E-book
13.65
drukowana A5
22.93
Powodzenie według Feng Shui

Bezpłatny fragment - Powodzenie według Feng Shui


Objętość:
32 str.
ISBN:
978-83-8221-827-5
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 22.93

Książkę dedykuję pamięci mojej babci

Feng shui a powodzenie

Motto: To, co dawniej wydawało się magią, obecnie można wytłumaczyć jako zjawiska fizyczne; to, co obecnie wydaje się magią, już za kilkanaście lat wytłumaczymy na bazie naukowej.

Interpretacja trzeciego prawa A.C. Clarke’a

Większości z nas, ludzi zachodu, żyjących i działających na najwyższych obrotach, feng shui kojarzy się z nowym, modnym trendem w wystroju wnętrz i otoczenia. W czasie, gdy plasujemy się na coraz lepszych pozycjach w wyścigu szczurów, brakuje nam momentów kontemplacji, momentów zastanowienia się, czy to, co robimy jest tym, do czego dążymy. Feng shui nie tylko pozwala zmieniać nasze otoczenie tak, by dostosować je do naszych osobistych wibracji, ale pomaga odpowiedzieć na pytanie: czy my sami jesteśmy gotowi na zmiany w naszym otoczeniu i w nas samych. Jedną z metod, którą stosuje mistrz feng shui, aby pomóc nam odnaleźć nasze osobiste wibracje, jest odczytywanie z kwadratu Lo shu zakodowanych w dacie urodzenia pozytywnych linii oraz negatywnych strzał otrzymanych od losu. Linia powodzenia wybitnie ułatwia życie tym, którzy ją posiadają.

Czym jest powodzenie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy odkryć tajemnice starożytności, które znane są nielicznym, a z których — dzięki feng shui — możemy wszyscy dzisiaj korzystać.


Cofnijmy się na początku w mroki średniowiecza. Zwróćmy uwagę na marzenie, które tak często wówczas prowadziło do szaleństwa. Wielu mędrców, alchemików szukało kamienia filozoficznego, substancji zmieniającej pospolity ołów w szlachetne złoto. Wielu swoje poszukiwania przypłaciło życiem, wielu za samą ideę spalono na stosie. Czy było warto?


Wyobraźmy sobie archetypiczny wizerunek Wiedzącego, wykonującego niezliczone eksperymenty, przemiany, przepływy, aby otrzymać szlachetny metal, który wypełni skarbiec protektora i sponsora badań, zazwyczaj jakiegoś mniej lub bardziej znaczącego władcy, bo przecież skarbiec pełen złota był synonimem władzy.


Powodzenie samo w sobie jest czymś, za czym większość z nas goni. Za powodzenie, bogactwo, bywamy gotowi zaprzedać duszę diabłu. Pamiętamy słowa piosenki Maryli Rodowicz: „Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa, a kiedy w kasie forsa, to sukces pierwsza klasa”, oddającej istotę snów o potędze. Faktem jest, że powodzenie materialne potrafi przyciągnąć każdą kolejną formę powodzenia.

Skorupa żółwia z inskrypcją w postaci pęknięć

Osobista linia powodzenia

Zastanówmy się, skąd bierze się nasza osobista linia powodzenia. Zwróćmy nasze myśli ku starożytnym Chinom, Państwu Środka. Magiczny kwadrat Lo shu, nazwany inaczej wykresem urodzeniowym lub mapą urodzeniową, znalazł się w rękach mistrzów feng shui około 4000 lat temu za sprawą legendarnego cesarza Ta Yu, który — zanim jeszcze został cesarzem — posiadł wiedzę i zdolności, dzięki którym udało mu się poskromić wody potężnej rzeki Lo. W nagrodę za swój wysiłek i cierpliwość oraz umiejętności inżynierskie został obdarzony przychylnością niebios. Otrzymał skorupę żółwia z inskrypcją w postaci naniesionych na niej znaków. Na jej podstawie powstał kwadrat Lo shu, który podzielono na dziewięć pól. Częściom tym przypisano liczby od 1 do 9 w taki sposób, że suma cyfr w każdej linii poziomej, pionowej i ukośnej daje liczbę 15. Liczba 15 odpowiada z kolei liczbie dni pomiędzy najważniejszymi fazami księżyca, pomiędzy nowiem a pełnią.


Ta legenda pokazuje niewyczerpane źródło nauki chińskiej, obserwację natury i jej zachodzących po sobie cyklicznych zmian w skali mikro- i makrokosmosu.


Mistrzowie feng shui uważają, że wzajemne oddziaływanie liczb i ich łączenie ze sobą w linie, na wykresie magicznego kwadratu, pokazuje wibracje sił odpowiedzialnych za przepływ kosmicznej energii chi w naszym otoczeniu i w nas samych.


Osobisty kwadrat urodzeniowy wypełniamy, według wzoru ogólnego, cyframi z naszej daty urodzenia przeliczonej na kalendarz lunarny (księżycowy). W miejscach, gdzie nasza data urodzenia nie ma cyfr, pozostawiamy puste pola.


Ktoś może zadać pytanie: Co wspólnego ma numerologia chińska, kwadrat magiczny czy energia kosmiczna chi z datą urodzenia Europejczyka czy Amerykanina?


Powtórzmy ponownie motto: „To, co dawniej wydawało się magią, obecnie można wytłumaczyć jako zjawiska fizyczne; to, co obecnie wydaje się magią, już za kilkanaście lat wytłumaczymy na bazie naukowej”.


Naukowe postrzeganie kosmosu jako widma energetycznego z przełomu wieków, w których się urodziliśmy, było podstawowym dogmatem nauki chińskiej na długo przed początkiem poprzedniego tysiąclecia. Zacytujmy mistrza Lam Kam Chuena: „Cały kosmos jest rozedrganą światłem siecią nieustannej komunikacji. Wibracje rozchodzą się po tej siatce energetycznej z nieprawdopodobną prędkością. Odległe drgania wzbudzają rezonans w ciałach i wydarzeniach pozornie oddzielonych latami świetlnymi.”


Dlatego też data: dzień, miesiąc i rok oraz godzina urodzenia istoty żywej, stworzenia przedmiotu użytkowego lub powołania np. aktem notarialnym spółki, jest tak ważna i niesie określoną sekwencję liczbową, która daje początek odpowiadającej jej wibracji energii kosmicznej chi.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 22.93