E-book
31.5
drukowana A5
54.3
drukowana A5
Kolorowa
79.29
Szepty Wszechświata

Bezpłatny fragment - Szepty Wszechświata


3.8
Objętość:
220 str.
ISBN:
978-83-8245-920-3
E-book
za 31.5
drukowana A5
za 54.3
drukowana A5
Kolorowa
za 79.29

I

Małe, zwykłe rzeczy które kocham

Czasami trzeba poświęcić odrobinę czasu, by móc zrozumieć samego siebie. Poznać i zaakceptować, jakoś odnaleźć się w tym wielkim świecie i co najważniejsze, nie zgubić.

Zapach ulubionych kwiatów

mojej zmarłej babci, ponieważ zawsze będę pamiętać zapach jej ulubionych kwiatów

i ciepły uśmiech


jeśli śmierć przyjdzie po mnie niezapowiedzianie

pukając do mych okien deszczem i uchylając ciemność

zza mych drzwi

wypowiem jej imię


choć nic się nie zmieni to wszystko ulegnie zniszczeniu

zostanę tutaj na zawsze nawet gdy moje nogi poniosą mnie

w inne miejsce mając wrażenie jak gdybym

nie była już sobą


zostanę ja

i ty

i wszystkie te słowa i miejsca

które zdarzyło nam się odwiedzić

wspomnienia ujęte na zdjęciach i gdy otworzę swe oczy

wciąż będę w tym samym domu o jasnych ścianach

i zapachu kwiatów

które tak bardzo kochałaś

czekając, aż znów opowiesz mi o dawnej sobie


i mogłabym skłamać, powiedzieć, że tego nie chcę

bo zbyt bardzo mnie to boli, rozcina serce i umysł

choć nic się nie zmieni

to wszystko na co spojrzę i co usłyszę

będzie zupełnie inne niż przedtem


i będzie to jak sen

gdy zaczniesz śpiewać swoją ulubioną melodię

w tak dobrze znanym mi pokoju obejmie mnie wrażenie

jak gdybyś tak naprawdę nigdy nie odeszła z tego świata


nic nie będzie cięższe

niż wcześniej,

nic nie będzie też lżejsze

jak mogłabym sobie zamarzyć


będę tylko ja

i ty

i cała reszta tych rzeczy

za którymi dane było mi tęsknić tak długo


i mogłabym skłamać, powiedzieć, że tego nie chcę

ponieważ nic się nie zmieni nawet gdy stanie się

zupełnie inne

i powiesz mi wtedy


jest tu tak cicho i ciemno

ale nie martw się bo jest w porządku nawet gdy czasem

nic nie jest lepiej

więc pozwól mi cię ze sobą zabrać ponieważ jest tu tak cicho

w tym domu, mogę dostrzec jak udręka pokrywa twoje oczy

ból powoli rozrywa cię na kawałki

choć nic nie jest teraz lepiej


i nawet gdy śmierć przyjdzie po nas niezapowiedzianie

będziesz wiedzieć


choć nic się nie zmieni

to znów będę wołać cię po imieniu

by słońce mogło pokryć nasze całe twarze

i nic cię nie zrani

i nic cię nie zasmuci

jak kiedyś

pozwolę ci zabrać mnie ze sobą byś uleczyła zranioną duszę

i podziękuję ci za wszystko co dla mnie zrobiłaś


i pozostanę w tym samym domu

wracając do dawnych czynności

słuchając twych opowieści od rana żartując

śmiejąc się i wspominając

choć cisza wypełni nasze niektóre dni i rozmowy

a zmęczenie zaświeci nam w oczach to nic

nie będzie już takie samo

jak przedtem za życia


nic nie będzie cięższe

nic nie będzie też lżejsze

nauczę się cierpieć

i płakać

nauczę się uśmiechać i cieszyć razem z tobą


pozwolę sobie odejść

gdy powiem wszystkiemu

żegnaj


i opowiem ci, jak pusty wydawał się świat

przez te wszystkie lata bez ciebie

jak trudno było mi niejedne dni przeżyć

kiedy ból odbierał mi możliwość oddychania

stwarzał nieporządek w mojej głowie i jak dobrze

jest móc cię w końcu zobaczyć

złapać za rękę i uśmiechnąć


i jest tu tak cicho i spokojnie

choć nie wydaje się być teraz lepiej

pozwolę śmierci mnie zaprowadzić do domu

do ciebie

Dbajmy

dbajmy o swoje ciała stworzone ze szkła

tak łatwego do rozbicia w których czujemy się niepewnie

że dotykając naszymi ustami

ust innego człowieka czujemy ogarniający nas przy tym

wstyd i strach

jakbyśmy przywierali nimi do ostrych i zimnych odłamków


choć nie istnieje żaden powód by wstyd i strach

odpychał nas

od walczenia o ludzi i uczucia

jakich tak mocno pragniemy za dnia

to wciąż zdarza nam się wyniszczać

swoje piękne ciała pokrywać ciemnością własne umysły

z natłoku emocji w środku nocy zjadających nas samych


i przeglądając swoje kształty

wmawiamy sobie że nie wyglądamy elegancko i

wystarczająco dobrze

dla samych siebie i dla kogoś innego

szukamy lepszego stroju choć żaden nie wydaje się dla nas

odpowiedni by móc uczynić jak najlepsze wrażenie

a rany, tak dawno już zagojone na skórze

są teraz bliznami, którym nie udało się w pełni zniknąć

po opiniach i komentarzach innych ludzi.


i nie stawiając granic w bliskości i dotyku

by jedynie zadowolić człowieka którego pragnie nasze serce

przekraczamy je nawet jeśli nigdy nie zamierzaliśmy

ich przekroczyć.

ceną za to jesteśmy my sami

szacunek do swojego ciała i osoby

jako człowieka z zasadami maleje

przestajemy dbać o swoje ciała i czerwone światło przenika

przez palce

moralność znika jak materiał ściągnięty przez głowę


i dbajmy o swoje umysły

o to co wypełnia nasze głowy nocą

zacznijmy mówić co czujemy

bez obaw niezrozumienia przez pozostałych

krzyczeć na głos czego pragniemy i szeptać

po cichu na ucho

za czym tak bardzo tęsknimy

nie bójmy się słuchać swoich myśli

by nauczyć się odróżniać to co dla nas dobre

bez tego co zbędne

i niepotrzebne

Słonecznik

mojej siostrze, mam nadzieję, że słonecznik rozświetli jej nie tylko dzisiejszy

dzień lecz i wiele dni


co dzień

przynoszę do twojego domu słonecznika

mając nadzieję że tym razem zobaczę znów uśmiech

na twojej twarzy


i wtedy pytasz


dlaczego przyniosłaś mi go w ten ponury dzień


ponieważ słonecznik jest jak słońce

jakiego brakuje niektórym z nas nie tylko dzisiejszego dnia

lecz zdarza się że nawet i przez całe życie

bo jest jak tęcza o poranku po deszczowej nocy

jak miód rozpływający się na twoich ustach


i dziś również przynoszę ci tego pięknego słonecznika

mając nadzieje odrobinę większe

niż wczorajszego dnia że zobaczę dzięki temu

radość na twojej twarzy


pytasz mnie

trzymając go mocno w dłoniach


dlaczego słonecznik


i nie potrafię wyrazić tego co czuję żadnymi słowami

nie ważne jak długo bym się nad tym zastanawiała

stojąc wtedy przed tobą


ponieważ jest lepszy niż róże które ranią nas

ostrymi kolcami w dłonie choć są

najpiękniejszymi kwiatami

na świecie dla tak wielu

lepszy niż jakikolwiek kolor tulipanów

i zapierających dech w pierś narcyzów


jest o wiele lepszy od pozostałych kwiatów


odpowiadam

ponieważ uśmiechasz się na jego widok i rozjaśniasz

każde pomieszczenie w tym domu i jego

najmniejszy skrawek

jak jest też i moim ulubionym kwiatem

ze wszystkich jakie rosną na tej ziemi

bo sprawia że i ja również się uśmiecham

Kuracja

działasz na mnie jak lek

mając tak wielką władzę nade mną kiedy budzisz

mnie pocałunkami

rankiem bawiąc się przy tym moimi włosami

choć mi nie udało się nawet otworzyć jeszcze oczu po

wczorajszej nocy


mówisz wtedy o tym jak bardzo mnie kochasz

twoje usta wędrują w kierunku mojej szyi

pozostawiając po sobie ślad na mojej skórze

i ani przez chwilę nie pozwalasz mi odpocząć

odetchnąć, bo doskonale wiesz jak bardzo to lubię


i jesteś dla mnie jak prawdziwa terapia

kiedy zabierasz kołdrę dla siebie by móc

spojrzeć na mnie całą

nucąc pod nosem piosenkę jakiej nigdy nie udało mi się

wyrzucić ze swojej głowy

oczyszczasz moje ciało z wątpliwości i zawiedzeń

gdy każda minuta wydaje się być z tobą za krótka

ponieważ jestem przy tobie tak bardzo szczęśliwa


i śmieję się

kiedy opowiadasz żarty jakie rozumiem tylko ja

nawet jeśli wcześniej uważałam się za smutną dziewczynę

to właśnie ty uczysz mnie bycia kobietą która kocha

swoje ciało i umysł

wszystkie drobne niedociągnięcia

od teraz przestają mieć znaczenie


mówisz


jeśli czujesz że robisz dobrze

choć innym wydaje się że postępujesz źle i popełniasz błąd

nie przestawaj tego robić i nie rezygnuj

bo tak samo jak ja wiesz że twoje serce zawsze

za tobą podąży

i ci którzy naprawdę cię kochają będą cię wspierać

nie ważne co zrobisz i powiesz

bo tylko głupcy i ludzie słabi będą próbować pociągnąć

cię w dół

dlatego kochanie pamiętaj by ich nie słuchać


i masz nade mną tak ogromną władzę leżąc ze mną

przez cały dzień w łóżku i kiedy trzymasz mnie tak mocno

jak gdybyś próbował uchronić mnie przed całym światem

już nie przede mną samą i czuję się wtedy bezpieczna

kochana

ważna, bo jest mi tak cholernie dobrze


i jedyna miłość jaką wtedy znam, to ta, którą ty mi dajesz

miłość ucząca cierpliwości i poświęcenia

taka dla której niejedna noc została nieprzespana

i okazała się być tego w pełni warta

miłość posiadająca swoje złe i dobre dni

ciche i głośne wieczory gdy ciemność przychodzi

by wyłonić na wierzch nasze wszystkie błędy

deszczowe dni jak i słońce zakryte chmurami


jedyna miłość którą wtedy mam to ta, którą daję tobie ja

na jaką tak długo dane było mi czekać

jest piękna, czysta i tak bardzo prawdziwa

gdy jesteś tym jedynym na którego patrząc

staję się szczęśliwa

tym jedynym o którym myślę całe dnie i tym jedynym

o którym mówię

jest to dla mnie jak terapia i jest mi tak dobrze, jak nigdy

ponieważ jedyna miłość o jakiej zawsze marzyłam

to jest właśnie nasza miłość

Delikatne

kobiety

potrafią być tak delikatne

kiedy malują swoje usta szminką by podkreślić

ich piękny kształt marząc

by ktoś obdarował je pocałunkiem tego wieczoru

przebierając się siedem razy w ciągu jednego dnia

by zwrócić na siebie uwagę ze strony mężczyzn

znajdując czas na swoje własne przyjemności

jednocześnie zaprzątając sobie przy tym głowę

błahymi sprawami


kobiety

potrafią być tak bardzo delikatne

kiedy przemawiają głosem wolności wspierając

inne kobiety w potrzebie

walcząc o swoje prawa i marzenia schowane

w swoich sercach


kobiety

potrafią być delikatne zostawiając za sobą to

co dla nich niewłaściwe

kiedy nie muszą krzyczeć, używać siły i łez bo potrafią być

tak bardzo delikatne we wszystkim co robią


nazwij to jak chcesz

jednakże kobiety delikatne są tymi najsilniejszymi


i delikatne kobiety są jak kwiaty

które łakną bliskości, odrobiny zainteresowania i miłości


promieni słońca na swojej twarzy jak przyjemnego dotyku

i łez zrozumienia jak kropel deszczu spadających

od czasu do czasu z przejrzystego nieba

i delikatne kobiety potrzebują dobrego gruntu

pod nogami jak bezpieczeństwa i stabilizacji

pewności


kobiety są jak kwiaty

łaknące odrobiny pielęgnacji ze strony drugiego człowieka

by móc powitać dzień z uśmiechem i zakwitnąć


my kobiety

jesteśmy delikatne tak jak kwiaty

Perła

nie potrafisz usłyszeć mojego krzyku o pomoc

nie, ty go nie słyszysz ponieważ ja nie odzywam się

nawet ani słowem

zamiast tego zamykam się w sobie po cichu i buduję ścianę

między mną a światem

jestem ukryta jak perła w muszelce


na brzegu tej przepięknej plaży odpoczywam ze spokojem

na ziarenkach piasku

i nikt mnie tutaj nie dostrzega, nie odczuwa mojego bólu

który ukryłam głęboko pod wodą

tak aby nie został on przeniesiony na obce mi serca i umysły

ponieważ tak bardzo bym nie chciała

by został on odnaleziony

i co gorsza zrozumiany

tak bardzo bym nie chciała by mój ból

stał się również bólem innych ludzi


moje łzy słońce wysusza swoimi promieniami

tak wspaniale przeźroczyste i pełne cierpienia

i nawet kiedy jesteś tuż obok mnie

wciąż mnie nie dostrzegasz

nie czujesz ani nie słyszysz

choć jestem na wyciągnięcie twojej ręki

pozostaję dla twoich oczu dalej niewidzialna


i całe szczęście, że nie pytasz o nic, nie próbujesz uratować

bo tutaj na tej przepięknej plaży w zamknięciu

jest mi najlepiej

jestem ukryta jak perła w muszelce


i choć bym krzyczała, ty wciąż nie potrafiłbyś usłyszeć

mojego zdartego gardła

zobaczyć opuchniętych powiek

przez opuszczone dotychczas przeze mnie łzy

dlatego też pozostaję cichutko w ukryciu

z dala od innych i świata


tutaj, jest mi dobrze samej

na brzegu tej przepięknej plaży

umieram ze spokojem na ziarenkach piasku

i jestem ukryta jak perła w muszelce

Szczęśliwe miejsce

mówisz mi że w niektóre dni czujesz jak gdyby

zbyt wiele działo się

w twojej głowie

odpowiadam ci jak bardzo doskonale to znam

ponieważ byłam w tym samym miejscu

i szepczesz z zaciśniętymi pięściami i łzami o tym

jak w niektóre noce

twoje ciało marznie

choć przecież mamy już lipiec i nawet temperatura

we własnym pokoju jest zbyt wysoka dla nas obu


twoje myśli jak oszalałe kontrolowane są

jedynie przez własny strach

marzenia spychasz na bok i stawiasz obok nich ambicje

o które jeszcze niedawno walczyłeś

krzyczysz prosto w moją twarz że coś jest z tobą nie tak

z pewnością coś jest nie tak

ale ja biorę twoje ręce w opiece i próbuję uspokoić silne nerwy

głaszczę cię wtedy dłonią po plecach byś mógł poczuć

odrobinę bezpieczeństwa jakiego potrzebujesz


mówię


nic nie jest z tobą nie tak

dlatego proszę też nie myśl w ten sposób

bo dobrze wiem, że nikt nigdy nie rozmawiał z tobą o tym

jak czuć się zdrowo, pewnie, bezpiecznie

i w pełni kochanym

i nie wiesz tak naprawdę jak się zachować

kiedy sytuacje okazują się dla ciebie zbyt ciężkie

nie wiesz do kogo zadzwonić o radę by rozwiązać problem

i zupełnie nie masz pojęcia jak się z tym uporać

jak sobie poradzić


i to jest w porządku, ponieważ byłam w tym samym miejscu

dlatego też chciałabym byś wziął głęboki oddech

i zamknął swoje oczy

spróbował oczyścić umysł i odepchnąć od siebie cały stres

ponieważ jestem z tobą ja


i opowiadasz mi jak bardzo ciężko jest ci się nieraz odnaleźć

wśród ludzi, bo nie ważne gdzie jesteś ty wciąż nie potrafisz

odpowiadam ci że wcześniej przez bardzo długi okres

czułam to samo

strach miał nade mną przewagę

i nie potrafiłam znieść zupełnie niczego, zupełnie nikogo

i czasem tak samo jak ty czuję się wyłączona z życia

mając wrażenie, jak gdybym śniła

samotne dnie i jeszcze samotniejsze niekończące się noce

spychają mnie w przepaść

i czasem tak samo jak ty nie potrafię tego zrobić

złapać normalnie oddechu, krztusząc się własnym bólem


ale nic nie jest z tobą nie tak

ponieważ wiem że ty jedynie cierpisz

i wiem że tak samo jak ja zmagasz się z własną tragedią,

demonami w swojej głowie

i nie wiesz co tak naprawdę mógłbyś zrobić by to naprawić

i to jest w porządku

ponieważ jestem tutaj teraz ja, by móc się tobą zaopiekować


i tak samo jak ty, czasem nie potrafię sobie poradzić,

odnaleźć się w tym wielkim świecie

nie wiem którą drogę wybrać i jaką podjąć decyzję by

nie popełnić błędu

nie spaść jak gwiazda z nieba


ale wiem że tak samo jak mi, uda ci się to zrobić

kiedy nauczysz się jak dbać o swoje ciało i umysł

to będzie lepiej, o wiele lepiej

i obiecuję ci że gdy będzie trzeba będę z tobą

płakać i śmiać się

ponieważ jest jeszcze tak wiele rzeczy przed nami

na które warto czekać

więc poczekajmy


tak byś nie musiał już więcej chować się przed światem

i przede mną

nie zamykał się w swoim pokoju i nie uciekał

tak by moje prośby stały się niesłyszalne

i kiedy zadzwonisz by poprosić o pomoc ja odbiorę

przyjadę

pomogę ci się uspokoić i odgonię wszystkie twoje nerwy


ponieważ jest jeszcze tak wiele pięknych chwil

i ludzi przed tobą jakich poznasz

jest jeszcze tak wiele marzeń które będziesz chciał spełnić

i rzeczy które będziesz chciał zrobić

proszę nie rezygnuj z siebie, nie poddawaj się

bo przyjdzie dzień w którym odnajdziesz swoje

szczęśliwe miejsce

i będzie dobrze

Niedopasowana

słucham swoich przyjaciół kiedy późną nocą

znajdujemy się w nieznanym dla mnie barze

alkohol wirujący w mojej krwi nie potrafi odepchnąć

ani przez chwilę napięcia

i kiedy oni żartują, śmieją się i tak wspaniale

rozumieją między sobą

ja czuję się jedynie zmęczona, niedopasowana


myślę wtedy o miejscach do których tak bardzo nie pasuję

i kiedy słucham swoich znajomych z pracy

to nie potrafię już tak dłużej

rozmawiają oni wtedy o swoich marzeniach

pragnieniach i minionych dniach których

tylko mi wciąż brak

podczas gdy oni planują, rozmyślają i wspominają

ja tylko czuję się zażenowana, zdenerwowana


i powtarzam sobie wtedy, że to kolejne miejsce

w jakim nie jest bezpiecznie, dobrze


rozmowy przez długie godziny nie dają rady bym

gdziekolwiek została

poczuła się tak jak wszyscy inni

nie, nie jestem taka jak wszyscy pozostali


i ludzie w autobusie, pociągu, sklepie i we własnym domu

wyglądają dla mojego oka na szczęśliwych

zrozumianych i dopasowanych

ale jestem tylko i wyłącznie ja

ta która nigdy nie może poczuć się dobrze

choć tak bardzo chciałabym by oni wiedzieli

co takiego okropnego siedzi w mojej głowie i sercu


poznali moje myśli i wiedzieli, że podczas gdy oni piją

kolejne piwo

ja marzę o tym by jak najszybciej zniknąć z tego miejsca

uciec od nich jak najdalej

i za każdym razem, kiedy wracam żałuję że nie jest łatwiej

nie, nie jestem taka jak wszyscy


i choć tak bardzo chciałabym by oni pomogli mi to naprawić

wiem że nie będą potrafili

bym mogła wraz z nimi się uśmiechać

zamiast gryźć swój własny język

nim nie poczuję smaku krwi

przestała udawać zadowoloną

kiedy tak naprawdę wypełnia mnie wielkie zawiedzenie

ale nie ma w tym miejscu niczego,

dzięki czemu bym się uśmiechnęła, nie


i nic nie zmusi mnie do tego bym wytrzymała

podziała się gdziekolwiek na dłużej

poczuła się tak jak wszyscy inni

nie, nie jestem taka jak oni

Niebieski

świat przy mnie dla innych stworzony jest

z koloru niebieskiego

i ludzie których w nim spotykam na drodze

są również pokryci

tą samą barwą a jedzenie w drogiej restauracji

zamówione wraz z herbatą bez dodatku cukru

jest dla mnie jak czyste niebo


i kiedy wracam samotnie do domu

w obecności własnego smutku po wyczerpującym dniu

niczym dla mnie nieróżniącym się od poprzedniego

i jeszcze po przedniejszego

ściany w sypialni pokryte są chmurami w mojej głowie

i zakrywają one światło

woda jaką opłakuję swoje zdrętwiałe ciało podobna jest

do kropel zimnego deszczu

i jestem zbyt smutna, zbyt bardzo przestraszona

by odważyć się wypowiedzieć te słowa


i lepiej mi jest bez ludzi na tym świecie

bo nie ważne jakim pomalują mnie kolorem

niebieskiego nigdy nie uda im się przykryć

ich szczerość sprawia, że moja skóra traci swój blask

i oliwkowy kolor

zostaje na mnie jedynie bladość

bo nie mówię o sobie im zbyt wiele, choć widzą więcej

niż ja sama potrafię dostrzec w sobie


mówią


wolelibyśmy mieć kawałek twojego ciała niż tego

co siedzi w twojej głowie

i przepraszamy cię, ale nie potrafimy już tak dłużej przy tobie być

ponieważ sprawiasz, że nasz świat również staje się niebieski,

jak twój


i nie proszę ludzi o czas, ani o jakiekolwiek zrozumienie

bo wiem

że nie będą oni potrafili mnie zrozumieć ani trochę

ponieważ to co znajduje się w mojej głowie już na zawsze

tam pozostanie

moje dłonie koloru niebieskiego nie przestaną niszczyć tego

co wcześniej zbudują

i wiem, tym razem wiem że to ja jestem tą jedyną

która sprawia że świat staje się niebieski dla innych


bo odbieram im chęci i energię do życia kiedy choć

przez jeden dzień

nie potrafię się zwyczajnie uśmiechnąć

żyję wiecznie we własnym zgubieniu i cierpieniu

i tak doskonale widzę

jak ludzie wokół mnie spędzają coraz mniej czasu

wymyślają oni

próżne wymówki i znikają nagle

ponieważ im więcej są przy mnie

tym mniej czują się dobrze i zdrowo


ale lepiej mi jest bez ludzi na tym świecie

ponieważ jedynie sprawiam

że stają się oni smutni, zawiedzeni

wyczerpani, rozdrażnieni i wyssani tak samo jak ja

i nawet kiedy przykryję się wszystkimi kolorami świata

to mojego ciała nigdy nie opuści ten jeden

i jestem zbyt smutna, zbyt przyzwyczajona

by spróbować go z siebie zmyć


niebieski już na zawsze pozostanie moim ulubionym

Małe rzeczy, które kocham

istnieje kilka małych rzeczy które kocham, jak żadne inne

jest to na przykład zrobione zdjęcie w nieodpowiednim

momencie

kiedy nie jestem dobrze na nie przygotowana

lecz kocham do niego wracać, oglądać znów na nowo

zapach świeżo mielonej kawy

gdy siedzę w swoim ulubionym

miejscu tak cichym i spokojnym

głos ludzi, z jakimi tworzę kolejne wspomnienia w głowie

ich śmiech

i uśmiech


śpiewanie jednej z tych piosenek jakie potrafią doprowadzić

mnie do łez

lecz ja i tak nie przestaję jej wtedy słuchać

obejrzenie filmu którego wcześniej nie miałam

okazji dokończyć

trzymając kubek gorącej herbaty w swoich dłoniach

owinięta kocem

dotknięcie kartek nowo wydrukowanej książki

i nacieszenie tym swoich oczu, jak tylko można

mówienie komuś

kocham cię, przepraszam, dzień dobry i dobranoc

jak i jesteś dla mnie najważniejszą osobą na tym świecie


deszczowe noce i błyskawice oświetlające mój ciemny pokój

kiedy światła są zupełnie zgaszone

swetry w zbyt wielkim rozmiarze założone na moje ciało

związane w nieładzie włosy

winylowe płyty, obrazy namalowane w pośpiechu

i ciepło dłoni drugiego człowieka


jest odrobinę rzeczy, które kocham i sprawiają one

że moje życie jest tak bardzo proste, normalne

jednocześnie wyjątkowe i magiczne

Ktokolwiek

o tak wielu rzeczach nie potrafię normalnie porozmawiać

być może właśnie dlatego o nich piszę by móc wyrzucić je

ze swojej głowy ponieważ kiedyś bywało przy mnie

tak wielu ludzi

i kochali oni słuchać tego co mówię, jak mówię

teraz zaledwie są tym zmęczeni i znudzeni


i być może pisząc te słowa teraz

chciałabym by ktokolwiek wiedział

jak się czuję, tak bardzo zmarnowana, martwa

muzyka nie może zagłuszyć dudniącego bólu

w mojej czaszce

po kolejnym przepłakanym dniu

kto wie, zapewne lubię taki stan który doprowadza

mnie do szaleństwa


i być może to dlatego że byłam kimś kogo

uwielbiało się widywać

każdego dnia, lecz teraz unikać

więc zamykam swoje oczy i pozwalam depresji wejść

cichutko pod moją kołdrę, do szafy i na okna

zasłonić je swoją ciemnością by znów nastał mrok

właśnie taki do jakiego jestem przyzwyczajona

dlatego, że byłam kimś kto nigdy nie powinien wierzyć

że uda się mu wygrać z własnymi potworami


i o tak wielu rzeczach nie potrafię normalnie pisać

trzeźwo myśleć

doskonale widzę jak cienie pod powiekami rosną

na wielkość chmur

i dzień krwawi z moich ran

więc zamykam swoje usta i przestaję rozmawiać, pisać

krzyczeć i rozmyślać

być może to dlatego, że byłam kiedyś kimś szczęśliwym

i spełnionym

teraz jedynie smutnym


i tak bardzo chciałabym

by ktokolwiek wiedział jak się czuję

zrozumiał choć cząstkę mnie

nawet jeśli nie mogę przybrać dawnej formy

i nałożyć na siebie uśmiechu to nigdy nie jest tak samo

pozwoliłabym wejść sobie do własnego umysłu,

zamknąć się na otaczający mnie chaos

tylko po to by ktokolwiek zechciał poczuć to, co czuję ja


być może to dlatego, że kiedyś byłam kimś tak łatwym

do poznania i zrozumienia

pokochania i potrzymania w swoich ramionach

zażartowania

teraz jedynie jestem kimś

kto zamknął się w sobie na cały świat

innych ludzi

uciekł w miejsce gdzie noc i dzień nieprzerwanie

wspólnie płaczą


być może to dlatego że kiedyś byłam kimś

kto kochał samego siebie

teraz jedynie nie potrafi znieść własnego odbicia w lustrze

Pocałunek na pożegnanie

każdy dzień wydaje się być dla mnie tak samo

pochmurny i zły

zupełnie niepodobny do takich kiedy całowałeś mnie

na pożegnanie przed wyjściem

otulałeś swoim zapachem bym jeszcze przez chwilę mogła

poczuć ciebie na swoim ciele

nawet jeśli to tylko i jedynie perfumy to zupełnie

wystarczyło by mój dzień stał się od razu piękniejszy


i nawet po twoim wyjściu

pocałunek wciąż pozostaje na moim czole

policzkach i suchych wargach

śniadanie od razu smakuje lepiej i zasłony zostają schowane

tak by słońce mogło wkraść się do naszej sypialni

małymi krokami odrobinę do mojego serca i przy okazji

namalowało radość na twarzy


i nawet po wzięciu prysznica by móc pokryć się

kroplami lawendy

twój zapach wciąż jak nigdy niezmyty, nigdy niezakryty

pozostaje na moim ciele

powietrze od razu staje się świeże i zimne

potrzebne do wciągnięcia go przez płuca

paznokcie nie haczą już więcej o skórę i palce

nie ranią już ciała


z pocałunkiem na pożegnanie od ciebie

dzień staje się od razu lżejszy

dzięki niemu jestem gotowa by znów pozwolić się zranić

zgubić i zapomnieć

stare wspomnienia nie zadają mi już tyle bólu

i przyszłość wydaje się w końcu lepsza

muzyka nie wprawia mnie w smutny nastrój

zamiast tego włączam szczęśliwą melodię


ale teraźniejsze dni nie przypominają już tych

kiedy otulałeś mnie swoim zapachem

może wrócisz, by znów ucałować mnie na pożegnanie

przed swoim odejściem

by po raz ostatni sprawić że mój dzień stanie się dobry


proszę, pocałuj mnie na pożegnanie ostatni raz

Brzydka sztuka

staję się sztuką kiedy jak z gliny tworzysz nową wersję mnie

wykręcasz moje ręce na każde możliwe strony jak gdybym

tańczyła balet

przyczepiasz cechy jakich nigdy wcześniej

w sobie nie miałam

i co najbardziej zabawne zmieniasz nawet brzmienie

mojego głosu

którego tak bardzo nie potrafisz znieść


mówisz


potrzebujesz kilku zaledwie drobnych poprawek

kochanie, pozwól mi cię zmienić, bym pokochał cię

jeszcze bardziej


i gdy tworzysz ze mnie prawdziwą sztukę, piękną i tak

niesamowitą

ludzie w końcu zaczynają mnie dostrzegać i podziwiać

zachwycają się oni z zazdrości

ale ja pytam wtedy samą siebie


gdzie podziały się te wszystkie części mnie

które wyrzuciłeś do kosza

zastępując mnie całkowicie czymś innym

co nie wygląda na mnie ładnie

wszystkim, co nie pasuje do mojego obrazu


i dopiero po fakcie gdy jest na to za późno

zaczynam rozumieć

że stałam się brzydką sztuką

w rękach ludzi, którym na to pozwoliłam

ponieważ nigdy nie kochali tej prawdziwej wersji mnie


ale ja znów pytam samą siebie


przecież byłaś taka piękna, tak bardzo piękna

więc dlaczego pozwoliłaś im się zmienić?

i stałaś się kimś, kim nigdy nie chciałaś?


teraz wiem, że ta miłość nigdy nie była tego warta

by pozwolić innym stworzyć nigdy nieistniejącą

wersję mnie aby móc się zadowolić iluzją

Dom

jedyny dom jaki znam to własne wnętrze

do którego wracam każdej później nocy

tak bardzo zimne i puste że w chwili gdy udaje mi się

zasnąć to odchodzę od swoich zmysłów

ponieważ nigdzie nie czuję się dobrze choć przecież

ludzie tak często potrafią mi powiedzieć


kochana, proszę czuj się jak u siebie


ale tak naprawdę nigdy nie mam okazji, by odpowiedzieć

że nie znam tego uczucia

i nie ważne ile odwiedzam miejsc

i domów do jakich udaje mi się przedostać

by zobaczyć tyle sytuacji jakich mi nie było dane przeżyć

napełnić się uśmiechami i obcymi łzami

i nie ważne ile zaparzono mi razy herbaty

poczęstowano na powitanie ciepłem i dobrocią

ja wciąż nie wiem jak to jest czuć się w ten sposób

jak to jest być we własnym domu


i odnajduję siebie samą, marząc by któregoś dnia wypełnić

sypialnię w swoim własnym sercu zrozumieniem

może korytarz stworzony z moich ramion

zaprowadzi mnie pewnego dnia do salonu

bym mogła w nim usiąść w wygodnym fotelu, odetchnąć

i ze spokojem przeczytać ulubioną książkę

później wstanę z niego i wyciągnę ze swojej głowy

jak ze strychu to co niepotrzebne wyrzucę, spalę

i włączę ogrzewanie tam

gdzie zimno dostało się już wieki temu

ogrzeję swoje kości


i jedyny dom jaki mam to własne wnętrze

wypełnione chłodem i niewiadomą

lecz czas jak oszalały leci

lata mojego własnego życia przenikają

mi przed oczami i przestaję już wreszcie uciekać

kupuję żółtą farbę i pokrywam nią ściany w korytarzu

tak by powiesić na nich najpiękniejsze zdjęcia

moje ręce po tym zdają się być silniejsze

pewniejsze tego co robią

zaparzam zieloną herbatę w nowej porcelanie i jej aromat

wypełnia moje nozdrza

strych nie jest już wielkim, cholernym bałaganem

w mojej własnej głowie

który musiałam porządnie wyczyścić

kupuję nowe meble, które jak zwykła nadzieja i odwaga

wkradają się do mojego ciała i jest lepiej

już jest lepiej


pozwalam swoim myślom wygodnie ułożyć się

na poduszkach

zamknąć się na moment na świat

i w końcu jedyny dom, do którego wracam to ten

jaki zbudowałam od nowa w sobie samej

ten, do jakiego wracam z uśmiechem na twarzy po pracy

i po spotkaniu ze znajomymi

ten, do jakiego chciałabym zapraszać tych

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 31.5
drukowana A5
za 54.3
drukowana A5
Kolorowa
za 79.29