E-book
15.75
drukowana A5
48.12
NOSTR(owski)ADAMUS (2)

Bezpłatny fragment - NOSTR(owski)ADAMUS (2)

Listy


Objętość:
176 str.
ISBN:
978-83-8455-322-0
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 48.12

“...car la parolle hereditaire de l’occulte prediction

sera dans mon estomach intercluse…”

Épître à Cesar de Nostredame mon Fils.


„...bo dziedziczne słowo tajemnej przepowiedni będzie mi się splatać w żołądku…”

List do Cezara od Nostradamusa, mego syna.

Wprowadzenie

Motto jako punkt wyjścia

„…car la parolle hereditaire de l’occulte prediction sera dans mon estomach intercluse…”


Słowa zapisane przez Nostradamusa w Liście do Cezara nie są tu tylko ozdobnym cytatem. Stanowią punkt wyjścia do całej książki i klucz do jej zrozumienia.


Motto to sugeruje coś bardzo konkretnego: przekaz, który jest „dziedziczny”, czyli wykracza poza jednego odbiorcę, oraz „ukryty” — świadomie zakodowany. Można więc potraktować je jako wskazówkę, jak czytać teksty Nostradamusa: nie dosłownie, lecz jako coś, co zostało zaszyfrowane i wymaga odpowiednich narzędzi interpretacji.


Listy Nostradamusa często traktuje się jako dodatki — wstępy lub komentarze do jego głównego dzieła, czyli Centurii. Takie podejście wydaje się jednak zbyt uproszczone.


W tej pracy przyjmuję inne założenie: listy są integralną częścią całego przekazu. Nie są tylko wprowadzeniem — same w sobie niosą znaczenie. Gdy przyjrzeć się ich językowi, powtarzającym się motywom i konstrukcji zdań, widać, że mamy do czynienia z tekstem wielowarstwowym, w którym sens nie kończy się na tym, co widać na pierwszy rzut oka.


Szczególną rolę odgrywają dwa teksty: List do Cezara oraz List do Henryka II. Zwykle uznaje się je za pisma skierowane do konkretnych osób, ale w tej pracy są traktowane inaczej — jako elementy większej całości.


Adresaci tych listów nie są tu najważniejsi jako postacie historyczne. Pełnią raczej funkcję formalną, a prawdziwe znaczenie tekstu ujawnia się dopiero wtedy, gdy analizujemy jego strukturę. Innymi słowy: odbiorca listu jest częścią mechanizmu, który organizuje przekaz.


Co więcej, sposób budowy tych listów przypomina metody stosowane przez Nostradamusa w jego prognostykach i almanachach. Pojawiają się podobne schematy: powtórzenia, przesunięcia znaczeń, układy symboliczne. To pozwala spojrzeć na całą jego twórczość jako na spójny system, a nie zbiór oddzielnych tekstów.


W tym systemie Listy odgrywają szczególną rolę — nie tylko komentują inne pisma, ale też podpowiadają, jak je czytać.


Główna hipoteza tej książki jest następująca: listy Nostradamusa zawierają zakodowaną informację o charakterze historycznym. Nie chodzi jednak o prosty opis wydarzeń, lecz o ich ukrytą strukturę.


Kod ten nie jest jednym, łatwym do złamania szyfrem. Opiera się na wielu elementach jednocześnie: wieloznacznych słowach, przesunięciach znaczeń, aluzjach historycznych, odniesieniach astrologicznych oraz zabiegach retorycznych, które zmieniają sposób interpretacji w zależności od kontekstu.


W efekcie tekst nie jest tylko nośnikiem treści — jest także narzędziem, które kieruje sposobem jej odczytania. Historia, jeśli się w nim pojawia, nie jest opowiedziana liniowo. Funkcjonuje raczej jako sieć powiązań między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością.


Książka ta jest próbą uporządkowania i odczytania tych struktur. Punktem wyjścia jest założenie, że zakodowana informacja rzeczywiście istnieje i można ją stopniowo odsłaniać poprzez konsekwentną analizę tekstu.


Praca skupia się na rozpoznawaniu powtarzających się schematów, analizie kluczowych pojęć oraz próbie zrozumienia zasad, które rządzą całością. Każda interpretacja jest tu traktowana jako element większego modelu, a nie ostateczna odpowiedź.


W tym ujęciu listy przestają być dodatkiem do Centurii. Stają się centralnym elementem całego systemu — systemu, który można zrozumieć tylko wtedy, gdy potraktujemy go jako świadomie zakodowany przekaz. Celem tej książki jest właśnie podjęcie takiej próby.


Na koniec tego wstępu warto jeszcze powiedzieć kilka słów o samych tekstach źródłowych, na których opiera się niniejsza książka. Ma to znaczenie szczególne, ponieważ wokół Nostradamusa przez stulecia narosła ogromna liczba uproszczeń, legend, sensacyjnych interpretacji oraz publikacji powielających błędy wcześniejszych autorów. Oddzielenie materiału źródłowego od późniejszych dopowiedzeń staje się więc sprawą podstawową.


Najważniejszym i najbardziej kompetentnym źródłem, z którego korzystałem podczas opracowywania tego tematu, pozostaje strona: http://cura.free.fr/index.html


To jedno z najbardziej wartościowych miejsc poświęconych twórczości Nostradamusa — zawierające dawne edycje tekstów, porównania wariantów językowych, komentarze filologiczne oraz materiały pozwalające śledzić historyczny kontekst poszczególnych dokumentów. Szczególnie istotne jest to, że autor tego opracowania stara się oddzielać tekst źródłowy od późniejszych interpretacji i narosłych przez wieki mitów.


Oczywiście tłumaczenia i komentarze dotyczące poszczególnych listów — zwłaszcza Listu do Cezara oraz Listu do Henryka II — można znaleźć również w wielu innych miejscach.


Problem polega jednak na tym, że większość współczesnych opracowań zatrzymuje się na warstwie najbardziej widocznej: przepowiedniach, datach, wizjach katastrof, wojen i wielkich wydarzeń historycznych. Znacznie rzadziej analizuje się samą strukturę tych tekstów — sposób budowania znaczeń, powracające układy pojęć, przesunięcia semantyczne czy mechanizmy ukrywania informacji.


A przecież już sam Nostradamus sugeruje, że jego przekaz nie może być odczytywany dosłownie. W wielu miejscach podkreśla, że znaczenie zostało ukryte, zasłonięte i rozproszone. Pisze o „mglistej niejasności”, o konieczności zaciemnienia przekazu, o treści, która nie może zostać wypowiedziana wprost. Nie są to przypadkowe uwagi. Powracają zbyt często, by uznać je jedynie za retoryczną manierę epoki.


Właśnie dlatego listy te nie są w tej książce traktowane jako zwykłe przedmowy do Centurii. Są czymś więcej. Możliwe, że pełnią funkcję instrukcji — niejawnego wprowadzenia do sposobu czytania całego systemu tekstów Nostradamusa. Oficjalnie są to tylko listy. Oficjalnie mamy do czynienia z renesansowym astrologiem opisującym swoje wizje językiem swojej epoki. Oficjalnie są to jedynie teksty wprowadzające do głównego dzieła. Ale jest to tylko warstwa powierzchniowa.


Prawdziwa treść tych dokumentów nie znajduje się w tym, co mówią wprost, lecz w sposobie, w jaki zostały skonstruowane. W powtórzeniach. W pozornych sprzecznościach. W ukrytych relacjach pomiędzy fragmentami oddalonymi od siebie o wiele stron. W słowach, które zmieniają znaczenie zależnie od kontekstu. W strukturze, która bardziej przypomina mechanizm kodowania niż zwykły tekst literacki.


To właśnie pytanie — co naprawdę zostało ukryte w tych listach i według jakich zasad zostało zakodowane — stanowi główny temat tej książki.

List do Cezara

List do Cezara

List do Cezara jest jednym z najważniejszych tekstów pozostawionych przez Nostradamusa i jednocześnie jednym z najbardziej zagadkowych dokumentów związanych z jego twórczością. Oficjalnie stanowi przedmowę do pierwszego wydania Centurii i został skierowany do syna autora — Cezara Nostradamusa. Według historyków miał pełnić funkcję wprowadzenia, w którym Nostradamus wyjaśnia źródła swoich wizji, sposób pracy oraz charakter swoich przepowiedni.


Tekst powstał w połowie XVI wieku — epoce naznaczonej konfliktami religijnymi, polityczną niestabilnością oraz silnym wpływem astrologii i symbolicznego postrzegania historii. W liście Nostradamus wielokrotnie odwołuje się do astrologii, chronologii dziejów, Biblii oraz idei cykliczności wydarzeń historycznych. Pojawiają się także sugestie dotyczące przyszłych katastrof, przemian społecznych oraz wielkich konfliktów mających dotknąć Europę.


Oficjalne opracowania zwracają uwagę przede wszystkim na specyficzny styl tekstu. Zdania są długie, wieloznaczne i często celowo niejasne. Sam Nostradamus podkreśla, że jego przekaz został „zaciemniony” i nie może być odczytywany dosłownie. Według części badaczy miało to chronić autora przed oskarżeniami o herezję lub działalność polityczną w bardzo niebezpiecznych realiach XVI wieku.


Jednak już pobieżna analiza pokazuje, że List do Cezara znacząco różni się od zwykłej przedmowy czy rodzinnego listu. Powracają w nim motywy ukrycia, zaszyfrowanej wiedzy, wieloznaczności oraz przekazu przeznaczonego nie tylko dla jednego odbiorcy.


Szczególne znaczenie ma słynne sformułowanie o „dziedzicznym słowie ukrytej przepowiedni”, które dla wielu interpretatorów stało się jednym z najważniejszych kluczy do całego dzieła Nostradamusa.


Oficjalnie jest to więc tekst wprowadzający do Centurii. Moim zdaniem jednak jego znaczenie jest znacznie większe. Wiele wskazuje na to, że List do Cezara może pełnić funkcję swoistego klucza interpretacyjnego — tekstu, który nie tylko poprzedza przepowiednie, ale również ukrywa zasady ich konstruowania.


Dlatego w dalszej części książki podejmę próbę szczegółowego opracowania i dekodowania tego tekstu. Nie jako zwykłej przedmowy do Centurii, lecz jako dokumentu, który może zawierać ukrytą strukturę znaczeń — być może najważniejszą dla zrozumienia całego systemu przekazu Nostradamusa.


Tekstem źródłowym wykorzystanym w niniejszym opracowaniu jest wersja Listu do Cezara zamieszczona na stronie: cura.free.fr — Lettre à César


1. TON TARD advenement CESAR NOSTRADAME mon filz, m’a faict mettre mon long temps par continuelles vigilations nocturnes reserer par escript, toy delaisser memoire, apres la corporelle extinction de ton progeniteur, au commun profit des humains, de ce que la Divine essence par Astronomiques revolutions m’ont donné congnoissance.


1. „Twoje późne przyjście na świat, Cezarze Nostradamie, mój synu, sprawiło, że przez długi czas, podczas nieustannych nocnych czuwań, postanowiłem utrwalić na piśmie to, co ma pozostać po cielesnej śmierci twego ojca jako pamięć dla ciebie i ku pożytkowi ludzi — wszystko to, co Boska Istota pozwoliła mi poznać poprzez astronomiczne obroty.”


Ad 1. Najważniejszymi elementami tego pierwszego fragmentu są wyróżnione zwroty: „TON TARD” oraz „CESAR NOSTRADAME”. Już sam sposób ich umieszczenia na początku tekstu sugeruje, że mogą pełnić funkcję znacznie ważniejszą niż zwykłe odniesienie rodzinne czy formalny zwrot do syna autora.


Oficjalnie „CESAR NOSTRADAME” oznacza oczywiście syna Nostradamusa — Cezara Nostradamusa — do którego skierowany jest cały list. Jednak w przypadku tekstu tak silnie operującego wieloznacznością trudno przyjąć, że znaczenie tego imienia ogranicza się wyłącznie do jednej historycznej osoby.


Imię „Cezar” posiada bardzo silny ładunek symboliczny i historyczny. Od czasów Cesarstwa Rzymskiego oznaczało władzę najwyższą, zwierzchnictwo, imperium oraz figurę tego, który stoi ponad innymi. „Cezar” nie jest więc wyłącznie imieniem — jest również tytułem, symbolem supremacji i centralnej pozycji w porządku politycznym lub duchowym.


Użycie tego imienia ma charakter semantyczny i symboliczny jednocześnie. Nostradamus świadomie wykorzystał podwójne znaczenie słowa: z jednej strony zwraca się do syna, z drugiej — wskazuje na figurę przyszłego odbiorcy, „tego, który będzie zdolny zrozumieć”.


Jeszcze bardziej interesujący staje się wtedy zwrot „TON TARD” — „twoje późne przyjście” lub „twoje opóźnienie”. Oficjalnie odnosi się on do późnych narodzin syna autora. Jednak w szerszym kontekście może oznaczać coś znacznie większego: późne nadejście właściwego interpretatora.


Nie chodziłoby więc wyłącznie o narodziny dziecka, lecz o pojawienie się kogoś w przyszłości — osoby zdolnej do rzeczywistego odczytania ukrytego przekazu. W takim ujęciu pierwszy wers listu przestaje być osobistym zwrotem ojca do syna, a zaczyna przypominać zakodowaną zapowiedź przyszłego odszyfrowania całego systemu przepowiedni.


To zmienia sens całego tekstu. Jeżeli „CESAR” jest figurą symboliczną, a „TON TARD” oznacza odległy moment zrozumienia, wtedy już pierwsze zdanie listu sugeruje, że prawdziwy odbiorca tego przekazu nie należy do czasów Nostradamusa. Ma pojawić się później, znacznie później. Być może dopiero wtedy, gdy nadejdzie odpowiedni ku temu czas.


2. Et depuis qu’il a pleu au Dieu immortel que tu ne soys venu en naturelle lumiere dans ceste terrene plaige, & ne veulx dire tes ans qui ne sont encores accompaignés, mais tes moys Martiaulx incapables à recepvoir dans ton debile entendement ce que je seray contrainct apres mes jours definer:


2. „I od tego czasu, kiedy spodobało się nieśmiertelnemu Bogu, abyś nie przyszedł jeszcze na naturalne światło na tej ziemskiej przestrzeni, i nie chcę mówić o twoich latach, które jeszcze nie są w pełni, lecz o twoich marsowych miesiącach, niezdolnych przyjąć w twoim słabym rozumieniu tego, co będę zmuszony określić po zakończeniu moich dni.”


Ad 2. Jest to dalsza część pierwszego segmentu listu, który można traktować jako spójną, otwierającą strukturę tekstu. W tym fragmencie wyraźnie pojawia się motyw przekraczający poziom jednostkowego, rodzinnego odniesienia i wchodzący w obszar myślenia o porządku wyższym — o czymś, co można określić jako wymiar transcendencji, który obejmuje i porządkuje całość zdarzeń.


Tekst sugeruje istnienie nadrzędnego planu, w ramach którego zarówno moment narodzin, jak i późniejsze wydarzenia, nie są przypadkowe. Wszystko zostaje wpisane w szerszą strukturę, która poprzedza indywidualne życie człowieka i nadaje mu sens dopiero w dłuższej perspektywie czasowej. W tym ujęciu przepowiednie Nostradamusa nie są skierowane wyłącznie do jego współczesnych, lecz mają zostać odczytane dopiero po wielu latach — być może po wiekach.


W tej interpretacji pojawia się również idea, że istnieje nadrzędny „porządek decydujący”, który można rozumieć jako czynnik transcendentny. To on miałby wyznaczać nie tylko treść przekazu, ale również moment jego odszyfrowania oraz pojawienie się właściwego odbiorcy. Innymi słowy: nie człowiek decyduje o zrozumieniu tekstu, lecz zrozumienie zostaje „uruchomione” w określonym czasie, zgodnie z wyższą logiką całości.


Szczególnie istotny jest fragment mówiący o „niezdolnych przyjąć w twoim słabym rozumieniu tego”. Nostradamus wyraźnie wskazuje tutaj na ograniczoność ludzkiego poznania — zwłaszcza na wczesnym etapie życia lub rozwoju intelektualnego. Wiedza nie jest dostępna w sposób natychmiastowy ani oczywisty. Wręcz przeciwnie: pozostaje poza zasięgiem „słabego rozumienia”, dopóki nie zostaną spełnione określone warunki.


Można to odczytać jako podkreślenie deterministycznego charakteru przekazu. Człowiek nie tyle sam dochodzi do zrozumienia, ile zostaje do niego doprowadzony. Pojawia się tu sugestia, że moment poznania jest w pewnym sensie „wyznaczony” i zależny od czynników zewnętrznych wobec jednostki.


W tym ujęciu istotna staje się rola tego, co można nazwać impulsem transcendencji — czynnikiem, który uruchamia proces rozumienia. Nie jest to jednak proces czysto intelektualny, lecz coś w rodzaju nagłego „przebłysku” lub odsłonięcia sensu, który wcześniej pozostawał ukryty. Człowiek nie tworzy tej wiedzy samodzielnie, lecz ją otrzymuje — jako efekt działania wyższego porządku.


W ten sposób fragment ten można interpretować jako element większej konstrukcji, w której czas, wiedza i możliwość jej odczytania są ściśle powiązane i podporządkowane nadrzędnej logice całego systemu.


3. veu qu’il n’est possible te laisser par escript ce que seroit par l’injure du temps obliteré: car la parolle hereditaire de l’occulte prediction sera dans mon estomach intercluse:


3. „Widzę, że nie jest możliwe pozostawić na piśmie tego, co zostałoby zniszczone przez zniewagę czasu, ponieważ dziedziczne słowo ukrytej przepowiedni będzie zamknięte w moim wnętrzu (w moim „żołądku”, czyli w mojej głębi).”


Ad 3. Trzeci fragment Listu do Cezara stanowi kulminację wcześniejszych motywów, w szczególności idei „późnego przyjścia” oraz figury „Cezara” jako potencjalnego odbiorcy tekstu. Nostradamus pisze: „…car la parolle hereditaire de l’occulte prediction sera dans mon estomach intercluse…” czyli: „ponieważ dziedziczne słowo ukrytej przepowiedni będzie zamknięte w moim wnętrzu”.


Wcześniej analizowane elementy listu wskazują na spójną strukturę: „TON TARD” jako motyw opóźnionego ujawnienia oraz „CESAR” jako figura odbiorcy nieprzypadkowego, lecz funkcjonalnego — posiadającego zdolność odczytu ukrytego przekazu.


W tym kontekście trzeci fragment nie jest już jedynie refleksją nad nietrwałością pisma, lecz elementem domykającym całą konstrukcję. „Dziedziczne słowo ukrytej przepowiedni” nie funkcjonuje jako treść jawna, lecz jako warstwa znaczeniowa, która nie została w pełni zapisana, a jedynie zasugerowana.


W ramach przyjętej przeze mnie metody interpretacyjnej, cała ta struktura znajduje dodatkowe odbicie w segmentacji nazwiska „Nostradamus” jako N-ostr-adamus, gdzie — w mojej hipotezie interpretacyjnej — szczególne znaczenie przypisuję środkowemu elementowi „ostr”, traktowanemu jako potencjalny nośnik ukrytej warstwy semantycznej.


W takim ujęciu wszystkie trzy elementy tworzą jedną spójną strukturę:

TON TARD — wskazanie na opóźnione ujawnienie sensu,

CESAR — figura odbiorcy interpretacyjnego,

„dziedziczne słowo” — ukryta warstwa znaczenia, nie w pełni zapisana w tekście.


W moim odczytaniu ta struktura może dodatkowo otwierać pole skojarzeń związanych z nazwiskiem „Ostrowski”, rozumianym tu jako „słowo dziedziczne” w sensie interpretacyjnym — czyli element, który pojawia się jako możliwy rezultat segmentacji i analizy struktury językowej, a nie jako dosłowne odniesienie tekstowe.


4. consyderant aussi les adventures de l’humain definement estre incertaines: & que le tout est regi & guberné par la puissance de Dieu inextimable, nous inspirant non par bacchante fureur, ne par lymphatique mouvement, mais par astronomiques assertions, Soli numine divino afflati praesagiunt, & spiritu prophetico particularia.


4. „Biorąc również pod uwagę, że losy ludzkiego życia są niepewne i że wszystko jest rządzone i kierowane przez niewyobrażalną potęgę Boga, nie jesteśmy inspirowani ani bachiczną (szaloną) furią, ani melancholijnym poruszeniem, lecz przez astronomiczne ustalenia; natchnieni jedynie boskim światłem przewidują, i w duchu proroczym dostrzegają rzeczy szczegółowe.”


Ad 4. Kluczowym elementem czwartego fragmentu jest łacińska sentencja: „Soli numine divino afflati praesagiunt, & spiritu prophetico particularia.” czyli: „natchnieni jedynie boskim światłem przewidują i w duchu proroczym dostrzegają rzeczy szczegółowe”.


W mojej interpretacji zdanie to stanowi zasadniczy klucz do zrozumienia całego czwartego punktu, ponieważ przesuwa ono źródło poznania z poziomu ludzkiego na poziom transcendencji.


Nie chodzi już o inspirację emocjonalną, intelektualną czy nawet „astronomiczną” w sensie technicznym, lecz o działanie wyższego, pozaludzkiego porządku.


W tym ujęciu pojawia się idea deterministycznej woli transcendencji, która nie tylko porządkuje przekaz, ale również decyduje o jego ujawnieniu w konkretnym czasie i wobec konkretnego odbiorcy. Oznacza to, że wiedza nie jest dostępna w sposób przypadkowy — jej odsłonięcie podlega nadrzędnej logice, w której istotną rolę odgrywa moment oraz osoba odbierająca.


W kontekście wcześniejszych fragmentów (TON TARD, CESAR, „dziedziczne słowo”) łacińska sentencja dopowiada, że zdolność „widzenia rzeczy szczegółowych” nie jest efektem zwykłej analizy, lecz wynika z inspiracji pochodzącej z poziomu transcendencji. W ten sposób pojawia się figura odbiorcy nieprzypadkowego — człowieka „natchnionego”, który zostaje włączony w proces odczytu ukrytego sensu.


5. Combien que de longs temps par plusieurs foys j’aye predict long temps au-paravant ce que depuis est advenu & en particulieres regions, attribuant le tout estre faict par la vertu & inspiration divine & aultres felices & sinistres adventures de accelerée promptitude prenoncées, que despuis sont advenues par les climats du monde,


5. „Chociaż przez długi czas, wielokrotnie przepowiadałem na długo wcześniej to, co potem się wydarzyło w różnych regionach, przypisując wszystko mocy i boskiej inspiracji, oraz inne szczęśliwe i nieszczęsne wydarzenia o przyspieszonej i nagłej naturze, które zapowiedziane, później rzeczywiście nastąpiły w różnych częściach świata.”


Ad 5. Ten piąty fragment Listu do Cezara można odczytać jako moment, w którym tekst przechodzi z poziomu deklaracji metodologicznej do poziomu właściwego sensu całego przekazu.


Nostradamus podkreśla tutaj, że wielokrotnie przewidywał wydarzenia, które miały nastąpić w różnych regionach świata, przypisując ich źródło „boskiej inspiracji” oraz wyższemu porządkowi sprawczemu. Jednocześnie zaznacza, że dotyczą one zarówno zdarzeń pomyślnych, jak i nieszczęśliwych, a ich wspólną cechą jest nagłość oraz przyspieszony charakter ujawnienia w czasie historycznym.


Fragment ten domyka wcześniejszy obraz listu jako tekstu nie tyle osobistego, ile strukturalnego — odnoszącego się do całości historii, a nie jednego wycinka rzeczywistości. Jest to wypowiedź skierowana do konkretnego adresata w znaczeniu biograficznym — tego, który dokona późniejszego odczytania i rekonstrukcji sensu tekstu.


Piąty fragment wskazuje, że przedmiotem tym jest historia rozumiana całościowo — nie jako zbiór pojedynczych wydarzeń, lecz jako ciąg powiązanych procesów rozciągniętych w czasie i przestrzeni.


W moim ujęciu istotne jest również to, że Nostradamus nie przedstawia tych wydarzeń jako przypadkowych. Zostają one przypisane działaniu wyższego porządku — inspiracji i mocy, która organizuje ich przebieg oraz ujawnianie się w czasie. Oznacza to, że historia nie jest tu rozumiana jako chaos, lecz jako system, w którym zdarzenia są elementami większej, uporządkowanej całości.


6. aiant voulu taire & delaissé pour cause de l’injure, & non tant seulement du temps present, mais aussi de la plus grande part du futur, de metre par escrit, pource que les regnes sectes & religions feront changes si opposites, voyre au respect du present diametralement, que si je venoys à reserer ce que à l’advenir sera, ceux de regne, secte, religion, & foy trouveroient si mal accordant a leur fantasie auriculaire, qu’ilz viendroient à damner ce que par les siecles advenir on congnoistra estre veu & apperceu:


6. „Chcąc przemilczeć i zaniechać spisywania z powodu zniewagi, nie tylko czasów obecnych, ale także większej części przyszłości, ponieważ królestwa, sekty i religie będą tak zmienione i przeciwstawne, a nawet w stosunku do teraźniejszości całkowicie odmienne, że gdybym miał zapisać to, co ma nadejść, władcy, sekty, religie i wiara uznaliby to za tak niezgodne ze swoją wyobraźnią i przekonaniami, że potępiliby to, co w przyszłych wiekach zostanie rozpoznane jako widziane i dostrzeżone.”


Ad 6. Ten fragment stanowi rozwinięcie i doprecyzowanie wcześniejszego, w którym Nostradamus mówił o przepowiadaniu wydarzeń w różnych regionach świata i przypisywał je inspiracji o charakterze wyższym. Tutaj przesuwa jednak akcent z samego aktu przepowiadania na problem jego ujawnienia i przyjęcia w przyszłości.


Autor podkreśla, że celowo wstrzymuje się z pełnym zapisaniem tego, co dotyczy przyszłości — nie tylko z powodu „zniewagi czasu”, ale również dlatego, że struktury społeczne, religijne i polityczne ulegną tak głębokim przemianom, iż przyszłe treści będą niezgodne z systemami przekonań kolejnych epok.


W tym ujęciu pojawia się kluczowa myśl: wiedza zawarta w tekście nie jest neutralna ani uniwersalnie dostępna. Przeciwnie — jej odbiór zależy od kontekstu historycznego i mentalnego odbiorców. Nostradamus sugeruje, że przyszłe interpretacje mogą zostać odrzucone lub potępione nie dlatego, że są fałszywe, lecz dlatego, że będą niezgodne z obowiązującymi systemami religijnymi, politycznymi i kulturowymi.


W mojej interpretacji fragment ten wzmacnia wcześniejszą tezę, że List do Cezara nie jest tekstem skierowanym do współczesnych mu odbiorców, lecz do przyszłego czytelnika — takiego, który znajduje się poza ograniczeniami własnej epoki.


Wiedza zawarta w liście ma charakter warstwowy i nie jest przeznaczona dla „profana”, czyli odbiorcy ograniczonego aktualnym systemem przekonań.


Nostradamus przedstawia swoją twórczość jako formę przekazu, która nie jest natychmiastowo dostępna, lecz wymaga historycznego dystansu. Wiedza, o której mówi, ma charakter selektywny — nie każdy odbiorca i nie każda epoka są zdolne do jej przyjęcia.


7. Consyderant aussi la sentence du vray Sauveur, Nolite sanctum dare canibus, nec mittatis margaritas ante porcos ne conculcent pedibus & conversi dirumpant vos. Qui à esté la cause de faire retirer ma langue au populaire, & la plume au papier:


7. „Biorąc również pod uwagę słowa prawdziwego Zbawiciela: „Nie dawajcie świętości psom ani nie rzucajcie pereł przed świnie, aby ich nie podeptały nogami i nie odwróciwszy się, nie rozszarpały was”, co było powodem, że powstrzymałem swój język wobec ludu i pióro wobec papieru.”


Ad 7. Ten fragment można odczytywać jako wyraźne doprecyzowanie wcześniejszych wątków dotyczących selektywności przekazu i ograniczeń jego odbioru.


Nostradamus odwołuje się tutaj do słów Ewangelii: „Nolite sanctum dare canibus, nec mittatis margaritas ante porcos” („nie dawajcie tego, co święte, psom ani nie rzucajcie pereł przed świnie”), co wprost wprowadza motyw rozróżnienia między wiedzą dostępną a niedostępną dla określonych odbiorców.


W tym kontekście autor sugeruje, że istnieje pewien typ przekazu, który nie powinien być ujawniany w sposób całkowicie otwarty, ponieważ jego odbiorcy mogą nie być zdolni do jego właściwego zrozumienia.


Nie chodzi tu jedynie o brak kompetencji intelektualnych, ale o szerszy problem interpretacyjny: o niezgodność między poziomem przekazu a poziomem odbioru.


W realiach epoki Nostradamusa należy również uwzględnić kontekst społeczno-religijny, w którym każda próba odstępstwa od ortodoksji mogła spotkać się z niezrozumieniem, krytyką, a nawet represją ze strony instytucji religijnych. W tym sensie „powstrzymanie języka wobec ludu i pióra wobec papieru” można rozumieć jako świadomą strategię ograniczenia jawności przekazu.


Fragment ten wpisuje się w szerszą strukturę całego listu, w której wiedza nie jest dostępna w sposób powszechny i natychmiastowy. Przeciwnie — zakłada istnienie różnicy między odbiorcami: jedni pozostają na poziomie dosłownym, inni natomiast są potencjalnie zdolni do odczytania warstwy ukrytej.


Z tego punktu widzenia tekst nie tyle wyklucza odbiorcę, co go selekcjonuje. Ostrzega jednocześnie, że próba ujawnienia treści w niewłaściwym kontekście może prowadzić do jej odrzucenia, ośmieszenia lub niezrozumienia.


W konsekwencji fragment ten domyka wcześniejsze obserwacje: List do Cezara jawi się jako tekst, który zakłada istnienie wiedzy ukrytej, wymagającej odpowiedniego poziomu interpretacji, oraz odbiorcy, który nie jest przypadkowy, lecz „właściwy” w sensie poznawczym i historycznym.


8. puis me suis voulu extendre declarant pour le commun advenement par obstruses & perplexes sentences les causes futures, mesmes les plus urgentes, & celles que j’ay apperceu, quelque humaine mutation que advienne scandalizer l’auriculaire fragilité, & le tout escrit sous figure nubileuse, plus que du tout prophetique:


8. „Następnie postanowiłem się rozwinąć i wyjaśnić dla ogólnego dobra przyszłe wydarzenia poprzez zawiłe i trudne do zrozumienia zdania, przedstawiając przyszłe przyczyny, nawet te najbardziej naglące, oraz te, które dostrzegłem, niezależnie od jakichkolwiek ludzkich przemian, które mogłyby wstrząsnąć wrażliwym uchem, a wszystko to zapisane w formie mglistych i niejasnych obrazów, bardziej niż czysto proroczej.”


Ad 8. Ten fragment można odczytać jako podsumowanie i jednocześnie doprecyzowanie całej wcześniejszej konstrukcji listu. Nostradamus stwierdza, że postanowił „rozwinąć i wyjaśnić” przyszłe wydarzenia dla dobra ogólnego, jednak nie czyni tego w sposób bezpośredni ani jednoznaczny. Przeciwnie — wybiera formę celowo złożoną, pełną niejasności i trudnych do interpretacji zdań, w których przedstawia zarówno przyszłe przyczyny, jak i wydarzenia, które uznaje za naglące lub istotne.


Już sam sposób ich zapisu ma charakter świadomie zaciemniony, ponieważ autor zakłada, że każda próba zbyt prostego ujawnienia treści może prowadzić do niezrozumienia lub odrzucenia.


W kontekście wcześniejszych punktów widać tu spójną logikę całego listu. Motyw opóźnionego ujawnienia sensu, figura wybranego odbiorcy, koncepcja „dziedzicznego słowa” jako ukrytej warstwy znaczenia oraz ostrzeżenie przed nieprzygotowanym odbiorcą tworzą razem jednolity system.


Punkt ósmy nie wprowadza nowej idei, lecz domyka wcześniejsze wątki, wskazując, że sama forma tekstu — jego zawiłość, wieloznaczność i symboliczność — jest integralną częścią przekazu.


Szczególnie istotne jest tu stwierdzenie, że wszystko zostało zapisane „pod figurą mglistą”. Oznacza to, że sens nie jest dostępny bezpośrednio, lecz wymaga rekonstrukcji.


Tekst nie funkcjonuje jako prosta przepowiednia, lecz jako struktura znaków, której znaczenie ujawnia się dopiero w procesie interpretacji. W tym ujęciu niejasność nie jest wadą, lecz elementem konstrukcyjnym.


9. combien que, Abscondisti haec à sapientibus, & prudentibus, id est potentibus & regibus, & enucleasti ea exiguis & tenuibus, & aux Prophetes: par le moyen de Dieu immortel, & des bons anges ont receu l’esprit de vaticination, par lequel ilz voyent les causes loingtaines, & viennent à prevoyr les futurs advenementz, car rien ne se peult parachever sans luy, ausquelz si grande est la puissance & la bonté aux subjectz que pendant qu’ilz demeurent en eulx, toutesfois aux aultres effectz subjectz pour la similitude de la cause du bon genius, celle challeur & puissance vaticinatrice s’approche de nous: comme il nous advient des rayons du soleil, qui se viennent getants leur influence aux corps elementeres, & non elementeres.


9. „Chociaż ukryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, to znaczy przed możnymi i królami, a objawiłeś je małym i prostym, oraz prorokom, to za pośrednictwem nieśmiertelnego Boga i dobrych aniołów otrzymali oni ducha wieszczenia, dzięki któremu widzą odległe przyczyny i potrafią przewidywać przyszłe wydarzenia, ponieważ nic nie może się dokonać bez Niego, którego tak wielka jest moc i dobroć wobec poddanych, że dopóki w nich przebywa, jednak u innych, z powodu podobieństwa przyczyny dobrego ducha, ta żarliwość i wieszcza moc zbliża się do nas, tak jak dzieje się to z promieniami słońca, które rozprzestrzeniają swój wpływ na ciała elementarne i nieelementarne.”


Ad 9. W tym fragmencie Nostradamus ponownie doprecyzowuje zasadę, która przewija się przez cały list i w zasadzie stanowi jego fundament: przekaz nie ma charakteru powszechnego ani w pełni jawnego, lecz jest rozdzielony według zdolności odbioru. Odwołując się do cytatu biblijnego, autor podkreśla, że pewne treści zostały „ukryte przed mądrymi i roztropnymi”, czyli przed tymi, którzy dysponują władzą, statusem lub formalną wiedzą, a ujawnione „małym i prostym” oraz prorokom — czyli tym, którzy są w jego ujęciu bliżej intuicyjnego lub duchowego poznania.


W mojej interpretacji fragment ten nie tyle opisuje hierarchię społeczną, ile wskazuje na selektywny charakter samego przekazu. Wiedza, o której mówi Nostradamus, nie jest dostępna w sposób równy dla wszystkich odbiorców, ponieważ jej odczytanie wymaga określonego rodzaju „predyspozycji interpretacyjnej”. Nie chodzi więc o prosty podział na uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych, lecz o różnicę w zdolności percepcji ukrytej warstwy znaczeniowej.


W kontekście wcześniejszych fragmentów (TON TARD, figura Cezara, „dziedziczne słowo”, oraz idea ukrycia przed „profanami”) punkt dziewiąty stanowi ich bezpośrednie wzmocnienie. Nostradamus wyraźnie sugeruje, że jego teksty nie są przeznaczone do powszechnej, powierzchownej lektury, lecz funkcjonują jako struktura wielopoziomowa, w której sens ujawnia się stopniowo i tylko w określonych warunkach interpretacyjnych.


W tym ujęciu „ukrycie” nie jest przypadkowe ani stylistyczne, lecz stanowi świadomą zasadę konstrukcyjną całego przekazu. Dostęp do pełnego znaczenia zostaje ograniczony nie przez fizyczne ukrycie tekstu, lecz przez jego złożoność, symboliczność oraz wymóg odpowiedniego poziomu interpretacji. W efekcie Nostradamus przedstawia swoją twórczość jako system wiedzy selektywnej, w którym właściwe odczytanie jest możliwe jedynie dla odbiorcy spełniającego określone warunki poznawcze.


10. Quant à nous qui sommes humains ne pouvons rien de nostre naturelle cognoissance, & inclination d’engin congnoistre des secretz obstruses de Dieu le createur, Quia non est nostrum noscere tempora, nec momenta & c.


10. „My zaś, którzy jesteśmy ludźmi, nie możemy z naszej naturalnej wiedzy ani skłonności umysłu poznać ukrytych tajemnic Boga Stwórcy, ponieważ nie do nas należy poznawanie czasów ani momentów itd.”


Ad 10. Ten fragment można odczytać jako jednoznaczne domknięcie całej wcześniejszej argumentacji w kierunku idei, że ostatecznym źródłem porządku i wiedzy jest byt transcendentny, pozostający poza zasięgiem ludzkiego poznania.


Nostradamus podkreśla tutaj fundamentalne ograniczenie człowieka: niezależnie od naturalnych zdolności intelektualnych czy skłonności umysłu, człowiek nie jest w stanie przeniknąć „sekretów Boga Stwórcy”. Wiedza o „czasach i momentach” zostaje wprost wyłączona z ludzkiej kompetencji poznawczej i zarezerwowana dla wyższego porządku.


W mojej interpretacji oznacza to, że cały system, który wcześniej był opisywany — obejmujący ukrycie sensu, selektywność odbioru, opóźnienie interpretacji oraz wielowarstwowość tekstu — nie jest autonomiczną konstrukcją ludzkiego autora, lecz elementem większego ładu, którego źródło znajduje się poza człowiekiem.


W tym sensie człowiek nie jest ani ostatecznym twórcą, ani decydentem znaczenia. Pełni raczej rolę pośrednika, przez którego ujawnia się wiedza, ale którego zdolność rozumienia pozostaje ograniczona. Ostateczna struktura wydarzeń, ich kolejność oraz moment ujawnienia sensu należą do porządku transcendentnego.


Można więc powiedzieć, że fragment ten wprost wprowadza zasadę nadrzędną całego listu: to nie człowiek decyduje o historii ani o jej odsłonięciu, lecz transcendentny byt, który organizuje zarówno bieg wydarzeń, jak i możliwość ich poznania.


W tym ujęciu cała wcześniejsza złożoność tekstu nie jest efektem ludzkiej dowolności, lecz odzwierciedleniem wyższego porządku, który przekracza ludzkie możliwości poznawcze i kontrolne.


11. Combien que aussi de present peuvent advenir & estre personnaiges que Dieu le createur aye voulu reveler par imaginatives impressions, quelques secretz de l’advenir accordés à l’astrologie judicielle, comme du passé, que certaine puissance & voluntaire faculté venoit par eulx, comme flambe de feu apparoir, que luy inspirant on venoit à juger les divines & humaines inspirations. Car les oeuvres divines, que totalement sont absoluës, Dieu les vient parachever: la moyenne qui est au millieu, les anges: la troisiesme, les mauvais.


11. „Chociaż również obecnie mogą pojawiać się osoby, które Bóg Stwórca zechciał obdarzyć objawieniem poprzez wyobrażeniowe natchnienia, ukazując im pewne tajemnice przyszłości zgodne z astrologią sądową, tak jak i przeszłości, i że przez nich działa pewna moc i dobrowolna zdolność, która pojawia się jak płomień ognia, a pod jej wpływem dochodzi się do oceniania boskich i ludzkich natchnień. Albowiem dzieła boskie, które są całkowicie doskonałe, Bóg sam dopełnia; sferę pośrednią stanowią aniołowie; a trzecią — istoty złe.”


Ad 11. Ten fragment Listu do Cezara jest stosunkowo łatwy do wydedukowania, ponieważ wprost przedstawia uporządkowany model działania rzeczywistości, bez tak silnej wieloznaczności jak wcześniejsze części tekstu.


Nostradamus sugeruje, że istnieją osoby, którym Bóg może udzielać szczególnego wglądu w przyszłość poprzez natchnienia i obrazy wyobrażeniowe, a nie czysto racjonalne poznanie. Wiedza ta nie pochodzi więc z ludzkiej inicjatywy, lecz z wyższego źródła.


Wprowadza on jednocześnie prostą hierarchię: Bóg jako źródło i ostateczna przyczyna, aniołowie jako pośrednicy oraz siły niższe, uczestniczące w porządku świata, ale pozbawione sprawczej pełni.


W tym kontekście fragment ten porządkuje wcześniejsze wątki listu, wskazując, że inspiracja i poznanie nie są przypadkowe, lecz wpisane w określoną strukturę zależności, w której człowiek pełni jedynie rolę odbiorcy.


12. Mais mon filz je te parle icy un peu trop obstrusement: mais quant aux occultes vaticinations que l’on vient à recevoyr par le subtil esperit du feu qui quelque foys par l’entendement agité contemplant le plus hault des astres, comme estant vigilant, mesmes que aux prononciations estant surprins escrits prononceant sans crainte moins atainct d’inverecunde loquacité: mais quoy? tout procedoit de la puissance divine du grand Dieu eternel, de qui toute bonté procede.


12. „Lecz mój synu, mówię do ciebie tutaj nieco zbyt niejasno; jednak jeśli chodzi o ukryte przepowiednie, które otrzymuje się dzięki subtelnemu duchowi ognia, który czasami, poruszając umysł, kontempluje najwyższe gwiazdy jakby w stanie czuwania, a nawet w wypowiedziach pojawiają się słowa zapisywane i wypowiadane bez lęku, wolne od nieprzyzwoitej gadatliwości — ale cóż? wszystko to pochodzi z boskiej mocy wielkiego, wiecznego Boga, od którego pochodzi wszelka dobroć.”


Ad 12. W tym fragmencie Listu do Cezara Nostradamus zwraca się już bezpośrednio do adresata, którego — w przyjętej przeze mnie interpretacji — nie należy rozumieć wyłącznie jako historycznego syna autora. „Cezar” pełni tu raczej funkcję figury odbiorcy przyszłego, „późnego”, czyli takiego, który pojawia się dopiero w czasie właściwym dla odczytania ukrytej warstwy tekstu. Jest to więc nie tyle osoba historyczna, ile symboliczny adresat interpretacyjny, wyłaniający się w strukturze samego przekazu.


W tym kontekście „dziedziczne słowo” staje się kluczowym elementem wcześniejszej analizy, ponieważ wskazuje na ukrytą warstwę znaczeniową, która nie została zapisana wprost, lecz „zamknięta wewnątrz” tekstu i jego struktury. W mojej interpretacji odnosi się to również do segmentacji nazwiska Nostradamus jako N-ostr-adamus, gdzie środkowy element „ostr” pełni funkcję potencjalnego nośnika ukrytej warstwy semantycznej, o której pisałem w punkcie trzecim.


Cały ten fragment nabiera charakteru metakomunikacyjnego: Nostradamus nie tylko przekazuje treść, ale również wskazuje na istnienie odbiorcy, który w przyszłości będzie w stanie tę treść właściwie odczytać. W tym sensie list nie jest skierowany wyłącznie do jednego „Cezara”, lecz do konkretnej osoby interpretatora.


13. Encores mon filz que j’aye inseré le nom de prophete, je ne me veux atribuer tiltre de si haulte sublimité pour le temps present: car qui propheta dicitur hodie, olim vocabatur videns: car prophete proprement mon filz est celuy qui voit choses loingtaines de la cognoissance naturelle de toute creature.


13. „Jeszcze, mój synu, ponieważ umieściłem nazwę proroka, nie chcę przypisywać sobie tytułu tak wzniosłej godności w obecnych czasach; ponieważ ten, kto dziś nazywany jest prorokiem, dawniej był nazywany widzącym; gdyż prorok właściwie, mój synu, to ten, kto widzi rzeczy odległe od naturalnej wiedzy wszelkiego stworzenia.”


Ad 13. Ten fragment można odczytać przede wszystkim jako wyraźny gest ostrożności i kurtuazji wobec adresata, ale też jako ważne doprecyzowanie własnej pozycji autora wobec tego, co tworzy. Nostradamus wprost zaznacza, że nie chce przypisywać sobie tytułu proroka w sensie wyniesionej, absolutnej godności. Zamiast tego przesuwa akcent z kategorii „prorok” na kategorię „widzący” — czyli osobę, która nie tyle ogłasza objawioną prawdę, ile dostrzega pewne odległe zależności i przyszłe zdarzenia wykraczające poza naturalne poznanie.


W mojej interpretacji ten fragment nie jest jedynie skromnościową formułą, lecz świadomym rozróżnieniem dwóch sposobów rozumienia własnej roli. „Prorok” oznaczałby tu autorytet religijny lub doktrynalny, natomiast „widzący” wskazuje raczej na funkcję percepcyjną — zdolność dostrzegania przyszłych wydarzeń bez roszczenia sobie prawa do ich interpretacyjnego domknięcia. W tym sensie Nostradamus nie przedstawia się jako twórca prawdy, lecz jako jej obserwator w czasie.


W kontekście wcześniejszych fragmentów listu nabiera to dodatkowego znaczenia. Skoro przekaz miał charakter ukryty, selektywny i wielopoziomowy, to autor konsekwentnie unika przypisania sobie roli absolutnego interpretatora rzeczywistości. Zamiast tego umieszcza siebie w pozycji pośredniej — pomiędzy źródłem inspiracji a przyszłym odbiorcą, który dopiero w odpowiednim czasie może właściwie odczytać sens przekazu.


Można to również odczytać jako subtelną strategię ochronną. W realiach epoki określenie się mianem „proroka” mogło mieć konsekwencje teologiczne i instytucjonalne, natomiast pojęcie „widzącego” pozostawia większą przestrzeń interpretacyjną i nie rości sobie prawa do nieomylności. W tym sensie Nostradamus dystansuje się od jednoznacznej roli autorytetu, jednocześnie zachowując status osoby posiadającej dostęp do wiedzy wykraczającej poza zwykłe ludzkie poznanie.


14. Et cas advenant que le prophete moyenant la parfaicte lumiere de la prophetie luy appaire manifestement des choses divines, comme humaines: que ne ce peult fayre, veu les effectz de la future prediction s’estendant loing.


14. „I w przypadku, gdy prorok — dzięki doskonałemu światłu proroctwa — jawnie dostrzega rzeczy boskie, jak i ludzkie, co jednak nie może się w pełni dokonać, zważywszy że skutki przyszłych przepowiedni rozciągają się daleko w czasie.”


Ad 14. Ten fragment rozwija wcześniejszą myśl o „widzącym” i potwierdza, że zakres jego spojrzenia obejmuje zarówno sferę ludzką, jak i boską, czyli całość porządku rzeczywistości.


Nostradamus podkreśla tu przede wszystkim dystans czasowy między aktem widzenia a spełnieniem się wydarzeń. „Doskonałe światło proroctwa” oznacza zdolność uchwycenia całości procesu, ale jednocześnie autor zaznacza, że skutki tych wizji rozciągają się daleko w przyszłość, poza horyzont jego własnego czasu.


W tym sensie fragment ten domyka wcześniejszą linię interpretacyjną: List nie dotyczy wydarzeń współczesnych autorowi, lecz przyszłych — często bardzo odległych — które dopiero z perspektywy czasu mogą zostać właściwie rozpoznane i odczytane.


15. Car les secretz de Dieu sont incomprehensibles, & la vertu effectrice contingent de longue estendue de la congnoissance naturelle prenent son plus prochain origine du liberal arbitre, faict aparoir les causes que d’elles mesmes ne peuvent aquerir celle notice pour estre cognuës ne par les humains augures, ne par aultre cognoissance ou vertu occulte comprinse soubz la concavité du ciel, mesmes du faict present de la totale eternité que vient en soy embrasser tout le temps. Mais moiennant quelque indivisible eternité par comitiale agitation Hiraclienne, les causes par le celeste mouvement sont congnuës.


15. „Ponieważ tajemnice Boga są niepojęte, a sprawcza moc, zależna od długiego zasięgu naturalnego poznania, biorąc swój najbliższy początek z wolnej woli, ukazuje przyczyny, które same z siebie nie mogą zdobyć tej wiedzy ani zostać poznane przez ludzkie

wróżby, ani przez jakiekolwiek inne ukryte poznanie czy tajemną moc zawartą pod sklepieniem nieba, ani nawet przez działanie obecnej, całkowitej wieczności, która obejmuje w sobie cały czas. Lecz dzięki pewnej niepodzielnej wieczności, poprzez cykliczne, heraklitejskie poruszenie, przyczyny te są poznawane dzięki ruchowi niebieskiemu.”


Ad 15. Ten fragment można odczytać jako najbardziej „filozoficzne” domknięcie całej wcześniejszej konstrukcji, w którym Nostradamus ponownie przesuwa ciężar wyjaśnienia z poziomu ludzkiego poznania na poziom zasad nadrzędnych, niezależnych od człowieka.


Autor podkreśla tu, że tajemnice rzeczywistości są z natury niepojęte dla ludzkiego umysłu i nie mogą zostać uchwycone ani przez wróżby, ani przez ukryte formy wiedzy, ani nawet przez jakiekolwiek „naturalne” zdolności poznawcze. Wszystkie te narzędzia okazują się niewystarczające wobec porządku, który wykracza poza jednostkowe możliwości rozumienia.


W tej perspektywie kluczowe znaczenie ma jednak nie tylko sama niepoznawalność, ale wskazanie na istnienie nadrzędnej zasady porządkującej. Nostradamus mówi o „niepodzielnej wieczności” i „cyklicznym, heraklitejskim poruszeniu”, które ujawnia przyczyny rzeczywistości poprzez ruch niebieski. W mojej interpretacji nie jest to jedynie metafora astrologiczna, lecz zakamuflowane wskazanie na fundamentalną cykliczność kosmosu jako zasadę rządzącą całym porządkiem zdarzeń.


W tym ujęciu transcendencja nie jest jedynie biernym źródłem wiedzy, lecz aktywną zasadą sprawczą, która organizuje zarówno bieg wydarzeń, jak i możliwość ich poznania. To ona wyznacza rytm historii, który nie ma charakteru liniowego, lecz cykliczny i powtarzalny, wpisany w strukturę „wiecznego ruchu”.


W konsekwencji można powiedzieć, że Nostradamus ponownie łączy dwie idee: z jednej strony absolutną nadrzędność bytu transcendentnego jako źródła wszelkiej sprawczości, a z drugiej — cykliczny charakter rzeczywistości, w której zdarzenia nie są przypadkowe, lecz wynikają z powtarzalnych struktur kosmicznego porządku.


16. Je ne dis pas mon filz, affin que bien l’entendes, que la cognoissance de ceste matiere ne se peult encores imprimer dans ton debile cerveau, que les causes futures bien loingtaines ne soient à la cognoissance de la creature raisonable: si sont nonobstant bonement la creature de l’ame intellectuelle des causes presentes loingtaines, ne luy sont du tout ne trop occultes ne trop reserées:


16. „Nie mówię tego, mój synu, abyś dobrze to zrozumiał, że wiedza o tej materii nie może jeszcze zostać wyryta w twoim słabym umyśle, ponieważ przyszłe, bardzo odległe przyczyny nie są w pełni dostępne dla poznania istoty rozumnej; mimo to jednak, dobra i rozumna natura duszy intelektualnej może uchwycić odległe przyczyny obecnych rzeczy, które nie są dla niej ani całkowicie ukryte, ani zbyt zastrzeżone.”


Ad 16. Ten fragment można odczytać jako kolejne doprecyzowanie relacji między ograniczeniami ludzkiego poznania a możliwością jego „otwarcia” na poziomie wyższym.


Nostradamus wyraźnie zaznacza, że adresat nie jest jeszcze w stanie w pełni przyswoić wiedzy zawartej w liście, ponieważ jego umysł pozostaje ograniczony naturalnymi zdolnościami poznawczymi. Nie jest to jednak całkowite zamknięcie dostępu do sensu, lecz raczej wskazanie na jego etapowość.


Kluczowe jest tu rozróżnienie między zwykłym, ograniczonym poznaniem a „duszą intelektualną”, która — mimo oddalenia przyczyn i złożoności przyszłych zdarzeń — może jednak uchwycić ich sens w sposób częściowy. W mojej interpretacji oznacza to, że zdolność rozumienia nie wynika wyłącznie z ludzkiego wysiłku intelektualnego, lecz zależy od szerszego, niemal transcendentnego porządku, który umożliwia dostęp do głębszych poziomów znaczenia.


W tym sensie Nostradamus ponownie sugeruje, że jasność umysłu odbiorcy nie jest wyłącznie jego własną cechą, lecz pozostaje w relacji do wyższego porządku poznawczego, który „dopuszcza” lub ogranicza możliwość zrozumienia ukrytych przyczyn rzeczywistości.


17. mais la parfaite des causes notice ne se peult aquerir sans celle divine inspiration: veu que toute inspiration prophetique reçoit prenant son principal principe movant de Dieu le createur, puis de l’heur, & de nature. Parquoy estans les causes indifferantes, indifferentement produictes, & non produictes, le presaige partie advient, ou à esté predit.


17. „Lecz doskonałej wiedzy o przyczynach nie można osiągnąć bez boskiego natchnienia, ponieważ wszelkie natchnienie prorocze otrzymuje swój główny poruszający początek od Boga Stwórcy, następnie od szczęścia i od natury. Dlatego też, gdy przyczyny są obojętne, obojętnie mogą być zarówno wywołane, jak i niewywołane, część przepowiedni się spełnia lub została wcześniej zapowiedziana.”


Ad 17. Ten fragment można odczytać jako kolejne potwierdzenie tej samej myśli przewijającej się przez cały list: pełne poznanie przyczyn rzeczywistości nie jest dostępne człowiekowi, lecz zależy od boskiego natchnienia.


Nostradamus wskazuje, że źródłem wiedzy proroczej jest Bóg, a dopiero w dalszej kolejności natura i przypadek, które jednak nie działają samodzielnie, lecz w ramach wyższego porządku. Oznacza to, że nawet to, co wydaje się losowe, pozostaje podporządkowane nadrzędnej zasadzie.


W tym ujęciu autor po raz kolejny sugeruje, że to transcendencja organizuje zarówno bieg wydarzeń, jak i możliwość ich poznania, a człowiek ma dostęp do tej wiedzy tylko w ograniczonym stopniu.


18. Car l’entendement creé intellectuellement ne peult voir occultement, sinon par la voix faicte au lymbe moyennant la exigue flamme en quelle partie les causes futures se viendront à incliner.


18. „Albowiem rozum stworzony intelektualnie nie może widzieć rzeczy ukrytych inaczej niż poprzez głos dochodzący z otchłani (limbusu), za pośrednictwem niewielkiego płomienia, dzięki któremu przyszłe przyczyny zaczną się skłaniać ku ujawnieniu.”


Ad 18. W tym fragmencie Nostradamus po raz kolejny wraca do nadrzędnej roli transcendencji jako jedynej siły zdolnej odsłonić człowiekowi ukryty porządek rzeczywistości. „Rozum intelektualny” sam z siebie nie jest zdolny do poznania rzeczy ukrytych. Potrzebny jest „głos dochodzący z limbusu” oraz „niewielki płomień”, które należy rozumieć jako impuls pochodzący spoza zwykłego ludzkiego poznania.


W mojej interpretacji szczególne znaczenie ma tutaj właśnie słowo „limbus” — otchłań, głębia, stan pośredni. Nie chodzi jednak wyłącznie o religijne pojęcie zaświatów, lecz o coś znacznie bardziej pierwotnego i metafizycznego. Bardzo bliskie jest to gnostyckiemu pojęciu Bythos — bezdennej głębi, pierwotnej otchłani możliwości, istniejącej jeszcze przed czasem i materią.


W takim ujęciu „głos z limbusu” oznacza kontakt z transcendentalnym źródłem wszelkiego porządku i wszelkiej informacji.


To właśnie z tej „otchłani potencjalności” wyłania się impuls umożliwiający poznanie przyszłych wydarzeń. „Niewielki płomień” symbolizuje natomiast chwilowy przebłysk świadomości, moment, w którym umysł odbiorcy zostaje dotknięty przez wyższą inspirację.


Fragment ten bardzo wyraźnie łączy się z wcześniejszymi częściami listu, w których Nostradamus wielokrotnie podkreślał, że historia nie rozwija się przypadkowo, lecz według nadrzędnego, ukrytego porządku. Człowiek nie tworzy tej wiedzy samodzielnie — może jedynie otrzymać jej fragment poprzez wpływ transcendencji.


W tym sensie „limbus” staje się nie tyle miejscem, ile stanem kontaktu z pierwotną głębią istnienia, z której pochodzą przyczyny przyszłych wydarzeń oraz możliwość ich dostrzeżenia.


19. Et aussi mon filz je te supplie que jamais tu ne vueilles emploier ton entendement à telles resveries & vanités qui seichent le corps & mettent à perdition l’ame, donnant trouble au foyble sens: mesmes la vanité de la plus que execrable magie reprouvée jadis par les sacrées escriptures, & par les divins canons: au chef duquel est excepté le jugement de l’astrologie judicielle: par laquelle & moyennant inspiration & revelation divine par continuelles veilles & supputations, avons noz propheties redigé par escript.


19. „A także, mój synu, błagam cię, abyś nigdy nie kierował swojego umysłu ku takim mrzonkom i marnościom, które wysuszają ciało i prowadzą duszę do zguby, wprowadzając zamęt do słabego rozumu; szczególnie ku próżności najbardziej godnej potępienia magii, od dawna odrzuconej przez święte pisma i boskie kanony. Wyjątek stanowi jednak sąd astrologii sądowej, dzięki której — oraz za pośrednictwem boskiego natchnienia i objawienia, poprzez nieustanne czuwania i obliczenia — spisaliśmy nasze proroctwa.”


Ad 19. W tym fragmencie Nostradamus ponownie zwraca się — w mojej interpretacji — nie tyle do własnego syna Cezara, ile do przyszłego odbiorcy jego tekstów, tego samego „późnego” interpretatora, którego obecność sygnalizowały już wcześniejsze segmenty listu. To właśnie do tej osoby, ukrytej symbolicznie w strukturze „dziedzicznego słowa” oraz — jak sugerowałem wcześniej — w segmentacji nazwiska N-ostr-adamus, skierowane jest ostrzeżenie dotyczące sposobu poszukiwania ukrytego sensu.


Nostradamus wyraźnie przestrzega przed „mrzonkami”, „marnościami” oraz magią rozumianą jako próba sztucznego lub gwałtownego zdobycia wiedzy ukrytej. Podkreśla, że prawdziwe poznanie nie pochodzi z praktyk magicznych ani z prób wymuszenia dostępu do tajemnicy, lecz z inspiracji wyższego porządku.


Fragment ten można odczytać jako ważną wskazówkę metodologiczną: przyszły interpretator nie powinien szukać sensu przepowiedni poprzez ezoteryczne czy też magiczne praktyki, lecz poprzez cierpliwe odczytywanie struktury tekstu i całkowite zawierzenie nadrzędnemu porządkowi, który — według Nostradamusa — kieruje zarówno historią, jak i możliwością jej poznania.


20. Et combien que celle occulte Philosophie ne fusse reprouvée, n’ay onques volu presenter leurs effrenées persuasions: combien que plusieurs volumes qui ont estés cachés par longs siecles me sont estés manifestés.


20. „I chociaż ta ukryta filozofia nie była potępiona, nigdy nie chciałem przedstawiać jej nieokiełznanych nauk i przekonań; mimo że wiele ksiąg, ukrywanych przez długie wieki, zostało mi ujawnionych.”


Ad 20. Ten fragment stanowi bardzo ważne dopełnienie całej wcześniejszej konstrukcji interpretacyjnej. Nostradamus po raz kolejny podkreśla, że posiada dostęp do „ukrytej filozofii”, czyli wiedzy niedostępnej zwykłemu poznaniu, jednak świadomie nie przekazuje jej w sposób bezpośredni i otwarty.


W kontekście wcześniejszych fragmentów listu widać wyraźnie, że chodzi tu o wiedzę zastrzeżoną, ukrytą przed profanami i przeznaczoną jedynie dla nielicznych zdolnych do właściwego odczytania przekazu. Stąd ciągłe podkreślanie roli transcendencji, boskiego natchnienia oraz „późnego” odbiorcy, który pojawi się dopiero we właściwym czasie historycznym.


Szczególnie istotne jest zdanie o „księgach ukrywanych przez długie wieki”. W mojej interpretacji nie musi ono oznaczać wyłącznie realnych manuskryptów czy tajemnych traktatów. Może odnosić się do samej idei wiedzy przechowywanej i przekazywanej w sposób zakodowany przez stulecia — wiedzy, która ujawnia się stopniowo, tylko tym, którzy potrafią dostrzec jej ukrytą strukturę.


Fragment ten bardzo dobrze współgra z wcześniejszym motywem „dziedzicznego słowa”, „późnego przyjścia” oraz ideą przyszłego interpretatora ukrytego symbolicznie w strukturze tekstu. Nostradamus sugeruje bowiem, że jego pisma nie są jedynie literacką formą przepowiedni, lecz częścią większego, wielowiekowego przekazu, którego pełne znaczenie może zostać odsłonięte dopiero po upływie długiego czasu.


21. Mais doutant ce qui adviendroit en ay faict, apres la lecture, present à Vulcan, que pendant qu’il les venoit à devorer, la flamme leschant l’air rendoit une clarté insolite, plus claire que naturelle flamme, comme lumiere de feu de clystre fulgurant, illuminant subit la maison, comme si elle fust esté en subite conflagration.


21. „Lecz obawiając się tego, co mogłoby z tego wyniknąć, oddałem je po przeczytaniu Wulkanowi (ogniowi), a gdy płomienie zaczęły je pożerać, ogień liżący powietrze wydawał niezwykły blask, jaśniejszy niż naturalny płomień, podobny do światła błyskawicznego ognia, który nagle oświetlił cały dom, jak gdyby stanął on w nagłym pożarze.”


Ad 21. Motyw spalenia ksiąg „oddanych Wulkanowi” nie musi być rozumiany dosłownie. Ogień od starożytności symbolizował zarówno zniszczenie, jak i oczyszczenie oraz przemianę. W tym kontekście spalenie tekstów może oznaczać próbę ukrycia wiedzy przed światem niegotowym na jej przyjęcie.


Najważniejszy jest jednak niezwykły obraz samego płomienia. Ogień staje się tutaj czymś więcej niż fizycznym zjawiskiem — przemienia się w symbol nagłego objawienia, iluminacji, chwilowego odsłonięcia ukrytego porządku. „Niezwykły blask” i „światło błyskawiczne” można interpretować jako metaforę kontaktu z wiedzą wykraczającą poza zwykłe ludzkie poznanie.


W kontekście wcześniejszych fragmentów listu scena ta ponownie prowadzi do tej samej idei: istnieje ukryta wiedza dotycząca historii i przyszłości świata, lecz jej pełne ujawnienie byłoby zbyt niebezpieczne lub niezrozumiałe dla współczesnych autora. Dlatego musi ona pozostać częściowo zakodowana, ukryta i odsłaniana stopniowo.


Fragment ten wzmacnia również wcześniejszy motyw transcendentalnej inspiracji. Światło pojawiające się podczas spalania można rozumieć jako znak działania siły wyższej — chwilowego przebicia się „ukrytej rzeczywistości” do świata materialnego.


22. Parquoy affin que à l’avenir n’y feusses abusé prescrutant la parfaicte transformation tant seline que solaire, & soubz terre metaulx incorruptibles, & aux undes occultes, les ay en cendres convertis.


22. „Dlatego też, abyś w przyszłości nie został zwiedziony, badając doskonałą przemianę zarówno księżycową, jak i słoneczną, oraz niezniszczalne metale pod ziemią i ukryte moce wód, obróciłem je w popiół.”


Ad 22. Ten fragment stanowi bezpośrednią kontynuację poprzedniej myśli i ponownie zawiera ostrzeżenie skierowane — w mojej interpretacji — do przyszłego odbiorcy i interpretatora tekstów Nostradamusa. Autor wyraźnie sugeruje, aby nie szukać sensu jego przepowiedni w materialnych lub ezoterycznych praktykach związanych z alchemią, magią czy tajemnymi rytuałami.


„Przemiana księżycowa i słoneczna”, „niezniszczalne metale” oraz „ukryte moce wód” to klasyczne symbole alchemiczne i hermetyczne. Nostradamus wskazuje jednak, że właśnie tego rodzaju drogi mogą prowadzić do błędu i fałszywego poznania. Dlatego „obraca je w popiół”, symbolicznie odrzucając możliwość osiągnięcia prawdziwego zrozumienia poprzez materialne lub magiczne środki.


W kontekście wcześniejszych fragmentów listu znaczenie tego ostrzeżenia staje się bardzo wyraźne. Prawdziwy klucz do odczytania przepowiedni nie znajduje się w praktykach okultystycznych, lecz w transcendentalnym porządku, który organizuje historię i możliwość jej poznania. Dostęp do tej wiedzy nie jest wynikiem techniki czy rytuału, ale inspiracji pochodzącej z wyższego źródła.


Fragment ten po raz kolejny wzmacnia więc główną ideę całego listu: człowiek nie powinien próbować „wydzierać” ukrytej wiedzy siłą, lecz cierpliwie odczytywać znaki pozostawione w tekście, pozostając otwartym na działanie nadrzędnej, transcendentnej siły sprawczej.


23. Mais quant au jugement qui se vient parachever moyennant le jugement celeste cela te veulx je manifester: parquoy avoir congnoissance des causes futures rejectant loing les fantastiques imaginations qui adviendront, limitant la particularité des lieux par divine inspiration supernaturelle accordant aux celestes figures, les lieux, & une partie du temps de proprieté occulte par vertu, puissance & faculté divine: en presence de laquelle les troys temps sont comprins par eternité,

revolution tenant à la cause passée, presente, & future: quia omnia sunt nuda & aperta & c.


23. „Lecz co do sądu, który dokonuje się za pośrednictwem sądu niebieskiego, to chcę ci objawić, abyś mógł poznać przyszłe przyczyny, odrzucając daleko fantastyczne wyobrażenia, które się pojawią, wyznaczając szczególność miejsc dzięki boskiej, nadprzyrodzonej inspiracji zgodnej z figurami niebieskimi, miejscami oraz częścią czasu o ukrytej właściwości przez boską cnotę, moc i zdolność; w obecności której trzy czasy są objęte wiecznością, a ich obrót związany jest z przyczyną przeszłą, teraźniejszą i przyszłą, ponieważ wszystko jest nagie i otwarte.”


Ad 23. Ten fragment stanowi jedno z najważniejszych podsumowań wcześniejszych idei zawartych w Liście do Cezara. Nostradamus wyraźnie podkreśla, że wiedza, którą chce przekazać, nie ma charakteru fantastycznego ani baśniowego. Wręcz przeciwnie — przyszłe wydarzenia należy poznawać poprzez odrzucenie „fantastycznych wyobrażeń” i fałszywych interpretacji.


W mojej interpretacji oznacza to, że cały przekaz Nostradamusa dotyczy realnej historii oraz rzeczywistych procesów dziejowych, a nie metafizycznych fantazji. „Sąd niebieski” oraz „figury niebieskie” nie są tu jedynie astrologiczną symboliką, lecz wyrazem nadrzędnego porządku organizującego czas, miejsca i wydarzenia.


Najważniejsze jest jednak zakończenie tego fragmentu, gdzie Nostradamus mówi o „trzech czasach objętych wiecznością” — przeszłości, teraźniejszości i przyszłości połączonych jednym ruchem przyczynowym.


To bardzo wyraźne nawiązanie do idei cykliczności historii i istnienia ponadczasowego porządku, w którym wszystkie wydarzenia pozostają ze sobą powiązane.


W tym sensie przekaz Nostradamusa nie jest „fantastyką”, lecz próbą opisania materialnej i historycznej rzeczywistości podporządkowanej cyklicznemu prawu wszechświata. Historia nie rozwija się przypadkowo ani linearnie — pozostaje częścią większego mechanizmu, który transcendencja jedynie odsłania wybranym jednostkom zdolnym dostrzec ukryte zależności między czasami.


24. Parquoy mon filz, tu peulx facilement nonobstant ton tendre cerveau, comprendre que les choses qui doivent avenir se peuvent prophetizer par les nocturnes & celestes lumieres, que sont naturelles, & par l’esprit de prophetie:


24. „Dlatego też, mój synu, możesz łatwo — pomimo swego młodego i niedojrzałego umysłu — zrozumieć, że rzeczy, które mają nadejść, mogą być przepowiadane poprzez nocne i niebieskie światła, które są naturalne, oraz przez ducha proroctwa.”


Ad 24. W tym fragmencie Nostradamus po raz kolejny sugeruje, że możliwość poznania przyszłości nie wynika wyłącznie z ludzkiego rozumu, lecz z połączenia „niebieskich świateł” oraz „ducha proroctwa”, a więc z działania siły wykraczającej poza zwykłe poznanie. „Nocne i niebieskie światła” symbolizują tutaj kosmiczny porządek i cykliczność wszechświata, natomiast „duch proroctwa” wskazuje na transcendentne źródło inspiracji.


Nostradamus nie zwraca się tu wyłącznie do swojego biologicznego syna, lecz do przyszłego następcy i interpretatora jego dzieła — tego, który po wielu wiekach będzie zdolny właściwie odczytać ukryty sens przepowiedni. To kolejny fragment potwierdzający, że List do Cezara nie jest zwykłą dedykacją ojca dla dziecka, lecz wielowarstwowym przekazem skierowanym do przyszłego odbiorcy posiadającego odpowiednią zdolność interpretacji.


25. non que je me vueille attribuer nomination ni effect prophetique, mais par revelée inspiration, comme homme mortel esloigné non moins de sens au ciel, que des piedz en terre, Possum non errare, falli, decipi: suis pecheur plus grand que nul de ce monde, subject à toutes humaines afflictions.


25. „Nie dlatego, abym chciał przypisywać sobie miano lub moc proroka, lecz dzięki objawionej inspiracji, jako człowiek śmiertelny, oddalony nie mniej duchem od nieba, niż stopami stojący na ziemi, mogę nie błądzić, nie mylić się ani nie dać zwieść; jestem grzesznikiem większym niż ktokolwiek na tym świecie, podległym wszelkim ludzkim cierpieniom.”


Ad 25. Fragment ten stanowi bezpośrednie dopełnienie poprzedniej części listu. Nostradamus po raz kolejny podkreśla, że źródłem jego wiedzy nie jest osobista „moc proroka”, lecz objawiona inspiracja pochodząca z wyższego, transcendentnego porządku. Wyraźnie dystansuje się od klasycznego wizerunku proroka obdarzonego nadludzką mocą i przedstawia siebie raczej jako pośrednika — człowieka, który jedynie odbiera i zapisuje to, co zostało mu ujawnione.


Szczególnie istotne jest tutaj zdanie mówiące o człowieku „oddalonym duchem od nieba, niż stopami stojącym na ziemi”. Wskazuje ono na podwójną naturę autora: z jednej strony pozostaje zwykłym, śmiertelnym człowiekiem podlegającym cierpieniu i błędom, z drugiej jednak uczestniczy w rzeczywistości wykraczającej poza zwykłe ludzkie poznanie.


W kontekście wcześniejszych fragmentów listu jest to kolejne potwierdzenie nadrzędnej roli transcendencji jako siły sprawczej kierującej zarówno historią, jak i możliwością jej poznania. Nostradamus nie przedstawia siebie jako twórcy przepowiedni, lecz jako narzędzie większego porządku, który poprzez inspirację odsłania wybranym jednostkom ukrytą strukturę przyszłych wydarzeń.


26. Mais estant surprins par foys la sepmaine lymphatiquant, & par longue calculation rendant les estudes nocturnes de souefve odeur, j’ay composé livres de propheties contenant chascun cent quatrains astronomiques de propheties, lesquelles j’ay un peu voulu raboter obscurement: & sont perpetuelles vaticinations, pour d’yci a l’an 3797.


26. „Lecz będąc niekiedy, kilka razy w tygodniu, ogarnięty natchnieniem (lymphatycznym uniesieniem), oraz poprzez długie obliczenia i nocne studia wypełnione łagodną wonią, skomponowałem księgi proroctw zawierające po sto astronomicznych czterowierszy proroczych, które chciałem nieco wygładzić i zaciemnić; i są to nieustanne przepowiednie aż do roku 3797.”


Ad. 26. Fragment ten stanowi bardzo ważne dopełnienie całego Listu do Cezara, ponieważ Nostradamus po raz pierwszy tak wyraźnie odnosi się bezpośrednio do swoich Centurii. Przyznaje, że celowo „zaciemnił” i „wygładził” czterowiersze, czyniąc je trudnymi do jednoznacznego odczytania. Już samo to jest niezwykle istotną wskazówką interpretacyjną — autor otwarcie przyznaje, iż struktura jego przepowiedni została świadomie skomplikowana.


Sądzę, iż Nostradamus celowo skierował uwagę przyszłych badaczy właśnie na Centurie, tworząc wokół nich wielką, niemal nieskończoną przestrzeń interpretacyjnych sporów. Przez wieki niezliczeni komentatorzy próbowali dopasowywać czterowiersze do kolejnych wydarzeń historycznych, lecz w większości przypadków prowadziło to jedynie do chaosu i wzajemnie sprzecznych interpretacji.


Mechanizm ten przypomina casus Atlantydy Platona. Nie samo istnienie Atlantydy było tam najważniejsze, lecz ukryta informacja zaszyfrowana w strukturze opowieści. Tymczasem większość badaczy zatrzymała się na poziomie dosłownego odczytania mitu i przez stulecia szukała materialnych śladów wyspy, nie dostrzegając głębszego sensu przekazu.


Podobnie — moim zdaniem — dzieje się z Centuriami Nostradamusa. Autor świadomie skonstruował je niczym labirynt lub rozsypane puzzle, które miały absorbować uwagę przyszłych interpretatorów. Tymczasem prawdziwy klucz do jego systemu proroczego znajduje się gdzie indziej — przede wszystkim w Prognostykach i Almanachach, znacznie mniej znanych, ale o wiele bardziej uporządkowanych i łatwiejszych do rozszyfrowania.


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 15.75
drukowana A5
za 48.12