E-book
6.83
drukowana A5
28.23
Polski Wywiad Przeciw III Rzeszy

Bezpłatny fragment - Polski Wywiad Przeciw III Rzeszy

Zasługi Dla Zwycięstwa


5
Objętość:
131 str.
ISBN:
978-83-8221-525-0
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 28.23

Wstęp

Działalność i zasługi wywiadu polskiego nie są znane w świecie. Przez wiele lat historycy brytyjscy. starali się przemilczeć rolę, jaką spełnili Polacy w służbie wywiadowczej u boku Aliantów. Szczególnie złe wrażenie wśród Polaków wywołała wielotomowa historia wywiadu brytyjskiego, autorstwa Harrego Hinsleya British Intelligence in The Second Word War. Polskie osiągnięcia zostały przedstawione przez Hinsleya jako mało istotne. Z powodu marginalnego postrzegania roli wywiadu polskiego, zostały podjęte stosowne działania ze strony polskiego rządu.

Dzięki porozumieniu Premiera RP Jerzego Buzka i Premiera Wielkiej Brytanii Tonego Blaira, powstała Polsko Brytyjska Komisja Historyczna. Komisja zaczęła działać od czerwca 2000 roku. Podczas trwania działalności komisji, miało miejsce pięć spotkań: trzy spotkania na terenie Londynu i dwa w Warszawie. Praca polegała na identyfikacji i doborze dokumentów świadczących o przydatności i wartości materiałów wywiadowczych, które Polacy przesyłali Brytyjczykom, w czasie trwania II wojny światowej. Zadaniem komisji było również odnalezienie wszelkich ocalałych dokumentów, jakie były związane z polską działalnością wywiadowczą. Niestety zdaniem strony brytyjskiej większość materiałów zniszczono po wojnie.

Pozyskano dokumenty z instytucji takich jak: The National Archives „Public Record Office” na terenie Londynu, a także National Archives and Records Administration w College Park. Ponadto brytyjski Główny Historyk Ministerstwa Sprawa Zagranicznych „FCO”, w Wielkiej Brytanii, otrzymał do wglądu zawartość archiwum wywiadu brytyjskiego „SIS”.

Sumienna praca komisji doprowadziła do wydania przez Naczelną Dyrekcję Archiwów Państwowych, dwóch tomów pracy zbiorowej Polsko-brytyjska współpraca wywiadowcza podczas II wojny światowej, tom I, pod redakcją Tadeusza Dubickiego, Darii Nałęcz i Teresy Stirling, oraz tom II, pod redakcją Jana Stanisława Ciechanowskiego.

Między innymi na wydanych przez tę komisję dokumentach oparta została część tej książki. Niniejsza publikacja ma bowiem na celu możliwie najbliższe prawdzie przedstawienie roli wywiadu polskiego i jego wkładu w rozpoznanie potencjału gospodarczo militarnego III Rzeszy.

Inne istotne źródło dokumentów publikowanych, z jakiego korzystałem, to Meldunki miesięczne wywiadu przemysłowego KG/ZWZ AK 1941—1944. Wykorzystanie tych materiałów był bardzo istotne, bowiem wywiad przemysłowy stanowił bardzo istotną cześć działalności wywiadowczej na terenach okupowanych. Zasięg tematyczny tych dokumentów jest bardzo rozległy, gdyż obejmują one praktycznie wszystkie gałęzie przemysłowe. Aby oszczędzić czytelnikowi mozolnego przebijania się przez natłok liczb postanowiłem ograniczyć się do przedstawienia rzeczy najbardziej istotnych, które mogą zainteresować czytelnika, a zarazem przyczynić się do przedstawienia faktów obejmujących temat.

Pierwszy rozdział opowiada w sposób wprowadzający o początkach działania wywiadu polskiego, tworzenia się jego struktur a także zdobywanym przez niego doświadczeniu, jakie w okresie II wojny światowej zaowocowało sukcesami.

Duża część rozdziału pierwszego opiera się, na literaturze Andrzeja Pepłońskiego- wybitnego badacza wywiadu. Dość istotne były również dokumenty publikowane na temat bitew lwowskiej i warszawskiej, dotyczące działalności polskiego wywiadu. Bardzo istotna okazały się być między innymi książki Grzegorza Nowika Zanim Złamano Enigmę, oraz pozycje napisane przez Andrzeja Paduszka, a także artykuły Aleksandra Smolińskiego.

Drugi rozdział opowiada o zmaganiach polskich kryptologów, z łamaniem kodu niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Starałem się możliwie dokładnie przedstawić i uczciwie ocenić zasługi polskich kryptologów, jakie wnieśli dla złamania niemieckiej maszyny szyfrującej. Przedstawiłem wynikające z osiągnięć Polaków konsekwencje, w postaci wykorzystania łamania kodów, na poszczególnych frontach wojny. Można przeczytać, jak polskie odkrycia przyczyniły się do rozwoju kryptologii u naszych brytyjskich sojuszników.

W tej części oparłem się na wszystkich najważniejszych, polskojęzycznych książkach dotyczących tematu Enigmy. Najważniejsze z nich to prace autorów takich jak: Marek Grajek, Leszek Gralewski, Krzysztof Gaj, Józef Garliński, Władysław Kozaczuk. Nie zabrakło również informacji pochodzących od Mariana Rejewskiego- jednego z głównych uczestników walki z kodem Enigmy, a zarazem jej pogromcy. Głownie mam tutaj na myśli informacje pochodzące z notatek Mariana Rejewskiego, które zostały zamieszczone na stronie internetowej spybooks.pl. W rozdziale nie zabrakło także informacji pochodzących z wcześniej wymienionych dokumentów publikowanych.

Podczas pisania trzeciego rozdziału, na temat walki z niemieckimi rakietami V- 1 i V-2 oparłem się na opracowaniach zawartych w wywiadowczym Meldunku Specjalnym 1R/ nr 242, z którego pochodzi większość danych książki Andrzeja Glassa, Sławomira Kordaczuka i Danuty Stępniewskiej Wywiad Armii Krajowej w walce z V-1 i V-2. Wykorzystałem również między innymi z książek takich jak Akcja V-1 i V-2, M. Wojewódzkiego. Nie zabrakło informacji, jakie można znaleźć w opracowaniach J. Garlińskiego, Ł. Piechockiego, B. Arcta, D. Piszkiewicza. Bardzo wiele wiedzy wniosły meldunki pochodzące z wcześniej wymienionych dwóch tomów Polsko-brytyjskiej współpracy wywiadowczej, a także z meldunków traktujących o wywiadzie przemysłowym.

Rozdział czwarty, a zarazem ostatni, przedstawia obraz polskiej działalności wywiadowczej w dziedzinie przemysłowej. Tutaj, na podstawie meldunków wywiadu przemysłowego starałem się przedstawić najważniejsze fakty dotyczące wywiadu gospodarczego z uwzględnieniem jego roli dla polskiego wkładu w pokonanie III Rzeszy.

Zakończenie podsumowuje polskie osiągnięcia wywiadowcze i przedstawia moją ocenę wkładu, jaki Polacy włożyli w pokonanie III Rzeszy podczas II wojny światowej.

Rozdział I

Początki polskiego wywiadu i jego działalność do 1939 roku


Wywiad wojskowy zaczynał swoją działalność w oparciu o doświadczenia z pracy konspiracyjnej organizacji niepodległościowych. Przede wszystkim Polskiej Organizacji Wojskowej. Początki polskiego wywiadu możemy umiejscowić w okresie tworzenia się polskiej państwowości. Na mocy dekretu Rady Regencyjnej z 25.05.1918., oficjalnie powołano Wydział Informacyjny Sztabu Generalnego. W jego działalności, bardzo ważną rolę odgrywał czynnik wykorzystania środków łączności, szyfrowania wiadomości własnych oraz rozszyfrowywania wiadomości obcych. W związku z tym należało podjąć odpowiednie działania. W krótkim czasie udało się znaleźć właściwie wykwalifikowany personel. Największą grupę oficerów radiotelegrafistów stanowili ludzie wywodzący się z armii austro-węgierskiej i rosyjskiej. Z inicjatywy mjr. Włodzimierza Ostoji-Zagórskiego, 25 października 1918, powołano komórkę szyfrową, należącą do II Wydziału Informacyjnego. Pierwszym szefem tego wydziału został mjr. Mieczysław Mackiewicz. Utworzono dwie sekcje. Sekcja IIa zajmująca się wywiadem na zachód, oraz sekcja IIb skierowana na wschód. Z sekcji IIa wyodrębniono sekcję szyfrów, która opierała swoje doświadczenia na dorobku armii austro-węgierskiej.

Działalność wywiadowcza wymagała również współpracy z innymi państwowymi służbami, takimi jak: Korpus Ochrony Pogranicza, Straż Graniczna, Wydział Bezpieczeństwa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Komenda Główna Policji Państwowej oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Z powodu początkowo niskiego doświadczenia poszczególnych służb często dokonywano reorganizacji a także zmian kadrowych, zarówno w strukturach wywiadowczych, jak i w innych służbach. Wyżej wymienione służby często zdobywały dane o znaczeniu wywiadowczym. Podejmowały się też śledzenia osób lub organizacji podejrzewanych o szpiegostwo czy inną działalność o charakterze antypaństwowym. Zważywszy na ówczesną sytuację międzynarodową Polski i zaognione stosunki z najbliższymi sąsiadami, tego rodzaju działania były po prostu niezbędne. Od lutego 1925r. wyznaczono cztery państwa, w kierunku, których miał zostać skierowany największy wysiłek wywiadowczy. Były to: Niemcy, ZSRR, Litwa i Czechosłowacja.

Kolejną grupę kontrolowanych państw stanowiły: Francja, Rumunia, Łotwa, Estonia, Finlandia, Belgia i Turcja. Państwa te nie stanowiły zagrożenia dla Polski, jednak były sąsiadami jej potencjalnych przeciwników. Należało sprawdzić ich możliwości prowadzenia wojny oraz wartość jako sojuszników. Działalność wywiadowcza polegała na wyszukiwaniu danych o stosunkach polityczno-wojskowych tych państw.

Do grupy państw cieszących się najmniejszym zainteresowaniem polskiego wywiadu możemy zaliczyć: Wielką Brytanię, Włochy, Japonię, Stany Zjednoczone, Jugosławię (S.H.S), Austrię, Węgry, Bułgarię, Grecję i Danię. Odnośnie tych państw zadowalano się podstawowymi informacjami. Pozostałe państwa nie wchodziły wcale w sferę zainteresowań wywiadu, bądź były badane w bardzo niewielkim stopniu.

Po przewrocie majowym ze względu na powody polityczne, wojskowe oraz finansowe skupiono się na szczególnie intensywnym rozpoznaniu wywiadowczym ZSRR i Niemiec. W tym celu dokonano mobilizacji placówek dyplomatycznych i attache wojskowych w Moskwie, Rydze, Helsinkach, Bukareszcie, Ankarze, Tokio, Paryżu i Rzymie. Dokonywano także wymiany materiałów z wywiadami państw bałtyckich, Rumunii oraz Francji. Ponadto do zadań wywiadowczych należało nawiązanie współpracy ze Sztabami Generalnymi państw niezbędnych do tranzytu towarów dla Polski na wypadek wojny. Do tego możemy dodać wspieranie polskiego przemysłu zbrojeniowego poprzez poszukiwanie rynków zbytu dla produkowanej w Polsce broni. Starania te doprowadziły do zawarcia umów między innymi z Turcją oraz Rumunią.

Nie najlepsza sytuacja finansowa państwa polskiego miała istotny wpływ na ograniczenie badań nad nowymi technologiami dla przemysłu rodzimego. W tej sytuacji zdecydowano się na śledzenie postępu technologicznego w dziedzinie zbrojeń najsilniejszych państw świata. W tej sferze działań wywiad nastawił się na zdobywanie wszelkich informacji, materiałów a także publikacji. Monitorowano wszystkie zmiany w organizacji sił zbrojnych danego państwa, wprowadzanie nowego uzbrojenia i wyposażenia, metod szkolenia, budżetu wojskowego, wartości bojowej oddziałów i zmian personalnych. Źródłami były: studium bieżącej prasy i literatury, własne obserwacje, stosunki oficjalne z przedstawicielami danego społeczeństwa.

Odział II kładł nacisk na utrzymywanie kontaktów z oficerami niższych stopni, którzy mogli dostarczać cennych informacji o własnym wojsku. Wszelkie informacje zdobywane przez placówki wywiadowcze były uzupełniane przez attache wojskowych i oficerów łącznikowych WP.

Istotną rolę wywiadowczą na wschodzie spełniała Komenda Naczelna III, wchodząca początkowo w skład POW. Jednak 31.01.1919r., na skutek decyzji Józefa Piłsudskiego, komendant naczelny POW wydał rozkaz nr 10 rozwiązujący POW na terenie Ukrainy i Rosji. Jednocześnie wydano tajny rozkaz nr 11 nakazujący kontynuowanie prac konspiracyjnych według nowych zasad. KN-III została przekształcona w „Teren III” Biura Wywiadowczego Oddziału II Sztabu Generalnego. Jednak już w lipcu 1919r., wrócono do nazwy KN-III. Dokonano zmian personalnych. Pozostawiono tylko ludzi najbardziej zdatnych do służby wywiadowczej. Reszta została odesłana do kraju. Dowództwo nad KN-III sprawował kapitan Wiktor Czarnocki ps. „Wilk”.

Należy jeszcze wspomnieć o tym, że szeroko posunięta działalność w celu maksymalnego rozpoznania poziomu zbrojeń, sytuacji politycznej, kondycji gospodarczej, struktury dowodzenia, planów działania a także nowych technologii nie były jedynymi dziedzinami zainteresowania Oddziału II. Wywiad nie tylko monitorował przeciwnika, lecz również podejmował działalność czynnie na niego wpływającą. Aktywne działanie wywiadu polegało na pełnieniu zadań propagandowych oraz zwalczaniu propagandy przeciwników, skierowanej do żołnierzy własnych oraz wroga.

Działalnością propagandową zajmowało się III Biuro Prasowe oraz VI Biuro Propagandy i Opieki nad Żołnierzem. W ramach Wydziału Opieki nad Żołnierzem istniał: Wydział I Organizacyjny oraz Wydział II Oświaty Żołnierskiej. Wszystkie te jednostki podlegały Oddziałowi II NDWP. Tego typu działalność była spowodowana tym, że władze wojskowe dbały o budowanie wizerunku w społeczeństwie. Starano się, aby treści publikowanych artykułów nie godziły w żaden sposób w dobre imię Wojska Polskiego. Zwalczono treści takie jak: defetyzm czy informacje nieprawdziwe, ale i wszelką krytykę Józefa Piłsudskiego, Rady Obrony Państwa a także generałów WP. W tym celu Biuro prasowe Ministerstwa Spraw Wojskowych, razem z Komisją Wykonawczą Syndykatu Dziennikarzy i Polskim Ogólnym Związkiem Wydawców zobowiązały poszczególne redakcje, by ich dwóch przedstawicieli w składzie: dziennikarz i wydawca po za zwykłą pracą zajmowali się także cenzurą. W celu prowadzenia własnej propagandy powołano pismo o charakterze wyłącznie wojskowym Żołnierz Polski. Po za prasą skutecznie realizowano propagandę za pomocą kin filmowych. Pieczę nad kinami sprawował Centralny Urząd Filmowy. Ponadto do rozpowszechniania materiałów wykorzystywano patrole zwiadowcze i ludność cywilną. Starano się rozpowszechniać materiały za pomocą lotnictwa. Jednak ten sposób nie przyniósł rezultatu z powodu niechęci pilotów, którzy traktowali ulotki jako dodatkowy kłopot.

Ważną rolę odgrywało działanie propagandowe w kierunku wroga. W tym celu we wrześniu 1919 r. utworzono specjalną komórkę Biura Wywiadowczego- Wydział VI Propagandy Zewnętrznej. Wchodziły w jego skład dwa referaty: I Tłumaczeń oraz II Agitacji Zewnętrznej, do którego obowiązków należało redagowanie agitacji w językach obcych i ewidencjonowanie materiałów przeciwnika, w celu przygotowania publikacji negujących ich prawdziwość. Treści w materiałach propagandowych Oddziału II miały wzbudzić w żołnierzach niechęć do najeźdźcy. Opisywano katastrofalny stan Rosji pod rządami bolszewików, a także tragiczne skutki obecności Armii Czerwonej w Polsce. Pisano, że obietnice bolszewików to jedynie obietnice bez pokrycia. Natomiast samą Rosją mieli kierować kapitaliści udający obrońców robotników. Argumentowano to wprowadzeniem przez bolszewików pracy dwunastogodzinnej, zakazu związków zawodowych i masakrami protestów.

Propaganda polska miała pokazać, że polityka bolszewicka nie miała nic wspólnego z dobrem proletariatu. Sam bolszewizm miał być dyktaturą kapitalistów, panów, burżuazji i wszelakich spekulantów. Natomiast prawdziwi robotnicy i chłopi mieli zasiadać w polskim sejmie jako członkowie rządu Wincentego Witosa.

Zuchwałą metodą szerzenia propagandy wśród wroga było wysyłanie oddziałów dywersyjnych, liczących od 50 do 100 żołnierzy, przebranych w mundury czerwonoarmistów. Ich zadanie stanowiło wniknięcie do armii bolszewików i tłumaczenie, że winnymi wszelkich niepowodzeń są komisarze Żydzi, którzy sprawę proletariackich wojsk sprzedali za pieniądze. Głoszono, że: „Należałoby ich wymordować, zaś całą sprawę wziąć w swoje ręce”. Innym sposobem było agitowanie jeńców. Między innymi poprzez podgrzewanie nastrojów narodowych.

Jeszcze w 1919 r. Odział II za pomocą swoich informatorów zdobył informacje, że Lenin i Trocki położyli główny nacisk na szerzenie idei komunistycznych w krajach sąsiednich. Przede wszystkim w Polsce. Informowano, że kluczową rolę w uprawianiu agitacji pełnili komuniści polskiego pochodzenia, całkowicie zależni od bolszewików. Bolszewicy wysyłali wszystkich chętnych, przy okazji wydając na cele propagandowe spore sumy pieniędzy. Jednak z przechwyconych przez stronę polską raportów wysyłanych do Moskwy wynikało, że prowadzenie agitacji wśród społeczeństwa polskiego napotykało na trudności. Pisano między innymi, że „warunki są coraz cięższe”.

Nie obyło się bez starć zbrojnych. Starcia polsko-bolszewickie miały miejsce już od 1919r. Właśnie wtedy wchodzące w skład Wojska Polskiego odziały samoobrony polskiej na Mińszczyźnie, Nowogródczyźnie i Wileńszczyźnie starły się z maszerującymi za zachód oddziałami Armii Czerwonej. Strona bolszewicka składała później propozycje pokojowe, takie jak oficjalna depesza Cziczerina (wysłana 22 grudnia 1919r.) i druga przesłana przez rząd bolszewicki z dnia 29 stycznia 1920r.. Jednak dzięki pracy polskiego radiowywiadu wiemy, że były to deklaracje fałszywe i mające za zadanie ukrycie prawdziwych zamierzeń bolszewików.

Odział II przejął i rozszyfrował rozkazy bolszewickiej XII armii z 9 lutego 1920 r. Dowiadujemy się z nich o systematycznym przerzucaniu na front polski sił 60 i 44 Dywizji Strzeleckich, których pierwsze pułki ładowały się na transporty kolejowe już 29 stycznia 1920r., czyli tego samego dnia, kiedy strona polska odbierała bolszewickie propozycje pokojowe. Działania bolszewików przebiegały z resztą zgodnie z nieznanym ówcześnie Oddziałowi II referatem szefa Oddziału operacyjnego Armii Czerwonej Borisa Szaposznikowa. Dokument ten zawierał plan wojny z Polską i był nastawiony na jej całkowite podporządkowanie.

Armia Czerwona grupowała olbrzymie siły na Białorusi. Dla zamaskowania tych działań 22.12.1919 r. Georgij Cziczerin przesłał polskiemu rządowi notę z propozycjami pokojowymi. Jednak nieszczerość radzieckich propozycji została zdemaskowana, ponieważ strona radziecka nie zgodziła się na pomysł oficjalnych rokowań pokojowych w Borysowie. Taka sytuacja mobilizowała do zachowania pełnej czujności. Z jednej strony strona polska miała do czynienia z pokojowymi deklaracjami strony radzieckiej, z drugiej jednak strony udało się wykryć przygotowania bolszewików do działań wojennych w kierunku Polski.

Pełniący funkcję Wodza Naczelnego i Naczelnika Państwa, Józef Piłsudski ocenił rosyjskie propozycje pokojowe jako kamuflaż, mający na celu odwrócenie uwagi od faktycznych zamiarów strony radzieckiej. Piłsudski uważał, że propozycje pokojowe ze strony bolszewików są czynione w celu zyskania na czasie, by mogli przygotować właściwie swoje uderzenie przeciwko Polsce. W dodatku w styczniu 1920 r. na wiecu robotniczym w Moskwie Trocki w obecności Lenina zapowiadał nadchodzące zmiażdżenie „Polski burżuazyjnej”. Wydarzenie to miało miejsce w tym samym miesiącu, co przesłanie propozycji pokojowych. W dodatku nie możemy zapominać o planach Lenina w stosunku do Berlina. „Kto ma Berlin, ma Niemcy, kto ma Niemcy ma Europę, a kto ma Europę ma świat.” W tej sytuacji nie trudno było się domyślić tego, że istnienie Polski stało się przeszkodą w realizacji zamierzenia Lenina i prędzej czy później dojdzie i tak do konfrontacji.

Wraz z eskalacją konfliktu wzrastało znaczenie Oddziału II, który wykonywał zadania w zakresie organizowania wywiadu i kontrwywiadu na poszczególnych odcinakach frontu i w głębi Rosji. Najważniejszymi zadaniami było: rozpoznanie potencjału wojskowego i zamierzeń wroga, organizacja i dyslokacja sił zbrojnych, ich uzbrojenie, wyszkolenie wraz ze stanem gotowości bojowej. Zbierano także informacje o położeniu wojsk rosyjskich i ukraińskich, podejmujących walkę z siłami bolszewickimi. Starano się również pozyskać informacje na temat sytuacji w państwach sąsiadujących z Rosją. Poważnym problemem w działalności wywiadowczej był brak ludzi odpowiednio przygotowanych do tego rodzaju pracy. W okresie przygotowań i w pierwszej fazie wojny z bolszewikami przywiązywano jeszcze za mało uwagi do szkolenia oficerów informacyjnych, wywiadowców czy kurierów. Taka sytuacja znacząco obniżała sprawność a także skuteczność działania. Dlatego zdecydowano się na nową politykę kadrową, dążącą do specjalizacji osób zajmujących się wywiadem i kierowania najlepszych oficerów do wykonywania najważniejszych zadań. Borykano się niestety z problemami natury finansowej, lecz i ten problem częściowo neutralizowała bardzo ofiarna służba personelu wywiadowczego.

Zajmowano się także zwalczaniem wywiadu nieprzyjaciela. Należało to do obowiązków poszczególnych Sekcji Defensywy Oddziału II. Sekcjom znajdującym się zwykle w jakimś większym mieście podlegały ekspozytury, posterunki oraz stacje kontrolne. Ich liczebność i rozmieszczenie zależały od sytuacji, potrzeb i przebiegu działań na froncie. Ekspozyturom Defensywy Oddziału II podlegały placówki i posterunki oficerskie, rozmieszczone w większych miejscowościach. Sama sekcja składała się z czterech wydziałów: ogólnego, walki ze szpiegostwem i sabotażem, walki z agitacją wywrotową w wojsku oraz ze służb pomocniczych. Za przykład działalności defensywy wywiadowczej może posłużyć wykrycie w lipcu 1920 bardzo niebezpiecznego dla strony polskiej procederu. Mianowicie odkryto, że agenci bolszewiccy posługują się legitymacjami wystawionymi wcześniej przez polskie władze i instytucje działające na terenie Rosji. Były to dokumenty zabierane Polakom na terenie bolszewików. Następowała wymiana fotografii w dokumencie i wysłanie agenta do Polski. Agenci zgłaszali się później do stacji zbornych i trafiali do oddziałów frontowych. W dodatku część dokumentów była wykupywana przez Rosjan od samych podoficerów WP. Jednak właśnie ten niezbyt chwalebny fakt pozwolił wykryć kontrwywiadowi istnienie procederu. Kontrwywiad odkrył również inne metody przenikania wrogich agentów. Jedną z tych metod było wysyłanie agentów podających się za rozbitków z innych pułków. Podczas przesłuchań uzyskano informacje świadczące o stosowaniu przez bolszewików tej metody. Szybko uporano się z problemem. Nakazano wycofywanie wszystkich żołnierzy podających się za rozbitków. Dopiero po sprawdzeniu mieli być odsyłani do swoich pułków macierzystych.

Natomiast, jeśli chodzi o sam wywiad na wschodzie w czasie wojny z bolszewikami, ważna rola została przypadła wcześniej wymienionemu KN-III. Jego zadaniem było systematyczne ujęcie ewidencji, głębokich tyłów przeciwnika, a także rozpoznanie dyslokacji wojsk bolszewickich. Najważniejsze było wykrycie ruchów Armii Czerwonej w rejonie frontu wschodniego. Skupiano się na danych o jednostkach, które nieprzyjaciel miał zamiar przerzucić na front. Z tym zadaniem łączyło się rozpoznanie możliwości transportowych i linii kolejowych.

Po wkroczeniu armii polskiej do Kijowa nastąpiły zmiany organizacyjne. Istotne było powołanie trzech nowych wydziałów działających na szczeblu komend okręgowych KN-III. Powstałe wydziały to: organizacyjny, agitacyjny i historyczno-archiwalny.

Główną rolę z pośród nich odgrywał Wydział Agitacyjny. Zajmowano się w nim organizacją działań agitatorów objazdowych, klubów politycznych polsko-ukraińskich i wszelkich instytucji działających na rzecz porozumienia lub sojuszu polsko-ukraińskiego.

Jednak i po opuszczeniu Kijowa przez Wojsko Polskie, wywiad działał nadal. Z raportu komendanta KN-III B, Marii Witkowskiej, Ps. „Jarska” wynikało, że dysponowano grupą dziesięciu współpracowników zdolnych do prowadzenia działalności o charakterze wywiadowczym. Kilka osób spośród tej grupy wykonało tajne misje z zadaniem rozpoznania w rejonie Kijowa, Żytomierza, Berdyczowa, Korostenia i Łucka. M. Witkowska otrzymała w biurze wywiadowczym KN-III pieniądze przeznaczone na dalszą działalność. KN-III B informował ponadto o możliwościach prowadzenia działalności dywersyjnej na tyłach nieprzyjaciela, ale do tego konieczne były dostawy materiałów wybuchowych. Kolejnym sukcesem KN-III B, było zwerbowanie dodatkowych pięciu osób w ostatnich dniach lipca 1920 r. Do ich zadań należało obsadzenie dwóch posterunków w rejonie Kowla, posterunku wywiadowczego w Kijowie i obserwacji sztabu 12 armii sowieckiej.

Oczywiście wywiad informował i działał również na obszarze toczących się walk a nie tylko za liniami wroga. Za przykład może posłużyć działalność wywiadowcza podczas bitwy warszawskiej, określanej też jako tak zwany „cud na Wisłą”. Wtedy dzięki uderzeniu znad Wieprza udało się rozbić i odrzucić grupę mozyrską Armii Czerwonej a następnie doprowadzić do odwrotu armii bolszewickiej atakującej Warszawę. Główne źródło informacji w tamtym czasie stanowił radiowywiad. Depesze bolszewickie, jakie udawało się przejąć, posiadały aktualne dane na temat układu sił. Przy okazji zdobywano dane na temat położenia naszych wojsk, jakimi dysponował nieprzyjaciel. Dzięki temu możliwe było ustalenie słabych punktów atakujących. Było to osiągalne przede wszystkim dzięki pracy polskich kryptologów pod dowództwem podporucznika Jana Kowalewskiego. Sowieckie szyfry udawało się łamać bardzo szybko. Zwykle trwało to od jednego do dwóch dni. W czasie bitwy warszawskiej rozszyfrowano ponad 400 radiogramów.

Ważnym osiągnięciem radiowywiadu było przejęcie i odczytanie radiodepeszy Dowództwa VI Armii z 13.08.1920r. zawierającej plany ataku w kierunku Warszawy, z uwzględnieniem ruchów i współdziałania poszczególnych jednostek Armii Czerwonej. Dzięki rozpoznaniu prowadzonemu przez Odział II wywnioskowano, że dowództwo bolszewickie nie spodziewało się zbyt silnego oporu po stronie polskiej i dlatego wydało rozkaz do generalnego szturmu na Warszawę, przy jednoczesnym sforsowaniu Wisły w górze rzeki pod Maciejowicami i w dole na północ od Modlina. Spodziewano się, że do tej akcji zostaną użyte wszystkie siły. Poza radiowywiadem korzystano ze źródeł informacji takich jak: patrole wywiadowcze, podsłuch, telefoniczny i telegraficzny, wywiad lotniczy, zdobywanie jeńców, przesłuchiwanie uciekinierów.

Określono ścisłe zasady sporządzania meldunków wywiadowczych. Miały zawierać następujące dane: nazwy i liczebność oddziałów bolszewickich przybyłych na front, dyslokacja pułków, miejsce postoju sztabu, stan liczebny oddziałów. W razie pojawienia się pociągów pancernych, należało podać: dyslokację i nazwę pociągu, nazwisko dowódcy i komisarza, liczebność załogi, uzbrojenie, liczbę wagonów, nastrój załogi. Ważne było nadanie informacji o stanie uzbrojenia określonych oddziałów, stanie zapasów, rozmieszczenia składów amunicji, przeciętnej liczbie naboi na żołnierza i pocisków na działo, sposobie dostarczania amunicji. Nie zapominano o danych na temat karności wojska, stosunku żołnierzy do przełożonych czy ich podatności na agitację. Przykładowo dzięki raportowi wywiadowczemu z dnia 13.08.1920r. dowiadujemy się między innymi o przygotowaniach strony bolszewickiej do ataku na Warszawę. Od wschodu atak miała przeprowadzić XV armia, poparta na swoim prawym skrzydle przez odziały III armii, w szczególności przez 21. dyw., która miała atakować na linii Zegrze-Żałubice. Spodziewano się że odziały XV armii poprowadzą atak od strony północnej. 3. korp. jazdy miał prawdopodobnie przeprowadzić akcję dalekiego oskrzydlenia własnego lewego skrzydła, poparty przez odziały piechoty IV armii.

Odział II pracował i przesyłał meldunki o podobnej treści, dotyczące przede wszystkim ruchów wojsk nieprzyjaciela, ich posunięć teraźniejszych oraz prognozowano posunięcia przyszłe. Z wojskowego punktu widzenia istotne były informacje takie jak fakt konfiskowania przez wojska bolszewickie wszystkich koni czy też przeprowadzania spisu mężczyzn. Meldowano czasem o dodatkowych innych wydarzeniach. W pewnym meldunku informowano, że bolszewicy na zajętych terenach rabują i dopuszczają się okrucieństw. Ludność cywilna masowo chowała się w lasach. Z resztą nie tylko o okrucieństwach wspominano. Badano także postawy ideologiczne przeciwnika. Jawnie mówiono w wojsku bolszewickim o planach zajęcia samych Niemiec zaraz po pokonaniu Polski. O tym, jak bardzo sowieci nie docenili swojego przeciwnika świadczy sukces armii polskiej podczas bitwy warszawskiej. Dobre rozpoznanie sił przeciwnika, stanu jego rezerw i możliwości przerzutu jednostek na front, dało możliwość stworzenia planu udanej kontrofensywy.

Powodzenie operacji pozwala sądzić, że rozpoznanie sił nieprzyjaciela było na tyle dobre, że wykluczyło nieprzewidziane działania bojowe armii bolszewickiej. W tym zwycięstwie obok bohaterstwa walczących żołnierzy znaczny wkład przyniosła działalność wywiadowcza, która była rozciągnięta na wiele obszarów. Obejmowała również teren bitwy lwowskiej od końca lipca do połowy października 1920r. Odział II w tym rejonie odegrał ważną rolę. Informował między innymi o zestawieniu sił przeciwnika oraz planowanych przemieszczeniach jego armii na poszczególnych odcinkach. Przykładowo, w meldunku z lipca 1920r., Odział II melduje, że Armia Konna ma przejść do ofensywy w kierunku Lwów-Rawa Ruska oraz, że akcja wypadowa 4 dyw. kon. do rejonu Radziechowa miała charakter wywiadu.

Dowiadujemy się także o morale oraz stanie wyposażenia. Np. z meldunku sytuacyjnego dowiadujemy się, że między żołnierzami Armii Czerwonej zaczyna się szerzyć agitacja za ukończeniem wojny. Wzrastało niezadowolenie z powodu złego odżywiania i dużych strat. W związku z tym władze bolszewickie nakazały ludności cywilnej dostarczenie po 4 pudy żyta z każdego gospodarstwa. Bolszewicy spodziewali się dużego oporu ze strony ludności, jednak taką ewentualność woleli od buntu wojska. Do buntów ludności cywilnej dochodziło, szczególnie tam gdzie złodziejstwu towarzyszyły okrucieństwa. Przyzwolenie na rabunek było ceną za utrzymanie posłuchu wśród czerwonoarmistów. W jednym z meldunków wywiadowczych napisano, że „półki Budionnego wloką ze sobą olbrzymi tabor, gdzie wiezione są przedmioty zrabowane, jak: koce, poduszki, bielizna, meble, urządzenia cerkiewne. Przy taborach znajduje się również wiele młodych kobiet….” Pewne niezadowolenie żołnierzy powodowała też działalność propagandowa Oddziału II. Prowadzono propagandę taktyczną oraz zasadniczą. W propagandzie taktycznej treść uderzała w istotę stosunków w Rosji. Poruszano tematy związane z bolszewizmem, przywódcami, Armią Czerwoną. Natomiast propaganda zasadnicza odnosiła się do bieżącej sytuacji na froncie. Treści zniechęcające do dalszej walki były wykorzystywane we wszystkich etapach wojny, zmieniały się tylko argumenty dostosowane do sytuacji na froncie.

Wraz ze zmianą na korzyść strony polskiej następowały kolejne modyfikacje działalności wywiadowczej. Opracowano plan utworzenia oddziałów dywersyjnych i rozlokowania ich w 11 bazach na terenie mniejszych miast Ukrainy. W rejonie tych baz planowano przygotowanie oddziałów do kolejnych akcji. Każda baza miała wyznaczony teren operacyjny, z uwzględnieniem strategicznie ważnych miejsc takich jak: węzły kolejowe czy mosty. Niestety realizacja tego planu przebiegała z dużymi trudnościami, gdyż brakowało przewodników zdolnych do przeprowadzenia agentów na drugą stronę frontu. Paradoksalnie do utrudnień przyczyniły się polskie sukcesy, ponieważ wraz z szybko przesuwającym się frontem warunki ulegały zmianom. Naczelny Wódz wojsk polskich uznając, że opór bolszewicki został złamany, wydał rozkaz przejścia do szeroko zakrojonych działań pościgowych. Z tego powodu dokonano zmian w strukturze wywiadowczej. Dla rozszerzenia sieci wywiadowczych we wszystkich pułkach powołano oficerów wywiadowczych, a w batalionach i kompaniach podoficerów wywiadowczych. Oficer wywiadowczy pułku miał informować oficera informacyjnego dowództwa dywizji o składzie wojsk nieprzyjaciela, liczebności, skąd przybyły, dokąd odchodzą, jakimi oddziałami nieprzyjaciel broni odcinka, gdzie są stanowiska artylerii, karabinów maszynowych itp. Dopiero na samym końcu hierarchii ważności znajdowały się nastroje panujące wśród wojsk bolszewickich. Informacje zdobywano za pomocą baonowych i kompanijnych organów wywiadowczych, wypadów, zeznań jeńców, meldunków, patroli i obserwatorów artylerii oraz podsłuchów linii telegraficznych wroga.

Dalszy rozwój wydarzeń i kolejne zwycięstwa, pozwoliły przepędzić bolszewików na wschód. Bitwa nad Niemnem ostatecznie rozbiła możliwości natarcia Armii Czerwonej. W trakcie dalszych działań wojennych oczyszczano teren z rozbitych jednostek bolszewickich. Polsce udało się ocalić swoją niepodległość. 18.03.1920r. podpisano kończący wojnę traktat ryski. Jednak po jego zawarciu nadal nie należało tracić czujności, co do działań sowieckich. Tym bardziej, że jedyną możliwością rozszerzenia rewolucji na zachód było podbicie i zmiana ustroju w Polsce. Do zaprzestania walk zmusiła bolszewików przede wszystkim klęska militarna, oraz problemy wewnętrzne, takie jak znajdująca się w fatalnym stanie gospodarka oraz głód. Ze względu na te powody odsunięto w czasie perspektywę marszu na zachód. Mimo to z niej nie zrezygnowano. Właściwie prawie natychmiast po podpisaniu traktatu ryskiego bolszewicy rozpoczęli rozbudowywanie sił na zachodnich granicach. Swoją liczebność zwiększały systematycznie okręgi wojskowe, białoruski i ukraiński. Warto nadmienić, że okręg białoruski był nazywany także „frontem zachodnim”, czyli był traktowany jako potencjalny obszar działań wojennych. Szczególnie w latach trzydziestych rosła liczba tzw. „formacji dyspozycyjnych”, rozlokowanych w wyżej wymienionych obszarach. Chodzi tutaj o wielkie jednostki i odziały broni pancernej, artylerii ciężkiej oraz przeciwlotniczej, lotnictwo, formacje chemiczne, saperskie, wartownicze, konwoje itp.

Kolejnym niepokojącym czynnikiem była narastająca w kolejnych latach współpraca wojskowa i ekonomiczna Sowietów z Niemcami. Dzięki temu sowieci mieli w zasięgu nowoczesną technologię. Zagrożenie niemiecko-rosyjskimi kontaktami widział już w roku 1920 Szef Oddziału II Ministerstwa Spraw Wojskowych mjr Bogusław Miedziński. Zwracał uwagę na możliwość przyszłego sojuszu Niemców z Sowietami. Twierdził, że Polska może być „kozłem ofiarnym tego sojuszu” Niestety, w okresie poprzedzający wybuch II wojny światowej, polskie władze polityczne i wojskowe zlekceważyły ten scenariusz, uznając go za mało prawdopodobny, mimo ostrzeżeń napływających ze strony Oddziału II. W wyniku tej fatalnej decyzji zostaliśmy kompletnie zaskoczeni sowiecką agresją. Kontrwywiad dostrzegał jeszcze inne zagrożenia wynikające ze współpracy Niemiec i ZSRR. W Niemczech funkcjonowały organizacje wspierające służby wywiadowcze ZSRR. Sowieckie przedstawicielstwa handlowe zatrudniały agentów wywiadu wojskowego i politycznego. Do tego możemy dodać wykorzystanie przez niemiecki, jak i sowiecki wywiad, różnych specjalistów z Niemiec, zatrudnianych w fabrykach zbrojeniowych w ZSRR. Te osoby często podróżowały przez terytorium Polski. W związku z tym ich obecność stanowiła pewien rodzaj zagrożenia przejęcia jakichś informacji dotyczących potencjału gospodarczego lub militarnego Polski.

Nadal niezbędnym działaniem wywiadowczym było rozpoznanie potencjału ekonomicznego i sytuacji społecznej potencjalnych przeciwników. Przede wszystkim w centrum zainteresowania było nadal państwo radzieckie i jego armia. W tych zadaniach mieściło się badanie najbliższych granic oraz Ukrainy, ze względu na to, że pełniła rolę spichlerza zbożowego i surowcowego a także, jak już wyżej wspomniano, stacjonowały tam znaczne ilości wojska.

Działania wywiadowcze w warunkach pokoju nie mogły się obyć bez zmian w strukturze organizacyjnej wywiadu. Zlikwidowano Odział II 6 Armii. Sekcję Defensywy przeniesiono razem z podległymi jej ekspozyturami do dowództw okręgów generalnych we Lwowie i Lublinie. W miejsce Biura Wywiadowczego powstał Wydział Wywiadowczy Oddziału II Sztabu Generalnego. Składał się on z czterech referatów: Referat A — technika wywiadu, Referat B- centralna agentura, Referat C- kontrwywiad, Referat D- radiowywiad, szyfry obce, technika podsłuchu. Referat A posiadał trzy podreferaty. Podreferat A-1 prowadził wywiad dywersyjny, w tym ewidencją obiektów wojskowych, głownie w Rosji Sowieckiej. Podreferat A-2 zajmował się wywiadem chemicznym. Szukał informacji na temat broni chemicznej u sowietów oraz w takich państwach jak Niemcy, Francja a nawet Stany Zjednoczone. Interesowano się głównie metodami wytwarzania gazów bojowych, trucizn i materiałów wybuchowych. Podreferat A-3 zajmował się zaopatrywaniem wywiadu we wszelkie potrzebne dla działalności konspiracyjnej fałszywe dokumenty tożsamości.

Wywiad bezpośrednio w kierunku radzieckim prowadził Referat B- Centralna Agentura. Nazwa tego referatu wynikała z tego, że centralizował w sobie dużą ilość zadań, poczynając od szkolenia i obsadzania na placówkach wywiadowczych a na wywiadzie w poszczególnych państwach skończywszy. Agentura w kierunku rosyjskim prowadził Podreferat B-1, poprzez wywiad płytki oraz wywiad głęboki. Wywiad płytki sięgał obszaru 250 km. w głąb terenu obserwowanego państwa. Badał nastroje ludności pogranicza, ruchy i rozmieszczenie wojsk oraz miejsca najważniejszych węzłów komunikacyjnych. Natomiast wywiad głęboki badał całokształt informacji natury wojskowej, ekonomicznej i społecznej na terenie całej Rosji. W roku 1923, dokonano kolejnych zmian w strukturze Referatu B. Ich wynikiem było podzielenie Referatu B na dwa podreferaty: Wschód i Zachód. Wschód obejmował tereny Rosji oraz państw bałtyckich, natomiast Podreferat Zachód zajmował się Niemcami i południem Europy. Gromadzeniem i analizą materiałów wywiadowczych, a także ich ocenianiem zajmował się Wydział III Studiów Oddziału II. Znany również jako Wydział Ewidencyjny. Do jego zadań dodatkowych należało prowadzenie korespondencji, mającej związek ze współpracą z innymi wywiadami, centralizowanie wiadomości i informowanie zainteresowanych instytucji, które były do tego upoważnione. Źródłami, z których Wydział ewidencyjny otrzymywał informacje, były referaty „Wschód” i „Zachód”, attache wojskowi RP, ekspozytury wewnętrzne Oddziału II, Samodzielne Referaty Informacyjne Dowództw Okręgu Korpusu oraz Dowództwo Floty. Rola Wydziału ewidencyjnego polegała na ocenie wartości a także wiarygodności zdobytych podczas działalności wywiadowczej i dopiero po tej weryfikacji dane informacje były zatwierdzane jako informacje wywiadowcze. Wydział Ewidencyjny składał się z referatów „Wschód”, „Zachód”, „Północ”, „Południe”, „Narodowościowy”, „Statystyczny”, „Traktatowy”. Referat „Wschód” został później nazwany referatem „Rosja”. Oceniał on dane przekazywane przez podreferat „Wschód”

Jak już wcześniej wspomniano Wydział Ewidencyjny odpowiadał za korespondencję zapewniającą współpracę z innymi wywiadami. Odbywało się to dzięki kontaktom z organami wywiadu wojskowego danych państw oraz ich attache wojskowych. Wymieniano informacje z państwami takimi jak: Rumunia, Estonia, Łotwa, Finlandia, Turcja Japonia, Włochy i Francja. Wymianę z wywiadem brytyjskim podjęto pod koniec lat dwudziestych. Natomiast szczególne zintensyfikowanie tej współpracy przypada na połowę lat trzydziestych. Informacje dotyczyły stanu organizacyjnego i uzbrojenia wielkich jednostek Armii Czerwonej, jej wyszkolenia, wraz możliwościami mobilizacyjnymi. Do tego dochodził stan gospodarki i przemysłu wojennego, komunikacji kolejowej a także stopnia motoryzacji kraju wraz z siłami zbrojnymi. Brytyjczyków interesowały posiadane przez Polskę wiadomości na temat sowieckich badań nad silnikami rakietowymi, służącymi jako napęd dla torped, a także lotnictwa oraz dane na temat broni bakteriologicznej i chemicznej, łącznie z testami na ludziach i zwierzętach. Przy okazji odkryto współpracę niemiecko-sowiecką w tej dziedzinie. Współpraca wojskowa odbywała się równocześnie z przebiegiem działalności dyplomatycznej. Przełom nastąpił 16.04.1922r., kiedy zawarto umowę w Rapallo. Następnie przedłużono tę współpracę niemiecko-sowieckim traktatem Berlińskim z 24 kwietnia 1926r. Polski wywiad intensywnie monitorował tę współpracę. Odział II wykrył, że w Trocku nieopodal Samary działał pod niemieckim zarządem „Chemiczeskij Zowod Bersol”, podlegający firmie „Stoltzenberg” z Hamburga. W tym zakładzie produkowano gazy trujące: fosgen i lost a także materiały wybuchowe nowego typu: Bersol i Wasner-Gass. Produkcję nadzorowali tam oficerowie Reichswery i lekarze niemieccy. W ciągu roku udawało się wyprodukować około miliona chemicznych bomb lotniczych i pocisków artyleryjskich. W 1925r. polski wywiad wiedział o produkcji i doświadczeniach z bronią chemiczną w co najmniej sześciu zakładach. Znajdowały się one w Leningradzie, Charkowie, Wołynkinie, Permie i Sławiańsku. Dzięki udostępnieniu sowieckich poligonów Niemcy mogli pracować nad zakazanymi traktatem wersalskim broniami. Szkolono niemieckich lotników, artylerzystów. Niemcy mogli produkować i testować nowe rodzaje własnej broni na terenie ZSRR. Radzieckie poligony służyły do wspólnych ćwiczeń o doskonalenia umiejętności taktycznych. Strona sowiecka otrzymywała dostęp do niemieckiej myśli technicznej. Następowała wymiana oficerów i wzajemna pomoc. Oddział II znał stopnie i nazwiska przyjeżdżających osób. Niemcy pomagali rozwijać przemysł wojenny w Rosji. Przede wszystkim: lotnictwo, broń chemiczną i uzbrojenie. Zdobyto, zatem bardzo dużo informacji i podzielono się nimi z Brytyjczykami. W zamian za dane na temat sowietów strona polska miała uzyskać dodatkowe informacje na temat sowieckiego przemysłu wojennego. Niestety, materiały przekazywane przez Brytyjczyków zawierały wiele nieścisłych informacji i błędów. Brytyjczycy przyjmowali liczne poprawki od strony polskiej. Praca Oddziału II była już wówczas wysoko oceniana przez stronę brytyjską.

Kolejnym elementem o bardzo dużym znaczeniu było przekazanie Francuzom i Brytyjczykom danych na temat łamania kodu niemieckich maszyn szyfrujących informacje przesyłane drogą radiową. Urządzenie to było znane jako Enigma. Najważniejszą rolę w tym przedsięwzięciu spełnili: Marian Rejewski, Jerzy Różycki oraz Henryk Zegalski. Polskim kryptologom udało się złamać kod enigmy, a także sporządzić kopię urządzenia. Niestety, ciągłe zmiany sposobów kodowania sprawiły, że środki potrzebne do łamania niemieckich zabezpieczeń wymagały nakładów finansowych, które znacznie przekraczały polskie możliwości. Dlatego zdecydowano się przekazać sojusznikom o wiele bogatszym niż Polska dane na temat działania i sposobów łamania Enigmy. W tym celu zorganizowano specjalną konferencję w dniach 25- 27 lipca 1938r. Konferencja odbyła się na terenie specjalnego ośrodka kryptologii w okolicach miejscowości Pyry. Tam specjaliści sojuszniczych krajów zostali zapoznani ze sposobami łamania Enigmy i urządzeniem. Następnie w sierpniu została przekazana sama maszyna.

Choć pilnowano Niemców, to jednak głównym przeciwnikiem, z którym spodziewano się najbliższej konfrontacji była wciąż Armia ZSRR. Pilnie śledzono wszelkie zmiany organizacyjne związane z modernizacją Armii Czerwonej i jej rozbudową. Brano pod uwagę bardzo wiele czynników. Badano nawet stan zdrowotny, w tym dietę i higienę krasnoarmiejców. Związek z tym miało badanie sprawy rolnictwa i klęski głodu, która nastąpiła na początku lat trzydziestych podczas kolektywizacji. Wraz z rolnictwem inwigilowano fabryki traktorów z uwagi na możliwość ich wykorzystania w przemyśle wojennym. Obserwowano szybki rozwój produkcji ciągników i samochodów. Zakłady Leningradzie i Stalingradzie produkowały w pierwszej połowie 1931r. około tysiąca pięciuset ciągników miesięcznie. Podkreślano jednak niską jakość produkowanych pojazdów, a co za tym idzie wysoką awaryjność. Te braki rekompensował zakup ciągników ze Stanów Zjednoczonych. Wiosną 1931r. tylko do portów Morza Czarnego dostarczono ich około trzydziestu tysięcy. Jeśli chodzi o produkcję zbrojeniową. Odział II nisko ocenił stan sił pancernych w Rosji, mimo ich dużej liczebności. W analizie z 1937r. jako wady radzieckich wojsk pancernych wymieniano: niską wytrzymałość materiałów, niedostateczną wytrzymałość pancerza, stwierdzoną w czasie walk w Hiszpanii, kiepskie wyszkolenie kierowców oraz niską sprawność jednostek pancernych, z powodu „stosunkowo niskiego poziomu inteligencji dowódców czołgów i oficerów sztabowych.”

Do nieprzychylnego zdania na temat kadry dowódczej ZSRR przyczyniła się także czystka na wszystkich szczeblach Armii Czerwonej. W czasie wielkiego terroru od wiosny 1937 do jesieni 1938r. rozstrzelano 750 0000 osób a 150 000 skazano na łagry. Znacznie pogorszył się stan edukacyjny oficerów. Po za armią czystki dotknęły specjalistów w wielu zawodach, między innymi lekarzy i inżynierów. Połowa członków partii została zgładzona. Z pośród członków Komitety Centralnego przeżyło zaledwie 30%. Z pośród wojska skazani zostali najwybitniejsi dowódcy w tym: Tuchaczewski, Iona Jakir, Hieronim Liborowicz, August Kork, Robert Ejman, Borys Feldman, Witalij Primakow i Witowt Putna. Przy okazji procesu oskarżeni obciążali zeznaniami swoich sędziów, którzy także byli dowódcami. Także i oni po za kilkoma wyjątkami zostali rozstrzelani do końca 1939 r. Z powodu czystek w roku 1938r. na stanowiskach wyższych oficerów wymieniono około 90% wyższych dowódców, połowę oficerów średniego szczebla. Referat „Rosja” ocenił, że nowo obsadzeni oficerowie mieli słabsze kwalifikacje od swoich przeciwników. Ponadto o awansach nie decydowały umiejętności a jedynie lojalność polityczna.

Obserwacja wywiadowcza terenu Rosji i innych państw sąsiednich pozwoliła stopniowo dostrzec coraz większe przesłanki, by obawiać się także Niemiec. Lecz mimo to cały czas zakładano, że jeśli nastąpi atak na Polskę to zostanie on przypuszczony ze strony wschodniej. Co więcej na przełomie lat 1938/1939 w Sztabie Głównym wykluczono możliwość porozumienia się ZSRR z Niemcami. Decyzja dość trudna do zrozumienia, zważywszy na fakt, iż współpraca niemiecko-sowiecka trwała już od marca 1921r., kiedy to podpisano wstępną konwencję wojskową i w kwietniu 1922r., kiedy to został podpisany traktat w Rapallo. Oddział II twierdził że traktat zawierał także aneksy wojskowe, gdyż współpraca obu państw była jak już wyżej wspomniano daleko posunięta.. Kontakty utrzymywano za pomocą attache wojskowych w Moskwie i Berlinie oraz za pośrednictwem niemieckiej centrali wojskowej w Moskwie i obozów ćwiczebnych albo doświadczalnych w ZSRR. Odział II rozpoznał jeden taki obóz doświadczalny dla broni pancernej krypt. „Kama”, znajdujący się na wschód od Kazania, działający od 1926r. Testowano tam wszystkie typy niemieckich czołgów wytwarzanych w zakładach takich jak „Krupp”, „Daimler”, „G.H.H” (Gute Hoffninfshutte n/Ruhrą). Sprawdzano nowe uzbrojenie, przyrządy celownicze i sprzęt łączności. Niemcy badali tam także sprzęt pancerny innych armii. Z kolei w obozie „Tomka” nieopodal Samary testowano gazy bojowe, przede wszystkim iperyt. Standardowe testy z gazem na zwierzętach polegały na detonowaniu pocisków albo granatów z gazem w pobliżu klatek z psami. Z kolei w obozie „Lipeck”, jak donosił Oddział II, odbywały się szkolenia oficerów lotniczych obu armii. Liczbę niemieckich lotników tam szkolonych szacowano na kilkuset.

Niemcy bardzo szybko rosły w siłę. Na dodatek w 1933r. do władzy doszedł Adolf Hitler. Zgodnie z programem zamieszczonym w swojej książce „Mein Kampf” ziemie na wschód od Niemiec miały stać się nową przestrzenią życiową dla niemieckiego narodu. Ponadto Hitler jawnie głosił przyszły rewanż za upokarzający traktat wersalski. Niemcy miały odzyskać należne im miejsce na mapie europy. Taka sytuacja siłą rzeczy oznaczała konflikt interesów Niemiec i Polski. Zagrożenie wynikające z rosnącej przewagi sąsiadów, doprowadziło do zwołania specjalnej konferencji. Uczestniczyli w niej minister i podsekretarz stanu z MSZ, inspektorzy armii i kilku wyższych oficerów Sztabu Głównego. Starano się ocenić, który z sąsiadów będzie w stanie pierwszy zaatakować Polskę. Oddział II zakładał, że niebezpieczniejsze są Niemcy. Jednak Józef Piłsudski uznał za bardziej niebezpieczny Związek Sowiecki. Szczegółowo sprawę tę miała badać utworzona przez niego komórka wywiadowcza krypt. „Laboratorium”. Komórka ta potwierdziła, że ZSRR jest silniejsze, jednak Niemcy miały stać się niebezpieczne o wiele szybciej. W 1934r. prognozowano, że ma to nastąpić w przeciągu 5 do 10 lat. Jednak fakty dokonywały się znacznie szybciej. We wrześniu 1938r. na mocy układów w Monachium Trzecia Rzesza otrzymała obszar Sudetów zamieszkały przez większość niemiecką. Miesiąc po porozumieniu monachijskim Niemcy domagali się od strony polskiej włączenia Gdańska do Rzeszy, budowy eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej przez polskie Pomorze.

Mimo wzrastającej siły Niemiec i raportów nadsyłanych przez Oddział II, zagrożenie ze strony Niemiec było lekceważone. Dopiero 4 marca 1939r. zdecydowano się rozpocząć pracę nad planem „Zachód”, dotyczącym obrony. Jeszcze w tym samym miesiącu zaniechano prace nad planem „Wschód”.

W marcu 1939r. Odział II dostarczył informacje o dwóch koncepcjach prowadzenia polityki radzieckiej. Grigorij Potiomkin optował za sojuszem z Niemcami, Litwinow opowiadał się za sojuszem z Wielką Brytanią i Francją. Ostatecznie o polityce ZSRR zadecydował Stalin, który 10 marca na XVIII zjeździe Patii przedstawił w swoim referacie politykę międzynarodową ZSRR Skrytykował Francuzów i Anglików, jednocześnie nie powiedział nic przeciwko Niemcom. Stwierdził, że „nowa wojna imperialistyczna już się rozpoczęła” Stalin twierdził, że Wielka Brytania i Francja prowadzą wrogą mu politykę mającą na celu sprowokowanie konfliktu ZSRR z Niemcami. Ponadto Stalin powiedział, że ZSRR również ma prawo do poprawy stosunków z każdym państwem oraz nieinterwencji podobnie jak państwa zachodnie. Sowieci mogli w zależności od swoich potrzeb dowolnie prowadzić politykę. Byli zdolni wspomagać lub być przeciw zarówno Brytyjczykom jak i Niemcom. Z kolei Hitler z okazji wodowania pancernika „Bismarck” mówił o powrocie do polityki Bismarcka, prowadzonej w oparciu o zbliżenie z Rosją.. Na domiar złego 15.03.1939r. wojska niemieckie zajęły Pragę, powołano Protektorat Czech i Moraw, powstało marionetkowe państwo słowackie. Tydzień potem Niemcy obsadzili Kłajpedę na Litwie. Nie ustawały niemieckie żądania w sprawie Gdańska oraz korytarza.

Również w marcu 1939 r., Straż Graniczna sugerowała w swoich meldunkach, że „Niemcy zamierzają wkroczyć do Polski” Attache wojskowy w Berlinie informował o dostarczaniu kart mobilizacyjnych ostatnio przeszkolonym rocznikom. Ten sam attache wojskowy przekazał na początku czerwca 1939r. materiały o organizacji armii niemieckiej, w tym dane techniczne pięciu rodzajów niemieckich czołgów, a także dane na temat broni przeciwpancernej, min przeciwczołgowych, gazach bojowych, lotniskach i magazynach wojskowych. W czerwcu placówka wywiadowcza „Lecomte” informowała o budowaniu przez Niemców fortyfikacji przy granicy z Polską. Częściowo uspokajające były wydarzenia na arenie dyplomatycznej. Pocieszający był fakt, że 6.04.1939r. w czasie wizyty Józefa Becka w Londynie ogłoszono komunikat o gwarancji wzajemnej pomocy między Anglią i Polską.

Niezależnie od dyplomacji wywiad snuł własne prognozy. Przewidywany atak niemiecki według meldunków „Lecomte” miał nastąpić pod koniec sierpnia.1939r. Bardzo duże znaczenie miała informacja na temat tajnych ustaleń paktu Ribbentrop-Mołotow zawartego 23 sierpnia 1939r. Nie był to jedynie układ o nieagresji w stosunkach pomiędzy ZSRR a III Rzeszą. Przede wszystkim zazwyczaj w układach o nieagresji zawieranych przez ZSRR znajdowały się postanowienia, że układ staje się nieważny w razie akcji sygnatariusza przeciwko innemu państwu. Układ z 23 sierpnia 1939r. nie zawierał takiego postanowienia. Ponadto umowa zawierała tajne protokoły, gdzie ustalono między innymi, że ”w wypadku przemian terytorialnych i politycznych na obszarach należących do państwa polskiego, granica strefy interesów Niemiec i ZSRR będzie biegła wzdłuż rzek Narew, Wisła, San”. Sam problem państwa polskiego miał być ustalony w późniejszym czasie. Niestety KOP ani referat „Wschód” nie zdołały przejąć żadnych danych pewnie potwierdzających przyszłą agresję ze strony ZSRR. Dopiero w czasie trwania kampanii polskiej, pomiędzy 7 a 10 września polski attachat wojskowy w Moskwie informował o mobilizacji prawie pewnym wejściu sowietów do Polski i tak rzeczywiście się działo. Dowódcy Armii Czerwonej znali kierunki uderzeń jeszcze zanim rozpoczęto mobilizację wojsk. Pierwotnie atak miał nastąpić w nocy z 12 na 13 września. Jednak Stalin przesunął termin koncentracji z 11 na 16 września.

Niestety na przygotowania obrony na wschodzie było za późno. Szybkie postępy Wehrmachtu doprowadziły armię polską do rozkładu. Mimo dobrego rozpoznania wywiadowczego na temat rozmieszczenia jednostek niemieckich przewaga Wehrmachtu od strony technicznej nie pozwalała na prowadzenie równej walki. Do tego linearne rozmieszczenie polskiej armii wzdłuż granicy było bardzo wygodne dla niemieckich wojsk zmechanizowanych, które dzięki swojej mobilności mogły skutecznie przebijać się, okrążać a następnie rozbijać polskie wojska. Sowieci podjęli decyzję o ataku 11 września, kiedy byli już pewni, że nikt nie przyjdzie Polsce z pomocą. Tym bardziej strona sowiecka musiała się śpieszyć, gdyż Niemcy przekroczyli granicę Narwi i Sanu, gdzie zgodnie z ustaleniami paktu Ribbentrop-Mołotow miał być teren wpływów sowieckich. Skłoniło to Armię Czerwoną do wkroczenia 17 września.

Podsumowując. Działalność wywiadowcza do roku 1939r. była bardzo trudna, jednak i bardzo owocna, choć nie obyło się bez niedociągnięć i błędów. Młody polski wywiad został zaraz na początku swojego istnienia rzucony na głęboką wodę, w wir wojny polsko-bolszewickiej, a następnie zmagał się z dwiema potęgami europejskimi na wschodzie oraz na zachodzie. Ciężka praca przynosiła efekty. Poza wywiadem polskim żadne inne państwo nie miało takiego rozpoznania sytuacji wewnątrz Rosji jak Polska. Niestety fakt zaskoczenia, jakie nastąpiło 17 września 1939r. świadczy o tym, że wywiad na wschód był jednak niewystarczający i w kluczowym momencie zawiódł. Wywiadowcze rozpoznanie Niemiec, także nie pozwoliło na zaplanowanie właściwych operacji wojskowych przeciwko Wehrmachtowi. Wywiad nie zapobiegł wielkiej porażce, jaka miała miejsce we wrześniu 1939r., ale doświadczenie ze wszystkich dziedzin działalności wywiadowczych zdobyte, w ciągu dwudziestolecia międzywojennego pozwoliło na pokonywanie kolejnych wyzwań stawianych przed wywiadem w czasie II wojny światowej.

Rozdział II

Rola Polaków w łamaniu Enigmy


Wraz z początkiem II wojny światowej armia niemiecka całą swą potęgą uderzyła na terytorium II Rzeczypospolitej. Żołnierze polscy, mimo, że walczyli mężnie nie mogli podołać wyzwaniu, jakie rzucił potężny, dobrze zorganizowany i mający przewagę technologiczną Wehrmacht. Ogromne znaczenie miała dysproporcja sił powietrznych oraz pancernych a także użyta przez Niemców taktyka blitzkriegu.

Zadaniem polskiej armii było wytrzymanie jak najdłużej, aby wojska sojusznicze: Anglii i Francji miały czas przygotować się do wojny i uderzyć na Niemców od strony zachodniej. Nigdy to jednak nie nastąpiło.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 28.23