E-book
15.75
drukowana A5
44.39
Świat zawirował we mnie

Bezpłatny fragment - Świat zawirował we mnie

Objętość:
110 str.
ISBN:
978-83-8431-827-0
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 44.39

Słowo wstępne

Nowy tomik wierszy Beaty Katarzyny Nowakowskiej to zbiór utworów z kilku lat. Tematyka bardzo różnorodna.

Są tu przemyślenia nad istotą człowieka, przemijaniem i śmiercią, do której każdy z nas zbliża się każdego dnia. Są radosne wersy o życiu, z którym się tańczy z rozkoszą i zapamiętaniem. I są wyznania o lęku i strachu, i wiedza, że pomimo wszystko „chce się żyć”.

Życie jest czasem jak jazda na karuzeli. Rzeczywistość połączona z marzeniami czyni życie pięknym. W euforii tworzenia „chcemy szybować… dosięgać bezkresu” a gdy spali nas słońce” czy powstaniemy jak Feniks”, pyta Beata.

Ta poezja to myśli, spostrzeżenia, lęki i pragnienia dojrzałej kobiety. Kobiety, która wie co tkwi w jej duszy, nie boi się walki „o lepszy dzień”, przeżyła „mroczne dni, bez marzeń” i ludzką nienawiść, ale pozostaje optymistką i marzycielką.

Są też utwory przeniknięte zrozumieniem codziennego życia, gdzie przebija humor i czujemy lekki uśmiech autorki — " piję szkarłatne wino i jestem wdzięczna życiu za ten babski wieczór”.


Poezję Beaty Katarzyny Nowakowskiej trzeba czytać powoli, a wtedy ona odwdzięczy się nam z nawiązką, zabierając nas w podróż przez życia meandry, zawiłe i skomplikowane a jednak tak bliskie nam i znane.


Autorka dzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami, tęsknotami i doświadczeniem życiowym. Ciało i dusza pragnie miłości do końca, ale tak naprawdę pozostajemy zawsze sami, bo kiedy „Myślę nikt nie wie o czym… we mnie głośna cisza trwa”.

Najważniejsze, mówi Beata, jest by nie odkładać niczego na później. Ani miłości, ani przyjaźni, ciepłych słów, czy też wybaczenia, bo życie jest bardzo krótkie i pozostawi nas w żalu, z wyciągniętą ręką w pustkę.


A na koniec, jako że przeżyłam już pięćdziesiątkę, powiem za Beatą” teraz wszystko mi wypada” i może nawet zacznę” chadzać wspak jak raki w raju”. Tego jeszcze nie próbowałam, a przecież MOGĘ!


Grażyna Barrow

Od autorki

Wiersze, które znajdują się w tym tomiku zostały „pozbierane” z różnych zapisanych kart. Powstawały w różnych okresach. Inspirowane były zarówno moimi przemyśleniami, doświadczeniami jak i obserwacjami świata. Świata, który rozsadza się wygodnie wokół mnie a czasami zaciska zmniejszając przestrzeń swobodnego oddechu.

W tych wierszach nie tylko poruszam tematy ważkie. Bywa, że bawię się słowem, a nawet piszę żartobliwie. Poezja nie tylko powinna uwznioślać czytającego, powinna go też bawić. Trochę takich wesołych wierszy napisałam i idealnie mogły znaleźć swoje miejsce właśnie w tym tomiku.

Poza wierszami w nieco sielskim nastroju, zapewne wywołującymi u czytelnika dozę uśmiechu, zamieściłam i takie, które skłaniają do zatrzymania się na chwilę w czasie. Do zatrzymania się w teraźniejszości. Wymuszają one na czytającym odrobinę refleksji nad codziennym byciem tu i teraz, nad nieuniknionym przemijaniem. Jest ono wpisane w życie każdego człowieka. Jednak jakże często zapominamy o nim. Żyjemy tak jakbyśmy mieli nie przeminąć. Jakbyśmy mieli żyć wiecznie tu, na tej Ziemi. Nie zastanawiamy się co po nas zostanie. A przecież życie jest takie jakie sami je wykreujemy. Dostaliśmy możliwość swobodnej kreacji od Stwórcy już w momencie pojawienia się na tym świecie. Jeśli zapomnimy o istocie naszej ziemskiej podróży, zachłyśniemy się doczesnością i materią, pozostawimy po sobie pustkę. Jeśli się przebudzimy z marazmu, zaczniemy żyć tu i teraz w pełnej okazałości ludzkiego jestestwa, pozostawimy po sobie miłość, dobroć, bogactwo duchowe, które zaowocuje u potomnych.

Tomik adresuję dwóm najbliższym memu sercu Ignacym. Pierwszy to mój dziadek, za którym tęsknota jest wciąż żywa, który zbudował solidne podwaliny pod moje obecne życie. I pomimo różnorodnych burz, które wplatają się w obecność ziemską każdego człowieka, pozostałam owym podwalinom wierna min. patriotyzmowi, który w rodzie dziadka był bardzo duży. A drugi Ignacy to mój wnuk, który codziennie daje mi przeogromną radość tym, że po prostu jest. Jest iskierką w moim oku i sercu, dumą ogromną i nadzieją, że z młodego Ignasia wyrośnie wspaniały Ignacy będący także dumą całego naszego rodu.

Wiersze wzbogacone są w moje grafiki. Okładka jest także wytworem przekonwertowanego komputerowo mojego szkicu.

Wszystkim czytelnikom życzę miłego odbioru tych wierszy.


W tomiku zamieszczonych zostało pięć wierszy Sylwii Pawłowskiej.

Beata Katarzyna Nowakowska

Tęsknota

Dziadkowi Ignacemu

w kalejdoskopie życia

świat mieni się tęczą

blask siedmiobarwnego łuku

łączy metafizykę z realnością

odpływa często w dal

i tylko moje tęsknoty

niczym czarne perły

w oceanie istnienia

przeglądają skrzynię wspomnień


jakże często przywołuję

ślady na piasku należące do ciebie

lekki powiew wiatru wyrównał je przysypał

jakże tęsknię do twych dłoni

tulących mnie do siebie

kiedy dziecięca łza spływała po policzku


choć tyle lat już minęło

odkąd ciebie tu nie ma

czuwasz jesteś żyjesz

w akustyce mego serca

która w ciszy rozbrzmiewa

wierzę że…

trwasz duchowo w Panu

27.11.20

***

Ignasiowi — mojemu wnukowi

I kiedy poczęło się

nowe

nastał czas

oczekiwania

nasłuchiwania

wyglądania

przygotowania

bieganiny w chaosie

codzienności

i wreszcie…

pojawiłeś się

jak aniołek

z czarnym meszkiem

na główce

taki bezbronny

w pełni ufny

matczynemu instynktowi

przyszedłeś na świat

w aureoli

boskiego planu

spełniania

jako cud łączący

trzecie już pokolenie

jako cud przedłużający

nić życia

04.03.18

Chłopiec z nutą w dłoni

Ignasiowi — mojemu wnukowi

Struna śpiewa

gdy dotykasz ciszy

wiolonczela

Twoja czarodziejka nut


Piłka — Twój skrzydlaty sen

wiruje

gdy biegniesz w górę

jak wiatr


Twoje słowa

małe iskry mądrości

mądre jak poranne

światło


Woda Cię zna

słucha Twojego śmiechu

Niech życie płynie

Twoim rytmem


A Ty

chłopiec z uśmiechem

baw się mądrze w życiu

i w zielone graj

18.10.25


Zabawa słowem

o myśli przewrotna

myśli nieprzebrana

w tobie moja nadzieja

z tobą ból i zdrada

ty słowami się bawisz

niczym dziecię piłką

ty obietnicami mamisz

by wnet cofnąć wszystko

20.01.10

pada

wczoraj padało

jutro też popada

napadało do serca

kropel żalu wiele

rozpadało się nade mną

nie wypada mi już wiele

noc zapadła

ranek blisko

popadało gęsto

i na drodze ślisko

20.01.10

Dziecko

mikroskala rzeczywistości

maleńkie wyzwania

przytulania

owinięte puchową bawełną

śnią na jawie

błękitne spojrzenia

wierne

nie splamione głupotą z podwórka

wybiegają w przyszłość

bo…

świat oczami dziecka widziany

barwny beztroski

nie zniszczony zuchwałą obłudą

w majestacie wolności

niczym niepohamowanej szczerości

jest ufny

dziecko to człowiek

chociaż mały

to w pełni

doskonały

18.03.18

Tak niedawno

siadam w fotelu

na biegunach

zamykam oczy

tak mi dobrze

oczami duszy widzę

przemykające obrazy

z dzieciństwa

pierwszą lalkę Barbie

z wyskubanymi włosami

bajki o pięknych królewnach

dzielnych królewiczach

wskaźnik z drutu

od swetra

dziennik ze starego

zeszytu

obrazy jak u braci Lumiere

przesuwają się bezgłośnie

tylko w głowie

muzyka trącająca myszką

otwieram oczy

a wspomnienia z przeszłości

poprzetykane współczesnością

toną we mgle

zatapiam się w dźwiękach

duszy

ta podróż w czasie

jest niekończącą się historią


a przecież

tak niedawno to było

09.12.18

Homo sapiens

Homo sapiens

co za twór to jest

kosmiczny

który mocą swej iluzji

rzeczywistość tworzy

to znowu ją…

niszczy


Jak zbuduje coś wielkiego

zrazu zniszczy

zmieni w zgliszcza


Jak pomyśli konstruktywnie

wnet popada w…

dystans


A gdy miłość wyzna szczerze

to w wielkiej obawie

przed nieznanym ale pięknym

wycofuje się i…

kłamie


Homo sapiens jak więc widać

dziwoląg nie lada

i choć pełen jest sprzeczności

mądrzejszy od…

gada?

05.08.12

***

homo sapiens

czy zgoła homo erectus

dwudziestego pierwszego wieku

cielesność wysoce zmaterializowana

ciało i krew tętniące życiem

duchowość uwznioślająca marzenia

id ego czy super ego

istota niemyśląca

a może przeczuwająca

lub

wymyślająca…

myśląca w bezmiarze

kontrastów

przeciwieństw

mocno stąpająca po ziemi

lubo też w obłokach

bujająca…

a może zgoła

odrywająca

wręcz urywająca się

z łańcucha przeznaczeń

rzeczywistości powszedniej

lub nierzeczywistości

zwanej ułudą

człowiek

zbawienie czy przekleństwo

tego świata

18.07.14

Na kobietę

kobieta kobietka

czy dama

duża mała

gruba chuda

czy maruda

wygadana

taka sobie…

malowana

mądra trzpiotka

czy kokotka

smutnolica anielica

czy diablica

skromna rosła

czy wyniosła

dla mężczyzny

jest..

opoką skałą

która lody kruszy

lekiem

na chorobę duszy

wsparciem siłą

życia sterem

bez niej facet

pewnie byłby zerem…

08.03.18

Domowe Święto Kobiet

z ósmym marca każdej pani się należy

koszyk życzeń

z bukietem

anielskiej cierpliwości

za bycie mamą

żoną i kochanką

za bycie księgową

sprzątaczką i praczką

za niańczenie chłopów

gdy główka ich boli

pilnowanie synów

w zabawach do woli

za uczenie córek

co gdzie kiedy jak

za spontan w działaniu

i chodzenie wspak

za szyk powab piękno i urodę

każdy pan

niech kobiecie dziś pomoże

pozmywa posprząta

obiad ugotuje

z dziećmi lekcje odrobi

psa na dworze umocuje

by zakupy zrobić

w pobliskim markecie

i zdążyć do domu

na kolejne ecie-pecie

z dziećmi się pobawić

do snu je ułożyć

wstawić pranie…

czas minął…

gdzie kolacja we dwoje

nastrój ciepło ochota…

wszystko prysło…

padł chłopina

czy to aby jego wina

wszak chciał dobrze

wyszło źle

więc kobieto…

nie leń się

święto świętem

a dzień dniem…

z ciebie robot nie do zdarcia

i dlatego jesteś

wiele warta!

08.03.18

Babski wieczór

onieśmielona

huraganem rozszalałych

hormonów

emanuję melodyjnym

spokojem

i choć zewsząd

odgłosy rozanielonych kobiet

które śmieją się i bawią

i choć zewsząd

odgłosy szkła

wrzawa od wznoszonych

toastów

za bycie i życie

tu i teraz

gdzieś w centrum amfiteatru

niewinnej rozpusty

roznegliżowany tancerz

pręży i wygina

muskularne ciało

w rytm aksamitnego

głosu Presley’a

stoję przy barze

z moimi babami

wyizolowana

z rzeczywistości

piję szkarłatne wino

i jestem wdzięczna

życiu

za ten babski wieczór

14.04.18

Na pięćdziesiątkę

Pięćdziesiątka

wielka sprawa

drinki radość

i zabawa

gdy kobieta ją świętuje

bombę sexu to zwiastuje

sexu w pięknej jego

krasie

bowiem tańczy

bowiem wdzięczy

wygina się

lecz ostrożna w ruchach

bywa

mimo

iż jest urodziwa

wierna swoim

ideałom

rozpromienia duszę

całą

kusi wkoło jegomości

aby pękli z tej

zazdrości

że odległa

niedostępna

wyzwolona

nieuległa

06.03.17

Na 50+

Gdy pół wieku już przeżyjesz

mówisz sobie — jeszcze żyję

w stawach strzyka

w kościach łamie

jakaś plama na kolanie

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 44.39