Poglądy zawarte w tym przewodniku reprezentują profesjonalne opinie Autorki, która dedykowała tej pracy ponad 50 lat życia na polu nauki -medycyny oraz psychologii z duszą — psychosyntezy. Wszystkie poszukiwania miały na celu znajdowanie optymalnych rozwiązań dla zdrowienia, wspomagających zasadę Hipokratesa „po pierwsze nie szkodzić”.
Celem tego przewodnika nie jest stawianie jakiejkolwiek diagnozy czy zalecenia leczenia konkretnej choroby. Jest to zapis wieloletnich poszukiwań Autorki na polu nauki i praktyki, dla zrozumienia funkcjonowania własnego organizmu oraz innych osób, w tym wielu lekarzy, pragnących ratować siebie i członków własnej rodziny. Ta informacja jest przeznaczona wyłącznie dla celów edukacyjnych, a każda osoba jest zobligowana do współpracy z licencjonowanym specjalistą opieki zdrowotnej.
Przedmowa
Jest to już następna książka, poświęcona fibromialgii i kolejnym szczegółom, znanym z własnego przypadku, aby przybliżyć osobom zainteresowanym jak ważne jest indywidualne podejście do swoich dolegliwości i skupienie na nich. To skupienie i dedykowanie sobie (przy pomocy moich wskazówek), pozwoli zrozumieć swoje problemy głębiej i znaleźć powody ich narastania, a często też pogłębiania.
W tej niewielkiej książeczce — poradniku dla zdeterminowanych osób, które zrobią wszystko dla siebie, aby wyzdrowieć — pokazuję pewne ważne aspekty rehabilitacji, jako ogólnego podejścia do procesu usprawniania siebie i powrotu do normalnego funkcjonowania. W zakres tego pojęcia wchodzi bowiem kinezyterapia, fizjoterapia, a także rehabilitacja psychologiczna, bez której żadne leczenie czy potocznie znane rehabilitowanie nie osiągnie ostatecznego efektu, czyli wyzdrowienia. Będzie niczym zażycie tabletki przeciwbólowej, która w krótszym czy dłuższym czasie przestanie działać i potrzeba zażyć nową.
Książka dedykowana jest tylko tym, a szczególnie zdeterminowanym kobietom, które chcą sobie pomóc i wykorzystają wszelkie moje wskazówki, wzięte z własnego przypadku, aby zaobserwować w sobie efekty podobnego sposobu postrzegania siebie oraz swego zdrowotnego problemu. Fibromialgia — po wielu latach jej narastania we mnie, pracy nad sobą na wielu poziomach (fizycznym, emocjonalnym, myślenia oraz sensu i znaczenia — a więc duchowym) jak też zrozumienia jej przyczyn i pożegnania, nie ma dla mnie tajemnic. Właśnie tymi sekretami dzielę się z tymi, którzy chcą to wiedzieć oraz wykorzystają je dla własnego dobra. Fibromialgia, moim zdaniem, nie jest chorobą sensu stricte, a przewlekłym i postępującym stanem napięcia, który prowokujemy sami, nie zdając sobie sprawy, co robimy sobie. Tym bardziej staje się niezbędne, aby zacząć „uczyć się siebie z siebie”, jak również zatrzymać proces autodestrukcji, prowadzący już do chorób, nazywanych autoimmunologicznymi lub chorób z autoimmunoagresji. O tym jest moja kolejna książka: Choroby z autoimmunoagresji a ciało-umysł-dusza. co mają wspólnego? Polecam także poprzednie książki dotyczące fibromialgii, które mimo tej samej tematyki, skupiają się kolejno na innych jej aspektach. Obecnie te książki mają kolejne wydania, a stąd mogą mieć też inne tytuły.
Mimo opisania wielu problemów, z którymi borykają się cierpiący na przewlekłe bóle w fibromialgii i po ukończeniu poprzedniej książki: Fibromialgia — zrozumieć i pożegnać, miałam przeświadczenie, że stale jest coś więcej, czym się mogę podzielić, tym bardziej, że otrzymuję listy od czytelniczek, które pytają o pewne problemy, które opisałam w tej oraz poprzednich książkach. Tak więc „powtarzanie czyni mistrza”, a więc ponownie powtórzę pewne spostrzeżenia, które poszerzę i pogłębię teraz, aby uświadomić, że samoświadomość jest podstawą dla procesu zdrowienia i fundamentem zdrowej „ja”, która rozumie siebie coraz bardziej i jest w procesie własnego rozwoju. Dzięki temu unika wszelkich problemów, które przynoszą jej niekorzystne skutki dla zdrowia, choć coś np. lubi jeść lub w wyuczony w dzieciństwie sposób reaguje emocjonalnie. A to jest właśnie „do zmiany”, aby żyć zdrowiej i nie projektować sobie kolejnych chorób, unikając jednocześnie programowania ich dla następnego pokolenia.
Zachęcam więc do przewrócenia kolejnej kartki tej książki oraz zagłębienia się w coraz lepsze rozumienie siebie, dzięki patrzeniu na siebie moimi oczami — autorki tego kolejnego już opracowania na temat fibromialgii.
Życzę powodzenia i zachęcam do eksperymentowania na sobie w tym, co pomaga, a co nie szkodzi!
Krótko o fibromialgii
Pojęcie fibromialgia pochodzi od łacińskiego słowa fibra (włókno) i greckich słów myo (mięsień) i algos (ból), stąd termin ten dosłownie oznacza „ból mięśni i włóknistych tkanek łącznych”. Fibromialgia związana jest więc z uogólnioną dolegliwością bólową mięśni, więzadeł i powięzi. Uważa się, że dochodzi w niej do nadwrażliwości na ból (tzw. centralnego uczulenia), a stąd spotyka się ją u osób wrażliwych, u których ból pojawia się zwykle znacznie szybciej niż u osób z przeciętnej populacji (przekroczona granica bólu).
Fibromialgia, ze względu na brak specyficznych rozpoznawalnych parametrów, jest stosunkowo rzadko rozpoznawalnym problemem zdrowotnym w Polsce. Diagnozuje się ją jednak często w krajach zachodnich i Stanach Zjednoczonych (także u młodzieży nadpobudliwej oraz żołnierzy wojen np. z Iraku i Afganistanu). Jeszcze około 20 lat temu był to temat omal nie znany wśród reumatologów w Polsce, w tym akademickich, właśnie wtedy, gdy ja poszukiwałam pomocy w tej kwestii.
Fibromialgia nazywana jest zwykle „reumatyzmem tkanek miękkich”, „reumatyzmem mięśniowym”, „zapaleniem włóknistym”, „reumatyzmem psychogennym” czy „neurastenią”. Uważana jest za niesprawność, charakteryzującą się przewlekłym, uogólnionym bólem oraz zwiększoną reakcją bólową na ucisk, jak też długotrwałym zmęczeniem, problemami ze snem i z pamięcią. Niektóre osoby zgłaszają również problemy jelitowe (zespół jelita drażliwego) lub z pęcherzem (niemożność trzymania moczu), jak też drętwienie i mrowienie kończyn i problemy krążeniowe. Większość chorych wspomina tzw. „fibro-mgłę” — dotyczącą problemów z koncentracją, krótko- i długoterminową pamięcią, przeciążenie poznawcze, zagubienie, i związaną z nim panikę. W fibromialgii znaleziono tzw. czułe punkty (tender points) lub punkty spustowe, wrażliwe szczególnie na dotyk, które umiejscowiono w różnych miejscach ciała. Takich punktów odkryto osiemnaście.
Osoby cierpiące na fibromialgię są szczególnie wrażliwe na dźwięki, hałas, jaskrawe światło, jak też na obecność różnych drażniących je substancji w bieliźnie, kosmetykach, powietrzu, meblach czy np. smogu elektromagnetycznym (telefony, laptopy), co objawia się zaburzeniami dermatologicznymi. Nasilają się symptomy świądu skóry, uczucie palenia czy podrażnienia jej bez lub z zaczerwienieniem skóry. Najmniejszy nacisk na skórę może też powodować ból. Niektóre osoby są również wyczulone na zmiany temperatury, jak i nadmierne zatłoczenie i konieczność konfrontacji z innymi ludźmi.
Przyczyna fibromialgii nie została dotychczas w głównym nurcie medycyny klasycznej dokładnie określona, choć istnieje dziesiątki prac naukowych na ten temat. Uważa się, że dotyczy zarówno czynników genetycznych, jak i środowiskowych. Co do powodów środowiskowych, to mogą one obejmować stres psychiczny, traumy i przebycie niektórych infekcji. Ból wydaje się jednak wynikać z procesów zaburzenia przetwarzania sygnałów w ośrodkowym układzie nerwowym, a stan ten określa się jako „zespół centralnego uczulenia”.
American College of Rheumatology uważa fibromialgię za funkcjonalny zespół somatyczny, natomiast Komisja Reumatologów Europejskich — za zaburzenie neurobiologiczne. Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób (ICD) wymienia fibromialgię w „chorobach układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej” jako funkcjonalny zespół somatyczny, a nie zaburzenie psychiczne. Chociaż zaburzenia psychiczne i niektóre fizyczne problemy współistnieją w fibromialgii — szczególnie lęki, depresja, zespół jelita drażliwego i objawy przewlekłego zmęczenia — ICD stwierdza, że powinny być one diagnozowane oddzielnie. W świecie całościowego podejścia do człowieka, wydaje się to mało zrozumiałe, szczególnie, że każdy z narządów i układów funkcjonuje dla całości, a nie części.
Jeśli dochodzi do rozpoznania fibromialgii, to dotyczy ona zwykle kobiet w wieku 40—50 lat, choć ostatnio diagnozuje się ją u osób różnej płci, czasem też znacznie młodszych. Często bywa tak, że pacjent otrzymuje inną diagnozę w Polsce, a tymczasem, będąc za granicą, lekarz rozpoznaje fibromialgię.
Stres uważany jest za ważny czynnik wywołujący rozwój fibromialgii. Może ona współwystępować też z zaburzeniami opisanymi jako chroniczne zmęczenie, zespół stresu pourazowego (PTSD), jelita drażliwego czy depresji.
Zwykle kojarzy się fibromialgię z fizycznym bólem, choć w tej dolegliwości, (czemu zresztą odpowiada opis zamieszczony powyżej), nie można przypisać jedynie tego wymiaru. Jest to szczególnie istotne, rozpoczynając diagnostykę różnicową, gdyż np. przewlekłe dolegliwości bólowe dotyczą wielu schorzeń zwyrodnieniowych narządu ruchu. W niektórych przypadkach ból może tam prowadzić do ograniczenia samodzielności i zmiany dotychczasowej aktywności, bywając przyczyną różnego stopnia niesprawności. Tymczasem w fibromialgii, jak dotychczas, nie opisano żadnych zmian zwyrodnieniowych, choć sprawność w niej wydaje się w wielu sytuacjach wyjątkowo ograniczona.
Podobnie jak w chorobie zwyrodnieniowej stawów, także w fibromialgii dochodzi do niezapalnej ograniczoności zakresu ruchomości okolic okołostawowych, choć bóle występują także w mięśniach poprzecznie-prążkowanych na całej ich długości. Tymczasem przyczyna w fibromialgia jest zupełnie inna, i w żadnej sytuacji nie dotyczy urazów czy zużycia ruchomych elementów, a raczej narastających napięć.
Międzynarodowe Towarzystwo Badania Bólu podkreśla subiektywność tego odczucia i jego związki z emocjami. Z tego też powodu nie sposób pominąć terapii psychologicznej u pacjentów z tak przewlekłym bólem, jak w fibromialgii.
Ból w fibromialgii jest ściśle związany z nagromadzonymi napięciami i emocjami, a stąd pominięcie sfery psychologicznej terapii nie przynosi pożądanego efektu. Dotyczy to szczególnie redukcji poziomu lęku, przeciwdziałaniu poczucia bezsilności i frustracji, uczeniu się funkcjonowania, mimo odczuwanego bólu.
O tego rodzaju terapii psychologicznej napiszę w innym rozdziale. Tutaj pragnę się skupić na fizjoterapii, obejmującej rehabilitację ruchową (kinezyterapię) i fizykoterapię. One obydwie są jakby sprzężone ze sobą, jak też wyjątkowo istotne w zatrzymaniu fibromialgii, uwalnianiu już istniejącego napięcia z tkanek miękkich oraz obronnego napięcia mięśni. Tego rodzaju zachowania służą ochronie przed bólem, a stąd cofania ich i przywracania normalnej sprawności ciała, gdy nastąpi ich dostrzeżenie. Istnieje wiele użytecznych technik rehabilitacyjnych, ponieważ wszystkie dotknięte problemem tkanki włókniste: mięśnie, ścięgna, więzadła i inne tkanki łączne potrzebują być rozluźnione.
Rehabilitacja ruchowa