Na południe od Koźla
Na początku marca 1945 roku 115 Korpus Strzelecki 59 Armii zajmował pozycje obronne na wschodnim brzegu Odry od Biadaczowa (wówczas Klagenau) po Polską Cerekiew (wówczas Gross Neukirch). Głównym zadaniem korpusu było zabezpieczenie bronionej rubieży przed przerwaniem przez przeciwnika przygotowującego potencjalny atak w kierunku Gliwic (wówczas Gleiwitz) i całego, śląskiego okręgu przemysłowego. W tym okresie w skład korpusu wchodziły następujące jednostki: 245 Dywizja Strzelecka, 135 Dywizja Strzelecka, 883 Pułk Artylerii Przeciwpancernej i 127 Pułk Moździerzy.
W celu realizacji powierzonego zadania dowódca korpusu generał major Siergiej Kozaczek rozkazał:
(…) Przedni skraj obrony opasać silnymi, przeciwpancernymi polami minowymi o głębokości do 60 metrów oraz zabezpieczeniami inżynieryjnymi. Szczególnie starannie zabezpieczyć odcinki: Koźle-Biadaczów, Długomiłowice-Sukowice, Zakrzów- Ostrożnica i Ligota Mała — Polska Cerekiew.
Obronę skonstruować w oparciu o batalionowe rejony obrony. Punkty oporu o długości 250—300 metrów i głębokości 200 metrów przygotować do obrony okrężnej. Na głównych kierunkach rozmieścić pułkowe i dywizyjne rezerwy.
Luki pomiędzy rejonami obrony zabezpieczyć przeszkodami inżynieryjnymi oraz flankowym systemem ognia. (…). [Źródło: Журнал боевых действий 115 ск, Архив: ЦАМО, Фонд: 416, Опись: 10437, Дело: 1137, k. 1].
Rejon Biadaczów — Długomiłowice (wówczas Langlieben) został obsadzony przez 497 Pułk Strzelecki 135 Dywizji Strzeleckiej. Pozostałe pułki dywizji znajdowały się w pobliżu Dębowej (wówczas Eichungen) i były gotowe do odparcia ewentualnych kontrataków przeciwnika. Natomiast 245 Dywizja Strzelecka wspierana przez 883 Pułk Artylerii Przeciwpancernej broniła rubieży: wniesienie 204.8, 216.0, 218.1, Polska Cerekiew.
Po drugiej stronie frontu znajdowały się następujące, niemieckie oddziały i pododdziały: elementy 344 Dywizji Piechoty (344. Infanterie-Division), 18 Ochotnicza Dywizja Grenadierów Pancernych SS „Horst Wessel” (18.SS-Freiwilligen-Panzergrenadier-Division „Horst Wessel”), 500 Pułk Karny, 300 Samodzielny Batalion Szkolny i Batalion Budowlany. Przez cały czas rozbudowywały one swój system obronny. Po kilku dniach w tym rejonie pojawiły się elementy 371 Dywizji Piechoty (371. Infanterie-Division). Na początku marca 1945 roku dywizja ta liczyła 4200 żołnierzy. Dysponowała 250 karabinami maszynowymi, 82 działami, 70 moździerzami i 260 pancerfaustami.
W trakcie przygotowań do ofensywy radzieckie odziały dokonywały licznych przegrupowań i prowadziły działania zwiadowcze. Podobnie czynili Niemcy. I tak na przykład w nocy z 2 na 3 marca 1945 roku z Naczysławek (wówczas Klein Nimsdorf) wyruszyły dwie niemieckie grupy zwiadowcze liczące do dwudziestu żołnierzy. Skierowały się one na wzniesienie 216.0. Kolejna usiłowała dotrzeć do Ligoty Małej (wówczas Klein Elguth). Wszystkie zostały wykryte i ostrzelane z broni maszynowej. Stała wymiana ognia powodowała, że obie strony traciły codziennie kilku żołnierzy. W nocy z 4 na 5 marca 1945 roku sukces odnieśli sowieccy zwiadowcy, którym udało się schwytać czterech niemieckich żołnierzy z 39 i 40 Pułku Grenadierów Pancernych SS 18 Ochotniczej Dywizji Grenadierów Pancernych SS „Horst Wessel”. Kolejnego żołnierza z 2 Kompanii 39 Pułku Grenadierów Pancernych SS ujęto następnej nocy kilometr na południe od Naczysławek. Koło Polskiej Cerekwi 6 marca 1945 roku zatrzymano zwiadowcę, cywila wysłanego przez niemieckie dowództwo odcinka. Został on przekazany do organów kontrwywiadu „Smiersz”.
Tego samego dnia operację przechwycenia „kontrolnego jeńca” w pobliżu wsi Połowa (wówczas Puhlau) przeprowadził oddział zwiadu z 901 Pułku Strzeleckiego. Zwiadowcy przez dobę przygotowywali się do wypadu. Obserwowali teren, analizowali wcześniejsze raporty, ćwiczyli sygnały. Uzbrojono ich w pistolety maszynowe, granaty i noże szturmowe.
O godzinie 11.00 6 marca 1945 roku do akcji wyruszyła grupa 15 zwiadowców. Grupa przechwytująca liczyła 5 osób, a dwie grupy przykrycia również po pięć osób. Celem zwiadowców było gniazdo ciężkiego karabinu maszynowego. Gdy grupa przechwytująca zbliżyła się do pozycji wyjściowej — sierżant Łajcuchali dał sygnał artylerii, która przykryła ogniem niemieckie okopy, a po minucie przeniosła ostrzał w głąb nieprzyjacielskiej obrony. Moździerze obłożyły flanki W tym samym momencie zwiadowcy wdarli się do niemieckiego okopu i schwytali jeńca. Grupy przykrycia otworzyły silny ogień i umożliwiła
odwrót z cennym jeńcem. Akcja zakończyła się sukcesem.
8 marca 1945 roku niemieckie oddziały przeszły do kontrataku na dość szerokim odcinku frontu. Od Biadaczowa do wzniesienia 216.0 nacierał 854 Pułk Piechoty 344 Dywizji Piechoty, 1 i 2 Batalion 500 Pułku Karnego, 39 Pułk Grenadierów Pancernych SS i Samodzielny Pułk Szturmowy 1 Armii. Wspierały te oddziały i jednostki siły pancerne szacowane na 20—25 czołgów oraz dział szturmowych. Na kolejnym odcinku, od wzniesienia 216.0 do Polskiej Cerekwi, atakował 40 Pułk Grenadierów Pancernych SS oraz elementy 371 Dywizji Piechoty wraz z 10—15 czołgami lub działami szturmowymi. W rejonie Ciężkowic (wówczas Schwerfelde) oraz dalej na południe uderzyły dwa pułki piechoty wsparte przez 15—18 pojazdów pancernych.
Niemieckie natarcie zostało poprzedzone silną nawałą artyleryjską. Pozycje żołnierzy radzieckich ostrzeliwało 12 baterii artylerii i 10 moździerzy oraz 10 dział ustawionych do strzelania na wprost. Były one rozmieszczone między innymi: w rejonie Reńskiej Wsi (wówczas Reinschdorf), w lesie na zachód od Pierzchowic (wówczas Pirchwitz), Długomiłowicach (wówczas Langlieben) i Naczysławkach. Według obliczeń radzieckich artylerzystów spadło łącznie około 4000 pocisków i granatów moździerzowych. Aktywne było również niemieckie lotnictwo. Dwie grupy samolotów Me-109, liczące po 12 maszyn, atakowały Steblów (wówczas Stöblau) i Zakrzów (wówczas Rosengrund).
Atak był druzgocący. Radzieccy żołnierze zostali zmuszeni do oddania części terenu.
Od godziny 6.00 8 marca 1945 roku żołnierze 497 Pułku Strzeleckiego 135 Dywizji Strzeleckiej z trudem utrzymywali pozycje. Niemieckim żołnierzom udało się przerwać ich linie obronne. Kompania wroga wprawdzie wdarła się w głąb radzieckich pozycji, ale została okrążona przez 3 Batalion Strzelecki. Część niemieckich żołnierzy dostało się do niewoli, a pozostali zostali odrzuceni na pozycje wyjściowe.
W rejonie odpowiedzialności 245 Dywizji Strzeleckiej już w nocy dało się zaobserwować nadzwyczajne poruszenie po niemieckiej stronie. W związku z tym dowództwo dywizji poleciło przygotowanie przez zwiadowców czterech zasadzek na głównych kierunkach potencjalnego uderzenia. Jednak nie udało się zapobiec niemieckiemu natarciu. Rankiem rozgorzały ciężkie walki. W najtrudniejszej sytuacji znalazł się 904 Pułk Strzelecki. W chwili zdobycia przez Niemców przysiółków Gniewów (wówczas Millowitz) oraz Ciepły Dół (wówczas Warmenthal) pojawiło się niebezpieczeństwo okrążenia i zdobycia folwarku Nowa Cerekiew. Dowództwo korpusu poleciło natychmiast skierować do Ciepłego Dołu elementy 396 Pułku Strzeleckiego 135 Dywizji Strzeleckiej. Do akcji ruszyły również: 22 i 317 Pułk Strzelecki z 92 Dywizji Strzeleckiej oraz 806 Pułk Artylerii Samobieżnej.