E-book
9.99
drukowana A5
29.99
Specjalizowany Katalog Monet Polskich — Królestwo Polskie 1917—1918

Bezpłatny fragment - Specjalizowany Katalog Monet Polskich — Królestwo Polskie 1917—1918


Objętość:
163 str.
ISBN:
978-83-8189-453-1
E-book
za 9.99
drukowana A5
za 29.99

OD AUTORA

Przeglądając katalogi monet polskich XX wieku można odnieść wrażenie, że albo mennice produkują zawsze jednakowe monety, albo kolekcjonerzy monet mają słaby wzrok. Na przykład, w aktualizowanym co kwartał katalogu w wydawanym do roku 2017 „Przeglądzie Numizmatycznym”, znajdujemy tylko informacje o istnieniu odmian monet 20 groszy z 1973 r., 50 groszy z 1978 r., 1 złoty z 1975 i 1978 r. oraz 2 złote z 1978 roku. Różnice polegają na obecności znaku menniczego pod łapą orła lub na jego braku. Te odmiany są powszechnie znane, tak jak fakt istnienia 2 rodzajów monet z roku 1949 (aluminium/brąz, aluminium/ miedzionikiel). W roku 1999 w czerwcowym numerze miesięcznika „Money Trend” opublikowano katalog monet polskich XX wieku sygnowany przez Janusza Parchimowicza. W nim pojawiają się informacje o istnieniu 10-groszówki z 1973 r. i o 5-złotówce z 1978 r. bez znaku mennicy. Wzmianka o tych monetach pojawia się też w katalogu Fischera. Skatalogowane są również 2 rodzaje 5-złotówki z roku 1958 różniące się krojem cyfr daty i dwa rodzaje 20 groszy z roku 1976. Uważne przejrzenie zbiorów daje znacznie ciekawsze rezultaty. Różnic w wyglądzie monet jest więcej, ale brak publikacji dającej ich pełny przegląd.

Najpełniejszy, znany mi wykaz odmian monet PRL został opublikowany w „Przeglądzie Numizmatycznym” Nr 2/1995 przez Pawła Bohdanowicza. Opisano w nim 18 odmian (9 monet). Nie spotkałem się natomiast z publikacjami dotyczącymi odmian monet II Rzeczpospolitej i monet najnowszych. Bardziej szczegółowe, ale również niepełne, są katalogi monet XIX wieku autorstwa Karola Plage oraz katalogi z serii KAW obejmujące mennictwo od Zygmunta Starego po wiek dziewiętnasty.

Niniejszy katalog jest próbą zgromadzenia i udostępnienia możliwie pełnej informacji o wariantach stempli polskich monet obiegowych od początku XX wieku do czasów najnowszych. Jego zakres ograniczyłem zgodnie z moimi zainteresowaniami — ująłem w nim jedynie monety obiegowe w ścisłym tego słowa znaczeniu, wyłącznie z polskimi legendami. Starałem się umieścić w wykazie i dokładnie opisać wszystkie monety obiegowe we wszystkich znanych mi odmianach stempla oraz niektóre bardziej spektakularne, powtarzalne usterki bicia, a także próby technologiczne bite stemplami bez napisów „PRÓBA”, identycznymi z monetami wprowadzonymi do obiegu. Podałem również informacje o znanych mi przypadkach fałszerstw na szkodę emitenta.

Katalog nie zawiera wycen, a jedynie oszacowanie stopnia rzadkości poszczególnych odmian i wariantów.

Bardzo proszę o korespondencję z informacjami o innych, znanych Państwu odmianach, wariantach, usterkach i fałszerstwach.
Pisać proszę na adres monetypolskie@gmail.com

UWAGI DO WYDANIA CZWARTEGO

Mozolne przeglądanie setek monet na giełdach, w sklepach i w ofertach aukcyjnych, a także kwerenda wśród kolekcjonerów spowodowały, że po niespełna dwóch latach od wydania pierwszego (2006) konieczne okazało się opracowanie wydania drugiego (2008), które z upływem czasu również przestało być aktualne. Powstało wydanie trzeciego (2014) i czwarte (2019).

Zdjęcia monet (w znacznej części z mojej kolekcji) wykonywałem w ciągu kilku lat, różnym sprzętem i w różnych warunkach, co niestety zaowocowało ich zróżnicowaną jakością. Mam jednak nadzieję, że wszystkie istotne szczegóły dodatkowo opisane w tekście są na nich wystarczająco dobrze widoczne.

Niestety, ze względów praktycznych, częściowo uległa zmianie numeracja wariantów. Od czasu opublikowania wydania drugiego ujawniła się duża ilość różnych przypadków zdwojenia stempli. W wydaniach poprzednich potraktowałem je jako warianty — pomysł przyznaję dość kontrowersyjny. W wydaniu trzecim postanowiłem to skorygować. Numeracja podstawowych odmian została zachowana. Numery odmian i wariantów składają się z elementów rozdzielanych kropkami.

Pierwsza cyfra, to numer tomu — tu zawsze 1.

Druga cyfra, to numer kolejny nominału — 1 = 1 fenig, 2 = 5 fenigów itd.

Trzecia cyfra, to numer kolejny rocznika — 1 = 1917, 2 = 1918.

Warianty są oznaczane kolejnymi literami alfabetu. Jeśli w ramach wariantu pojawiają się monety ze zdwojeniami (patrz Wstęp — punkt I.C), po literze oznaczającej wariant dodaję „dd-a/r-n” gdzie „a” oznacza wystąpienie zdwojenia na awersie, a „r” na rewersie. „n” jest numerem kolejnym zdwojenia (w niektórych wariantach stempli znamy po kilka różnych zdwojeń).

Przykład: 1.1.2.a. dd. a.1 oznacza monetę jednofenigową z roku 1918, wariant a, ze zdwojeniem na awersie (pierwsze ujawnione).

Zmieniłem również numerację wariantów dziesięciofenigówek z 1917 r. tak, aby ich kolejność odpowiadała chronologii emitowania. Odbitki wykonane w innych metalach oraz odbitki wykonywane polerowanymi stemplami traktuję, jako próby. Dlatego, zamiast oznaczenia wariantu stosuję oznaczenie PRX, gdzie X jest kolejnym numerem. Hybrydy — (usterka IIIA) oznaczone są HX, gdzie X jest kolejnym numerem.

Rzadkość monet podaję według skali dla ilości monet pozostałych, omówionej przez E. Kopickiego w części czwartej dziewiątego tomu „Katalogu podstawowych typów monet i banknotów Polski oraz ziem historycznie z Polską związanych” — Warszawa 1989. Kopicki (za Terleckim) założył, że z całego nakładu, po wycofaniu monety z obiegu zachowuje się około 20% egzemplarzy.

Czasem zdarza się, że z różnych względów zachowuje się więcej albo mniej, niż 20% nakładu. W tych przypadkach stopień rzadkości monet został skorygowany, tak by odpowiadał rzeczywistej, a nie teoretycznej ich dostępności.

WSTĘP

Jak powstają monety

Współczesna technologia produkcji monet sprawia, że wszystkie egzemplarze wybranego rodzaju monety z pozoru są identyczne, nawet jeśli wybito ich kilkaset milionów. Z prozaicznych powodów związanych z techniką menniczą „identyczne” monety czasem różnią się między sobą.

W największym uproszczeniu proces produkcji monet niemal do końca XX wieku przedstawiał się następująco:

1. Na podstawie projektu rysunkowego wykonuje się pozytywowy model monety — w glinie, gipsie, plastelinie lub innym tworzywie. To, co na monecie ma być wypukłe, jest wypukłe i na modelu. Napisy można czytać normalnie, a nie w odbiciu lustrzanym.

2. Z modelu wykonuje się odlew, który jest negatywem modelu. Odlew wykonuje się z materiału, który po stwardnieniu można cyzelować, czyli poprawiać szczegóły rysunku przy pomocy specjalnych rylców i skalpeli, a także wygładzać płaskie powierzchnie.

3. Z poprawionego odlewu negatywowego wykonuje się kolejny odlew — pozytywowy, trwały. Ten odlew wykonuje się z metalu lub tworzywa odpornego na uszkodzenia i zniekształcenia. I ten model poddaje się cyzelowaniu.

4. Kiedy trwały model jest już gotowy, w ruch idzie maszyna redukcyjna — urządzenie oparte na znanym od wieków przyrządzie rysunkowym zwanym pantografem. Kiedy jednym z ostrzy pantografu obrysowuje się wybrany wzór (litera, rysunek), jego drugie ostrze kreśli ten sam wzór w skali ustalonej przez stosunek odległości ostrzy od osi obrotu. Pantografem można wzór powiększać albo zmniejszać. Maszyna redukcyjna odtwarza wzór przestrzenny. „Na wyjściu” pojawia się nie rysunek, a płaskorzeźba. Przy okazji gubią się szczegóły nieistotne — drobne nierówności, których nie sposób uniknąć przy ręcznej pracy nad modelem, mającym 30 do 45 centymetrów średnicy. Powstający w maszynie półfabrykat też jest pozytywowym wizerunkiem monety. Proces redukcji modelu może mieć kilka etapów.

5. Po zakończeniu tej operacji mamy pozytywowy model monety w skali 1:1 nazwany patrycą. Amerykanie nazywają to narzędzie mennicze „master hub”. Patryca jest metalowym prętem, zwężającym się z jednej strony do średnicy zaplanowanej dla monety.

6. Patryca z rysunkiem monety zostaje utwardzona i umieszczona w prasie naprzeciw podobnego pręta z gładką, lekko wypukłą powierzchnią czołową — przyszłej matrycy. Pod naciskiem kilkuset ton, relief patrycy jest wtłaczany w matrycę — negatywową oczywiście. Przenoszenie wzoru monety na matrycę też odbywa się wieloetapowo. Po każdym etapie (mogą być dwa, albo więcej) matryca jest zmiękczana (odpuszczana) termicznie. Po zmiękczeniu matrycy, patryca ponownie jest w niej odciskana, dzięki czemu uzyskuje się dokładne odwzorowanie najmniejszych detali rysunku monety. Tak powstaje matryca I, czyli po amerykańsku „master die”. Zazwyczaj z patrycy wykonuje się jedną albo dwie matryce I.

7. Analogiczną metodą z matrycy I otrzymuje się matrycę II — tym razem pozytywową. Tu widać pewną nielogiczność polskiej terminologii. Amerykanie nazywają to narzędzie bardziej konsekwentnie — „working hub”. Naszym odpowiednikiem powinna być „patryca robocza”.

8. Matrycą II (patrycą roboczą) produkuje się właściwe narzędzia służące do bicia monet, a mianowicie stemple „working dies” — oczywiście są one negatywowe.

Z jednej patrycy mamy dwie matryce I, z nich po kilka lub kilkanaście matryc II, a z nich po kilkadziesiąt lub kilkaset stempli. Jeśli stempli ma być więcej, a tak bywa przy wielomilionowych nakładach monet, to możliwe jest wprowadzenie etapów pośrednich (matryca III i IV). Teoretycznie, kiedy wszystko odbywa się idealnie i bez zakłóceń, wszystkie otrzymane stemple powinny być identyczne, ale jak powszechnie wiadomo, praktyka nie zawsze podąża drogą wytyczoną przez teorię. Kiedy tak się dzieje?

Na każdym z etapów oznaczonych (6), (7) i (8) para patryca/matryca albo matryca/stempel trafia pod prasę więcej, niż jeden raz. Wystarczy minimalne wzajemne przesunięcie lub obrót i pewne elementy rysunku ulegają zdwojeniu. Na etapach (6) i (7) kontrola jakości jest tak wnikliwa, że tego typu usterka jest eliminowana. Na etapie wykonywania stempli czasem (bardzo rzadko) stempel ze zdwojonymi fragmentami rysunku trafia do prasy menniczej i są nim bite monety. Powstałe w ten sposób monety za oceanem nazywa się „doubled die”. Klasycznym amerykańskim przykładem takiego błędu jest część jednocentówek z rocznika 1955, a wśród monet polskich, niektóre złotówki z roku 1985.

Niezwykle rzadko zachodzi potrzeba powtórzenia całego procesu — od etapu (4). W roku 1917 zdarzyło się to w mennicy w Stuttgarcie i doprowadziło do powstania odmian i wariantów dziesięcio- i pięciofenigówki Królestwa Polskiego.

Zdarza się też, że jedno z pośrednich narzędzi, np. matryca II ulega drobnemu uszkodzeniu. Drobnemu na tyle, że nie opłaca się powtarzać całej kosztownej operacji od początku, tylko dokonuje się naprawy narzędzia rzeźbiąc w nim zniszczony detal, czasem różniący się od pierwowzoru.

W przypadku monet obiegowych, z kolejnymi latami emisji zmieniają się jedna, dwie lub trzy cyfry daty. Wydawało by się, że nic prostszego, jak przygotować matrycę I z pustymi miejscami na cyfry daty właśnie i odpowiednie modyfikacje wprowadzać na dalszych etapach. Niestety, a może na szczęście, trwałość narzędzi menniczych (patryc, matryc, stempli) jest ograniczona i ze zmianą rocznika zmienia się patryce. To dzięki temu tak łatwo odróżnia się fałszerstwa pięciogroszówki z 1934 r. od oryginałów. Czasem minimalne różnice w rysunku monet obiegowych poszczególnych roczników wprowadza się z pełną świadomością — pełnią one rolę znaczników ułatwiających demaskowanie fałszerstw na szkodę emitenta.

Destrukty

Innym powodem różnego wyglądu monet, które powinny wyglądać jednakowo, są błędy i usterki podczas bicia. Ich konsekwencją są tzw. destrukty mennicze. Destrukty można podzielić na 3 podstawowe rodzaje i kilka podrodzajów:

I. Usterki spowodowane wadami stempla

A. Monety wybite uszkodzonym stemplem — pęknięcia, odpryski, zarysowania, zużycie stempla.

Podczas bicia monet występują duże obciążenia dynamiczne stempli, co powoduje czasem ich uszkodzenia w postaci pęknięć lub nawet odprysków. Monety wybite uszkodzonymi stemplami mają cieńsze lub grubsze, wypukłe linie w miejscu pęknięć stempla lub ostrokrawędziowe wypukłości na powierzchni.

Moneta wybita stemplem wykruszonym na krawędzi.

Z kolei tarcie występujące między powierzchniami stempli i krążka monetarnego powoduje stopniowe zużywanie stempli. Z czasem rysunek staje się nieostry, zanikają jego szczegóły.

Moneta wybita zużytym stemplem.

Jeżeli na powierzchni stempla powstaną przypadkowe zarysowania, na monecie uwidaczniają się one w postaci wypukłości, które z reguły nie naruszają elementów rysunku i znaków legendy.

Moneta wybita stemplem z zarysowaniami.

B. Monety wybite uszkodzonym stemplem — zagniecenia. Pomimo ścisłych reguł zachowania czystości pomieszczeń i urządzeń w mennicach zdarza się czasem, że pomiędzy stempel, a krążek dostaną się zanieczyszczenia.

Na monecie ślad po obiekcie (włókno?), który znalazł się między stemplem, a krążkiem.

Gdy są to zanieczyszczenia stałe lub trudno usuwalne, stempel może ulec trwałemu uszkodzeniu (destrukty opisane w punkcie III. E.). Jego powierzchnia odkształca się w głąb, w rezultacie na bitych tym stemplem monetach pojawiają się wypukłości. Najczęściej, zanieczyszczenia powodują uszkodzenia na dużych płaszczyznach w polu monety oraz na ostrych krawędziach rysunku i liter w napisach. Litery na monetach wybitych takim stemplem są nieregularnie poszerzone.

Szczególnym przypadkiem tej usterki są monety wybite stemplami, które uległy uszkodzeniu spowodowanemu brakiem krążka między stemplami podczas bicia. Najwyższe punkty stempli mogą się wtedy zetknąć. Zwykle najwyższe punkty stempla to gładkie powierzchnie tworzące tło monety. Zetknięcie w takich miejscach pozostawia bardzo słabo widoczne ślady. Jeśli jednak naprzeciw takiego gładkiego fragmentu znajduje się jakiś kontrastowy element rysunku (np. legenda), to jego ślady odbijają się na przeciwległym stemplu. Na monecie wybitej takimi stemplami na awersie pojawiają się drobne fragmenty rysunku rewersu w odbiciu lustrzanym, na rewersie widać lustrzane odbicie części rewersu (tzw. duch).

Na awersie „duch” rewersu, na rewersie „duch” awersu.

C. Monety wybite stemplem z podwójnym rysunkiem. Jeżeli do podwójnego uderzenia stempla (w tym przypadku matrycy) dojdzie przy produkcji stempla, wszystkie monety wybite tym stemplem mają podwójne linie części lub całego rysunku. Ta usterka zazwyczaj jest rzadka, bo stemple poddawane są bardzo wnikliwej kontroli, a i same monety (jak każdy produkt) również podlegają kontroli jakości. Zazwyczaj nakład ograniczony do ilości monet możliwej do wybicia jedną parą stempli.

Częściowe zdwojenie rysunku awersu.

D. Monety wybite stemplem otrzymanym z patrycy przy zbyt małym nacisku prasy. Jeżeli nacisk prasy przy tłoczeniu stempla jest zbyt mały, na stempel najlepiej przenosi się to, co jest najbardziej wypukłe na patrycy oraz na monecie. Zanikają elementy mniej wypukłe i szczegóły tła — odwrotnie do monet bitych przy niedostatecznym nacisku prasy (patrz III. H.).

II. Usterki spowodowane wadami krążka menniczego

A. Zastosowanie krążka przeznaczonego dla innej monety

i. Inna średnica.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.99
drukowana A5
za 29.99