E-book
6.83
drukowana A5
14.63
Współczesne blokowiska

Bezpłatny fragment - Współczesne blokowiska

Podążając za wiatrem


Objętość:
52 str.
ISBN:
978-83-8155-082-6
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 14.63

Apostrofa

O matki,

któreście nie rodziły.

O kwiaty,

któreście już zwiędły.

O liście,

któreście już uschły.

O ptaki,

któreście zdążyły już odlecieć.

Tylko przyjdźcie.

Bądźcie.


O święci, wystawieni na ołtarzach.

O inni, o których nikt nie wie.

O Mocne domy,

O Szczęśliwe rodziny.

O niebo nam zarysowane.

O spokojne chwile.

Tylko przyjdźcie i bądźcie ze mną.


O przebiegły ludzki losie.

O żmijo parszywa, czyli ty — fortuno i sławo.

O ty, szatanie, bez serca.

O fałszywy ruchu.

O każdy mój błędzie.

O miejsca, w których upadam.

Wyjdźcie ze mnie,

Nie odwiedzajcie.

Zapomnijcie, że w ogóle istnieję.

Plan dnia

Głośny budzik

Szczekanie psa

Poranna gazeta

Krzyk dziecka


Posiłek

Praca

Obiad

Wracam


Kolacja

Telewizja

Komputer

Spać


Tak dzień za dniem

Znam to na pamięć

Niczego nie trzeba zmieniać

Nic się nie dzieje,

Więc jest dobrze tak.


Czy jedynie te parę rzeczy to cały ja?

Spotkanie

Witaj turysto!

Proszę podejdź

krok lub dwa,

zobacz mnie.

Moją nicość.

Mój świat.


Dla mnie jesteś dziwny,

masz za dużo ciała.

Na nogach po 5 palcy,

patrz,

ja mam 2.


Ustami ciągle ruszasz.

Krzyczysz, mówisz, opowiadasz,

a ja siedzę w milczeniu i słucham,

bo nie mogę nawet wstać


Biegniesz, chodzisz, zwiedzasz,

a ja latam za Toba wszędzie

nieobecnymi już oczami,

wygasłymi źrenicami,

spalonymi spojówkami od nadmiaru

blasku dnia.


Tam leży mój towarzysz.

Stary pies.

Właściciel mego serca.

Koło niego micha pusta

na nas dwóch,

napełniana zimną wodą

co pewien czas.

Kiedy odejdziesz

Liście spadną

w mgnieniu oka.

Śmierć przysłoni

wspomnień twarz.

I okryje mnie ciemnota,

Której nie widział jeszcze świat.

Bo na koniec tej przestrzeni

nikt nie dotarł

przed zachodem słońca.

Wędrówka

Przy świecach

w ciągu dnia

zastanawiam się

czy ja to ja.


Zaś na łąkach

przy blasku gwiazd

myślę, czym jest ten świat.


Podróżując po drogach,

nie wiedząc gdzie meta i start,

rozmyślam gdzie jest jaki znak.


Idąc prosto krętymi ścieżkami

krzyczę głośno, że mam swój plan.

Pamięć

Wszystkie stworzenia

przypominają o Tobie,

każdy śpiew ptaka

to jakby twój głos.

Letnie domki, chatki, namioty

zamieniają się z w twój dom.


Wszelkie niebo gwieździste

i słońce czerwone

przypominają mi cele, które mam.


Drogą z kamieni, którą ty kroczyłeś,

ja podążam i mam plan.


Nie zapomnę twej odwagi, przekonania i dobroci,

którą karmiłeś wszystkich nas.

Teraz na mnie przyszła pora,

musze tylko oddech wziąć

i wyruszyć drogą dziwną, krętą, nieznaną

aby zobaczyć gdzie sama dojdę nią.

Jutro

Jutro wszystko się zmieni.

Jutro wiatr zdmuchnie

ten liść.

Przyleci biały ptak,

usiądzie na gałęzi,

popatrzy,

odleci.


Jutro pies do nas powróci

z nowym listem

w zębach

odczytamy go wspólnie

z bobaskiem w rękach.


Jutro znów słońce wygra.

Odpędzi chmur zły czar.

I w podskokach do nas zawita

ta mała dziewczynka,

która była nieraz jak kwiat.

Rozkwitała

co dnia tak

dając innym znak,

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 14.63