Dla Karola. Dziękuję za pomoc w rozkruszeniu muru <3
Dwa wilki
Oba wilki drzemią we mnie więc,
zresztą nie po raz pierwszy-
boję się tych wszystkich wierszy,
które ta nienawiść pisze,
chociaż ich nie zapisuję.
2006
Młodzi artyści,
którzy czują tak:
wielka pustka… pusty brak
Zagłuszona potrzebą krzywdy
— potrzeba pisania
Zagłuszona potrzebą świadomości
— potrzeba kochania
Zagłuszona potrzebą pewności
— potrzeba wiary
Zagłuszona nadzieja
— pragnieniem kary
Zagłuszona żądzą wygranej
— potrzeba nadziei.
Śmierci, nie boją się,
ale na kartkach.
Zbudowanej z gry świateł i cieni
gry słów i śladu długopisu.
Lecz niech zaczną bać się jej podpisu
pod swoim nazwiskiem.
Nie wiedzą czego pragną.
2007
Trzęsące się dłonie
poszukują punktu zaczepienia.
Próbują się czegoś uchwycić.
Jest dobrze
w nienajlepszym stanie
Oddychasz…
Oddech przerywa śmiech, czy płacz?
Modlisz się
czy zaprzysięgasz sprzeciw, modlitwą wyrażającą bunt?
Szukasz celu będącego ratunkiem,
czy sam siebie rzucasz w przepaść?
Błądzisz.
I czasem na siłę, trzeba Cię nakarmić Twoją własną duszą.
Poukładać słowa.
I sprawić, by cel, nie był końcem.
Szukasz siebie…
Po minucie twierdząc, że to zbędna filozofia.
Kto ma Cię przykuć, do Twoich wartości?
2008
Tak sobie leżę i tysiąc myśli namiętnie tańczy gdzieś w mojej głowie…
A każda z nich, to moje marzenie. Słodkie marzenie o Tobie.
Kiedyś myślałam, że brak nieszczęścia to już jest szczęście
i tak myślałam, póki nie stanąłeś na życia mego zakręcie.
To szczęście daje mi ta świadomość, że przy mnie jesteś Kochanie
i wielką oraz szczerą mam nadzieję, że tak na zawsze zostanie.
To szczęście budzi ton Twego głosu i zapach Twojego ciała.
W każdym momencie mojego życia- nim bym rozkoszować się chciała.
Oglądać serduszka w Twych pięknych oczach i być powodem uśmiechu
Mojego Serca,
Mojego Słońca,
Życiodajnego Oddechu….
Zgubiłam kody do gry
Czy życie to jest jakiś sprawdzian?
Mamy możliwość poprawiania?
Dlaczego każdy mnie rozlicza,
z listy zadań do wykonania?
Czy to jest gra komputerowa,
do której kody gdzieś zgubiłam?
A może to jest jakaś karma?
A może ja Wam coś zrobiłam?
Ja mam akurat trochę taktu
i chyba mam w tej kwestii rację,
że ludzi nie wypada pytać
w kółko o ślub i prokreację.
A ja naprawdę, mój życzliwy,
nie mam już siły ani chęci,
tłumaczyć się z braku obrączki,
wyjaśniać, że wciąż nie mam dzieci.
A gdybyś spytał bezpłodnego?
Albo na moment przed rozstaniem?
Czy w pewnym wieku już uwłacza,
na inny temat rozmawianie?
Ty nie znasz niczyjej historii,
więc, gdy ktoś nie chce się nią dzielić,
naprawdę można, zamiast tego,
o bzdurach czasami pobredzić.
Kiedy się zmieni ta mentalność…
Ile upłynie w Wiśle wody
nim człowiek, zrozumie, że życie,
To nie są pieprzone zawody.
2011
Czasem, umrze ktoś nam bliski.
Potem- kiedy o nim śnimy,
by na jeden dzień choć wrócił
— najszczerzej marzymy.
Radości wtedy nie byłoby końca
i dzień ten, każdy by spędzić z nim chciał.
Powiedziałby mu wtedy tyle rzeczy,
a nocą- spokojne sumienie miał.
A wokół tylu ludzi jest żywych,
bliskich- a mimo to mało kto umie
powiedzieć tak zwyczajnie,
po prostu
„Kocham Cię”
„Dziękuję”
Zatrucie
Jak papierosy na płuca,
jak alkohol na wątrobę,
jak lekarstwa na żołądek,
jak heroina na głowę,
jak na smak- spirytus czysty
taki ma wpływ oczywisty,
ich głupota- na me ręce,
ludzkie zło- na moje serce.
Na to, że zamiast żyć w pełni,
w koło się w bezsensie kręcę.
Optimum
Kiedy jest mi bardzo dobrze,
ciągle piszę o miłości.
Kiedy jest z kolei źle,
w kółko piszę o swej złości.
A kiedy jest optymalnie,
wreszcie się w spokoju kręcę,
to zaczyna mi wariować
głupie, młode, tęskne serce,
bo chce pisać o miłości!!!
2012
Bóg jest. Mam na to dowód.
Mam pewność, nie nadzieję
— gdyż nie od dziś wiadomo,
że coś, w czym nie ma żadnego sensu
nie ma takiego prawa,
nie istnieje.
Jest życie po życiu. Mam na to dowód. Mam pewność, nie nadzieję.
Tacy wspaniali ludzie nie mogą po prostu zniknąć- bo sens w tym nie istnieje.
Żaden.
Nigdy nie uwierzę w to, że Was po prostu nie ma.
Śmierć wasza nie ma sensu, mam pewność, nie nadzieję,
Śmierć wasza nie ma sensu, śmierć wasza nie istnieje.
Moda na pisanie
Obudził się, wstał i doszedł do wniosku, że dziś zostanie poetą.
Zaczął więc pisać dziesiątki wierszy o niespełnionej miłości
i stworzył o wiele za dużo utworów,
wysoce wątpliwej jakości.
Ja stawiam na jakość, nie ilość.
Wiersze te się nie rymowały,
bo to niemodne i ponoć jest bzdurą.
Nieważne, że w pamięć nie zapadały,
a ich czytanie było torturą.
Wiersz ma się rymować i wpadać w ucho.
Tematem była niespełniona miłość
i inne filozoficzne bzdury
godne komercyjnych piosenek,
najwyżej- popkultury.
A można pisać o różnych rzeczach, prawda?
Wreszcie te wiersze były tak zawiłe,
że nikt nie wiedział o co w nich chodzi.
W końcu i autor sam też zapomniał
— na każdą interpretację się zgodził…
A ja chcę, żebyście wiedzieli, co poeta miał na myśli.
Pisania z przyjemnością nie pogodził dotąd jeszcze.
Po to trzeba się urodzić, żeby kochać pisać wiersze.
Gdzie byś nie był, tęsknisz
Przyjaciół mam wspaniałych
na czterech krańcach świata
więc miłość ich dostaje-
gdzie jestem aktualnie,
więc jakby trochę w ratach.
Jednak jedynym minusem
kochania ludzi wielu
Jest to, że człowiek krąży
pozornie- bez celu
I gdzie by nie był, tęskni.
Stworzona do tęsknoty.
I co dobrego to dało?
Nigdy nie ceni tego,