E-book
13.65
drukowana A5
31.07
Sprzedaż i przywództwo

Bezpłatny fragment - Sprzedaż i przywództwo

czyli stań się liderem własnego życia!

Objętość:
106 str.
ISBN:
978-83-8104-836-1
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 31.07

Wstęp

Przenieś się w myślach do początków dziejów ludzkości. W jaki sposób ludziom udało się połączyć w grupy? W jaki sposób ludziom udało się rozwijać otaczającą ich rzeczywistość, zbudować gospodarkę i wykreować otaczający nas aktualnie świat? Jeśli zastanowisz się nad tym, to zapewne zauważysz, że za wszystkim stoją dwie bardzo ważne dziedziny życia i funkcjonowania człowieka: przywództwo i sprzedaż.

Przywództwo doprowadziło ludzkość do zjednoczenia się. To dzięki niemu jesteśmy w stanie tworzyć grupy, społeczeństwa i kultury. To dzięki niemu możemy działać sprawniej, skuteczniej i efektywniej. W każdym społeczeństwie i w każdej firmie istnieje lider, który dzięki swojej wizji, samozaparciu i chęci zmiany otaczającej go rzeczywistości prowadzi za sobą ogromne rzesze ludzi. W tej książce pokażemy Ci, jak być Inspirującym Liderem z pasją, który nie boi się wyznaczać sobie celów i je osiągać. Dzięki temu będziesz w stanie zarządzać, budować wizję i ją realizować, a kto wie… może to przyczyni się do tego, że w jakiś sposób zmienisz świat?

Jednak nie jest to typowa książka o zarządzaniu. To coś więcej, ponieważ jeśli chcesz być Inspirującym Liderem, to zmiany muszą najpierw zajść w Tobie. Chcemy pomóc Ci przejść przez proces stawania się liderem własnego życia — po to, abyś mógł osiągać rzeczy większe niż Ty sam.

Kolejną niezwykle ważną dziedziną życia jest sprzedaż. To dzięki sprzedaży otacza nas taki świat, w jakim aktualnie żyjemy. To dzięki sprzedaży ludzie zaczęli mieć możliwość posiadania tego, czego nie mogli sami wytworzyć. To sprzedaż zaczęła łączyć świat poprzez wyszukiwanie i odkrywanie nowych szlaków handlowych. Jednak sprzedaż pełni jeszcze jedną, ważniejszą funkcję, z której w tym momencie możesz nawet nie zdawać sobie sprawy. Może Cię to zdziwić, ale każdego dnia, w każdej sytuacji i o każdej porze, sprzedaż kieruje Twoim życiem. Zapewne teraz sobie pomyślisz, że to bujda, a jednak… sprzedajesz się na każdym kroku. Ta książka ma na celu uświadomić Ci, jak ważna jest sprzedaż, doprowadzić do tego, aby rozpalić w Tobie miłość sprzedawania, ale żeby robić to w sposób skuteczny i etyczny. Z biegiem lat pojawiło się wiele technik sprzedaży, jednak uwierz nam — te najważniejsze techniki masz w sobie, a my Ci to pokażemy.

Co łączy ze sobą sprzedaż i przywództwo? Jeśli od początku się nad tym zastanawiasz, to spokojnie, wszystko z Tobą w porządku.

Sprzedaż i przywództwo łączy przede wszystkim drugi człowiek. Jego emocje, nastawienie, odczucia. W obu tych dziedzinach należy to odkryć, ponieważ jeśli choć na chwilę zapomnisz o tym, że przed Tobą stoi drugi człowiek, to, niestety, bardzo szybko stracisz wyniki, które dotąd udało Ci się osiągnąć.

Kolejnym elementem jesteś Ty. W jednej i w drugiej dziedzinie to Ty musisz zrozumieć pewne (te same) wartości, którymi należy się kierować. Nie ma możliwości, aby skutecznie korzystać z którejś z tych dziedzin bez poznania wartości, które wyróżniają najlepszych sprzedawców i liderów. Mówiąc o skutecznym korzystaniu, mamy na myśli równanie do osób, które są mistrzami w tych dziedzinach.

I w końcu ostatni aspekt: współzależność. Jeśli jeszcze tego nie widzisz, to jest to ten przełomowy moment. Jeśli chcesz być liderem, chcesz zmieniać świat i kierować się swoją wizją, to… musisz najpierw tę wizję sprzedać! Najlepsi liderzy są nie tylko mistrzami w przywództwie, ale posiadają również umiejętności sprzedażowe, które są wypracowane do perfekcji. Dzięki nim są w stanie przekonywać innych do siebie i swojej wizji, inspirować oraz pociągać za sobą tłumy.

W drugą stronę — jeśli nie potrafisz być Inspirującym Liderem własnego życia, nigdy nie staniesz się dobrym sprzedawcą. Jeśli nie potrafisz działać w zgodzie ze sobą, z wyznawanymi przez siebie wartościami oraz nie wiesz, dlaczego tak właściwie chcesz sprzedawać, to nigdy nie osiągniesz satysfakcjonujących Cię wyników. Jest to zależne od wielu czynników — zarówno mentalnych, jak i kompetencyjnych. Nasza idea Inspirującego Lidera ma za zadanie pomóc Ci odkryć te wartości oraz nauczyć Cię korzystania z Twoich wewnętrznych zasobów — po to, aby dać Ci możliwość kierowania swoim życiem, lepszego zarządzania innymi oraz osiągania lepszych wyników, np. w sprzedaży.

Połączenie naszych dwóch programów szkoleniowych — Efektywna Sprzedaż i Inspirujący Lider — poskutkowało stworzeniem programu Sprzedaż i Przywództwo. Jest to zbiór technik, porad i konkretnych wskazówek, w jaki sposób możesz połączyć ze sobą te dwie dziedziny życia i biznesu po to, aby móc osiągać rzeczy, o których teraz nawet jeszcze nie myślisz. To właśnie to połączenie sprawi, że będziesz w stanie szybciej i skuteczniej osiągać efekty nie tylko w przywództwie czy sprzedaży, ale również na wielu polach życia zupełnie niezwiązanych z tymi tematami.

Dzięki temu zaczniesz tworzyć najlepszą wersję siebie oraz zobaczysz, jak wiele można zmienić, wprowadzając z pozoru niewielkie zmiany i łącząc je ze sobą.

Stań się liderem własnego życia

Opowiemy Ci pewną historię. Żył kiedyś chłopak, który miał wspierającą i kochającą rodzinę, marzenia i plany. Jednak na pewnym etapie życia coś się zmieniło. Gdy miał 11 lat, stał się zupełnie inny, niż był dotychczas. Wpadł w środowisko ludzi bez marzeń i aspiracji, pochłoniętych pogonią za chwilą. Były to osoby, które u nauczycieli miały opinię tych „na cenzurowanym”. Nasz bohater wdał się z nimi w intensywną relację. W wieku 11 lat palił, w wieku 13 lat pierwszy raz się upił. Dodatkowo trafił również na listę tych „na cenzurowanym”.

W domu zaczęły się ostre kłótnie, mimo że rodzice chcieli mu pomóc. On jednak odbierał to jako atak i co więcej — kontratakował.

W tym samym czasie, zapewne z powodu wielu frustracji, nerwów, odrzuceń i niepowodzeń, zaczął mieć stany depresyjne. Wielu dorosłych sobie z tym nie radzi, a co dopiero dzieciak. Tak minęły trzy lata jego życia.

W pewnym momencie jednak coś się zmieniło. Kłótnie w domu zaczęły stopniowo ucichać, a on zaczął robić się bardziej odpowiedzialny, dojrzały. Uciął wszelkie relacje, które przez poprzednie lata wpędzały go w kłopoty. Zdał sobie sprawę z tego, że tak dalej być nie może. Poczuł, że chce czegoś więcej od życia. Stopniowo zaczął wracać do swoich planów i marzeń sprzed lat, zaczął podchodzić do ludzi z większą empatią i życzliwością. Mniej więcej w tym samym czasie znikły również jego stany depresyjne. Postanowił, że od teraz chce zacząć dawać ludziom wartość w jakiejś postaci, ponieważ nauczył się, jak ważne jest to, aby ktoś nas wspierał, kiedy inni już dawno nas skreślili. Co najważniejsze — stara się czynić tak do dziś, chociaż wie, że jeszcze wiele chce w tym aspekcie życia poprawić.

Skąd wiemy tyle o tym chłopcu, jego kłopotach, przemianie i o tym, co się u niego dzieje? Tym chłopcem jest jeden z nas.

Dlaczego w ogóle została wspomniana ta historia? Po to, żeby wzbudzić współczucie? Podziw? Zazdrość? Otóż nie! Poprzez tę historię chcemy Ci pokazać, że w życiu są czasem momenty, kiedy do końca się zatracamy. Zaczynamy rezygnować ze swoich marzeń i ambicji, ucinamy relacje, które nas budowały, i niszczymy świat, który otaczał nas przez całe życie. Czasem jest to spowodowane naszymi decyzjami, a czasem jest to podyktowane przez zewnętrzne czynniki. Wchodzimy w schemat chęci przypodobania się innym i odrzucamy wartości, którymi kierowaliśmy się dotychczas. Dzieje się tak między innymi z powodu naszej potrzeby przynależności.

Abraham Maslow już jakiś czas temu na podstawie badań i obserwacji określił coś, co dzisiaj nazywane jest „piramidą Maslowa”. Jest to zbiór najważniejszych potrzeb, które człowiek zaspokaja przez całe swoje życie.

Okazuje się, że właśnie jedną z takich potrzeb jest potrzeba przynależności. Chcemy, aby inni nas akceptowali, ponieważ czujemy się dobrze w grupie. Jesteśmy docenieni, ważni, czujemy, że jesteśmy wśród swoich.

Oczywiście poza wpływem środowiska istnieje wiele innych sytuacji i zdarzeń w naszym życiu, przez które rezygnujemy z tego, co mieliśmy dotychczas. Przypomnij sobie, ilu masz takich znajomych, którzy kiedyś byli w Twoim życiu, a dzisiaj już nawet nie wiesz, co się u nich dzieje? Dlaczego tak jest? Coś się zmieniło i któreś z was poszło w inną stronę. Ty, skoro czytasz tę książkę, pewnie chciałeś się rozwijać. Druga osoba może nie? Tego nie wiemy i nie chcemy zgadywać, jednak musisz sobie uświadomić, że ludzie nie przychodzą i nie odchodzą tak po prostu. Za tym stoją zmiany w Twoim lub ich życiu. Pytanie, czy te zmiany są dla Ciebie dobre, czy jednak prowadzą Cię w dół podobnie jak chłopca z przytoczonej historii, gdy miał 11 lat.

Drugą kwestią natomiast jest to, co będzie się działo dalej z Twoim życiem. Dasz się wciągnąć, czy jednak obejrzysz się za siebie i pomyślisz: „Co się, kurwa, ze mną dzieje?”. My takie chwile w życiu nazywamy „przystanek STOP”. Jest to moment, kiedy przestajesz pędzić dalej do przodu i zatrzymujesz się na chwilę po to, aby pomyśleć. Są to bardzo ważne chwile w życiu, ponieważ to one pozwalają Ci spojrzeć wstecz, zweryfikować, czy Twoje życie idzie w takim kierunku, w jakim chcesz, żeby szło. To pomaga nie tylko zobaczyć, jakie zmiany zaszły w nas w ostatnim czasie, ale również pozwala ukierunkować nasze postępowanie.

Nieważne, czy aktualnie wszystko dzieje się po Twojej myśli, czy może czujesz wewnętrznie, że coś nie idzie tak, jak powinno — i tak regularnie rób sobie przystanki STOP. W ten sposób będziesz w stanie sprawdzać sam siebie i pilnować tego, aby nie zboczyć z obranego przez siebie kursu.

Aby stać się liderem własnego życia, musisz mieć świadomość, że wszystko, co dzieje się w Twoim życiu, jest po coś. Dzięki opisanym powyżej „młodzieńczym wybrykom” bohater nauczył się dojrzalej patrzeć na świat, utwierdził się w tym, co chce robić, oraz obrał odpowiedni kurs, aby zacząć osiągać zamierzone cele. Możesz porównać to do podróży statkiem. Kiedy płyniesz po spokojnym morzu, nie jest trudno Ci utrzymać odpowiedni kurs, chociaż cały czas musisz zachować uwagę i pilnować, aby z niego nie zboczyć. W momencie, gdy zaczyna się sztorm, a fale przechylają Twój statek raz na prawo, raz na lewo, musisz włożyć dużo więcej uwagi i sił w to, aby dalej utrzymać wyznaczony kurs i dopłynąć do celu podróży. Dobrze wiesz, że jeśli w tym momencie odejdziesz choć na chwilę od steru, to Twój statek zostanie poniesiony przez fale w nieznanym kierunku. Oczywiście, zapewne uda Ci się dopłynąć tam, gdzie chcesz (o ile wcześniej się nie rozbijesz), ale zajmie Ci to o wiele więcej czasu oraz energii.

Wierzymy, że teraz rozumiesz, jak ważne jest to, aby pilnować miejsca, w jakim aktualnie się znajdujesz, i śledzić, czy nie zbaczasz z obranej przez siebie ścieżki. Aby Ci w tym pomóc, przygotowaliśmy dla Ciebie kilka niezbędnych informacji i ćwiczeń, które sprawią, że być może zaczniesz patrzeć inaczej na to, co aktualnie dzieje się w Twoim życiu.


NIE MA PORAŻEK, SĄ DOŚWIADCZENIA


Mocne, a może nawet trochę kontrowersyjne stwierdzenie, prawda? Jednak zastanów się teraz przez chwilę, jak dotychczas wpływały na Ciebie sytuacje, które były przez Ciebie postrzegane jako porażki? Zapewne było w Tobie wtedy dwa razy więcej energii, trzy razy więcej uśmiechu na twarzy i od razu następowała chęć podboju świata, prawda? No, niestety, ale raczej nie…

Najprawdopodobniej spadała Ci motywacja i energia, a jeśli Twoim celem było coś osiągnąć i po kilku próbach dalej nie pojawiały się zamierzone rezultaty, to zamiast działania, pojawiała się rezygnacja.

Jeśli przyjrzysz się ludziom, którzy osiągali niesamowite rezultaty w życiu czy biznesie, to zobaczysz jedną rzecz, która odróżnia Cię od nich. Ci ludzie każde niepowodzenie traktowali jako doświadczenie, z którego można czerpać naukę i wyciągnąć wnioski. Kolokwialnie mówiąc — w ich słowniku nie było takiego słowa jak „porażka”. Każde doświadczenie po prostu akceptowali. W momencie, gdy rezultat był inny niż ten, który chcieli zobaczyć, to analizowali, co poszło nie tak — po to, żeby w przyszłości móc zadziałać w inny sposób, nie powtarzając czynności, które zaprowadziły ich do innych rezultatów, niż miały zaprowadzić.

Idealnym przykładem takiego postępowania jest pułkownik Sanders, twórca popularnej marki KFC. Jego historia zaczęła się, kiedy odszedł z wojska i przeszedł na emeryturę. Pewnego dnia dostał pierwszy czek z emeryturą, która — jak się okazało — była żałośnie niska. Pułkownik Sanders zastanawiał się, co może zrobić, aby dać wartość innym ludziom oraz samemu poprawić swoją sytuację finansową. Doszedł do wniosku, że dysponuje wartością w postaci przepisu na kurczaka, który smakował wszystkim jego znajomym. Postanowił, że sprzeda przepis restauratorom i w ten sposób zarobi trochę pieniędzy. Jak postanowił, tak też zrobił. Okazało się jednak, że nie jest to takie proste. Sanders przez dwa lata jeździł po Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu restauracji, która zechce kupić od niego przepis. W tym czasie często musiał spać w samochodzie oraz żywić się wyłącznie próbkami kurczaków, które przygotowywał przed każdą wizytą w kolejnej restauracji. Podczas jego podróży większość restauratorów wyśmiewała go i odsyłała z kwitkiem, lecz on, zamiast się poddawać, wsiadał w samochód i jechał w dalszą podróż. Jak wiesz, w końcu udało mu się osiągnąć sukces, jednak zanim to się stało, usłyszał ponad 1000 razy słowo „nie” i poświęcił na to dwa lata.

Jak silna musiała być jego determinacja, że się nie poddał, mimo że przez dwa lata kilka razy dziennie słyszał odmowę?

Kolejnym inspirującym człowiekiem jest Thomas Edison. Podczas prób udoskonalenia żarówki poniósł 9999 „porażek”. Po tylu próbach ktoś w końcu zapytał go, czy zamierza ponieść 10 000 porażek. Edison odpowiedział: „Nie poniosłem porażek. Po prostu odkryłem, jakie sposoby nie prowadzą do wynalezienia żarówki elektrycznej”.

Edison nie traktował tego jako porażki. Traktował to jako odkrywanie połączeń, z których żarówka nie ma prawa powstać. A jak wiesz — w końcu udało mu się dotrzeć do odpowiednich rezultatów.

Te dwie historie są niezwykle inspirujące. Pokazują, że ludzie, którzy osiągnęli sukcesy znane na całym świecie, nigdy nie traktowali swoich doświadczeń jako porażki. Traktowali je jako naukę, aby nie popełniać w przyszłości tych samych błędów.

Ty również postaraj się właśnie w taki sposób patrzeć na to, co dzieje się w Twoim życiu. Jeśli nie osiągasz zamierzonych rezultatów, to analizuj, dlaczego tak się dzieje, wyciągaj wnioski i na przyszłość zmień coś w sposobie osiągania obranego przez siebie celu. Jeśli dołożysz do tego ambicję, konsekwencję, determinację i pozwolisz otworzyć się po prostu na doświadczanie, to w końcu zaczniesz osiągać to, do czego dążysz. Wszystko jest kwestią czasu i odpowiedniego podejścia, a to drugie bierze się właśnie z akceptacji, obserwacji i wyciągania odpowiednich wniosków z dotychczasowych doświadczeń.


CZŁOWIEK — OSOBA PSYCHOFIZYCZNA


Nie wiemy, czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo nasza kondycja fizyczna łączy się z tym, co i w jaki sposób odczuwamy.

W naszym organizmie zachodzi masa różnego typu procesów chemicznych. To między innymi one mogą kierować Twoim samopoczuciem psychicznym. Jeśli nam nie wierzysz, to, proszę, odłóż teraz książkę, wstań i idź pobiegać lub włącz muzykę i tańcz przez kilkanaście minut.

Podczas wysiłku Twój organizm wytworzył:

— dopaminę („hormon motywacji”) i serotoninę (odpowiadającą za poprawę nastroju oraz dodającą energii),

— endorfiny (popularnie nazywane „hormonem szczęścia”, odpowiadające za redukcję stresu i poprawę nastroju).

To tylko niektóre z procesów, które zachodzą w Twoim organizmie podczas wysiłku. Okazuje się, że to, w jakiej kondycji fizycznej jest utrzymywany nasz organizm, znacząco wpływa na nasze samopoczucie. Oczywiście nie namawiamy Cię teraz do tego, aby wstawać codziennie rano i przed pracą przebiegać półmaraton, ale postaraj się o jakąkolwiek aktywność fizyczną, na początek dwa razy w tygodniu. Bardzo szybko zaobserwujesz zmiany, jakie zachodzą w Twoim doświadczaniu świata.

Jeśli jednak sport Cię przeraża, to warto zwrócić uwagę na tak prostą rzecz jak postawa ciała!

Wyobraź sobie osobę, która cierpi na depresję. Jeśli masz już ten obrazek w głowie, to zwróć uwagę na jej postawę ciała. Osoby w depresji zazwyczaj są zgarbione, skulone i znajdują się w tak zwanej pozycji zamkniętej.

A teraz wyobraź sobie siebie w momencie jakiegoś życiowego zakrętu, w którym brak Ci szczęścia, energii i, kolokwialnie mówiąc, czujesz się beznadziejnie. Jeśli masz ten obraz w głowie, to zwróć uwagę, w jakiej pozycji znajduje się Twoje ciało. Czy nie przypomina ono przypadkiem takiego układu ciała, jaki występuje u osób cierpiących na depresję?

Tak, jak poprzez wysiłek fizyczny możesz wpływać na dostarczanie odpowiednich hormonów do mózgu, tak samo mózg może kształtować pewne postawy ciała w danych sytuacjach. Jednak jest na to bardzo prosta, szybka i skuteczna metoda. W dodatku darmowa i do zastosowania w każdym miejscu i o każdej porze dnia i nocy. Zastanawiasz się, co to jest?

Po prostu — zmień postawę swojego ciała!

W momencie, gdy zmienisz postawę ciała, Twój mózg zacznie inaczej odbierać to, co aktualnie się dzieje. Analogicznie do pozycji zamkniętych — istnieją tak zwane pozycje otwarte. My osobiście bardzo lubimy nazywać je „pozycjami mocy”. I tak, jak nazwa jest analogiczna do pozycji zamkniętych, tak samo układ ciała w pozycjach mocy stanowi odwrotność tych poprzednich.

Jeśli przyjmiesz wyprostowaną postawę ciała, wypniesz klatkę piersiową, uniesiesz głowę i poczujesz, że stoisz stabilnie, to już po kilku minutach zaczniesz zauważać zmianę Twojego nastroju. Zaczną się wydzielać hormony odpowiedzialne za zmniejszenie Twojego poziomu stresu i endorfiny, Ty zaś poczujesz nową energię, chęć do działania, a Twoja pewność siebie zacznie wracać na swoje miejsce.

Wystarczy zatem, że zadbasz o to, aby w strategicznych momentach Twojego życia — nieważne, czy są to problemy, czy stresujące sytuacje — przybrać taką pozycję ciała, która będzie pracowała na Twoją korzyść. Zresztą, aby nie być gołosłownym, przyznamy Ci się, że… kilka minut przed każdym z występów publicznych sami przybieramy pozycje mocy, by zredukować stres i wyjść na scenę z maksymalną energią. I wiesz co? Działa!

Jeśli jednak ani ćwiczenia fizyczne, ani pozycje mocy do Ciebie nie przemawiają, to mamy jeszcze jedno rozwiązanie. Jest to banalne, proste i dodatkowo zrobisz dużo dobrego dla innych. Chcesz wiedzieć, co to? UŚMIECH!

Jeśli w tym momencie myślisz: „Dlaczego w ogóle uśmiech został wspomniany w książce? Przecież to taka naturalna rzecz!”, to z jednej strony Ci się nie dziwimy i cieszymy się, z drugiej strony wystarczy, że rozejrzysz się dookoła…

Niestety, ale uśmiech nie jest zbyt popularny w naszym społeczeństwie. Słyszeliśmy kiedyś nawet historię znajomego, który miał tak dobry humor, że uśmiechał się do ludzi na ulicy, a oni… No jak myślisz, jak na niego patrzyli? Nie ma co się czarować: większość z nich patrzyła na niego jak na debila.

W tym miejscu chcemy Cię jednak uczulić na to, że śmiech wywołuje znaczące zmiany w Twoim życiu. Pomijając fakt, że jesteśmy lepiej odbierani przez ludzi (jeśli mamy z nimi bliższy kontakt niż ten przypadkowy na ulicy), to również wpływa on na nasze lepsze samopoczucie fizyczne i psychiczne.

Między innymi poprzez śmiech dotleniasz organizm, co ma przełożenie na lepszą pracę Twojego mózgu, a to z kolei przekłada się na lepszą koncentrację oraz przyswajanie i zapamiętywanie informacji.

Dodatkowo śmiech uwalnia endorfiny, co znacząco obniża stres i dodaje energii. To z kolei poprawia Twoje samopoczucie i chęć do działania.

W tym przypadku, jeśli akurat nic Cię nie śmieszy, masz możliwość oszukać swój mózg. Okazuje się, że mózg potrafi odczytać ruchy mięśni odpowiedzialnych za uśmiech. Dzięki temu nie musisz śmiać się szczerze. Wystarczy, że na Twojej twarzy pojawi się sztucznie wyprodukowany grymas w postaci uśmiechu, a Twój mózg odczyta to jako bodziec do produkcji odpowiednich, wspomagających Cię hormonów. Nie wierzysz? Zatem czytając dalej, pouśmiechaj się trochę do tej książki i obserwuj, jak zmienia się Twój stan wewnętrzny.


ŻYCIOWY NAPĘD, CZYLI ŹRÓDŁA SZCZĘŚCIA


Martin Seligman, psycholog i twórca pojęcia „psychologia pozytywna”, wyróżnił trzy źródła, które dają człowiekowi szczęście. Według tej koncepcji możemy wyodrębnić:


1. Szczęście z przyjemnego życia.


Jeśli mamy w życiu dużo momentów, które wywołują w nas uczucie przyjemności, to poziom naszego szczęścia rośnie. Dzieje się tak jednak tylko do pewnej chwili. Jest to spowodowane tym, że uwaga, którą kierujesz na przyjemne bodźce, po jakimś czasie zaczyna się osłabiać. Jeśli masz samochód, to zapewne pamiętasz dzień jego zakupu, pierwsze zapięcie pasów, odpalenie silnika i ruszenie w drogę. Wiesz również, że aktualnie prawdopodobnie nie zwracasz na to uwagi, a samochód nie wywołuje w tobie już aż takich emocji. Jest po prostu środkiem transportu — wsiadasz i jedziesz.

Ten przykład idealnie obrazuje to, o czym mówi Seligman.

Kiedy przyzwyczaisz się do danego bodźcowania, przestaje cieszyć Cię to, co cieszyło kiedyś. W tym momencie pojawia się drugi poziom wtajemniczenia, czyli…


2. Szczęście z zaangażowanego życia.


Seligman zauważył, że osoby, które robią w życiu coś na maksa, generują własne szczęście. Przypomnij sobie moment, kiedy coś pochłonęło Cię na tyle, że nic wokół Ciebie się nie liczyło, a Ty mogłeś pracować lub spełniać swoją pasję, nie przejmując się potrzebami fizjologicznymi lub tym, czego w danej chwili środowisko od Ciebie oczekiwało. Przypomnij sobie swój stan emocjonalny z tamtego czasu. Podniecenie, chęć działania, pasję, radość z tego, co w danym momencie robisz. W taki właśnie sposób działa ta koncepcja. Osoby, które robią coś na pół gwizdka, nie są w stanie generować szczęścia. Od momentu, gdy zaczniesz żyć z pasją i angażować się we wszystko, co robisz, na 100%, ponieważ jest to zgodne z Tobą, każdego dnia Ty, Twój organizm i Twój mózg w zgodzie ze sobą będziecie generować uczucie szczęścia.

Jeśli jednak to dalej za mało lub nie znajdujesz teraz rzeczy, którą możesz robić z pasją, to pojawia się jeszcze trzeci poziom wtajemniczenia, czyli…


3. Szczęście z życia, które ma sens.


Ktoś kiedyś powiedział, że w życiu ważne są tylko dwa momenty: moment, w którym się rodzisz, i moment, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, po co się urodziłeś.

O pierwszym z momentów nie trzeba się rozpisywać, jednak nad drugim warto się na chwilę pochylić, ponieważ jest to bardzo ważne w kreowaniu Twojej drogi do stania się liderem własnego życia.

Moment, w którym odkrywasz to, po co się rodzisz, jest chwilą odkrycia Twojej misji i zdania sobie sprawy, po co robisz to, czym się zajmujesz. Często doprowadza również do przeorganizowania własnego życia, czasem zmiany pracy, środowiska czy priorytetów, którymi się kierujesz.

Trzeci poziom generowania szczęścia jest tym poziomem, który zawsze będzie dostarczał Ci to szczęście. Wyobraź sobie, że robisz coś z misją, czujesz w tym powołanie. Czy myślisz, że możesz to robić to bez zaangażowania, energii, pasji i ogromnej determinacji? Oczywiście, są momenty zwątpienia, kiedy brakuje Ci sił i chęci, ale to bardzo szybko przechodzi.

Spójrz na ludzi, którzy prowadzą fundacje charytatywne. Przecież nie robią tego „ot tak sobie”. Robią to, ponieważ wiedzą, że to jest ich misja. Jeśli spytasz którąkolwiek z takich osób, dlaczego to robi, to najprawdopodobniej odpowie Ci, że fakt pomagania innym daje jej ogromną dawkę szczęścia. I w taki właśnie sposób działa trzeci punkt wyróżniony przez Seligmana.

Akademia Rozwoju Umiejętności Miękkich również powstała z misji — po to, aby pomóc Ci w tworzeniu najlepszej wersji siebie i aby inspirować do robienia rzeczy, które Cię naprawdę inspirują. Wierzymy, że wnosi to realną wartość w Twoje życie i jest to dla nas motorem napędowym każdego dnia.

Teraz Ty pomyśl o tym, co sprawia, że Twoje życie ma sens. Może to być pomoc niesiona innym, może to być coś, co wnosi w czyjeś życie wartość lub sens. W momencie, gdy odkryjesz, czym dana rzecz jest, znajdziesz odpowiedź na pytanie, po co tak właściwie żyjesz, a to sprawi, że zaczniesz generować szczęście w sposób naturalny za każdym razem, gdy będziesz robić coś w zgodzie ze swoją misją. A może jest to misja, której trzeba podporządkować całe życie? W końcu przecież są takie przypadki. Jednak jeśli takie myśli są dla Ciebie blokujące, to wierz nam — jeśli będzie to sensem Twojego życia, to nawet nie zdajesz sobie jeszcze sprawy, jak Twoje życie zmieni się w pozytywny dla Ciebie sposób.


BIERZ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO, CO SIĘ DZIEJE


Najwięksi liderzy, osoby sukcesu oraz takie, które żyją świadomie, posiadają jedną bardzo ważną umiejętność: branie odpowiedzialności za to, co się dzieje, nie zważając na okoliczności.

Dlaczego jest to tak ważne w życiu i biznesie? Wyobraź sobie lidera w firmie, który nie potrafi wziąć odpowiedzialności. Oczywiście — to on deleguje zadania, on przyjmuje laury, gdy projekt jest ukończony w terminie, a jego przełożony jest zadowolony. Jednak w momencie, gdy przychodzi burza i okręt zaczyna niebezpiecznie przechylać się raz w prawo, raz w lewo, lider nagle puszcza ster. Zaczyna przerzucać odpowiedzialność na osoby, które na przykład realizowały nieudany projekt. I w tym momencie zaczyna się przerzucanie winy z jednej osoby na drugą. To idealny czas dla sztormu, w którym może on ponieść Twój statek w dowolną stronę. Takim sztormem może być konkurencja, możliwość utraty pracy lub inne czynniki.

Obserwując to, w jaki sposób ludzie pracują i funkcjonują, łatwo zobaczysz, że mało kto potrafi wziąć na siebie pełną odpowiedzialność, przyznać się do błędu i robić wszystko, co w jego mocy, aby naprawiać sytuację. Dlatego tak ważne jest, aby lider posiadał tę umiejętność. Dzięki temu będzie wzbudzał szacunek w firmie, a pracownicy będą czuli się bezpiecznie, co również jest wyróżnione jako jedna z najważniejszych potrzeb w piramidzie Maslowa. W życiu będzie w stanie kontrolować to, co dzieje się wokół, i przestanie się frustrować tym, że coś mu nie wychodzi.

Osoba, która potrafi brać odpowiedzialność, wie, że to, co się dzieje, jest wynikiem działań jej pracy. Jeśli dzieje się negatywnie, to nie obarcza rządu, rodziny, pracodawcy czy osób wokół. Jeśli dzieje się coś pozytywnego, to wie doskonale, że to jej zasługa.

Takie podejście sprawia, że możesz żyć w zgodzie ze sobą oraz dużo stabilniej kroczyć przez życie.

Zastanów się teraz, za co Ty możesz wziąć odpowiedzialność? Jakie działania, które mają szanse uzyskać rezultat odwrotny do zamierzonego, musisz podjąć w najbliższym czasie? Jeśli już wiesz, co to za rzecz, to teraz podpisz kontrakt samemu ze sobą. Weź kartkę papieru i napisz: „Biorę odpowiedzialność za ….. Niezależnie, jakie będą skutki, to wezmę to na siebie”. I podpisz się. Niech to będzie Twoje zobowiązanie przed sobą do tego, aby wziąć odpowiedzialności, ponieważ jest to jeden z najważniejszych elementów bycia liderem własnego życia oraz bycia liderem dla innych. Dopóki tego nie zrobisz, nikt nie zobaczy w Tobie lidera, a jeśli nikt nie zobaczy w Tobie lidera, to… po prostu nie będziesz liderem, nawet jeśli postarasz się o to ze wszystkich sił.


OTACZAJ SIĘ DOBRYMI LUDŹMI


Psychologia behawioralna już dawno odkryła, że środowisko ma bardzo duży wpływ na nasze postępowanie oraz na to, jakimi ludźmi jesteśmy. Ta koncepcja psychologicznego postrzegania funkcjonowania człowieka mówi o tym, że jesteśmy zewnątrzsterowni, czyli podatni na wpływy otoczenia. Dostosowujemy się do innych, spełniamy ich oczekiwania lub po prostu żyjemy w ramach narzuconych nam przez kogoś zasad.

Wystarczy, że cofniesz się pamięcią do czasów dzieciństwa. Twoje funkcjonowanie przebiegało według tego, w jakie ramy wrzucili Cię rodzice. Dopiero z biegiem czasu udało Ci się odkryć siebie i wyrywać się z narzucanych ram, ale tak naprawdę, tylko po to, żeby wejść w kolejne schematy.

Pamiętasz historię, która została przytoczona na samym początku książki? Jeśli nie pamiętasz, to możesz do niej wrócić, ponieważ w tym momencie nabiera ona kolejnego znaczenia. Jeśli zastanowisz się nad tamtą sytuacją, to wyraźnie zobaczysz, że duży wpływ wywarło środowisko. Zresztą, dokładnie masz tam opisaną potrzebę przynależności według Abrahama Maslowa. Środowisko, w którym wtedy funkcjonował opisany bohater, z góry można uznać za destrukcyjne.

A teraz zastanów się, w jakim środowisku Ty przebywasz? Czy jest to środowisko, które wspiera Cię i wzrasta razem z Tobą? Czy może jednak ciągnie Cię w dół i doprowadza do tego, że zatracasz własne marzenia — po to tylko, aby nie wyjść na głupka. Czy jeśli powiesz głośno o swoich planach i marzeniach, to Twoje środowisko powie: „Super, jedziesz! Trzymamy kciuki!”, czy może prędzej usłyszysz: „Coś Ty, to nie dla Ciebie! I tak nie dasz rady, a w ogóle to jest bez sensu!”?

Jak widzisz, bardzo ważne jest to, w jakim środowisku się obracasz. Możesz sobie teraz pomyśleć: „Mam partnera, który jest zupełnie inny, ale przecież przeciwieństwa się przyciągają”. Nieprawda. Psychologia już dawno odkryła, że na dłuższą metę takie związki funkcjonują znacznie gorzej. Nie zachęcamy Cię do zmiany partnera czy partnerki, ale do tego, aby zweryfikować to, jak środowisko na Ciebie wpływa. Jeśli wpływa ono negatywnie, to może warto się zastanowić nad niektórymi relacjami?

Z drugiej strony, jeśli masz przy sobie ludzi, którzy stoją za Tobą murem, zawsze Cię wspierają, a Ty wspierasz ich, to jesteś w dobrym miejscu i otoczeniu. Jest to kolejny element idei i szkolenia Inspirujący Lider: otaczanie się zajebistymi ludźmi, z którymi możesz tworzyć swój Dream Team zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Jeśli będziesz otaczać się ludźmi z kategorii zespołu marzeń, to nie tylko będziesz mieć wsparcie w trudnych momentach, ale również będziecie na siebie wzajemnie oddziaływać, co sprawi, że wzajemnie będziecie się motywować, napędzać energią, wspierać oraz zaczniecie razem wzrastać. Jest to bardzo ważne, jeśli chcesz być liderem własnego życia, ponieważ to gwarantuje Ci stabilność oraz wpływa na dużą część Twojego życia emocjonalnego, duchowego i społecznego.

Powyżej umieszczono pięć ćwiczeń i zasad, które mogą wymiernie wpłynąć na to, jakim będziesz liderem własnego życia. W Akademii Rozwoju Umiejętności Miękkich każdego dnia korzystamy z nich wszystkich. To sprawia, że możemy wzrastać, rozwijać się oraz osiągać rzeczy, o których jeszcze pół roku wcześniej nawet nie myśleliśmy. Dowodem na to jest książka, którą teraz trzymasz w ręku, ponieważ nikt z nas nie pomyślałby pół roku temu, że taka książka powstanie i zostanie wydana. Zachęcamy Cię do tego, aby od razu zacząć wprowadzać tych pięć czynników do swojego życia. W niedługim czasie zobaczysz efekty i zaczniesz stawać się prawdziwym liderem własnego życia. A jest to pierwszy krok ku temu, aby móc odnaleźć własną wizję i pociągnąć za sobą tłumy, ale o tym w kolejnym rozdziale…

Znajdź swoje „dlaczego”

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.

Mark Twain

Znasz już drogę do tego, aby stać się liderem własnego życia. Masz od nas konkretne techniki, które pomogą Ci uzyskać efekty w bardzo szybkim czasie. Jeśli już je stosujesz i wkraczasz na drogę kreowania siebie jako osoby, która ma wpływ na to, co dzieje się w Twoim życiu, to najwyższy czas, abyśmy poszli krok dalej. W tym rozdziale skupimy się na Twojej wizji. Będzie to wizja całego Twojego życia, zarówno prywatnego, jak i zawodowego. Często boimy się marzyć i mieć dalekosiężne wizje, ponieważ nasza mentalność nie pozwala nam uwierzyć w to, że coś jest dla nas możliwe i osiągalne. Ten rozdział w pierwszej kolejności ma Cię zainspirować i natchnąć do tego, aby zacząć wierzyć w to, że można tworzyć rzeczy większe niż my sami.

Kolejnym punktem tego rozdziału jest bardzo ważna rzecz, mianowicie: motywacja. Jednak nie jest to książka motywacyjna, która ma Cię sztucznie napompować na chwilę. Taka motywacja też jest dobra, ponieważ to ona najczęściej jest bodźcem do startu. My jednak skupimy się na naturalnej, wewnętrznej motywacji, która jest w Tobie. Aby ją odnaleźć i sprawić, żeby każdego dnia popychała Cię w naturalny sposób do działania, odpowiemy sobie na kilka ważnych pytań. Jesteś gotowy? Zatem zaczynajmy!

Przeprowadzono kiedyś badania w jednym z hospicjum dla ludzi, którzy byli już na łożu śmierci. Zapytano ich wtedy, czego najbardziej żałują w swoim życiu. Duża część z nich odpowiedziała, że żałuje tego, iż żyła życiem innych. Tego typu badania pokazują, jak często my jako ludzie podczas naszego życia zatracamy wizję, misję i cele, które tak naprawdę mogłyby nas uszczęśliwiać. Każdy z nas czuje, że ktoś inny czegoś od nas oczekuje, a my, często nawet nieświadomie, dążymy do tego, aby zaspokoić te oczekiwania. Daje nam to poczucie bezpieczeństwa, przynależności i akceptacji przez innych. Dodatkowo przez chwilę czujemy się dobrze, bo spełniliśmy czyjeś oczekiwania i ta osoba jest z nas zadowolona. Nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że po drodze gubimy gdzieś potrzebę samorealizacji (piramida Maslowa) oraz nie jesteśmy w stanie wykorzystywać koncepcji źródeł szczęścia Seligmana, ponieważ nie angażujemy się na 100% oraz nie czujemy misji. Nie tworzymy rzeczy większych niż my sami. Skupiamy się na zaspokajaniu potrzeb innych.

Zamknij teraz oczy i wyobraź sobie przez chwilę, że masz nieograniczone możliwości i zasoby. Masz tyle czasu, ile potrzebujesz, tyle pieniędzy, ile potrzebujesz, i tyle energii, wiedzy oraz doświadczenia, ile potrzebujesz. Gdy masz zamknięte oczy i to wyobrażenie powstało już w Twojej głowie, pójdź krok dalej. Wyobraź sobie jedną rzecz, jaką możesz i chcesz teraz zrobić. Może to być coś prostego, a może to być wielka wizja, która zrewolucjonizowałaby dotychczasowy świat.

Jak się czujesz z tą wizją i poczuciem, że możesz to osiągnąć?

Czy daje Ci to szczęście i satysfakcję?

A może nie czujesz wewnętrznego podniecenia, drżenia serca i tęsknoty za tym marzeniem? Jeśli tak jest, to stawiaj w swoim umyśle kolejne obrazy, do momentu aż poczujesz wewnętrzne poruszenie. Gdy tak się stanie, będzie to znak, że jest to Twoja misja, Twoje wewnętrzne pragnienie samorealizacji i Twoje życiowe flow.

Takie ćwiczenie możesz robić częściej i rozciągnąć je na każdą sferę życia. Ważne jednak, aby stworzyć sobie „listę marzeń i celów”. Zapisuj te wizje na kartce i patrz na nie każdego dnia.

To sprawi, że będziesz mieć jasno określone wartości, a Twój umysł nieświadomy (podświadomość) zacznie ukierunkowywać Twoje działania w kierunku realizacji tych marzeń.

Może Ci się to wydawać głupotą i możesz w to nie wierzyć, jednak miej świadomość, że każda wielka wizja powstała najpierw w czyjejś głowie. Gdy mówiono kiedyś o telefonie, telewizji, elektryczności w każdym domu czy lotach w kosmos, to ludzie pukali się w głowy. Nie wierzyli w to i nie przyjmowali do swojej świadomości tego, że coś jest możliwe. A jednak jeśli rozejrzysz się wokoło, to zobaczysz, że każda z tych wizji, które kiedyś narodziły się w czyjejś głowie jako coś nieosiągalnego, została zrealizowana i każdy dzisiaj korzysta z tych bogactw. Dlatego tak ważne jest, aby się nie ograniczać i dać sobie szansę puścić wodze fantazji. Jest to pierwszy krok do tego, aby również w Twoim życiu zagościła wizja, która będzie Cię każdego dnia inspirować oraz którą będziesz w stanie inspirować innych. Tak, jak pisaliśmy wcześniej — nieważne, czy jest to plan na pokierowanie Twoim życiem, czy plan zrobienia czegoś dla świata. Każda wizja jest ważna, jeśli jest ona Twoją wizją, ponieważ to właśnie ona prowadzi do konkretnych zmian w Twoim życiu, a często też w życiu innych osób. Zamknij oczy i zacznij podróżować, śnić i odkrywać.

Zatrzymajmy się przez chwilę na tym, w jaki sposób Twój mózg odbiera i przetwarza bodźce. W momencie, gdy wyobrażasz sobie jakąś rzecz, Twój mózg konfrontuje ją z Twoimi przekonaniami oraz doświadczeniami, jakie zostały przez Ciebie nabyte dotychczas. Na tej podstawie dostajesz „projekcję” odpowiedzi mózgu w postaci myśli lub obrazu.

To zagadnienie w dużym stopniu rozwija i omawia NLP, czyli programowanie neurolingwistyczne. Nie jest to książka o NLP, dlatego pobieżnie tylko wyjaśnimy, czym ono się zajmuje.

Dzięki programowaniu neurolingwistycznemu masz możliwość operować tym, w jaki sposób Twój mózg przetwarza informacje. Jesteś w stanie zmieniać swoje odczucia na dany temat, zmieniać przekonania, ale również wpływać na inne osoby poprzez odpowiednie struktury lingwistyczne, które omijają umysł świadomy i dostają się do podświadomości drugiego człowieka, a tam możesz programować w umyśle odpowiednie obrazy, myśli i odczucia.

Nie wspominamy tu o NLP przez przypadek. Jest to technika, która może pomóc Ci, na przykład, zmienić przekonanie o tym, czy coś jest możliwe.

Spróbuj wykonać pewne ćwiczenie. Zamknij oczy i wyobraź sobie jakąś rzecz lub sytuację, która w tym momencie wydaje się przerastać Twoje możliwości. Może to być na przykład Twoja wizja z poprzedniego ćwiczenia. Jeśli widzisz obrazek tej sytuacji, to teraz zwróć uwagę na to, jaki on jest: ostry czy niewyraźny, jasny czy przyciemniony, daleki czy bliski, czy widzisz sytuację z perspektywy własnej osoby (widok z oczu), czy może z perspektywy osoby stojącej z boku.

Jeśli masz już określone powyższe parametry, to zacznij zaciemniać i oddalać ten obrazek. Niech staje się on coraz mniejszy i coraz mniej wyraźny. Na samym końcu, gdy zniknie z Twojego pola widzenia, wyobraź sobie daleką przestrzeń i zobacz, jak wyrzucasz go w tę przestrzeń — najdalej, jak potrafisz.

Otwórz oczy.

Jak zmienił się Twój stan emocjonalny i nastawienie do danej sytuacji? Każdy reaguje inaczej, jednak znakomita większość osób odczuwa mniejszy strach oraz podchodzi do danej sytuacji w sposób bardziej otwarty i mniej emocjonalny. Dzięki temu negatywne emocje i odczucia związane z sytuacją, które do tej pory Cię blokowały i wywoływały panikę w Twojej głowie, stają się mniej odczuwalne, a Ty zyskujesz pole do działania, ponieważ pozbywasz się mentalnych ograniczeń.

Jeśli nie czujesz działania tej techniki, to spróbuj jeszcze raz.

Skąd masz wiedzieć, czy Ci się udało? Poczujesz zmianę stanu emocjonalnego i z pewnością będziesz wiedzieć, że właśnie udało Ci się osiągnąć to, nad czym pracujemy.

Tak, jak wspominaliśmy na początku: nie jest to książka poświęcona programowaniu neurolingwistycznemu. Poruszamy tutaj ten temat po to, aby pokazać Ci konkretne ćwiczenie, które może wnieść do Twojego życia wymierne korzyści. Jeśli jednak czujesz, że warto zagłębić się w tematykę NLP, to polecamy odpowiednie książki i kursy na ten temat. Jest tego bardzo dużo na rynku i z pewnością znajdziesz coś dla siebie.


Skoro wiesz już, w jaki sposób znaleźć swoją wizję, marzenia, pragnienia i cele, oraz wiesz, w jaki sposób dążyć do zmiany przekonań na ich temat, tak aby to, co wydaje się niemożliwe, stało się bliskie i realne, to teraz czas zająć się Twoją motywacją.

Jak zostało wspomniane na początku tego rozdziału: nie chodzi o motywację „napompowaną”. Tego typu motywację możesz otrzymać podczas speechu motywacyjnego lub oglądając motywacyjny filmik w Internecie. I tak, jak również napisaliśmy na początku: nie krytykujemy takiego sposobu motywowania się, ponieważ jest on dla wielu osób zapalnikiem do tego, aby podjąć działanie. Jak z pewnością wiesz, podjęcie działania jest pierwszym krokiem ku temu, aby zacząć osiągać i realizować zamierzone cele i wizje.

W tej książce zajmiemy się z pozoru prostą techniką, która odkryje drzemiące w Tobie pokłady motywacji i je uwypukli. Zaczynajmy!

Najsilniejszą motywacją, jaką możesz sobie dostarczyć, jest odpowiedzenie sobie na pytanie, DLACZEGO coś, co robisz, ma dla Ciebie sens i znaczenie. Jeśli masz wielką wizję, to musisz dokładnie wiedzieć, po co ona jest i do jakiego miejsca ma ona prowadzić. To pytanie uwypukla również Twoje wartości. Zobacz, tak jak w przypadku Akademii Rozwoju Umiejętności Miękkich: po odpowiedzeniu sobie na pytanie, „dlaczego” w ogóle chcemy założyć coś takiego jak ARUM, doszliśmy do dwóch stwierdzeń. Po pierwsze chcemy pomóc ludziom w tworzeniu ich najlepszej wersji siebie, ponieważ wiemy, że jest to ważne i ma wpływ na dużą część życia tych ludzi. Również Twojego, skoro czytasz tę książkę.

Druga wartość, jaka nam się wyklarowała, to to, że chcemy inspirować innych do robienia rzeczy, które ich inspirują.

Chcemy pokazywać Wam, że coś jest możliwe. Chcemy pokazywać, że można żyć z pasją, bez zbędnych frustracji, w szczęściu i samorealizacji. Jest to bardzo ważne, ponieważ wiele osób tego nie potrafi i ci ludzie nie są i nigdy nie będą w pełni szczęśliwi.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 31.07