Płonne — moja mała ojczyzna
Stefania Kłoss (Jabs)
PRZEDMOWA
Nie każda ojczyzna mieści się na mapie świata.
Czasem jest nią niewielka wieś, kilka dróg, kościół, cmentarz i pola, które pamiętają więcej niż ludzie.
Płonne jest małą ojczyzną.To tutaj splatały się losy tych, którzy byli przede mną: chłopów i ziemian, ludzi prostych i wykształconych, pracujących w ciszy pól i tych, którzy odchodzili na wojny, z których nie zawsze wracali. To tutaj historia wielka — wojny, rozbiory, okupacje — dotykała codziennego życia zwykłych ludzi.
Ta książka nie jest klasyczną kroniką. Daty i nazwiska są w niej ważne, lecz nie one stanowią jej istotę. Najważniejsza jest pamięć — ta zapisana w dokumentach i ta przechowywana w ludziach, w opowieściach przekazywanych przy stole, w krajobrazie, który trwa mimo upływu czasu.
Pisząc, chciałam ocalić obrazy: drogę do kościoła, dźwięk dzwonów, zapach ziemi po deszczu, głosy ludzi, których już nie ma. Chciałam zapisać to, co składa się na poczucie przynależności — na świadomość, że jest się stąd. Bo mała ojczyzna nie jest tylko miejscem urodzenia.
Jest miejscem, które nas ukształtowało.
Jeśli ta opowieść pozwoli czytelnikowi spojrzeć inaczej na własne korzenie, na miejsce, z którego pochodzi — spełni swoje zadanie.
ROZDZIAŁ I Płonne — wieś starsza niż pamięć
Płonne — wieś starsza niż pamięć Moja wieś okazała się sędziwą staruszką, której początki sięgają czasów prehistorycznych. Z różnych źródeł dowiedziałam się, że już w epoce kamienia, neolitu i żelaza istniało tu osadnictwo. Nie zagłębiałam się jednak w te odległe czasy — okres rzymski, wczesne i późne średniowiecze pozostawiam archeologom i historykom. To ich domena. Mnie bliższe są czasy późniejsze, bardziej uchwytne, łatwiejsze do zrozumienia i wyobrażenia. Studiując dostępne opracowania, próbowałam znaleźć odpowiedzi na pytania, które od dawna mnie nurtowały: skąd pochodzi nazwa Płonne i czy zawsze tak się nazywało? Okazało się, że moja wieś — niczym elegancka kobieta zmieniająca suknie — wielokrotnie zmieniała swoje imię. W 1412 roku występowała jako Plono lub Plene, po 1414 jako Grosse Ploe, w 1620 jako Płonne, w 1673 jako Plonne, później jako Plonno lub Plonnen, w czasie wojny jako Austendorf, by po jej zakończeniu powrócić do dawnej, najbliższej mojemu sercu nazwy — Płonne. Według etymologów nazwa ta wywodzi się od staropolskiego przymiotnika płonny — jałowy, nieurodzajny, pusty. Mogła też oznaczać tereny trudne do uprawy. W moim odczuciu doskonale pasuje to do położenia wsi: rozrzuconej pośród pagórków i dolin, z polami na równinach i lasami w tle. Płonne na przestrzeni wieków Według Ryszarda Kowalskiego stałe osadnictwo istniało tu już między XI a XIV wiekiem. Oznacza to, że żyła tu niewielka grupa ludzi utrzymujących się z rolnictwa i łowiectwa. Zapewne nie było ich wielu, dlatego w XIV wieku zdecydowano się na lokację wsi na prawie niemieckim. Odbyło się to prawdopodobnie za zgodą księcia dobrzyńskiego. Wyznaczono wówczas osobę odpowiedzialną za sprowadzenie osadników i zorganizowanie wsi. W okresie rozbicia dzielnicowego tereny te były słabo zaludnione, a osadnicy przybywali głównie z Niemiec, a także spośród Żydów i Walonów. Dziś trudno wyobrazić sobie, w jaki sposób docierały do nich informacje o ziemiach przeznaczonych do zasiedlenia. Nie było telefonów, radia ani gazet. A jednak przybywali. Otrzymywali dokładnie określone prawa: — dziedziczne użytkowanie ziemi, — kilkuletnią wolniznę od podatków i świadczeń, — prawo opuszczenia wsi po spełnieniu obowiązków, — ochronę sądu wiejskiego, — opiekę sołtysa — pośrednika między wsią a właścicielem. Sołtys był postacią znaczącą: posiadał ziemię, część czynszów, przewodniczył ławie wiejskiej i pełnił funkcje wojskowe. Chłopi otrzymywali gospodarstwa jednołanowe, zagrodnicy — niewielkie działki i pracę najemną. Łan — podstawowa jednostka ziemi — miał w tej okolicy około 18 hektarów. Pierwsze wzmianki Płonne po raz pierwszy pojawia się w dokumentach z 1412 roku, w aktach procesów polsko-krzyżackich. Wspomina się w nich o sporach granicznych, ale także o istnieniu kopalni rudy darniowej oraz kuźnicy pracującej na potrzeby księcia dobrzyńskiego. Świadczy to o tym, że mieszkańcy zajmowali się nie tylko rolnictwem, lecz także wczesnym hutnictwem. W okolicy było pod dostatkiem torfowisk i drewna, niezbędnych do wytopu żelaza. Do dziś zastanawiam się, gdzie dokładnie znajdowała się ta kuźnica i jak długo działała. Tego zapewne nigdy się nie dowiemy.
ROZDZIAŁ II Od osady do wsi — narodziny Płonnego
Od osady do wsi — narodziny Płonnego Początki osadnictwa na terenach dzisiejszego Płonnego giną w mrokach dziejów. Wiadomo jednak, że już w XI–XIV wieku istniały tu niewielkie skupiska ludności. Byli to ludzie żyjący z rolnictwa, łowiectwa i zbieractwa, osadnicy, którzy potrafili wykorzystać urodzajność dolin, dostęp do wody oraz naturalne bogactwa okolicznych lasów. Nie była to jednak jeszcze wieś w pełnym znaczeniu tego słowa. Dopiero w XIV wieku doszło do jej lokacji, prawdopodobnie na prawie niemieckim. Oznaczało to nie tylko uporządkowanie przestrzeni osadniczej, ale również wprowadzenie określonego systemu prawnego, który regulował życie mieszkańców. Zgodnie z obowiązującymi wówczas zasadami, lokacja wsi odbywała się za zgodą właściciela ziemi — najpewniej księcia dobrzyńskiego. Wyznaczano osobę odpowiedzialną za sprowadzenie osadników i zorganizowanie nowej osady. Był to zazwyczaj przyszły sołtys, który otrzymywał szczególne przywileje. Osadnicy przybywali z różnych stron — z ziem niemieckich, ale także z terenów zamieszkiwanych przez ludność polską, żydowską czy wołoską. W czasach, gdy nie istniały mapy ani środki komunikacji, wiadomości o wolnych ziemiach rozchodziły się ustnie — poprzez wędrowców, kupców i duchownych. Każdy osadnik otrzymywał ściśle określony zakres praw i obowiązków. Do najważniejszych należały: dziedziczne prawo do użytkowania ziemi, kilku- lub kilkunastoletnia wolnizna, czyli zwolnienie z danin i czynszów, obowiązek świadczeń na rzecz właściciela ziemi po upływie wolnizny, prawo opuszczenia wsi po uregulowaniu zobowiązań, podległość sądowi wiejskiemu, czyli ławie. Wieś miała własny samorząd. Na jego czele stał sołtys — postać niezwykle ważna w życiu lokalnej społeczności. Był on pośrednikiem pomiędzy chłopami a właścicielem ziemi, sprawował władzę sądową, dbał o porządek, a w razie potrzeby wystawiał ludzi do służby wojskowej. Za pełnienie tych funkcji otrzymywał wynagrodzenie: kilka łanów ziemi, część czynszów, udział w karach sądowych oraz prawo prowadzenia młyna, karczmy lub jatki. Chłopi otrzymywali gospodarstwa jednołanowe, natomiast zagrodnicy — niewielkie działki i utrzymywali się głównie z pracy najemnej. Zajmowali się rzemiosłem, kowalstwem, garncarstwem lub pracą w folwarku. Łan, będący podstawową jednostką powierzchni, miał różną wielkość w zależności od regionu. Na tych terenach stosowano łan chełmiński, zwany włóką, liczący około 18 hektarów. Kuźnica i ślady dawnego hutnictwa Pierwsza pisemna wzmianka o Płonnem pochodzi z 1412 roku. Pojawia się ona w dokumentach procesów polsko-krzyżackich, dotyczących sporów granicznych między Ziemią Dobrzyńską a terenami opanowanymi przez zakon krzyżacki. Szczególnie interesująca jest informacja o istnieniu na terenie wsi kopalni rudy darniowej oraz kuźnicy, pracującej na potrzeby księcia dobrzyńskiego. Świadczy to o tym, że mieszkańcy zajmowali się nie tylko rolnictwem, lecz także prymitywnym hutnictwem. Ruda darniowa występowała w podmokłych terenach i była stosunkowo łatwa w wydobyciu. Do jej przetapiania potrzebne było drewno, węgiel drzewny oraz woda — a wszystkiego tego w okolicy nie brakowało. Można sobie wyobrazić, jak na wozach konnych zwożono rudę do dymarek, prymitywnych pieców hutniczych, gdzie przy użyciu wysokiej temperatury wytapiano żelazo. Skąd dokładnie pochodziła ruda i gdzie znajdowała się kuźnica — tego dziś już nie sposób ustalić. Z dzieciństwa pamiętam jeszcze torfowiska i podmokłe łąki, na których po wojnie wydobywano torf. Być może właśnie tam znajdowały się dawne miejsca pozyskiwania rudy. Jan z Płonnego W dokumentach krzyżackich z lat 1431–1435 pojawia się także postać Jana z Płonnego. Został on wymieniony na liście ziemian polskich, którzy w czasie wojny z zakonem wyrządzili szkody jego poddanym. Kim był Jan z Płonnego? Można przypuszczać, że był rycerzem lub drobnym możnym, posiadającym swój gród na jednym z okolicznych wzniesień. Być może brał udział w walkach u boku Władysława Jagiełły, a jego działalność była na tyle dotkliwa dla Krzyżaków, że znalazł się na ich czarnej liście. Możliwe, że to właśnie on zapoczątkował rycerskie tradycje tej ziemi — tradycje, które w późniejszych wiekach będą kontynuować kolejni właściciele Płonnego. Początki parafii Wraz z rozwojem osadnictwa pojawiła się potrzeba utworzenia parafii. Pierwszy drewniany kościół powstał prawdopodobnie już w średniowieczu, na wzniesieniu, gdzie wcześniej istniało grodzisko. Obecny kościół, murowany z cegły i kamienia polnego, według zachowanej inskrypcji ukończono w 1402 roku. Przez kolejne wieki był on nie tylko miejscem kultu religijnego, lecz także centrum życia społecznego, kulturalnego i towarzyskiego. Znaczenie lokacji dla dalszych dziejów wsi Moment lokacji był dla Płonnego przełomowy. Od tej chwili wieś zaczęła rozwijać się szybciej, przyciągając kolejnych osadników. Ukształtował się układ przestrzenny, który w wielu elementach przetrwał aż do XX wieku. Z czasem wokół wsi zaczęły powstawać folwarki, młyny i karczmy. Płonne stawało się lokalnym ośrodkiem życia gospodarczego, a jego dzieje coraz silniej splatały się z losami możnych rodów ziemiańskich.
ROZDZIAŁ III Dziewanowscy — ród i jego miejsce w dziejach Płonnego