E-book
27.04
Na osobności

Bezpłatny fragment - Na osobności


5
Objętość:
21 str.
ISBN:
978-83-8155-870-9

Szósta

Brakuje mi całości.

Powykręcany bieg zdarzeń.

Stęskniły się moje kości

Za szukaniem własnych marzeń.

Palce zmęczone od pstrykania.

Dużo znalezionego.

Dymiące wyznania

Wokół żalu się żarzącego.

Zdarte zęby i spierzchnięte usta

Niecierpliwie się poruszają.

Już prawie szósta,

A moje myśli nadal się tu przelewają.

Nyktofilia

Zatapiam się w ciemności.

Kwitną we mnie maki.

Eksplozja radości.

Ukajam rozpacz, wypełniam braki.

Wygładzam nicość

I nic wzamian nie oferuję.

Zabijam wszelaką złość.

Zdradzieckimi makami już pluję.

Już tylko bezwład pożera

Z namiętnością moje ciało.

Nic mi teraz nie doskwiera,

Lecz ciemności coraz mniej, za mało.

Brakuje mi czerni, brakuje zatapiania,

Niech mnie ogarnie w całości!

Tylko ona potrzebna mi do przetrwania.


Spętanie

Lękiem zakrywam oczy,

Posłuszeństwem związuję kończyny.

Wielka kula czasu wciąż się toczy.

Wolnej woli nie mam ni krztyny.

Odcięli mi głowę, a ja wciąż myślę.

Mam poprawną wymowę

I łączę fakty całkiem ściśle.

To oznacza, że funkcjonuję

Bez cudzej woli.

Decyduję, istnieję i pracuję

Bez żadnej kontroli.

Chusta lęku z oczu spada,

Supeł posłuszeństwa pęka.

Głowa, co odpadła, może się nada.

Skrępowanie mnie już nie nęka

I mogę rozluźnić ciało.

Ale najpierw doklejam głowę.

Nie widać, że coś ją urwało,

Nie widać, że coś jest nowe.

***

Którą mnie we mnie chcesz zobaczyć?

Dzisiejsze zakochanie łaskocze,

Szybkie mrugnięcia — co mogą znaczyć?

Lekko stąpam, po kosmosie kroczę.

Delikatne opuszki u dłoni,

Wędrujący zapach herbaty.

Jedna myśl drugą goni,

Gdy spisuje nas na straty.


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.