E-book
9.56
drukowana A5
19.88
Poezja

Bezpłatny fragment - Poezja


Objętość:
45 str.
ISBN:
978-83-8245-019-4
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 19.88

WDZIĘCZNOŚĆ

Dziękuj za życie o jakim marzysz


W każdej sekundzie


Każdą komórką swojego ciała


Zobaczysz


Takie właśnie będziesz miała

DZIENNIK

Napisać słowa których nikt jeszcze nie napisał

Niewykonalne


Napisać o czym pisano już tysiące razy

Banalne


Ująć w słowa ból wszechświata

Trywialne


Napisać coś co się wszystkim spodoba

Utopia


Więc po co pisać? Zapyta poeta

Gdy za pisaniem nie stoi moneta


Ile czasu spędza pisarz by słowa utrwalić

By to potem Kowalski do śmieci wywalił


Po co ludzie książki piszą?

Na co w akcie twórczym liczą?


Słowo jest komunikatem

Komunikacją z całym światem

Jeśli męczą Cię pytania

To zasiadaj do pisania

Ile łez do wypłakania

Tyle wierszy do spisania


Czasem trzeba się wygadać

To przy wódce się zasiada

Lecz gdy kac już męczy srogo

Nie pij więcej olabogo

Nie strzęp sobie już języka

I skorzystaj z notatnika


Dziennik taką ma zaletę

Że gdy masz tak zwaną zwiechę

W życiu Ci się nie układa

Tak w dwóch słowach — szkoda gadać

To w dzienniku wszystkie troski

Spiszesz i wyciągniesz wnioski


Notes jest Twym powiernikiem

Spowiednikiem i miernikiem

Czasu i poglądów własnych

Początkowo może ciasnych

Lecz z kolejną kartą notek

Już sterujesz swoim lotem


Łapiesz dystans i wiatr w żagle

Kiedy spiszesz myśli nagle

Jakby umysł się rozjaśnia

Sporo spraw nam się wyjaśnia

Spiszesz żale cele plany

I świat staje się lubiany


Zrzuć z głowy balast nurtujący

Świszczący drwiący penetrujący

Niech kartka będzie filtrem dla głowy

Wyrzuć z niej śmieci chociaż połowę

Te wszystkie myśli kotłujące

Po nocach spać nie dające


Morał oczywiście będzie

Dla potomnych mam orędzie


Po to człowiek dostał kciuk

By ołówek dzierżyć mógł

MYŚLI

PERSPEKTYWA MGLISTA

ZA TO OCZYWISTA

STAWIAJ PIERWSZE KROKI

TAM GDZIE MASZ WIDOKI


__________________


TYM CO W MYŚLACH TWORZY GŁOWA

BĘDZIE ZIEMIA OWOCOWAĆ


__________________


JAK SIĘ ZACHMURZY

TO TRZEBA ODKURZYĆ

DOM

MYŚLI

CIAŁO

ŻEBY POJAŚNIAŁO


__________________


WSCHODÓW OBRAZY

JAK MIMIKA TWARZY

CZASEM PROMIENIEJE

CZASEM CHŁODEM WIEJE

RA NADA

NARADA

NA RADAR

RA DA DAR

RADA

NADANA

MÓWIĄ

Mówią że to naiwność

Widzieć we wszystkim

Piękno i dobro


Niech mówią

PROŚBA

Niech ten dzień będzie przepełniony

Odpowiedzialnością

Odpowiedzią

Oddechem

Dobrostanem

Dobrobytem

Dobraniem

I dobrem

Dobra?

Dobra.

BALKON

Każdego ranka tu siadam

I z Niebem o życiu gadam

Powierzam mu swoje troski

By dzień pozostał boski

I co dzień Niebu dziękuję

I życie z wdzięcznością przyjmuję

Bo wiem że wszystko co mija

Mojemu dobru sprzyja

CO DZIŚ?

Dziś palące sprawy

Wyłożą kawę na ławę

A Ty w blasku słońca

Wypatruj ich biegu końca


Zamknij drzwi do przeszłości

Niech Tu i Teraz zagości

Niech każdy element przyrody

Pomaga omijać przeszkody


Niech mówią do Ciebie drzewa

Niech miasto dźwiękami śpiewa

Pozwól by Twoje zmysły

Na spacer sobie wyszły


Poczuj więc wiatr we włosach

Wpuść zapachy do nosa

Niech uszy usłyszą szum miasta

Niech apetyt na życie wzrasta


Niech oddech będzie głęboki

I poczuj jak Twoje stopy

Kroczą po życia ścieżce

No weź zauważ to wreszcie

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

PRZED SIĘ BIORĘ

SIĘ PRZED BIORĘ

SIĘ PRZED ROBIĘ

SIĘ PRZEROBIĘ

SIĘ PRZEBIORĘ

IDĘ Z BOGIEM

IDEAŁ

„Nikt nie jest idealny”


Bzdura


Każdy jest idealny


Tylko każdy ma inne wyobrażenie ideału

JAK SOBIE POŚCIELESZ TAK SIĘ WYŚPISZ

Więc ścielę przed snem dobre myśli


By rano lekka wstała głowa


Na nowe wyzwania gotowa

NATURA

Zachwyt mam wciąż nad naturą

Nad jej skrzętną partyturą

Patrzę na jej instrumenty

Wszystkie spójne elementy

I podziwiam w swej wdzięczności

Że się mogę tu rozgościć

Grać melodię zapisaną

Tylko mi tak dobrze znaną

LAS

Wywieź mnie do lasu

Właśnie wtedy

Gdy nie mam czasu


Kiedy myśl mi wiąże ręce

Wywieź mnie do lasu

Czym prędzej


Każ mi usiąść na mchu

Bym mogła

Zaczerpnąć tchu


Nie mów do mnie wcale

Za to bądź

Przy mnie cały


Niech wiatr

Wymiesza nam zmysły


Niech woda

Nas oczyści


Niech ziemia

Otuli nas życiem


Niech ogień

Zapłonie na szczycie


Niech nas żywioły pochłoną

By znaleźć drogę do domu.

SŁOŃCE

Będzie nam przyświecać

Będzie wschodzić i zachodzić

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 19.88