E-book
15.75
drukowana A5
32.82
Pax Russica

Bezpłatny fragment - Pax Russica


Objętość:
34 str.
ISBN:
978-83-8455-029-8
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 32.82

Rozdział 1

Nowa Żelazna Kurtyna

Aleksiej nadzorował likwidację ostatnich resztek dawnej Armii Radzieckiej.

— Cały sprzęt… wszystko co zbudowałem ma zniknąć w jednym referendum. — szepnął.

Patrzył jak flaga Naddniestrza jest zwijana i chowana za gablotę, jakby należała do muzeum.

— I co ja mam jej powiedzieć Irina? — spytał żony. — Że państwo, w którym się urodziła już nie istnieje?

— To ludzie dokonali wyboru Aleksiej. — powiedziała Irina. — Gdyby to ode mnie zależało… nigdy bym się na to nie zgodziła.

— A więc to koniec… nie mamy ojczyzny, nie mamy sensu istnienia.

— Towarzyszu. — podszedł do nich rosyjski oficjel. — Pan prezydent chce się z wami widzieć. — powiedział.

Prezydent stał przy oknie. Za szybą Kreml tonął w zimowym półmroku. Nie odwrócił się od razu.

— Wie pan, generał Kowalczuk… — powiedział spokojnie. — Historia nigdy nie kończy się tam, gdzie chcą tego ludzie.

Aleksiej stał na baczność.

— Panie prezydencie, Naddniestrze wykonało wolę obywateli. Armia została rozwiązana. Flaga… zdjęta.

Prezydent uśmiechnął się krótko.

— Flaga to tylko materiał.

— Nie dla nich. — odparł Aleksiej cicho. — Nie dla mnie.

Prezydent odwrócił się wreszcie i spojrzał mu w oczy.

— Ilu ludzi pan stracił?

— Wszystkich, których wychowałem w jednym kraju, który już nie istnieje.

Zapadła cisza.

— Wie pan, co jest największym błędem Zachodu? — zapytał prezydent. — Myślą, że wraz z końcem Związku Radzieckiego skończyła się Rosja.

— A skończyła się? — spytał Aleksiej.

Prezydent podszedł do mapy wiszącej na ścianie. Nie była to mapa świata. Była to mapa Eurazji.

— Nie. Ona tylko… zmieniła skórę.

Wskazał palcem na obszar dawnego ZSRR.

— Naddniestrze było ostatnim pomnikiem starego porządku.

— A teraz?

— Teraz stanie się legendą. A legendy są potężniejsze niż armie.

Aleksiej zacisnął pięści.

— Moi ludzie nie chcą legend. Chcą ojczyzny.

Prezydent skinął głową.

— Właśnie dlatego pana wezwałem.

— Do czego?

— Do budowy nowej.

Aleksiej spojrzał na niego z niedowierzaniem.

— Nowej Rosji?

— Nie. — Prezydent uśmiechnął się chłodno. — Nowego Związku.

Podszedł bliżej.

— Świat znów się dzieli, generale. Na tych, którzy narzucają wartości… i tych, którzy budują własne.

— A Naddniestrze?

— Było końcem epoki. Pan będzie początkiem następnej.

Aleksiej milczał.

— Chce pan, żebym zdradził to, co pozostało z ZSRR?

— Nie. — odparł prezydent. — Chcę, żeby pan je przekształcił. Z muzeum w fundament.

Wyciągnął teczkę i położył ją na stole.

Na okładce widniał napis:

PROJEKT: RUSOSFERA

TAJNE

— Armia bez granic. Ideologia bez sierpa i młota. Imperium bez nazwy imperium.

— A wolność? — zapytała cicho Aleksiej.

— Wolność jest luksusem zwycięzców.

Prezydent spojrzał mu w oczy.

— Jest pan gotów służyć nie przeszłości… lecz przyszłości?

Aleksiej wziął teczkę do ręki. Przez chwilę wahał się.

— A jeśli historia znowu nas potępi?

— Historia zawsze potępia przegranych. — odparł prezydent. — My nie zamierzamy przegrać.

Zapadła cisza.

Za oknem rozbrzmiał dźwięk dzwonów Kremla.

— Witamy w nowej epoce, generale.

Aleksiej spojrzał na rosyjski trójkolor, sztandar przez niego znienawidzony.

— Jeśli przysięgnę Rosji… stracę tożsamość. — wyszeptał po polsku.

Irina weszła do MSW nie było już portretów komisarzy.

— Witamy w FSB pani major. — powiedział sekretarz.

— Nigdy nie będę panią major. — wyszeptała. — Nie dla siebie.

Weszła do swojego gabinetu. Tego, który do niedawna jeszcze uważała za swój dom.

— Nie jestem Rosjanką. — powiedziała do siebie.

— Ali. — Swietłana podeszła do niego. — Ty się na to zgadzasz? Jeszcze kilka lat temu gardziłeś Rosją.

— Jestem żołnierzem. — powiedział do niej. — Ty też przysięgałaś Rosji.

— Przez ciebie zginęli rodzice, przez twą lojalność do Związku Radzieckiego.

— A z ciebie siostrzyczko zrobiono Rosjankę. — odparł Aleksiej.

— Nie pozwólmy im jej zepsuć. — powiedziała patrząc na zdjęcie Nadieżdy.

— Tak, w szkole niech się uczy rosyjskiego my nauczymy ją polskiego. — Aleksiej uśmiechnął się.

— Przepraszam, że państwu przeszkadzam. — powiedział jeden z urzędników. — Ale czekają na was.

— Rozumiemy. — powiedział po chwili.

Aleksiej po odprawie rozkazał wciągnąć nową flagę na maszt flaga była czerwona w prawym górnym rogu znajdowały się dwie gwiazdy symbolizujące Rosję i Białoruś.

— Stare barwy… nowe znaczenie. — mruknęła Irina.

— Oboje wiemy, że wolałabyś stary sierp i młot. — powiedział do niej Aleksiej.

— Nadal się nie mogę przyzwyczaić do tego symbolu. — wskazała dwugłowego orła na czapce.

— Ja zresztą też. — odparł.

— To tylko ptak. — powiedziała Swietłana.

— To nie jest zwykły ptak. — Irina spojrzała na nią ostro. — To symbol, za który kiedyś by rozstrzelali.

— Ja z kolei nie mogę pogodzić się z tym, że jestem już Rosjaninem…

— Ali. — siostra spojrzała na niego. — Co się stało to się nie odstanie.

— Wiem. — odparł. — Wiem Swietła.

— Pani major. — oficer FSB podał Irinie teczkę. — Prezydent wzywa, w trybie pilnym.

— Rozumiem.

Putin siedział przy stole.

— Jestem Władimirze Władimirowiczu. — Irina weszła ubrana w starym mundurze politruka.

— Wie pani, czemu to zrobiłem?

— Czemu przekształciłeś moją ojczyznę w to coś?

— Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. — zaczął prezydent. — Ale skoro musisz wiedzieć… Związek i tak by upadł…

— Odrodził się w 1992.

— Tak, ale Naddniestrzańska SSR była zbyt słaba, mały pas ziemi bez większych okręgów przemysłowych. — ciągnął Putin. — Włączenie do Państwa Związkowego było jedyną możliwą opcją.

— Jeśli mogę spytać… od kiedy istnieje ten twój,,Nowy Związek”?

— Od 26 stycznia 2000 roku. — odparł beznamiętnie. — Wiesz Irino, sam uważam, że rozpad ZSRR był największą katastrofą poprzedniego stulecia.

— Więc chcesz go odbudować?

— Chcę odbudować naszą pozycję, widzisz towarzyszko, Zimna Wojna nie zakończyła się, my po prostu ulegliśmy chwilowemu osłabieniu.

— Dawne państwa Układu Warszawskiego i Państwa Bałtyckie są częścią Unii Europejskiej. — wyjaśniła Irina.

— Wiem, jesteśmy dobrze poinformowani.

— Władimirze nie myśl, że zrobiliśmy referendum ludowe, bo tak chcieliśmy, tak zdecydował Naród Radziecki.

— Rozumiem. — odparł Putin. — Widzisz, Ameryka i Europa myślą, że jestem dyktatorem, ale ja po prostu buduję nowy ustrój naszego Związku.

— O ile mi wiadomo to w 1994 Kazachstan chciał przekształcenia WNP w Związek Eurazjatycki.

— Tak, ale Jelcyn odmówił, zresztą prywatnie powiem, że tylko niszczenie mu dobrze wychodziło.

— A Ty?

— Na razie jeszcze nie zdecydowałem. — powiedział.

— W każdym razie po co zostałam wezwana?

— Ty i ten Polak macie kontakty. — na twarzy Putina pojawił się ironiczny uśmiech. — Demokracja Suwerenna nie jest wroga Zachodowi, ale Zachód myśli inaczej.

— Mam ich przekonać?

— Nie, masz dać iluzję. — odparł.

— Rozumiem.

W pomieszczeniu zapadła cisza.

Za oknem przejechała kolumna czarnych samochodów.

Światła przecięły śnieg jak ostrza.

— Chcesz negocjacji? — spytała.

Putin spojrzał jej prosto w oczy.

— Chcę czasu. — odpowiedział. — Każde imperium, nawet jeśli zaprzecza temu słowu, potrzebuje czasu, by zdecydować, czym naprawdę chce być.

Przesunął palcem po mapie:

Moskwa,

Mińsk,

Kijów,

Warszawa.

Na tym ostatnim punkcie zatrzymał dłoń nieco dłużej.

— Polska jest kluczem do pamięci Zachodu. — powiedział ciszej. — A Rosja do pamięci Wschodu. Jeśli obie strony nadal będą mówiły tylko językiem strachu, skończymy tam, gdzie zawsze kończą cywilizacje, które zapominają rozmawiać.

Spojrzał na nią uważnie.

— Dlatego potrzebuję was obojga.

Aleksiej znów wyjechał do Warszawy.

Spojrzał na adres.

Zapukał.

Anna otworzyła mu drzwi.

— Aleksy…

— Aniu.

— Polska jest w Unii Europejskiej. — powiedziała. — Nie możesz od tak tu być.

— Właśnie dlatego mogę. — powiedział powoli.

Polka spojrzała na niego.

— Kocham cię i jest mi wszystko jedno. — rzekła przytulając się do niego.

Ten po chwili odwzajemnił.

— Zrozum, mam żonę, córkę.

— Domyślam się. — powiedziała. — Widziałam twoje wystąpienia.

— Teraz niestety naprawdę nie ma Związku Radzieckiego.

— Nadal żyjesz poprzednim życiem Alek. — Anna spojrzała na flagę Unii Europejskiej.

— Posłuchaj to nie był mój wybór.

— Wiem. — uśmiechnęła się smutno. — Pamiętasz jeszcze w ogóle początek tego wszystkiego?

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 32.82