Poradnik kredytobiorcy

Bezpłatny fragment - Poradnik kredytobiorcy

Kredyt hipoteczny indeksowany do CHF stan prawny na dzień 31 grudnia 2016 roku

Objętość:
80 str.
ISBN:
978-83-8104-499-8

dr hab. Jerzy Zemke

Profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Gdańskiego

adw. Wiesław Żurawski

Kancelaria Adwokacka w Lęborku

www.wirtualnymecenas.pl

Wstęp

Jak rozwiązać problem wynikły ze sprzedaży przez banki produktu, który sprzedawca nazwał kredytem hipotecznym indeksowanym do franka szwajcarskiego?


Dyskusja trwa od dłuższego czas, jednakże jej „temperaturę” spotęgował okres przedwyborczy, a w grudniu 2014 roku nieprzewidywalnie wysoki kurs franka do złotówki. Wypowiedzi polityków spoza koalicji rządzącej, do których przyłączył się koalicjant, wicepremier Piechociński (PSL), podkreślali konieczność pomocy państwa tym, którzy omamieni półprawdami, konfabulacją i kłamstwem doradców bankowych podpisali umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego. Okres wypowiedzi polityków poprzedziły „harce” piszących o przewagach produktu indeksowanego nad kredytem udzielonym w złotych polskich, formułując na użytek tej części kredytobiorców kryterium oceny produktu — „koszt kredytu”, który w ich opinii faworyzował kredyt hipoteczny indeksowany.


Ta napastliwa, bez wątpienia pisana na zamówienie lobby bankowego, indoktrynacja umysłów Polaków, doprowadziła do groźnego podziału społecznego, przeciwstawiającego kredytobiorców finansujących swoje potrzeby kredytem w PLN, kredytobiorcom korzystającym z kredytu indeksowanego do CHF.


Kredytobiorców kredytów w PLN przekonywano, że pomoc państwa będzie finansowana przez całe społeczeństwo, a na takie rozwiązanie społeczeństwo nie powinno dać przyzwolenia. To groźny społecznie i podział sztuczny, podsycają ostatnimi projektami przedstawicieli banków, którzy do tej pory dyskretnie nie obnosili się publicznie ze swoimi rozwiązaniami. Pomysł wydłużenia okresu spłaty, zawieszanie spłat na okres trzech miesięcy, uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR, czy zmniejszenie spreadu jest „okopaniem” dotychczasowej pozycji banków.


Wiceprezes PiS Pani Beata Szydło z art. 71 Konstytucji RP stanowiącemu o tym, że „państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej uwzględnia dobro rodziny. Rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych”, wywodzi, iż rząd jest konstytucyjnie zobowiązany do pomocy tzw. frankowiczom. Istota rozwiązania problemu w propozycji PiS sprowadza się to tego, żeby osoby zadłużone we frankach mogły wystąpić do banku z tzw. oświadczeniem woli, że kredyt który spłacają, będzie dalej spłacany po kursie z 14 stycznia 2015, czyli przed uwolnieniem waluty.


Ta propozycja rozwiązania problemu tzw. „frankowiczów”, podobnie jak inne projekty rządowe, w tym dokonane już zmiany w przepisach prawa, nie rozwiązują tego problemu. Jeżeli umowy kredytowe zawierają niedozwolone klauzule przeliczeniowe lub dowolnej zmiany oprocentowania kredytu, to zasadnym jest domagania się unieważnienia całej umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej ( w tym głównie do CHF).


Kredyt hipoteczny udzielany w walucie krajowej indeksowany do waluty obcej (np. CHF) już w 1999 roku w Australii, Meksyku, Peru, a latach późniejszych także kilku dużych krajach Europy, został uznany za spekulację banków. W rezultacie zmuszono banki kredytujące do zamiany tego „toksycznego” kredytu na kredyty w walutach krajowych, dlaczego? Odpowiedź jest prosta, choć problem był świadomie „przykrywany” przez doradców bankowych, którzy podkreślali niski koszt kredytu indeksowanego, przemilczając jednocześnie, że wahania kursowe przekładają się na spłacany kapitał.


Ta cecha produktu, jakim jest kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego przekreśla podstawowe założenie kredytu, mianowicie kredytobiorca zwraca kapitał pożyczony w kwocie, którą pożyczył, a tego nie gwarantuje kredyt indeksowany. Stąd liczne przypadki, kiedy po kilku latach spłaty kredytu tym, którzy nie radzą sobie finansowo z obsługą zadłużenia, banki wypowiadają umowy kredytowe, wzywając do zwrotu kapitału w złotych polskich, sięgającego niekiedy dwukrotności udzielonego kredytu.


Sytuacja wymaga ukarania winnych i naprawienia wyrządzonych szkód. Banki miały świadomość wad oferowanego produktu, korzystały z ubezpieczenia przed zmianami kursu, tzw. CIRSO, które jest niedostępne dla kredytobiorcy. Zasadne jest zatem wezwanie Prof. Modzelewskiego, że „do banków i kilku instytucji nadzoru powinni wkroczyć prokuratorzy, a pomysły rozwiązania ogłaszane przez banki, które mają tylko pozornie rozwiązać problem, zastąpić powrotem do punktu wyjścia, kredyt udzielony i wypłacony w PLN ma być spłacany tak jak kredyty udzielane w tym okresie w PLN”.


Wiesław Żurawski, adwokat oraz Jerzy Zemke, ekonomista i były analityk bankowy, łącząc wieloletnią praktykę adwokacką z wiedzą i praktyką z obszaru finansów dokonali analizy skutków prawnych i finansowych, spowodowanych masowym zakupem „cudownego” produktu bankowego, jakim miał być według zapowiedzi zarządów banków kredyt hipoteczny indeksowany do waluty szwajcarskiej, franka — CHF.


Celem tej publikacji jest umożliwienie każdemu kredytobiorcy — tzw. „frankowiczowi” — dokonania, we własnym zakresie, oceny zawartej umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, a w szczególności ustalenia, czy zawiera ona niedozwolone postanowienia umowne oraz podjęcie decyzji w przedmiocie żądania od kredytującego banku unieważnienia umowy, zwrotu nadpłaty, bądź zaliczenia jej na poczet spłaconego kapitału kredytu, a także w przypadku niedozwolonych klauzul, nie skutkujących nieważnością całej umowy, zaniechania ich stosowania w dalszym okresie kredytowania oraz zwrotu nienależnie uiszczonych na ich podstawie należności.


Publikacja niniejsza nie pretenduje do monografii, a więc pracy naukowej omawiającej, w sposób wyczerpujący, zagadnienie kredytów indeksowanych.

I. Sytuacja na rynku nieruchomości i finansowym

Oferta banków, udzielania kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej, w omawianym przypadku do franka szwajcarskiego, nie była przypadkowa. Spowodowana była sytuacją na rynkach nieruchomości oraz finansowych. W dziesięć lat od początku przemian ustrojowych, na początku XXI wieku, w świadomości społecznej utrwalił się pogląd, że dynamice tempa przemian gospodarczych towarzyszyć powinno rozbudzenie świadomości społecznej. Społeczeństwo bez względu na wiek chciało mieszkać wygodniej, a ci, którzy nie mieli dotąd własnego mieszkania zapragnęli je posiadać. Te oczekiwania zbiegły się z korzystną sytuacją na rynkach finansowych.


Sytuacja na rynkach finansowych w analizowanym okresie w połączeniu z sytuacją na rynku nieruchomości, wykreowała w Polsce, szczególny produkt kredytowy — kredyt hipoteczny indeksowany w relacji do waluty CHF. Szczególną pozycję w ofercie banków, produkt ten „zawdzięczał” wysokiej w pierwszych latach XXI wieku, stawce bazowej WIBOR — kredytów udzielanych w PLN. Oznaczało to, że koszt kredytu będący sumą stawki bazowej i stałej marży wykluczał w wielu przypadkach udzielenie kredytu, ze względu na brak zdolności kredytowej wnioskodawcy. Ratunkiem okazał się kredyt indeksowany w relacji do CHF. Niski poziom stawki LIBOR i jednocześnie niski, korzystny kurs walutowy PLN/CHF „czynił cuda”, przywracał wnioskodawcy zdolność kredytową. W rezultacie, właściciele banków byli usatysfakcjonowani z pracy zarządów, także ta część społeczeństwa, która postanowiła realizować swoje cele mieszkaniowe, mogła je osiągać, po pozornie jak się później okazało, niskich kosztach. Swoje cele biznesowe realizowali deweloperzy, a Ministerstwo Finansów realizowało plany przychodów z tytułu podatków pośrednich, które w sytuacji dużej dynamiki rynku nieruchomości stanowił podatek VAT.


Nie bez znaczenia, w tamtym okresie, była polityka kredytowa banków w zakresie kredytów hipotecznych. Zazwyczaj banki oświadczały potencjalnym kredytobiorcom, że nie posiadają zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu hipotecznego w PLN, ale posiadają zdolność kredytową do uzyskania kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty obcej, najczęściej franka szwajcarskiego (CHF).


Taka oferta banku, w połączeniu z dużą różnicą wysokości oprocentowania pomiędzy oprocentowaniem kredytu w PLN, a oprocentowaniem kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, na dzień zaciągania zobowiązania, przesądzała o rodzaju kredytu.


Należy domniemywać, że kredytobiorcy nie analizowali przedstawianych im do podpisu umów kredytowych, a nawet, kiedy to robili i chcieliby zmienić niekorzystne postanowienie umowne, to bank oświadczał, że albo podpiszą umowę o przedstawionej im treści, albo nie otrzymają kredytu.


Powszechnie znany jest fakt, że warunki kredytu, oferowane przez banki, były i są nienegocjowane.


Z całą pewnością kredytobiorcy nie weryfikowali tekstu przedstawionej im przez bank umowy kredytowej przy wsparciu merytorycznym prawnika. Z wieloletniego doświadczenia adwokackiego wynika, że klienci, samodzielnie dokonują czynności prawnych o istotnym dla nich znaczeniu, a dopiero po stwierdzeniu, że popełnili błąd, niekorzystnie rozporządzając swoim mieniem, czy też zawarli niekorzystną umowę, szukają porady prawnika, jak wyjść z takiej sytuacji.

II. Niektóre aspekty prawne umów kredytowych

Zasadą jest, że kredyty bankowe w Polsce udzielane są w walucie polskiej. Banki były i są również uprawnione do udzielania kredytów denominowanych, to jest takich, w których kwota kredytu wyrażona jest w walucie obcej, oraz indeksowanych, w których kwota kredytu wyrażona jest w walucie polskiej, przekazanie środków i ich spłata następuje w walucie polskiej, natomiast kapitał kredytu przeliczony (indeksowany) zostaje na walutę obcą, z zastosowaniem kursu walutowego.


Warunki udzielenia kredytu denominowanego i indeksowanego określa aktualnie obowiązujący przepis art. 69 ustawy z dnia 29.08.1997 r. Prawo bankowe (tekst jednolity Dz. U. Nr 128 z 2015 r.). Przepis ten w ust. 2 pkt 4a stanowi, że umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, musi zawierać […]„ szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie, którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu”. Warunek ten oznacza, że bank już na etapie zawierania umowy kredytowej ma obowiązek poinformowania kredytobiorcy o istotnych zasadach związanych z wyliczeniem kwoty kredytu w walucie obcej, rat kapitałowo-odsetkowych, a co się z tym wiąże o warunkach spłaty kredytu.


Obowiązek określania w umowie kredytowej sposobu ustalania kursu wymiany walut, jako podstawy przeliczenia kwoty kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych, wprowadzony został dopiero nowelizacją z dnia 29 lipca 2011 roku, która weszła w życie z dniem 26 sierpnia 2011 roku i została niezbyt trafnie nazwana ustawą antyspreadową. Spread to różnica pomiędzy kursem (ceną) sprzedaży, a kursem (ceną) kupna aktywów (np. walut, papierów wartościowych, towarów). Przyjęte przez ustawodawcę w nowelizacji unormowania w żaden sposób nie ograniczają banków w uzyskiwaniu dodatkowego dochodu ze spraedu. Omawiana nowelizacja nadal pozostawiła bankom dowolność określenia sposobu ustalania kursu wymiany walut, w tym również różnicy pomiędzy kursem (ceną) sprzedaży, a kursem (ceną) kupna walut, z tą jedynie zmianą, że zobowiązała banki do określenia w umowie tego sposobu. Nadto spowodowała, że kredyty udzielone przed jej wejściem w życie podlegają przepisom tylko w części pozostałej do spłaty po wejściu w życie ustawy antyspreadowej. Art. 4 nowelizacji stanowi, że „W przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone — do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje więc bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki.”


W ocenie Sądu Najwyższego, wyrażonej w wyroku wydanym w sprawie o sygn. akt IV CSK 362/14, skutkiem ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (tzw. ustawy antyspreadowej) jest to, że kredytobiorcy nie mogą się domagać ustalenia, iż postanowienia w umowach kredytowych odsyłające do tabel kursowych banków są niedozwolone i nie wiążą kredytobiorców. Jeśli kredytobiorca ma zastrzeżenia do rozliczeń — tych sprzed wejścia tzw. ustawy spreadowej — to może pozwać bank, żądając zwrotu konkretnej kwoty.


Obowiązujący do tej daty art. 69 Prawa bankowego, jako konieczne elementy umowy kredytowej wskazywał jedynie: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje oraz warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.


To niedopatrzenie Ustawodawcy skrzętnie wykorzystały banki, zresztą naśladując w tym zakresie banki działające na terytorium innych państw UE. Zdecydowana większość kredytów hipotecznych indeksowanych do waluty obcej, głównie do CHF, udzielona została w latach 2004 — 2006 (kredyty z tzw. „starego portfela”).


Jako ciekawostkę podać należy to, że banki udzielając kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego, nie posiadały wystarczającego zasobu tej waluty i finansowały akcję kredytową w CHF z depozytów złotówkowych. Wynika to wprost przykładowo z prospektu emisyjnego akcji serii L Banku Millennium, prospektu emisyjnego akcji serii J i K Banku Getin Noble Bank, prospektu emisyjnego akcji serii D Banku PKO BP.


W takiej sytuacji rynkowej, w wielu przypadkach bank odmawiał udzielenia kredytobiorcy kredytu hipotecznego w złotówkach (PLN) twierdząc, że nie posiada tzw. „zdolności kredytowej” i w to miejsce proponował kredyt hipoteczny w PLN, tej samej lub wyższej wysokości, ale indeksowany do waluty obcej. Przy takim kredycie bank nie podnosił już argumentu „braku zdolności kredytowej”.


Znany jest przypadek, kiedy klient banku w roku 2006 wnioskował o kredyt w kwocie 500 tys. zł, bank oświadczył, że nie posiada on zdolności kredytowej do kredytu w walucie polskiej, ale w to miejsce zaproponował mu kredyt hipoteczny indeksowany do CHF, i to w znacząco wyższej kwocie. Bank do kredytu doliczył kwotę prowizji pośrednika, ubezpieczenia nieruchomości oraz kwotę ubezpieczenia od niskiego wkładu własnego. Z historii spłat tego kredytu wynika, że najwyższa rata kredytu indeksowanego do CHF w latach 2006 — 2012 wynosiła 5.200,00 zł, podczas gdy przy takim samym kredycie w PLN najwyższa rata wyniosła by 5.161,35 zł.


A zatem to nie brak zdolności kredytowej był powodem nakłonienia tego kredytobiorcy do zaciągnięcia kredytu indeksowanego.


Kredyt jest zobowiązaniem umownym, w którym „bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie, kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu” — art. 69 ust. 1 pr. bank.


W polskiej doktrynie prawa przyjmuje się powszechnie, że umowa dochodzi do skutku dopiero wtedy, gdy strony uzgodnią wszystkie jej postanowienia, które były przedmiotem negocjacji. Obowiązujący art. 72 §1 k.c. stanowi, że jeżeli strony prowadzą negocjacje w celu zawarcia oznaczonej umowy, to umowa zostaje zawarta, gdy strony dojdą do porozumienia, co do wszystkich jej postanowień, które były przedmiotem negocjacji. Negocjacje są jednym z regulowanych przez kodeks cywilny trybów zawierania umów. Szczególne znaczenie mają przy zawieraniu umów o większej wartości oraz gdy na treść umowy składają się liczne prawa i obowiązki stron, powiązane w taki sposób, że ukształtowanie jednych wpływa na inne.


Omawiany przepis oznacza, że jeśli strony porozumieją się tylko, co do niektórych, a nawet, co do większości, ale nie wszystkich postanowień umowy, które były przedmiotem negocjacji, to do zawarcia umowy nie dochodzi.


Mając powyższe na uwadze można stwierdzić, że jeżeli strony umowy nie ustaliły wszystkich istotnych jej postanowień, a w szczególności sposobu ustalania kursu waluty obcej przy indeksacji kredytu oraz rat, a także oprocentowania kredytu to nie doszło do skutecznego zawarcia umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF. ( argument a contrario z art. 72 k.c).


Ustalenie nieważności całej umowy oznaczałoby obowiązek banku zwrotu wszystkich kosztów kredytu poniesionych przez kredytobiorcę, oraz obowiązek kredytobiorcy zwrotu kwoty głównej kredytu.


Powstaje, zatem pytanie, czy niemożność negocjowania z bankiem umowy, czy też poszczególnych jej postanowień, z mocy prawa skutkuje nieważnością takiej umowy?


Niewątpliwie zawarcie umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej jest czynnością prawną w rozumieniu art. 56 k.c. Przepis art. 58 §3 k.c. stanowi, że „Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy, co do pozostałych części, chyba, że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana”.


Praktyka wskazuje na to, że strony umowy, co najmniej były zgodne (uzgodniły), iż bank udzieli kredytobiorcy kredytu, na określony przez niego cel, a kredytobiorca zwróci bankowi kwotę wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, w oznaczonych terminach spłaty. Takie ustalenie pozwala na przyjęcie, że umowa o kredyt hipoteczny, co do zasady, została skutecznie zawarta, przy czym nieważnością są dotknięte tylko niedozwolone postanowienia (klauzule) zawarte w takiej umowie.


To zagadnienie uregulowane zostało wyraźnie przez przepis art. 3851 §2 k.c, który stanowi, że „Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z §1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie”. Powołany przepis (podobnie jak przepis art. 58 §3 k.c.) ustanawia zasadę, iż nieważność części czynności prawnej nie wpływa na ważność pozostałej części czynności prawnej, w tym przypadku umowy o kredyt hipotecznych indeksowany do CHF.


Jednocześnie powołany przepis przewiduje trzy wyjątki od tej zasady, skutkujące nieważnością całej umowy, a mianowicie:

— w przypadku gdy pozostała część czynności nie będzie stanowiła wymaganego przez ustawę minimum treści czynności danego typu;

— gdy między postanowieniem nieważnym, a pozostałą treścią czynności prawnej zachodzi związek tego rodzaju, że bez tego postanowienia naruszona zostałaby tożsamość czynności (dotyczy to przede wszystkim nieważności postanowienia umowy wzajemnej zobowiązującego jedną ze stron do świadczenia — zob. art. 487 §2 KC);

— oraz gdy z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.


Jakkolwiek ciężar dowodu okoliczności wskazujących na to, że bez postanowień nieważnych czynność nie zostałaby dokonana spoczywa na tym, kto opiera swoje powództwo lub obronę na twierdzeniu o jej nieważności, to jednak orzecznictwo sądowe stoi na stanowisku, że nieważność klauzuli przeliczeniowej, jak również klauzuli dowolnej zmiany oprocentowania skutkuje brakiem możliwości wyliczenia zadłużenia wobec kredytującego banku, a tym samym nieważnością całej umowy.


Cytowany przepis otwiera drogę do formułowania różnych żądań i odpowiednio, do przedmiotu uregulowanego w umowie przez niedozwolone postanowienia, kształtować się będą roszczenia kredytobiorcy — co omówiono w dalszej części poradnika.

III. Spekulacyjny charakter kredytów hipotecznych indeksowanych do CHF

Istota spekulacyjnego charakteru omawianych kredytów polegała na tym, że bank udzielał kredytu, którego wysokość określona była w PLN (kapitał inicjalny). Najczęściej tak określony kapitał inicjalny indeksowany (przeliczany) był zarówno na dzień zawarcia umowy, jak i na dzień jego uruchomienia, według kursu walut ustalanych przez kredytujący bank, co było przyczyną różnic indeksowanej w ten sposób kwoty kredytu w CHF. W każdym przypadku kwota kredytu wyrażona w walucie obcej, na dzień uruchomienia kredytu, była wyższa od kwoty przeliczonej na dzień zawarcia umowy i nie wynikało to tylko ze wzrostu kursu danej waluty na rynku międzybankowym, a głównie z tego, że kredytujący bank sam i w dowolny sposób ustalał kurs waluty przeliczeniowej.


Od przeliczonej na walutę obcą kwoty kredytu bank obliczał odsetki, wyrażone w tej walucie, a następnie przeliczał je na PLN, również według własnego kursu. Po zapłacie każdej raty saldo kapitału kredytu ponownie było indeksowane do waluty indeksacyjnej, według kursu ustalonego przez bank (indeksowanie zwrotne).


Nieuczciwe działanie polegało na tym, że: l/bank ustalał kurs waluty obcej w sposób całkowicie dowolny, 2/ kapitał inicjalny (kwota kredytu w PLN) przeliczany był (indeksowany) na walutę obcą po kursie „kupno”, samodzielnie ustalonym przez bank, a więc po niższym kursie skutkującym wyższą kwotą wyrażoną w walucie obcej; 3/ od tak przeliczonego kapitału wyliczana była rata kapitałowo odsetkowa; 4/ wyliczoną w powyższy sposób ratę kapitałowo odsetkową w walucie obcej kredytobiorca spłacał w PLN po bankowym kursie „sprzedaż”, również samodzielnie ustalonym przez bank na dzień spłaty, a więc po wyższym kursie skutkującym jej zawyżeniem w PLN.


W wielu przypadkach do kapitału inicjalnego (kwoty kredytu) doliczane były dodatkowe koszty kredytowe ( koszty pośrednika, ubezpieczeń i inne), które razem z kapitałem indeksowane były do waluty przeliczeniowej i zwiększały raty kapitałowo odsetkowe kredytu, a przy wtórnym indeksowaniu, również kapitał pozostały do spłaty.


Taki sposób działania pozwalał bankom na osiąganie dodatkowego, czystego dochodu, kosztem kredytobiorcy, z różnicy pomiędzy kursem „sprzedaż”, a kursem „kupno” (spread), waluty, do której indeksowana była kwota kredytu, zwiększając dodatkowo koszty kredytu. Spread walutowy był jedyną na rynku kredytowym, swego rodzaju, ukrytą prowizją, której kredytobiorca nie mógł, ani obliczyć, ani skontrolować.


Jak podniesiono wyżej, kursy te ustalane były w sposób całkowicie dowolny przez każdy kredytujący bank. W takiej sytuacji całkowity koszt kredytu, wbrew postanowieniom umownym, uzależniony był nie tylko od marży banku i kursu waluty, ale także od ustalanego przez Bank, w dowolny sposób, kursu np.: CHF (spread), wtórnej indeksacji kapitału kredytu (indeksacja salda zadłużenia), indeksacji odsetek, a nadto od wliczenia w kapitał kredytu dodatkowych kosztów i indeksowania tych kosztów. W taki sposób, pomimo terminowych spłat rat, wzrastało saldo zadłużenia w PLN.


Nic, zatem dziwnego, że każdy kredytobiorca, niezależnie od okresu spłacania kredytu, stwierdzał, że jego zadłużenie zamiast maleć, wzrastało ponad kwotę otrzymanego kapitału kredytu. Przyczyną tego stanu rzeczy były niedozwolone postanowienia umowne, narzucone kredytobiorcy przez bank w umowie kredytowej.

IV. Kodeksowy katalog niedozwolonych postanowień umownych

Zakaz stosowania, w relacji konsument — przedsiębiorca ( w tym przypadku

kredytobiorca — bank) niedozwolonych postanowień umownych, sankcjonowany brakiem ich mocy wiążącej, wprowadzony został przepisami art. 3851 — 3853 Kodeksu cywilnego. Przepisy te są przepisami szczególnymi w stosunku do art. 3531 K.c. tj. do zasady swobody umów i jako takie ograniczają tą zasadę w zakresie nimi uregulowanym (lex specialis derogat legi generali).


Powołane przepisy zawierają katalog niedozwolonych postanowień umownych i nie jest to katalog zamknięty. Ustawodawca w art. 3851 K.c. i art. 3853 K.c. zaliczył do nich te postanowienia umowy, które:

nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, z wyjątkiem postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny;


wyłączają lub ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie;


wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania;


wyłączają lub istotnie ograniczają potrącenie wierzytelności konsumenta z wierzytelnością drugiej strony;


przewidują postanowienia, z którymi konsument nie miał możliwości zapoznać się przed zawarciem umowy;


zezwalają kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta;


uzależniają zawarcie umowy od przyrzeczenia przez konsumenta zawierania w przyszłości dalszych umów podobnego rodzaju;


uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innej umowy, m niemającej bezpośredniego związku z umową zawierającą oceniane postanowienie;


uzależniają spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta;


przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy;


uprawniają kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie;


przyznają tylko kontrahentowi konsumenta uprawnienie do stwierdzania zgodności świadczenia z umową;


wyłączają obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania;


przewidują utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy;


pozbawiają wyłącznie konsumenta uprawnienia do rozwiązania umowy, odstąpienia od niej lub jej wypowiedzenia;


zastrzegają dla kontrahenta konsumenta uprawnienie wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieoznaczony, bez wskazania ważnych przyczyn i stosownego terminu wypowiedzenia;


nakładają wyłącznie na konsumenta obowiązek zapłaty ustalonej sumy na wypadek rezygnacji z zawarcia lub wykonania umowy;


nakładają na konsumenta, który nie wykonał zobowiązania lub odstąpił od umowy, obowiązek zapłaty rażąco wygórowanej kary umownej lub odstępnego;


stanowią, że umowa zawarta na czas oznaczony ulega przedłużeniu, o ile konsument, dla którego zastrzeżono rażąco krótki termin, nie złoży przeciwnego oświadczenia;


przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia;


przewidują uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy;


uzależniają odpowiedzialność kontrahenta konsumenta od wykonania zobowiązań przez osoby, za pośrednictwem których kontrahent konsumenta zawiera umowę lub przy których pomocy wykonuje swoje zobowiązanie albo uzależniają tę odpowiedzialność od spełnienia przez konsumenta nadmiernie uciążliwych formalności;


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.