Mówią, że zabawa w chowanego to pierwsza lekcja znikania, jakiej uczymy się jeszcze w dzieciństwie. Zamykasz oczy, liczysz do dziesięciu i wierzysz głęboko, że świat przestaje Cię widzieć tylko dlatego, że Ty nie widzisz świata. Jednak w cieniu tego domu zasady są zupełnie inne. Tutaj nikt nie szuka Cię po to, by po prostu odnaleźć Twoją kryjówkę i zawołać Twoje imię z radosnym uśmiechem zwycięzcy. Tutaj szukają Cię, by wypełnić Tobą lodowatą pustkę pod korzeniami starego, spróchniałego dębu. Mgła nie opada, ona tylko cierpliwie czeka, aż w końcu stracisz czujność i pozwolisz jej wślizgnąć się do Twoich płuc. Kiedy usłyszysz pierwsze, ciche drapanie o wieko drewnianej skrzyni, będzie już za późno na ucieczkę do bezpiecznego świata dorosłych. Ostatnia gra właśnie się zaczęła, a Ty nawet nie zdajesz sobie sprawy, że to Twoje imię zostało wyryte na dnie świeżo wykopanego dołu, który tylko czeka, by się Tobą zaopiekować.
OSTATNIA GRA