Słowa? Słowa… Słowa!

Słowa? Słowa… Słowa!


ISBN:

O książce

Poloniusz Cóż to czytasz, mości książę? Hamlet Słowa, słowa, słowa. Poloniusz A o treść czy mogę spytać? W.Szekspir, „Hamlet”, Warszawa 1976 Często słyszymy dziś stwierdzenie Ludwiga Wittgensteina: „Granice mojego języka wskazują granice mojego świata”. Dlaczego jest ono tak często cytowane? Ponieważ myślimy w konkretnym języku, a więc jego struktury organizują w pewnym sensie poznawanie i rozumienie naszego świata. I nie chodzi tu tylko o posługiwanie się konkretnym językiem naturalnym, narodowym. Wypowiadamy się w wielu stylach, odmianach, żargonach, socjolektach itd. Czasem mowa jest źródłem nieporozumień (jak twierdzi Antoine de Saint Exupery), innym razem słowa pomagają stworzyć międzyludzką więź, dojść do porozumienia. Słowa przynoszą ukojenie, ratunek, radość, pokonują bariery, łączą ludzi. Jednak potrafią też ranić, dzielić, służyć manipulacji. W przeszłości, ale także i współcześnie, niektórych słów się nie wypowiada, stanowią językowe tabu. Z kolei inne — są nadużywane, stają się modne, łatwo ulegają przekształceniu we frazes. Czy potrafimy ze sobą rozmawiać? Czy współczesne technologie, modne aplikacje i gadżety ułatwiają, czy też wręcz przeciwnie — utrudniają nam skuteczne komunikowanie się ze sobą? Czy słowa są dziś — tak jak były w przeszłości — głównymi nośnikami znaczeń, czy też zostały zastąpione przez obrazki? Czy łacińskie powiedzenie verba volant, scripta manent w czasach popularności Snapchata ma jeszcze sens? Próbujemy odpowiedzieć na te pytania w naszych opowiadaniach. Próbujemy. Każdy czytelnik sformułuje bowiem własną odpowiedź. Zapraszamy do lektury… Złodzieje Liter Karolina Jainta Grażyna Roskosz Aleksandra Jakubowska Agata Wernik Monika Śliwka Anna Drewniok Bartosz Kuczyński

Opinie

Autor

Złodzieje liter
Złodzieje Liter to powstała ad hoc, na potrzeby tej publikacji, grupa samozwańczych autorów, świadomych niedostatków swoich umiejętności, ale mimo wszystko piszących z radości tworzenia i komunikowania się, na przekór zoilom różnego kalibru i rodzaju. Kradniemy litery z universum pisma, bawimy się nimi, tworząc nasze opowiadania, by następnie rozdać je innym. „Przeczytaj — osądź. Nie pochwalisz — spalę.” [I.Krasicki] Ale tego ostatniego nie możemy już obiecać…

Do dzieła!

Wydaj swoją książkę z Ridero bezpłatnie.
To łatwe!