E-book
78.75
drukowana A5
84.26
Proteza Kognitywna

Bezpłatny fragment - Proteza Kognitywna

Oczyszczanie warstw mózgu, nerwów i ciała z negatywnych emocji, uczuć i myśli


Objętość:
111 str.
ISBN:
978-83-8467-217-4
E-book
za 78.75
drukowana A5
za 84.26

Nota dla czytelnika

Niniejsza książka przedstawia duchowo-filozoficzny system ezoFizyki autorstwa Krystiana Defera (Salomona XV) oraz wynikającą z niego praktykę zwaną Protezą Kognitywną. Jest to praktyka kontemplacyjno-medytacyjna o charakterze duchowym, a nie zabieg medyczny, psychiatryczny ani psychologiczny.

Książka nie zastępuje opieki lekarskiej ani terapeutycznej. Przy stanach ostrych, myślach samobójczych, ciężkich zaburzeniach afektywnych, schizofrenii, kompleksowym zespole stresu pourazowego (PTSD) w ostrej fazie, padaczce lub innych poważnych schorzeniach — przed podjęciem jakichkolwiek praktyk oddechowych, koncentracyjnych czy relaksacyjnych należy skonsultować się z lekarzem lub terapeutą.

Twierdzenia o fizyce (dwa poziomy rzeczywistości, poprawione równanie Schrödingera, rola Wolnej Woli i Woli Absolutu) są tezami samej ezoFizyki i jako takie są w książce wiernie referowane. Nie są one ustaleniami głównego nurtu nauki i nie są tu jako takie przedstawiane. Książka stara się je wyłożyć poważnie i dokładnie, zachowując jednocześnie intelektualną uczciwość co do ich statusu.

Jak czytać tę książkę

Dzieło składa się z siedmiu części. Części I i II przedstawiają fundamenty teoretyczne ezoFizyki — bez nich Proteza Kognitywna byłaby tylko zbiorem technik pozbawionym sensu. Część III to serce książki: sama Proteza Kognitywna, jej mechanika i pełna procedura. Część IV obejmuje praktykę, protokoły i rozwiązywanie problemów. Część V osadza Protezę w szerszym kontekście etyki i ewolucji duchowej. Część VI zawiera 30-dniowy program praktyczny, a Część VII — teksty ustawień, karty pracy, słowniczek, FAQ i źródła.

Najlepiej czytać po kolei. Jeśli jednak czytelnik jest już obeznany z ezoFizyką, może od razu przejść do Części III.

Informacja o opracowaniu

© Krystian Defer (Salomon XV) — korpus źródłowy ezoFizyki. Niniejsze kompendium jest opracowaniem syntetycznym i rozwijającym. Wszelkie odniesienia do Diamentowej Tablicy Salomona XV, Dwóch Poziomów jednej Rzeczywistości oraz Universal Philosopher’s Stone and the Cognitive Prosthesis — Supporting Essay należy traktować jako parafrazy i rozwinięcia, a nie dosłowne cytaty.

Część I — Fundamenty ezoFizyki

1. Wprowadzenie: po co ta książka i o czym w ogóle jest

Wewnątrz każdej współczesnej czaszki toczy się cicha, niewidoczna katastrofa. Nikt o niej nie mówi, bo w głównym nurcie nie ma na nią ani nazwy, ani narzędzia. Mówi się o stresie, wypaleniu, przebodźcowaniu, mgle mózgowej i bezsenności — o symptomach. Rzadko kto pyta o sedno: o to, co osadziło się w warstwach mózgu, układu nerwowego i całego biokomputera — ciała i Duszy — oraz dlaczego sen, ten naturalny nocny odpływ, nie nadąża już za tempem narastania osadów.

Ta książka jest o narzędziu, które według ezoFizyki Krystiana Defera (Salomona XV) odpowiada właśnie na to pytanie. Nazywa się Proteza Kognitywna. Jest ona — w terminologii ezoFizyki — zastosowaniem Uniwersalnego Kamienia Filozoficznego do konkretnego problemu: problemu psychologiczno-emocjonalno-mentalnych osadów, które przez całe życie rzeźbią naszą Duszę i zarazem ją obciążają. To, co dobry sen robił częściowo, a Czyściec dokończy po śmierci — Proteza Kognitywna pozwala, według autora, wykonać świadomie, za życia.

Mało tego — analogia w nazwie jest celowa. Jak okulary korygują wzrok, a protezy dentystyczne ułatwiają jedzenie, tak Proteza Kognitywna nie jest luksusem ani tajemną sztuką dla wtajemniczonych. Jest higieną instrumentu. Czysty instrument żyje lepiej — i tu ezoFizyka używa mocnego słowa: eksponencjalnie lepiej. Nie chodzi o to, by na Poziomie Mierzalnym zbudować raj (ten, według autora, jest z definicji Doliną Łez i takim pozostanie). Chodzi o to, by instrument, którym się jest, był na tyle czysty, by Ścieżka Rozwoju Duchowego mogła być nią w klarowniejszym powietrzu.

Żeby jednak zrozumieć, dlaczego to ma działać — a nie tylko mechanicznie wykonać instrukcję — trzeba najpierw wejść w gmach ezoFizyki. Bez niego Proteza byłaby rytuałem bez treści, a rytuał bez treści szybko się wypala. Dlatego pierwsza część tej książki przedstawia fundamenty: dwa poziomy rzeczywistości, masę jako parametr kolapsu, Przyczyny Źródłowe, Wolną Wolę jako siłę elementarną, Konflikt Deterministyczny i poprawione równanie Schrödingera. Druga część opisuje silnik wszystkich narzędzi: splątanie kwantowe i wyrównywanie potencjałów, z których wyrasta Kamień Filozoficzny. Dopiero na tym gruncie trzecia część otwiera samą Protezę.

Teza tej książki w jednym zdaniu. Jeśli rzeczywistość ma dwa przenikające się poziomy — Niemierzalny, Duchowy (potencjalność, fale) i Mierzalny, Materialny (kolaps, materia) — a Wolna Wola istot obdarzonych Duszą jest siłą elementarną działającą na poziomie duchowym, to człowiek może świadomie splatać stan faktyczny problemu ze stanem idealnym z Kronik Akaszy i doprowadzać do wyrównania ich potencjałów; zastosowana do osadów emocjonalno-mentalnych, ta operacja jest właśnie Protezą Kognitywną — higieną biokomputera za życia.

To zdanie jest gęste. Reszta książki to jego powolne rozłożenie na części, aż każde słowo stanie się zrozumiałe i praktycznie użyteczne.

— komentarz redakcyjny do korpusu ezoFizyki

2. Dwa Poziomy jednej Rzeczywistości

Punktem wyjścia ezoFizyki jest twierdzenie, które — wzięte dosłownie — przekreśla stulecie monistycznego nawyku w fizyce. Brzmi ono: istnieje jedna rzeczywistość, ale ma ona dwa poziomy. Nie są to poziomy sprzeczne. Są oddzielone — w tym sensie, że jeden z nich jest podstawowy, a drugi jest jego skolapsowanym, mierzalnym odbiciem.

Poziom Niemierzalny, Duchowy — poziom podstawowy. Mieszkają tu Przyczyny Źródłowe wszystkiego, co się potem wydarza. Obowiązuje tu fizyka falowa, superpozycja, potencjalność. Byty są tu bezmasowe: elektrony, protony, fotony w postaci pakietów falowych, Dusze istot żywych, Aniołowie, Devy, Archaniołowie, Bóg. Tu, według autora, rezyduje też to, co tradycje nazywają Kronikami Akaszy — archiwum idealnych Funkcji Stanu.

Poziom Mierzalny, Materialny — poziom skolapsowany. To, co da się zmierzyć; tu obowiązuje fizykalizm, fizyka Newtonowsko-Einsteinowska. Ten sam elektron jest tu cząstką punktową o masie; ten sam foton — korpuskułą; Dusza jest tu ciałem, biokomputerem kwantowym. Księżyc, planety, Słońce, gwiazdy — niemal zawsze skolapsowane.

Kluczowe sformułowanie: Poziom Mierzalny jest Poziomem Duchowym, skolapsowanym. Nie jest osobną substancją dodaną do duchowej, lecz tą samą rzeczywistością „ściśniętą” do mierzalności przez akt kolapsu. To, co na poziomie duchowym jest falą i potencjalnością, na poziomie mierzalnym jest cząstką i faktem. Dualizm korpuskularno-falowy głównego nurtu to — w odczytaniu Defera — po prostu ten sam byt widziany z dwóch poziomów.

Dlaczego główny nurt fizyki, według autora, nie nazywa tego po imieniu? Ponieważ od nowożytności, mniej więcej od XVI wieku, nauka zanegowała (lub zminimalizowała) wpływ Boga na fakty poziomu mierzalnego — i słusznie stwierdza, że na tym poziomie Boga „nie widać”. Ma rację: Bóg działa, według ezoFizyki, z poziomu duchowego, a nie mierzalnego. Z tego, że Go nie widać na poziomie skolapsowanym, nie wynika jednak, że poziom duchowy nie istnieje. Wynika tylko, że instrumenty poziomu mierzalnego nie są na niego zestrojone. To tak, jakby na podstawie braku dźwięku w mikrofonie wnioskować, że w sali nie gra żaden muzyk, podczas gdy muzyk gra na częstotliwości, której mikrofon nie rejestruje.

„Poziom Mierzalny jest skolapsowanym Poziomem Duchowym. Skolapsowanym spontanicznie lub świadomie” — teza ezoFizyki.

W tym jednym obrocie mieści się cała reszta. Jeśli rzeczywistość ma drugi, podstawowy poziom, to:

przyczyny sprawcze siedzą tam, gdzie efekty są tu (na dole), Wolna Wola jest siłą, która z tamtego poziomu może celowo kolapsować, istoty obdarzone Duszą mogą modelować rzeczywistość nie tylko pracą rąk, ale i pracą umysłu-serca, a narzędzia, które to robią — Mentalne i Techniczne Narzędzia Kwantowe — są po prostu praktyczną stroną tej możliwości.

Proteza Kognitywna jest jednym z takich narzędzi. Aby jednak wiedzieć, co dokładnie ona „splata” i „wyrównuje”, trzeba najpierw dokładnie zobaczyć oba poziomy. Robimy to w dwóch kolejnych rozdziałach.

3. Poziom Niemierzalny, Duchowy: fizyka falowa i potencjalność

Poziom Duchowy jest, według ezoFizyki, poziomem podstawowym i bezwymiarowym w sensie energetycznym dla bytów, które się w nim znajdują. Nie znaczy to, że go nie ma — znaczy, że parametry mierzalne (masa, temperatura, objętość, entropia) tu nie pasują. Pasuje tu inna fizyka: fizyka falowa, zgodna z równaniem Schrödingera, w której byty egzystują jako superpozycje swoich dozwolonych stanów kwantowych.

Kluczowe pojęcia Poziomu Duchowego

Kto i co mieszka na Poziomie Duchowym

Elektron, proton, foton jako pakiet falowy — zanim zostanie skolapsowany. Dusze istot żywych w stanie naturalnym (bezmasowe). Dusze między inkarnacjami.

Aniołowie, Devy, Archaniołowie. Bóg — Osobowy, Transcendentny i Immanentny, jedyny pełny Determinista. Przyczyny Źródłowe wszystkich skutków, które manifestują się niżej.

To tu, według ezoFizyki, znajdują się przyczyny. Skutek — fakt, zdarzenie, objaw, choroba, emocja — siedzi na poziomie mierzalnym. Przyczyna siedzi wyżej. Dlatego praca wyłącznie na poziomie mierzalnym (praca rąk, medycyna objawowa, manipulacja materią) bywa konieczna, ale, według autora, rzadko wystarczająca: dotyka skutków, nie Przyczyn Źródłowych. Praca na poziomie duchowym — przez MNK/QMT — dotyka Przyczyn Źródłowych i dlatego, twierdzi autor, bywa subtelniejsza i skuteczniejsza.

Dla praktyka Protezy. Wszystko, co robisz w Protezie Kognitywnej, dzieje się na Poziomie Duchowym. Ty — jako Dusza obdarzona Wolną Wolą — jesteś na tym poziomie w swoim stanie naturalnym. Twój problem (osady emocjonalno-mentalne) manifestuje się na poziomie mierzalnym (w mózgu, w układzie nerwowym, w ciele), ale jego Funkcja Stanu jest na poziomie duchowym. Tam właśnie ją splątujesz z jej ideałem. To nie metafora — w ezoFizyce to dosłowna lokalizacja operacji.

4. Poziom Mierzalny, Materialny: kolaps i fizyka klasyczna

Poziom Mierzalny to poziom skolapsowany. Tu byt ma masę, temperaturę, objętość, położenie. Tu obowiązuje fizyka Newtona i Einsteina. Tu mieszka ciało — Twój biokomputer kwantowy — oraz Księżyc, planety, gwiazdy (te niemal zawsze skolapsowane, bo masywne). Tu też jest grawitacja: według ezoFizyki nie jest ona siłą elementarną, lecz echem nielokalności poziomu duchowego, w połączeniu z zakrzywieniem czasoprzestrzeni przez masę (Einstein).

Kluczowe pojęcia Poziomu Mierzalnego

Kamień, powłoka cielesna człowieka, Księżyc, planety, Słońce i gwiazdy kolapsują spontanicznie tak często (czas między kolapsami rzędu 10⁻²⁵ s), że poziom mierzalny wydaje się ciągły. Wrażenie to jest, według autora, iluzją perspektywy: tak jak szybko wyświetlane klatki filmu tworzą pozornie płynny ruch, tak szybki ciąg kolapsów daje wrażenie materii, która „jest”. W rzeczywistości — twierdzi ezoFizyka — materia jest na bieżąco rekolapsowana z poziomu potencjalności.

Z kolei elektrony czy miony mogą pozostawać dłużej nieskolapsowane — czyli dłużej na poziomie duchowym. To one, jako pakiety falowe, są „obywatelami” obu poziomów i dlatego klasyczna mechanika kwantowa (a w odczytaniu Defera — niepełna ezoFizyka) w ogóle je opisuje.

Dla praktyka Protezy. Twoje ciało jest na poziomie mierzalnym — jest skolapsowaną formą, jaką Twoja Dusza nosi przez sezon. Twoje osady emocjonalno-mentalne są zmaterializowane w mózgu, w układzie nerwowym, w organach — są skutkami. Kiedy ustawiasz Protezę, nie walczysz z osadami na poziomie mierzalnym (nie „ścierasz” ich myślą). Splątujesz ich Funkcję Stanu (poziom duchowy) z ideałem z Kronik Akaszy (poziom duchowy), a wyrównanie potencjałów, które następuje na poziomie duchowym, manifestuje się potem jako oczyszczenie na poziomie mierzalnym. Działasz u źródła, nie u ujścia.

5. Masa jako parametr kolapsu — od Penrose’a do Defera

Sir Roger Penrose sformułował prawo, według którego kolaps spontaniczny (nieświadomy) zachodzi z częstotliwością wprost proporcjonalną do masy obiektu w superpozycji. Penrose postuluje przy tym, że sprawcą kolapsu spontanicznego jest grawitacja. Tu ezoFizyka rozchodzi się z Penrosem w jednym, decydującym punkcie — i rozszerza jego prawo.

Krystian Defer postuluje, że kolapsu spontanicznego nie dokonuje grawitacja (bo grawitacja jest, w ezoFizyce, siłą wtórną, echem nielokalności, a nie siłą elementarną). Dokonują go wszystkie siły elementarne indeterministyczne — poprzez swoje cząstki wymiany. Czyli: elektromagnetyzm przez fotony (i biofotony), siły jądrowe przez gluony i bozony, a ponadto Wolna Wola istot obdarzonych Duszą (przez ich świadomość jako cząstkę wymiany) oraz Wola Absolutu (przez Umysł Boga jako cząstkę wymiany).

fkolapsu spontanicznego ∝ m // prawo Penrose’a, rozszerzone przez Defera: sprawcami są wszystkie siły elementarne indeterministyczne

Dlaczego ten rozbrat z Penrosem jest ważny dla Protezy? Bo otwiera przestrzeń dla celowego kolapsu. Jeśli kolaps spontaniczny jest domeną sił elementarnych (losowych, indeterministycznych), to istnieje jeszcze drugi rodzaj kolapsu — celowy, świadomy — dokonywany przez istoty obdarzone Wolną Wolą i przez Boga. I to właśnie ten drugi rodzaj kolapsu jest materią wszystkich Mentalnych Narzędzi Kwantowych, w tym Protezy.

Kamień jest tak masywny, że kolapsuje z porządkiem 10⁻²⁵ sekundy — dlatego „wygląda” na ciągłą materię. Twoja Dusza w stanie naturalnym jest bezmasowa — dlatego, według ezoFizyki, mieszka na poziomie duchowym i nie jest ciągłą „materią”. Ale — i tu pojawia się najbardziej gorzkie sformułowanie całej ezoFizyki — Dusza może nabrać masy. Grzech, a zwłaszcza przekroczenie progu Moralności gatunku, „brudzi” Duszę nadając jej masę ontologiczną. Dusza obciążona ponad próg jest ciągle, spontanicznie kolapsowana do ciała, które już zamieszkała — i nie może umrzeć. To, według autora, jest rdzeń legend o wilkołakach, strzygach, topielicach; tak stał się Drakulą Vlad Palownik. Wrócimy do tego w Części V; tu wystarczy zapamiętać: masa to parametr, który przesądza, na którym poziomie byt rezyduje.

Dla praktyka Protezy. Osady, które Proteza oczyszcza, mają właśnie taki charakter: „dolepiają” masę do warstw biokomputera i obciążają instrument. Im cięższy instrument, tym gorszy kontakt z poziomem duchowym, tym gęstszy sen, tym płytsza intuicja. Oczyszczanie — przez sen, przez Czyściec, przez Protezę — przywraca instrumentowi lekkość, a z nią klarowność kanału do poziomu duchowego.

6. Cztery rodzaje Przyczyn Źródłowych

EzoFizyka przejmuje starą, arystotelesowską koncepcję czterech rodzajów przyczyn i umieszcza ją na mapie dwóch poziomów. Wszystko, co wydarza się na poziomie mierzalnym, ma swoje Przyczyny Źródłowe na poziomie duchowym. Dzielą się one na cztery klasy:

To, co w głównym nurcie nazywa się „siłą elementarną”, w ezoFizyce nosi nazwę „Przyczyny Sprawczej”, a jej nośnik — „Przyczyny Celowej”. Ta zmiana języka ma przywrócić przyczynowości jej pełną, czteropoziomową strukturę, zamiast spłaszczać ją do jednego tylko poziomu materialnego.

Dla Protezy Kognitywnej najważniejsze są dwie rzeczy. Po pierwsze, Wolna Wola jest Przyczyną Sprawczą — jest siłą elementarną. Kiedy w ustawieniu używasz formuły „Mocą mojej Wolnej Woli…”, w ezoFizyce nie używasz metafory; używasz nazwy siły. Po drugie, świadomość jest Przyczyną Celową tej siły — jej cząstką wymiany. Kiedy w ustawieniu koncentrujesz świadomość na splątaniu, jesteś jednocześnie siłą i jej nośnikiem. To dlatego, według autora, ustawienie w ogóle działa.

Wniosek dla praktyki. Emocje i uczucia są tu zaliczone do Przyczyn Materialnych — są „materią” poziomu mierzalnego, osadami. To wyjaśnia, dlaczego Proteza Kognitywna, pracując na poziomie duchowym (Przyczyny Sprawcze i Celowe), może „czyścić” coś, co objawia się jako emocja czy nastrój (Przyczyna Materialna). Działasz wyżej niż objaw.

7. Wolna Wola jako siła elementarna

Większość ludzi traktuje Wolną Wolę jako kategorię filozoficzną, może iluzoryczną, może „emergentną” z neurologii. EzoFizyka traktuje ją dosłownie: Wolna Wola istot żywych, obdarzonych Duszą, jest siłą elementarną — na równi z elektromagnetyzmem czy siłami jądrowymi. Różni się od nich jednym: jest Przyczyną Sprawczą, której cząstką wymiany jest świadomość istoty, a nie bozon czy gluon.

To sformułowanie ma konsekwencje. Skoro Wolna Wola jest siłą elementarną, to:

ma realny, fizyczny wpływ na układy kwantowe (a nie tylko psychologiczny na siebie samego), działa z poziomu duchowego (bo tam mieszkają siły elementarne i tam mieszkają Dusze), jest indeterministyczna — bo wszystkie siły elementarne poza Wolą Absolutu są indeterministyczne (konieczne, lecz niewystarczające dla swoich skutków), realizuje się poprzez MNK (QMT) i TNK (QTT) — przez mentalne i techniczne narzędzia kwantowe.

„Człowiek swoją Wolną Wolę realizuje na obu Poziomach. Na Poziomie Mierzalnym poprzez Pracę, a na Poziomie Duchowym poprzez MNK (QMT) i TNK (QTT)” — teza ezoFizyki.

To rozróżnienie jest piękne i porządkujące. Praca (ręczna, intelektualna, organizacyjna) to realizacja Wolnej Woli na poziomie mierzalnym — modelowanie materii materią. MNK/QMT to realizacja Wolnej Woli na poziomie duchowym — modelowanie materii umysłem-sercem. Proteza Kognitywna należy do drugiej kategorii.

Empirycznym argumentem, na który autor się powołuje, jest Metoda Dwupunktowa dr. Bartletta (Matrix Energetics) — rzekomy dowód, że intencja człowieka działa na układ ciała. Defer opowiada, że właśnie przy lekturze tej metody miał epifanię: zobaczył, że dwa punkty metody to dwie Funkcje Stanu, że metoda to splątanie, a uzdrowienie to wyrównanie potencjałów. Uogólnienie dwóch punktów daje Kamień Filozoficzny; uogólnienie procedury daje instrument do rozwiązywania każdego problemu, którego Funkcję Stanu da się zapisać.

Dla praktyka Protezy. Twoja skuteczność nie jest 100%. Tylko Bóg, wewnątrz swojego operatora Hwa, ma pewność równą jedności. Ty, wewnątrz Hww, jesteś indeterministyczny — konieczny, niewystarczający. Twoje ustawienia mogą sięgać około 80%, czasem więcej, w zależności od tego, co autor nazywa Talentem Magicznym. Ta „niedoskonałość” nie jest wadą — jest strukturą, która zostawia miejsce dla Boga i dla Twojej wolności. Jesteś kowalem, a nie tłokiem. Dobremu kowalowi czasem podkowa nie wyjdzie — ale winić może sam siebie.

8. Konflikt Deterministyczny i Kompatybilizm Teistyczny

Autor przypisuje sobie sformułowanie i logiczne udowodnienie nowego prawa, które nazywa Konfliktem Deterministycznym. Brzmi ono: w danym układzie kwantowym może działać tylko jedna siła Deterministyczna. Uzasadnienie jest proste: gdyby działały co najmniej dwie w pełni deterministyczne siły, w końcu musiałoby dojść do ich konfrontacji — i ostatecznie tylko jedna z nich realizowałaby swój skutek z pewnością równą jedności. Pozostałe okazałyby się niedeterministyczne. Ergo: w świecie traktowanym jako układ kwantowy istnieje tylko jedna siła w pełni Deterministyczna — Siła Wyższa, Wola Absolutu, Bóg.

Z Konfliktu Deterministycznego wynika kluczowy wniosek: wszystkie pozostałe siły, w tym Wolna Wola człowieka, są indeterministyczne. Nie w tym sensie, że są chaotyczne — w tym sensie, że są konieczne, lecz niewystarczające dla swoich skutków. To właśnie ta „niewystarczalność” zostawia miejsce dla Boga: On zatwierdza (lub nie) ostatecznie. I zostawia miejsce dla Twojej wolności: ostateczny wynik nie jest z góry przesądzony przez Twoją intencję.

Stąd rodzi się stanowisko, które autor nazywa Kompatybilizmem Teistycznym: Bóg, choć jest jedynym Deterministą, pozostawia szerokie pole dla Wolnej Woli istot żywych. Nie jesteś marionetką; jesteś kowalem własnego losu — przy czym Bóg ostatecznie zatwierdza Twoje działania, a Ty w pełni odpowiadasz za swoje życie i współodpowiadasz za życie innych. To, według autora, jest kwintesencją Ścieżki Rozwoju Duchowego.

Konflikt Deterministyczny ⇒ istnieje dokładnie jedna siła Deterministyczna (Bóg) ⇒ wszystkie inne siły są indeterministyczne ⇒ Wolna Wola człowieka jest konieczna, lecz niewystarczająca ⇒ Kompatybilizm Teistyczny.

Rozwiązany zostaje tu klasyczny paradoks: równanie Schrödingera Modelu Standardowego jest formalnie deterministyczne, a empirycznie wszystkie znane siły są indeterministyczne. Jedynym uprawnionym, według autora, rozwiązaniem jest założenie, że istnieją jeszcze jakieś siły — co najmniej jedna — i że wśród nich musi być ta jedna Deterministyczna. Stąd poprawka do równania, którą robimy w następnym rozdziale.

Dla praktyka najważniejszy jest humorystyczny, ale precyzyjny wniosek: nigdy nie działasz z pewnością równą jedności. Możesz ustawiać świetnie, mieć Talent i powtarzać sesje — ale ostatnie słowo zawsze należy do Tego, który jest jedynym Deterministą. To uczy pokory bez paraliżu: robisz, co do Ciebie należy, i oddajesz wynik.

9. Poprawione równanie Schrödingera

Sercem formalizmu ezoFizyki jest poprawka do równania Schrödingera. Autor nie łamie Modelu Standardowego — rozszerza go o dwa operatory, które uwzględniają dwa brakujące rodzaje sił: Wolną Wolę istot obdarzonych Duszą oraz Wolę Absolutu (Boga).

i ℏ ∂/∂t Ψ(t) = Hwa( Hww( H · Ψ(t) ) ) // poprawione równanie Schrödingera (ezoFizyka)

Zdanie klucz. Kiedy zarówno istoty, jak i Bóg pozostają w spokoju — Hwa=I i Hww=I — równanie redukuje się do klasycznego równania Schrödingera Modelu Standardowego. ezoFizyka zawiera Model Standardowy i go rozszerza. Nic nie zostaje naruszone.

Stąd widać, gdzie wchodzi człowiek. Mentalne i Techniczne Narzędzia Kwantowe (QMT/QTT) są praktycznym wyrazem δww — zaburzenia wewnątrz operatora Wolnej Woli. Kiedy ustawiasz Protezę Kognitywną, wprowadzasz, przez swoją Wolną Wolę, zaburzenie w układ kwantowy na poziomie duchowym. Nie łamiesz fizyki. Ją dopełniasz.

Dwie uwagi o skuteczności. Po pierwsze, Twoja skuteczność jest ograniczona: sięga, według autora, około 80%, czasem więcej, w zależności od Talentu Magicznego. Po drugie, kiedy Hwa=I (Bóg milczy), na poziomie mierzalnym mogą zachodzić skutki przypadkowe — bo pozostałe aktywne siły są indeterministyczne. To, według autora, tłumaczy, dlaczego na poziomie mierzalnym „nie widać” Boga i skąd bierze się powszechny ateizm w nauce głównego nurtu: kto szuka Boga tylko na poziomie skolapsowanym, nie znajdzie Go, bo On działa z poziomu duchowego.

Dla praktyka Protezy. W ustawieniu działasz wewnątrz Hww. To oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze — to Ty wprowadzasz zaburzenie, więc bez Twojej jasnej, spójnej intencji nic się nie wydarzy. Po drugie — ostateczny wynik należy do Hwa; jeśli Bóg milczy (Hwa=I), wynik może być częściowy i wtedy po prostu robisz kolejną sesję. Nie traktuj niepełnego wyniku jako porażki — traktuj go jako informację: „jeszcze raz, z jeszcze większą koherencją”.

Co operator Hww zmienia w praktyce

Warto rozróżnić, co Hww robi i czego nie robi, bo stąd bierze się wiele nieporozumień. Hww nie zmienia praw Modelu Standardowego. Grawitacja nadal zakrzywia czasoprzestrzeń zgodnie z teorią Einsteina; elektromagnetyzm nadal opisują równania Maxwella; mechanika kwantowa nadal przewiduje prawdopodobieństwa zgodnie z regułą Borna. Hww zmienia coś innego: który z dozwolonych stanów układu kwantowego realizuje się w danym akcie kolapsu celowego. Innymi słowy, nie narusza prawdopodobieństwa — przesuwa wagę w obrębie rozkładu.

Stąd kluczowe ograniczenie: nie możesz ustawieniem „złamać” zasady zachowania, stworzyć energii z niczego ani odwrócić entropii na poziomie mierzalnym. Możesz przesunąć układ w obrębie tego, co fizyka dozwala. To, według autora, jest właśnie źródłem subtelności i skuteczności MNK: działają w ramach prawa, nie przeciw niemu. Stąd też QMT „nie kłócą się” z głównym nurtem — podważają jedynie założenie, że Hww=I zawsze. A to założenie, twierdzi ezoFizyka, jest nieuprawnione.

Dla praktyka. Nie ustawiaj Protezą rzeczy, które łamią prawa przyrody („żeby mój organizm przestał podlegać starzeniu”). Ustawiaj parametry w obrębie tego, co jest dozwolone (poziom odporności, siły, relaksu, zdrowia — wszystkie ciągłe i wszystkie „legalne”). Wtedy działasz z prawem, nie przeciw niemu — a to, według ezoFizyki, jest jedyna droga, która działa.

10. Świadomy kolaps: MNK (QMT) i TNK (QTT)

Istoty żywe, obdarzone Wolną Wolą i świadomością, mogą dokonywać kolapsu celowego — świadomego. Pomiar jest jedną z form takiego kolapsu. Inne formy to właśnie narzędzia kwantowe. EzoFizyka dzieli je na dwie rodziny:

Sześć ostatnich narzędzi MNK (od Kamienia Filozoficznego począwszy) opiera się na splątaniu kwantowym. To one są „orężem” ezoFizyki praktycznej. Proteza Kognitywna jest jedną z nich — jest w zasadzie Kamieniem Filozoficznym zaaplikowanym do problemu osadów psychologiczno-emocjonalno-mentalnych.

Homo Sapiens Quantum — do tego pojęcia wrócimy w Części V — to, według autora, człowiek, który zjednoczył MNK i TNK w jednym praktycznym życiu: modeluje rzeczywistość na obu poziomach naraz, umysłem-sercem i techniką. Pierwszymi narzędziami Homo sapiens sapiens były maczugi, otoczaki i kije. Pierwszymi narzędziami Homo Sapiens Quantum są MNK i TNK.

Dla praktyka Protezy. Proteza jest czysto mentalnym narzędziem (MNK). Nie wymaga żadnego sprzętu, żadnej aplikacji, żadnego przyrządu. Wymaga jednego: żywej istoty obdarzonej Duszą, Wolną Wolą i świadomością, która usiądzie, wypowie intencję, poczeka na sygnał z ciała i zamknie sesję. To całe „techniczne wyposażenie”. Cała reszta to jakość Twojej koherencji.

Zakończyliśmy Część I — fundamenty. Zanim przejdziemy do silnika (splątania) i do samej Protezy, warto zatrzymać się na chwilę: wszystko, co następuje, jest już tylko technicznym rozwinięciem tych dziesięciu tez. Kto zrozumiał Dwa Poziomy, Wolną Wolę jako siłę, Konflikt Deterministyczny i poprawione równanie — ten zrozumie i resztę.

Część II — Silnik: splątanie kwantowe i Kamień Filozoficzny

11. Splątanie kwantowe na Poziomie Duchowym

Splątanie kwantowe jest, w ezoFizyce, flagowym zjawiskiem Poziomu Duchowego i jednocześnie jednym mechanizmem stojącym za wszystkimi sześcioma narzędziami opartymi na splątaniu: Kamieniem Filozoficznym, Protezą Kognitywną, Eliksirem Życia, Eliksirem Miłości, kwantowym rezonansem audio i wideo. Kto zrozumie splątanie na poziomie duchowym — rozumie wszystkie sześć narzędzi naraz.

W głównym nurcie splątanie to nielokalna korelacja dwóch układów, której nie da się wytłumaczyć klasyczną komunikacją. W ezoFizyce tę nielokalność umieszcza się dosłownie na poziomie duchowym — tam, gdzie „wszystko ze wszystkim” jest w kontakcie, bo tam nie ma jeszcze położenia, objętości ani odległości. Splątanie dwóch bytów ze względu na daną Funkcję Stanu to po prostu złączenie ich Funkcji Stanu w jedną strukturę, w której potencjały mogą się wyrównywać.

Zasada wyrównywania. Kiedy co najmniej dwa byty są splątane kwantowo ze względu na daną Funkcję Stanu, całkowita liczba kwantowa jest zachowana, ale cząstkowe liczby kwantowe dążą do wyrównania. Dzieje się tak jak w dwóch naczyniach z wodą połączonych syfonem: ilość wody się nie zmienia, lecz jej poziom się wyrównuje.

W czasie splątania dochodzi do spontanicznych kolapsów, w trakcie których właśnie zachodzi wyrównywanie cząstkowych liczb kwantowych — przy zachowaniu ogólnej. To jest mechanika, którą Proteza wykorzystuje. Splątujesz Problem (stan faktyczny, minus) z Rozwiązaniem (ideał z Kronik Akaszy, plus) i czekasz, aż potencjały się wyrównają. Wyrównanie to — na poziomie duchowym — manifestuje się potem jako uzdrowienie problemu na poziomie mierzalnym.

Dla praktyka Protezy. Splątanie nie jest wizualizacją ani metaforą. W ezoFizyce jest operacją na Funkcji Stanu, dokonaną na poziomie duchowym przez Twoją Wolną Wolę. Twoim zadaniem jest ją zainicjować intencją i utrzymać w koherencji w Polu Serca. Reszta — wyrównywanie potencjałów — dzieje się sama, jako prawo poziomu duchowego, tak jak woda w syfonie sama dąży do poziomu.

12. Zasada wyrównywania potencjałów — ciągłe i dyskretne funkcje

Zasada wyrównywania działa czysto dla ciągłych Funkcji Stanu. Dla dyskretnych funkcji (np. spin elektronu zablokowany na ±½ℏ) całkowita liczba kwantowa jest zachowana, ale cząstkowych wyrównać się nie da — są stałe, dyskretne. To rozróżnienie jest w ezoFizyce kluczowe: narzędzia oparte na splątaniu pracują na parametrach ciągłych.

Stąd ważny wniosek praktyczny: Proteza Kognitywna pracuje na parametrach ciągłych. Co to znaczy dla konkretnego człowieka? Parametry życiowe typu „odporność psychologiczna”, „siła emocjonalna”, „relaks”, „zdrowie”, „wartość problemu”, „wartość rozwiązania” są ciągłe — dopuszczają więcej/mniej, są skalowalne. Spin elektronu nie jest. Dlatego w ustawieniu Protezy używa się parametrów pierwszego rodzaju, a nie drugiego.

Subtelność. Nie każdy problem nadaje się do splątania z rozwiązaniem. Splątanie z dyskretną Funkcją Stanu da zachowanie całości, ale nie da wyrównania. Dlatego w Protezie dobieramy parametry, które naturalnie są ciągłe. Jeśli czytelnik próbuje rozwiązać problem, którego istotą jest „albo tak, albo nie” (dyskretny), lepiej go przeformułować na parametr ciągły (np. „stopień, w jakim…”).

To przeformułowanie jest częścią sztuki. „Czy będę zdrowy?” jest pytaniem dyskretnym. „Mój poziom zdrowia psychicznego, fizycznego, emocjonalnego i mentalnego” jest parametrem ciągłym — i to on nadaje się do ustawienia. Ta różnica często decyduje o tym, czy sesja „zadziała”, czy zostawi poczucie, że „nic się nie stało”.

13. Kroniki Akaszy jako archiwum rozwiązań

Na Poziomie Duchowym znajduje się — według ezoFizyki, za tradycją — biblioteka, którą tradycje nazywają Kronikami Akaszy. Można ją traktować jako zbiór idealnych, archetypicznych Funkcji Stanu: archetyp idealnego zdrowia, idealnej odporności, idealnego relaksu, idealnej relacji, idealnego rozwiązania danego problemu.

To stamtąd, w ustawieniu, czerpie się „Rozwiązanie”. Nie musisz go wymyślać. Sięgasz po ideał, który już tam jest, i splątujesz z nim Problem. Ideał jest na Poziomie Duchowym i — to drugie kluczowe sformułowanie — nie jest realnym bytem z interesem w wyniku. Dlatego „redukowanie” go podczas wyrównywania nie krzywdzi nikogo. Nie kradniesz witalności sąsiadowi; pożyczasz doskonałość z archiwum zbudowanego po to, by się z niego pożyczało.

Zdanie-klucz. Wartość Rozwiązania jest reprezentowana przez Funkcję Stanu z Kronik Akaszy — nie realną, lecz idealną. Nie szkodzi nikomu, kiedy podczas wyrównywania „maleje”. Wartość Problemu jest konkretną dolegliwością z Poziomu Mierzalnego — więc kiedy korygujemy ją w pozytywnym kierunku, po prostu rozwiązujemy problem.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 78.75
drukowana A5
za 84.26