Wstęp
Na prawym skrzydle operacji opolskiej, nazywanej w rosyjskiej historiografii „marcową” lub „górnośląską” (15—31 marca 1945 roku), został umieszczony 118 Korpus Strzelecki generała majora Aleksandra Naumowa. Wspierać go miał, podlegający 4 Armii Pancernej, 6 Korpus Zmechanizowany Gwardii pułkownika gwardii Wasilija Orłowa. Głównym celem 118 Korpusu Strzeleckiego było przełamanie niemieckiej obrony na zachód od Grodkowa (wówczas Grottkau) i dotarcie do Ziębic (wówczas Münsterberg) oraz Otmuchowa (wówczas Ottmachau). Realizowane zadania obejmowały również północne przedpola Nysy (wówczas Neisse).
Przypomnijmy, że operacja opolska, była to ofensywa przeprowadzona przez Armię Czerwoną — wojska I Frontu Ukraińskiego w dniach od 15 do 31 marca 1945 roku. Jej głównym celem była likwidacja opolsko-raciborskiej grupy wojsk niemieckich, a tym samym eliminacja zagrożenia lewego skrzydła wojsk radzieckich oraz uniemożliwienie potencjalnego uderzenia, które mogłoby odblokować oblężony Wrocław. Jednym z najważniejszych elementów tej operacji było uderzenie 21 Armii i wspierającej ją 4 Armii Pancernej Gwardii z rejonu Grodkowa w kierunku Nysy i dalej Prudnika. Zgrupowanie to, nazywane północnym lub opolskim, miało w tej ostatniej miejscowości połączyć się z działającym równolegle grupowaniem południowym, czyli raciborskim. W ten sposób, po zrealizowaniu założonych celów, w kotle znalazłaby się Grupa Korpuśna „Schlesien” i część XI Korpusu 1 Armii Pancernej. W dalszej perspektywie zakładano całkowite rozbicie 1 Armii Pancernej oraz dotarcie do czeskiej Ostrawy.
Działania 118 Korpusu Strzeleckiego
Przygotowania do natarcia
Jednostki 118 Korpusu Strzeleckiego w nocy z 6 na 7 marca 1945 roku zostały przerzucone w rejon Brzegu (wówczas Brieg). Tam przygotowywały się do przejęcia odcinka frontu na obszarze planowanego przełamania w rejonie Grodkowa. Pododdziały zwiadu artylerii korpusu natychmiast rozpoczęły pracę nad planem przygotowania artyleryjskiego. Po zebraniu wszelkich informacji o przeciwniku 11 marca opracowane założenia planu nawały artyleryjskiej zostały przekazane do poszczególnych oddziałów. Podejmowane równolegle działania wywiadu dowiodły, że niemieckie dowództwo tego odcinka spodziewa się w najbliższym czasie sowieckiego ataku. W tym czasie dywizje strzeleckie i poszczególne pułki organizowały szereg szkoleń przygotowujących oddziały i pododdziały do natarcia.
W nocy z 13 na 14 marca 1945 roku pierwszorzutowe jednostki 118 Korpusu Strzeleckiego, to jest: 128 i 282 Dywizja Strzelecka, zmieniły oddziały 229 Dywizji Strzeleckiej 55 Korpusu Strzeleckiego na pierwszej linii. Żołnierze 128 Dywizji Strzeleckiej obsadzili odcinek od linii kolejowej na przedpolu Wójtowic (wówczas Voigsdorf), po drogę Grodków — Nysa w Nowej Wsi Małej (wówczas Klein Neudorf). Z kolei 282 Dywizja Strzelecka obsadziła rubież od wspomnianej wsi po punkt położony 800 metrów od Folwarku Orlichów ( wówczas Ullrichshof). Artyleria zajęła przygotowane uprzednio pozycje i była gotowa do otwarcia ognia. Tuż przed rozpoczęciem natarcia na pozycje udały się główne siły obu dywizji. Rankiem 15 marca 1945 roku maszyny 26 i 27 Samodzielnego Pułku Czołgów oraz 1403 Pułku Artylerii Samobieżnej skoncentrowały się w południowej i południowo zachodniej części Grodkowa.
Informacje pozyskane od poprzedników oraz własne działania zwiadu i wywiadu pozwoliły na ustalenie niemieckich jednostek obsadzających planowany odcinek przełamania od folwarku Orlichów po przedpola Wójtowic. Broniły się tam pododdziały 135 Pułku Grenadierów z 45 Dywizji Grenadierów Ludowych (45 Volksgrenadierdivision) generała majora Richarda Daniela oraz Grupy Bojowej Haasche. W skład tej ostatniej wchodził batalion mający trzy kompanie po 120—130 ludzi. Został on sformowany z rozbitych oddziałów, straży granicznej oraz policjantów pochodzących z Ząbkowic Śląskich (wówczas Frankenstein). Na przednim skraju znajdowała się pierwsza linia okopów nosząca kryptonim „Diana”. Dwa kilometry dalej była kolejna — „Hubertus”. Niemcy rozpoczęli również budowę trzeciej linii, ale była ona zaawansowana jedynie w 30—40%. Niemieckie dowództwo tego odcinka dysponowało czterema batalionami piechoty uzbrojonymi w: 250 karabinków szturmowych, 1048 karabinów, 416 pancerfaustów, 16 ciężkich karabinów maszynowych, 135 ręcznych karabinów maszynowych. Obronę tego fragmentu frontu wspierała artyleria posiadająca: 42 moździerze i 64 działa oraz pojazdy pancerne: 20 czołgów i 10 dział szturmowych.
Zgodnie z rozkazem dowódcy korpusu nr 0077/op z dnia 5 marca 1945 roku zadanie nacierających, radzieckich dywizji było następujące:
(….) Przerwać obronę przeciwnika na odcinku frontu od linii kolejowej Grodków — Nysa, po Folwark Orlichów. Główne uderzenie przeprowadzić wraz z 4. Armią Pancerną na lewej flance. Tego dnia opanować: Jagielno, Jaszów, Naczków i Makowice. Do końca dnia dotrzeć na rubież: Wilemowice — Otmuchów — Nysa. (…)
Szerokość przełamania określono na trzy kilometry. Ze względu na brak pewnych informacji dotyczących obsady pierwszej linii podjęto decyzję o przeprowadzeniu rozpoznania bojem. Zdanie to powierzono 128 i 282 Dywizji Strzeleckiej. Rozpoznanie miały przeprowadzić dwie dywizyjne grupy, w skład których wchodził: batalion piechoty, kompania saperów i dwa czołgi. Wspierać ogniem miało je kilka pułków artylerii i moździerzy. O godzinie 3.00 15 marca 1945 roku obie grupy wyszły na pozycje wyjściowe. 1 Batalion Strzelecki 741 Pułku Strzeleckiego 128 Dywizji Strzeleckiej miał uderzyć na Żarów (wówczas Beatenhoff), a 1 Batalion Strzelecki 874 Pułku Strzeleckiego 282 Dywizji Strzeleckiej na Folwark Orlichów.
Punktualnie o godzinie 6.00 15 marca 1945 roku, po dziesięciominutowym przygotowaniu artyleryjskim, obie grupy ruszyły do natarcia. W ostatnich minutach nawały ogniowej do akcji ruszyli żołnierze 1 Batalionu Strzeleckiego 741 Pułku Strzeleckiego. Błyskawicznie przebyli dystans dzielący ich od niemieckich pozycji i wdarli się do okopów. Niemieccy żołnierze ogłuszeni niezwykle silnym ostrzałem artyleryjskim wpadli w panikę i rozbiegli się. Sowiecka piechota wdarła się do Żarowa. Opanowała miejscowość, schwytała jeńca i zajęła punkt 179,5. Dowódca dywizji wydał rozkaz umocnienia się we wsi, a na wypadek niemieckiego kontrataku wysłał dwa czołgi. W ciągu 10—15 minut od zajęcia Żarowa skierowano tam 2 Batalion Strzelecki 741 Pułku Strzeleckiego. Rozpoznanie bojem zostało wykonane. Okazało się, że w rejonie Żarowa stacjonował pluton niemieckiej piechoty, a główna linia obrony znajdowała się głębiej.
Zupełnie inaczej potoczyły się losy 1 Batalionu Strzeleckiego 874 Pułku Strzeleckiego, który uderzył na Folwark Orlichów. Jego żołnierze wyruszyli nieco później — po zakończeniu nawały ogniowej. Dało to obrońcom czas na uporządkowanie szeregów i odbudowę obrony. Nacierających sowieckich piechurów powitał silny ostrzał z broni maszynowej oraz grad granatów moździerzowych. Początkowo radzieccy żołnierze zalegli, ale ostatecznie, z opóźnieniem, wykonali zadanie. Wiązało się to jednak z dużymi stratami.
Poświęcenie obu batalionów nie poszło na marne. Udało się ustalić, że główna linia obrony przeciwnika przebiega głębiej. Jednak nadprogramowe zużycie amunicji artyleryjskiej spowodowało ograniczenie głównego przygotowania artyleryjskiego z 80 do 40 minut.
O godzinie 9.00 tego dnia 741 Pułk Strzelecki toczył bój o wzniesienia: 184,1 i 179,5. Natomiast 874 Pułk Strzelecki walczył w rejonie Folwarku Orlichów.
Początek operacji
Punktualnie o godzinie 10.00 15 marca 1945 roku rozpoczęła się nawała artyleryjska. Po czterdziestu minutach do natarcia ruszyły odziały piechoty wspierane przez czołgi oraz artylerię samobieżną. 128 Dywizja Piechoty, wspierana przez osiem czołgów z 27 Samodzielnego Pułku Pancernego i siedem dział samobieżnych z 1403 Pułku Artylerii Samobieżnej, uderzyła w kierunku Jędrzejowa (wówczas Endersdorf) oraz Starowic Dolnych (wówczas Hönigsdorf). Do końca dnia tym oddziałom udało się opanować Starowice Dolne i Jędrzejów. Niemcy nie rezygnowali z aktywnej obrony. O godzinie 17.00 i 20.00 zorganizowali dwa kontrataki silami do batalionu piechoty wraz z ośmioma czołgami. Jednak 741 Pułk Strzelecki zdołał obronić Starowice Dolne a 533 Pułk Strzelecki punkt 193,4. To jednak nie był koniec starć. O godzinie 21.00, po ostrzale artyleryjskim, z lasu na zachód i południowy zachód od Jędrzejowa, wyruszyło do trzystu żołnierzy niemieckiej piechoty wraz z czołgami oraz działami szturmowymi. Ich celem był Jędrzejów. Nieprzyjaciel obszedł z flanki odziały 374 Pułku Strzeleckiego i zdołał okrążyć we wsi sztab pułku oraz jego 2 Batalion Strzelecki. Dowódca pułku major Jegorow natychmiast zmobilizował wszystkich zdolnych do walki i zorganizował obronę okrężną. Po czym skontaktował się z dowództwem artylerii i zażądał otwarcia ognia na własne pozycje. W tym czasie niemieccy żołnierze już usiłowali opanować pojedyncze domy we wsi.
Zgodnie z ustaleniami zwiadu kontrataki te podejmowali żołnierze niemieckiego 135 Pułku Grenadierów, 1248 Pułku Piechoty, pułku policyjnego Kreitzhofen oraz Grupy Bojowej Haasche. Ich celem było wdarcie się w lukę na styku z 34 Korpusem Strzeleckim Gwardii i dotarcie do Grodkowa. W tej sytuacji dowódca korpusu zdecydował się przerzucić w rejon odpowiedzialności 374 Pułku Strzeleckiego, dotychczas znajdujący się w drugiej linii, 996 Pułk Strzelecki z 286 Dywizji Strzeleckiej. Pułk ten o godzinie 22.45 15 marca 1945 roku wyruszył ze Starego Grodkowa (wówczas Alt Grottkau), dotarł do Żarowa i otrzymał zadanie wsparcia lewej flanki 128 Dywizji Strzeleckiej.
Tej samej nocy dotarł szyfrogram ze sztabu armii o następującej treści:
(…) W związku z sytuacją na linii frontu 128 Dywizji Strzeleckiej, w nocy na 16 marca 1945 roku, przerzucić 286 Dywizję Strzelecką na prawą flankę korpusu, rozwinąć ją i przeprowadzić uderzenie w kierunku Strzegowa i Szklar. (…)
W tym samym czasie nacierająca na lewym skrzydle 282 Dywizja Strzelecka, wraz z ośmioma czołgami z 26 Samodzielnego Pułku Pancernego oraz siedmioma działami samobieżnymi z 1403 Pułku Artylerii Samobieżnej, uderzyła i opanowała Stary Grodków. Później jej 872 Pułk Strzelecki rozpoczął walkę o Chróścinę (wówczas Falkenau), a 874 o Pniewy (wówczas Koppendorf).
O godzinie 8.30 16 marca 1945 roku skoncentrowane wcześniej w Żarowie pułki 286 Dywizji Strzeleckiej zajęły pozycje wyjściowe do natarcia w kierunku Jędrzejowa i drogi z tej wsi do Starowic. Jednak już o 9.00 oddziały 374 Pułku Strzeleckiego wsparte przez kompanię zwiadu dywizji zdołały rozerwać pierścień niemieckiego okrążenia w Jędrzejowie. Osłabiony pułk został skierowany do drugiego rzutu. O godzinie 10.00 elementy: 128, 282 i 286 Dywizji Strzeleckiej po przygotowaniu artyleryjskim uderzyły na odcinku: południowy skraj Jędrzejowa, południowy zachód od Starowic Dolnych, południowy zachód od Wojnowiczek (wówczas Klein Zindel), bezimienne wzniesienie na południe od Chróściny, południowy skraj Pniew.