E-book
6.95
drukowana A5
23.48
drukowana A5
kolorowa
47.18
Rodzina Andrzeja Juliusza Małkowskiego

Bezpłatny fragment - Rodzina Andrzeja Juliusza Małkowskiego

- między fikcją a rzeczywistością


Objętość:
105 str.
ISBN:
978-83-8155-486-2
E-book
za 6.95
drukowana A5
za 23.48
drukowana A5
kolorowa
za 47.18

Część I. Między fikcją a rzeczywistością

Wprowadzenie

W tym roku, kilka wrześniowych dni spędziłem w Supraślu — niewielkim miasteczku, malowniczo położonym w Puszczy Knyszyńskiej. Podczas zwiedzania zabytkowych miejsc związanych z historią tego miasta oraz jego okolic, zwróciłem uwagę na wiele elementów mających odniesienie do działalności harcerskiej na tym obszarze.

Poza upamiętnieniem lokalnych wydarzeń i tradycji harcerskich (foto 1, foto 2), kilka kapliczek (głównie nadrzewnych) z elementami harcerskiej symboliki odnosi się do przywołania pamięci o Powstaniu Styczniowym (foto 3, foto 4). Poza tym, ciekawą formę poznawania lokalnej historii stanowi między innymi, trzy kilometrowy „szlak supraskich dębów”. Jest on poświęcony osobom zasłużonym dla miasta Supraśl, wśród których znaleźli się również harcerze (foto 5).

Jest też w Supraślu miejsce związane z historią najbliższej rodziny Andrzeja Juliusza Małkowskiego oznaczone niewielką tabliczką informacyjną umieszczoną na ogrodzeniu cmentarza katolickiego przy ulicy Białostockiej (foto 6). Wynika z niej jedynie, że na tym cmentarzu spoczęła prababcia druha Andrzeja — Ludwika Zachert z domu Witkowska. Taka lakoniczna informacja skłoniła mnie do głębszego zastanowienia i analizy tego faktu, czego wynikiem jest powstanie niniejszego opracowania.

W takich przypadkach zazwyczaj „bezcenne” okazuje się bezpośrednie wyszukanie związanych informacji w Internecie. Należy jednak liczyć się z tym, że często ich wiarygodność zależy od tego, kto od kogo skopiował opublikowane dane a do tego niektóre z nich są już z założenia błędne. Powoduje to tylko większe „zamieszanie” niż przynosi faktyczne korzyści. Najlepiej więc samemu w pełni świadomie poszukać i zweryfikować to wszystko co się w danym temacie odnajdzie w sieci lub drukowanych tekstach. Wymaga to co prawda poświęcenia większej ilości czasu ale efekty niejednokrotnie zaskakują i przynoszą prawdziwe zadowolenie z wykonanej pracy. Te właśnie ustalenia przekazuję w niniejszym opracowaniu, które powstało w oparciu o ogólnie dostępne w sieci internetowej materiały źródłowe, pozyskane bez potrzeby wychodzenia z domu.

Na początku chciałbym skomentować wydarzenie, do którego nawiązuje tabliczka, o której wspomniałem powyżej, bo to zainspirowało mnie do dalszych poszukiwań związanych z dziejami rodzinnymi Andrzeja Juliusza Małkowskiego. Wydawać by się mogło, że fakty związane z jego biografią są ogólnie znane i dostatecznie opisane w różnego rodzaju publikacjach o tym pierwszym harcerzu. Lecz historia potrafi nieraz zaskakiwać, szczególnie wtedy gdy sięgnie się do materiału źródłowego nawet pomimo tego, że jest on mimo wszystko bardzo skąpy.

Supraskie korzenie

O fakcie zachowania nagrobka (foto 7) Ludwiki Witkowskiej (po mężu Zachert) zrobiło się „głośno” w 2014 roku, kiedy to w niedzielę 26 października w Supraślu odbyły się uroczystości związane z uczczeniem jej pamięci i poświęcenia odnowionego dzięki pracom konserwatorskim nagrobnego pomnika.

W programie tych uroczystości przewidziane było poza ponownym poświęceniem nagrobka także odprawienie Mszy św. w intencji Ludwiki Witkowskiej oraz pamięci Olgi i Andrzeja Małkowskich w kościele pod wezwaniem Świętej Trójcy w Supraślu. Na tę okoliczność z Anglii przybyła nawet wnuczka Andrzeja Juliusza Małkowskiego — pani Krystyna Małkowska. Odbyła się wówczas także premiera filmu „Supraśl Zachertów” oraz spotkanie z dh. Krystyną Małkowską w Hotelu „Supraśl”.

Pisały o tym wszystkim miejscowe gazety próbując wypromować fakt,

„że założyciel harcerstwa polskiego Andrzej Małkowski miał związki z Supraślem, a dokładnie z fabrykancką rodziną Zachertów, która to miasteczko rozwijała.”

Ludwika Małgorzata Witkowska urodziła się w 1804 roku w Warszawie jako córka Wojciecha (Inspektora Policji) i Katarzyny Kwiatkowskiej. W związku z ustaleniem daty jej urodzenia powstała pewna nieścisłość. Z różnych informacji wynika bezpośrednio, że miało to miejsce w 1804 roku lecz na supraskim nagrobku pojawiła się data 1801 (foto 8). Być może różnica ta powstała w wyniku przeprowadzanej konserwacji pomnika, kiedy to uszkodzoną (mało czytelną) liczbę 4 zinterpretowano jako jedynkę. Możliwe jest też, iż ten błąd zaistniał już od początku zainstalowania tego cmentarnego nagrobka i wynikał z braku odpowiedniej wiedzy na ten temat.

Kiedy w 1829 r. Ludwika Witkowska wychodziła za mąż za kupca Edwarda Zacherta, jako panna „przy Jaśnie Oświeconej Xiężnie Łowickiej” miała lat 25. Uroczystość ta wiązała się zapewne z bogatą oprawę o czym świadczyć może udział w niej świadków, wśród których byli nie tylko kupcy warszawscy ale też „Marszałek Dworu Hrabiów Wąsowiczów”„Sekretarz Kommisyi Rządowey Wyznań Religijnych i oświecenia Publicznego”.

Z małżeństwa tego urodziło się ośmioro dzieci — dwaj synowie i sześć córek. Jedną z córek państwa Zachertów była Aleksandra urodzona w 1835 r. w Szczawinie koło Zgierza oraz Paulina urodzona w 1839 r. w Zgierzu. Aleksandra po wcześniejszych małżeństwach z Franciszkiem Robertem Helbingiem i Augustem Heylmannem wyszła w 1873 r po raz trzeci za mąż — tym razem za senatora Konstantego Franciszka Małkowskiego. Po śmierci w 1919 r. została pochowana wraz z mężem (foto 9) na cmentarzu powązkowskim w Warszawie w kwaterze 22 (foto 10).

W kwaterze tej pochowana jest również siostra Aleksandry, Paulina z Zachertów, która wyszła w 1861 r. za mąż za Adolfa Juliana Zacherta, pełniącego w tym czasie funkcję dyrektora handlowego w zakładach włókienniczych Wilhelma Fryderyka Zacherta w Supraślu. Po ślubie, młode małżeństwo wyjechało do Sławuty na Wołyniu gdzie Adolf Julian objął stanowisko dyrektora w tamtejszych zakładach włókienniczych. Tam też urodziła się z tego związku w 1867 roku Helena Aleksandra Zachert, która poślubiła 27 października 1886 roku Konstantego Rudolfa Małkowskiego, ówczesnego właściciela majątku Trębki k/Kutna, bratanka senatora Konstantego Franciszka Małkowskiego.

Na zakończenie tego wątku warto również przytoczyć informacje o zachowanych nagrobkach, znajdujących się na pobliskim cmentarzu wyznania ewangelickiego w Supraślu. Bez większego trudu odszukać tam można okazałe nagrobki Wilhelma Fryderyka Zacherta — brata dziadka Andrzeja Juliusza Małkowskiego oraz szwagierki jego babci — Marii Buchholtz.


Tak więc, po przytoczeniu tych faktów można śmiało potwierdzić, że od połowy XIX wieku przodkowie „po kądzieli” Andrzeja Małkowskiego związani byli z Supraślem i jak zaznaczył w jednym z wywiadów p. Jan Zachert (ostatni z rodu, obecny na uroczystościach w 2014 roku)

— Najwyższy czas, aby poinformować o związkach Supraśla z rodziną twórcy harcerstwa polskiego.

Młodzieńcze lata

Jest to także dobry czas, żeby przynajmniej w jakimś stopniu przyczynić się, poprzez to opracowanie do zweryfikowania funkcjonujących do tej pory informacji o pozostałych związkach rodzinnych Małkowskich, gdyż wiedza ta pozostawia w dalszym ciągu wiele do życzenia. Warto to wreszcie zrobić, tym bardziej, że Senat RP przyjął uchwałę ustanawiającą rok 2018 Rokiem Harcerstwa. Ponad to niedawno minęła 130 rocznica urodzin druha Andrzeja a w przyszłym roku przypada także setna rocznica jego śmierci.

Dotychczas w wydawnictwach dotyczących Andrzeja J. Małkowskiego pojawiło się niewiele informacji o jego dorastaniu i rodzinie, w której się wychowywał, i z której się wywodził. Zwykle jest to kilka stron w książkowych opracowaniach przywołujących znane już od dawna i przez cały czas niedopowiedziane powielane, w większości mijające się z prawdą fakty.

Analizę najwcześniejszych wydarzeń związanych z młodością Andrzeja Juliusza Małkowskiego i jego rodziny oparłem na porównaniu najpełniejszych chyba, zwartych wydawnictw, które się dotychczas ukazały.

Jest to mianowicie:

— notatka biograficzna zawarta w Polskim Słowniku Biograficznym autorstwa Wacława Błażejewskiego (Zakład Narodowy im. Ossolińskich — Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, tom XIX — 1974),

— książka pt. „Andrzej Małkowski” autorstwa Aleksandra Kamińskiego (wydanie II uzupełnione, MAW 1983),

— książka pt. „Druhno Oleńko! Druhu Andrzeju! Gawęda o twórcach Harcerstwa Polskiego, Oldze i Andrzeju Małkowskich” autorstwa Barbary Wachowicz (Oficyna Wydawnicza RYTM 1995),

— opracowanie pt. „Andrzej Małkowski (1888 — 1919) — Twórca i pionier polskiego skautingu” autorstwa Edyty Głowackiej-Sobiech opublikowanym w Przeglądzie Historyczno-Oświatowym (2003, nr 3—4),

— książka pt. „Twórcy polskiego skautingu — Olga i Andrzej Małkowscy” autorstwa Edyty Głowackiej-Sobiech (Wydawnictwo Poznańskie 2003).

Informacje tam zawarte zweryfikowałem na podstawie wyszukanych materiałów źródłowych pochodzących głównie z akt metrykalnych, informacji prasowych i publikacji książkowych, dostępnych także on-line w Internecie. Tak powstał ciąg dalszy niniejszego opracowania.


Już na początku, pierwsze zaskoczenie przyniosła lektura notatki biograficznej spisanej w Polskim Słowniku Biograficznym przez Wacława Błażejewskiego, znanego historyka harcerstwa, który stwierdza, że:

„M. (Małkowski) był synem Andrzeja i Heleny, która po śmierci męża poślubiła jego brata.”

O ile pomylenie imienia ojca można wytłumaczyć jakąś prostą omyłką to sprawa drugiego ślubu Heleny nie jest już taka oczywista i nie wiadomo dokładnie skąd autor taką wiedzę na ten temat zaczerpnął.

Jeśli jest to zgodne z prawdą, to Helena Aleksandra Małkowska musiałaby zawrzeć związek małżeński z Władysławem Małkowskim jako jedynym bratem jej pierwszego męża. Następstwem tego faktu mogła być późniejsza przeprowadzka Heleny z Krakowa do Warszawy. W tej chwili jest to jednak temat do spekulacji i domysłów wobec braku potwierdzenia w innych dostępnych dokumentach.

Na tym stwierdzeniu praktycznie kończy się bowiem cała przekazana przez Błażejewskiego wiedza o młodzieńczych latach życia Andrzeja Małkowskiego.


Pierwszym natomiast, szerszym opracowaniem dotyczącym dziejów Andrzeja Małkowskiego była opublikowana pierwotnie w 1934 roku nakładem wydawnictwa „Na Tropie”, opowieść napisana przez Aleksandra Kamińskiego. Jak wspomina autor w posłowiu do wydania II książki pisał ją „po długich rozmowach z Olgą Małkowską, przeprowadzonych jesienią 1933 r. w jej „„Pustelni” w Pieninach pod Sromowcami” gdzie spędził kilka dni.

W okresie jaki upłynął między tymi wydaniami książki pojawiły się w posiadaniu autora nowe informacje udostępnione przez krakowskiego harcerza — Bolesława Leonharda, które zamieszczone zostały w wydaniu drugim w 1983 roku.

„W stosunku do pierwszego wydania — obecne stanowi gruntowną przeróbkę. Język zgodnie z duchem czasu został oczyszczony z nadmiernej emocjonalności, a treść — mocniej osadzona w rygorach historiografii”

— pisał w posłowiu w 1978 roku A. Kamiński.


Niewiele jednak w dalszym ciągu znalazło się tam faktów związanych z pierwszymi latami życia Małkowskiego.

Miejsce urodzenia

Jak powszechnie wiadomo, Andrzej Juliusz Małkowski urodził się 31 października 1888 roku w Trębkach (foto 11) — majątku położonym w ówczesnym powiecie gostyńskim, w szlacheckiej rodzinie ziemiańskiej.

Aleksander Kamiński opisuje to miejsce dość szczegółowo stwierdzając, że:

— Był tam wprawdzie majątek ziemski i w nim dwór rodzinny, lecz prawdę mówiąc, był to mająteczek, a nie majątek, dworek a nie dwór. Na zachowanych fotografiach widzimy parterowy tynkowany dom z oryginalnym ganeczkiem, przedzielającym ścianę frontową na połowy: z lewej strony — dwa spore okna, z prawej strony — dwa okna i dach zwisający nad nimi. W ścianie szczytowej mamy dwa mniejsze okna, a mansardowe okienka w dachu wskazują, że strych został częściowo zamieniony na pokoje. Do drugiej ściany szczytowej przylega dobudówka — również dwuokienna, z górą ceglaną silącą się na gotyk. Wygląda na to, że w tym domu było około ośmiu pokoi, duża kuchnia i pomieszczenia gospodarcze. Dla siedmioosobowej rodziny i paru osób służby nie było tu nadmiaru „przestrzeni życiowej”, przeciwnie — gdy przyjeżdżała gromadka dalszej rodziny, robiło się przykre zatłoczenie.

W Trębkach istniały (zachowane do dzisiaj) dwa dworki (foto 12) (foto 13) a wobec braku informacji o innych współwłaścicielach majątku Trębki należy przypuszczać, że oba były własnością Ludwika Augustyna Małkowskiego, mniej więcej do chwili jego śmierci w 1887 roku, kiedy to majątek przejął jego syn Konstanty Rudolf. W jednym z tych budynków mieszkała z nim również jego żona Antonina z Wojciechowskich Małkowska, która zmarła rok później i po obrządku pogrzebowym pochowana została na cmentarzu w Trębkach. Fakt jej śmierci został potwierdzony w nekrologu zamieszczonym w „Kurjerze Warszawskim” z dnia 21 lipca 1888 roku:

W dniu 19-ym lipca 1888 r. w dobrach Trembki zasnęła w Bogu, przeżywszy lat 69, ś.p. Antonina z Wojciechowskich Małkowska, wdowa, obywatelka ziemska. Pozostałe dzieci wraz z dalszą rodziną o tym smutku, który ich dotknął, zawiadamiają krewnych, przyjaciół i znajomych. Obrzęd pogrzebowy odbędzie się w Trembkach, powiecie gostyńskim, dnia 23-go lipca 1888 roku.

Przy okazji warto zaznaczyć, że na cmentarzu przykościelnym w Trębkach zachowała się do czasów nam współczesnych jedynie płyta nagrobna (foto 14) przywołująca pamięć o Józefie Benedykcie Małkowski i jego żonie Józefie z Rudnickich zmarłych jak wskazuje inskrypcja, w 1864 roku. Barbara Wachowicz interpretuje to w charakterystyczny dla siebie, pełen patosu sposób.

To pradziadkowie po mieczu Andrzeja. Ten jeden rok śmierci i to taki rok pozwala się domyślać powstańczo-styczniowej tragedii.

Podobnie E. Głowacka — Sobiech wskazuje na to, że:

„datę tę należy wiązać z klęską powstania styczniowego”.

Czy jest to jednak prawdziwy powód śmierci można z dużym prawdopodobieństwem powątpiewać. Józef i Józefa mieli w 1864 roku już po ponad siedemdziesiąt lat a więc żadna data ich śmierci w tym wieku nie powinien budzić jakichkolwiek skojarzeń z wydarzeniami historycznymi. Kiedy dodamy do tego, że zmarli oni w roku 1864 „jedynie” zgodnie z kalendarzem juliańskim, to już w rejestrach osób zmarłych parafii w Trębkach sporządzonych zgodnie z „nowym porządkiem” daty ich śmierci zostały rozdzielone. Oznacza to, że Józefa z Rudnickich zmarła w styczniu 1865 roku — a to już nie będzie kojarzyło się tak jednoznacznie z powstaniem styczniowym.

Powracając do opisu zabudowań dworskich w Trębkach można przypuszczać, że drugi dworek mógł być wybudowany specjalnie dla Konstantego Rudolfa, który zamieszkał w nim ze swoją pierwszą żoną. Być może w obu dworkach mieszkali też i inni krewni Małkowskich albo pracownicy majątku gdyż miejsca było tam pod dostatkiem.

W odniesieniu do szczegółowego opisu dworku przedstawionego przez A. Kamińskiego należy zauważyć, że opis ten nie pasuje zdecydowanie do budowli, na której umieszczono tablicę upamiętniającą miejsce gdzie w 1888 roku miałby urodzić się Andrzej Juliusz Małkowski. Może być więc tak, że Kamiński opisał nie ten dworek, który chciał powiązać z miejscem urodzenia Andrzeja.

Odnośnie losów tego ziemiańskiego majątku pojawia się jeszcze wiele innych sprzecznych i nie potwierdzonych do końca informacji.

W Giżycach i Trębkach

Cytowany już wcześniej A. Kamiński pisze w dalszej części swojej opowieści, że około 1898 roku „folwarczek” gdzie Andrzej spędził pierwsze dziesięć lat swojego dziecięcego życia, został sprzedany ponieważ

stary pan Małkowski nie mógł podołać trudom utrzymywania domowych nauczycieli, a dorastające dzieci potrzebowały nauki szkolnej.

O majątku Małkowskich wspomina w swojej książce pt „Druhno Oleńko! Druhu Andrzeju! Gawęda o twórcach Harcerstwa Polskiego, Oldze i Andrzeju Małkowskich” p. Barbara Wachowicz, która w charakterystycznym dla siebie, patriotycznym uniesieniu opisuje domniemany udział 15-to letniego Konstantego Rudolfa Małkowskiego w Powstaniu Styczniowym.

W jakim oddziale walczył? Nie wiadomo. Jego udział musiał być na tyle znaczący, że skonfiskowano lwią część Trębek, liczących pół tysiąca hektarów. Od Sybiru uratował Konstantego … — młodociany wiek.

Nie sposób tego w racjonalny sposób skomentować, gdyż pani Wachowicz nie podaje źródła tych informacji. Istnieje natomiast informacja prasowa dotycząca sprzedaży dóbr Trębki w 1900 roku.

Wczoraj na mocy aktu sporządzonego przed regentem Markiem Borkowskim, p. Witold Radziszewski, syn tutejszego bankiera, nabył od p. Konstantego Małkowskiego dobra Trembki, obszaru 93 włóki, w pow. Gostyńskim. Dobra Trembki stanowią jeden z lepszych majątków gub. Warszawskiej, posiadają wielki młyn parowy, parową suszarnię cykorii, takąż eksploatacyę torfu i inne zakłady przemysłowe.

Potwierdzenie tej transakcji znaleźć też można w skorowidzu notariusza Marka Borkowskiego z 1900 roku (foto 15) gdzie znajduje się imienny wykaz osób, których dotyczyły sporządzone w kancelarii akty prawne.

Pozyskane informacje zmieniają dotychczasowy sposób widzenia zarówno majątku w Trębkach jak i gospodarującego na nim Konstantego Rudolfa. Wynika z nich, że majątek był znacznej wielkości i do tego dobrze zarządzany przez właściciela, co poddaje w wątpliwość wiarygodność powyżej cytowanych fragmentów zawartych w książkach A. Kamińskiego i B. Wachowicz.

Skoro więc problemy finansowe nie były jak się wydaje podstawową przesłanką do porzucenia Trębek i przeprowadzenia się do Warszawy to powód mógł być zupełnie inny. Być może przyczyniła się do tego w jakiś sposób tragedia jaka spotkała Konstantego i Helenę po śmierci ich najmłodszej córeczki Halinki, która zmarła w dniu 19 września 1895 roku (foto 16) i pochowana została trzy dni później w grobach rodzinnych na cmentarzu w Trębkach.

Jak wynika z informacji umieszczonych w prasowych nekrologach, Halina Małkowska zmarła w Warszawie więc może już wtedy Małkowscy tutaj zamieszkiwali a Konstanty Rudolf gospodarował jeszcze w Trębkach zanim ostatecznie sprzedał majątek w 1900 roku.


Może właśnie stąd wzięła się powszechna współcześnie opinia, którą wyraził chyba niezbyt sprawiedliwie Aleksander Kamiński pisząc, że

Ojciec Andrzeja — Konstanty, pracował gdzieś w świecie, w Trębkach bywał rzadko, pamięć o nim zatarła się, gdy umarł.

Potwierdzają to dalsze ustalenia, które wydają się zbudować zupełnie odmienny obraz dotychczasowego gospodarza majątku — ojca Andrzeja, w Trębkach.


Przypomina mi się tutaj (nawiązując do sposobu narracji B. Wachowicz) postać Benedykta Korczyńskiego z powieści „Nad Niemnem” Elizy Orzeszkowej. Podobnie Konstanty Rudolf Małkowski, „mało romantycznie” zapewniał byt finansowy swojej rodzinie a jego żona Helena w tym czasie,

„organizowała potajemne nauczanie dzieci fornalskich i chłopskich; uczyła polskiego czytania, pisania, historii, geografii — i oczywiście rachunków. Chodziła uczyć do czworaków i na wieś, przyjmowała dzieci u siebie, przełamując niezadowolenie męża.

Wydaje się w świetle poniżej przedstawionych faktów, że Konstanty R. Małkowski aktywnie gospodarzył w swoim majątku. Świadczyć o tym mogą w tej chwili już tyko śladowe informacje znalezione między innymi w prasie. Wynika z nich, że prowadził on nowoczesne gospodarstwo a swoje produkty prezentował m.in. na wystawach rolniczych. Dla przykładu, masło śmietankowe z „dóbr Trembki” wyróżnione medalem na wystawie rolniczej w 1885 roku (foto 17) reklamowane było w „Kuryerze Codziennym”.

Gazeta Rolnicza w 1896 roku donosiła też, że:

W d. Trembki w Gostyńskim, należących do p. Konstantego Małkowskiego i zagospodarowanych wzorowo, zaprowadzono karmienie bydła melasą z domieszką 40% proszku z włókna torfowego, mielonego na śrótowniku kieratem konnym lub na żarnach. Pasza ta wydaje się po 6 garncy dziennie w postaci sieczki, nie tylko krowom, którym bardzo służy, ale wołom i koniom.

Pisywał również Małkowski w sprawach gospodarskich do Gazety Rolniczej gdzie między innymi w lipcu 1890 roku zachęcał do opracowania podręcznika dla „oficjalistów dworskich”, opartego na nowych zasadach gospodarstwa i przeznaczył dla „życzącego się zająć tym przedmiotem” ze swojej strony 150 rs.

Wygląda na to, że Konstanty Rudolf miał dobry przykład i odbył odpowiednią praktykę w prowadzeniu i zarządzaniu gospodarstwem za sprawą swojego ojca. Okazuje się bowiem, że zanim Małkowscy osiedli w Trębkach, Ludwik Augustyn zakupił majątek Giżyce gdzie gospodarował przez około dziesięć lat. W Giżycach urodziły się też dzieci Ludwika Małkowskiego: Władysław, Konstanty Rudolf i Matylda.


W 1853 roku wystawiony został do licytacji majątek, obejmujący położoną obecnie w województwie mazowieckim, powiecie sochaczewskim, w gminie Iłów — wieś Giżyce. W tym też czasie, majątek ten nabył prawdopodobnie Ludwik Augustyn Małkowski. Do poznania i potwierdzenia tego szczegółu związanego z rodziną Małkowskich przyczyniło się wystawienie na jednej z aukcji internetowej ciekawego dokumentu obligacji (foto 18) podpisanego przez Ludwika.

Z różnych treści zawartych na tej obligacji można wywnioskować i potwierdzić fakty, że do początku lat sześćdziesiątych XIX wieku Małkowscy gospodarowali w Giżycach i wtedy też sprzedali majątek, i osiedli na kolejne lata w Trębkach.

Do tego czasu majątek w Giżycach funkcjonował wzorowo czego potwierdzenie można znaleźć między innymi w sprawozdaniu Komitetu Drugiej Wystawy Rolniczej w Królestwie Polskim odbytej w Łowiczu w dniach 19 — 23 września 1859 roku, gdzie pojawia się wielokrotnie nazwisko Ludwika Małkowskiego przy wyróżnieniu produktów rolnych i zwierząt hodowlanych, pochodzących z zarządzanego przez niego majątku. Dla przykładu wspomnieć można, że:

Wielkogroch Małkowskiego z Giżyc, wagi funt. 259, zdumiewał nadzwyczajną, 4 łokcie przeszło wysoką łęciną. Przymiot ziarna zjednał właścicielowi list pochwalny Towarzystwa Rolniczego.

Po Ludwiku Augustynie Małkowskim dobra Trębki przejął jego syn Konstanty Rudolf.

Rodzice i rodzeństwo Andrzeja

Konstanty Rudolf i Helena Aleksandra Zachert — przyszli rodzice Andrzeja Małkowskiego, zawarli związek małżeński w dniu 27 października 1886 roku w Warszawie. Opis tej uroczystości znalazł się w dniu następnym w prasie warszawskiej bo wydaje się, że było to duże wydarzenie towarzyskie:

Wczoraj w kościele ewangelicko-augsburskim, superintendent Manitius, pobłogosławił związek małżeński p. Konstantego Małkowskiego, dziedzica dóbr Trembki w gostyńskim z panną Heleną baronówną Zachert. Do ołtarza prowadzili pannę młodą pan Stanisław Rudnicki i P. Grzybowski, obywatele, pana młodego siostra panna Natalia baronówna Zachert i panna Ludwika Alt. Od ołtarza stryj pana młodego senator Małkowski i wuj panny młodej bar. Wilhelm Zachert, pana młodego senatorowa Małkowska i matka bar. Paulina Zachert. Potem orszak weselny udał się na obiad do salonów hotelu Europejskiego, gdzie w gronie krewnych i przyjaciół długo przeciągała się wesoła biesiada. Dziś grono weselne odprowadziło państwa młodych, udających się w podróż za granicę na kolej warszawsko-wiedeńską i żegnając nadobną parę, szczęść Boże i do widzenia życzono.

Wkrótce po ślubie w rodzinie Małkowskich pojawiły się dzieci. Ich pierwsza i jak dotychczas sądzono, jedyna córka Jadwiga Konstancja urodziła się w 1887 roku i prawdopodobnie zamordowana została w czasie okupacji przez Niemców w Warszawie za ukrywanie Żydów. Andrzej Juliusz Małkowski urodził się jak wiadomo w dniu 31 października 1888 r. Jego brat Kazimierz Konstanty, późniejszy major i bohater II Brygady Legionów Polskich, który zginął 18 maja 1920 roku pod wsią Czernica Wielka w walce z bolszewikami — urodził się w 1890 roku. Najmłodszy z braci Mariusz Małkowski urodzony w 1892 roku — zmarł w 1917 r w szpitalu w Pułtusku, służąc w wojsku jako „ogniomistrz baterii”.

Przy tej okoliczności trzeba zaznaczyć, że był to drugi już związek małżeński Konstantego Rudolfa. Wcześniej, w 1881 roku ożenił się on bowiem z Heleną Michaliną Eleonorą z Wertheimów. Z tego związku urodził się syn Jan, który zmarł jednak krótko po narodzeniu w 1882 roku. Nie dosyć tej tragedii, w kilka dni później, prawdopodobnie w wyniku jakiś powikłań po porodzie zmarła również jego matka Helena (foto 19) co zostało ogłoszone w nekrologu:

Ś.p. Helena z Wertheimów, Konstantego Małkowskiego małżonka, zakończyła życie w dniu 27 b.m., w wieku lat 27, w dobrach Trembki. Wyprowadzenie zwłok na cmentarz miejscowy nastąpi we wtorek, dnia 29 b.m., o godzinie 11-ej przed południem. Stroskany mąż wraz z rodziną zapraszają krewnych, przyjaciół i znajomych do oddania ostatniej posługi zmarłej.

Taka sytuacja wyjaśnia jednoznacznie powód późnego małżeństwa z Heleną Zachert, na który zwróciła uwagę p. Edyta Głowacka Sobiech w opracowaniu pt. Andrzej Małkowski (1888—1919) — twórca i pionier polskiego skautingu”:

Ojciec Andrzeja, również jak senior rodziny, miał na imię Konstanty. Późno założył rodzinę. Rzadko bywał w domu, stąd w głowie małego Andrzeja nie pozostawiła jego osoba zbyt wielu wspomnień.

Przy okazji zacytowania tego fragmentu trzeba zwrócić raz jeszcze uwagę na to, że wytykany często powód rzadkiej obecności ojca w domu związany był niewątpliwie z wspomnianymi wcześniej jego obowiązkami gospodarskimi w majątku.

Wszyscy natomiast, w dostępnych opracowaniach podkreślają bliskie związki emocjonalne Andrzeja Małkowskiego z senatorem Małkowskim, które ugruntowane zostały w czasie jego krótkiego pobytu w Warszawie.

Senator Małkowski

Aleksander Kamiński pisze, że senator „długo żył w pamięci chłopca” chociaż trudno ten wówczas już ponad osiemdziesięcioletni mężczyzna nawiązywał kontakt z „żywym jak rtęć chłopcem ośmio- czy dziewięcioletnim.”

Konstanty Franciszek Małkowski zmarł 17 czerwca 1905 a wspomnienie pośmiertne, w którym przedstawiono jego życiowe dokonania ukazało się w „Kurjerze Warszawskim” gdzie napisano:

W dniu dzisiejszym zakończył żywot, dożywszy sędziwego wieku, ostatni dyrektor prezydujący b. komisji sprawiedliwości, a następnie senator, zasiadający w I departamencie rządzącego senatu, Konstanty Małkowski.

Nazwisko jego i działalność związane są z ważnym w dziejach naszego sądownictwa przewrotem, z wprowadzeniem w roku 1876 do kraju zasad procedury cywilnej i karnej, przedtem dla Cesarstwa ustanowionej. Pierwsze tej ważnej reformy podwaliny u nas przygotował ś.p. senator Małkowski. Był nadto zmarły prezydującym w Najwyższej komisji egzaminacyjnej, ustanowionej dla magistratury sądowej przy komisji sprawiedliwości.

Jako prawoznawca pozostawił ślady prac swoich nad dawną ordynacją kryminalną pruską, w oddzielnie wydanych dziełach. Zajmował się też studiami nad dawnym językiem polskim, którego niepospolitym był znawcą. Po wysłudze długoletniej karjery sądowej cofnął się do życia prywatnego i w zupełności oddał się pracy naukowej. Niewątpliwie pozostawił ś.p. senator Małkowski rękopisy, zawierające owoce długoletnich studjów nad językiem polskim, których ogłoszenie byłoby pożądane.

Obszerne wspomnienie pośmiertne wydrukowane zostało także w „Słowie” z dnia 19 czerwca 1905 roku, którego fragmenty przytaczam poniżej.

Urodzony w 1816 roku 12 kwietnia, długie pasmo żywota poświęcił służbie publicznej i nauce. Po doskonałych studyach w gimnazyum w Warszawie, w Petrsburgu studyował równocześnie prawo, filozofię i filologię. Na wszystkich jego pracach prawodawczych i prawnych znać było głęboką znajomość języka ojczystego. Ze śmiercią tego sędziwego męża zamyka się plejada uczonych prawników, których wydały skasowane po 1830 r. Uniwersytety w Warszawie i Wilnie …

Uznawano to przed 1863 rokiem i w Petersburgu, gdzie byłej komisji dla rewizyi praw egzystującej przy sekretaryacie stanu Królestwa Polskiego, powierzano do wypracowania najważniejsze akty prawodawcze (foto 20). To też względnie młody jeszcze w karyerze Małkowski, brał udział w redakcyi pierwszego projektu ustaw sądowych 1864 r., najlepszego z rosyjskich pomników prawodawczych, pracował nad zaprowadzeniem hypotek w Rosyi i wydał w tym przedmiocie monografię po rosyjsku. …

Nie porzucając ulubionych prac na polu filologii, około 1872 roku wydał ściśle naukowe dzieło: „Najdawniejsze pomniki języka polskiego (foto 21)”. W 1872 roku został powołany na dyrektora głównego rządowej komisyi sprawiedliwości, tutaj ciężkie spotkało go zadanie. Postanowiona przez komitet urządzający w roku 1867 reforma sądownictwa przybliżała się — należało przedsięwziąć kroki ku ocaleniu zagrożonego składu osobistego sądownictwa — w tym celu były robione projekty i przedstawienia, przychylnie przez Namiestnika hr. Berga przyjęte — ale nagła śmierć tego dygnitarza zaniosła i te projekty do grobu. …

Przeniesiony do Senatu w Petersburgu, z trudnością godził się z nowem położeniem — poświęcił się też zupełnie naukowej pracy. Przyszli inni ludzie, czasy się zmieniły, dawni pracownicy musieli porzucić pole działania. … W 1892 roku opuścił północną stolicę, a po niedługim pobycie zagranicą osiedlił się w Warszawie, gdzie w spokoju zupełnym, zdala od wielkiego towarzyskiego publicznego ruchu, życie zakończył.

Sprawa Angelusa

Kolejny okres jest chyba najmniej dotychczas poznany i przez to rzadko przytaczany w dziejach rodzinnych dotyczących Małkowskich.


Po epizodzie związanym z krótkim pobytem w Warszawie, gdzie Andrzej uczęszczał do prywatnej szkoły Rontalera w niedługim czasie — lecz nie później niż w 1900 roku — rodzina Małkowskich przeniosła się do Krakowa, zamieszkując przy ulicy Basztowej 18.

Potwierdzenie tego faktu znajduje się w spisie ludności miasta Krakowa z roku 1900 (foto 22), gdzie wykazano pobyt w tym mieście Konstantego Małkowskiego z żoną Heleną i czwórką dzieci — Jadwigą, Andrzejem, Kazimierzem i Mariuszem.


Nie wiadomo więc na jakiej podstawie Aleksander Kamiński przytacza stwierdzenie, iż to „siedmioosobowa rodzina Małkowskich osiedliła się w Krakowie”.

Nie jest też prawdą powszechnie powielane stanowisko, że miało to miejsce na przełomie 1901 i 1902 roku jak podają to zgodnie A. Kamiński, E. Głowacka-Sobiech i B. Wachowicz.


W Krakowie według Aleksandra Kamińskiego:

Wywieziony z Królestwa kapitalik Konstanty Małkowski ulokował w akcjach jednego z banków krakowskich — Krakowskiego Towarzystwa Pomocy Kredytowej — dzięki czemu mógł objąć stanowisko dyrektora tego banku.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.95
drukowana A5
za 23.48
drukowana A5
kolorowa
za 47.18