej siły. Ich historie przetrwały do dziś jako świadectwo niezwykłej mocy wiary.
Weźmy przykład Mojżesza, skromnego człowieka, który dzięki objawieniom Bożym stał się narzędziem wielkich cudów. To on otrzymał od Boga Dziesięć Przykazań, wyprowadził Izraelitów z niewoli egipskiej, rozdzielił wody Morza Czerwonego, sprowadził mannę z nieba i wodę ze skały. Nawet zwykła laska w jego rękach stawała się narzędziem cudu — uniesiona do góry podczas bitwy zapewniała zwycięstwo jego ludowi.
Innym niezwykłym przykładem jest prorok Daniel, człowiek głębokiej modlitwy, mądrości i całkowitego oddania się Bogu. Kiedy padł ofiarą pałacowej intrygi i został wrzucony do jaskini pełnej głodnych lwów, nie zginął. Przetrwał noc wśród dzikich bestii nietknięty, co zadziwiło nawet jego wrogów. Dlaczego? Bo ufał bezgranicznie, całym sobą.
Samson — Nazirejczyk, który dzięki wierze, że jego długie włosy dają mu nadludzką siłę, dokonał za pośrednictwem Mocy Bożej wielu niezwykłych czynów: zabił tysiące Filistynów, rozerwał lwa gołymi rękami czy wyrwał bramy Gazy. Nawet jego ostatni czyn, heroiczne zburzenie świątyni, gdzie pogrzebał pod gruzami zarówno wrogów, jak i samego siebie, było świadectwem niezwykłej Mocy Bożej istniejącej w nim.
Szadrak, Meszak i Abed-Nego, młodzieńcy żydowskiego pochodzenia, za odmowę oddania pokłonu złotemu posągowi zostali wrzuceni do rozpalonego pieca. Ogień, który miał ich strawić, nie wyrządził im jednak żadnej szkody, choć żar był tak wielki, że zabił nawet samych strażników wrzucających ich do środka. Wyszli z pieca nietknięci, a świadkowie twierdzili, że widzieli z nimi jeszcze jedną postać, interpretowaną jako anioła chroniącego, ich przed ogniem.
Noe, człowiek głęboko bogobojny i wierzący, żyjący w okresie ogólnego zepsucia i grzechu, otrzymał od Boga polecenie zbudowania ogromnej arki. Miała ona ocalić jego samego, rodzinę oraz po jednej parze wszystkich zwierząt. Pomimo drwin i szyderstw społeczeństwa, Noe ukończył projekt. Następnie spadł deszcz, który padał nieprzerwanie przez czterdzieści dni, niszcząc wszystko, co nie znajdowało się na arce. Przykłady te pokazują dobitnie, jak całkowite zaufanie Bogu oraz silna wiara mogą zapewnić przetrwanie nawet w najbardziej niesprzyjających okolicznościach.
Salomon, będąc młodym królem, zwrócił się do Boga z prośbą o mądrość, aby móc sprawiedliwie rządzić swoim ludem. W odpowiedzi otrzymał nie tylko wybitną mądrość, lecz także ogromne bogactwo, pokój i inne liczne błogosławieństwa. Król w trakcie swoich rządów wielokrotnie udowodnił, że dar mądrości nie został mu dany na próżno. Jednym z najbardziej znanych przykładów jego roztropności było rozstrzygnięcie sporu dwóch kobiet, które twierdziły, że są matkami tego samego dziecka. Salomon nakazał przeciąć niemowlę na dwoje, by sprawdzić, która z kobiet jest prawdziwą matką. Ta, która wolała oddać dziecko, byle tylko nie zostało skrzywdzone, została uznana za jego biologiczną. Dzięki swojej empatii i przenikliwości król uratował życie dziecka i przywrócił je jego rodzonej.
Salomonowi przypisuje się także autorstwo Księgi Przysłów — zbioru krótkich, praktycznych maksym i refleksji na temat życia, mądrości, uczciwości oraz bojaźni Bożej. Księga Koheleta (Eklezjastesa), również mu przypisywana, zawiera głębokie rozważania filozoficzne, podkreślając, że prawdziwe spełnienie można znaleźć jedynie w relacji z Bogiem. Salomon wybudował również monumentalną świątynię, która stała się centrum kultu religijnego Izraela i symbolem przymierza Boga z narodem izraelskim.
Pomimo swojej wielkiej mądrości, władca nie był wolny od błędów. Jego liczne małżeństwa z kobietami z obcych narodów, które oddawały cześć innym bogom, doprowadziły do wprowadzenia kultów pogańskich w Izraelu. Zbyt duże skupienie się na bogactwach i luksusach osłabiło jego duchową więź z Bogiem. Mimo to Salomon pozostaje ważnym przykładem tego, jak bliska relacja z Bogiem może przynieść życie pełne mądrości, radości, obfitości i prawdziwego spełnienia. Jego historia jest przestrogą, ale również inspiracją, pokazując, że największym skarbem człowieka nie są dobra materialne, lecz serce oddane Bogu.
Jezus Chrystus — postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Znany na całym świecie, będący fundamentem chrześcijaństwa. Już od najmłodszych lat zadziwiał swoją mądrością. Mając zaledwie 12 lat, nauczał w świątyni, zaskakując uczonych swoją wiedzą o Bogu. Przez wiele lat żył skromnie, w ciszy, przygotowując się do wielkiego dzieła, jakie miał wypełnić.
Około trzydziestego roku życia rozpoczął swoją publiczną działalność. Wędrował po miastach i wsiach, nauczając, czyniąc cuda i niosąc nadzieję. Uzdrawiał chorych, wypędzał złe duchy,
przywracał wzrok niewidomym, zamieniał wodę w wino, uciszał burzę, chodził po wodzie, nakarmił tysiące ludzi kilkoma chlebami i rybami. Wskrzeszał zmarłych, jak córkę Jaira, młodzieńca z Nain czy swojego przyjaciela Łazarza, który powstał z grobu na jego słowo. Dokonywał cudów także na odległość: uzdrowił sługę rzymskiego setnika, wypędził demona z córki Syrofenicjanki czy uleczył syna urzędnika królewskiego. Często nauczał w przypowieściach — prostych, lecz głębokich opowieściach pełnych mądrości. Pokazywał, jak kochać bliźnich, jak przebaczać, jak ufać Bogu i żyć zgodnie z Jego wolą.
Jezus był postrzegany przez ówczesne władze religijne jako zagrożenie dla porządku i został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie za prawdę, którą głosił. Po trzech dniach zmartwychwstał, pokazując, że wiara i Boża moc zwyciężają nawet śmierć. Jego niezachwiana wiara, bezwarunkowa miłość, pokora i oddanie sprawie pozostają do dziś doskonałym wzorem do naśladowania.
Przykłady osób świadomych swojej wiary można długo wymieniać. W dziejach ludzkości pełno było ludzi, którzy zadziwiali swoją wiarą i osiągnięciami. Bo czyż to nie są tacy ludzie jak: Archimedes, Leonardo da Vinci, Albert Einstein, Nikola Tesla, Mikołaj Kopernik, Thomas Edison, Stephen Hawking, Maria Skłodowska-Curie, Ludwig van Beethoven czy Wolfgang Amadeusz Mozart? Czy ich dokonania byłyby możliwe, gdyby nie wierzyli, że można dokonać rzeczy niezwykłych?
A co z wielkimi postaciami historycznymi: Juliuszem Cezarem, Aleksandrem Wielkim, Leonidasem, Hannibalem Barkasem, Władysławem Jagiełłą, Joanną d’Arc, Napoleonem Bonaparte, a nawet tak mrocznymi przywódcami jak Czyngis-chan czy Adolf Hitler, którzy także zapisali się w historii? Wiara odgrywa fundamentalną rołę w każdej dziedzinie życia, niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy świadomi jej obecności.
Szczególnie wyraźnie widać jej udział w świecie sportu, gdzie zawodnicy dzięki wierze, pasji i niezłomnej determinacji przesuwają granice ludzkich możliwości. Przykładami są choćby: Usain Bolt, Cristiano Ronaldo, Michael Jordan, Michael Phelps,
Serena Williams, Michael Schumacher, Wayne Gretzky, Muhammad Ali i wielu innych. To właśnie dzięki wierze, pasji i wytrwałości udaje się osiągać rzeczy, które wcześniej wydawały się niemożliwe.
Pamiętajmy jednak, że wszystko to zawdzięczamy Najwyższemu, który w nas działa. Dziękujmy więc:
„Temu zaś, który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy” (Ef 3,20).
Rozdział 2: Cuda Wiary
Cuda, zjawiska niewytłumaczalne z punktu widzenia nauki, towarzyszą ludzkości od zarania dziejów. Pojawiają się niezależnie od płci, koloru skóry, statusu społecznego czy miejsca na świecie. I niewątpliwie będą pojawiać się dalej. Z różnych zakątków globu nieustannie napływają relacje o nagłych uzdrowieniach osób, którym nie dawano żadnych szans na przeżycie, bądź o wydarzeniach, które z pozoru wydają się niemożliwe.
Jednym z najbardziej niezwykłych przypadków cudu jest historia hiszpańskiego rolnika, Miguela Juana Pellicera, który uległ poważnemu wypadkowi. W jego wyniku doszło do zmiażdżenia prawej nogi, którą ostatecznie amputowano. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem, odciętą kończynę pochowano na cmentarzu szpitalnym. Po amputacji Miguel, poruszając się o drewnianej protezie, rozpoczął pielgrzymki do sanktuarium Matki Bożej z Pilar w Saragossie. Był człowiekiem głęboko wierzącym i często modlił się o uzdrowienie. I pewnego dnia wydarzyło się coś niezwykłego. Po powrocie do rodzinnego domu w Calandzie Miguel doznał cudu.
Kiedy rano się przebudził, odkrył, że jego amputowana noga odrosła i wyglądała dokładnie tak samo jak wcześniej, nawet z tą samą blizną. Wieść o cudzie szybko rozeszła się po okolicy, docierając również do władz kościelnych. Przeprowadzono dokładne śledztwo i przesłuchano wielu świadków, w tym lekarzy, którzy potwierdzili, że amputacja rzeczywiście miała miejsce. Po rygorystycznym dochodzeniu arcybiskup Saragossy oficjalnie uznał wydarzenie za cud. Odrośnięcie nogi u rolnika w wyniku modlitwy jest jednym z najlepiej udokumentowanych przypadków regeneracji kończyny, jaki został oficjalnie potwierdzony.
Kolejny niezwykły przypadek wiary związany jest z osobą Józefa z Cupertino. Ten pobożny chłopak, który po święceniach kapłańskich rozpoczął posługę, wkrótce zasłynął z nadzwyczajnych
zdolności. Podczas modlitwy i w trakcie Mszy Świętej często wpadał w ekstazę i unosił się nad ziemią. Świadkowie twierdzili, że potrafi wznosić się na wysokość kilku metrów, a nawet przemieszczać w powietrzu na znaczne odległości. Jednym z najbardziej zapamiętanych wydarzeń była jego lewitacja przed papieżem Urbanem VIII, gdy w uniesieniu wzbił się ku górze, wywołując ogromne poruszenie wśród obecnych. Zjawisko lewitacji Józefa było wielokrotnie obserwowane przez tłumy ludzi, a także przez biskupów, księży i samego papieża. Jego zdolność lewitacji należy również do najlepiej udokumentowanych przypadków i pozostawia pytanie o granice ludzkich możliwości przy zawierzeniu się Bogu.
Rozważając temat siły ludzkiego umysłu i wewnętrznej determinacji, trudno pominąć historie ludzi, którzy stali się symbolem nadziei i niestrudzonej wytrwałości. Jednym z takich przykładów jest Morris Goodman (jego przypadek został opisany m.in. w książce Sekret), znany obecnie jako inspirujący mówca motywacyjny. Goodman był odnoszącym sukcesy biznesmenem, ale któregoś dnia w wyniku poważnej katastrofy lotniczej doznał rozległych obrażeń, w tym złamania kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia kręgowego. Jego przepona przestała funkcjonować, co sprawiło, że nie był w stanie nawet samodzielnie oddychać. Lekarze orzekli, że nigdy nie odzyska sprawności, nie będzie chodził, mówił, ani nawet oddychał bez pomocy aparatury. Jednak Morris nie zaakceptował tej prognozy. Z wiarą zaczął każdego dnia poświęcać wiele godzin na intensywne wizualizacje powrotu do zdrowia. Wbrew przewidywaniom medycyny, krok po kroku odzyskiwał kontrolę nad swoim ciałem. Po kilku miesiącach potrafił już sam oddychać, a niespełna rok później opuścił szpital o własnych siłach. Dziś inspiruje tysiące ludzi na całym świecie, pokazując, że granice często istnieją jedynie w naszej głowie. Jego historia dowodzi, że wiara, determinacja, konsekwencja i wizualizacja mogą sprawić, że dokonuje się rzeczy z pozoru niemożliwych.
Joe Dispenza — autor bestsellerów i badacz możliwości umysłu. W wyniku wypadku rowerowego doznał poważnego uszkodzenia kręgosłupa. Lekarze zalecali operację z użyciem metalowych
prętów, jednak Joe zdecydował, że spróbuje wyleczyć się samodzielnie, korzystając z potęgi własnego umysłu. Codziennie przez kilka godzin medytował i wizualizował proces regeneracji kręgosłupa. Po kilku tygodniach poczuł pierwsze zmiany, które z kolejnymi dniami coraz bardziej się pogłębiały. Dispenza, zachęcony tymi wspaniałymi rezultatami, wizualizował niestrudzenie dalej, a po dziewięciu tygodniach wrócił do pełnej sprawności. Dziś, na podstawie swojego doświadczenia, naucza ludzi na całym świecie, w jaki sposób świadomość i medytacja mogą wpływać na zdrowie i życie. Jego historia stanowi kolejny dowód na to, jak ogromną moc ma wiara, koncentracja i nieograniczona siła ludzkiego umysłu.
Evelyn Monahan — młoda, 22-letnia kobieta, uległa ciężkiemu wypadkowi samochodowemu, w wyniku którego straciła wzrok, doznała paraliżu prawego ramienia, a dodatkowo pojawiły się u niej napady padaczki. Przez dziewięć lat zmagała się z intensywnym leczeniem i bólem, lecz jej stan nie ulegał poprawie. Kalectwo było jej codziennością, a nadzieja coraz częściej ustępowała miejsca rezygnacji. Pewnego dnia, będąc już na granicy wytrzymałości, przypomniała sobie opowieści z dzieciństwa o nagłych uzdrowieniach ludzi, którym lekarze nie dawali żadnych szans. Postanowiła spróbować i z pomocą przyjaciółki rozpoczęła tzw. psychotroniczne leczenie. Ćwiczyła trzy razy dziennie, a już po dziesięciu dniach odzyskała wzrok, ustąpiły ataki epilepsji, a po kilku kolejnych dniach zniknął paraliż. Ku ogromnemu zaskoczeniu rodziny i znajomych Evelyn została całkowicie wyleczona, a badania lekarskie nie wykazały żadnych śladów choroby. Przykład tego cudownego uzdrowienia stał się inspiracją i nadzieją dla wielu osób na całym świecie. Evelyn Monahan jest też autorką znanego bestsellera pt. Cud metafizycznego leczenia.
Anita Moorjani — kobieta przez cztery lata zmagała się z zaawansowanym chłoniakiem. W wyniku skrajnego wyczerpania zapadła w śpiączkę i doświadczyła stanu określanego jako śmierć kliniczna. Podczas tego doświadczenia przeżyła kontakt z wyższą świadomością, która przekazała jej, że może wrócić do życia i
całkowicie wyzdrowieć, jeśli wybierze życie. Po przebudzeniu w szpitalu lekarze ze zdumieniem stwierdzili, że nowotwór całkowicie ustąpił.
Najczęściej jednak uzdrowienia następują w szczególnych miejscach na świecie. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest źródło w Lourdes, wskazane przez Bernadetę Soubirous. Później uznana za świętą, doznała ona przy źródle wiele razy duchowych wizji. To miejsce objawień Matki Bożej szybko zasłynęło jako ośrodek cudownych uzdrowień. Picie wody i kąpiele w źródle Lourdes stały się początkiem wielu przypadków powrotu do zdrowia, które do dziś wymykają się wyjaśnieniom współczesnej medycyny. Do tej pory biuro medyczne w Lourdes potwierdziło kilkadziesiąt przypadków cudownych uzdrowień, choć w rzeczywistości wielu pielgrzymów świadczy o znacznie większej liczbie niezwykłych wydarzeń.
Jednym z bardziej spektakularnych przypadków było uzdrowienie Pietera De Ruddera. Był on ogrodnikiem, który w wyniku upadku z drzewa doznał poważnego złamania kości piszczelowej. Pomimo licznych prób leczenia, rana przez lata nie chciała się zagoić, a Pieter pozostawał kaleką. Lekarze zalecali nawet amputację. Pewnego dnia usłyszał o oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów rekonstrukcji groty massabielskiej i z pomocą żony udał się tam, by prosić Matkę Bożą o uzdrowienie i przebaczenie grzechów. W trakcie żarliwej modlitwy doznał natychmiastowego uzdrowienia — jego kość w jednej chwili uległa zrośnięciu, zaś rana zniknęła. Świadkowie byli zdumieni, widząc, jak Pieter w jednej chwili odzyskał pełną sprawność. Lekarze, którzy badali go zarówno przed, jak i po zdarzeniu, byli zgodni, że doszło do prawdziwego cudu, zjawiska niewytłumaczalnego z punktu widzenia medycyny.
Także sama św. Bernadeta, wizjonerka z Lourdes, zadziwiła ponownie wiernych. Kilkadziesiąt lat po jej odejściu, w trakcie ekshumacji stwierdzono, że jej ciało pozostało niemal w nienaruszonym stanie: ze sprężystą skórą, bez oznak rozkładu. To niezwykłe zjawisko do dziś uznawane jest za prawdziwy fenomen i coś absolutnie wyjątkowego. Obecnie ciało świętej spoczywa w kryształowym
relikwiarzu w kaplicy klasztoru w Nevers, będąc celem pielgrzymek wiernych z całego świata.
Ludzie często zastanawiają się, jak to możliwe, że ktoś przeżył poważny wypadek czy inne dramatyczne zdarzenie, w którym prawdopodobieństwo przeżycia wydawało się niemal zerowe. Jedni uznają to za niesamowity zbieg okoliczności lub szczęśliwy traf, inni natomiast widzą w tym interwencję Siły Wyższej i łaskę Bożą. W gruncie rzeczy obie interpretacje nie są tak odległe od siebie — jeśli bowiem ktoś ma przeżyć dzięki Boskiej Mocy, to właśnie poprzez niezwykły splot wydarzeń, który dla postronnych osób wydaje się wręcz niewiarygodny. Na potwierdzenie takich cudownych przeżyć można przytoczyć kilka przykładów:
— Vesna Vulović — stewardesa, która przeżyła upadek z wysokości ponad 10 kilometrów po eksplozji bomby na pokładzie samolotu. Jej ciało utknęło w tylnej części kadłuba, który spadł na zalesiony teren w Czechosłowacji. Pomimo licznych obrażeń, w tym złamania czaszki i kręgosłupa, przeżyła i wróciła do zdrowia. Została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa jako osoba, która przeżyła najwyższy znany upadek bez spadochronu.
— Juliane Koepcke — siedemnastoletnia dziewczyna, która w wyniku katastrofy lotniczej nad lasami Amazonii spadła z wysokości szacowanej nawet na 3 km. Przywiązana do fotela, spadła w gęstą dżunglę i przeżyła. Następnie przez jedenaście dni przedzierała się przez lasy, aż w końcu natrafiła na pomoc. Jej wiedza przyrodnicza pomogła jej przetrwać w ekstremalnych warunkach.
— Roy Sullivan — amerykański strażnik leśny — znany jako „człowiek-piorunochron”, został w ciągu swojego życia siedmiokrotnie trafiony piorunem. Przeżył każdy z tych incydentów, choć doznał poważnych obrażeń. Został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako człowiek, który przeżył największą liczbę udokumentowanych uderzeń pioruna.
.
.
— Frane Selak — Chorwat, którego życie było serią niezwykłych zbiegów okoliczności. Przeżył m.in. katastrofę kolejową, lotniczą (wypadł z samolotu i wylądował na stogu siana), a także kilka wypadków samochodowych oraz autobusowych. Jakby tego było mało, wygrał milion dolarów na loterii. Selak był uznawany jednocześnie za jednego z najbardziej pechowych, a zarazem najszczęśliwszych ludzi na świecie.
— Hugh Glass — amerykański traper, który podczas wyprawy handlowej został brutalnie zaatakowany przez niedźwiedzia grizzly. Ciężko ranny, porzucony przez towarzyszy przekonanych o jego rychłej śmierci, nie poddał się. Samotnie pokonał ponad 300 kilometrów przez tereny pełne wrogich plemion i dzikiej zwierzyny, docierając ostatecznie do Fortu Kiowa.
— Anna Bågenholm — młoda szwedzka lekarka, która w trakcie narciarskiej wyprawy wpadła do strumienia, przebijając głową 20-centymetrową warstwę lodu. Jej ciało znajdowało się pod wodą przez 80 minut. Kiedy trafiła do szpitala, jej temperatura spadła do rekordowo niskich 13,7 stopnia Celsjusza, a serce nie biło. Dzięki heroicznej pracy lekarzy i użyciu ECMO, po kilku godzinach reanimacji jej serce zaczęło ponownie bić. Anna przeżyła bez trwałych uszkodzeń mózgu, co udowodniło, że ekstremalne wychłodzenie może w pewnych warunkach chronić organizm przed skutkami niedotlenienia.
— Chris Lemons — nurek nasyceniowy, który podczas pracy na głębokości około 90 metrów stracił dopływ tlenu na kilkadziesiąt minut w lodowatej wodzie. Kiedy go odnaleziono, wydawało się, że nie ma szans na ratunek. A jednak, po resuscytacji zaczął samodzielnie oddychać i powrócił do pełnej sprawności bez uszkodzeń mózgu. Z punktu widzenia medycyny to zjawisko graniczące z cudem.
Te niezwykłe przypadki przeżycia są dowodem, że przy Boskiej ingerencji nawet najbardziej ekstremalne okoliczności nie są w stanie odebrać życia, kiedy jeszcze nie przyszła pora przejścia na tamten świat.
Rozdział 3: Wiara a Talizmany
Od zarania dziejów ludzie wierzyli w swoje szczęśliwe liczby, kamienie, uzdrawiające miejsca, horoskopy czy symbole mające zapewniać powodzenie. Do najpopularniejszych należą: czterolistna koniczyna, słoń z podniesioną trąbą, podkowa, żabka z monetą w pysku, agat muszlowy w biżuterii, królicza łapka, tęcza czy różnego rodzaju amulety i gadżety. Takie przedmioty, określane mianem talizmanów, monet, posążków czy figurek, można dostać niemal wszędzie.
Według wierzeń mają chronić, przyciągać dobro i szczęście, a nawet wpływać na bieg wydarzeń. Pragnąc jeszcze skuteczniej ustrzec się przed pechem, ludzie sięgali również po różne rytuały i przesądy, takie jak:
— trzymanie się za guzik na widok kominiarza,
— wrzucanie monety do fontanny,
— zdmuchnięcie dmuchawca z pomyśleniem życzenia,
— założenie ubrania na lewą stronę przez przypadek,
— podniesienie monety leżącej rewersem do góry,
— wypowiedzenie życzenia przy pierwszej gwiazdce w Wigilię,
— odpukanie w niemalowane drewno,
— zdmuchnięcie wszystkich świeczek na torcie za jednym razem,
— przekroczenie progu domu prawą nogą,
— omijanie drogi, którą przebiegł czarny kot,
— niekładzenie kapelusza na łóżku,
— splunięcie przez lewe ramię,
— nieprzechodzenie pod drabiną,
— krzyżowanie palców,
— unikanie liczby 13,
— nieotwieranie parasola w domu,
— niewitanie się przez próg,
— nieoglądanie się za siebie po wyjściu z domu,
— wypicie ostatniego łyka wina z butelki,
— pocałunek pod jemiołą,
— ugryzienie końca chleba,
— pomyślenie życzenia przy powtarzających się liczbach.
Niektóre z tych rytuałów mogą wydawać się zabawne lub wręcz absurdalne, ale wiele z nich ma swoje korzenie w dawnych wierzeniach i tradycjach, często sięgających okresów pogańskich. A jak jest naprawdę — czy rzeczywiście takie akcesoria i przesądy działają?
Otóż, jeżeli uwierzysz w ich działanie, to rzeczywiście będą oddziaływać na twoje życie. Nie dzieje się tak jednak za sprawą magicznej mocy przedmiotów ani tajemniczego wpływu sytuacji, lecz dlatego, że twoje własne przekonania nadają im siłę. Niektórzy ludzie tak mocno utożsamiają swoją pomyślność z talizmanem czy rytuałem, że w momencie jego utraty ogarnia ich panika. Nieraz boją się wyjść nawet z domu, a lęk przed brakiem szczęścia zaczyna wpływać na wszystkie dziedziny ich życia.
Brak tego, co do tej pory dawało poczucie siły i szczęścia, sprawia, że człowiek staje się bezbronny i zaczyna przyciągać niepowodzenia, co może skończyć się tragicznie. Dlatego, jak to mówią, kij ma dwa końce: z jednej strony rzeczywiście może to pomóc osobie, która uwierzy w symbol lub rytuał, a z drugiej — zbyt silne przywiązanie do nich, w przypadku utraty, może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Tak naprawdę nie ma większego znaczenia, co wybierzesz jako swój amulet. Równie dobrze możesz wziąć zwykły patyk z lasu i stwierdzić, że to niezwykły i magiczny kawałek drewna o czarodziejskich właściwościach. Wystarczy, że nadasz mu znaczenie, uwierzysz w jego wyjątkowe cechy i będziesz go nosić przy sobie. Wtedy stanie się dla ciebie symbolem pomyślności i szczęścia.
Chociaż rzeczywiście łatwiej uwierzyć w moc amuletu, gdy jest on pięknie wykonany i błyszczący. Znane są przypadki, gdy chory otrzymuje od bliskiej osoby ładnie oprawiony przedmiot z dołączoną opowieścią o jego niezwykłym pochodzeniu. Wówczas, dzięki wyobraźni i ogromnej nadziei, potrafi on błyskawicznie wrócić do zdrowia.
Jeżeli już mowa o talizmanach, trudno nie wspomnieć także o relikwiach — fragmentach i pamiątkach związanych ze świętymi, takich jak: Całun Turyński, drzazgi z Krzyża Świętego, chusta św. Weroniki, krew św. Januarego, relikwie św. Bernadetty z Lourdes, relikwie św. Teresy z Lisieux, kości św. Rocha, kości św. Pawła, relikwie św. Faustyny Kowalskiej, relikwie św. Ojca Pio, Chusta z Manoppello, grób św. Piotra, relikwie św. Jakuba, relikwie św. Tomasza, ręka św. Szczepana, Krzyż Pański, Korona Cierniowa, Święta Włócznia, suknia Maryi, pas Maryi i inne. Otoczone wiarą milionów wiernych, stały się przyczyną licznych spektakularnych uzdrowień odnotowanych na całym świecie.
Trzeba jednak pamiętać, że niezależnie od miejsca czy przedmiotu, prawdziwe uzdrowienie i pomyślność zawsze są łaską Bożą.
„Kto dał człowiekowi usta? Kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo niewidomym? Czyż nie Ja, Pan?” (Wj 4, 11)
Zamiast szukać magicznych rozwiązań na zewnątrz, zwróć uwagę na siłę, którą nosisz w sobie. Talizmany, amulety czy symboliczne gesty mogą być pięknym dodatkiem, ale nigdy nie zastąpią twojej wewnętrznej mocy. To nie kawałek drewna ani układ cyfr czynią życie lepszym, ale ty sam swoimi myślami, emocjami, uczuciami, wyborami i działaniami, które podejmujesz, wpływasz na jego przebieg i jakość. Uwierz w siebie tak, jak inni wierzą w swoje szczęśliwe monety — bądź swoim własnym talizmanem. Bo najpotężniejsza siła jest już w tobie.
A jak ma się sprawa z horoskopami? To również bardzo ciekawe zagadnienie, ponieważ biorąc pod uwagę, że sami jesteśmy odpowiedzialni za to, co nas spotyka, wiara w horoskopy może sprawić, że zaczniemy przyciągać to, co ktoś w nich napisał i zasugerował. W efekcie nasze decyzje i sytuacje życiowe mogą stać się w dużej mierze uzależnione od zewnętrznych wpływów. Jeżeli horoskop jest pozytywny, to świetnie — możesz z nadzieją i otwartością spodziewać się samych dobrych zdarzeń i oczekiwać tylko sprzyjających okoliczności. Problem pojawia się jednak
wtedy, gdy przesłanie jest negatywne i w takim tekście kryje się wiele niechcianych sugestii, które mogą nieświadomie ściągać pecha i trudności. Osoby podatne na wpływy często zaczynają wtedy kierować swoje myśli w stronę niekorzystnych rozwiązań, co tylko pogłębia poczucie bezradności i może doprowadzić do choroby.
Co będzie w takim razie najlepszym rozwiązaniem? Odpowiedź jest prosta: jeżeli horoskop ma dla ciebie znaczenie, nie przyjmuj bezkrytycznie cudzych słów. Weź kartkę, długopis i napisz własny horoskop — taki, który będzie wspierał twoje marzenia i cele. Zastanów się na spokojnie, czego najbardziej pragniesz. Pomyśl, na co czekasz i co chcesz przyciągnąć do swojego życia. Następnie zapisz to w formie pozytywnej przepowiedni. Pisząc swój horoskop, zaczynasz skupiać się na tym, czego naprawdę chcesz, i równocześnie przekierowujesz swój umysł na pozytywne scenariusze. Warto wiedzieć, że zapisywanie pożądanych sytuacji na kartce jest skutecznym sposobem, aby szybciej realizować marzenia.
Przykładowy horoskop dla Panny
Miłość i relacje Twoje życie uczuciowe nabierze nowego tempa. Gdziekolwiek się pojawisz, wzbudzasz zainteresowanie, trudno ci się oprzeć. Przyciągasz ludzi swoją energią i naturalnym urokiem. Twój magnetyzm i autentyczność sprawiają, że stajesz się gwiazdą każdego spotkania. Wkrótce spotkasz piękną i wartościową osobę, która obdarzy cię szacunkiem, zrozumieniem, wsparciem, czułością i miłością. Wniesie ona w twoje życie wiele ciepła i radości. Zaufaj swojej intuicji, aby nie przegapić nadarzających się okazji do bliskości i namiętności. W stałych związkach nastąpi umocnienie więzi, a uczucia i przywiązanie będą się pogłębiać każdego dnia.
Praca i finanse Twoja sytuacja finansowa znacznie się poprawi. Do twojego życia zaczną napływać nowe źródła dochodu, a wszystko, czego się dotkniesz, zamieni się w złoto. Możesz spodziewać się napływu ciekawych propozycji i korzystnych wiadomości, które zapewnią dodatkowe finanse. W pracy czeka cię awans oraz duża podwyżka.
Zdrowie i samopoczucie Możesz spokojnie schować wszystkie leki do szuflady. Twój organizm sam zadba o równowagę, jeśli tylko pozwolisz mu na relaks i drobne przyjemności. Unikaj stresu, a twoje zdrowie i kondycja będą źródłem radości. Postaw na harmonię, wtedy żadna choroba nie będzie miała do ciebie dostępu. Dobrze ci zrobi regularna aktywność fizyczna: basen, rolki, rower, siłownia, a przynajmniej codzienny spacer.
Rodzina i przyjaciele Twoje relacje z rodziną wyraźnie się poprawią, jeśli zadbasz o częstszy kontakt — nawet krótka rozmowa może wiele zmienić. Nie bój się prosić o wsparcie i nie zapominaj, jak ważne jest dzielenie się bliskością. Wzajemna troska to bezcenny dar. Przyjaciele staną się źródłem radości i pozytywnej energii, nie odmawiaj więc zaproszeń na spotkania czy wspólne wyjścia.
Rada na dziś Nie bój się zrobić pierwszego kroku w stronę swoich marzeń. Nie czekaj na lepszy moment, właśnie teraz jest odpowiednia chwila! Nawet drobna zmiana może przynieść wielkie rezultaty. Uśmiechaj się częściej — uśmiech otwiera drzwi, łagodzi napięcia, poprawia atmosferę i przyciąga dobrych ludzi. Pamiętaj, że pozytywna energia zawsze wraca zwielokrotniona.
Horoskop możesz dowolnie modyfikować, dopasowując go do tego, czego w danym momencie najbardziej potrzebujesz. Samo zapisywanie swoich pragnień wzmacnia wizję i porządkuje myśli, co sprzyja ich spełnianiu. Gdy coś zapisujesz, twój umysł traktuje to jako bardziej realne, dlatego warto wykazać się pozytywną kreatywnością.
Kolejnym zagadnieniem jest wróżenie, które towarzyszy człowiekowi praktycznie od początku ludzkości. Wróżki i wróżbici występują w różnych kulturach na całym świecie, a ich metody bywają bardzo zróżnicowane. Do najpopularniejszych należą:
— Wróżki romskie (Cyganki) — czytające z kart (np. tarota), z dłoni (chiromancja), fusów z kawy czy kryształowej kuli.
— Wróżki runiczne — rzucające i interpretujące runy.
— Tarociści — specjalizujący się w interpretacji kart oraz intuicyjnych przesłań.
— Astrologowie — analizujący układ planet i gwiazd, tworzący horoskopy osobiste, partnerskie oraz różne prognozy.
— Medium spirytystyczne — kontakt z duchami, channeling, sesje z tablicą Ouija.
— Numerolodzy — analizujący liczby związane z datą urodzenia, imieniem czy ważnymi wydarzeniami życiowymi.
— Szeptuchy i znachorki — korzystające z modlitw, ziół, zaklęć oraz rozmaitych rytuałów.
— Kapłanki voodoo — odprawiają rytuały, nawiązują kontakt z duchami, składają ofiary i tworzą amulety ochronne.
— Kapłanki delfickie i inne wyrocznie — praktykujące transy, wizje i symboliczne przepowiednie.
— Wróżki feng shui — zajmują się analizą energii, układu przestrzeni oraz chińskiej astrologii.
Wróżenie można trochę porównać do horoskopów, jednak różni się ono tym, że bezpośredni kontakt i cała mistyczna ceremonia sprawiają, iż oddziaływanie na człowieka może być silniejsze. To z kolei niesie ze sobą większe zagrożenie w przypadku niekorzystnej wróżby, a szczególnie dla osób podatnych na sugestię, które przebieg takich obrzędów mogą odebrać jako nieuchronny los. Wielu ludzi, także znanych postaci, jak Napoleon Bonaparte czy John D. Rockefeller, poprzez wiarę w pozytywne wróżby osiągnęło sukcesy i fortuny. Zdarzały się jednak również sytuacje odwrotne, gdy niekorzystne przepowiednie prowadziły do niepowodzeń, a nawet tragicznego końca. Przykładami mogą być król Henryk II czy John Lennon, którzy według relacji mieli paść ofiarą niesprzyjających wróżb lub uroków.