E-book
6.83
drukowana A5
32.07
drukowana A5
kolorowa
60.02
Nie tylko Powązki

Bezpłatny fragment - Nie tylko Powązki

Część III

Objętość:
210 str.
ISBN:
978-83-8155-300-1
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 32.07
drukowana A5
kolorowa
za 60.02

Ewinkowi,

bez której nie byłoby tej książki

Wstęp

Pierwszy artykuł o cmentarzu i jego zabytkach sepulkralnych zamieściłem w 1988 roku w „Tygodniku Płockim”. Po opublikowaniu kilkudziesięciu materiałów w prasie i wydawnictwach zwartych pojawił się pomysł cyklu publikacji, pod wspólnym tytułem „Nie tylko Powązki”. Teksty miały prezentować nekropolie wiejskie lub położone w niewielkich miastach. Wyszedłem z założenia, robiąc badania na ponad setce cmentarzy, że na tych niewielkich nekropoliach nie tylko znajdują się bezcenne dzieła sztuki rzeźbiarskiej, ale spoczywają na nich niezwykli ludzie.

W wydanej w 2016 roku w krakowskim Wydawnictwie Ridero książce „Groby szlacheckie i ziemiańskie na polskich cmentarzach” napisałem:

„Cmentarze fascynowały mnie od dzieciństwa. Pewnie dlatego podczas studiów historycznych na Uniwersytecie Łódzkim zrobiłem wszystko by dostać się na seminarium magisterskie prowadzone przez doc. dr. Ryszarda Rosina w Zakładzie Nauk Pomocniczych Historii UŁ. Jeszcze jako student uczestniczyłem w obozie epigraficznym zorganizowanym przez Instytut Historii UŁ, podczas którego uczestnicy inwentaryzowali cmentarze w Płocku i jego najbliższej okolicy. Samodzielnie zinwentaryzowałem w 1985 roku, dla Biura Dokumentacji Zabytków w Płocku, cmentarz rzymskokatolicki w Łęczycy. Na bazie zebranych materiałów powstała praca magisterska pod kierunkiem doc. dr. R. Rosina nosząca tytuł „Cmentarz rzymskokatolickiej parafii św. Andrzeja w Łęczycy (do 1918 roku). Studium epigraficzne”.

Od połowy lat 80. XX wieku aż do 2016 roku prowadziłem indywidualny projekt mający na celu inwentaryzowanie grobów szlacheckich i ziemiańskich na polskich cmentarzach. Inny projekt dotyczył grobów prawosławnych — głównie w dawnej guberni kaliskiej, jeszcze inny cmentarzy żołnierskich z I wojny światowej w woj. łódzkim. Wyniki badań opublikowałem m.in. na stronie internetowej Związku Szlachty Polskiej (gdzie nadal są dostępne wraz z fotografiami), dzięki współpracy z Marcinem Michałem Wiszowatym — ówczesnym prezesem Związku; w książkach: Historia grobami pisana. Cmentarz parafii św. Andrzeja Apostoła w Łęczycy, Łęczyca 2004 (wyd. I), Łęczyca 2014 (wyd. II); Nekropolie Łęczycy. Piękno ukryte w detalu., Łęczyca 2013; Łęczyca w średniowieczu i w XX wieku. Suplement do monografii miasta, Łęczyca — Łódź 2003; Przewodnik po Łęczycy i powiecie łęczyckim, Łęczyca 2000; Przewodnik po Łęczycy i regionie łęczyckim, Łęczyca 2005 (wyd. II), Łęczyca 2008 (wyd. III); Wielka Wojna o Ziemię Obiecaną. Operacja Łódzka 1914, Łódź 2006, a także na łamach czasopism: „Poznaj swój kraj”, „Notatki Płockie”, „Kutnowskie Zeszyty Regionalne”, „Spotkania z zabytkami”, „Tygodnik Płocki”, „Ziemia Łęczycka”, „Szkolne Wieści”, „Plastyka i wychowanie”, „Mariawita”, „Wędrownik”, „Verbum Nobile”, „Przegląd prawosławny”, „Przegląd Ewangelicki. Słowo i myśl”, „Posłaniec bernardyński” a nawet w „Gazecie Prabuckiej” i „Echu Lęborka”.

Brałem także czynny udział w ratowaniu zabytków cmentarnych. Działałem w komisji ds. ratowania cmentarza rzymskokatolickiego w Łęczycy działającej pod koniec XX wieku przy łęczyckim oddziale Towarzystwa Naukowego Płockiego. W latach 1995 — 1998 byłem przewodniczącym Komitetu Ratowania Zabytków Cmentarza Parafialnego w Łęczycy, a w latach 1991 — 1993 wiceprzewodniczącym Komitetu Ratowania Cmentarza Ewangelicko — Augsburskiego w Łęczycy. W latach 2009 — 2010 pełniłem funkcję wiceprzewodniczącego Społecznego Komitetu Ratowania Sieradzkich Nekropolii. Przez kilka lat prowadziłem w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Sieradzu oraz w oddziale WODN w Wieluniu seminarium Cmentarz jako tekst kultury. W 2016 roku wydałem w krakowskim Wydawnictwie Ridero książkę Groby żołnierskie z 1914 roku w Ziemi Łęczyckiej i Sieradzkiej. Za całokształt publikacji, także o dziejach cmentarzy, Biblioteka Wojewódzka im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi przyznała mi w 2016 roku Nagrodę Superekslibrisu”.

Pierwszy artykuł z serii „Nie tylko Powązki”, traktujący o zabytkach sepulkralnych cmentarza ewangelicko — augsburskiego w Ozorkowie, zamieściłem w łódzkim „Wędrowniku” w 2010 roku. Niestety, czasopismo zawiesiło swoją działalność i tekst o ozorkowskiej nekropolii okazał się jedynym z planowanych, który ukazał się wówczas drukiem.

W 2017 roku wróciłem do pomysłu. Bez wahania zgodził się publikować moje cmentarne eseje zasłużony miesięcznik krajoznawczy „Poznaj swój kraj”. Pierwszy tekst wydrukowano w numerze 5 (661) miesięcznika w 2017 roku.

Książka Nie tylko Powązki, Część I zawiera wybrane artykuły tworzone dla „Wędrownika” i „Poznaj swój kraj” oraz teksty pisane dla „Przeglądu prawosławnego” powstałe do 2017 roku. Część II zawiera materiały, z których część ukazała się na łamach „Poznaj swój kraj”, „Wędrownika” i „Szkolnych Wieści” (ukazującego się do 2010 r. kwartalnika Wojewódzkiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Sieradzu).

Część III zawiera materiały dotychczas niepublikowane w czasopismach, za wyjątkiem tekstów o cmentarzach w Rodowie i w Lęborku, drukowanych przed laty w „Mariawicie”, „Gazecie Prabuckiej” i w „Głosie Lęborka”.

Następne tomy, o ile powstaną, zawierać będą materiały, które zbiorę na cmentarzach, przede wszystkim z terenów woj. łódzkiego. Chciałbym opisać nekropolię w Witoni (pow. łęczycki), gdzie spoczywają: Ignacy Kamiński z Oraczewa — peowiak, poseł na Sejm Ustawodawczy II RP i … najwybitniejszy łęczycki rzeźbiarz ludowy oraz mjr Tadeusz Feliś „Czarny Polak” — jeden z największych bohaterów jugosłowiańskiej partyzantki z czasów II Wojny Światowej. Na pewno zamieszczę materiał z cmentarza w Piątku (pow. łęczycki), gdzie pochowano Marię Łoskowską — malarkę i córkę wybitnego artysty Józefa Chełmońskiego oraz barona Wandalina von Maltzana — właściciela Goślubia, w którym wychowywał się u Urszuli Garczyńskiej — matki swojej macochy — Jan Chęciński, autor libretta do „Strasznego Dworu”. Natomiast z okolic Sieradza warte opisania są cmentarze: we Wróblewie — z grobowcem poetki i regionalistki Ignacji Piątkowskiej, w Goszczanowie, gdzie znajduje się świetna płaskorzeźba wykonana przez rzeźbiarza Andrzeja Pruszyńskiego na grób Franciszka Sulimierskiego i w Rossoszycy, gdzie spoczęła matka i inni bliscy wybitnego uczonego Marcelego Nenckiego. Warto opisać cmentarz w Łęczycy, gdzie istnieje grób dr Ferdynanda Dworzaczka — ojca polskiej filozofii medycyny, czy cmentarz w Poddębicach, na którym pochowano poetę Ziemowita Skibińskiego.

Warto byłoby opisać cmentarz w Nałęczowie, na którym spoczął m.in. ilustrator i malarz Michał Elwiro Andriolli …

To tylko fragment planów, które wciąż podlegają modyfikacji, gdyż … każdy cmentarz kryje niejedną, niezwykłą opowieść. A cmentarzy są w naszym kraju tysiące.

Nekropolie są fascynujące. Każde epitafium traktując o śmierci, tak naprawdę jest opowieścią o życiu.

Cmentarz parafii rzymskokatolickiej przy Bazylice Wniebowzięcia NMP w Zduńskiej Woli

Zduńska Wola należy do najważniejszych miast Województwa Łódzkiego. To, będące obecnie siedzibą powiatu, miasto otrzymało prawa miejskie w 1825 roku. Najciekawszym zabytkiem, niegdyś wielonarodowej wielowyznaniowej, Zduńskiej Woli jest eklektyczna Bazylika Wniebowzięcia NMP z 1891 roku. Wart obejrzenia jest także Dom Narodzin św. Maksymiliana Kolbego, który przyszedł na świat w Zduńskiej Woli. W mieście istnieje także kościół ewangelicko — augsburski z 1926 roku oraz neogotycki zbór baptystów z 1902 roku. Niezwykłym miejscem jest położony na obrzeżach miasta kirkut.

Niedocenionym zabytkiem Zduńskiej Woli jest znajdujący się przy ul. Łaskiej cmentarz a właściwie zespół cmentarzy różnych wyznań.

Szlachta i ziemianie w przemysłowym mieście włókniarek i kolejarzy

Zduńskowolska nekropolia, w swojej rzymskokatolickiej części, zaskakuje niemal od bramy. Na cmentarzu przemysłowego miasta włókniarek i kolejarzy znajduje się wiele grobów okolicznej szlchty i ziemian. Może to dlatego, że w XIX w. właściciel Zduńskiej Woli Stefan Prawdzic Złotnicki (+1847) wraz z żoną Honoratą z Okołowiczów Złotnicką rozpoczęli starania o przekształcenie miejscowości w miejski ośrodek przemysłowy?

Opodal bramy wejściowej, w alei głównej, zachował się klasycystyczny pomnik na grobie wspomnianej Honoraty Złotnickiej. Jest to piaskowcowy postument z tympanonikiem i akroteriami otoczony ozdobną kratą. Na bokach monumentu umieszczono wypukłorzeźbione pochodnie skierowane płomieniami w dół, oplecione szarfami. Na tympanoniku wyrzeźbiono uskrzydloną klepsydrę.

Pod bordiurą umieszczono płycinę z napisem:


„Pomnik Honoraty z Okolowiczów (sic!) Złotnickiej:

Zbyt wcześnie dla Rodziców, Męża;

Dzieci, Familij i Przyjaciół

w dniu 19 stycznia 1831 r. a w 42 r.

życia swego zmarłey”.


Na podstawie pomnika wyrzeźbiono amfory, a w centrum między nimi wypukłorzeźbione kartusze z klejnotami i herbami:

Prawdzic (z lewej) i Ostoja (z prawej).

Po prawej stronie cmentarza, w pobliżu ogrodzenia znajduje się współczesny grobowiec Rodziny Jaskółowskich.

Z epitafiów wynika, że jej członkowie zginęli m.in. w Gross Rosen (Tadeusz Jaskółowski) i Katyniu (ppor. rez. Czesław Skrzydlewski). W grobowcu spoczął również Czesław Pomian Kotowski (l. 72 — † 1952).

W tej części cmentarza postawiono współczesny pomnik z granitową płytą na grobie Rodziny Bulińskich.


Spoczęli tu:


Anna z Rendeckich Bulińska (1885 — 1945)

Roman Buliński (1887 — 1960).


Na płycie umieszczono rytą tarczę z klejnotem i herbem Turzyma.


W głównej alei umieszczono kolejny współczesny nagrobek Bronisławy Korab Kokowskiej z Brancewiczów (l. 23) i Marii Fomiczewskiej z Brancewiczów († 2 IX 1992).

Najciekawszym obiektem, obok pomnika Złotnickiej, jest z pewnością — usytuowany w alei głównej pomnik na grobie Junosza Szaniawskich. Wspaniała piaskowcowa postać Maryi opartej o krzyż wyszła z warsztatu „Bracia Ginter” z Kalisza. Spoczęli tu:


Józef Junosza Szaniawski (l. 53 — † 16 VII 1904)

Kazimierz Junosza Szaniawski (1918 — 1993)

Tadeusz Junosza Szaniawski (l. 77 — † 1964)

Ewa Szaniawska (1927 — 2003)


Obok usytuowany jest współczesny bezstylowy grób Junosza Szaniawskich.

Spoczęli w nim:


Józefa Junosza Szaniawska (1886 — 1972)

Jan Junosza Szaniawski (1888 — 1955)

Zofia Junosza Szaniawska (1925 — 1945).


Obok alei głównej znajduje sie współczesny pomnik z napisem:


Grobowiec J. WL. W. Truszkowskich.

Spoczęli tu:


Witold Bożeniec — Jałowiecki (l. 64 — † 8 XI 1947) — doktor praw, były więzień Mauthausen, odznaczony Orderem Polonia Restituta

Jadwiga Truszkowska z Bożeniec — Jałowieckich (l. 82 — † 21 II 1999) — pseudonim „Luba”, uczestnik Kampanii Wrześniowej i Powstania Warszawskiego, członkini Armii Krajowej, długoletni profesor I Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego w Zduńskiej Woli.


W pobliżu bramy cmentarnej znajduje się lastrykowy pomnik Rodziny Zadora — Ciesielskich — właścicieli dóbr Świędzieniejewice. Jak wynika z epitafium z piaskowca spoczęli tu:


Stanisława z Jelita — Stokowskich Ciesielska (l. 62 — † 1934)

Tadeusz Zadora — Ciesielski (l. 80 — † 1937)


Ponadto na cmentarzu w rodzinnym obejściu grobowym spoczęli członkowie rodziny Topór — Oczechowskich:


Wojciech Topór — Oczechowski (1820 — † 2 grudnia 1892)

Felicja Eufrozyna z Brodzkich Oczechowska (11 II 1818 —

14 II 1902)

Włodzimierz Oczechowski (1882 — 1954) — uczestnik

Powstania Warszawskiego

Irena z Wierzbickich Oczechowska (1892 — 1979) —

uczestniczka Powstania Warszawskiego

Jan Oczechowski (1914 — 1944) — uczestnik Powstania

Warszawskiego

Bolesław Oczechowski (1916 — 1995) — uczestnik Powstania

Warszawskiego

Leszek Oczechowski (1919 — 1944) — uczestnik Powstania

Warszawskiego

Józef Oczechowski (1854 — 1916)

Felicja z Tymowskich Oczechowska (1857 — 1941)

Mysia Oczechowska (1894 — 1904)

Andrzej Truszkowski († 1913)

Jadwiga z Nejmanów Truszkowska († 1924)

Jędruś Truszkowski (10 IX 1948 — 17 IX 1948)


Ponadto na cmentarzu pochowany został Włodzimierz Piotr Bończa Truszkowski (1911 — 2010) — uczestnik Wojny Obronnej 1939 roku oraz Witold Pruszyński (1896 — 1940) — major WP zamordowany w Charkowie. W grobie ozdobionym tabliczką z herbem Ogończyk pochowano także Jadwigę (1893 — 1990) i Zofię (1900 — 1984) Pruszyńskie.

Ślady prawosławia

Cmentarz prawosławny w Zduńskiej Woli jest w zasadzie kwaterą na wielowyznaniowym cmentarzu przy ul. Łaskiej.

Niewiele wiadomo o prawosławnych mieszkańcach Zduńskiej Woli — stanowili nikły odsetek ludności — przed pierwszą wojną światową nie przekraczali liczby stu osób. Tworzyli głównie warstwę urzędniczą i militarną.

Kwatera prawosławna jest obecnie użytkowana przez ludność różnych wyznań. Na cmentarzu zachowały się w zasadzie trzy obiekty prawosławne. Funkcję pierwszego z nich trudno jednoznacznie określić. Jest to ustawiony pionowo pokaźny głaz narzutowy z granitu. Na jego szczycie umieszczono prosty krzyż z żelaza. Brak jakichkolwiek inskrypcji może wskazywać, że nigdy nie użyto go jako pomnika cmentarnego dla konkretnej osoby lub że jest to miejsce zbiorowego pochówku, np. kwatera wojenna. Może to być także rodzaj głazu „granicznego”, wyznaczającego część prawosławną lub postawiono taką formę zamiast np. drewnianego krzyża dla całej kwatery. Co prawda z przodu głazu są ślady, być może po tablicy epitafijnej. Wówczas mielibyśmy do czynienia z pomnikiem nagrobnym NN.

Kolejny obiekt to piaskowcowy pomnik z bardzo zerodowaną płytą epitafijną z kwiatowymi rozetkami u góry. Z pozostałości inskrypcji wynika, że spoczął tu Artamon (?) Dimitriewicz (?) Kożemiakin Były oficer pułku (…). Na podstawie pomnika umieszczono daty: ur. 8 VIII 1830 — zm. 1 XII 1888 i formułę modlitewną po rosyjsku: Pokój jego prochom. Między datami znajdowało się niegdyś zdjęcie na porcelanie, po którym zachowało się owalne wgłębienie. Nietypowe jest umieszczenie poza głównym epitafium lat życia.

Najciekawszym obiektem dawnego cmentarza prawosławnego jest obejście grobowe, otoczone piękną, bardzo ozdobną kratą z kutymi kwiatonami w narożnikach i furtką z krzyżem. Wewnątrz ogrodzenia znajdują się współczesne nagrobki, ale centralną część zajmuje wysokiej klasy pomnik z początku XX wieku. Na kilkustopniowej podstawie z jasnego piaskowca umieszczono kunsztowny neogotycki, wieloboczny krzyż z czarnego granitu na wielostopniowej podstawie z tego samego kamienia. Niegdyś znajdowało się tu zdjęcie zmarłego na porcelanie, po którym zachował się owalny wykusz. W centralnej części podstawy krzyża umieszczono epitafium z rosyjską inskrypcją: Spoczął tu: Podpułkownik w stanie spoczynku Kaliskiej Brygady Straży Granicznej, ur. 16 IX 1835 r. — zm. 18 VIII 1907 r. Dimitrij Wasiliewicz Modoliewskij.

Z lewej strony podstawy monumentu wykuto w języku polskim nazwę firmy kamieniarskiej „Alfred Fiebiger. Kalisz”.

To prawosławny ślad w dziejach miasta.

Artyści. Ojciec i syn. Zduńskowolanie

Taki zapis można znaleźć w folderze wydanym z okazji wspólnej wystawy malarstwa Bronisława i Romana Tomaszewskich zorganizowanej w 2014 roku w zduńskowolskim ratuszu.


Bronisław Tomaszewski (1935 — 2004). Ojciec Romana. Rodowity zduńskowolanin. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w rodzinnym mieście. Uprawiał malarstwo olejne, akwarelowe, rysunek, pisał wiersze i fraszki. Malował i wy­stawiał od 1967 roku biorąc aktywny udział w wojewódzkich i ogólnopolskich konkursach i przeglądach, gdzie zdobywał nagrody i wyróżnienia.

Pracował początkowo jako dziewiarz w Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego „Wola”. Później zatrudniony był w PSS „Społem” (jako projektant i dekorator), w Sieradzkim „Chemitexie”, w zduńskowolskiej Usługowej Spółdzielni Pracy „Zdunka” i … we własnej firmie. Przez lata szkolił swoje umiejętności plastyczne na różnych kursach pod okiem wykładowców z PWSSP w Łodzi i Uniwersytetu Łódzkiego. Swoje prace prezentował na ogólnopolskich, regionalnych i miejskich wystawach otrzymując liczne nagrody. Brał udział w wielu plenerach malarskich.

Umiejętności przekazywał młodzieży pracując jako instruktor plastyki w Miejskim Domu Kultury i w Spółdzielni Mieszkaniowej „Lokator”, prowadził spotkania i lekcje plastyki z uczniami zduńskowolskich szkół. Należał, od początku istnienia, do Klubu Amatora Plastyka w Zduńskiej Woli.

Za swoją twórczość otrzymał m.in. odznaki: Zasłużony Działacz Kultury, Zasłużony dla Województwa Sieradzkiego, Nagrodę Województwa Sieradz­kiego, Nagrody Wojewody Sieradzkiego, Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Sztuki.

Jego prace znajdują się w zbiorach osób prywatnych w całej Polsce, a także w Bułgarii, Anglii, Niemczech, Szwecji, Holandii, USA.

Tyle z oficjalnej noty umieszczonej we wspomnianym folderze. Ja zapamiętałem go z imprez plastycznych, jako człowieka zawsze uśmiechniętego i pełnego humoru i dowcipu. Wzbudzającego zaufanie dobrego człowieka.

Na grobie, jak przystoi malarzowi, wykuto paletę z pędzlami.


Roman Tomaszewski (1963 — 2013). Rodowity zduńskowolanin — syn Bronisława i Anny Tomaszewskich. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Zduńskiej Woli, Centrum Ksztłcenia Kadr Jubilerskich we Wrocławiu oraz socjologię na Uniwersytecie Łódzkim. Poeta, plastyk, animator kultury. Wieloletni organizator wystaw, plenerów, spotkań z twórcami, promocji książek.

Był współzałożycielem Klubu Literackiego „Topola”, wiceprezesem Stowarzyszenia Promocji Sztuki „Mrowisko”, prezesem Stowarzyszenia Na Rzecz Aktywności Twórczej w Plenerze „Felix”. Założył i prowadził do 2008 r. interdyscyplinarny Klub Twórczej Pracy „Bez Aureoli”, organizował liczne konkursy i jurorował w konkursach. Był pomysłodawcą i prowadzącym Zduńskowolski Parnas Literacki w ramach Klubu Literackiego „Topola” w Zduńskiej Woli.

Swoje prace malarskie prezentował na wystawach indywidualnych Zduńskiej Woli i w Łasku oraz na wystawach zbiorowych w Zduńskiej Woli i w Filharmonii Łódzkiej. Tworzył opracowania graficzne i ilustracje książek poetyckich, plakaty, fotografie, rzeźby, metaloplastykę, szlifował kamienie szlachetne.

Należał do Związku Literatów Polskich. Był animatorem kultury odznaczonym przez Ministra Kultury odznaką „Zasłużony Działacz Kultury”. Otrzymał medal „Zasłużony dla Powiatu Zduńskowolskiego”. Wraz z Klubem Literackim „Topola” został wyróżniony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego medalem „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. W roku 2013 otrzymał medal „Zasłużony dla Miasta Zduńskiej Woli”.

Wydał tomki poetyckie: Szukam Inez, Bębenek, I Pan Bóg zamyka oczy, Szukam Inez — ciąg dalszy, Sonety o miłości niezupełnie współczesne — czyli Inez odnaleziona, Inez impressionata, Afekty z krainy wydziedziczenia oraz w ramach serii „Zduńskowolana”: Baraka czyli Matko myślę o twojej śmierci i tom biograficzny „Jerzy Kozłowski — Twórczy Hetman”.

Romek był niestrudzonym wojownikiem. Pomimo ciężkiej choroby działał i planował do końca. Myślał o doktoracie, o otwarciu galerii malarstwa, rzeźbił, zainicjował wystawę portretów własnych i portretów autorów … jego portretów, pracował nad serią wydawniczą „Zduńskowolana”, w której miało się ukazać kilkanaście jego książek, nad tekstem do oratorium o św. Maksymilianie. Może ktoś kiedyś opublikuje choćby ten „maksymiliański” tekst …

Tymczasem … można zapalić lampkę na jego grobie patrząc na zdjęcie poety i malarza i przeczytać fragment jego wiersza z cmentarnego kamienia:

Czekaj nas w cieniu rajskich drzew.

Tam się spotkamy.

Tam w nieśmiertelności.

Feliks Rajczak — legenda kultury

Na grobie napisano lapidarnie: „Poeta”, umieszczono faksymile podpisu i wiersz:

Jak lustro, co przenosi promień

zostanę w przestrzeni tej,

w której odbiłem się spojrzeniem

i wiekuistym snem …

Gdy w 1984 roku Feliks Rajczak osobiście przyjmował mnie do Klubu Pracy Twórczej nie zdawałem sobie sprawy, że stoję przed legendą kultury Województwa Sieradzkiego, i że wkrótce go zabraknie …

Był legendą. I jest nią nadal. Poeta Feliks Rajczak przyszedł na świat w 1938 roku w Świątnikach pod Pabianicami w parafii Górka Pabianicka. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Pod koniec lat 60. XX wieku osiadł na stałe w Zduńskiej Woli. Pracował na niwie kultury w PSS „Społem” i w Spółdzielczym Domu Kultury. Był także nauczycielem i społecznikiem — animatorem kultury. Założył głośny Klub Pracy Twórczej w Sieradzu, Klub Amatora Plastyka w Zduńskiej Woli, był także współzałożycielem zduńskowolskiego Klubu Literackiego „Topola”. Należał do Związku Literatów Polskich. Pracując w Wojewódzkim Domu Kultury w Sieradzu opiekował się artystami amatorami i profesjonalistami z całego województwa, czyniąc to nie z pozycji urzędnika, ale pełnego otwartości i chęci pomocy przyjaciela i przewodnika. Niestrudzenie wyszukiwał talenty, organizował wystawy, spotkania i seminaria, redagował, opracowywał, wydawał — stworzył serię „Arkusze sieradzkie”. Nie zapominał także o własnej twórczości — opublikował pięć tomików wierszy i cztery zbiory fraszek. Po jego śmierci w 1987 roku ukazały się kolejne książki, m.in. w 2007 roku wybór wierszy „Powiało dawnym życiem” z reprodukcją pięknego portretu namalowanego przez jego syna Witolda — nauczyciela Liceum Plastycznego w Zduńskiej Woli. Mottem książki jest fragment z wiersza poety: „Budzimy się — a tu nas nie ma”.

A jednak Pan jest, Panie Feliksie.

Stasiu Klinger — człowiek z ławeczką

Jak napisano na okładce wydanej w Sieradzu w 2014 roku książki „Wyczarowane ołówkiem i piórem” (zawierającej m.in. rysunki autorstwa Stanisława Klingera), S. Klinger urodził się w 1932 roku na Bałutach w Łodzi w rodzinie policyjnej. Od dziecka związany był ze Zduńską Wolą. Tutaj ukończył Liceum Administracyjno — Prawnicze i przez lata pracował jako dekorator w Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego „Wola”. Ale przede wszystkim tworzył i utrwalał odchodzący świat sieradzkiej wsi i zmieniającej się Zduńskiej Woli. Wielokrotnie publikowane w wydawnictwach zwartych i czasopismach rysunki S. Klingera znalazły się w kolekcjach muzealnych, regionalnych, prywatnych oraz na licznych wystawach. Za swoją twórczość otrzymał Złoty Krzyż Zasługi i inne odznaczenia.

Zmarł w 2015 roku.

Na jego grobie napisano: „Stasiu Klinger/ artysta malarz, muzyk” i wyryto fragment wiersza:

„Boso po srebrnej rosie

Fujarkę wziął i poszedł …”

Niezwykły życiorys S. Klingera zawiera takie epizody jak przeżycie bombardowania Zduńskiej Woli w 1939 roku, służba żołnierza — górnika w kopalni „Makoszowy” w Zabrzu, muzykowanie z Janem Czachurskim, z kapelą podwórkową „Wiarusy” i kapelą „Szadkowiacy”.

Mnie w pamięci pozostanie wieczór z ogniskiem koło dworu w Rzepiszewie, gdzie Stanisław Klinger grając na jakimś instrumencie strunowym, bodaj mandolinie, których miał kilkanaście w swojej kolekcji, niesamowicie rozruszał całe towarzystwo piosenką z refrenem, z którego zapamiętałem słowa: „Kareta złota, życia ochota”.

Zduńska Wola chce uhonorować niezwykłego artystę pomnikiem — ławeczką ustawioną w okolicach ratusza.

Krzyż ze śmigłem

Na niewielu cmentarzach można zobaczyć lotnicze śmigło. W Zduńskiej Woli umieszczono je na grobie sierżanta pilota Stanisława Kołodziejskiego (1903 — 1937). Jak napisano na portalu Niebieska Eskadra S. Kołodziejski pracował w Bydgoszczy jako mechanik i odpowiadał za obsługę samolotów w Szkole Podoficerów Pilotów. Marzył o lataniu, dlatego ukończył kurs pilotażu i został skierowany jako instruktor do Radomia — Sadkowa. Służył w Szkole Podchorążych Rezerwy Lotnictwa i przekazywał swoją wiedzę lotnikom z 2 Eskadry Ćwiczebnej. W dniu 23 kwietnia 1937 zginął wraz ze swoim dowódcą kapitanem pil. Karolem Lubańskim w wypadku nad lotniskiem w Radomiu. Według Jana Pietrzaka z Sieradza samolot wpadł w korkociąg. Według Konrada Rydołowskiego — autora wpisu na portalu Niebieska Eskadra zderzył się z innym samolotem. J. Pietrzak podaje, że S. Kołodziejski pochodził z Siedlca pod Łęczycą. Był synem Józefa Kołodziejskiego i Józefy z Milskich. Rodzina przeprowadziła się po I Wojnie Światowej do Zduńskiej Woli.

Gdy zbierałem materiały do tego artykułu wiosną 2018 roku, wiedziałem, że na zduńskowolskim cmentarzu znajduje się jeszcze jeden grób „lotniczy” — ozdobiona lotniczym orłem płyta stała na grobie, jak informował napis, Mariana Ignacego Kaczorowskiego i Czesława Menczyka poległych w czasie lotu we wrześniu 1939 roku. Płytę zdemontowano. Umieszczono informację o błędnej identyfikacji lotników. Być może ustawiona będzie w tym miejscu inna płyta, bo podobno w tym grobie spoczęli prawdziwi żołnierze polegli we wrześniu 1939 roku.

Nauczyciele

Najliczniej reprezentowaną w inskrypcjach grupą zawodową są nauczyciele zduńskowolskich szkół. „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie …". Ta spora ilość „oświatowych” epitafiów jest z pewnością podziękowaniem dla nauczycieli za ich trud.

Na cmentarzu przy Łaskiej spoczęli m.in.:


Telesfor Czacherski (1905 — 1979) — nauczyciel i wychowawca

Karolina Czacherska (†1981) — nauczycielka i wychowawczyni

Stanisława Jankowska (†1979) — długoletnia nauczycielka

Krystyna Krolopp (1930 — 2003) — nauczycielka, magister filologii polskiej

Henryk Kubera (l. 38 — †1950) — nauczyciel

Jan Kubiak (1911 — 1987) — były wicedyrektor Technikum Mechanicznego, więzień obozów koncentracyjnych

Jadwiga Kurska z d. Masłowska (1909 — 1966) — dyplomowana nauczycielka

Lucyna Kwiram z d. Nowicka (1908 — 1989) — nauczycielka

Wacława Makulska z d. Jankowska (l. 48 — †1955) — nauczycielka

Jan Michalski (1895 — 1975) — nauczyciel

Mirosław Mystkowski (1942 — 1970) — nauczyciel

Sylwester Nowicki (l. 79 — †1975) — długoletni nauczyciel

Jerzy Osiński (1947 — 2011) — były wicedyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej w Zduńskiej Woli

Janusz Płaczek (1948 — 2015) — nauczyciel

Maria Słowińska (1931 — 2016) — profesor szkoły średniej

Mirosław Słowiński (1930 — 1980) — profesor szkoły średniej

Stanisław Staręga ( †1963) — magister matematyki, profesor Liceum Ogólnokształcącego w Zduńskiej Woli

Jan Szurgot (l. 72 — †1983) — nauczyciel

Krystyna Szurgot (l. 51 — †1966) — nauczycielka

Stanisław Wojtysiak (l. 69 — †1973) — długoletni nauczyciel

Stanisław Zadworny (1870 — 1935) — nauczyciel z powołania, kierownik szkoły

Lekarze

Najciekawszym obiektem sepulkralnym, pod którym spoczywają zduńskowolscy medycy stanął na grobie, w którym spoczywa Maria Zbierska — Klimek (†2009) — lekarz stomatolog, Mieczysława Zbierska (†1989) — lekarz medycyny i Jan Zbierski (†1962) — lekarz medycyny. Na pomniku wyrzeźbiono węża Eskulapa wijącego się wokół kielicha, pod którym umieszczono napis: „Zasłużeni dla Zduńskiej Woli”. Na grobie wykuto również łacińską formułę: „Sancta Mater Dei sis cusa meae requiei…” Na płycie grobu umieszczono maleńką książeczkę wykonaną z ceramiki budowlanej z napisem na otwartej stronie: „Du fehlst mir”.

Na cmentarzu spoczęli:


Kazimierz Stanisław Święcicki (1939 — 1995) — lekarz medycyny

Dr Irena Rudnicka z Michalskich (l. 85 — †1986)

Leon Kostrzycki (l. 44 — †1968) — doktor medycyny

Stefania Staręga z d. Pilc (†1971) — mgr farmacji

Zdzisława Walentyna Duszkiewicz (1919 — 1996) — lekarz stomatolog

Janina Nowogórska (1922 — 1999) — lekarz stomatologii

Czesław Nowogórski (1921 — 1990) — lekarz stomatologii, więzień Mauthausen Gusen w latach 1940 — 1945

Ireneusz Fidler (1907 — 1980) — magister farmacji i filozofii

Zdzisław Wojdan (1939 — 1990) — lekarz medycyny

Zygmunmt Kudrewicz (l. 70 — †1968) — doktor medycyny

Duchowni

Duchowieństwo na zduńskowolskim cmentarzu reprezentowane jest dość skromnie. Listę otwiera „Nieznany ksiądz, który zginął podczas bombardowania przez Niemców dworca kolejowego w Zduńskiej Woli we wrześniu 1939 roku”. Ponadto na cmentarzu spoczęli księża i zakonnice:

Ks. Józef Tocki (†1862) — „proboszcz zduńsko — wolski”

Ks. prałat Jan Katarzyński (1915 — 1976) — proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Zduńskiej Woli

Ks. kanonik Józef Orzełowski (l.86 — †1995) — 62 lata w kapłaństwie

Ks. Jerzy Wolański (1914 — 1952) — wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Zduńskiej Woli

Ks. kanonik Antoni Palka (l. 77 — †1989)

Ks. kanonik Józef Balcerczyk (1903 — 1980) — dziekan Zduńskiej Woli i Konina, „kapelan pułk. WP”

W grobie sióstr Orionistek pochowano:

Siostrę M. Loretę Janiak (1893 — 1976) — byłą przełożoną prowincji ss. Orionistek

Siostrę M. Kamilę /?/ (l. 90 — †2009)

Siostrę M. Karolinę /?/ (l. 89 — †2010)

Siostrę M. Magdalenę /?/

Siostrę M. Józefę /?/ (l.71 — †1971)

Sisotrę M. Pater Noster (l. 60 — †1971)

Siostrę M. Praksedę (l.84 — †1966)

Siostrę M. Bibianę (l. 88 — †1968)

Siostrę M, Sabę (l. 80 — †1960)

Siostrę M. Kunegundę (l. 69 — †1971)

Siostrę M. Martę (l. 50 -†1949)

Siostrę M. Salomeę (l. 93 — †1980)

Siostrę M. Wiktorię Walerię Dziubę (1924 — 2010)

Siostrę M. Bogdanę Honoratę Złobińską(l.78 — †2015)

Na cmentarzu znajduje się także indywidualny grób siostry zakonnej z nieokreślonego zgromadzenia. Spoczęła w nim siostra Maria Jadwiga — Leokadia Kowalska (l.68 — †1978?) — w zakonie spędziła 48 lat. Obok pochowano siostrę Augustynę — Marię Michałowską (l. 73 — †1979).

Echa wojny

Wśród ofiar niemieckiego bestialstwa z okresu II Wojny Światowej na pierwszym miejscu należy wymienić rodzinę Lisów. Kilku jej członków trafiło do obozów koncentracyjnych: Tadeusz Lis (1924 — 1944) — „zginął za Ojczyznę”, harcerz, komendant wywiadu AK „Barka”, zamordowany na Radogoszczu; Maria z Karpińskich Lis (1904 — 1960) — żołnierz AK, więzień Ravensbrück; Michał Lis (1900 — 1989) — żołnierz AK, więzień Oświęcimia; Jerzy Lis (1927 — 1985) — żołnierz AK, więzień Mauthausen.

Dużą liczbę ofiar przyniosło niemieckie bombardowanie Zduńskiej Woli z 3 września 1939 roku. Prócz nieznanego księdza, który poniósł śmierć na dworcu kolejowym epitafia zduńskowolskiego cmentarza wymieniają takie ofiary bombardowania jak, m.in.:


Helena Kulisiewicz — Siostra Czerwonego Krzyża

Ignacy Wasielewski — kolejarz z Ociąża, zginął podczas bombardowania pociągu

Franciszek Marszałek (l. 45 — †3 IX 1939)

Władysława Biron

Jan Grzeszczak

Zofia Stachowiak

Marcin Stachowiak


We wspólnym grobie pochowano „męczenników hitlerowskiego terroru powieszonych za wolność i niepodległość 25 lutego 1944 roku” — Juliusza Syllę (l. 32) i Kazimierza Kałużewskiego — żołnierzy Armii Krajowej dokonujących sabotaży na stacji w Karsznicach.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 32.07
drukowana A5
kolorowa
za 60.02