Dom się budzi
Słońce przez okno zagląda,
budzi promykami.
Szczeniak sprawdza każde łóżko —
czy już wszyscy wstali?
Trąca Mamcię, szczypie Papcia,
choć jeszcze zaspany.
Za nogawki Synka łapie,
ciągnie do zabawy.
I choć daje się we znaki
mały rozrabiaka,
to Rodzinka kocha szczerze
swojego Szczeniaka.
Zmywarka
Dociekliwy Szczeniak w kuchni
bacznie się przygląda
Mamci, która ze zmywarki
naczynia wyciąga.
W szafkach kubki i talerze
równiutko układa,
potem brudne już naczynia
do zmywarki wkłada.
Gdy się tylko odwróciła,
nie minęła chwilka,
nie wiadomo skąd w zmywarce
znalazła się piłka.
To Szczeniaka ulubiona,
pewnie była brudna.
Niech się myje z naczyniami —
Mamcia będzie dumna.
Dwa noski
Na tarasie z ciekawością
w szybę się wpatruje,
bo po drugiej stronie tafli
ktoś go obserwuje.
Tak jak on ma cztery łapy
i sterczące uszy
i jak małpka naśladuje,
gdy się tylko ruszy.
Macha łapą — on tak samo,
ogon też mu lata,
kręci się i podskakuje —
co za akrobata!
Więc wymyśla Szczeniak nowe
figury szalone…
Brzdęk! Spotkały się przy szybie
dwa noski spłaszczone.
Zakupy
Mamcia wchodzi z zakupami,
na podłodze stawia
torby pełne aż po brzegi —
to psa zaciekawia.
Więc jak duch się cicho zjawia
i wszędzie myszkuje,
w każdej torbie coś fajnego
do harców znajduje.
Małe brokułowe drzewka,
czerwone piłeczki,
marchewkowy świeży gryzak,
zielone sznureczki.
Mamcia wzdycha, głową kręci,
spogląda w rozterce —
ma sałatkę na podłodze
zamiast w salaterce.
Pierwszy spacer
Pierwszy raz na spacer idzie,
ogród z tyłu został.
Gdyby smycz go nie trzymała,
przed siebie by pognał.
Nowe, kuszące zapachy,
ładne i te brzydkie,
kręcą w nosie, przywołują:
„Szybko! Złap nas wszystkie!”.
W lewo, w prawo — nos tu rządzi,
steruje Szczeniakiem.
W różne strony go popycha,
prowadzi zygzakiem.
Nie nadąża smycz za psiakiem,
plącze się i skręca.
Lampę w supeł zawinęła —
to dopiero heca!