E-book
6.83
drukowana A5
14.01
Odcielenie

Bezpłatny fragment - Odcielenie


Objętość:
19 str.
ISBN:
978-83-8104-297-0
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 14.01

* * *

Będę słowa przelatać niemymi obrazami krzyków

bez-ludzkich

świata

człowieka

istnienia

bez człowieka

istnienia…

Fot. Katarzyna Lisowska

Wszystko zostało powiedziane

i nic jeszcze

nie zostało wypowiedziane.

Mrok gęstnieje jak kopuła nocy

nad lasem.

Kłębi się pustka i owija nas sobą.

Nie ma pożegnań, ciągle brakuje czasu

w jego nadmiarze.


* * *

W każdej rodzinie,

domu

są samotności,

dramaty,

problemy.


Są krzesła i stoły,

do których nie ma kto siąść.


* * *

Można napisać, że ptak określony

znowu pięknie śpiewa o świecie,

ale po co?


* * *

Zdaje nam się wieczność.

Zdaje nam się nicość.

Zdaje nam się samotność.


* * *

Roboty jest dużo

jak samotności,

bezdomności

i bezrobocia.


* * *

Mistrz karp

wędruje w toń

bezdźwięczną.

Palce ludzkie zwiedzają jego

układy

między skrzelami,

ogonem i płetwami.

Rozpruwają jamę brzuszną.

Wszystko dzieje się szybko.

Masowa produkcja śmierci

przed każdą Wigilią.


* * *

Dobrze jest napisać coś dobrego.

Jutro będzie znowu dzień,

nie dla wszystkich,

ale wszystko wskazuje na to,

że świat dożyje

porannej ciszy i gwaru,

w dodatku

z naszymi letnimi snami na powiece.

Łaz spływa po rzęsie i błyszczy w promieniach szarości.


* * *

Zobacz jaki świat jest piękny,

udany, do życia

w smugach deszczu

i prażącym ludzkie ciała, owadów skorupy

słońcu.


* * *

Człowiek znowu

udaje silnego

i samotnego.


Drzewo przede mną,
jedno, drugie,trzecie.
Wszystkie wobec mnie
z perspektywą trwania.
Jajeden kruchy
pośród nich
jak filiżanka z chińskiejporcelany.
Rozpadam się ziemi
w palcach. Nie ma jak mnienabrać.

* * *
Raz słońce, raz deszcz,
jak wżyciu.
Życio pogada.
Sceneria do życio śmierci.
Kołyskocmentarz.

* * *
Żmija, wąż.

Człowiek, kot.

Dajmi czas, aby był,
aby starczyło go
na najważniejsze
wmoim życiu
marzenia i sny.
To tyle z istnienia.
Uplotęsieć
i porzucę ją innym
przy brzegu,
skąd otrzepują zestóp, dłoni i głowy
ziemię.


* * *

Chyba lubię umierać,

skoro uwielbiam żyć…


Nikt nie zabroni, bym skończyła pisać w tym momencie.

Tym jest sztuka.

Zniszczą ją głupi…


Będę krzyczeć poezję niemymi obrazami świat…


TAŃCZĄCY Z ZIEMIĄ


Obrazami słów spaceruję

w milczeniu

Przy zamkniętych drzwiach…

W dniu, w którym spotkałam papieża

uczelnia była zamknięta (rekrutacja III stopień).


Poszłam nad Wisłę i spotkałam papieża.

Fot. Katarzyna Lisowska
Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 14.01