E-book
13.65
drukowana A5
31.78
Studentki w seksbiznesie

Bezpłatny fragment - Studentki w seksbiznesie

Uniwersytucja jako współczesna forma prostytucji

Objętość:
153 str.
ISBN:
978-83-8104-470-7
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 31.78

Wstęp

Polskie media oraz opinia publiczna coraz częściej poruszają temat obyczajowości współczesnej młodzieży. Coraz częściej na antenie telewizji pojawiają się programy, reportaże czy filmy, opowiadające o młodych ludziach, którzy posuwają się do niemoralnych i nielegalnych czynów w celu zarobienia pieniędzy. Wystarczy wspomnieć o takich filmach jak „Galerianki”, „Świnki” czy „Sponsoring”. Takie filmy z całą pewnością pobudzają do refleksji oraz dyskusji nad patologicznymi zjawiskami, które są coraz bardziej powszechne. Jednak są także motywacją do eksperymentów.

Jedną z najbardziej powszechnych form prostytucji młodych ludzi jest obecnie uniwersytucja. Rozmiar tego zjawiska pokazały między innymi badania profesora Kurzępy. Wydawać by się mogło, że podobne zjawiska dotyczą tylko środowisk skrajnie patologicznych, jednak badania pokazują, że wcale tak nie jest. Wiele dziewcząt i chłopców pochodzących z normalnych domów zaczyna trudnić się prostytucją. Co jest tego przyczyną? Z jednej strony dzisiejsza rozerotyzowana kultura, wypełniona seksualnością. Kultura, która jest kulturą obnażania, promującą ekshibicjonizm społeczny i przenikanie pornosfery do kultury masowej. Kultura, która na dodatek pokazuje młodym ludziom, że aby się liczyć w grupie rówieśniczej trzeba podążać za trendami, mieć modne ubrania i najnowsze gadżety. Z drugiej strony środowisko rodzinne, w którym dzieci niejednokrotnie nie mają szans na zbudowanie poprawnej hierarchii wartości ani satysfakcjonujących więzi emocjonalnych.

Głównym celem niniejszej pracy jest scharakteryzowanie zjawiska unwersytucji oraz próba określenia, z jakich przyczyn młode, atrakcyjne studentki decydują się na wejście w relacje sponsorowane. Ponadto praca ma na celu prześledzenie historii poszczególnych uniwersytutek, ze szczególnym uwzględnieniem ich pierwszych doświadczeń w sponsoringu. Praca nie ma na celu oceny zachowania respondentek pod względem moralnym, a jedynie przedstawienie w miarę obiektywnego obrazu zjawiska uniwersytucji wśród studentek uczelni wyższych. Respondentkami przeprowadzonych przeze mnie badań były studentki, a więc osoby, co do których zazwyczaj ma się pewne oczekiwania związane z ich moralnością, obyczajowością oraz kulturą osobistą. Jak pokazały badania życie studenckie jednak dalekie jest od ideału.

W pierwszej części niniejszej pracy skupiłam się nad teoretycznymi zagadnieniami związanymi ze zjawiskiem prostytucji. Pierwszy podrozdział zawiera definicje prostytucji, jej najczęściej wymieniane cechy oraz krótką charakterystykę tego zjawiska. W dalszej części przedstawia typologie prostytutek stworzone przez różnych autorów. W kolejnym podrozdziale prześledziłam historię prostytucji od czasów starożytnych aż do współczesności. Literatura dotycząca tego zjawiska pokazuje, że istniało one wcześniej niż jakiekolwiek prawo czy religia. Ostatni podrozdział pierwszego rozdziału poświęciłam w całości analizie motywów, które przyczyniają się do wejścia w proceder uprawiania prostytucji. Przytoczyłam w nim kilka teorii wyjaśniających etiologię tego zjawiska (teorie biologiczno-psychologiczne, społeczno-ekonomiczne, kulturowe i środowiskowe), a także współczesne badania dotyczące powodów uprawiania nierządu.

Rozdział drugi niniejszej pracy przedstawia zjawisko prostytucji w warunkach polskich. W pierwszym z podrozdziałów tej części pracy, przytoczyłam dane dotyczące rozmiaru i charakteru zjawiska. Opisałam także środowisko polskich prostytutek oraz pokrótce scharakteryzowałam mężczyzn, którzy korzystają z ich usług. Drugi podrozdział zawiera informacje na temat istniejących regulacji prawnych odnoszących się do prostytucji, a także prawnej sytuacji tego zjawiska w Polsce. Ostatni z podrozdziałów przedstawia nowe trendy w świadczeniu usług seksualnych. Poruszyłam w nim kwestię istnienia prostytucji aspiracyjnej, kulturowej oraz neoprostytucji, a także wpływ rozwoju nowoczesnych technologii na powstawanie nowych form prostytucji. Drugą część tego podrozdziału poświęciłam na scharakteryzowanie zjawiska uniwersytucji (definicję pojęcia, rozmiar zjawiska, typologie uniwersytutek, konsekwencje związane z uprawianiem uniwesytucji).

Trzecia część pracy zawiera omówienie pytań badawczych, na które chciałam znaleźć odpowiedź, a także opis metod i technik badawczych, które zastosowałam do przeprowadzenia badań.

W Czwartym rozdziale niniejszej pracy przedstawiłam wyniki przeprowadzonych badań. Rozdział ten podzielony został na dziewięć podrozdziałów, z których każdy odnosi się do jednego lub dwóch problemów badawczych. Tę część pracy rozpoczęłam od przedstawienia sylwetek badanych osób, ich wieku, miejsca zamieszkania, kierunku studiów. Kolejny podrozdział ukazuje relacje respondentek z ich rodzinami oraz najbliższym otoczeniem (przyjaciółmi, życiowymi partnerami). W następnej części opisałam sytuację materialną badanych studentek. Czwarty podrozdział w całości poświęciłam na analizę przyczyn, które wpłynęły na decyzję respondentek o wejściu w relacje sponsorowane. Następnie przyjrzałam się pierwszym doświadczeniom w uniwersytucji, jakie miały badane kobiety oraz ich sposobom na znajdowanie sponsorów. Siódmy podrozdział poświęciłam na przedstawienie sylwetki przeciętnego sponsora, która wyłoniła się z wypowiedzi respondentek. Kolejny podrozdział opisuje aspiracje oraz plany na przyszłość badanych studentek, a także to, czy jest w nich miejsce na sponsoring.

Pracę kończę ukazaniem podejścia badanych studentek do zjawiska uniwersytucji. Czy czują one, że robią coś niemoralnego i niestosownego, czy może traktują swój zawód, jak każdą inną pracę. Czy uważają, że sposób w jaki zarabiają pieniądze to prostytucja, czy jednak znacznie się od niej różni.

Charakterystyka zjawiska prostytucji

Będąc ludźmi, wszyscy rodzimy się obdarzeni płciowością. W trakcie naszego dorastania i rozwoju kształtuje się nasza seksualność, która w przeciwieństwie do zwierząt, u ludzi nie ogranicza się jedynie do biologicznych popędów, nakazu przekazania genów poprzez stosunek płciowy. Człowiek poza potrzebą rozładowania napięcia seksualnego, posiada również potrzebę więzi uczuciowej, ponieważ dysponuje on psychologiczną zdolnością do odczuwania seksualnego pociągu. Obecnie ludziom coraz trudniej udaje się pielęgnować więzi międzyludzkie, które powinny być nieodłącznym elementem ich seksualności. Wpływ na to ma między innymi nasze uczestnictwo w kulturze, która została nazwana przez Briana McNaira „kulturą obnażania”. Współcześnie bowiem środki masowego przekazu przepełnione są symbolami seksualnymi i nieustannie propagują model życia ściśle związany z wyznawaniem hedonistycznych wartości, (wśród których znajduje się między innymi posiadanie atrakcyjnego życia seksualnego). Powoduje to niejednokrotnie, że substytutem bliskości oraz więzi emocjonalnej stają się kontakty z prostytuującą się osobą. Świadczenie oraz korzystanie z płatnych usług seksualnych stało się już częścią rzeczywistości społecznej. Prostytucja wciąż stanowi naruszenie powszechnie obowiązujących norm, jednak nie spotyka się już z tak dużym potępieniem ze strony opinii społecznej.

Prostytucja — problemy definicyjne

Wbrew pozorom, podanie jednej wyczerpującej definicji prostytucji nie jest zadaniem łatwym. Problemy w jednoznacznym zdefiniowaniu tego terminu są spowodowane głównie trudnością w ustaleniu granicy pomiędzy tym, co prostytucją jest, a tym, co nią nie jest. Znaczący wpływ na to ma coraz dalej posunięta swoboda seksualna. W literaturze naukowej istnieje wiele najrozmaitszych definicji tego pojęcia. Różni autorzy kładą nacisk na różne cechy tego zjawiska. W większości publikacji pochodzenie wyrazu „prostytucja” upatrywane jest w łacińskim słowie prostitutio, oznaczającym nierząd uprawiany by osiągnąć zysk. Jednakże, część autorów twierdzi, że może ono również pochodzić od innego łacińskiego słowa, a mianowicie od czasownika prostare, oznaczającego ofiarowywanie na sprzedaż, stanie przed czymś, wystawanie. Już zatem etymologia słowa sprawia, że kojarzy się ono nierozerwalnie z oddawaniem własnego ciała w zamian za korzyści materialne. Większość badaczy twierdzi zgodnie, iż prostytucja jest zjawiskiem posiadającym cechy zachowań dewiacyjnych i zalicza ją do patologii społecznych. Takie podejście do zawodu, określanego potocznie jako najstarsza profesja świata, widoczne jest szczególnie w definicji stworzonej przez M. Antoniszyna oraz A. Marka. Autorzy ci, przez prostytucję rozumieją: „zjawisko o skali społecznej polegające na tym, że większa lub mniejsza liczba osób, będąca członkami danej społeczności, uprawia proceder polegający na świadczeniu usług seksualnych w zamian za korzyści materialne. Jest to zjawisko o charakterze patologicznym, gdyż według dominujących w naszym społeczeństwie norm obyczajowych stosunki seksualne między ludźmi nie powinny być przedmiotem transakcji kupna-sprzedaży”.

Natomiast według Kazimierza Imielińskiego: „prostytucja jest instytucjonalną formą swobody seksualnej, która cechuje się: 1) oddaniem własnego ciała do dyspozycji większej liczbie obcych osób celem osiągnięcia przez nie zadowolenia seksualnego, 2) pobieraniem za to wynagrodzenia materialnego. Oddanie własnego ciała do dyspozycji najczęściej wiąże się z wykonywaniem określonych czynności, których celem jest osiągnięcie zadowolenia seksualnego przez klienta”. Autor przytoczonej definicji zaznacza również, że prostytucja jest stosunkiem społeczno-rzeczowym bądź właściwie tylko rzeczowym. Nie jest to związek między osobami, a wyłącznie umowa o usługach, ponieważ motywacją osoby prostytuującej się jest uzyskanie materialnych korzyści. I. Bloch natomiast w swojej definicji podkreśla stałość pewnego rodzaju zachowań oraz ich motywów. Według niego: „prostytucja jest określoną formą pozamałżeńskich stosunków płciowych, odznaczająca się tym, że prostytuująca się jednostka mniej lub bardziej bez wyboru oddaje się nieokreślonej liczbie osób, jawnie i notorycznie, rzadko bez zapłaty, na ogół w formie zawodowego sprzedawania się w celu odbywania stosunków seksualnych lub innych zachowań tego rodzaju albo w celu dostarczania jakichś podniet dających zadowolenie seksualne, i w rezultacie tego zawodowego uprawiania nierządu staje się określonym stałym typem”. Z powodu istniejących problemów definicyjnych McCogy dokonał wnikliwej analizy literatury odnoszącej się do tematu prostytucji i na tej podstawie wyróżnił trzy przesłanki, które określają najstarszy zawód świata. Według niego prostytucja to: „1) zachowanie, które dla klienta ma znaczenie seksualne i zmierza do zaspokojenia jego popędu (bez względu na formę choćby zboczoną, tego zachowania), 2) element transakcji ekonomicznej, zapłaty za to zachowanie — bez względu na formę zapłaty, przy czym najczęściej jest ona określona z góry, 3) uczuciowa obojętność — zachowanie się obojga partnerów zmierza do wymiany usług”.

Jak widać zatem zdecydowana większość autorów wiąże prostytucję z takimi cechami, jak: brak więzi uczuciowej, sprzedajność, chęć zysku jako motyw działania, oddawanie się wielu partnerom bez wyboru. Warto jednak zauważyć, że sama prostytucja może przybierać różne formy. Najpowszechniejszą formą nierządu jest niewątpliwie prostytucja heteroseksualna, kiedy to kobieta oddaje swoje ciało do dyspozycji mężczyźnie. Jednakże coraz bardziej zaczyna rozpowszechniać się również prostytucja męska (uprawiana głównie przez młodych mężczyzn, którzy utrzymują kontakty ze starszymi od siebie kobietami). Coraz częściej spotykana jest także prostytucja homoseksualna (uprawiana dla osób tej samej płci) zarazem kobiet, jak i mężczyzn oraz biseksualna i transwestytyczna (homo- i heteroseksualna, uprawiana przez kobiety i mężczyzn). Zjawisko to można również podzielić ze względu na inne kryteria. Przykładowo M. Jędrzejko proponuje podziały prostytucji ze względu na to: kto jest osobą prostytuującą się (płeć, wiek), czy nierząd uprawiany jest dobrowolnie, czy też przymusowo, rodzaj zorganizowania (uprawiana w domu publicznym, pod opieką sutenera bądź indywidualnie) oraz miejsce świadczenia usług (internetowa, uliczna, telefoniczna, lokalowa bądź hotelowa). Autor wspomina także o prostytucji krajowej (uprawianej na terenie własnego kraju) oraz międzynarodowej (wyjazdy zagraniczne w celu uprawiania nierządu). Natomiast M. Kowalczyk-Jamnicka proponuje również podział prostytucji ze względu na stosunek do uprawianego procederu osoby prostytuującej się. Wyróżnia ona prostytucję zawodową (jedyny wykonywany zawód i główne źródło dochodu), potajemną (dochody z uprawiania nierządu nie są głównym, a jedynie dodatkowym źródłem zysku, prostytutka bowiem oficjalnie para się innym zawodem) oraz okazjonalną (uprawianą tylko w wyjątkowych sytuacjach). Szerzej o prostytucji okazjonalnej, zwanej również okolicznościową, pisze W. Bernsdorf, który zauważa, że ten rodzaj nierządu uprawiany jest głownie w okresach bezrobocia bądź obniżenia dochodów, do pokrycia dużych nieplanowanych wydatków, w okolicach dni świątecznych oraz przy okazji odbywania się wielkich imprez, kiedy to pojawia się zwiększone zainteresowanie usługami seksualnymi.

Według M. Jasińskiej prostytutka jest osobą: „która zaspokaja potrzeby seksualne przygodnych partnerów za zapłatą, bez zaangażowania uczuciowego i w zasadzie bez wyboru”. Jednakże środowisko prostytutek nie jest jednolite, wśród osób uprawiających ten proceder można zaobserwować pewną specjalizację zawodową. Co za tym idzie istnieje wiele rodzajów prostytutek. L. Lernell dzieli osoby uprawiające nierząd na dwie główne grupy: plebs i arystokrację. Do pierwszej z nich zalicza: lokalówki (świadczące usługi w mieszkaniach własnych, mieszkaniach sutenerów lub kuplerów oraz w taksówkach) i prostytutki uliczne (pracujące w bramach, parkach, na klatkach schodowych oraz w gruzach, ruinach budynków — tzw. „gruzinki”). Do drugiej grupy zalicza natomiast „towarzyskie” prostytutki (mające własne mieszkanie o dość wysokim standardzie, które służy za miejsce spotkań z klientami, których mają stosunkowo niewielu) oraz „hotelowe” prostytutki (świadczące usługi w pokojach hotelowych, głównie poza miejscem swojego stałego zamieszkania). M. Jasińska, podobnie jak L. Lernell, środowisko prostytutek początkowo podzieliła na dwie główne grupy: prostytutki lokalowe i uliczne. Jednak z czasem stwierdziła, iż klasyfikacja ta ma pewne braki i dodała trzecią kategorię osób uprawiających nierząd: „gruzinki”. Według niej ten podział najlepiej odzwierciedlał schemat drabiny społecznej prostytutek. Na najniższym jej szczeblu znajdują się „gruzinki”, następnie prostytutki uliczne, a na jej szczycie plasują się prostytutki lokalowe. Znacznie bardziej aktualny podział osób świadczących usługi seksualne na terenie Polski proponuje B. Hołyst. Mianowicie wyróżnił on: 1) call girls — prostytucja jest ich jedynym źródłem utrzymania, są to kobiety dobrze wykształcone, znające obce języki, młode i atrakcyjne, ich klienci to przede wszystkim zamożni ludzie biznesmani oraz cudzoziemcy, świadczą usługi we własnych mieszkaniach i nie wchodzą w konflikty z prawem; 2) prostytutki uprawiające swój zawód w klubach nocnych i hotelach, których głównym źródłem utrzymania jest nierząd, zazwyczaj znane są obsłudze hoteli oraz pracownikom nocnych lokali; 3) prostytutki uliczne — najczęściej pracujące na tak zwanych „pigalakach”, otoczone opieką sutenerów lub taksówkarzy, nierząd bywa dla nich sposobem „dorobienia sobie”, w grupie tej znajduje się wiele osób uzależnionych od środków psychoaktywnych oraz chorych na HIV i choroby weneryczne, wiele z nich jest znanych policji; 4) prostytutki świadczące usługi w agencjach towarzyskich i salonach masażu — wiele z nich to cudzoziemki, wykształcone i atrakcyjne kobiety;

5) kobiety uprawiające prostytucję okazjonalnie — tzw. „cichodajki”, niektóre trudnią się nierządem tylko weekendowo lub w sezonie turystycznym, w tej grupie dużo jest studentek, licealistek, kelnerek. Poza wyżej wymienionymi grupami osób świadczących usługi seksualne istnieje jeszcze jedna, najbardziej elitarna z nich, „damy do towarzystwa”. Prostytutki określane tym terminem mają najczęściej niewielu stałych klientów. Są to głównie ludzie związani z biznesem, często przebywający na delegacjach, artyści, ludzie polityki itp. Zdarza się, że takie kobiety wynajmowane są na spotkania biznesowe i towarzyskie aby umilać atmosferę. Są to bardzo atrakcyjne kobiety, najczęściej z wyższym wykształceniem, znające języki obce, obyte w świecie i elokwentne. Wiele spośród nich to początkujące aktorki, studentki czy dziennikarki. Wykonywany zawód pozwala im się utrzymać, jest głównym źródłem ich dochodu. Współczesny badacz problemu prostytucji J. Kurzępa, na podstawie swoich kilkuletnich badań nad prostytucją nieletnich, przedstawił hierarchię prostytutek oraz proces przechodzenia dziewcząt świadczących usługi seksualne przez jej poszczególne szczeble. Za pierwszy etap tej hierarchii uważa on młodociane prostytutki, które dopiero zaczynają zarabiać na nierządzie. Nazywa je świnkami, lolitkami lub mewkami. Posiadają one piękne młode ciała, sprawiają wrażenie niewinnych, co sprawia, że są bardzo atrakcyjne dla klientów. Jeżeli młodociana prostytutka zyska nieco doświadczenia i obycia w branży, a ponadto zdobędzie wykształcenie, może zostać „gejszą”. Ten rodzaj prostytutek charakteryzuje się nieprzeciętną urodą, wysoką kulturą osobistą i znajomością obcych języków. Sprawia to, że pozyskują one zamożnych klientów i są przez nich wysoko opłacane. „Gejsze” bardzo często wychodzą z zawodu, stabilizują się życiowo oraz zakładają rodziny. Równolegle do „gejsz” działają „cichodajki”, czyli kobiety, które fakt uprawiania nierządu starają się ukryć przed społeczeństwem. Do tej kategorii prostytutek zaliczają się również tzw. „prostytutki weekendowe”, które świadczą swoje usługi w soboty i niedziele, często wyjeżdżając w tym celu poza granice kraju. Do „cichodajek” zaliczane są również „call-girls” świadczące swoje usługi przez telefon. Rekrutują się najczęściej spośród uczennic i studentek, które traktują ten rodzaj pracy, jako szansę na „dorobienie sobie”. A także „libertynki” i „technomanki”, które oddają się wolności i szafują własnym ciałem aby zdobyć fundusze na swoje potrzeby oraz zachcianki. Jednak „lolitki” mogą poza dwiema wyżej wymienionymi drogami wybrać jeszcze trzecią — pracę w agencji lub dla zorganizowanej grupy, zajmującej się prostytucją. Kobiety takie najczęściej ulegają stopniowej degradacji — spada ich atrakcyjność ze względu na urazy fizyczne (nierzadko są bite przez swoich opiekunów) oraz obciążenie psychiczne. Zdegradowane prostytutki przestają przynosić satysfakcjonujące zyski, dlatego też zostają wyrzucone z agencji bądź porzucone przez dotychczasowego opiekuna i rozpoczynają działalność samodzielną. Na tym etapie również mogą wybrać różne drogi. Jedną z nich jest zostanie „tirówką” lub „boczniakiem”. Określenia te odnoszą się do kobiet stojących na poboczach ruchliwych dróg, przy przejściach granicznych, na parkingach i bazarach. W grupie tej przeważają prostytutki zza granicy wschodniej (Ukrainki, Rosjanki, Bułgarki). Istnieje pewna różnica pomiędzy „boczniakiem” i „tirówką”. Mianowicie, „boczniak” jest przywiązany do miejsca, którym świadczy usługi, czyli odbywa stosunki z klientami w obrębie terenu swojej pracy. „Tirówka” natomiast podróżuje ze swoimi klientami, którymi są przeważnie kierowcy ciężarówek. Jeżeli prostytuującą się kobietę cechuje duży temperament i seksualne wyuzdanie może stać się „szprychą” vel „żyletą”. Ta kategoria prostytutek obejmuje kobiety, które mają duża liczbę partnerów seksualnych i z czasem dochodzą do wniosku, że można na tym również zarobić. Zniszczone fizycznie i zazwyczaj wiekowo zaawansowane prostytutki, które znane są najczęściej policji i podejmują się najpodlejszych praktyk seksualnych ze względu na brak zainteresowania klientów, J. Kurzępa określił jako „muzea”. Zajmują one bardzo niską pozycję w hierarchii prostytutek. Niżej od „muzeów” znajdują się już tylko „dżonty”, przeważnie kobiety uzależnione, które usługi swoje świadczą za działkę narkotyków, butelkę alkoholu, czy bardzo niską cenę. Nierzadko zarażone chorobami wenerycznymi, wirusem HIV lub chore na AIDS. Miejscem ich pracy są głównie dworce kolejowe.

Najstarszy zawód świata mężczyzny to rolnik, a kobiety prostytutka?

Prostytucja obecna była w życiu ludzi od czasów pradawnych. Już w pierwotnym stanie „naturalnej prostoty”, kiedy to człowiek błądził w ciemności i nie miał świadomości dobra i zła, mogło zaistnieć zjawisko prostytucji. Kobiety oddawały swoje ciała w zamian za kawałek mięsa, rybę złowioną przez mężczyznę, połyskujący kamień, czy kolorowe pióra. Jak widać, „dzika prostytucja” powstała wcześniej niż jakakolwiek religia czy prawo.

W późniejszych okresach uprawianie nierządu sankcjonowane było obowiązującymi kodeksami praw, czy zwyczajami religijnymi, niejednokrotnie też chronione przez prawodawców. Handel zmysłowością dostosowany był do mentalności i zwyczajów poszczególnych kultur. Na przestrzeni lat zmieniały się formy występowania zjawiska prostytucji. Przypuszczalnie najdłuższą historię ma prostytucja gościnna. Polegała ona na ofiarowywaniu przez gospodarza własnej żony lub córki gościowi przybyłemu do domu.

W starożytności przybycie gościa traktowano jako dobrą wróżbę. Przybysz miał sprowadzić do domu szczęście i pomyślność, dlatego też należała mu się wdzięczność. Opuszczając dom gospodarza, gość najczęściej zostawiał podarunek dla kobiety, z którą spędził noc. Można uznać zatem ten rodzaj prostytucji za namiastkę prostytucji zawodowej. Inną formą prostytucji, zwierająca w sobie element gościnności, była prostytucja sakralna (świątynna).

W niektórych religiach pogańskich, prostytucja stała się częścią kultu poszczególnych bogów, którzy rzekomo dopominali się jej lub do niej zachęcali. W starożytnej Grecji uprawianiem nierządu opiekowała się Afrodyta. Kapłanki bogini miłości oddawały swoje ciała w zamian za ofiary dla bóstwa. W Babilonie istniała specjalna kasta nierządnic sakralnych, a także obowiązywał powszechny nakaz jednorazowej prostytucji świątynnej. Według niego każda kobieta musiała raz w życiu udać się do świątyni Mylitty i oddać swoje ciało cudzoziemcowi. Kobiety uprawiające prostytucję sakralną trafiały do świątyń zazwyczaj z własnej woli, a duża część z nich spędzała tam całe swoje życie. Za panowania Hammurabiego istniał nawet podział sakralnych prostytutek na „harimtu” (świeckie kobiety oddane przez swoich mężów, lub kobiety, które odeszły z domu), „gadisztu” (kapłanki) i „isztariu” (służki bogini Isztar). Również w Indiach prostytucja sakralna była bardzo popularna. „Boskie niewolnice” zwierały symboliczne śluby z Kryszną, a następnie kapłan lub szanowany gość świątyni pozbawiał je dziewictwa. Odbyty przez nie stosunek płciowy uznawany był za ofiarę złożoną bóstwu, gwarantującą jego przychylność i łaskę. W czasie obrzędu symbolicznych zaślubin na ciele kobiet odciskano piętno w formie rysunku lub tatuażu (na piersi, rękach, plecach, biodrach) i wkładano „tali” (naszyjnik). Obecnie istnieją jeszcze w niektórych sektach pewne formy sakralnej prostytucji. Przywódca sekty Rodzina, Berg, nawołuje do służenia Bogu poprzez „połowy miłosne” (mężczyzna to ryba, a kobieta przynęta). Wyznawcy Berga mięli obowiązek uwodzenia kobiet „dla Jezusa”, natomiast jego wyznawczynie powinny atrakcyjnie wyglądać i ładnie się ubierać. Prostytucja sakralna wyznawców Berga wykorzystywana była przede wszystkim do werbowania kolejnych członków sekty.

Tak powszechne zjawisko uprawiania nierządu przeniknęło w końcu do obyczajowości, a także do prawodawstwa. W ten sposób powstała prostytucja legalna, która w znacznym stopniu przyczyniła się do moralnego rozprężenia. Do niemalże wyeliminowania prostytucji sakralnej przyczyniło się powstanie religii chrześcijańskiej. Nowa religia zmniejszyła rolę zmysłowości w życiu człowieka na rzecz jego duchowości. Głosiła, że człowiek powinien być czysty i wstrzemięźliwy, co zapewni mu łaskę Boga. Nie było zatem już podstaw do wprowadzania prostytucji na ołtarze. W czasach średniowiecza, a więc w okresie kiedy Kościół Katolicki był potęgą, prostytucja traktowana była ze wstrętem. Na kobiety uprawiające nierząd nakładane były coraz surowsze ograniczenia oraz kary. Starano się je odseparować od reszty społeczeństwa umieszczając w osobnych dzielnicach i nakazując nosić charakterystyczny strój (np. nakaz noszenia na rękawie gildy — czerwonej przepaski). W tym czasie usługi seksualne świadczone były przede wszystkim w agencjach publicznych, z których zyski czerpało państwo. Często jednak, funkcje domów publicznych spełniały także średniowieczne łaźnie miejskie. Mimo przepisów zakazujących wstępu prostytutkom do tych przybytków, stały się one miejscem stałej i jawnej prostytucji. We wszystkich takich zakładach kąpielowych zatrudnianych było wiele młodych dziewcząt, istniały także oddzielne pokoje i wyposażenie sypialniane. Do publicznych agencji oraz zakładów kąpielowych chodzili głównie ludzie młodzi, zarówno robotnicy, rzemieślnicy, jak i mężczyźni powszechnie szanowani a nawet księża. Obok agencji publicznych i łaźni miejskich działały również prostytutki wędrowne, które spotkać można było w miejscach, gdzie organizowane były turnieje rycerskie, jarmarki, koronacje czy sejmy. Do prostytutek wędrownych zalicza się również nierządnice towarzyszące wojskom przy wyprawach krzyżowych.

W średniowieczu społeczeństwo miejskie miało charakter ściśle korporacyjny. Ludzie już od urodzenia przynależeli do najrozmaitszych organizacji. Również prostytutki posiadały swój cech wraz z tradycjami i zwyczajami. Uroczyście celebrowały one na przykład dzień świętej Magdaleny (22 lipca). Nierządnice, na wzór innych korporacji, sfinansowały nawet budowę kościoła pod wezwaniem swojej patronki. Koniec epoki średniowiecza był okresem polowań na czarownice. Inkwizytorzy szczególnie prześladowali prostytutki, twierdząc, że uprawiają one nierząd z diabłem. Jednak odnosiło się to tylko do nierządnic, które działały na własna rękę i nie przynosiły dochodu władzom. Prostytutki świadczące usługi seksualne w domach publicznych uprawiały, według inkwizycji, nierząd tylko z porządnymi obywatelami, dlatego też nie można było im tego zakazać. Jak widać prawo kościelne i państwowe w średniowieczu nie miało na celu przeciwdziałania prostytucji a jedynie utrzymanie monopolu na jej reglamentację.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 31.78