E-book
23.63
drukowana A5
34.95
Oddzieleni z wyboru — Ojciec w cieniu

Bezpłatny fragment - Oddzieleni z wyboru — Ojciec w cieniu


Objętość:
48 str.
ISBN:
978-83-8440-878-0
E-book
za 23.63
drukowana A5
za 34.95

Alienacja Rodzicielska

„…Tatusiem się jest całe życie, ojcem się tylko bywa…”


"...nie ten kto spłodził, tylko ten co wychował jest prawdziwym Tatą…”












Przewodnik dla tatusiów. Napisany przez tatę, który sam przez to przechodzi.

Ten poradnik jest dedykowany wszystkim ojcom, którzy każdego dnia walczą o prawo do bycia obecnym w życiu swoich dzieci.

Ze specjalną dedykacją dla mojego syna

Wstęp — Moja historia

Cześć.

Jestem ojcem. Tak jak Ty, a raczej skoro zdecydowałeś się skorzystać z poradnika to nie ojcem, tylko Tatusiem…


Piszę te słowa z nadzieją, że dodadzą Ci one otuchy w tych trudnych chwilach. Wiem jak ciężko potrafi być i z jakimi myślami „tata” w takich sytuacjach może się mierzyć. Pisząc to mój syn ma skończone 5 lat. Walkę o niego zacząłem gdy miał niespełna półtora roku. Myślisz, że w tym momencie jestem już „wygrany”? Zaskoczę Cię… nic bardziej mylnego… Moja przeszłość będzie dawała mi się we znaki zapewne jeszcze przez długi czas. Wystarczająco zdemotywowany? — odpuść… Zaintrygowany? usiądź wygodnie i odnajdź siebie w mojej historii…

Myślisz, że Twoja historia jest zupełnie inna niż wszystkie? — zapewne. Pomimo tego, że temat alienacji rodzicielskiej jest dość popularny, to jednak każdy przypadek należy traktować indywidualnie.

Myślisz że Twój przypadek jest skomplikowany? — to uświadom sobie, że poza wspomnianym 5-letnim synem, jest jeszcze jedna, nieco starsza istota, przy której od urodzenia czuwałem w roli „taty”…


Alienacja rodzicielska.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem to określenie, poczułem dziwną ulgę. Nie dlatego, że moja sytuacja nagle się poprawiła. Ale dlatego, że w końcu zrozumiałem, że nie jestem sam. Że to, co przeżywam, przeżywają tysiące innych ojców. Że istnieją słowa, które opisują ten ból, to poczucie bezsilności, tę desperację. I że istnieją sposoby, żeby z tym walczyć.


Dlaczego napisałem ten poradnik

Przez te lata zbierałem wiedzę. Czytałem książki, artykuły naukowe, orzeczenia sądowe. Rozmawiałem z prawnikami, psychologami, innymi ojcami. Popełniałem błędy — wiele błędów — i uczyłem się na nich. Powoli, krok po kroku, zacząłem rozumieć, jak działa system. Jak rozmawiać z sądem. Jak nie dać się sprowokować. Jak budować relację z dzieckiem mimo przeszkód.

Dziś chcę się z Tobą podzielić tym, czego się nauczyłem!

Nie jestem prawnikiem ani psychologiem! Jestem ojcem, tak jak Ty! Ale wierzę, że moje doświadczenie może Ci pomóc. Że oszczędzę Ci części błędów, które sam popełniłem. Że pokażę Ci, że nawet w najtrudniejszych momentach jest nadzieja.


Do kogo jest ten przewodnik

Jest dla Ciebie, jeśli:

*Twoja była partnerka utrudnia Ci kontakty z dzieckiem,

*czujesz, że Twoje dziecko oddala się od Ciebie bez wyraźnego powodu,

*zauważasz, że dziecko powtarza słowa, które brzmią jak „wyuczone”,

*stoisz przed rozprawą sądową i nie wiesz, czego się spodziewać,

*czujesz się samotny, sfrustrowany i bezsilny,

*szukasz praktycznych wskazówek, nie tylko teorii,

Jeśli choć jeden z tych punktów do Ciebie pasuje — czytaj dalej. Jesteś we właściwym miejscu.


Czego się dowiesz?

W tym poradniku znajdziesz:

*jasne wyjaśnienie, czym jest alienacja rodzicielska i jak ją rozpoznać,

*przegląd polskich przepisów prawnych dotyczących kontaktów z dzieckiem,

*praktyczne wskazówki, jak przygotować się do badania OZSS,

*listę błędów, których powinieneś unikać,

*szczegółowy opis tego, jak wygląda rozprawa sądowa,

*gotowe wzory pism, które możesz wykorzystać,

*porady, jak budować relację z dzieckiem mimo trudności.


Zanim zaczniemy,

muszę Cię o coś poprosić…

Wiem, że jesteś zły. Wiem, że czujesz się niesprawiedliwie potraktowany. Wiem, że czasem masz ochotę krzyczeć, płakać( tak to nie jest złe! to nie jest oznaka tego że jesteś słaby!), albo zrobić coś głupiego.

Rozumiem Cię. Naprawdę.

Ale proszę — przez cały czas, gdy będziesz to czytał, pamiętaj o jednym:

— Najważniejsze jest dobro Twojego dziecka. (ale najpierw zadbaj o swój dobrostan, bez niego nie będziesz miał siły na zadbanie o dziecko)

— Nie Twoje ego. Nie chęć udowodnienia byłej partnerce, że się myli. Nie zemsta.

Twoje dziecko…

Ono Cię potrzebuje. Nawet jeśli teraz tego nie okazuje. Nawet jeśli mówi rzeczy, które Cię ranią. Gdzieś głęboko w środku tęskni za tatą, który je kocha bezwarunkowo.

Bądź tym tatą — bądź tym tatusiem…

Na koniec jeszcze jedno. Wszystkie przytoczone przeze mnie sytuacje dotknęły albo bezpośrednio mnie, albo osób z mojego bliskiego otoczenia. Historię nie są „wyssane” z palca. Nie taki jest zamiar. Chce, żebyś zrozumiał z czym można się borykać ( chociaż może to być ciężkie ) i dowiedzieć się jak wygląda rozwiązanie owych problemów.

Zaczynajmy…

Rozdział 1: Zrozumienie alienacji rodzicielskiej

Co to jest alienacja rodzicielska

Alienacja rodzicielska to proces, w którym jedno z rodziców — świadomie lub nieświadomie — wpływa na dziecko w taki sposób, że dziecko zaczyna odrzucać drugiego rodzica bez uzasadnionego powodu.

Brzmi sucho i akademicko, prawda? Pozwól, że opowiem Ci, jak to wyglądało z doświadczeń które znam.

Mój syn, w momencie, gdy zrozumiałem, że mam do czynienia z alienacją rodzicielską miał półtora roku. Od tego momentu moje życie się zmieniło i zaczęła się walka z systemem. Czy mogłem temu zaradzić? — nie. Czy mogłem się do tego przygotować? — owszem. Czy to miało odzwierciedlenie na mojej relacji z dzieckiem? — tak! I teraz Cię zaskoczę. Więzi, które wypracowałem z synem, do osiągnięcia przez niego wieku półtora roku, i nad którymi pracujemy za każdym razem (tak obecnie mamy prawnie ustanowiony kontakt) sprawiły, że syn potrafi jasno określić gdzie czuje się bezpiecznie, jest zaopiekowany, i ma poczucie przynależności do ogniska domowego.

Przy tak „małym” dziecku ciężko jest udowodnić alienację rodzicielską. Ciężko, nie oznacza, że jest to niemożliwe. W miarę rozwoju dziecka i jego poziomu komunikatywności udowodnienie swoich racji staje się łatwiejsze. Pamiętaj o tym, że nie tylko słowa ale przede wszystkim czyny i reakcje naszych dzieci na naszą osobę, są dowodem na to, że Nas potrzebują…


Definicja naukowa

Termin „alienacja rodzicielska” (ang. parental alienation) został wprowadzony przez amerykańskiego psychiatrę Richarda Gardnera w latach 80. XX wieku. Gardner opisał syndrom, w którym dziecko — pod wpływem jednego z rodziców — zaczyna wyrażać nieuzasadnioną wrogość, strach lub niechęć wobec drugiego rodzica.

W Polsce temat ten był przez lata marginalizowany. Dopiero w ostatnich latach zaczęto go traktować poważnie — zarówno w środowisku prawniczym, jak i psychologicznym.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 2019 roku włączyła problemy związane z relacją rodzic-dziecko do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-11), co jest krokiem w kierunku oficjalnego uznania alienacji rodzicielskiej jako poważnego problemu.


Jak rozpoznać alienację rodzicielską

Alienacja rodzicielska może przybierać różne formy — od subtelnych po bardzo oczywiste. Oto znaki, które powinny Cię zaniepokoić:


— Zachowania dziecka:

*nagle, bez wyraźnej przyczyny, nie chce się z Tobą spotykać,

*używa słów i argumentów, które brzmią jak „wyuczone” lub zbyt dorosłe,

*nie potrafi podać konkretnych powodów swojej niechęci,

*nie ma żadnych pozytywnych wspomnień z Wami (choć wcześniej miało),

*automatycznie staje po stronie drugiego rodzica w każdej sytuacji,

*rozciąga niechęć na Twoją rodzinę (dziadków, ciotki, wujków),

*twierdzi, że jego opinia jest całkowicie własna i nikt na niego nie wpływa.


— Zachowania alienującego rodzica:

*utrudnianie lub odwoływanie ustalonych kontaktów,

*planowanie atrakcji w czasie Twoich wizyt,

*mówienie przy dziecku negatywnych rzeczy o Tobie,

*podważanie Twoich decyzji rodzicielskich,

*ograniczanie kontaktu telefonicznego,

*nieprzekazywanie informacji o szkole, zdrowiu, wydarzeniach,

*angażowanie dziecka w sprawy „dorosłych” (finanse, rozprawy).


Stopnie alienacji

Nie każda trudna sytuacja to pełna alienacja. Eksperci wyróżniają trzy stopnie:

— Alienacja łagodna

Kontakty są utrudniane, ale wciąż możliwe. Dziecko może wyrażać niechęć, ale po chwili nawiązuje kontakt. Relacja jest nadszarpnięta, ale nie zerwana.

Przykład z mojego życia: Na początku syn wyrażał niechęć pojechania ze mną po przekazaniu opieki przez mamę. Po krótkiej chwili gdy mieliśmy już czas tylko dla siebie reagował tak jak zawsze- uśmiechem i poczuciem bliskości. Stawał się spokojny, wyciszony, zrelaksowany.


— Alienacja umiarkowana

Dziecko otwarcie wyraża wrogość. Kontakty są mocno ograniczone. Dziecko aktywnie unika interakcji, ale w izolacji od alienującego rodzica może nawiązać kontakt.

Przykład z mojego życia: przypadkowe spotkanie w centrum handlowym, czy też w innym ogólnodostępnym miejscu publicznym. Gdy do dziecka będącego pod pieczą osoby alienującej dołącza „tata” dziecko unika kontaktu i bacznie obserwuje zachowanie mamy. Jednak chwila która pozwala na zostanie „sam na sam” pokazuje prawdziwe potrzeby dziecka i jego zachowanie zmienia się diametralnie gdy wie, że nie jest obserwowane i oceniane.


— Alienacja poważna

Dziecko całkowicie odrzuca rodzica. Odmawia wszelkiego kontaktu. Wyraża silną wrogość, czasem strach. Nie reaguje nawet w nieobecności alienującego rodzica.

Na szczęście nie doszedłem do tego etapu — ale widziałem ojców, którym się to przydarzyło. To najtrudniejsze, co może spotkać rodzica.


Dlaczego rodzice alienują

To pytanie zadawałem sobie wiele razy. Dlaczego ona to robi? Czy naprawdę mnie nienawidzi aż tak bardzo? Czy nie widzi, że krzywdzi własne dziecko?

Z czasem zrozumiałem, że przyczyny bywają różne:

*ból i złość po rozstaniu

Rozstanie boli. Niektóre osoby radzą sobie z tym bólem, kierując złość na byłego partnera. Dziecko staje się nieświadomie narzędziem tej złości.

*lęk przed utratą

Paradoksalnie, niektórzy rodzice alienują ze strachu, że stracą dziecko. Próbują „przywiązać” je do siebie, odsuwając drugiego rodzica.

*kontrola

Dla niektórych osób alienacja to sposób na utrzymanie kontroli — nad sytuacją, nad byłym partnerem, nad dzieckiem.

*nowy partner

Czasem pojawienie się nowego partnera sprawia, że „stary” rodzic staje się niewygodny. Łatwiej jest go wyeliminować niż budować skomplikowane relacje.

*nieświadomość

Wierzę, że niektórzy rodzice naprawdę nie zdają sobie sprawy, że alienują. Są tak pochłonięci własnymi emocjami, że nie widzą, co robią dziecku.


Konsekwencje dla dziecka

To najtrudniejsza część tego rozdziału. Trudna, bo uświadamia, jak wiele jest stawką.

Badania pokazują, że dzieci doświadczające alienacji rodzicielskiej mogą cierpieć na:

*niską samoocenę,

*trudności w budowaniu relacji w dorosłym życiu,

*depresję i stany lękowe,

*poczucie winy (szczególnie gdy dorosną i zrozumieją, co się stało),

*problemy z zaufaniem,

*trudności w tworzeniu własnych zdrowych rodzin.


Konsekwencje dla rodzica

O Twoim bólu też trzeba powiedzieć. Bo alienacja nie krzywdzi tylko dziecka.

Jeśli przeżywasz coś podobnego do tego, co ja przeżywałem, prawdopodobnie znasz te uczucia:

*smutek — głęboki, trudny do opisania smutek za utraconą relacją,

*złość — na byłą partnerkę, na system, na siebie,

*bezsilność — bo wydaje się, że nic nie możesz zrobić,

*wstyd — bo nie chcesz o tym mówić, bo boisz się osądu,

*izolacja — bo inni nie rozumieją, jak to jest.

Nie będę Ci mówił, że „czas leczy rany” albo że „musisz być silny”. Wiem, jak puste brzmią takie słowa, gdy jesteś w środku burzy.


Powiem Ci coś innego: masz prawo czuć to, co czujesz.

Ale nie pozwól, żeby te uczucia Cię sparaliżowały. Działaj. Właśnie po to jest ten poradnik.


Nie jest alienacją:

*gdy dziecko ma uzasadnione powody, by obawiać się rodzica (przemoc, zaniedbanie),

*gdy dziecko naturalnie przechodzi przez trudny okres adaptacji po rozstaniu,

*gdy konflikt między rodzicami po prostu jest trudny dla dziecka, ale oba kontakty są możliwe,

*gdy dziecko preferuje jednego rodzica, ale nie odrzuca drugiego

Ważne jest, abyś uczciwie ocenił swoją sytuację. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości — porozmawiaj z psychologiem dziecięcym lub terapeutą rodzinnym.


ZADANIE:

Weź kartkę papieru i odpowiedz szczerze na pytania:

1)Jakie zachowania mojego dziecka mnie niepokoją?

2)Jakie zachowania drugiego rodzica utrudniają mi kontakt z dzieckiem?

3)Czy istnieją jakieś uzasadnione powody, dla których dziecko mogłoby chcieć ograniczyć kontakt ze mną? (Bądź brutalnie szczery). — jeśli masz w swoim otoczeniu bliskie osoby, zasięgnij ich opinii. Spojrzenie osób trzecich może pozwolić dostrzec Ci zachowanie, na które sam nie zwracasz uwagi.

Zapisz swoje odpowiedzi. Wrócisz do nich później.

Rozdział 2: Podstawy prawne

Zanim pójdziesz do prawnika

Wiem, że tematy prawne mogą wydawać się suche i skomplikowane. Ja też na początku czułem się zagubiony wśród paragrafów i procedur.

Ale uwierz mi — zrozumienie podstaw prawa rodzinnego to Twoja supermoc. Im więcej wiesz, tym lepiej możesz współpracować z prawnikiem i tym skuteczniej bronić swoich praw.

Nie martw się — postaram się wyjaśnić wszystko prostym językiem, bez prawniczego żargonu.


Twoje prawa jako ojca

Zacznijmy od podstaw. W Polsce ojciec ma takie same prawa do dziecka jak matka.

Przeczytaj to jeszcze raz: TAKIE SAME PRAWA!

Wiem, że w praktyce często tak nie wygląda. Wiem, że sądy bywają przychylniejsze matkom. Wiem, że stereotypy są silne.

Ale prawo jest po Twojej stronie. I to jest punkt wyjścia.


Kodeks rodzinny i opiekuńczy — najważniejsze przepisy

Art. 93 §1 — Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.

To fundament. Niezależnie od tego, czy jesteś po rozwodzie, w separacji, czy nigdy nie byłeś w formalnym związku z matką dziecka — masz władzę rodzicielską.

Art. 97 §1 — Rodzice wspólnie podejmują decyzje w istotnych sprawach dziecka.

To oznacza, że matka Twojego dziecka nie może jednostronnie decydować o:

*zmianie szkoły,

*wyjazdach zagranicznych,

*zmianach w leczeniu,

*przeprowadzce do innego miasta.


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 23.63
drukowana A5
za 34.95