Część VII „MITYCZNYCH DZIEJÓW LUDZKOŚCI” zatytułowaną „WIEKI BRĄZU I ŻELAZA” dedykuję ślepo wierzącym — by przejrzeli na oczy i agnostykom — by docenili tych, co ślepo wierzą.
SYLWESTRA ROJEK
OD AUTORA
W mitycznych dziejach ludzkości najtrudniej jest zaakceptować czasową rozległość opisywanych zdarzeń — tym bardziej, że materialnych śladów po tych czasach nie ma. Dziesiątki tysiącleci zawarte w mitach zdają się być czymś nierealnym, graniczącym z absurdem, a do tego wydaje się, że ludzka pamięć nie jest zdolna ogarnąć tak długiego okresu czasu i przechować zawartych w nim zdarzeń, a tym bardziej uwiecznić je w mowie.
Chyba, że… szkieletem mitycznej historii byłyby podstawowe prawa obowiązujące we Wszechświecie i przyrodzie — prawa stałe, niezmienne, odwieczne — wyrażone matematycznymi wzorami. Prawa stanowiące rozwiniecie: „Słowa, które było na początku” — pierwszej zasady, fraktala. Prawa integrujące ciągi kosmicznych zdarzeń zawarte w materii tworzonej przez kosmos z ziemską przyrodą i osiągnięciami ludzi.
We Wszechświecie nic nie ginie. To, że Wszechświat rozszerzając się stygnie nie znaczy, że traci energię — wmontowuje ją w struktury organizującej się materii i rozwijającego się Życia. Świat ludzi integrowany prawami kosmosu i przyrody rozwija się etapami (od narodzin do śmierci) w cykliczny, matematycznie uporządkowany sposób. Przeszłość wzbogacana osiągnięciami teraźniejszości odradza się w przyszłości. Dzisiejszy świat i zjawiska w nim zachodzące zawierają całą dotychczasową przeszłość, poukładaną w coraz doskonalszy sposób.
Pierwszą mityczną historię świata opracowali Atlanci, zwani przez współczesnych im ludzi bogami. Pracy tej nie zaczęli od zera. Oparli się na dziejach i dokonaniach swych rodzimych ludów i ludów tworzonego przez nich imperium. Zasługą Atlantów było: zrozumienie zasad rządzących pamięcią gromadzącą wiedzę w genach, mózgu i mowie; opracowanie na tych zasadach praw normujących działalność okultystycznie myślących historyków.
Okultystyczni historycy świadomi byli postępującej złożoności Wszechświata i ziemskiego świata. Najdoskonalszą ziemską istotą był człowiek tworzący coraz bardziej złożone struktury społeczne, w celu wykorzystania przyrody do swych życiowych potrzeb. Najdoskonalszą rasą ludzi byli Atlanci — bogowie rządzący śródziemnomorskim światem. Więc oczywistym dla historyków było wszelkie zdarzenia zachodzące w dziejach ludzkości przedstawiać jako epizody z życia zasłużonych dla rozwoju cywilizacji bogów — wmontowane w przyrodę zależną od podległego Słońcu nieba i coraz lepiej z upływem czasu poznawanego kosmosu.
I tym sposobem dzieje ludzkości osadzili w ramach cykli Księżyca, Słońca, planet i rozgwieżdżonego nieba. Okultystycznym sposobem wydedukowali, że planety (podobnie jak Słońce, Księżyc i rozgwieżdżone niebo) wpływają na przyrodę i zachowania ludzi. Uczłowieczyli te kosmiczne obiekty i uczynili nadrzędnymi bóstwami rządzącymi ziemskim światem — przyrodą, boskimi Atlantami i ludźmi.
Każde zaistniałe zdarzenie starali się, z racji cykliczności zjawisk zachodzących na niebie i procesów zachodzących w przyrodzie, osadzić na podobnych zdarzeniach z przeszłości i zintegrować w całość z innymi podobnie osadzonymi w przeszłości zdarzeniami. W wyniku tej okultystycznej działalności tworzył się ustawicznie aktualizowany, coraz pełniejszy i bardziej zintegrowany obraz Wszechświata, ziemskiego świata i cywilizacji tworzonej przez ludzi — a Atlanci — ziemscy bogowie coraz bardziej dorównywali długowiecznością niebiańskim bogom.
Mityczne dzieje nie są jedynie uszeregowanym opisem ziemskich zdarzeń — są okultystyczną wiedzą o Wszechświecie, Układzie Słonecznym, ziemskiej przyrodzie i rozwoju cywilizacji. Tworzono je na przestrzeni ludzkich dziejów, jak obraz malowany przez ponadczasowego artystę — w miarę rozwoju mitycznej cywilizacji i warsztatu malarskiego wzbogacany w nowe treści i malowany coraz to nowymi farbami i technikami z takim kunsztem, że nabierał aktualnego sensu bazującego na przeszłości ludzkiego gatunku, wzmacniającego w ludziach wiarę w przyszłość.
Tym to sposobem powstały baśniowe opowieści o bogach i herosach zmagających się z potworami — kataklizmami, konfliktami i bytowymi problemami doświadczającymi ludzi. Zaletą tak tworzonej historii było to, że wzruszała i wzbudzała emocje; łatwo uczyły się jej dzieci, prości ludzie i wykształcone elity. Wszyscy bez względu na wiek i status społeczny kochali te opowieści, byli nimi zafascynowani. Im człowiek był bardziej wykształcony, tym rozleglejszą wiedzę o Wszechświecie i świecie w nich dostrzegał, i więcej zawartych w nich treści. Starożytni ludzie ubóstwili te baśniowe przekazy. Współcześni ludzie kultywują je w mowie, obyczaju, religii i sztuce.
Warszawa 2025 r. Sylwestra Rojek
GWIEZDNY KALENDARZ
ETIOPIA, UTOPIA I MITYCZNE POTWORY
Symbolikę mitycznych potworów przedstawiłam pokrótce w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”. Monstra te (problemy bytowe ludności wraz z nowatorskimi sposobami ich rozwiązania) rodziły się i rosły w siłę w przełomowych okresach mitycznych dziejów — na styku starych i nowych polityczno-społeczno-gospodarczych systemów, w wyniku kataklizmów doświadczających przyrodę i ludzi.
Twórczość zawarta w słowie potwór informuje, że monstra te były konglomeratem kosmicznych i ziemskich zdarzeń drastycznie stymulujących rozwój cywilizacji. Otwór tworzący potwora (naturalna lub sztucznie wytworzona w czymś luka, szpara, szczelina, dziura) informuje, że świat otwarty na wszelkie rozwojowe zmiany wywołane rozszerzaniem się Wszechświata, stoi przed ludźmi otworem.
Najwięcej potworów urodziło się w Wiekach Brązu i Żelaza. Wiek Brązu był okresem kosmicznych i sejsmicznych kataklizmów i postępującego zlodowacenia. Pod jego koniec zlodowacenie osiągnęło maksymalny zasięg. W Wieku Żelaza postępujące ocieplenie klimatu topiło lodowce i podnosiło poziom mórz.
W Wieku Brązu (30–20 tys. lat p.n.e.) ludzkość, mimo że doświadczana kosmicznymi i sejsmicznymi kataklizmami, intensywnie mnożyła się na wynurzonych z morza szelfach dzięki rozwojowi rolnictwa i wytwórczości organizowanej i nadzorowanej przez Atlantów. Wzrost liczebności i społecznego zorganizowania ludzi rodził w gospodarczo rozwiniętych krajach atlantyckiego imperium tendencje separatystyczne — dążenia do uzyskania autonomii. W Wieku Brązu rozpoczęto kolonizację zimnej Europy. Pod koniec Wieku Brązu słabsza plenność, kondycja fizyczna i zdrowotna oraz zaradność życiowa kolonistów niż tubylców żyjących w społecznościach utworzonych z monogamicznych rodzin, uświadomiły rządzącym elitom negatywne skutki genetycznego i zawodowego wyspecjalizowania Patriarchatem ludów cywilizowanego świata.
W Wieku Żelaza (20–10 tys. lat p.n.e.) morze pochłaniało ziemie zagospodarowane w Wiekach Srebra i Brązu. Ludność z zatapianych wybrzeży i ulegającej destrukcji Atlantydy przesiedlano do dzikich ocieplających się krain: na ziemie Hadesa (za Dunaj); na ziemie Pontosa (za M. Czarne); na Pola Elizejskie (za M. Kaspijskie), do krainy Hel (wyspy Brytanii, powiększone o szelf i połączone z kontynentem), a nawet do obu Ameryk. System organizacji cywilizowanego świata bazujący na Patriarchacie zmieniano sukcesywnie na oparty na Monogamii. Opanowano hutnictwo żelaza i stali. Pod koniec Wieku Żelaza nastąpiła, rzec można, rewolucja naukowo-techniczna a wraz z nią uprzemysłowienie mitycznego świata i intensywny rozwój wszelkiej użytecznej wiedzy. Śródziemnomorski świat podzielił się na konkurujące ze sobą mocarstwa parające się, nie zawsze wspólnie i zgodnie, bytowymi problemami ludności doświadczanej globalnym ociepleniem. Czasy te kultywuje mit o Cefeuszu i Kasjopei.
***
Kasjopea (żona Cefeusza, króla Etiopii) swą próżnością zirytowała Nereidy. Twierdziła, że jej córka Andromeda (zwolenniczka Monogamii, zajmująca się medycyną i androgenami — męskimi hormonami płciowymi) jest piękniejsza od Nereid (zwolenniczek zmodyfikowanego Patriarchatu).
Nereidy były specjalistkami od nerek i nadnerczy. Nerki pełnią ważną rolę w gospodarce wodnej organizmu. Wydalają z moczem zbędne i szkodliwe produkty przemiany materii. Nadnercza wydzielają: kortykosterydy, adrenalinę i noradrenalinę — hormony regulujące: gospodarkę wodną i mineralną organizmu a także przemianę cukrów, białek, tłuszczów i ciśnienie krwi.
Nereidy uważały, że na plenność, zdrowie i kondycję ludzi wpływa skażenie środowiska (głównie wody) — szczególnie na przeludnionych rolniczo-przemysłowych terenach. Twierdziły, że należy zachować sprawdzony, odwieczny system społeczny oparty na Patriarchacie; aby uzdrowić genotyp i plenność ludzi wystarczy patriarchów nieco odmłodzić i wymieniać w przemyślany sposób między sfeminizowanymi społecznościami, mając na względzie doskonalenie dotychczasowych narodowo-zawodowych cech.
Amfitryta, żona Posejdona, na prośbę zirytowanych Nereid zesłała na Etiopię powódź i potwornego smoka pożerającego trzodę i ludzi. Za radą wyroczni złożono mu w ofierze Andromedę, sadząc, że to go zadowoli i się wyniesie. Królewnę ocalił Perseusz — dosiadł Pegaza i zwyciężył smoka z pomocą głowy potwornej gorgony Meduzy. Potem zawiózł Andromedę do Myken; tam ją poślubił i wspólnie założyli akademię medyczną. Trzy potworne gorgony — to dokrewne gruczoły sterujące w organizmie układem hormonalnym: szyszynka (Meduza), podwzgórze (Eurynale) i przysadka (Steno). Akademia w Mykenach pracowała nad: naukowymi dowodami uzasadniającymi potrzebę wprowadzenia Monogamii; programem upowszechniania Monogamii; programem poprawy zdrowia, kondycji fizycznej i przystosowania młodzieży do bytowania na dzikich ziemiach Hadesa, Pontosa i Polach Elizejskich.
Etiopia — królestwo Kasjopei i Cefeusza zwana jest w „Odysei” Homera szczęśliwą krainą Etiopów. Przez Etiopię biegnie tektoniczny Rów Abisyński, stanowiący część systemu Wielkich Rowów i Jezior Afrykańskich — kolebki ludzkości. W regionie tym Matka Afryka rodziła i hołubiła kolejne, coraz doskonalsze gatunki ludzi — dziedziczące jej archaiczny genotyp idealnie uporządkowany równikowym Słońcem — równo kolebiącym się od jednego do drugiego zwrotnika. Kolebka kojarzy się z małym dzieckiem kołysanym w ramionach matki, z szczęśliwym dzieciństwem.
Do Etiopii, tuż po rozwiązaniu Problemu Trojańskiego, udał się Posejdon. Przybył na wielką hekatombę związaną z przeprawą przez Zat. Adeńską na Wyspę Arabów znacznej części ludu Atlantydy, zakwaterowanego tymczasowo w obozach. Przesiedleńcy nazwali krainę Etiopów — szczęśliwą, bo była kresem ich morderczej wędrówki przez tropikalną środkową Afrykę. Słowo Etiopia tworzy: etiologię, etiolację i etiudę.
Etiologia — to nauka o przyczynach powstawania chorób (np. genetycznych, zakaźnych, społecznych) pozwalająca ustalić sposób ich zapobiegania i przyczynowego leczenia. Etiologia — to także zespół przyczyn składający się na powstanie np.: zjawisk przyrodniczych, procesów społecznych, skażenia środowiska. Etiolacja (wypłonienie) — to zmiany zachodzące w roślinie wyrosłej w ciemności, objawiające się zanikiem chlorofilu, wydłużeniem międzywęźli, słabym rozwojem liści i tkanek w łodydze oraz dużą zawartością wody w tkankach. Odpowiednikiem wypłonionej roślin jest wątły, rachityczny człowiek. Etiuda — to utwór muzyczny służący do ćwiczeń w celu nabycia biegłości w grze instrumentalnej lub śpiewie; to ćwiczenie mające na celu doskonalenie gry aktorskiej lub techniki malarskiej; to biegłość i wprawa nabyte przez długą praktykę.
Powyższe słowa świadczą, że rutynowe zajęcia bazujące na genetycznych cechach wyspecjalizowanych Patriarchatem oraz mało aktywny tryb życia osłabiały kondycję i wpływały negatywnie na zaradność cywilizowanych ludzi nieprzystosowanych do życia w obozach przesiedleńców i na zasiedlanych terenach. Powyższe słowa świadczą także, że konsekwentnie wdrażano programy (np. Nibelunga Mime, Brunhildy, czarownicy Kirke — przedstawione w części III i V „Mitycznych Dziejów Ludzkości”) przyuczające przesiedleńców zgrupowanych w tymczasowych obozach do bytowania na zasiedlanych ziemiach. Programy te opierały się, podobnie jak w wojsku, na mustrze doskonalącej biegłość i wprawę w stosowaniu przekazywanej wiedzy.
Nazwanie Etiopii szczęśliwą krainą informuje, że wierzono, iż dzięki podjętym działaniom przesiedleńcy zagospodarują dzikie ziemie, odrodzą się na nich liczebnie — że przetrwa cywilizowany świat. Wiara ta okazała się utopią podobną z nazwy do Etiopii — nieziszczalnym pomysłem; mrzonką nie liczącą się z możliwościami i realiami mitycznego świata wystawionego na kolejną próbę przez Wszechświat — realizujący rozwój według kosmicznego programu utożsamianego przez mitycznych ludzi z odliczającym cykle nieba Smokiem Czasu.
Utopia — to termin zaczerpnięty z dzieła Th. Moore’a zatytułowanego „Prawdziwie złota książeczka o najlepszym urządzeniu rzeczypospolitej i nowej wyspie Utopii”, opublikowanego w 1516 r. Th. Moore (kanclerz Anglii, pisarz, polityk i humanista) był jednym z głównych reprezentantów idei społeczno-politycznych i filozofii Odrodzenia. Jego dzieło przedstawia obraz idealnego państwa i systemu społecznego zorganizowanego na fikcyjnej wyspie Utopii. Słowo utopia znaczy w grece — miejsce, którego nie ma. Z czasem termin utopia zaczął oznaczać: wszelkie wizje idealnego społeczeństwa zasadniczo różniącego się od krytycznie ocenianego status quo, a także projekty przebudowy społeczeństwa nie liczące się z realiami i przedstawiane bez wskazania środków ich realizacji. W XVIII w wymyślono wiele utopii.
W podświadomości ludzi żyje pamięć o utopijnym Złotym Wieku zakończonym (utopionym) Wielkim Potopem. Panował wtedy utopijny — dobry, mądry i sprawiedliwy bóg Enki, ojciec i nauczyciel ludzi. W podświadomości ludzi żyje pamięć o dwóch wielkich wyspach, których już nie ma. Jedną była Atlantyda, drugą Wyspa Arabów. Atlantyda utopiła się w Atlantyku. Wyspa Arabów przekształciła się w Płw. Arabski. Utopią jest chrześcijańskie Niebo i islamski Raj, gdzie dusze bogobojnych zmarłych obcują z mądrym, dobrym i sprawiedliwym Stwórcą, podobnym do boga Enki.
„Prawdziwie złota książeczka o najlepszym urządzeniu rzeczypospolitej i nowej wyspie Utopii” jest wydobytą z podświadomości Th. Moore utopijną w mniemaniu postępowych politycznych elit Italii, Hellady i Troi reformą ustrojową imperium Atlantów, opracowaną przez konserwatywną frakcję Atlantów. Reforma dotyczyła organizacji i zarządzania światem z Nowego Jeruzalem zbudowanego w Ziemi Kanaan. Pamięć o niej kultywowana jest do dzisiaj w Chrześcijaństwie i Islamie — monoteistycznych religiach opartych na Księgach Mojżeszowych. Wyznawcy tych religii czczą, każdy na swój sposób bazujący na narodowych tradycjach, ubóstwionego imperatora Atlantę — twórcę mitycznej cywilizacji, który mimo destrukcji Atlantydy nadal zamierzał rządzić całym światem z pomocą zreformowanego atlantyckiego prawa obrazowanego przez Prawo Mojżeszowe.
GWIEZDNY KALENDARZ A KOSMICZNA ENERGIA QI
W wydanych dotychczas częściach (I–VI) „Mitycznych Dziejów Ludzkości” kilka razy podejmowałam temat Gwiezdnego Kalendarza — opracowany został pod koniec Wieku Żelaza przez historyków i astrologów z gwiazdozbiorów nawiązujących nazwami do kolejnych osiągnięć ludzkości, by po wsze czasy upamiętniać mityczne dzieje. W tej części „Mitycznych Dziejów” ponownie podejmuję ten temat, by utwierdzić Czytelników w przekonaniu: o istnieniu Gwiezdnego Kalendarza; o wpływie kosmicznej energii Qi na rozwój ziemskiego Życia, ludzi i tworzonej przez nich cywilizacji; a także po to, by ułatwić Czytelnikom orientację w kolejności zdarzeń i dokonań przedstawianych w tej książce, zachodzących w Wiekach Brązu i Żelaza.
W Gwiezdnym Kalendarzu gwiazdozbiory obrazujące osiągnięcia Wieku Żelaza (20–10 tysiącl. p.n.e.) krążą wokół płn. bieguna świata przemieszczającego się po kole precesji. Gwiazdozbiory obrazujące osiągnięcia Wieku Brązu (30–20 tysiącl. p.n.e.) usytuowane są poniżej koła precesji, nad ekliptyką. Granicę między Wiekiem Brązu a Wiekiem Srebra stanowi ekliptyka wytyczona 12 Gwiazdozbiorami Zodiaku. Postacie przypisane Gwiazdozbiorom Zodiaku podobne są do zarysów 12 postaci wytyczonych na ciele człowieka przez 12 par merydianów. Gwiazdozbiory obrazujące osiągnięcia Wieku Srebra (40–30 tysiącl. p.n.e.) usytuowane są za ekliptyką i na równiku nieba. Gwiazdozbiory położone za równikiem obrazują osiągnięcia: Syren, Aniołów i Wieku Złota (przed 100 po 40 tysiącl. p.n.e.).
W kolejnych częściach mej pracy badawczej, w miarę zgłębiania naukowej wiedzy o świecie i mitycznych dziejach wzbogacam i koryguję wcześniej tworzone hipotezy i interpretacje mitów oraz uściślam czas zajścia interpretowanych zdarzeń. Mam nadzieję, że uszeregowanie gwiazdozbiorów w Gwiezdnym Kalendarzu oraz moje hipotezy i interpretacje mitów będą, w miarę zgłębiania mitycznych dziejów przez specjalistów z różnych dziedzin wiedzy wywodzących się z różnych narodów, również korygowane, uściślane i wzbogacane.
***
W Gwiazdozbiorze Smoka — okalającego ogonem Gwiazdozbiór Mały Wóz z Gwiazdą Polarną na końcu dyszla, będącą obecnie płn. biegunem świata — usytuowany jest płn. biegun ekliptyki. Gwiazdozbiór Smok nawiązuje nazwą do gado-smoka (Galaktyki) i smoko-węża (ekliptyki) — potworów stymulujących rozwój ziemskiego Życia i odmierzających ludziom czas.
Gwiazdozbiór Smok upamiętnia odkrycie precesji osi Ziemi, realizowanej grawitacyjnym oddziaływaniem Księżyca i Słońca na bryłę Ziemi. W wyniku precesji bieguny świata (płn. i płd.) zakreślają na sferze nieba koła precesji o promieniu ok. 23°,5 wokół biegunów ekliptyki; a punkt równonocy wiosennej przemieszcza się po ekliptyce w kierunku przeciwnym niż Słońce w Zodiaku o ok. 50””, 26 w ciągu roku. Punkt równonocy wiosennej obiega ekliptykę w ciągu Roku Platońskiego liczącego ok. 25 700 lat. Tyle samo trwa pełny obieg biegunów świata po kołach precesji. Mityczne dzieje ludzkości liczone są w latach platońskich, podzielonych na 12 er noszących nazwy Gwiazdozbiorów Zodiaku. Zawarte są w nich globalne zmiany klimatu wywołane sejsmiką Ziemi i apokalipsami rodem z nieba. Era Platońska trwa około 2140 lat.
Potwierdzeniem tej hipotezy (choć wydaje się to absurdem) jest okołobiegunowy gwiazdozbiór płn. nieba zwany Żyrafą — zawiera w nazwie żyroskop, szybko obracającą się sztywną bryłę, której oś obrotu wykonuje ruch precesyjny pod wpływem działających na nią sił.
Rok Platoński — 25 700 lat temu nocne niebo wyglądało podobnie jak dzisiaj — kończyła się Era Ryb i zaczynała Era Wodnika. Przez kilka stuleci graniczących z tym przełomem płn. biegun świata przemieszczał się po kole precesji w pobliżu Gwiazdy Polarnej. Obracały się wokół niego okołobiegunowe gwiazdozbiory upamiętniające w mitach Wiek Brązu i Wiek Żelaza: Mały Wóz, Smok, Cefeusz, Kasjopea, Żyrafa oraz usytuowane nieco dalej od bieguna gwiazdozbiory: Pegaz, Andromeda, Perseusz, Woźnica, Ryś, Wielki Wóz, Wolarz, Płn. Korona, Herkules, Lira i Łabędź. Gwiazdozbiory usytuowane nieco dalej od bieguna informują o podjęciu symbolizowanej przez nie działalności już w Wieku Brązu.
Z racji cykliczności ziemskich dziejów stymulowanych do rozwoju kosmiczną energią Qi –sadzę, że obecne niebo stymuluje kosmiczne, przyrodnicze i cywilizacyjne procesy podobne do tych z przed Roku Platońskiego — a tym samym sprzyja rodzeniu się potworów podobnych do mitycznych, z tamtych czasów. Analizę przeszłych i prognozowanie przyszłych procesów i dokonań zachodzących w obecnym przełomie oraz poszukiwania współczesnych potworów ograniczyłam do okresu między 15–17 w. a 25–27 w. n.e. czyli połowy Ery Platońskiej (2140 r 500 lat od przełomu Er Ryb i Wodnika).
Kosmiczna energia Qi stanowi zintegrowaną całość wszelkich kosmicznych oddziaływań docierających do Ziemi. Istotną ich część stanowią kosmiczne i słoneczne promieniowania wchłonięte i przetworzone przez magnetosfery: Ziemi, Słońca i planet.
Kosmiczne promieniowanie (odkryte w 1910 r.) dochodzi do Ziemi z przestrzeni kosmicznej. Źródłem jego są wybuchy gwiazd supernowych i inne kosmiczne procesy, w których wydzielane są duże ilości energii. Część kosmicznego promieniowania emitowana jest przez rozbłyski na Słońcu. Silnym rozbłyskom na Słońcu towarzyszy wyrzucanie w przestrzeń chmur zjonizowanego gazu. Przejście takiej chmury w pobliżu Ziemi powoduje zakłócenia w ziemskim polu magnetycznym i magnetosferze. Kosmiczne promieniowanie dzieli się na pierwotne i wtórne. Pierwotne, bardzo energetyczne promieniowanie — o składzie ok.: 67% protonów, 30% cząstek alfa i ok. 3% cięższych jąder rozpędzonych do prędkości bliskich światła — osiągając górne warstwy ziemskiej atmosfery wytwarza przez zderzenia z napotkanymi atomami wtórne promieniowanie kosmiczne, mniej energetyczne i bardziej zróżnicowane — składające się z protonów, neutronów, mezonów, elektronów, pozytonów i neutrin. Kaskady tych cząstek czepiając się kolejnych linii sił ziemskiego pola magnetycznego docierają do powierzchni Ziemi, a nawet wnikają częściowo pod jej powierzchnię, do gleby i wierzchnich warstw wód. W okresie wzmożonej aktywności Słońca natężenie promieniowania kosmicznego zmniejsza się, bo cząstki pierwotnego promieniowania intensywniej usuwane są z przestrzeni międzyplanetarnej przez silnie wiejący Słoneczny Wiatr. Na ruch naładowanych elektrycznie cząstek promieniowania kosmicznego mają wpływ pola magnetyczne: galaktyczne, międzyplanetarne i ziemskie.
Promieniowanie kosmiczne jest silnie mutagenne. Ziemskie Życie chronione jest przed jego nadmiarem przez Wiatr Słoneczny i ziemską magnetosferę wiążacą liniami magnetycznego pola wszelkie naładowane elektrycznie cząstki kosmicznego i słonecznego promieniowania. Mimo to część cząstek dociera w końcu do powierzchni Ziemi; najwięcej w okolicach biegunów magnetycznych, leżących w pobliżu biegunów geograficznych usytuowanych na osi Ziemi pokrywającej się z osią świta. Świadectwem tego są zorze polarne.
Oś pola magnetycznego Ziemi tworzy obecnie z osią obrotu Ziemi kąt ok. 11,5°. Płn. biegun magnetyczny usytuowany jest w pobliżu płn. bieguna geograficznego. Z racji bliskości obu osi — oś ziemskiego pola magnetycznego, powstałego głównie w wyniku obrotów Ziemi i konwekcyjnych ruchów jej ciekłego jądra oraz promieniowania elektromagnetycznego Słońca, ma precesję powiązaną z precesją osi obrotu Ziemi.
Obrót Ziemi wokół osi, pochylenie osi obrotu Ziemi względem ekliptyki, obieg Ziemi wokół Słońca — czynią oś Ziemi, pokrywającą się z osią świata (symbolizowaną przez Uranosa — syna i męża Gai — Galaktyki) współodpowiedzialną ze Słońcem za pory roku przypisane 12 znakom Zodiaku i 12 merydianom przypisanym Gwiazdozbiorom Zodiaku wytyczającym obszary nieba na ekliptyce.
Wynika z tego, że obszary nieba oznakowane Gwiazdozbiorami Zodiaku na ekliptyce oddziałują poprzez metabolizm na ziemskie Życie (w tym zachowania ludzi) jako znaki Zodiaku przypisane oddziaływaniom Słońca (w cyklu dobowym i rocznym) i jako Gwiazdozbiory Zodiaku przypisane oddziaływaniom Galaktyki i Wszechświata. Wynika z tego, że Ery Platońskie (każda trwa 2140 lat) przypisane kolejnym obszarom nieba oddziaływują na rozwój ziemskiego Życia w cyklach liczonych Latami Platońskimi (ok. 25 700 lat).
Od momentu równonocy wiosennej dzienne oddziaływania Słońca biorą górę nad nocnymi oddziaływaniami kosmosu. Dla ziemskiego Życia stymulowanego do rozwoju kosmiczną energią Qi istotne jest położenie tego momentu w Erze Platońskiej (podobnie, jak położenie Słońca w znaku Zodiaku w horoskopie urodzeniowym człowieka), bowiem z kolejnych obszarów kosmosu dociera do Ziemi (w cyklach dobowym, rocznym, platońskim) nieco inny rodzaj kosmicznej energii Qi. Energia Qi docierająca do Ziemi z obszaru kosmosu przypisanego Gwiazdozbiorowi Bliźniąt (znajdują się tam krańce Galaktyki) różni się od energii Qi docierającej do Ziemi z obszaru kosmosu przypisanego Gwiazdozbiorowi Strzelca (znajduje się tam jądro Galaktyki). Znając Erę Platońską i krążące w tym czasie wokół płn. bieguna świata gwiazdozbiory, można pokusić się o przybliżone scharakteryzowanie i przedstawienie realizowanych w tej erze dziejów ludzkości.
***
Magnetosfera to część przestrzeni wokół planety, gwiazdy lub galaktyki, w której występuje pole magnetyczne tego obiektu. W Układzie Słonecznym silne pola magnetyczne posiadają: Słońce i Jowisz; bardzo słabe — Merkury i Mars; Saturn, Uran i Neptun mają pola porównywalne z ziemskim. Pola magnetyczne planet i Wiatr Słoneczny oddziaływują na siebie. W wyniku tego oddziaływania Wiatr Słoneczny opływa planetę.
Naładowane elektrycznie cząstki promieniowania kosmicznego, uwięzione wewnątrz magnetosfery Słońca i planet poruszają się w przestrzeni wraz z nimi. Magnetosfery planet, wiążąc pewną ilość promieniowania kosmicznego, chronią ziemskie Życie przed jego nadmiarem, a swym magnetyzmem (szczególnie Jowisz) wpływają wraz ze Słońcem na ziemską magnetosferę.
Magnetosfera przypomina kształtem kometę. Wewnątrz magnetosfery rozróżnia się obszar zamkniętych linii pola magnetycznego i obszar linii otwartych. W obszarze linii zamkniętych pole magnetyczne więzi naładowane elektrycznie cząstki w tzw. pułapkach magnetycznych dając początek tzw. pasom radiacji.
Magnetosfera Ziemi zawiera całą ziemską atmosferę i obejmuje pasy radiacji Van Allena. W części zwróconej ku Słońcu granica magnetosfery, wyznaczona przez równoważenie się ciśnienia pochodzącego od pędu napływających cząstek Wiatru Słonecznego i ciśnienia ziemskiego pola magnetycznego, leży ok. 64 tys. km od centrum Ziemi; w kierunku przeciwnym magnetosfera ciągnie się na miliony km. Omiata swym ogonem kosmiczną przestrzeń z cząstek pierwotnego kosmicznego promieniowania. Linie sił pola magnetycznego, wychodzące z okolic położonych blisko biegunów magnetycznych Ziemi, są zwiewane przez Wiatr Słoneczny i kierowane od Słońca. Ponieważ Ziemia się obraca, linie te skręcają się w 2 zwoje o przeciwnej biegunowości, i układają się po obu stronach płaszczyzny ziemskiego magnetycznego równika.
Radiacyjne pasy Van Allena — to 2 koncentryczne pierścienie o podwyższonej gęstości energetycznych cząstek obdarzonych elektrycznym ładunkiem, utrzymywane w magnetosferze przez ziemskie pole magnetyczne na wys. ok. 3,5–5 tys. km i 12–25 tys. km nad równikiem geomagnetycznym. Wewnętrzny pas zawiera protony o energiach rzędu 100 MeV i elektrony o energiach do ok. 1 MeV; położenie tego pasa niewiele zmienia się w czasie. W pasie zewnętrznym, którego wysokość ulega znacznym wahaniom, występują protony o energiach dziesiątków MeV i elektrony o energii do 100 KeV.
Wynika z tego, że nie tylko około-równikowy rytm dni prawie równych nocy, lecz także silne okołorównikowe ziemskie pole magnetyczne wzmacniane radiacyjnymi pasami Van Allena i dwoma skręconymi magnetycznymi zwojami po obu stronach płaszczyzny magnetycznego równika porządkowały, harmonizowały i stabilizowały tradycyjny genotp Matki Afryki, rodzącej w Wielkich Afrykańskich Rowach kolejne, coraz lepiej dopracowane gatunki ludzi.
Matkę Afrykę (Czarną Afrodytę) kultywowaną w wizerunkach Czarnej Madonny z dzieciątkiem oraz wpływ rytmu okołorównikowych dni i nocy na porządkowanie, harmonizowanie i stabilizowanie tradycyjnego żeńskiego genotypu opisałam w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
O tym, że pod koniec mitycznych dziejów znano wyżej przedstawioną wiedzę i opartą na niej hipotezę o Czarnej Afrykańskiej Macierzy świadczy weselny rytuał oczepin — upinania pannie młodej pod czepcem dwu warkoczy oraz fryzura Apollina — boga promienistej energii Słońca. Przedstawiany na wczesnych wizerunkach Apollo ma włosy skręcone w długie zwoje i zniewieściałą postać — w czasach tych Słońce, nadal odpowiedzialne w astrologii za zdrowe dzieci, miało naturę żeńską. Apollo badał, propagował i wdrażał w cywilizowanym mitycznym świecie Monogamię, praktykowaną w niecywilizowanych krainach Europy. Monogamia miała uzdrowić zdegenerowany Patriarchatem genotyp bogów i ludzi. Apollo Belwederski (marmurowy posąg Apollina z ok. 330–320 r. p.n.e. — ideał męskiej urody) obrazuje zasługi boga w dziedzinie upowszechniania oświaty i organizowania olimpiad, celem których było poprawianie z pomocą ćwiczeń fizycznych zdrowia i kondycji młodzieży.
Wiatr Słoneczny — to promienista materia wypływająca w sposób ciągły z korony słonecznej w przestrzeń międzyplanetarną zawierająca rozpędzone: elektrony, protony, cząstki alfa i niewielką ilość jąder cięższych pierwiastków tworzących atmosferę Słońca; towarzyszy jej elektromagnetyczne jonizujące i optyczne promieniowanie. Razem z promienistą materią wynoszone jest ze Słońca pole magnetyczne, którego linie sił wskutek obrotu Słońca zawijane są w przestrzeni międzyplanetarnej w linie śrubowe o kierunku tworzącym w okolicy Ziemi kąt ok. 45° z kierunkiem ku Słońcu. Pole to wraz z koroną słoneczną obrazowane jest finezyjną fryzurą Apollina ze śrubowo skręconymi zwojami włosów.
Ziemskie pole magnetyczne wywołane jest ruchami przewodzącego prąd ciekłego jądra Ziemi w wyemitowanym przez Słońce polu elektromagnetycznym przestrzeni okołoziemskiej. Przyrównać je można do pola sztabki magnesu znajdującego się w środku Ziemi. Pole to ulega powolnym zmianom wiekowym. Nakładają się na nie anomalie magnetyczne. Około 1% pola geomagnetycznego to ulegające szybkim zmianom pole zmienne (wariacje) wywołane przez zachodzące w przestrzeni okołoziemskiej zjawiska elektromagnetyczne (np. prądy elektryczne płynące w jonosferze związane z działaniem na nią Słońca i Księżyca). Obserwuje się wariacje regularne (dobowe, miesięczne, roczne) i nieregularne — związane z burzami magnetycznymi wywołanymi rozbłyskami na Słońcu. W miarę oddalania się od równika ziemskie pole magnetyczne staje się coraz mniej szczelne dla cząstek promieniowania kosmicznego — w okolicach podbiegunowych zawiera wiele nieszczelności. Świadczą o nich zorze polarne — świecenie górnych warstw atmosfery ziemskiej charakterystyczne dla obszarów arktycznych i antarktycznych.
Zorze polarne powstają w wyniku oddziaływania z atmosferą ziemską energetycznych elektronów i protonów emitowanych przez Słońce, schwytanych przez ziemskie pole magnetyczne i uwalnianych przez te nieszczelności. Atomy i cząsteczki (głównie atmosferycznego tlenu i azotu) wzbudzone wskutek bombardowania przez energetyczne cząstki emitują promieniowanie o charakterystycznym dla nich widmie. Zorze polarne pojawiają się w jonosferze na wys. 65–140 km, zwykle jednak ich dolna granica leży na wys. ok. 100 km, a rozciągłość pionowa wynosi 100–200 km (niekiedy dochodzi do 1000 km). Jonosfera rozciąga się od 50–60 km do 800 km nad powierzchnią Ziemi.
Jonosfera to warstwa atmosfery ziemskiej odznaczająca się obecnością znacznej liczby swobodnych elektronów i jonów, powstałych w wyniku jonizacji atomów i cząsteczek zawartych w jej bardzo rozrzedzonym powietrzu. Jonizacja zachodzi głównie pod wpływem elektromagnetycznego promieniowania słonecznego (nadfioletowego i rentgenowskiego) oraz promieniowania kosmicznego.
Jeśli prędkie elektrony i protony emitowane przez Słońce forsują w okolicach biegunów magnetyczną osłonę Ziemi, to obdarzone elektrycznym ładunkiem cząstki wtórnego promieniowania kosmicznego (protony, mezony, elektrony, pozytony) również to czynią. Naładowane elektrycznie atomy i cząstki (z kosmosu, Słońca i jonosfery) czepiając się — owijając się spiralnymi torami wokół linii sił magnetycznego pola przemieszczają się w kierunku biegunów; w końcu, w zależności od zaistniałych energetycznych warunków, czepiając się wyższych lub niższych linii sił pola ulatują w kosmos lub opadają ku powierzchni Ziemi.
W miarę oddalania się od obu równików integrowanych obrotami Ziemi (magnetycznego i geograficznego) ziemskie pole magnetyczne forsowane jest przez coraz większą ilość energetycznych cząstek i atomów. W miarę zbliżania się do biegunów zwiększa się w przyziemnych warstwach atmosfery, glebie i wierzchnich warstwach wody ilość mutagennych cząstek. Ich aktywność powoduje, że poczynając od wirusów, mikrobów i planktonu, przez rośliny i zwierzęta po ludzi, w miarę oddalania się od równików rodzi się coraz więcej mutantów starających się wpasować w teraźniejszość, by realizować przyszłość — rozwój Życia.
Na przestrzeni ludzkich dziejów (poczynając od Australopiteka po Homo Sapiens) zrodzone w Afrykańskich Rowach ludzkie osobniki mnożyły się, umacniały i mutowały na terenach coraz bardziej oddalonych od równika. Część z nich powracała do Czarnej Macierzy. Najlepszy z nich — wybraniec z zatwierdzonym przez Czarną Matkę genotypem, po rozmnożeniu się w Afrykańskich Tektonicznych Rowach, wyruszał na rozległą północ i mniej rozległe południe, by modyfikować geny żyjących tam gatunków ludzi i zaludniać Ziemie. Rozpoczynał tym kolejny ewolucyjny cykl.
***
Mityczną wiedzę o polu magnetycznym Ziemi i mutagennym działaniu energetycznych cząstek obrazuje czepiec — dawne nakrycie głowy mężatki, zachowane do dziś w strojach ludowych niektórych regionów Polski. Czepiec tworzy słowa: czepiać się i czep — część rośliny mająca właściwość czepiania się do podpór w czasie wzrostu. Najbardziej znanym sposobem czepiania się roślin do podpór jest spiralne owijanie się wokół nich, lub chwytanie ich spiralnymi czepami. Spiralnie owija się wokół linii sił pola magnetycznego elektron lub inna elektrycznie naładowana cząstka. Przykładem takich roślin jest chmiel i fasola.
Fasolę (z rodziny bobowatych) zawierającą trzy melodyjne nazwy dźwięków (fa, sol, la) uczepione do pięciolinii, jak do linii sił pola magnetycznego omówiłam w części IV „Mitycznych Dziejów Ludzkości” interpretując przypowieść o Jakubie, Ezawie i misce soczewicy (z rodziny bobowatych) oraz mit o Asklepiosie synu Apollina.
Chmiel — to dwupienna pnąca się bylina z rodziny konopiowatych, o pędach długich do 6 m. Jej żółtawozielone owocostany podobne do szyszek zawierają 3–17% lupuliny — proszku o charakterystycznym zapachu i gorzkim smaku. Lupulina zawiera do 6% olejku eterycznego, do 50% związków żywicznych, do 25% substancji woskowych i związki tłuszczowe; posiada właściwości uspokajające i bakteriostatyczne; wykorzystywana jest w lecznictwie jako środek uspokajający w stanach nadmiernego pobudzenia nerwowego i nadmiernej pobudliwości płciowej. Szyszki chmielu po wysuszeniu używane są do produkcji piwa. Plantacje chmielu użytkowane są do kilkunastu lat; rośliny wiją się na podporach ze słupów drewnianych lub betonowych łączonych drutem; zbiór szyszek odbywa się, w sierpniu–wrześniu — w znaku gotowej do zamęścia Panny.
Chmiel — to polska pieśń ludowa, jedna z najstarszych pieśni obrzędowych, oparta na pentatonice, śpiewana w czasie wesela przy oczepinach panny młodej. Po oczepinach, przy śpiewie Chmiela panna młoda tańczyła taniec chmielowy (zwany także świeczkowym lub gęsim) z kolejnymi gośćmi.
Linie sił pola magnetycznego owinięte torami przemieszczających się po nich cząstek rodem ze Słońca, kosmosu i ziemskiej jonosfery przypominają mi struny gitary podobnej do liry wykonanej przez Hermesa ze skorupy żółwia i jelit barana, podarowanej Apollinowi. Symbolikę liry przedstawiłam w części V „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Pierwotne promieniowanie kosmiczne (rozpędzone do podświetlnych prędkości protony, cząstki alfa i cięższe jądra — zbyt energetyczne dla ziemskiego Życia) przekształca się w wyniku zderzeń z atomami jonosfery w całą gamę nieco spowolnionych cząstek (protonów, neutronów, mezonów, elektronów, pozytonów, neutrin). Cząstki te wspólnie z cząstkami Słonecznego Wiatru oraz zjonizowanymi atomami i cząsteczkami jonosfery grają na geomagnetycznej hermesowej lirze muzykę, do której wtóru realizuje rozwój ziemskie Życie.
Falowe mutagenne elektromagnetyczne promieniowanie docierające do powierzchni Ziemi (np. X, nadfiolet) zdolne jest zrywać słabsze wiązania w cząsteczkach żywej biomaterii. Korpuskularne promieniowanie kosmiczne zdolne jest rozrywać pierścienie związków chemicznych zbudowane z sześciokątnych, niezwykle trwałych pierścieni benzenu (C6H6), symbolizowanych przez bębenek Gilgamesza. Wiedza o związkach pierścieniowych uwieczniona została na skorupie żółwia tworzącej lirę Hermesa.
Ziemskie Życie wypracowało metody (np. fermentacja, cykl Krebsa) powolnego demontażu wszelkich struktur zużytej biomaterii w celu odzyskania energii i pozyskania budulca do odnowy i powielania swych struktur — coraz bardziej skomplikowanych, coraz bardziej wytrzymałych i odpornych na pulsujące rozszerzanie się Wszechświata. Strukturą najbardziej odporną na pulsacje rozszerzającego się Wszechświata jest zmontowany z podwójnej spirali zapis DNA, zawierający wiedzę o budowie i funkcjonowaniu Życia.
Wszechświat zdeterminowany do rozwoju rozszerzaniem i wchłanianiem nowych obszarów niebytu (sądząc z lawinowej spontaniczności tworzenia się mutacji, szczególnie u podstaw Życia — u wirusów, mikrobów, planktonu) nie ma czasu na powolny demontaż i montaż swych struktur — spieszy się, realizuje się naprędce. Ziemskie Życie, chcąc przetrwać tą spontaniczną mutagenną twórczość Wszechświata, wypracowało w procesie ewolucji człowiekowi — rozum, po to, by uczestnicząc w pulsacyjnym rozwoju Wszechświata radził sobie z jego mutagenną spontanicznością.
CEFEUSZ, KAWA I CEFEIDY
W kolejnych erach platońskich, z racji przemieszczania się (biegania) bieguna świata po kole precesji, wirowały wokół osi nieba nad głowami ludzi coraz to inne gwiazdozbiory.
Od 26 do 18 tysiącl. p.n.e. (w erach: Ryb, Wodnika, Koziorożca, Strzelca) biegun świata przemieszczał się przez Gwiazdozbiór Cefeusza. Od 26 do 23,5 tysiącl. p.n.e. (Era Ryb) razem z Cefeuszem obracały się wokół bieguna świata: Smok, Kasjopea, Żyrafa, Mały Wóz oraz oddalone nieco od bieguna gwiazdozbiory: Andromeda, Perseusz, Woźnica i Wielki Wóz. Problemy i działania obrazowane przez oddalone gwiazdozbiory zaczęły się już w początkach Wieku Brązu. Mity nie mówią nic o cywilizacyjnych zasługach Cefeusza (męża Kasjopei, ojca Andromedy) — chcąc je poznać trzeba oprzeć się na tworzących jego imię słowach: caffe (kawa), kofeina, cefeidy i cofać.
Kawa znana jest jako używka od najdawniejszych czasów. W starożytnej Etiopii spożywano jej gotowane ziarno. Nazwa kawy pochodzi od płd.-etiopskiej prowincji Kaffy, gdzie do dziś zachowały się naturalne leśne zarośla kawy arabskiej. W XIII–XIV w. kawa dostała się z Etiopii do Jemenu na Płw. Arabskim, który produkuje obecnie najlepszej jakości kawę; tam też wynaleziono napój parzony z prażonego i mielonego ziarna kawy. Drugą odmianą kawy, po arabskiej, jest kawa liberyjska pochodząca z afrykańskich wybrzeży nad Atlantykiem; uprawiana w Liberii, Gwinei, Nigerii, Kongo i Angoli. Wybrzeże to graniczyło z płd. Atlantydą. Europa dowiedziała się o kawie w 1592 r. Włoski lekarz opisał kawę jako środek leczniczy. Obecnie kawa jest ulubionym i powszechnie spożywanym napojem Amerykanów i Europejczyków.
Kawa posiada charakterystyczne walory smakowe, a dzięki zawartej w niej kofeinie, właściwość przejściowego zwiększania zdolności do pracy umysłowej i aktywności twórczej. Kofeina — alkaloid występujący w nasionach kawy i liściach herbaty (teina) działa rozkurczająco na mięśnie gładkie; pobudza czynność serca i aktywność psychomotoryczną; nasila wydzielanie kwasu solnego w żołądku; działa umiarkowanie moczopędnie i wpływa słabo na podwyższenie ciśnienia krwi. Medycyna stosuje kofeinę w celu pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego, przy niewydolności układu sercowo-naczyniowego i skurczach naczyń mózgu (migreny) oraz przy leczeniu zatruć narkotykami. Kofeina nie powoduje uzależnienia.
Wynika z tego, że Cefeusz uszlachetnił w Etiopii dziką kawę — przyrządzał z jej liści i nasion ożywczy napój działający silniej od herbaty sprowadzanej z Indii (z kraju Melucha). W Afryce tropikalnej pito napój podobny do herbaty, parzony z wysuszonych liści kawy. Wymyślił też sposób pozyskiwania nasion z owoców kawy (kiszenie owoców i prażenie nasion) ułatwiający ich magazynowanie, przechowywanie i transport. Uprawę kawy rozpowszechnił na płd.-wsch. wybrzeżu Wyspy Arabów po mityczne Dilmun — eden założony przez Atlantów. Atlanci rozpowszechnili uprawę kawy na płd. Atlantydy i na zach. wybrzeżu Afryki.
Dilmun — starożytna kraina obejmująca wyspy Zat. Perskiej (Bahrajn, Fajlaka, Katar) i wsch. wybrzeża Płw. Arabskiego — od końca IV tysiąclecia p.n.e. do poł. III tysiącl. p.n.e. była ważnym ośrodkiem handlu tranzytowego z kraju Melucha (lapis-lazuli i kości słoniowej) do kraju Magan (złoża miedzi); stamtąd przez Dilmun surowce te docierały do Mezopotamii.
Dilmun opisane w mitach Sumeru zwano krainą szczęścia, w której mieszkali bogowie — było dobrze prosperującym edenem założonym w Mezopotamii przez Atlantów, na podmokłym szelfie zamieszkiwanym przez lud bogini urodzaju Ninhursag; zmeliorowanym rękoma rodzimego ludu pod kierunkiem fachowców z Atlantydy. Atlanta Enki doprowadził z górskich strumieni słodką wodę do kanałów melioracyjnych Dilmun. Podobnie przebiegało zakładanie edenu w Helladzie. Oba zdarzenia opisałam w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Mityczne Dilmun i Etiopię zwano krainami szczęścia, także dlatego, bo wiódł przez nie szlak handlowy dający miejscowym dochody z jego obsługi i dostaw uprawianej kawy; sprowadzano nim także z płd.-zach. Azji do imperium Atlantów haszysz i opium.
Dilmun tworzy słowa: diler, muniu, mundur, munsztuk. Diler — to osoba lub firma przeprowadzająca transakcje handlowe, pośrednicząca w aktach kupna i sprzedaży, a także pośrednik rozprowadzający nielegalnie narkotyki. Muniu, używane w zwrocie mieć kuku na muniu, znaczy nie być przy zdrowych zmysłach — niezdrowe zmysły ma narkoman. Mundur — to ubiór formacji wojskowej lub zawodowej. Słowo mundur zawiera odurzający dur. Munsztuk to rodzaj kiełzna stosowanego w jeździectwie do kierowania ostrym, bojowym koniem. Munsztuk, to także ustnik — część zwijki papierosa albo część fajki, którą palacz trzyma w ustach.
Z powyższych słów wynika, że w czasach Cefeusza haszysz i opium były powszechnie używane w wojsku i obozach pracy w celu pobudzenia mężczyzn do aktywności bojowej lub fizycznej (haszysz) oraz w celu odprężenia psychicznego po stresujących zajściach lub wyczerpującej pracy (opium). Munsztuk informuje, że ich spożycie było odgórnie reglamentowane — dostarczane w określonych dawkach (sztukach) przeznaczonych do palenia w fajkach lub w formie papierosa. Narkotyki uzależniały spożywających, więc był na nie zwiększony popyt — rozprowadzane były nielegalnie przez dilerów. Uzależnienie powodowało ciężkie uszkodzenia psychiki i zdrowia narkomanów, a przedawkowanie ciężkie zatrucia organizmu.
Kolejnym powodem nazwania Etiopii i Dilmun szczęśliwymi krainami było — wyselekcjonowanie i opracowanie sposobu wykorzystania nasion kawy do parzenia pobudzającego napoju zwiększającego zdolność do pracy umysłowej i aktywności twórczej; nie uzależniającego jak opium i haszysz; pozwalającego leczyć ciężkie zatrucia narkotykami.
Zwiększanie filiżanką kawy aktywności umysłowej i twórczej pozwala sądzić, że czasy Cefeusza obejmujące ery: Ryb, Wodnika, Koziorożca, Strzelca były czasami ożywienia intelektualnego w cywilizowanym świecie: podejmowania nowych radykalnych rozwiązań (z. Ryby); tworzenia nowatorskich pomysłów (z. Wodnik); umacniania i usprawniania społecznych struktur (z. Koziorożca); zgłębiania i upowszechniania wszelkiej wiedzy o świecie (z. Strzelec).
Koniec czasów Cefeusza (20–18 tysiącl. p.n.e.) zbiega się początkiem globalnego ocieplenia i topnienia (cofania się) lodowców. W czasach tych rozpoczęto intensywne zasiedlanie i cywilizowanie ocieplającej się Europy. Do tej pory kolonizowanie świata polegało głównie na budowaniu portów (świątyń otchłani) przy ujściach rzek do morza; zakładaniu edenów i handlowych faktorii przy portach. Placówki te służyły głównie do realizowania wymiany handlowej z tubylcami. Na zasiedlanych terenach pory roku przypisane znakom Ryb, Wodnika, Koziorożca, Strzelca były: okresem zimy i zmniejszonych dostaw słonecznego światła; uśpienia wegetacji roślin i zmniejszenia aktywności zwierząt i ludzi; okresem przebywania w zamkniętych pomieszczeniach, niedostatku ruchu i świeżego powietrza. Realizacja działalności przypisanych tym znakom wymagała i nadal wymaga nie jednej filiżanki kawy.
Cefeidy (najważniejszy typy gwiazd pulsujących) — to bardzo jasne nadolbrzymy zmieniające blask z okresami od ok. 1 do 100 dni, z amplitudą do 2 wielkości gwiazdowych, np.: gwiazdy typu Cephei z Gwiazdozbioru Cefeusz (od niej utworzona została nazwa cefeidy) i gwiazdy typu RR Lyrae z Gwiazdozbioru Lira. Gwiazdy pulsujące są gwiazdami zmiennymi, w których zmiany jasności związane są z okresowym pęcznieniem i kurczeniem się gwiazdy sferycznej lub okresową zmianą kształtu. Sądzę, że wczasach Cefeusza zaczęto badać wszelkie pulsacje występujące w kosmosie, ziemskiej przyrodzie i organizmie człowieka.
Pulsacja — to w fizyce okresowa zmiana jakiejś wielkości, najczęściej wielkości określającej natężenie procesu fizycznego. W przyrodzie okresowość pulsacji mieści się w pewnych zakresach. W pulsacyjny sposób: bije serce — raz szybciej, raz wolniej; wydzielają się do krwioobiegu hormony; zmieniają się pory roku; realizuje aktywność Słońca; nasilają procesy sejsmiczne; zachodzą globalne ocieplenia i zlodowacenia oraz okresy gospodarczego wzrostu i upadku. Czasy Cefeusza to czasy brzemiennych w skutkach kosmicznych i sejsmicznych zdarzeń oraz wielkich rozwojowych przemian w mitycznym świecie — upamiętnionych w mitach jako walki nowych generacji bogów ze starymi bogami, wspieranymi przez wszelkiego rodzaju monstrualne potwory.
KASJOPEA, ŻYRAFA I RYŚ
Gwiazdozbiór Kasjopea — podobny z nazwy do M. Kaspijskiego informuje, że w czasach przemieszczania się bieguna nieba przez Gwiazdozbiór Cefeusz mityczne państwa osiągnęły na tyle wysoką liczebność i rozwój gospodarczy, by mimo nadal pogłębiającej się epoki lodowcowej zasiedlać i cywilizować przygraniczne tereny w zimnej Europie (ziemie: Szronowych Olbrzymów, Hadesa i Pontosa i Pola Elizejskie). Zasiedlanie sprowadzało się do budowy w dogodnych miejscach portów morskich i przystani nad rzekami wpadającymi do M. Śródziemnego i M. Pontosa; do zakładania przy nich faktorii handlowych i edenów propagujących rolnictwo. Placówki te budowano pod kierunkiem specjalistów wykształconych w Midgardzie i innych wszechnicach, rękoma kolonistów wspomaganych w pracy przez tubylców.
W ostatnim okresie przemieszczania się bieguna świata przez Gwiazdozbiór Cefeusz (20–18 tysiącl. p.n.e.) skończyła się epoka lodowcowa. Klimat ocieplił się na tyle, by można było zasiedlać i cywilizować Pola Elizejskie — ziemie między Donem a Wołgą, z czasem w Kazachstanie (podobnym z nazwy do Kozaków) leżącym na wschód od M. Kaspijskiego. Pola Elizejskie znajdowały się (wg Homera) na krańcach świata; były miejscem pobytu dusz ludzi prawych; po rozwiązaniu konfliktu trojańskiego znalazł się tam Achilles z Medeą.
Zasiedlanie zimnej Europy wymagało realizowania szeregu inwestycji — budowy osad, dróg, grobli, mostów, melioracji. Wymagało funduszy na ich realizację i sprawnego zarządzania tymi funduszami. Właśnie w tej dziedzinie zasłużyła się Kasjopea.
Kasjopea zawiera w nazwie kasę — skrzynkę lub szafę żelazną przeznaczoną do przechowywania pieniędzy, papierów wartościowych, kosztowności; także zawartość tej kasy. Kasa to także instytucja dokonująca operacji pieniężnych, np.: kasa pożyczkowa, zapomogowa; Powszechna Kasa Oszczędności — instytucja bankowa przyjmująca wkłady pieniężne, dokonująca obrotów czekowych; Kasa Chorych — instytucja zapewniająca ubezpieczonym i ich rodzinom bezpłatną pomoc lekarską i zasiłek chorobowy.
Najjaśniejsze gwiazdy Kasjopei tworzą literę W, a ona wodę i walutę (pieniądze, a także jednostkę pieniężną będąca podstawą systemu pieniężnego w danym kraju, np. dolar, euro). Waluta, jak informuje jej nazwa lutuje (gdy jest) lub mocno wali (gdy jej nie ma) domową, krajową lub światową gospodarkę. Słowo lut podobne jest do lata i lutego — a tym samym nawiązuje do wody, która latem intensywnie paruje (ulatnia się jak pieniądze), a zimą zamienia się w lód (jak zamrożony kapitał). Podobieństwa te wiążą walutę z Żyrafą tworzącą żyranta i poświadczone przez niego weksle (czasem nie spłacane przez dłużnika).
Żyrant — to poręczyciel, gwarant; ten, kto poręczył za kogoś spłatę sumy wekslowej. Weksel to dokument kredytowy stanowiący pisemne zobowiązanie wystawcy do zapłacenia jakiejś sumy pieniędzy określonej osobie (lub okazicielowi) w oznaczonym terminie. W obrocie towarowym weksel jest papierem wartościowym reprezentującym wierzytelności pieniężne ze ściśle określoną sumą i terminem płatności; może być przenoszony przez posiadacza-wierzyciela na inną osobę. Treść, charakter prawny i obieg weksla reguluje prawo wekslowe, które zostało ujednolicone w konwencji genewskiej w 1930 r. Weksel jako instrument kredytu ma powszechne zastosowanie.
Przedstawione słowa dopełnia recesja gospodarki opartej na obiegu waluty, zawarta w precesji charakteryzującej ruch żyroskopu tworzącego żyrafę. Recesja — to cofanie się czegoś, ustępowanie. Recesja morza — to cofanie się morza wskutek obniżania poziomu wody; podnoszenia się lądu lub pogłębiania się dna morskiego. Recesja lodowca — to cofanie się zasięgu lodowca wskutek topnienia. Recesja gospodarcza — to określenie dwóch faz cyklu koniunkturalnego gospodarki — kryzysu i depresji. W cywilizacyjnym rozwoju ludzkości wszystkie te recesje, liczone w platońskich i słonecznych latach, następowały po długich okresach prosperity.
Żyrafa (Camelopardalis) posiada w łacińskiej nazwie camel — wielbłąda zawierającego w nazwie wiele błędów, a w garbach zapas tłuszczu oraz panterę (pardus zawartą w pardalis) o umaszczeniu rudawo-żółtym w czarne, nieregularne plamy — podobnym do umaszczenia żyrafy. Camelopardalis i Camel zawierają w nazwie kameleona — zmieniającego barwę ciała pod wpływem warunków zewnętrznych i stanu fizjologicznego, w celu ukrycia się przed zagrożeniem.
Camel tworzy kamerę. W dawnej Polsce kamerą zwano urząd zarządzający dobrami i dochodami królewskimi, a później: urzędy skarbowe, administracyjne i komory celne. Obecne kamery — to powszechnie stosowane urządzenia elektroniczne rejestrujące wszelkie wizualnie zdarzenia dotyczące: życia jednostek, społeczności i narodów; polityki, gospodarki, kultury, oświaty, nauki itd. Informacje nagrywane i gromadzone przez kamery wykorzystywane są z pomocą algorytmowych programów do kształtowania polityki, zarządzania gospodarką i finansami; do sterowania zachowaniami ludzi.
***
Z powyższych słów wynika, że spór między Nereidami a Kasjopeą dotyczył nie tylko Monogamii; dotyczył również reformy systemu podatkowego i inwestycyjnego w imperium Atlantów i całym mitycznym świecie. Do czasu Kasjopei handel, daniny i system inwestycyjny naśladowały w uproszczony sposób pracę nerek i nadnerczy — bazowały na: zmonopolizowanym przez Atlantów zyskownym handlu morskim zajmującym się wymianą towarową dokonywaną w atlantyckich portach i przystaniach; na daninach składanych Atlancie z ustalonej ilości produkowanych wyrobów; na daninie z synów pierworodnych. Do atlantyckich portów i przystani, jak do nerek, spływała rzekami wytwórczość nadmorskich ludów i dopływały morzem produkty przeznaczone do wymiany.
Nereidy — córki Nereusa, morskiego bóstwa starszego od Posejdona, mądrego i życzliwego opiekuna żeglarzy (boga Enki) — uosabiały uroki i piękno morza i podobnie jak ojciec opiekowały się żeglarzami. Nereus posiadał dar przemieniania swojej postaci — symbolizujący wymianę jednego towaru na inny towar.
Nerki pełnią ważną rolę w gospodarce wodnej organizmu. Wydalają z moczem zbędne oraz szkodliwe produkty przemiany materii obrazujące stan zdrowia organizmu — a przez analogię stan gospodarki krain podległych Atlantom. Hormony nadnerczy regulują: gospodarkę wodną i mineralną organizmu, ciśnienie krwi oraz przemianę: cukrów, białek i tłuszczów — a przez analogię inwestycje wykonywane rękoma miejscowych ludzi pod nadzorem fachowców z Atlantów (głównie melioracje, regulacje rzek, nawadnianie upraw, budowę kanałów, portów i przystani).
Mocz zawiera końcowe produkty przemiany materii, głównie białek i związków azotowych; u ssaków zawiera głównie mocznik (H2N–CO–NH2) stosowany: jako nawóz w rolnictwie i dodatek do pasz dla bydła, do wyrobu żywic, środków leczniczych i chwastobójczych. Na rolnictwie bazuje rozwój cywilizacji. Mocznik był pierwszym naturalnym związkiem organicznym otrzymanym laboratoryjnie; jego syntezę (1828 r.) przyjmuje się za początek chemii organicznej.
***
System wymyślony przez Kasjopeę opierał się na pieniądzach ułatwiających: handel, gospodarkę, realizowanie inwestycji, współpracę między ludźmi i narodami oraz na uiszczanych w pieniądzach podatkach od dochodów uzyskiwanych przez ludzi. System usprawniał zarządzanie państwami i ówczesnym światem; uaktywniał zaradność i przedsiębiorczość ludzi.
Podobnie aktywizująco działała na mężczyzn monogamiczna rodzina. Przekleństwo rzucone w Wieku Srebra przez Atlantę na mężczyzn „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” straciło na znaczeniu z chwilą, gdy założyli rodzinę, by pracować w pocie czoła na własne dzieci. Znaczenie przekleństwa rzuconego przez Boga na Adama i Ewę wygnanych z Raju za spożycie jabłka z Drzewa Wiadomości przedstawiłam w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
System opracowany przez Kasjopeę (obrazowany przez Andromedę) naśladował metabolizm organizmu człowieka (andro). W organizmie człowieka metaboliczną walutą jest glukoza pozyskiwana ze spożytych węglowodanów, magazynowana w wątrobie i mięśniach w cząstkach glikogenu. Rezerwy walutowe gromadzone są w tłuszczu (jak w garbie wielbłąda).
System przyjął się i doskonalił nie w Etiopii, nie w Mezopotamii, nie na płn. wybrzeżach Afryki, gdzie silnie zakorzeniony był Patriarchat — lecz w kolonizowanej zimnej Europie sprzyjającej Monogamii, gdzie za gotówkę i kredyty realizowano wszelkiego rodzaju inwestycje, gdzie przedsiębiorczość, zaradność i odwaga decydowała o losie człowieka.
Pieniądz wyłonił się w poapokaliptycznym neolicie spośród wielu towarów jako towar szczególny — ułatwiający wymianę towarów. Były nim: skóry, futra, kawałki tkanin lub metalu. Na Bliskim Wschodzie pojawił się na początku VIII tysiącl. p.n.e. w płd. Europie na przełomie VII i VI tysiącl. p.n.e. W połowie III tysiącl. p.n.e. zaczęto używać pieniądz w Egipcie — w formie metalowych sztab, ciętych w razie potrzeby na części; wkrótce pieniądz w podobnej postaci pojawił się w Chinach. Najstarsze okrągłe złote monety pochodzą z Lidii, z około 650 r. p.n.e.
Starożytne systemy monetarne oparte były na złocie, srebrze i miedzi. Wartość monet była równa wartości zawartego w nich metalu. Talent — największa jednostka wagowo-pieniężna używana w Asyrii, Babilonii, następnie w Grecji, dzielił się na 60 min, a mina na 100 drachm. Masa talentu zależała od lokalnych systemów pieniężnych, np. talent eubejski ważył 26,196 kg. Talent, z racji swej masy, miał znamiona wymiennego towaru; z racji nazwy kultywował wielki talent Kasjopei i jej zasługi dla gospodarczego rozwoju mitycznego świata.
***
System Kasjopei, jak każdy nowatorski pomysł był niedopracowany. Podatnicy, by nie płacić podatków kryli się jak kameleony z dochodami czerpanymi z działalności gospodarczej, często nielegalnej. Podobnie czynili kredytobiorcy — brali kredyty bez pokrycia i nie spłacali długów. Aby system usprawnić powołano do życia instytucje: Żyrafy i Rysia. Mimo to zawierał ciągle, jak wielbłąd –wiele błędów, w wyniku których co pewien czas w gospodarce światowej opartej na pieniądzu następowała recesja a nawet krach.
Żyrafy są wysokie w kłębie na 2,7–3,3 m, głowę wznoszą na 4,5–5,8 m nad ziemią; mają niewielkie rogi, okryte owłosioną skórą; nie posiadają górnych siekaczy i kłów; żyją w stadach lub pojedynczo; aktywne są nocą i dniem; zamieszkują sawanny Afryki; żywią się głównie liśćmi drzew akacji.
Żyrafa — dzięki głowie usytuowanej na długiej szyi patrzyła z wysoka i obserwowała rozległe terytoria. Gdyby miała kamery w oczach, filmowałaby wszystko dokoła, aż po horyzont. Niewielkie rogi okryte owłosioną skórą upodabniały żyrafę do Mojżesza i chińskiego mędrca Shen-nonga — obrazowały inteligencję, wiedzę, umiejętności i determinację tych mitycznych postaci. Głowę posągu Mojżesza (dzieła M. Anioła) zdobią dwa ufryzowane z włosów pseudo-rogi. Podobne pseudo-rogi zdobiły głowę mędrca Shen-nonga znającego się na medycynie i rolnictwie. Żyrafa (Camelopardalis) z racji umaszczenia rudawo-żółtego w czarne, nieregularne plamy podobna jest do pantery (Panthera pardus), lecz nie jest drapieżnikiem, bo nie posiada kłów.
Instytucja sfinksa obrazowana przez lwy z ludzką głową strzegła transportu i wymiany towarów w mitycznym Egipcie. Uskrzydlone tygrysy z ludzką głową (stąd nazwa rzeki — Tygrys) czyniły to w mitycznej Mezopotamii. Skrzydła potrzebne im były do nadzorowania obu brzegów Zat. Mezopotamii. W obu krainach chodliwe towary były rozkradane i nielegalnie rozprowadzane przez gangi przemytników. Funkcjonariusze obu instytucji, podobnie jak polujące na zwierzynę drapieżne koty, dniem i nocą czujnie obserwowali transporty towarów; gdy odkryli nielegalny proceder chwytali złodziei, przemytników i dilerów.
Funkcjonariusze Żyrafy nadzorowali przepływ pieniądza obrazujący dochody, kredyty i podatki. Nie potrzebowali do tego pazurów, kłów, a nawet siekaczy. Ubarwienie żyrafy podobne do ubarwienia pantery kultywowało znaczenie ich urzędu — dodawało im powagi i splendoru. Ich intelekt symbolizuje filozoficznie uprzejma mina (camel — wielbłąda) i rogi przytarte odnajdywaniem wszelkich, coraz bardziej przemyślnych sposobów oszukiwania fiskusa — ukrywania dochodów; nie płacenia podatków; uzyskiwania kredytów bez pokrycia; nie spłacania długów.
W ciężkiej umysłowej pracy wspomagała funkcjonariuszy herbata z rodzaju Camellia (dawniej zaliczana do rodzaju Thea) zawierająca teinę, czyli kofeinę. Parzenie i picie herbaty celebrowane było przez elity Chin, Japonii i Anglii. Polska herbata — herba (ziele) Atlantów (bogów) zawiera bat na przestępców łamiących fiskalne prawo. Rosyjska herbata zwana czaj — czai się jak kot na mysz (wszystkożernego szkodnika) lub ptaszka (gagatka, nicponia, człowieka o ujemnych cechach charakteru, udającego niewiniątko).
W kolczasty krzew akacji (drzewa z rodziny mimozowatych — jego liście są pokarmem żyraf) zaplątał się baran (symbol intelektu człowieka) przeznaczony na ofiarę Atlancie w zamian za Izaaka. Polska akacja (drzewo z rodziny bobowatych) zwane jest przez botaników robinią. Nazwa ta podobna do mądrego rabina kultywuje pamięć o Abrahamie, Izaaku i Jakubie. Liście rabinii osadzone są na długiej łodyżce z lewa i prawa, naprzeciw siebie. Kompletny liść rabinii służy niekiedy ludziom do przewidywania efektu zaplanowanych lub podjętych działań, polegającego na kolejnym odrywaniu raz lewego, raz prawego listka z pytaniem — Uda się, czy nie uda? Listków na łodyżce jest nieparzysta ilość; ostatni wieńczy koniec łodyżki. Zaradny, przedsiębiorczy człowiek — wierzący w sukces swego przedsięwzięcia zaczyna odrywanie listków od słowa uda się, i kończy odrywanie pomyślną przepowiednią. Mało zaradny, nie wierzący w sukces człowiek zaczyna odrywanie listków od słowa nie uda się, i kończy wróżbę przepowiednią niepomyślną. Jak widać wiara w sukces czyni cuda, nawet w prognozowaniu, szczególnie wtedy, gdy działanie poparte jest usilnym staraniem. Przypowieści o ofierze z Izaaka, o Jakubie i misce soczewicy (z rodziny bobowatych) zinterpretowałam w części IV „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Tropieniem przestępców wykrytych przez instytucję Żyrafy i odzyskiwaniem zaległych podatków i kredytów zajmowali się funkcjonariusze instytucji Rysia. Ryś jest drapieżnikiem z rodziny kotowatych; ma gęstą, brązowo-szarą sierść, białe bokobrody i uszy zakończone pędzelkami włosów. Poluje głównie nocą, także na większe ssaki. Słowa związane z rysiem to: Rysik służący do zapisywania danych o poszukiwanym — szczególnie wysokości zadłużenia i rysopisu. Rysią biec, jechać, lecieć, pędzić — to jechać kłusem za poszukiwanym. Kłusownictwo, to polowanie na zwierzynę lub łowienie ryb bez posiadania uprawnień, w sposób niedozwolony lub w niedozwolonym miejscu i czasie. Wynika z tego, że kłusownik obrazuje osobę łamiącą fiskalne prawo lub niespłacającą długu. Pędzelki na uszach rysia tworzą słowo: opędzlować — opchnąć, opylić, pozbyć się sprzedając towar. Wynika z nich, że zadaniem Rysia było, podobnie jak dzisiejszego komornika, spieniężyć majątek dłużnika, by spłacić dług państwu, bankowi lub wierzycielowi.
Camel z pocieszną mordą filozofa i garbem wypełnionym zapasem tłuszczu (rezerwami kapitału na czas recesji lub krachu) przerabianego w ciężkich czasach na energię i wodę niezbędną do życia, zawiera w nazwie kamień i mel, czyli kamacyt — minerał występujący w żelaznych bogatych w nikiel meteorytach, zwanych syderytami.
Miesiąc syderyczny to okres obiegu Księżyca wokół Ziemi, po upływie którego Księżyc wraca do tego samego miejsca na tle gwiazd. Kalendarz oparty na cyklach Księżyca stosowany jest w Islamie. Kamea — to klejnot ze szlachetnego lub półszlachetnego kamienia z wyrzeźbionym wypukłym wizerunkiem głowy kobiety (jaśniejszym od tła). Klejnot kultywuje pamięć o czasach Matriarchatu, kiedy to jasne Słońce było boginią Matką. W czasach tych (ok. 100 tys. p.n.e.) Słońce ściągnęło z odległego kosmosu podległego Matce Gai wielki żelazo-niklowym mel; uderzyło nim w Wyspę Arabów i przetrzebiło wsch. Neandertalczyka, by przybyły z Afryki Homo Sapiens mógł po nowemu realizować kolejny cykl w rozwoju człowieka, liczony na rozgwieżdżonym niebie erami i latami Platońskimi, zależnymi od grawitacyjnych oddziaływań Księżyca i Słońca.
Z przedstawionych dociekań wynika, że gwiazdozbiory: Kasjopea, Cefeusz, Andromeda, Żyrafa i Ryś są świadectwem okultystycznego rozumowania mitycznych uczonych — polegającego na doszukiwania się w zjawiskach i zdarzeniach zachodzących w otoczeniu wszelkich podobieństw i zależności łączących w żywy rozwijający się organizm: Wszechświat, Galaktykę, Słońce, Ziemię i ludzi tworzących globalną cywilizację.
PLATOŃSKIE ERY WZROSTU POZIOMU MÓRZ
Podczas Er Strzelca (lata 19 260 — 17 120 p.n.e.) i Skorpiona (lata 17 120 — 14 980 p.n.e.) wokół bieguna świata obracał się usytuowany na Mlecznej Drodze Gwiazdozbiór Łabędź z sąsiadującym Cefeuszem i Jaszczurką.
Gwiazdozbiór Cefeusz informuje o początku procesu cofania się lodowca. Gwiazdozbiór Łabędź informuje o uprawomocnieniu Monogamii. Para łabędzi z potomstwem obrazuje udaną monogamiczną rodzinę. W znaku Strzelca (centaura Chejrona) rządzi Jowisz odpowiedzialny za mądrość, moralność i etykę. Jowisz płodził udane i uzdolnione potomstwo. W znaku Skorpiona włada dzielny i sprawny fizycznie Mars. Posiadanie przez mężczyzn cech charakteryzujących obu bogów gwarantowało ich rodzinom bezpieczny byt, a tym samym dawało im prawo do posiadania żony i wychowywania z nią potomstwa.
Uprawomocnienie Monogamii, w celu jej upowszechnienia i uzdrowienie zdegenerowanego Patriarchatem genotypu cywilizowanych ludzi, nie zlikwidowało seksualnych zachowań ukształtowanych w Wiekach Srebra i Brązu. Kobiety spółkujące kiedyś z patriarchą jedynie w celu zapłodnienia, spółkowały z mężami niechętnie, bo mężowie nie wzbudzali w nich seksualnego podniecenia. Podobnie zachowywali się mężczyźni, przyzwyczajeni do homoseksualnego seksu; spółkowali z żonami z obowiązku. Problem rozwiązał scynk aptekarski zwany śligą lekarską — przedstawiciel najliczniejszej rodziny jaszczurek (dł. ciała do 20 cm, ubarwienie płowe, jednobarwne lub w pasiasty deseń); stosowany był dawniej, po wysuszeniu i sproszkowaniu, jako afrodyzjak w leczeniu oziębłości płciowej.
Jaszczurka jest gadem podobnym z kształtu do Matki Gai królującej na nocnym niebie. Przebrzydłą, zjadliwą jaszczurką zwie się kobietę o złym, fałszywym, obłudnym charakterze. Taki charakter musiała mieć Matka Gaja — wszak wykastrowała Uranosa. Powiedzenie „Mała jak palec, a zła jak padalec” (padalec jest jaszczurką) równie trafnie jak przebrzydła zjadliwa jaszczurka opisuje charakter kobiety urabiany zmiennymi nastrojami, zależnymi od miesiączkowego cyklu. Mężczyźni, przywykli w czasach Patriarchatu do życia w męskim gronie, źle znosili zmienne nastroje żon, a szczególnie towarzyszące im pretensje i narzekania dotyczące wykonywania codziennych rodzinnych obowiązków — i tak powstało kolejne ludowe porzekadło „Gdy chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije”.
Fizjologiczna reakcja obronna, jaką jest odruchowe odrzucenie przez jaszczurkę ogona (odrzucona część na ogół się regeneruje, lecz nie osiąga pierwotnych rozmiarów), świadczyć może o problemach psychicznych u kobiet wywołanych zbyt częstym i być może brutalnym małżeńskim spółkowaniem, objawiających się pochwicą (nerwicą pochwy) — bolesnym skurczem mięśni okolicy sromu i krocza przy próbie stosunku płciowego, a co gorsza podczas stosunku. Tego typu nerwica występuje obecnie bardzo rzadko.
***
Podczas Er Skorpiona (lata 17 120 — 14 980 p.n.e.) i Wagi (lata 14980 — 12840 p.n.e.) blisko bieguna nieba znajdowała się bardzo jasna gwiazda Vega tworząca Gwiazdozbiór Lira. Wokół bieguna nieba obracał się Gwiazdozbiór Lira z nieco oddalonymi od bieguna Gwiazdozbiorami Heraklesa i Łabędzia.
W czasach tych (związanych z merydianami Nerek i Wątroby) dokonano wielu odkryć dotyczących fizjologii człowieka — szczególnie układu dokrewnego; jego wpływu na metabolizm, psychikę i zdrowie ludzi. Lirę wykonaną przez Hermesa ze skorupy żółwia, upamiętniającą wiedzę o cholesterolu, witaminie D i hormonach steroidowych (płciowych i wytwarzanych przez nadnercza) opisałam w części V „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
***
Podczas Er Panny (lata 12 840 — 10 700 p.n.e.) i Lwa (lata 10 700 — 8 560 p.n.e.) biegun nieba przemieszczał się między wzniesionymi ramionami Gwiazdozbioru Herkulesa. Wraz z nim obracał się wokół osi nieba Gwiazdozbiór Korona Północna.
W czasach tych Herkules walczył jak lew ze stugłowym smokiem krążącym wokół bieguna nieba. Smok ten strzegł kiedyś złotych jabłek w ogrodzie Hesperyd. Złote Jabłka — owoce Drzewa Zakazanego obrazują monopol Atlantów na zgromadzoną przez nich wiedzę. Sto głów smoka — upamiętnia jedno z ostatnich wielkich odkryć Wieku Żelaza — Układ Okresowy stu pierwiastków chemicznych, czyli tablicę Mendelejewa. Najcięższe naturalne pierwiastki i ich izotopy były nietrwałe, rozpadały się emitując energię jądrową wykorzystywaną w reaktorach jądrowych. Herkules parał się usuwaniem skutków awarii reaktorów. Pod koniec mitycznych dziejów wszelkich plag, kataklizmów i awarii reaktorów jądrowych było tyle, że dzielny heros wygrażać zaczął niebu zaciśniętymi pięściami. W czasach Herkulesa, prócz Monogamii, praktykowany był zmodyfikowany Patriarchat — dzielny heros, gdzie tylko mógł, zapładniał kultywujące tradycje panny.
W zatapianym wyludniającym się śródziemnomorskim świecie powstawały przeludnione kraje rządzone przez „koronowanych” władców. Z racji przeludnienia, braku żywności i higieny kraje te doświadczane były zarazami (także typu korona-wirus). Znak Panny (m. Jelita Cienkiego) odpowiedzialny jest za zdrowie i służbę zdrowia — świadczy to, że pod koniec mitycznych dziejów walczono w zorganizowany sposób z wszelkimi zarazami i innymi chorobami.
Gwiazdozbiory: Mały Wóz, Wielki Wóz, Wolarz i Woźnica obracające się w wymienionych erach wokół bieguna nieba informują o wędrówkach ludów; o wołach i koniach wspomagających ludzi w wędrowaniu, zaprzęgniętych do załadowanych dobytkiem wozów.
***
Kolejne ery odliczają poapokaliptyczne dzieje ludzkości, są nimi: Era Raka (lata 8560 — 6420 p.n.e.) — poapokaliptyczny mezolit; Era Bliźniąt (lata 6420 — 4280 p.n.e.) — poapokaliptyczny neolit; Era Byka (lata 4280 — 2140 p.n.e.) — wczesna starożytność; Era Barana (lata 2140 — 0 p.n.e.) — starożytność; Era Ryb (lata 0 — 2000 n.e.) — nowożytne czasy. Dzieje te liczące w sumie około 10 tysiącleci dzielą się na epoki: Kamienia Łupanego i Gładzonego, Miedzi, Brązu i Żelaza — nie posiadają epok: Złota i Srebra.
Złoto i Srebro są szlachetnymi metalami; miedź jest metalem półszlachetnym. Metale odznaczają się obecnością swobodnych, nie związanych z określonymi atomami elektronów zdolnych do poruszania się w całej objętości metalu — co powoduje, że mają charakterystyczne właściwości, takie jak: dobre przewodnictwo cieplne i elektryczne, metaliczny połysk i na ogół dużą plastyczność. Przodują w tych właściwościach srebro i złoto. Do metali należy większość pierwiastków chemicznych i ich stopy. Pierwiastki metaliczne wykazują w reakcjach chemicznych tendencję do oddawania elektronów i tworzenia dodatnich jonów, czyli mają charakter elektrododatni. Tlenki metali tworzą z wodą wodorotlenki o charakterze najczęściej zasadowym lub amfoterycznym.
Z okultystycznego punktu widzenia metale różnią się od niemetali: społeczno-elektronowymi zachowaniami; dodatnio-elektronowymi cechami; tworzeniem zasad istotnych w chemii i bytowaniu ludzi. Wodorotlenki sodu, potasu, wapnia służą do produkcji mydła; używane są do dezynfekcji, prania i mycia. Wodorotlenek wapnia używany jest przy produkcji wodorotlenków sodu, potasu; do odkwaszania gleby; do wyrobu zaprawy murarskiej potrzebnej do budowy domów.
Pozbawienie poapokaliptycznych epok Kamienia Łupanego i Gładzonego epok Złota i Srebra świadczy o wyludnieniu ówczesnego świata, o braku zorganizowanych społecznych struktur — podobnych do struktur tworzonych w mitycznych gęsto zaludnionym Wiekach Złota i Srebra, w których poziom cywilizacyjnego rozwoju opierał się na narzędziach wytwarzanych z kamienia.
Odradzająca się w poapokaliptycznych czasach ludzkość zdołała odtworzyć w okresie liczącym około 10 tysiącleci dorobek cywilizacyjny około 100 tysięcy lat mitycznych dziejów. Stało się tak dzięki pamięci o mitycznych dokonaniach zakodowanych w podświadomości ludzi; dzięki praktycznej wiedzy kultywowanej w tradycji; dzięki wiedzy zakodowanej w wymieszanych monogamią ludzkich genach. Bowiem dużo łatwiej przypomnieć sobie znaną kiedyś wiedzę i jej praktyczne zastosowanie (np. w wyniku zetknięcia się z mineralnymi znaleziskami), niż ją odkrywać od nowa, i od nowa wymyślać jej zastosowanie.
To, że ramy czasowe poapokaliptycznych Epok Miedzi i Brązu, a szczególnie Epoki Żelaza są różne — zależne od stref geograficznych, rozwoju społeczno-gospodarczego, tradycji kulturowych, dostępności rud metali, topników i opału potrzebnego do ich wytapiania oraz od zaludnienia umożliwiającego organizowanie społecznych struktur ułatwiających organizowanie się w działaniu — świadczy o istnieniu mitycznej cywilizacji tworzonej przez rzesze ludzi, znających zastosowanie i przetwarzanie tych surowców i otrzymywanych z nich metali.
Epoka Żelaza — to okres dziejów ludzkości następujący po Epoce Brązu, w którym żelazo stało się głównym surowcem do wytwarzania narzędzi. Pochodzenie metalurgii żelaza i jej rozprzestrzenienie nie zostały jeszcze całkowicie wyjaśnione. Przeważa pogląd, że wynalazku dokonali Hetyci z Azji Mniejszej. Najstarsze wyroby z kutego żelaza (głównie pochodzenia meteorytowego) znalezione w Egipcie i zach. Azji można odnieść do VI–III tysiącl. p.n.e. W II tysiącl. p.n.e. wytwarzanie żelaza opierało się już na surowcu uzyskiwanym z rud. Właściwa Epoka Żelaza rozpoczęła się wraz z opanowaniem i upowszechnieniem skomplikowanych technik metalurgicznych oraz stopniowym wypieraniem dawnych surowców używanych do wyrobu narzędzi.
Przejście do Epoki Żelaza nastąpiło najwcześniej na Bliskim Wschodzie. Na szerszą skalę używano żelaza w Babilonii już w czasach Hammurabiego (1 poł. XVIII w. p.n.e.). W Afryce metalurgia żelaza rozwijała się nierównomiernie: w Egipcie — pod koniec II tysiącl. p.n.e.; w płn. i zach. Afryce — w I tysiącl. p.n.e. w Nubii, Sudanie i Libii — w VI w. p.n.e. W Indiach żelazo wytwarzano ok. 500 r. p.n.e.; w Chinach — ok. 200 r. n.e., w Japonii — ok. 300 r. n.e. Do Ameryki i Australii znajomość żelaza przynieśli europejscy kolonizatorzy.
Około 1200 r. p.n.e. metalurgia żelaza znana była na wyspach M. Egejskiego; na obszarze Grecji — ok. 100 r. p.n.e; na terenach nadczarnomorskich — w V–IV w. p.n.e. na środkowym Powołżu — w poł. I tysiącl. p.n.e. Na terenach zach. i płd. Syberii oraz w środkowej Azji Epoka Żelaza zaczęła się w różnych okresach I tysiącl. p.n.e. W Italii, na Bałkanach i dalszych terenach Europy zaczęła się w VIII–VII w. p.n.e. W środkowej Europie początek Epoki Żelaza datuje się na 750 r. p.n.e. Masowe użycie żelaza przypada na IV–II w. p.n.e. W upowszechnieniu żelaza w tym okresie ogromną rolę odegrali Celtowie, a potem Rzymianie. Praktycznie Epoka Żelaza skończyła się z początkiem kapitalizmu i wielkiej mechanizacji w przemyśle.
WSPÓŁCZESNE TWÓRCZE POTWORY
Działalność naukowa sponsorowana jest przez ludzi organizowanych politycznymi systemami zarządzania — umacnianymi religiami i tradycją zakodowaną w pamięci, podświadomości i mowie. Polityka — to działalność władzy państwowej w dziedzinach społecznej, gospodarczej, kulturalnej, wojskowej i in. dotycząca spraw wewnętrznych państwa i stosunków z innymi krajami. Polityczne systemy zarządzania (z racji organizowania ludzi w trwałe struktury) opierają się zmianom wymuszanym rozwojem cywilizacji, stymulowanym zgłębianiem wiedzy o świecie. Z tego to powodu rozwój cywilizacji, mający na celu m.in. poprawę bytu ludzkości, rodził i rodzi, na bazie konfliktu między zorganizowaniem społecznych struktur a ich rozwojem, monstrualne twórcze potwory podobne do mitycznych potworów.
Potworem była Święta Inkwizycja wyrosła na feudalizmie i chrześcijaństwie scalającym Europę wiarą w Chrystusa miłującego ludzi. Potworem był bezduszny kapitalizm potęgujący rozwój naukowo-techniczny i gospodarczy kosztem krwawicy i krwi ludu. Potworem był kolonializm wyzyskujący, a nawet unicestwiający uzależniane narody. Potworem był rosyjski komunizm i niemiecki nazizm. Cóż te potwory robiły?
Inkwizycja katowała i mordowała ludzi wolnego ducha i innej wiary. Kapitalizm chłeptał krew ludu wyzwolonego z feudalnych więzów. Komuna w wielkim kotle gotowała zupę z kultywowanej tradycji, religii i dóbr zagarniętych możnym; karmiła nią innego wielkiego potwora — Czerwone Proletariackie Masy. Nazizm dzielił ludzkość na lepsze i gorsze narody — lepsze stworzone do rządzenia; gorsze — do ciężkich robót lub utylizacji.
Obecnie grupy wielkich potworów tworzą wielkie mocarstwa (USA, Rosja, Chiny) oraz międzynarodowe banki i korporacje — rywalizując i konkurując ze sobą uzależniają gospodarczo mniejsze narody i zwykłych ludzi. Rośnie w siłę kilku nie mniej groźnych potworów — młodych, przeludnionych, rozwijających się gospodarczo państw (np.: Indie, Meksyk, Brazylia). Na wielkich potworach żerują mniejsze potwory: nacjonaliści, fundamentaliści, populiści, terroryści, mafie, antyglobaliści, a nawet zieloni. Obecnie rodzi się nowy potwór — Sztuczna Inteligencja.
Monstra te święcie i ślepo wierzą w wyznawane idee; karmią się krwawicą i krwią swych wyznawców i poddanych; czerpią siłę do walki o realizację swych idei z instynktów drzemiących w ludziach, z ukochania przez lud rodzimej tradycji i mowy — przebiegłością, sprytem i siłą wpływają na losy swych narodów i świata.
Spryt — to instynkty wspomagane umysłem. Zwycięstwa zdobyte sprytem łatwo zmieniają się w energię trudną do rozsądnego zagospodarowania. Niewykorzystana lub źle wykorzystana energia sieje zniszczenie — wywołuje międzynarodowe, domowe i religijne wojny; rewolucje, pucze, bunty; skaża środowisko, niszczy przyrodę i zdrowie ludzi.
Dzieje się tak, bo potwory kierują się w działaniu — nie rozumem korzystającym ze zdobytej wiedzy o świecie i Wszechświecie; nie sercem rozprowadzającym z krwią w organizmie wszelkie dobra i informacje, lecz instynktami i zmysłami — głównie wzrokiem. Dzieje się tak, bo większość ludzi nie słucha uchem, lecz brzuchem; bo największe oczy ma paniczny strach wzbudzany przez mityczne potwory ukryte w podświadomości. Mityczne monstra i potwory opisałam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Nasza Ziemia — kula umieszczonej w bańce magnetosfery dryfuje z Układem Słonecznym przez kosmos. Zbyt duża dawka niespożytkowanej energii wyzwolonej przez te potwory może tą bańkę uszkodzić. Do racjonalnego pożytkowania energii potrzebne są dobre kochające serca i światłe umysły korzystające z naukowej wiedzy.
Mam wiele zastrzeżeń do komunizmu, lecz jako kobieta wywodząca się z ludu, skorzystałam ze zmian wprowadzonych w Polsce przez ten ustrój. Lenina cenię za słowa „Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć się! To dzięki niemu mogłam studiować i pasjonować się wiedzą. Dzięki niemu napisałam te książki — Kto wie czy nie kolejnego twórczego potwora?
Mityczni okultyści wyznawali pogląd, że wszyscy i wszystko co tworzyło i tworzy Wszechświat jest zintegrowane w bezustannym wspólnym działaniu. Pogląd ten dobrze obrazuje chrześcijański Bóg — Stwórca Wszechświata, wie w każdej chwili wszystko o wszystkim i wszystkich. Ponieważ wg. Biblii, istotną rolę w tworzeniu Wszechświata odegrało Słowo, które było na początku; ponieważ mity hebrajskie głoszą, że pierwszym zadaniem Adama było nadać imiona przebywającym w raju zwierzętom, a tym samym według wierzeń Sumerów określić im przeznaczenie — przyjąć można, że trzech wielkich potworów z końca ubiegłego tysiąclecia i realizowane przez nich idee obrazują ich imiona.
Słowo Lenin zawiera len istotny w rozwoju cywilizacji, lennika i lenia. Słowo Stalin zawiera stal i linę równie istotne w jej rozwoju. Słowo Hitler zawiera jakiś hit śpiewany przez lerka, zwanego skowronkiem borowym. Słowo borowy pamięta mitycznego Borra, praojca boskich Azów. Skowronek skowycze jak pies (Aza). Krakanie wron tworzących skowronka — jest złą wróżbą.
***
Organizowanie się ludzi w struktury społeczne o różnej złożoności, z czasem w narody i imperia, stymulowane jest dążeniem ludzi do utworzenia globalnego organizmu na podobieństwo człowieka — najwyżej rozwiniętego ziemskiego organizmu. Dążenie to realizuje kosmiczną zasadę łączenia się prostych idealnie dopracowanych struktur w coraz doskonalsze struktury zdolne realizować rozwój Wszechświata — np.: neutrony, protony, elektrony wyselekcjonowane z wielu innych cząstek powstałych we wczesnej fazie rozwoju Wszechświata, utworzyły atomy różnych pierwiastków. Te z kolei utworzyły cząsteczki chemiczne, biostruktury, rośliny, zwierzęta, aż w końcu utworzyły człowieka (twór analogiczny do atomu) zdolnego organizować się w coraz bardziej złożone struktury, w celu stworzenia kolejnego analogicznego do atomu i człowieka tworu — globalnej cywilizacji. Organizowanie się i rozwój struktur społecznych, państw, imperiów, globalnej cywilizacji korzysta z doświadczeń wypracowanych przez Życia w procesie ewolucji i naśladuje organizm człowieka.
W ludzkim organizmie głowa zawierająca mózg (władza) sprawuje nadzór nad narządami i organami człowieka (strukturami społecznymi), utworzonymi z różnych tkanek zbudowanych z komórek (ludzi) wykonujących przypisaną im w zapisie DNA działalność. Głowa rządzi autokratyczne — wymaga ślepego posłuszeństwa, pozbawia organy, narządy i komórki wolnej woli. Realizować muszą przypisaną im działalność, według zaleconej, sprawdzonej upływem czasu instrukcji. Lecz Wszechświat rozszerza się, rozwija i zmienia — a wraz z nim zmienia się i rozwija ziemski świat. Autokratyczne rządy ograniczające wolną wolę u ludzi stopniowo zmieniają się w despotyczną tyranię.
Tendencji tej przeciwdziała oddolna inicjatywa miliardów komórek tworzących narządy i organy człowieka, czułych na wszelkie zachodzące w otoczeniu zmiany zagrażające ich bytowaniu. Komórki z racji, że ich DNA posiada podobnie jak mózg zwoje (zawierające mnóstwo instrukcji na życie), prócz ściśle przypisanej im działalności, chcąc przeżyć, poszukują w DNA innych sposobów na przeżycie — a tym samym realizują liberalizm — kierunek polityczny opowiadający się za ograniczeniem roli naczelnej władzy do minimum; głoszący zasadę, że wolna i nieskrępowana działalność jednostek, głównie na polu gospodarczym i politycznym, jest źródłem postępu w życiu społecznym.
Gdy autokratyczna władza trwa zbyt długo, następuje hamowanie cywilizacyjnego rozwoju, co rzutuje na poziom bytowania ogółu ludzi. Zbyt liberalne rządy prowadzą do rozwarstwienia bytowego społeczeństwa i nadmiernego wyzysku pracującego ludu. Stabilny rozwój ludzkości powinien na wzór organizmu człowieka polegać na harmonijnym współdziałaniu układu nerwowego (zarządzanego głową), układu hormonalnego (związanego z organami i narządami człowieka) i układu odpornościowego (opartego na komórkach tworzących organizm).
W miarę stabilnym rozwoju struktur społecznych zdarzają się okresy, gdy zmiany zachodzą w żywiołowy sposób (kataklizmy sejsmiczne, nieurodzaj, głód, zarazy) rzutujący negatywnie na bytowanie ludzi. W okresach tych struktury społeczne i organizmy ludzi, wystawiane są na ciężką próbę. Przeżywają najlepiej przystosowane do aktualnych czasów — zdolne realizować przyszłość.
DZEUS
POCZĄTKI HELLADY
W mitologii greckiej jako pierwsza rządziła światem ludzi, Gaja. Z czasem w rządzeniu światem zaczął uczestniczyć jej syn i mąż Uranos z pomocą spłodzonego z Gają potomstwa: cyklopów i sturękich obrazujących bytowanie społeczności Syren; 12 tytanów obrazujących bytowanie plemion Aniołów. Czasy Gai, Uranosa i ich potomstwa przedstawiłam w części I „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Po Gai, Uranosie i ich potomstwie rządy nad światem przejął ich najstarszy syn — tytan Okeanos z żoną Tetis (70–50 tysiącl. p.n.e.) a po nich syn Chrysoar z Kalliroe (50–40 tysiącl. p.n.e.). Złote czasy Kalliroe i Chrysoara zakończył sejsmiczny kataklizm na Atlantydzie wywołany przez złowrogiego Surta z płonącym mieczem w prawicy. Potwór rozpłatał Atlantydę na dwie części rozdzielone Przepaścią Ginnungagap i wywołał tym Wielki Potop. Czasy te przedstawiłam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Przed czasami Matki Gai (300–150 tysiacl. p.n.e.) panował genetyczny ludzki Chaos. Nasilało się zlodowacenie Sali. Oziębienie klimatu stopniowo przekształcało Homo Erectusa zamieszkującego płn. Atlantydę, Europę, Azję Mniejszą i Wyspę Arabów w Neandertalczyka (Anioła). Jego plemiona spychane mroźnymi zimami na południe koligaciły się z Syrenami z Atlantydy i wybrzeży Zat. Mezopotamii — nadmorską odmianą człowieka powstałą z Homo Erectusa. Genetyczny ludzki Chaos tworzyli: Aniołowie, Syreny i ich mieszańcy. Najbardziej udani mieszańcy gnani losem sforsowali północną i centralną Afrykę i dotarli do Wielkich Jezior. Tam tradycyjny, sezonowany tysiącleciami genotyp dziewiczych afrykańskich pramatek dokonał wyboru najdoskonalszego z nich. Był nim Homo Sapiens. Czarną Afrykańską Macierz — Afrodytę i jej udział w ewolucji człowieka przedstawiłam w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Rozmnożony w łonie Afryki Homo Sapiens dotarł (100–90 tys. lat p.n.e.) Nilem do M. Śródziemnego i podążył jego wybrzeżem w stronę Atlantydy. Drugi szlak jego ekspansji prowadził przez Cypel Kanaan na Wyspę Arabów, do Azji Mniejszej i Europy. Do czasu Wielkiego Potopu Homo Sapiens mnożył się i modyfikował na swe podobieństwo ludy Ziemi. Najszybciej udało mu się to zrobić na Atlantydzie, zamieszkiwanej przez mieszańców, z których się wywodził.
Homo Sapiens przybyły z Afryki przez Cypel Kanaan i Azję Mniejszą do Hellady zasiedlał ją z wielkim trudem. Neandertalczyk zaludniający te tereny nie darzył go sympatią (jak to czyniły na afrykańskim wybrzeżu społeczne Syreny); jeśli się koligacił, to efekty tego, z racji dużych różnic w genotypie obu gatunków nie zawsze były udane.
Czas i oziębiający się ustawicznie klimat robiły swoje. W końcu neandertalskie geny, decydujące o bitnych i ambitnych cechach wsch. Aniołów (Lucyfera i Samaela) idealnie spasowały się genami rozmownego i inteligentnego Homo Sapiens — i tak powstała w Helladzie rasa ludzi uparcie strzegących rodzimej tradycji i światopoglądu, dumnych ze swych osiągnięć, ciekawych świata, niechętnych podporządkowania się Atlantom.
Atlanci próbowali cywilizować osiadłe ludy wybrzeży Europy z dwóch stron — od strony Płw. Iberyjskiego po Italię i od Rodos w kierunku Italii. Zamierzeń tych nie udało się im w pełni zrealizować. Olbrzym z Utgardu (Zachodni Anioł wymieszany genetycznie z Homo Sapiens) pozwalał Atlantom budować porty, przystanie i faktorie handlowe nad morzem, lecz nie chciał przystąpić do Atlantyckiej Unii i zrezygnować z niezależności. Atlanta Dzeus cywilizował ludy Hellady z podobnym, lecz odmiennym skutkiem — Hellada pod jego przywództwem stała się niezależnym, cywilizowanym krajem.
BOSKA RASA ATLANTÓW
Czasy między135 a 100 tysiącl. p.n.e. były ciepłe i sprzyjały mnożeniu się ludzi. Na afrykańskich wybrzeżach M. Śródziemnego rozmnożyły się Syreny; w Europie i Azji Mniejszej — Aniołowie; na Atlantydzie i brzegach Zatoki Mezopotamii — ich mieszańcy. Czasy te zakończyła eksplozja wielkiej asteroidy nad Wyspą Arabów, która wytrzebiła Wsch. Aniołów i ułatwiła Homo Sapiens zasiedlanie ich terenów. Jeden z wielkich fragmentów asteroidy spadł w okolicy Mekki.
Czasy między 100 a 40 tysiącl. lat p.n.e. były nieco chłodniejszą epoką. W zimnej Europie zamieszkiwanej przez koczujących Aniołów panowało niebo — An wspólnie z ryczącym jaskiniowym niedźwiedziem — Urrr (Uranos). Wilgotne, nieco cieplejsze śródziemnomorskie wybrzeża Europy zamieszkiwały osiadłe ludy ziemi Ki (baśniowe królewny i królewicze żabki) wywodzące się od Aniołów, sukcesywnie modyfikowane przez Homo Sapiens — nazwane z czasem Nimfami. Ciepłe wybrzeża płn. Afryki i Zat. Mezopotamii zamieszkiwały Syreny sukcesywnie modyfikowane przez Homo Sapiens. Atlantydę zamieszkiwał Homo Sapiens i coraz bardziej podobni do niego mieszańcy. Czasy te zakończył Wielki Potop wywołany przez Surta z płonącym mieczem w prawicy — tektonicznym rozpadem Atlantydy na dwie części.
Kataklizm Surta (wywołany być może eksplozją kolejnej wielkiej asteroidy w jakimś rejonie Ziemi) zdziesiątkował ludność Atlantydy i wygubił niestabilną genetycznie ludzkość rozmnożoną na wybrzeżu Afryki i Zatoki Mezopotamii. Przeżyli go Homo Sapiens i ludzie Noego (mieszańcy najlepiej dostosowani do nadchodzących czasów). W nagrodę otrzymali przestrzeń do życia — mogli mnożyć się, organizować i działać po nowemu. Wielki Potop — potężna fala tsunami oszczędziła wybrzeża Europy osłaniane Płw. Iberyjskim i Apenińskim.
Co to znaczy — niestabilna genetycznie ludzkość? Dlaczego miałaby być gorsza od stabilnej? Porównajmy ludzkość do zbioru podobnie wykwalifikowanych brygad ślusarskich. Każda brygada ma taką samą ilość pracowników wyposażonych w podobne zestawy narzędzi. Zadaniem brygad jest poprawnie wykonać takie same zlecone im zadania. Brygada, która poprawnie i najszybciej wykona zadanie otrzyma premię.
Sukces brygad zależy nie tylko od chęci i kwalifikacji ślusarzy, zależy również od porządku w jakim przechowują narzędzia. Zwycięży brygada, której członkowie przechowywać będą narzędzia poukładane w sposób spójny z kolejnością wykonywanych przy zleconym zadaniu czynności. Stabilna genetycznie ludzkość od niestabilnej różniła się porządkiem ułożenia informacji genetycznej. Mówiąc o porządku nie mam na myśli kolejności, lecz ład, harmonię i piękno.
To tak, jak w dobrze wyposażonym mieszkaniu. Może w nim być wszystko, lecz by było wygodnie, pięknie i harmonijnie każdy sprzęt, każdą rzecz trzeba co nieco przesunąć. To tak, jak z dobrym trunkiem, smak jego zależy nie tylko od receptury, lecz również od czasu potrzebnego na uporządkowanie i wpasowanie tworzących go cząsteczek w struktury wody.
Atlantyda wyprzedzała w cywilizacyjnym rozwoju inne ludy i narody. Na tej wyspie urabianej na północy lodowcem a na południu zwrotnikowym Słońcem, systematycznie niszczonej lawą i użyźnianej popiołami wulkanów, kontaktowały się ze sobą przez tysiąclecia dwa krańcowo odmienne rodzaje ludzi. Jeden spod znaku Anioła z zimnej Europy; drugi spod znaku Syreny z ciepłych wybrzeży Afryki.
Atlantydę łatwo było bronić przed inwazją obcych — była wyspą. Ludy z Europy i Afryki zaludniały ją jedynie w ciężkich poapokaliptycznych czasach, gdy była wyludniona oraz w okresach silnych zlodowaceń. Jej wyselekcjonowani kolejnymi hekatombami mieszkańcy odradzali się żywiołowo na użyźnionej popiołami glebie, mnożyli swój wyselekcjonowany genotyp, uszlachetniali boską rasę Atlantów. Poddawani naprzemiennej obróbce prosperity i upadku tworzyli kolejne, coraz doskonalsze sposoby organizowania się w działaniu w celu przetrwania. Sposoby te sprawdziły się i zaowocowały, gdy przyszło im cywilizować śródziemnomorski świat. Lecz każdy kij ma dwa końce, a każdy medal dwie strony — naturalna obronność wyspy przed obcymi przekształciła się z czasem, w wyniku Patriarchatu, w hermetyzm stopniowo degenerujący rasę bogów.
Cywilizowanie nadmorskich ludów rozpoczął bóg Enki, dobry ojciec i nauczyciel ludzi, przedstawiany przez Sumerów jako pół-kozioł — pół-ryba. Odwiedzał nadmorskie złote ludy łodziami zwanymi Koziorożcem Abzu. Wymieniał z tubylcami różne dobra i opowiadał im o rozległym świecie. Mityczną spuściznę po dobrym bogu Enki przejął Chrystus (Chrysos — to po grecku złoty) zwyczajowo urodzony w znaku Koziorożca (Kronosa, Chronosa); symbolizowany podobnie jak Enki — rybą i kozłem (barankiem). Kozioł (baran) symbolizuje wysiłek umysłowy ludzi włożony w organizowanie i rozwój cywilizacji. Szaro-białe zwoje runa barana podobne są do tkanki mózgowej; jego spiralne rogi symbolizują rozwój cywilizacji.
Ławice ryb płyną z prądem przez morza i oceany. Człowiek, swój embrionalny rozwój rozpoczyna od bycia zarodkiem podobnym do kuleczki ikry, z czasem do młodziutkiej rybki. Ławice ryb symbolizują wiedzę o Życiu zawartą w genach ludzi — w jądrach komórek tworzących ich organizmy. Wiedza ta stymuluje w ludziach potrzebę współuczestniczenia w nurcie rozwoju — ziemskiego Życia, globalnej cywilizacji i Wszechświata.
Powołaniem ludzi spod znaku Ryb jest płynąć przez życie wraz z innymi — jak ryba w ławicy z prądem wody; przy tym jak najmniej sił i energii tracić; a jeśli tracić to jedynie na coś, co ma szansę przeżycia kolejnego cyklu Zodiaku. Powołaniem ludzi spod znaku Koziorożca jest łączyć innych w działaniu; w podarowanym przez życie czasie zmieścić jak najwięcej użytecznej działalności mogącej przydać się ludziom w bliskiej i odległej przyszłości. Ludzie, zależnie od stymulacji planet usytuowanych w ich horoskopach urodzeniowych, różnie realizują te powołania.
DZIECIŃSTWO I MŁODOŚĆ DZEUSA
Pod koniec Wieku Srebra Dzeus, najmłodszy syn Kronosa i Rei dostrzegł ogólną słabość w systemie sprawowania władzy ojca i wymyślił sposób uzdrowienia jego rządów. Lecz starość jest niereformowalna. Kronos, tylko dzięki wstawiennictwu Rei nie uwięził najmłodszego syna w swym brzuchu — niewydolnym systemie zarządzania ludami śródziemnomorskich wybrzeży. Tylko dzięki jej kobiecej przebiegłości zamiast połknąć Dzusa, jak to uczynił z poprzednimi dziećmi, wysłał go na Kretę. Czyniąc to rzekł: Jeśli wydaje ci się młokosie, żeś wszystkie rozumy pozjadał, nie mnie i moje rządy reformuj, lecz spróbuj ucywilizować Helladę. Jak donosi mi cyklicznie odwiedzający tą krainę Nereus (Enki) — Rea (matka ludu Hellady zwana przez Sumerów boginią urodzaju Ninhursang — Nintu, a z czasem boginią owocowania Ninmu) nie radzi sobie z wdrażaniem praw Me. W ten oto sposób na Krecie, będącej około 35 tysiącl. p.n.e. płd. krańcem Europy, zjawił się Dzeus, doradca Rei, uznany z czasem przez lud Hellady za naczelnego boga.
Ludu Hellady nie interesowały dzieje Atlantydy leżącej na krańcu świata — miał własne dzieje tworzone od czasów Gai, Uranosa i 12 tytanów oraz własne problemy związane z bytowaniem. Z tego to powodu — z racji osiadłego trybu życia i wzrastającego uzależnienia od Atlantów, a także coraz większej wiedzy o śródziemnomorskim świecie — lud ten zastąpił 12 tytanów odpowiedzialnych za koczowniczy tryb życia potomstwem tytana Kronosa (odpowiedzialnego kiedyś za planowanie i organizowanie działalności plemienia w stacjonarnych zimowych siedzibach) i tytanii Rei (odpowiedzialnej za kalendarz, urodzaj i płodzenie potomstwa).
Kronos i Reja (rodzeństwo i zarazem małżeństwo) spłodzili sześcioro dzieci: Dzeusa — dziedziczącego domena Japetosa i Kronosa (znaki: Strzelec i Koziorożec, merydiany: JG i PO) panującego w Helladzie. Posejdona — dziedziczącego domena Kriosa i Kojosa (znaki: Baran i Byk, merydiany: PŻ i PM) panującego na morzu. Demeter (Tea i Tetis, znaki: Wodnik i Ryby, merydiany: ST i S ) — odpowiedzialną za ziemie uprawiane w mitycznym świecie. Ziemie te leżały na zmeliorowanych morskich wybrzeżach; nawadniane były wodą rzek wpadających do morza. Herę (Mnemosyne i Rea, znaki: Bliźnięta i Rak, merydiany: P i O) — żonę i siostrę Dzeusa a jako Frigg żonę Odyna-Posejdona odpowiedzialną za prokreację, wychowywanie małych dzieci oraz produkcję towarową sfeminizowanych śródziemnomorskich społeczności, przede wszystkim płótna. Bogini ta, jako Hera ogarniała wpływami Helladę; jako Sara — Mezopotamię, Cypel Kanaan i Egipt; jako Frigg — Atlantydę i zachodnią część śródziemnomorskiego świata. Hestię (Temida i Fojbe, znaki: Waga i Skorpion, merydiany: W i N) — boginię symbolizującą dziewicze (niecywilizowane) osiadłe ludy bytujące na lesistych terenach sąsiadujących z cywilizowanym przez Atlantów światem — tam, gdzie z racji klimatu i sąsiedztwa leśnych drapieżników ogniska musiały palić się bezustannie, by grzać i chronić skupionych wokół nich ludzi. Hadesa (Hyperion i Okeanos, znaki: Lew i Panna, merydiany: Ż i J.C) — symbolizującego pół-koczownicze ludy zimnej Europy. Jego kraina zwana zaświatami, była piekłem dla osiedlanych na niej cywilizowanych ludzi — nie byli psychicznie, fizjologicznie i materialnie przystosowani do panujących tam przyrodniczych warunków i mroźnych zim.
***
Prądy morskie, wykorzystywane w mitycznym śródziemnomorskim handlu i komunikacji, umożliwiły złoto-srebrnemu bogu Enki przed Wielkim Potopem, a po Wielkim Potopie srebrnym Ymirom, a następnie brązowemu Odyno-Wodanowi zarządzanie śródziemnomorskim światem. Gdy srebrny świat pod wpływem cyny, ołowiu i miedzi zbrązowiał, wielkiego Odyna — następcę Enlila, Enki i obu Ymirów nazwano w cywilizowanej przez Dzeusa Helladzie Posejdonem. Imię Posejdon informuje o podjęciu przez Atlantów kolonizacji krain leżących przy ujściach Dunaju, Dniepru, Dniestru i Donu — wielkich rzek uchodzących do M. Pontosa.
Posejdon nie kojarzył się ludowi Hellady z władcą Atlantydy mimo, że daleka Atlantyda była jego rodzimym krajem. Posejdon przybrał postać boga zainteresowanego ziemiami nad M. Czarnym, zwanym w starożytności M. Pontosa, zamieszkiwanym przez ludy tytana Pontosa. Imię Posejdon zaczyna się sylabą Po jak Pontos i ponton, zawiera see (morze) oraz Don, Dunaj, Dniepr, Dniestr — rzeki wpadające do M. Czarnego. Ludy zamieszkujące brzegi tego morza i ujścia tych rzek, podopieczne Pontosa i Gai, zwą się do dzisiaj czarnomorskimi — jak M. Czarne, jak czarnogłowy Posejdon, władca mórz.
Dla ludów Hellady, nie parających się w początkach swej mitycznej historii żeglugą, nie zdających sobie sprawy z rozległości mitycznego imperium, Posejdon nie był Odynem — Jedynym władcą śródziemnomorskiego świata. Był jedynie najstarszym bratem rządzącego ich krainą Dzeusa — bogiem ambitnym, wiecznie niezadowolonym, uzurpującym sobie nie wiedzieć czemu prawo do czerpania profitów z danin składanych Dzeusowi i pomagającym mu w rządach bogom.
***
Śpiącego Ymira I i Ymira II (zwanych w mitach Sumeru Enkim i Enlilem) — atlantyckich twórców odbudowanej po Wielkim Potopie Unii Śródziemnomorskich Ludów utożsamiono w Helladzie z tytanem Kronosem. Stało się tak, bo zajmowali się podobnie jak on organizowaniem działalności ludzi. Kronos organizował zajęcia współplemieńcom zamieszkującym w okresie zimy jaskinie lub ziemianki. Ymirowie organizowali zajęcia ludom zamieszkującym brzegi Śródziemnego Morza. Jednym ze sposobów zarządzania ludami Unii (wypracowanym już w Wieku Złota) było przyznawanie elitom rządzącym tych ludów atlantyckich doradców (niewolników) znających prawa Me. Zadaniem doradców było doradzać lokalnej władzy czego niewolno robić, by nie łamać praw Me. Takim doradcą w Helladzie był Atlanta Dzeus.
Ymir I (Enki) zwany był Śpiącym z powodu niedoczynności tarczycy wywołanej nadmiarem wulkanicznego jodu w powietrzu i glebie Atlantydy (skutki skażenia Atlantydy jodem opisałam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”). Zwany był Śpiącym również dlatego, bo Wielki Potop wyludnił wybrzeża, zniszczył osady, porty i przystanie. Nim ludność na wybrzeżach się odrodziła, ustał na jakiś czas handel, którym się trudnił — więc spał, bo nie miał nic do roboty.
Utożsamienie obu Ymirów z Kronosem, miało w Helladzie także polityczne podłoże. Atlanci uzależnianie ludów Unii rozpoczynali od pozyskiwania przychylności elit rządzących (konserwatywnej rady starców — realizującej działalność przypisaną Kronosowi). Czynili to atrakcyjnymi podarunkami i używkami (nektarem i ambrozją). Kolaboracja rady starców (podobnej do Kronosa) rodziła sprzeciw wśród niepokornych, ambitnych i młodych (podobnych do Dzeusa), popieranych przez kobiety tworzące skonsolidowana macierz osiadłych społeczności, symbolizowaną przez tytanię Ree.
Rea włączyła się do polityki z chwilą, gdy Atlanci zaczęli propagować w Helladzie Patriarchat, a tym samym ograniczać kobietom prawo do wyboru ojca ich dzieci, a młodym mężczyznom prawo do współżycia z kobietami w nagrodę za dzielność, odwagę i zasługi dla społeczności. Radom starców Patriarchat się podobał. Młodzi byli mu przeciwni. W mitach Hellady młoda opozycja scaliła się w jedno z młodym Dzeusem — atlantyckim doradcą wysłanym przez Ymira II na Kretę.
Był to czas, gdy po dość długim (65–35 tys. lat p.n.e.) wolno przebiegającym ochładzaniu się klimatu, ziemski klimat zaczął oziębiać się bardzo szybko. Oziębienie to 30 tys. lat p.n.e. osiągnęło wartość niespotykaną od miliona lat i zbiegło się z sejsmicznym kataklizmem na Atlantydzie, zwanym Krwawą Śmiercią Ymira II, a w Helladzie Wojną Bogów z Tytanami. Mrozy panujące w zimnej Europie zniszczyły wielkie obszary tundry i spowodowały migrację koczujących Neandertalczyków, Homo Sapiens i ich mieszańców na nadmorskie tereny zasiedlone przez osiadłe ludy ziemi Ki, Homo Sapiens i ich mieszańców — nazwane z czasem Nimfami: drzew, gór, źródeł, rzek, morza.
Wielkie masy wody więzione w lodowcach obniżały poziom mórz i oceanów; coraz mocniej obciążały północne obszary euro-azjatyckiego kontynentu i przechylały jego płytę tektoniczną. Południowe wybrzeża Europy (Hellady i Italii) w ciągu tych mroźnych tysiącleci powiększały się ustawicznie o wynurzany z morza szelf. W wyniku tego procesu Nimfy miały dostatek ziemi dla swych mnożących się społeczności i przyjmowały na swe tereny koczowników zmieniających tryb życia na osiadły. Wszyscy zwolna ulegali wpływom boga Enki systematycznie odwiedzającego ich osady usytuowane nad brzegiem morza.
To, że delegowany na Kretę Atlanta Dzeus długo ssał cyca kozy Amaltei, czyli długo dorastał trzymając się spódnicy matki Rei, spowodowane było dynamiką etnicznych przemian zachodzących wśród ludów tego regionu. Bardzo trudno mu było w tak dynamicznie zmieniającym się środowisku ludzkim, terenie i klimacie organizować państwowe struktury. W końcu mu się powiodło — udało mu się dorosnąć i usamodzielnić. Świadczy o tym odłamany róg Kozy Amaltei zamieniony w Róg Obfitości i Tarcza Egida wykonana ze skóry zmarłej ze starości mądrej Kozy. Egida była puklerzem chroniącym młodą Helladę, rządzoną po nowemu przez Dzeusa i współpracujących z nim bogów, przed imperatorskimi zakusami Atlanty.
***
Małego Dzeusa, ukrywanego przed Kronosem na Krecie przez Reję, wykarmiła swym mlekiem Koza Amalteja. Upodabnia ją to do germańskiej Krowy Audumli, która wykarmiła swym mlekiem Ymira II, narodzonego spomiędzy nóg Śpiącego Ymira I. Obie karmicielki mają podobne imiona. Amaltea zawiera w imieniu mądrą i pomysłową tytanię Teę. Jej pomysły w porze mroźnej zimy (al — siwej jak szron, białej jak śnieg) ułatwiały ludziom zdobywanie żywności (am). To, że była kozą upodabniało ją do tytanii Rei, żony Kronosa (odpowiednika Ymira II) i sumeryjskiego boga Enki, zwanego Koziorożcem Absu.
Audumla miewała złote (Au) pomysły i potrafiła jak Amaltea mądrze myśleć (dumać). La tworzące imię Audumla jest lustrzanym odbiciem al — albinotycznej siwizny mądrej Amaltei. Nic w tym dziwnego, obie dawały pożywne białe mleko, lecz jedna była dużą krową, a druga małą kozą. Podobne lustrzane podobieństwo łączy np. Słońce (Ra) z Księżycem (Ar — przypisanym Artemidzie). Oba obiekty królują na niebie; oba służą do rachowania czasu z pomocą arytmetyki.
Podobieństwo mitów świadczy, że młody Dzeus był Atlantą przysłanym na Kretę w czasach Ymira II, gdy Atlantyda wraz śródziemnomorskim światem odrodziła się i umocniła po Apokalipsie Wielkiego Potopu; świadczy też, że Dzeus biorąc przykład z Ymira II, Buriego i Borra udomowił kozę, w celu pozyskania jej mleka dla dokarmiania osesków i małych dzieci.
Krowa Audumla karmiąc Ymira II zaczęła zlizywać osad soli ze szronu i kamieni. Pod ciepłym dotknięciem jej jęzora, kamień stopniowo zaczął nabierać życia i po trzech dniach przybrał ludzkie kształty. Tak to narodził się piękny i mocarny Buri. On to, bez udziału niewiasty dał życie Borrowi.
Przekształcaniem atlantyckiego tura z pomocą soli w krowę, której mlekiem karmiono roczne dzieci odstawione od piersi matek po to, by mogły ponownie zachodzić w ciążę i rodzić kolejne dzieci, zajmowały się na Płn. Atlantydy, aż trzy pokolenia bogów (Ymir II, Buri i Borr) — rzec można trzy dynastie. Wynika z tego, że wszelki postęp w rolnictwie, hodowli i wytwórczości zachodził w mitycznych czasach dużo wolniej, niż w poapokaliptycznym neolicie, starożytności i czasach współczesnych. Ludzie musieli wszystko wymyślać od nowa. Wyhodowanie mlecznej krowy opisałam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
To, że matriarchalna bogini urodzaju Rea ukrywała Dzeusa przed Ymirem II świadczy, że miała w stosunku do Dzeusa pewne polityczne zamiary. Nazwa Kreta, nawiązująca do kreta i kreciej roboty informuje, że obmyślała spisek przeciw Ymirowi II (Kronosowi). To, że kapłani Rei — Kureci zagłuszali płacz i kwilenie małego Dzeusa hałaśliwymi wojennymi tańcami, graniem bębnów i rogów, biciem w blachy — świadczy, że skłaniała młodego Dzeusa do spisku, który sądząc z kury tworzącej kureta grzebiącej pazurami w ziemi i kreta ryjącego ziemię w ogrodach, dotyczył edenów tworzonych przez Atlantów w Helladzie. Reja zamierzała je przejąć; zamienić w rodzime raje; złamać atlantycki monopol na uprawiane tam rośliny. Opisałam to w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
PROMETEUSZ, EPIMETEUSZ I ATLAS
Atlanta Dzeus znał opracowaną na Atlantydzie historię dziejów ludzkości, która przetrwała do naszych czasów w mitach Sumerów i Germanów. Hellada, którą miał cywilizować, miała własną historię i odziedziczony po Neandertalczyku odmienny światopogląd, których nie chciała się wyrzec. Dzeus, chcąc wcielić Helladę w struktury zarządzanych przez Atlantów krain, musiał uporać się ze scaleniem obu różniących się historii i poglądów na świat. Musiał spasować ze sobą dzieje ludu Hellady z opracowanymi przez Atlatnów dziejami ludzkości, krzewionymi w wśród ludów Unii. Wspólnym ogniwem obu historii stała się małżeńska para tytanów Tetis i Okeanos.
Tytania Tetis (z. Ryb, m. Serca) ta, co w czasie zimowego postu karmiła ludzi rybami łowionymi z przerębla, stała się odpowiednikiem sumeryjskiej Nammu–Tiamat — Wielkiego Śródziemnego Morza karmiącego rybami nadmorskie ludy. Serce użyczające nazwy przypisanemu jej merydianowi odpowiedzialne jest za krążenie płynów ustrojowych, rozprowadzających w organizmie wszelkiego rodzaju metaboliczne związki — podobnie jak to czynił bóg morza Enki rozprowadzający w mitycznym świecie wszelkiego rodzaju wyroby.
Tytan Okeanos (z. Panny, m. Jelita Cienkiego) to pierworodny syn Gai i Uranosa, który w letniej suchej porze roku dostarczał koczownikom pożywnego ziarna dzikich zbóż, by przetrwali zimę; z czasem osiadł na depresjach nadmorskich i słono-lubnym dzikim ryżem karmił osiadłych tam ludzi. Z jego ludu wywodził się dobry i mądry bóg Enki.
Związek małżeński Tetis i Okeanosa zrodził całe mnóstwo Nimf zaludniających płn. brzegi M. Śródziemnego. Najsławniejszą była Klymene, druga żona tytana Japetosa. Japetos przed ożenkiem z Klymene, w czasach gdy był koczownikiem, spłodził z tytanią Mnemosyne dziewięć Muz symbolizujących usystematyzowany i wzbogacony przez Homo Sapiens zasób neandertalskiej wiedzy.
Klymene — to sumeryjska bogini Ki (uprawna ziemia i jej lud). Japetos — to sumeryjski bóg An (rozgwieżdżone niebo najdłuższej w porze Japetosa nocy i koczownicy bytujący zimą w jaskiniach). Tytan Japetos był kolejnym ogniwem łączącym kontynentalne i nadmorskie dzieje. W porze Japetosa łowcy koczujący w tundrze zmieniali się w osiadłych myśliwych zamieszkującym jaskinie na terenach sąsiadujące z ziemiami Ki. W czasach postępującego oziębiania się klimatu część ich plemion zasiedliła na stałe nadmorskie ziemie Ki i skoligaciła się z jej mieszkańcami.
W opracowanej przez Atlantów mitologii Sumeru ze związku nieba An i ziemi Ki zrodził się w bóg powietrza Enlil. Enlilowi sama Nammu (Tiamat) powiła boga wód Enki. W tym też czasie pojawiła się także w niewiadomy, tajemniczy sposób bogini miłości Inanna. Przekaz ten opisuje czasy przed Wielkim Potopem, którego nie doświadczyła Hellada osłonięta przed falą tsunami górzystymi krańcami zach. Europy.
W mitologii Hellady Japetos (An) i Klymene (Ki) spłodzili Prometeusza, Atlasa i Epimeteusza. Tytan Prometeusz, podobnie jak to czynił bóg powietrza Enlil z Enkim po Wielkim Potopie, cywilizował stworzonych przez siebie ludzi. Prometeusz działał w północnych (chłodnych) a Enlil i Enki w południowych (ciepłych) krainach leżących nad brzegami M. Śródziemnego.
Epimeteusz symbolizował elity rządzące nadmorskich ludów. Imię Epimeteusz zawiera w imieniu apostoła Mateusza — byłego celnik w Kafarnaum oraz epikę — wiedzę o dziejach, prawo me, metal i meteorologię. Epimeteusz poślubił piękną Pandorę, podarunek atlantyckich bogów (imię jej znaczy — mająca wszystkie dary). Pandora symbolizuje przymierze z Atlantydą, czyli korzyści i obowiązki ludów cywilizowanych przez Atlantów wynikające z ich wejścia do Unii.
Atlas, to Enki — twórca potęgi Atlantów. Na jego barkach spoczywał rozwój mitycznego świata. Integrował i cywilizował świat wymianą towarową realizowaną z pomocą swych barek (floty arek) i krzewieniem wypracowanych na Atlantydzie praw Me. Potrzebny był mu do tego atlas nieba i geograficzno-gospodarczy atlas ówczesnego świata. Pełna darów skrzynia Pandory podobna jest do arek boga Enki wypełnionych atrakcyjnymi wyrobami. Atlas (Enki) systematycznie odwiedzał śródziemnomorskie porty i przystanie — podobny był w tym do rozgwieżdżonego nieba obracającego się cyklicznie wokół osi świata. Imię Enki zawiera słowo En podobne do nieba An i słowo ki tworzące kij — oś świata.
Do naszych czasów zachowało się jedynie sto praw Me spisanych na glinianych tabliczkach Sumeru. Problematyka w nich zawarta jest bardzo zróżnicowana. Dotyczą: sprawowania władzy, pasterstwa, prawdy, stosunków seksualnych, muzyki, wrogości, kłamstwa, garncarstwa, murowania, koszykarstwa, uwagi, zmęczenia i itp. problemów. Prawa Me różnorodnością i drobiazgowością omawianych zagadnień przypominają nieco prawa Mojżeszowe i prawa Koranu; niektóre przypominają nieco średniowieczne miejskie prawo lokacyjne.
W starożytnych czasach zapomniano o atlantyckim monopolu na handel morski, o atlantyckich portach i przystaniach, lecz nie zapomniano o zasługach Atlasa w cywilizowaniu świata. Tytan dźwiga na barkach nasz świat — Ziemię zamkniętą sferą nieba odpowiedzialnego za to, co dzieje się na Ziemi.
Cywilizacyjne zasługi Atlasa obrazuje Atlas — potężny łańcuch gór fałdowych w płn.-zach. Afryce (w Maroku, Algierii i Tunezji) rozciągający się na dł. 2200 km. Obejmuje pasma górskie, wewnętrzne wyżyny i nadbrzeżne niziny ciągnące się wzdłuż atlantyckiego i śródziemnomorskiego wybrzeża. Niziny te, obecnie wąskie, w mitycznych czasach szerokie, były pierwszymi krainami odwiedzanymi przez Atlasa — boga Enki. Imię Atlas informuje, że był Atlantą, że w czasach Ymirów jego wilki morskie, pełniły rolę asów — psów strzegących w portach arek i wymiany towarów.
***
W tworzeniu praw Me zasłużyły się wielce córki Atlasa spłodzone z Plejone, córką Okeanosa i Tetis: Hesperydy, Plejady i Hiady. Imię Plejone, tworzy słowa: pleć, plenić, plewy, plenny, plebs, plan, plejada, plac, pleść, płot, plon, plaga, placki. Tytania Plejone bardzo wcześnie nauczyła się pleć pleniące się wokół pożywnych dziko rosnących roślin chwasty. Wiedzę tą przekazała swym córkom. Plejady nauczyły ludzi oddzielać plewy od ziarna. Nauczyły ludzi selekcjonować ziarno i najdorodniejsze przeznaczać na siew. Hesperydy strzegły na zachodnich krańcach świata ogrodu, w którym rosły złote jabłka symbolizujące zakazaną wiedzę — strzegły monopolu na ogrodniczą wiedzę gromadzoną i wzbogacaną przez Atlantów.
Zboża są bardzo plenne. Jedno wysiane ziarno daje plon kilkudziesięciu ziaren. Aby zboże dawało obfite plony trzeba było nauczyć plebs postępowania zgodnie z planem uprawy opracowanym przez plejadę mądrych rolników z Atlantydy. Plebs powinien zgodnie z prawem Me odpowiednio przygotować plac ziemi pod zasiew (kawałek wynurzonego z wody szelfu). Wyrównać go i uformować w kształt tarasu, zmeliorować, wyplewić i spulchnić. Pole ogrodzić plecionym płotem. Kanały nawadniające umocnić plecionymi matami. Następnie w ściśle określonym terminie wysiać ziarno; chronić zasiew przed plagą suszy a zebrane plony przed plagą gryzoni. Część ziarna przeznaczyć na ponowny zasiew, część spożyć pod postacią placków. Część dostarczyć do świątyni otchłani. Ziarno to wymieniane było na atrakcyjne wyroby dostarczane łodziami Abzu.
Gwiazdozbiór zwany Plejadami pojawiał się w starożytnych czasach na greckim i italskim niebie wiosną, w miesiącu maju. Znikał jesienią, w listopadzie. Latynowie nazywali go Vergiliae, od słowa ver — wiosna. U Greków Plejady tworzą słowo plejades — żeglować. W mitycznych czasach na płn. wybrzeżach M. Śródziemnego pojawiały się wiosną pierwsze łodzie Abzu zasobne w atrakcyjne towary i ziarno zebrane na płd. wybrzeżach — łodzie dobrego ojca Vergiliusza, tego co do dzisiejszych czasów w dziecięcej śpiewce uczy dzieci swoje. Ostatnie konwoje odpływały w kierunku Atlantydy jesienią.
Wiosną, gdy arki ojca Vergiliusza (dobrego boga Enki — Atlasa) przybijały do brzegów Hellady i Italii, była pora zwana przednówkiem. Ludzie nie dojadali. Żywili się zieleniną. Z chęcią wymieniali zebrane minerały, rogi, skóry i wyprodukowane przez siebie wyroby na ziarno. Jesienią, gdy nie zgromadzili wystarczających zapasów na zimę, równie chętnie wymieniali na ziarno zgromadzone dobra.
Plejady, w wyniku precesji osi ziemi, nie zawsze wyłaniały się z za horyzontu wiosną. Plejdy (Vergiliae) zwiastujące wiosnę i porę żeglugi w starożytnym greckim i latyńskim świecie zwiastowały taką porę po raz pierwszy w dziejach ludzkości przed Wielkim Potopem, w złotych czasach boga Enki, około 54 tysiącl. p.n.e.; drugi raz około 23 tysiącl. p.n.e.
Nawadnianie pól i ogrodów było pracochłonne. Deszcz w rolnictwie miał niebagatelne znaczenie. Hiady -– kolejne córki Atlasa i Plejone zwane przez Greków Deszczowymi znały się na atmosferycznych opadach. Dzeus w nagrodę za opiekę nad maleńkim Dionizosem umieścił je na niebie w konstelacji Byka. Ich pojawianie się wiosną na niebie zwiastowało majowe deszcze. Dionizos odpowiedzialny był za uprawy winnej latorośli i produkcję wina. Winna latorośl rosnąca na grzanych Słońcem, trudnych do nawodnienia zboczach wzgórz wymaga ilastej gleby zdolnej wiosenną, deszczową porą roku, wchłonąć zapasy wody na cały wegetacyjny sezon.
***
Atlanci organizowali społeczności Epimeteusza według praw Me opracowanych na Atlantydzie. Sposób organizowania obrazuje prośba boga Enki kierowana do boga Enlila o powstrzymanie kary Wielkiego Potopu, w celu wygubienia ludzi. Oto ona: Zwrócę ludzi do ich osiedli, aby uczynili w nich przybytki boskich praw. Sprawię, by pokój znaleźli w ich cieniu.
Atlanci, w dogodnie usytuowanych zatokach w pobliżu osad tubylców, budowali przystanie i porty — przybytki boskich praw Me (świątynie Abzu), w których prócz realizowania wymiany towarowej, szerzono wśród tubylców określony prawami Me: światopogląd, praworządność, wiedzę praktyczną, kulturę i opracowaną przez Atlantów historię świata. Czynili tak, by przyuczyć tubylców do pracy ponad ich potrzeby — do wykonywania zajęć w ich mniemaniu zbędnych; by czerpać korzyści z handlowej działalności. Uczenie muzyki, stymulowało potrzebę wykonania instrumentu muzycznego. Dodatkowo wyprodukowany instrument muzyczny można było wymienić na inny produkt w osadzie, w której doceniano muzykę. Najstarsza gliniana fujarka odkopana w płn. Afryce ma 45 tysięcy lat. Wykonano ją przed Wielkim Potopem.
Egzekwowanie praw Me było trudne do zrealizowania. Niestabilne genetycznie przedpotopowe społeczności łatwo uczyły się praw Me, lecz z trudem je realizowały. Nie potrafiły, podobnie jak małe dzieci lub dorastająca młodzież, skoncentrować się na żmudnej pracy. Przedpotopowi Atlanci dostrzegali różnice w uzdolnieniach i psychice nadmorskich społeczności. Niektóre z nich np. społeczność Ziusudry (Noego) potrafiły zapamiętać prawa Me, zorganizować się przy ich realizacji, bez nadzoru poprawnie wykonać opisaną prawem Me wytwórczość.
Atlanci zauważyli pozytywne skutki Wielkiego Potopu. Ocalała ludzkość upodobniła się do ludu Ziusudry. Potrafiła skoncentrować się na zajęciach nie tylko po to, by zaspokoić codzienne potrzeby, lecz i po to, by więcej wytworzyć. To więcej transportowane łodziami Abzu — Arkami Przymierza cywilizowało i integrowało w działaniu mityczny świat.
Społeczności podobne do społeczności Ziusudry i Noego, wykształcone w prawie Me przez Atlasa (boga Enki) rozmnożyły się na wyludnionych Wielkim Potopem nadmorskich wybrzeżach. Pozbawione kontaktu z osłabioną sejsmicznym kataklizmem Atlantydą zaczęły samodzielnie tworzyć cywilizacyjne struktury, zalążki późniejszych mitycznych narodów. Atlanci w miarę odzyskiwania sił kolejno umacniali swe wpływy w śródziemnomorskim świecie. Gdy ponownie zintegrowali cały mityczny świat okazało się, że nie są zdolni sprawnie nim zarządzać. Wypracowany przez bogów Enlila i Enki (zwanych Ymirami, Atlasem a także Chronosem i Kronosem) styl rządzenia skostniał, zesztywniał ze starości, stał się niewydolny.
Rządy Ymira II (Atlasa — Kronosa) zaczęły kostnieć od chwili, gdy zniewolił dzieci Uranosa i Gai: Cyklopów i Sturękich. Zniewolenie polegało na zmuszaniu wcielanych do Unii ludów do przyjęcia światopoglądu Atlantów, zawłaszczaniu ich elit i fachowców wraz z posiadaną przez nich wiedzą. Kronos darował wolność tylko Rei, swej siostrze i małżonce. Wolność ta była pozorna. Kronos wprowadzając Patriarchat sukcesywnie ograniczał prokreacyjną wolność Rei odpowiedzialnej: za płodność ludzi, za zdrowy dobór naturalny, za udane potomstwo. Matka Rea przewidując zgubne skutki Patriarchatu stworzonego przez Kronosa; widząc jak sukcesywnie wynaturza kobiecość jej córek i męskość synów postanowiła przeciwdziałać złu. Urodziła Dzeusa — światłego boga łasego na kobiece wdzięki.
W Wieku Srebra, pod patriarchalnym panowaniem Kronosa (Ymira II) mityczny świat rozwijał się, zmieniał i różnicował. Nadmorskie ludy wyselekcjonowane Wielkim Potopem dojrzały swe odbicie w księżycowym srebrnym lustrze Matki Rei. Zapragnęły swobody myśli i samodzielności w kreowaniu własnego ja. Na krańcach imperium ambitny Dzeus zaczął z udziałem Rei tworzyć Helladę. W Mezopotamii czynił to Gilgamesz — biblijny Nimrod (zbudował wieżę Babel); w okresie między Noem a Abrahamem uchodził za największego mocarza we wschodniej części świata. Odbudowana przez Atlantów po Wielkim Potopie Unia Śródziemnomorskich Ludów zaczęła się rozpadać.
Wtedy to na Atlantydzie powstała reformatorska opozycja — bracia Odyn, Wili i We postanowili odsunąć Ymira II (Kronosa) od władzy, zreformować zarządzanie Atlantydą i krajami Unii. Reformy przyspieszył kataklizm sejsmiczny, z którego skutkami Ymir II nie potrafił się uporać.
KRWAWA ŚMIERĆ YMIRA
Borr syn pięknego i mocarnego Buriego poślubił dziewicę narodzoną z rozmnożonego w międzyczasie rodu pary urodzonej pod pachą Śpiącego Ymira. Z tego związku narodziło się trzech synów: Odyn, Wili i We. Żądza panowania pchnęła trzech braci do mordu na ociężałym gigantycznym Ymirze II. Z przeciętych żył olbrzyma buchnęło tyle krwi, że w jej potokach potonęli wszyscy Szronowi Olbrzymi. Jeden tylko zdążył schronić się do łodzi i ocalił swój ród przed zagładą. Z rodu tego pochodził sprytny i przebiegły bóg Loki. Bracia ogromnym tułowiem Ymira wypełnili dno przepaści Ginnungagap dzielącej Atlantydę na dwoje. Na środku Atlantydy, na cielsku Ymira, bracia wybudowali grodzisko Midgard — miasto ludzi.
Krwawa śmierć Ymira II zakończyła Wiek Srebra i rozpoczęła (30 tys. lat p.n.e.) kolejny okres mitycznych dziejów — Wiek Brązu. Imię Odyn, podobne do słowa jeden, lub to samo znaczącego rosyjskiego słowa odin, symbolizuje władcę jedynego, niemającego w świecie równych sobie. Odyn, zwany na płd. Niemiec Wodanem, nadal władał wodami Wielkiego Śródziemnego Morza i przewodził ludom zasiedlającymi jego wybrzeża. Czynił to po nowemu, w zreformowany sposób.
Mityczny Wiek Brązu różnił się od starożytnej Epoki Brązu tym, że poprzedzały go Wieki Złota i Srebra, w których wyroby ze złota i srebra miały praktyczne zastosowanie. W czasach tych wyklepywano (głównie na terenach zasiedlanych przez plemiona koczowników) ostrza z żelazo-niklowych meteorytów oraz blaszki i blachy z samorodków rodzimego złota, srebra i miedzi, znajdowane wówczas dużo częściej niż w późniejszych czasach. Z blaszek i blach wyklepywano małe tygle i duże sagany. W saganach gotowano pożywną zupę na kościach z zielska i korzonków. W tyglach topiono kleiste żywice i prażono różne minerały w celu uzyskania barwników; z niektórych minerałów wytopiono przy okazji cynę i ołów.
Pierwsze ostrza wyklepane z meteorytowej stali upamiętnia nóż Matki Gai — ten, którym wytrzebiła Uranosa. Tygle do gotowania zupy (gary i sagany) upamiętnia Święty Graal uwieczniony w celtyckich legendach o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu — drogocenna misa lub kielich, którym miał się posłużyć Jezus Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy, do którego Józef z Arymatei zebrał krew z jego przebitego boku. Pierwszych metalurgów Wyspy Arabów i Hellady upamiętnia Lucyfer, Samael i Hefajstos. Symbolikę Świętego Graala przedstawiłam w części V „Mitycznych Dziejów Ludzkości”; pierwszych metalurgów opisałam w części II.
Miedziane tygle, w których wytapiano z minerałów cynę i ołów brązowiały. Ostrza wyklepane ze zużytego brązowego tygla nie były tak dobre jak z żelaznych meteorytów, lecz były dużo lepsze od miedzianych ostrzy. Zaczęto więc eksperymentować ze stopami miedzi, cyny i ołowiu — i tak powstał brąz zwany kiedyś spiżem, a wraz z nim zaczął się Wiek Brązu. Lecz nim to się stało, wymyślono piec do wypalania glinianych garnków, który przystosowano do wytopu spiżu. Oba piece pozwalały uzyskać i utrzymać temperatury wyższe od plemiennego ogniska, potrzebne przy wypalaniu garnków i wytopie spiżu.
Świadczy o tym spiż tworzący spiżarnię pełną glinianych i spiżowych garnków i saganów, nadal pamiętająca żar paleniska i żarna do rozdrabniania ziarna i minerałów. Gar i sagan nadal pamiętają matkę Gaję i niebo An usiane gwiazdami, których zadaniem było i jest w swym gorącym (Sa) wnętrzu, jak w tyglu, spajać protony i neutrony w jądra kolejnych pierwiastków, aż po 26 z kolei żelazo; a potem w przestrzeni kosmicznej energią swych super wybuchów spajać z nich jądra pozostałych atomów, aż po setny z kolei pierwiastek ferm.
Spiże to dawna, obecnie nie używana nazwa brązów cynowo-cynkowo-ołowiowych, tj. stopów miedzi z cyną (3–7%), cynkiem (4–8%) i ołowiem (2–7%). Minerałami używanymi do otrzymywania spiżu były: samorodki miedzi, kasyteryt — dwutlenek cyny (SnO2), galena — siarczek ołowiu (PbS) i blenda cynkowa (ZnS).
Wyroby ze spiżu odlewano i wyklepywano. Wyklepać, to uderzając młotkiem rozpłaszczyć, wyrównać lub nadać pożądany kształt kawałkowi metalu. Wyklepać można: blachę, garnek, nóż, kosę. Wyklepywanie jest najdawniejszym sposobem obróbki plastycznej metali. Początkowo do wyklepywania używano kamieni lub kamiennych młotków; do XIV w. n.e. znano jedynie wyklepywanie ręczne (zwane też kuciem).
Odlewanie odrodziło się po Apokalipsie około 5 tysiącl. p.n.e. Odlewano najpierw wyroby z miedzi, później z brązu. Widać sposób otrzymywania brązu przypomniano sobie nieco później. Początkowo stosowano prymitywne formy (sporządzone przez wyżłobienie w miękkim kamieniu kształtu odlewu) wypełniane ciekłym metalem; potem stosowano jednorazowe formy odlewnicze, wykonane z gliny za pomocą wzorników i modeli. Około 1500–1400 r. p.n.e. w płd.-zach. Niemczech, w Danii i płd. Szwecji wykonywano z brązu: siekiery, dłuta, młoty, motyki, sierpy, noże, miecze, topory, groty do włóczni i strzał, części pancerzy, tygle, kotły i sagany oraz wszelkie okucia, łącznie z podkowami. W VI w. p.n.e. wykonywano w Grecji odlewnicze modele z brązu; z ich pomocą odlewano powtarzalne narzędzia, ozdoby i broń.
Pod koniec Wieku Srebra, w początkach cywilizowania Hellady, Atlanci przejęli metalurgiczną wiedzę i doświadczenie Lucyfera, Samaela i Hefajstosa o wytopie spiżu i sposobach wytwarzania spiżowych narzędzi wraz z fachowcami, piecami i oprzyrządowaniem. Przejęli też wiedzę Adama o wytwarzaniu glinianych naczyń wraz z fachowcami i garncarskim piecem. Karły z Atlantydy na bazie własnej wiedzy metalurgicznej i wiedzy zebranej w podległym Atlantom świecie udoskonalili oba piece i ich oprzyrządowanie; opracowali receptury wsadu do pieca i garncarskiej gliny oraz przepisy dotyczące wytwarzania glinianych i spiżowych wyrobów. Umożliwiło to wytwarzanie dużej ilości wszelkiego rodzaju pojemników służących do magazynowania spożywczych produktów; wytapianie dużych ilości spiżu w regionach imperium zasobnych w rudy miedzi, cyny, cynku i ołowiu; produkowanie ze spiżu dużej ilości narzędzi, a szczególnie broni.
Zarządzaniet tą wytwórczością i jej kontrola w zmonopolizowanym przez Atlantów świecie wymagała gruntownej reformy zarządzania gospodarką Atlantydy i podległych jej krain. Wymagała odsunięcia od władzy starego Ymira II, który nie był w stanie przeprowadzić reformy. Świadczą o tym kolejne słowa związane ze spiżem: spis, spisa, spisek.
Spis to tekst zawierający wyliczenie przedmiotów, osób, czynności itp., zwykle według pewnego z góry założonego porządku. Spisa to broń drzewcowa długości 4,5 m, o bardzo krótkim grocie, używana w XV–XVI w. przez piechotę niemiecką. Spisa dł. około 2 m, używana była w XVII w. przez Kozaków Zaporoskich i XVIII w. przez chłopów ukraińskich do walki konnej i pieszej. Spisek to tajne porozumienie grupy osób dla wspólnego osiągnięcia jakiegoś celu; to sprzysiężenie, zmowa.
WOJNA DZEUSA Z KRONOSEM I TYTANAMI
Niżej zacytowany opis mordu dokonanego przez spiskowców — Odyna, Wilego i We, synów Borra i Szronowej Olbrzymki, jest bardzo lakoniczny w porównaniu z uwiecznionymi w mitach germańskich dramatycznymi opisami apokaliptycznego początku i końca świata. Oba opisy zamieściłam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Z przeciętych żył Ymira buchnęło tyle krwi, że w jej potokach potonęli wszyscy Szronowi Olbrzymi. Jeden tylko zdążył schronić się do łodzi i ocalił swój ród przed zagładą. Z rodu tego pochodził sprytny i przebiegły bóg Loki. Odyn, Wili i We ogromnym tułowiem Ymira wypełnili dno Przepaści Ginnungagap dzielącej Atlantydę na dwoje. Na środku wyspy, na cielsku Ymira, wybudowali grodzisko Midgard — miasto dla ludzi.
Czytając powyższy fragment odnosi się wrażenie, że kataklizm obrazowany przez Krwawą Śmierć Ymira nie doświadczył zbytnio Atlantydy, wprost przeciwnie, zyskała na nim. Przestali jej zagrażać Szronowi Olbrzymi, forsujący zimą zamarzniętą cieśninę dzielącą Atlantydę od Płw. Iberyjskiego. Z ich rodu wywodziła się matka Odyna, Wilego i We. To, że potonęli wszyscy prócz jednego, który zdążył schronić się do łodzi świadczy, że krwawa powódź doświadczyła tylko zimną Europę zamieszkiwaną przez Szronowych Olbrzymów. Ocalał jeden zamieszkujący cywilizowane wybrzeża, współpracujący z Atlantami. Zasklepienie Przepaści Ginnungagap tułowiem Ymira sprzyjało integracji ludów płn. i płd. części Atlantydy. Zbudowanie Midgardu, wykorzystującego w zarządzaniu i gospodarce krajów Unii wiedzę i umiejętności uczonych i fachowców sprowadzanych ze śródziemnomorskiego świata, wzmocniło autorytet i władzę Atlantów.
Krwawa Śmierć Ymira nastąpiła po dość długim (65–35 tys. lat p.n.e.) zwolna przebiegającym oziębianiu się ziemskiego klimatu, które 35 tys. lat p.n.e. przyspieszyło i osiągnęło 30 tys. lat p.n.e. wartość niespotykaną od miliona lat. W pierwszych okresie oziębienia zwolna kurczyły się porosłe tundrą tereny płn. Europy, użytkowane przez plemiona koczowników zwanych Szronowymi Olbrzymami lub Tytanami. Równocześnie powiększały się zwolna, w wyniku wynurzania się szelfu, nadmorskie tereny zamieszkiwane przez osiadłe ludy, ulegające wpływom boga Enki systematycznie odwiedzającego ich osady. W czasach tych nadmorskie ludy, mając dostatek ziemi dla swych mnożących się społeczności, zwolna wchłaniały w swe społeczne struktury koczowników przybywających na ich ziemie.
***
W czasach młodości Dzeusa (35–30 tys. lat p.n.e.) — pełniącego w Helladzie urząd atlantyckiego doradcy Rei — przyspieszone oziębianie się klimatu znacznie zwiększyło napływ koczowniczych plemion na nadmorskie tereny. Problemy związane: z utrzymaniem spokoju i bezpieczeństwa w Helladzie; z wchłanianiem przybyszów w nadmorskie struktury społeczne; z zagospodarowaniem zasobu ich mocy, możliwości i zdolności wytwórczej — nazwano w mitach greckich Wojną Dzeusa z Kronosem i Tytanami. W wojnie tej Dzeusa wspomagali Cyklopi i trzej Hekatonchejrowie (każdy posiadał 50 głów i 100 rąk) — rolę jaką pełnili w nadmorskich społecznościach przedstawiłam w części I „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Tytani obrazują żywiołowy napływ koczowniczych plemion na tereny cywilizowanej przez Dzeusa Hellady. Kronos obrazuje wiedzę Tytanów dotyczącą organizowania zajęć koczownikom prowadzącym w okresie zimy osiadły tryb życia. Przybyli do Hellady koczownicy musieli zmienić tryb życia na osiadły, znacznie różniący się od dotychczasowego — sprawiało to trudność im i zarządzającemu Helladą Dzeusowi.
Cyklopi obrazują wiedzę nadmorskich ludów dotyczącą: obrony, wymiany towarowej i nawiązywania pokojowych stosunków z koczownikami. Trzej sturęcy olbrzymi obrazują sposoby wykorzystania przybyszów przy przekształcaniu wynurzonego z morza szelfu w uprawne ziemie. Za radą mądrych Cyklopów tworzono z napływowej ludności 50-osobowe zespoły zatrudniane przy różnego rodzaju pracach melioracyjnych i rolnych oraz przy budowie dróg, grobli i przystani. Organizowanie 50-osobowych męskich brygad zatrudnianych z dala od plemiennych sfeminizowanych społeczności zapoczątkowało wprowadzanie na terenach Hellady systemu społecznego opartego na Patriarchacie, obowiązującego w krajach uzależnionych od Atlantów.
***
Naciski zwolna powiększających się okołobiegunowych lodowców na płyty tektoniczne Ziemi, prócz napływu koczowników (Szronowych Olbrzymów i Tytanów) na ciepłe wybrzeża Europy, prócz wynurzania się szelfu — kumulowały na granicach tektonicznych płyt skorupy ziemskiej naprężenia, które po osiągnięciu wartości ekstremalnych wywołały w niestabilnych tektoniczne rejonach Ziemi potężne kataklizmy sejsmiczne. Na Atlantydzie zasklepiły Przepaść Ginnungagap. W Helladzie silne trzęsienia ziemi zbiegły się z procesem cywilizowania napływowych koczowników. Z tego to właśnie powodu uwieczniona w greckich mitach Wojna Dzeusa z Kronosem i Tytanami ma bardzo dramatyczny przebieg, nacechowany kataklizmami sejsmicznymi.
WALKA DZEUSA Z GIGANTAMI
Wkrótce po kataklizmach sejsmicznych jakie nawiedziły świat podczas wojny z Tytanami; ledwo promienie Słońca przebiły się przez zapyloną i skażoną wulkanicznymi wyziewami atmosferę; ledwo klimat ustabilizował się nieco — Helladę i wschodnie rejony mitycznego świata nawiedzili Giganci — potwory zrodzone przez Matkę Gaję (Galaktykę); poczęci z krwi okaleczonego przez Gaję Uranosa; śmiertelni mimo boskiego pochodzenia; zesłani przez Gaję na Ziemię, by pomścić Tytanów. Jedni podobni byli do ludzi o kształtach olbrzymich. Inni posiadali cielska zakończone splotami wężowych ogonów. Ciskane przez nich skały spadały na Ziemię niby kamienny grad. Pioruny, którymi Dzeus w nich raził nie wyrządzały im szkody. Najpotężniejszym i najpiękniejszym z Gigantów był Alkioneus. Drwił z ciosów zadawanych mu przez walczących z nim olimpijskich bogów. Wystarczyło mu dotknąć miejsca w którym się narodził a natychmiast wracały mu nowe siły.
Giganci — to zgraja Żelaznych Wilków Fenrira, wielkie asteroidy dostrzeżone na niebie. Jedne z nich, olbrzymy o wężowych ogonach — podobne były do komet. Ich wężowe ogony poskręcane w sploty obrazują odmienny od ubóstwionych planet sposób przemieszczania się po niebie. Drudzy byli olbrzymami podobnymi do ludzi.
W połowie Wieku Brązu półosiadłe rodzime ludy zimnej Europy, porównując życie plemion realizujące się wokół wspólnego ogniska do zachowań Słońca, Księżyca i planet, poruszających się w obszarze nieba oznaczonym stałymi gwiazdami (z czasem Gwiazdozbiorami Zodiaku), odkryli heliocentryczną budowę Układu Słonecznego. Na bazie tego odkrycia astrologowie Midgardu i innych działających w ówczesnym cywilizowanym świecie wszechnic, posługując się okultystyczną metodą poznawania świata, przyrównali Układ Słoneczny do śródziemnomorskiego świata tworzonego z ludzi i przez ludzi; zarządzanego przez bogów podobnych okultystycznie do astrologicznych bóstw. Gdy na niebie pojawiły się asteroidy, często znacznie jaśniejsze od planet, przecinające swymi torami ich drogę na niebie, nazwano je z racji, że mimo jasności mniejsze i mniej trwałe były od boskich planet — Gigantami podobnymi z kształtu do olbrzymich ludzi. Ludzie w tamtych czasach znaczyli mniej od bogów. Stworzeni byli przez bogów po to, by im pokornie służyć.
Niektóre asteroidy eksplodowały nad Ziemią. Rozrywały się na gigantyczną ilość świetlistych odłamków. Słowo giga- (miliard) wywodzi się od Gai — galaktyki utworzonej z gigantycznej ilości gwiazd i jej synów Gigantów eksplodujących w atmosferze ziemskiej gigantyczną ilością iskrzących świateł. Część odłamków parowała lub spalała się w ziemskiej atmosferze, część spadała na ziemię jako kamienny i żelazny grad.
Giganci byli odporni na Dzeusowe gromy. Nic w tym dziwnego, byli żelazo-niklowymi asteroidami — z ich szczątków Cyklopi wykuwali w kuźniach Hefajstosa ostrza i groty dla Dzeusa. Przypisanie Cyklopom kowalskich umiejętności, wynika z tego, że obserwując przez lunety cykle planet pierwsi dostrzegli na niebie zbliżających się do Ziemi żelazo-niklowych Gigantów.
Największe przerażenie wywołał najpotężniejszym i najpiękniejszym z Gigantów — Alkioneus. Przyciągany grawitacją Słońca cyklicznie pojawiał się na niebie, by straszyć planetarne bóstwa, ziemskich bogów i ludzi. Osłabiony żarem Słońca i grawitacyjnymi oddziaływaniami planet krył się na peryferiach Układu Słonecznego, nabierał sił w ramionach matki Gai, i powracał, by ponownie straszyć. W końcu eksplodował w okolicy Jowisza lub w jakimś miejscu nad Ziemią.
Niektóre asteroidy ginęły gdzieś w dalekim kosmosie i jeśli jakaś wróciła, to pod postacią nierozważnego młodego Faetona lub Wilka Fenrira. Z Faetonem uporał się Dzeus przyrównany do germańskiego boga Tyra, który poświęcił prawicę, by założyć więzy Fenrirowi. Obu bogom astrologia przypisała planetę Jowisz.
Po inwazji Gigantów atmosfera Ziemi przez długi czas przesycona była związkami żelaza. Barwiły one na rdzawy kolor spadające z nieba deszcze. Być może, z tego powodu Śmierci Ymira przypisano Krwawy Potop.
***
Matka Gaja miała istotny powód, by z pomocą Gigantów mścić się za Tytanów pokonanych przez Dzeusa. Z wysokiego nieba oglądała zgubne dla rozwoju ludzkiego gatunku skutki wprowadzonego w Wieku Srebra Patriarchatu, trwającego już prawie 15 tysięcy lat. Do działania zmobilizowała Gaję tytania Reja, gdy Dzeus zaczął wprowadzać Patriarchat wśród ludności przybyłej do Hellady z terenów zarządzanych przez Tytanów — przestrzegającej tabu Nie ustanowionego w czasach, gdy sprawowała rządy nad światem.
Gaja — dbając o rozwój gatunku ludzkiego, oparty na rodzeniu zdrowego potomstwa przystosowanego do aktualnych czasów, zdolnego realizować przyszłość — posłużyła się sprawdzoną dawno temu metodą — kiedy to asteroidą (Gigantem) eksplodującą nad Wyspą Arabów, wytrzebiła starego Uranosa patronującego Wsch. Aniołom, czym ułatwiła nowatorskiemu Homo Sapiens zaludnianie Ziemi.
Gaja zsyłając Gigantów na Helladę i wschodnie regiony mitycznego świata, osłabiła patriarchalny system społeczny, po to, by Monogamia sukcesywnie wprowadzana przez Temidę wśród rdzennych ludów zimnej Europy mogła posłużyć za wzór dla Monogamii wprowadzanej w cywilizowanym świecie w miejsce Patriarchatu. Zadaniem Monogamii było wymieszać wyspecjalizowane Patriarchatem geny ludzi, a tym samym uzdrowić je i odmłodzić.
TYFON
Ledwo Dzeus i zjednoczeni z nim bogowie uporali się z inwazją Gigantów — zwyciężyli ich z pomocą Heraklesa i osłów niosących na grzbietach Satyrów przybyłych z Dionizosem na rozstrzygająca bitwę; osły swym przeraźliwym rykiem wystraszyły wroga — pojawił się Tyfon, syn Gai i Tartaru, kolejny potwór zrodzony przez Gaję dla pomszczenia Tytanów i Gigantów.
Uczestnictwo w wojnie z Gigantami Heraklesa, Dionizosa i Satyrów dosiadających osły pozwala przypuszczać, że podobna inwazja Gigantów nastąpiła pod koniec mitycznych dziejów. Świadczy o tym osioł dardanelski — polski odpowiednik trojańskiego konia. Oba odległe w czasie zdarzenia zlały się w jedno z racji podobieństwa.
Tyfon, wg opisu Hezjoda, posiadał 100 smoczych głów, a zamiast nóg wiły mu się węże. Według innego opisu, prócz wężowych nóg, od lędźwi do głowy miał upierzone ludzkie ciało, a na głowie i brodzie jeżyły mu się szczecinowate włosy. Potwór wzrostem przewyższał najwyższe góry i do gwiazd sięgał; latał w powietrzu napełniając je krzykiem i sykiem; gdy ramiona rozłożył, sięgał palcami miejsc, gdzie Słońce wschodzi i zachodzi; największymi skałami rzucał jak piłką; z paszczy płynęła mu wrząca smoła, a ogień buchał ze ślepiów.
Gdy bogowie ujrzeli potwora, uciekli do Egiptu i tam, aby ich nie poznał, zmienili się w zwierzęta. Dzeus sam jeden stanął do walki z Tyfonem uzbrojony w żelazny nóż, którym kiedyś Kronos z polecenia Gai okaleczył Uranosa. Zraniony Tyfon, broczył krwią tak obficie, że góry trackie zabarwiły się na czerwono, i odtąd zwano je Hemus — góry krwi. Dzeus zrzucił pokonanego potwora do Tartaru i przywalił Etną, skąd do dzisiaj daje znaki życia ziejąc z kraterów Etny płomieniami, siarką i lawą.
***
Z powyższego opisu wynika, że Tyfon — syn Gai i Tartaru (para ta obrazuje czeluści Matki Gai i czeluści Matki Ziemi) obrazuje przebudzenie się w rejonie Cyklad wulkanu Tera (zwanego Santoryn lub Kajmeni). Wulkan, usytuowany na płd. krańcu tektonicznej rozpadliny, powstałej w czasach wojen z Tytanami i Gigantami, tworzył wulkaniczną górę podobną do Etny lub Teide sięgającą erupcjami gwiazd.
Pozostałością tej rozpadliny są Cieśnina Koryncka i cieśnina między wyspą Eubeą a Peloponezem — obie rozpadliny przecinały w mitycznych czasach Cyklady, będące wówczas aż po Terę jednym lądem. Sądzę tak, bo z Beocją i Attyką, krainami leżącymi nad tymi cieśninami, związanych jest wiele mitów (o Kadmosie, Syzyfie, Edypie i Niobe) świadczących o gospodarczym znaczeniu tych krain w dziejach mitycznej Hellady. W regionie tym nadal wydobywa się rudy: żelaza, cynku i kadmu, ołowiu, chromu, manganu, niklu i węgla brunatnego. Na Eubei znajdują się lecznicze źródła mineralne. Podobne rudy i źródła mogły znajdować się w rejonie mitycznych Cyklad.
Na płd. krańcu tej tektonicznej rozpadliny, powyżej Tery znajdowało się Delos, w którym tytania Leto w wielkich bólach wydała na świat biźnięta — Artemidę i Apollina. Tytanii Leto, Artemidzie i Apollinowi poświęciłam rozdziały w częściach I, II i V „Mitycznych Dziejów Ludzkości”. W tym rozdziale ponownie podejmę ten złożony temat.
To, że Tyfon — rozłożonymi rękoma sięgał miejsc, gdzie Słońce wschodzi i zachodzi; największymi skałami rzucał jak piłką; latał w powietrzu napełniając je krzykiem i sykiem; to, że z paszczy płynęła mi wrząca smoła, a ze ślepiów buchał ogień — może świadczyć, że wraz z Terą na wschodzie, obudziła się na zachodzie Teide i położona między nimi Etna. Wężowe ogony Tyfona obrazują wylewająca się z kraterów lawę oraz to, że wulkany ożywiały się, co pewien czas — cyklicznie (jak sinusoida obrazowana przez przemieszczającego się węża).
Etna — to czynny wulkan na Sycylii, wysoki na 3323 m, powstał w trzeciorzędzie; z jego krateru na szczycie wydobywają się pary i gazy, a w czasie erupcji — popiół, lawa i bomby wulkaniczne. Etna, prócz głównego krateru, ma ponad 270 kraterów bocznych. Teide — to czynny wulkan na wyspie Teneryfa, wysoki na 3718 m; jest najwyższym szczytem Wysp Kanaryjskich. Wyspy Kanaryjskie są szczątkami Atlantydy.
Thira, starożytna Tera — wyspa pochodzenia wulkanicznego na M. Egejskim, należy do archipelagu Cyklady liczącego ponad 200 wysp. W środkowej części wyspy znajduje się czynny wulkan Kajmeni (Santoryn) wysoki na 131 m. W poł. II tysiącl. p.n.e. potężny wybuch wulkanu zniszczył znaczną część wyspy. Głęboko wcięta zatoka na płn. wyspy jest kalderą po tamtym wybuchu. Wyspę nawiedzają częste trzęsienia ziemi. W Epoce Brązu (2900–1100 p.n.e.) Tera była ważnym centrum kultury Cyklad — upadła w wyniku ożywienia się wulkanu. Na wyspach Siros, Serifos, należących do Cyklad nadal eksploatuje się rudy żelaza, chromu i manganu.
Sto smoczych głów Tyfona, to liczne boczne kratery wymienionych wulkanów. Ilość 100 obrazuje także wiedzę zdobytą pod koniec mitycznych dziejów, dotyczącą Układu Okresowego Pierwiastków. Jądra atomów pierwiastków (jest ich ok. 100) powstały w czeluściach gwiazd tworzących Galaktykę (Gaję) i w czeluściach Ziemi (Tartaru). Jak wielokrotnie wspominałam mity cechuje skupianie wiedzy z różnych okresów czasu, dotyczącej powiązanych ze sobą wszelkiego rodzaju zagadnień.
ORTYGIA I DELOS
Tytania Leto była córką Kojosa i Fojbe. W porze tytana Kojosa (z. Byka) koczownicy zimnej Europy wyruszali na wędrowny szlak; w porze Fojbe (z. Skorpiona) kończyli wędrówkę. Pory roku przypisane tej parze tytanów stanowiły granicę między koczowniczym bytowaniem ludzi w ciepłej i jasnej porze roku a osiadłym bytowaniem w zimnej i ciemnej porze roku.
Leto obrazuje usystematyzowaną wiedzę i umiejętności zdobyte przez koczowników na przestrzeni ich dziejów, potrzebne do przeżycia letniej (skwarnej) i lutej (mroźnej) pory roku.
Artemida i Apollo, dzieci Leto, wnuki Kojosa i Fojbe, obrazują kolejny etap rozwoju wiedzy i umiejętności koczowników, dotyczący bytowania w zimnej Europie. Apollo obrazuje coraz obszerniejszą wiedzę i umiejętności dotyczące zdrowia i bytowania ludzi w ciepłej i jasnej porze roku, związane z działalnością w terenie. Artemida obrazuje coraz obszerniejszą wiedzę i umiejętności dotyczące zdrowia i bytowania ludzi w zimnej i ciemnej porze roku, związane z działalnością w stałym miejscu pobytu.
W czasach, gdy koczownicy zmienili tryb życia na pół-osiadły kultywowaniem, rozwijaniem i stosowaniem wiedzy zdobytej przez kolejne pokolenia tytanów zajęli się mędrcy (czarodzieje i wiedźmy) wywodzący się z sąsiadujących plemion; działający w ośrodkach usytuowanych na łysych górach lub przy leczniczych źródłach.
W ośrodkach tych obserwowali Matkę Gaję obracającą się w dobowym i rocznym cyklu wokół Uranosa. Wyznaczali, śledząc ruch Słońca na niebie, początki kardynalnych pór roku w celu korygowania słoneczno-księżycowych plemiennych kalendarzy. Obserwowali ruch planet na tle nieba usianego gwiazdami i liczyli ich cykle pomocne w planowaniu zajęć związanych z organizowaniem działalności podległych im plemion. Zajmowali się też: rozstrzyganiem międzyplemiennych sporów; sądzeniem ludzi łamiących obyczajowe prawo; leczeniem ludzi z okolicznych plemion oraz metalurgią: wytapianiem brązu, wyklepywaniem blach i tygli z rodzimego złota bogatego w srebro oraz ostrzy z meteorytowej stali. Ośrodki te kształciły także chętną do nauki młodzież.
W Helladzie, zarządzanej przez Dzeusa z Krety, takim ośrodkiem było Delos, miejsce narodzin Artemidy i Apollina. Obecnie Delos jest wyspą na M. Egejskim, należąca do archipelagu Cyklady. Wyspa, skolonizowana około XI w. p.n.e. przez Jonów, słynęła z panhelleńskiego sanktuarium Apollina. Antyczne ruiny na Delos tworzą ogromny zespół sakralno-urbanistyczny; w centrum miasta znajduje się święty okrąg Apollina z terasą lwów.
***
Lwy strzegące świętego okręgu Apollina pozwalają przypuszczać, że ojcem Apollina był wielki myśliwy — tytan Hyperion, poprzednik letniego (skwarnego) znaku Lwa; że jego matka Leto (córka Kojosa i Fojbe) przyswoiła wiele umiejętności dotyczących mroźnej (lutej) pory tytanii Tei, żony Hyperiona, poprzedniczki znaku Wodnika.
W znaku Lwa króluje Słońce — jego światło skłania się ku ciepłej podczerwieni. W znaku Wodnika rządzą: Saturn, Merkury i Uran — światło Słońca skłania się ku mutagennemu nadfioletowi. Ołów przypisany Saturnowi używany jest na osłony przed przenikliwym promieniowaniem. Rtęć przypisana Merkuremu, stosowana jest w kwarcówkach emitujących nadfiolet. Uran jest pierwiastkiem promieniotwórczym. Tytania Tea (imię jej tworzy: teologię, technikę, technologię, telekomunikację) patronuje nowym pomysłom na ziemskie Życie — rozwijające się dzięki światłu i wodzie czerpanej dzbanem Wodnika. Pierwsze dzbany (grale) wyklepywane były ze złota, srebra, brązu lub lepione i wypalane z gliny. Wytapianie brązu i wypalanie naczyń z gliny przyczyniło się do powstania pieca hutniczego. Hutnictwo przyspieszyło rozwój techniki, technologii, telekomunikacji.
***
Święty okrąg Apollina początkowo ułatwiał tylko obserwacje zmian zachodzących na przestrzeni roku w położeniu wschodów, zachodów i wysokości zenitalnej Słońca — a tym samym zmian długość dnia i związanych z nimi zmian intensywności i okresu nasłonecznienia. Obserwacje te zachęcały do zgłębiania wpływu słonecznego światła na przyrodę oraz aktywność, zdrowie i działalność ludzi; przyczyniły się też do podzielenia roku na okresy zarządzane przez 12 tytanów.
W Wieku Brązu rdzenni mieszkańcy zimnej Europy dostrzegli planety wędrujące po niebie na tle stałych gwiazd. Pod koniec Wieku Brązu zauważyli okultystyczne podobieństwa zachowań planet do społecznych zachowań ludzi — pozwoliło im to odkryć heliocentryczną budowę Układu Słonecznego. A wtedy święty okrąg obrazować zaczął ekliptykę oznakowaną Gwiazdozbiorami Zodiaku — drogę przemierzaną przez astrologiczne bóstwa.
Rodzima ludność Europy większość życia spędzała na cyklicznym przemierzaniu zamieszkiwanych terenów. Przemierzanie to miało wpływ na działalność i zdrowie ludzi. Ówcześni mędrcy dedukując okultystycznie doszli do wniosku, że usiana gwiazdami droga przemierzana przez planety urabia ich aktywność i działalność, a tym samym wpływa na losy świata i ludzi. I tak — wiedźmy i czarodzieje obserwując wędrówkę astrologicznych bóstw po ekliptyce oznakowanej Gwiazdozbiorami Zodiaku, licząc ich przeszłe i przyszłe cykle, analizując zdarzeniach z przeszłości, zaczęli prognozować przyszłość.
***
Atlanta Dzeus, chcąc umocnić swą niezależność i znaczenie Hellady w mitycznym świecie, postanowił zbudować ośrodek naukowy podobny do Midgardu wznoszonego przez Odyna na cielsku Ymira — na fundamencie wiedzy zgromadzonej przez Atlantów w Wiekach Złota i Srebra. W tym celu nawiązał romans z tytanią Leto działającą w Delos, w ośrodku usytuowanym w pobliżu leczniczych źródeł, by przysposobić, jak to było w jego zwyczaju, jej utalentowane bliźnięta. Użyteczna wiedza Leto i jej dzieci przydałaby mu się przy kolonizowaniu kolejnych terenów Hadesa.
Hera (siostra Dzeusa uznana w monogamicznej starożytności za jego żonę) natychmiast poinformowała o tym Posejdona (Odyna), starszego brata rządzącego światem; i póki nie podjął decyzji, co do usytuowania ośrodka naukowego, skutecznie opóźniała adoptowanie przez Dzeusa dzieci Leto.
Odyn rozpoczął właśnie z Sycylii kolonizację Italii (terenów obejmujących Płw. Apeniński, Sardynię i Korsykę wraz z M. Tyreńskim, które wówczas podobnie jak M. Egejskiego były lądem), więc postanowił osadzić Leto z bliźniakami w ośrodku podobnym do Delos, usytuowanym przy leczniczych źródłach na wsch. brzegu Sycylii. W tym celu wyniósł trójzębem z dna morskiego wysepkę Ortygię, aby Leto mogła urodzić na niej dzieci. Zamierzał uczynić Ortygię filią Midgardu.
Sycylia była wówczas, podobnie jak Kreta, płd. krańcem Europy. Enki już w Złotym Wieku odwiedzał leżące w obu krainach przystanie. W Wieku Srebra Atlanci założyli przy tych przystaniach edeny. Perypetie prześladowanej przez Herę brzemiennej Leto związane ze znalezieniem dogodnego miejsca do urodzenia dzieci, przedstawiłam w części V „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Ortygia jest obecnie najstarszą częścią Syrakuz, miasta leżącego na Sycylii nad M. Jońskim. Ortygia zawiera w nazwie tygiel — naczynie wykonane z materiału odpornego na działanie wysokiej temperatury, używane w laboratoriach do topienia metali, do spalania i prażenia różnych substancji. Syrakuzy zawierają: Si — Księżyc, atrybut Artemidy, Ra — Słońce, atrybut Apollina oraz kuźnię — w tym kuźnię talentów kształcącą specjalistów od wszelkiej wytwórczości i zarządzania.
To, że miejsce urodzenia Artemidy i Apollina przeniosło się z Ortygii do Delos świadczy o podjęciu przez Odyna (Posejdona) kolonizacji wsch. terenów Hellady, nazwanej z czasem Troją. Delos leżało bliżej Troi. Odyn zamierzał z pomocą Apollina uczynić Delos filią Midgardu, i tym sposobem przejąć kontrolę nad Helladą. Planował też przenieść do Delos uczonych z tworzonej przez Gilgamesza Wieży Babel, a tym samym osłabić dążącą do niezależności Mezopotamię. Plany te zrealizował częściowo; ich realizację pokrzyżowały kataklizmy i polityczno-społeczne zmiany zachodzące w mitycznym świecie.
WYPROWADZENIE BOGÓW Z HELLADY
Wydarzenia podjęte w tym rozdziale przedstawiłam obszernie w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości”. Tu uściślę je w czasie i wzbogacę w nowe treści.
W Wieku Srebra — za panowania Ymirów, w czasach odradzania się po Wielkim Potopie Atlantydy i nadmorskich krain — osadnicy sprowadzeni przez boga Enki z Iberii leżącej na Atlantydzie do edenu na Krecie spokrewnili się z tubylcami Hellady zatrudnionymi w rajach (ogrodach) zakładanych przy edenie, tworząc lud wyspecjalizowany w ogrodnictwie zwany Hebrajami.
W Wieku Brązu — w czasach Odyna (Posejdona) lud ten metodami podpatrzonymi w rajach uszlachetnił jabłoń, len oraz kilka innych pożywnych i użytecznych rodzimych roślin. A potem, wbrew prawom Me, za namową tytanii Rei i przy cichym wsparciu Dzeusa, rozpowszechnił je wraz z zakazanymi rajskimi roślinami wśród ludu Hellady.
Gdy prawda wyszła na jaw Hebraje nie ukorzyli się przed Odynem. Wprost przeciwnie, wspierani przez elity i lud Hellady zarządali zalegalizowania swych występków oraz dodatkowych przywilejów zwiększających dochody i niezależność Hellady. Gdy opłacane przez Atlantów siły zbrojne Abla odmówiły karania rodaków uprawiających na swych polach zakazane rajskie i rodzime rośliny, Odyn przystał na żądania Hebrajczyków i elit Hellady — co nie znaczy, że zrezygnował z ukarania winnych i zmuszenia ich do uległości przy pierwszej nadarzającej się okazji.
Okazja nadarzyła się, gdy w tektonicznej rozpadlinie ożywiły się sejsmiczne procesy i przebudziła się Tera. Odyn, pod pretekstem ratowania rodaków przed zagładą, wyprowadził z Hellady Hebrajczyków przerażonych widmem sejsmicznego kataklizmu. Wszyscy opuścili Helladę bez sprzeciwu, bo ich atlantyckich przodków sejsmiczne kataklizmy wiele razy zmuszały do opuszczania zamieszkiwanej ziemi.
W ramach sankcji nałożonych na Helladę Odyn zabrał także Kaina brata Abla, syna Lucyfera i Ewy oraz Hefajstosa, syna Rei, przysposobionego przez Dzeusa i Herę. Fachowcy symbolizowani przez Kaina znali się na melioracji i nawadnianiu oraz na uprawie i przetwarzaniu lnu. Kowale symbolizowani przez Hefajstosa potrzebni byli Odynowi do przekuwania rozsianych po Azji Mniejszej i Wyspie Arabów żelaznych meteorytów (szczątków Gigantów) w ostrza różnych rodzajów broni stanowiącej uzbrojenie Azów. Wyprowadzenie kowali utrudniło Dzeusowi stworzenie własnej narodowej armii. Innymi słowy wszyscy hebrajscy bogowie i współpracujący z nimi fachowcy uciekli ze strachu przed Tyfonem do Egiptu.
WYBUCH TERY
Wkrótce potem (23 tys. lat p.n.e.) nastąpił potężny wybuch Tery. Po nim, co pewien czas następowały kolejne wybuchy. Kataklizm wywołany przez Terę (Tyfona) doświadczył całą Helladę, wsch. wybrzeża M. Śródziemnego i Deltę Nilu. Uległa skażeniu atmosfera, wulkaniczne popioły przykryły grubą warstwą glebę. Boginie urodzaju wszystkich doświadczonych kataklizmem krain ukryły się w ciemnych grotach. Za ich przykładem ludzie zeszli do ziemianek i jaskiń, gdzie kryli się przed żrącymi opadami. Głównym pożywieniem ludzi stały się korzenie ledwo wegetujących roślin oraz owady i gryzonie zamieszkujące jamy i nory. Na wschodzie śródziemnomorskiego świta ustał zmonopolizowany przez Atlantów handel morski — sumeryjski Enki rozchorował się; jego odpowiednik akadyjski Ea smutny usiadł i długie dni tak pędził; Dzeus nie mógł się poruszać, bo Tyfon pozrywał mu ścięgna u rąk i nóg. Po pewnym czasie niebo przejaśniało, gleba odżyła, ludzie wyszli z podziemi, bogowie wyzdrowieli — odżyło rolnictwo, wszelka wytwórczość ludzi i zmonopolizowany przez Atlantów handel morski.
***
To, że Tyfon od głowy do lędźwi miał upierzone ludzkie ciało, a na głowie i brodzie jeżyły mu się szczecinowate włosy — świadczy, że podczas wszystkich kataklizmów jakie zaszły w Wieku Brązu (Tytanów, Gigantów, Tyfona, Faetona) doświadczały ludzi tyfuso-podobne zarazy objawiające się krwawymi biegunkami, wybroczynami na skórze, gorączką i zamroczeniem. Wiele zaraz rozprzestrzeniały pasożyty (wszy, pchły, kleszcze) zakażone bakteriami i wirusami ludzi, ptaków, gryzoni. Jednym ze sposobów ograniczania rozprzestrzeniania się zarazy było usuwanie ludziom owłosienie w celu pozbycia się pasożytów przenoszących zarazę — stąd te ptasie pióra na tułowiu Tyfona i szczecina na ogolonej głowie. Epidemie były tak wielkie i krwawe (rozprzestrzeniały się od gór Trackich po Egipt), że do dzisiaj kometa pojawiająca się na niebie kojarzy się ludziom z krwawym pomorem.
Santoryn — inna nazwa wulkanu Tera tworzy sanatorium; jeszcze inna jego nazwa Kajmeni — tworzy kajmana, gada upamiętniającego Matkę Gaje (Galaktykę). Tera- to przedrostek jednostki miary podobny do giga-, oznacza mnożnik 1012; przedrostek giga- to mnożnik 109 (miliard). Wszystkie te słowa pamiętają, że pod koniec mitycznych dziejów, w Delos oraz innych ośrodkach naukowych ówczesnego świata interesowano się nie tylko miliardami gwiazd tworzących Galaktykę; interesowano się także miliardami mikrobów i komórek uczestniczących w metabolizmie ziemskiego życia, także tymi, co szerzyły zarazy i inne choroby.
***
Wysiedlenie wykształconego, spokrewnionego z Atlantami ludu wrośniętego od tysiącleci w Helladę, było dla niej ciężką gospodarczo-polityczną sankcją. Naród pragnący się usamodzielnić pozbawiono nagle znacznej części zarządców i fachowców. Dzeus pozbawiony Hebrajczyków, Hefajstosa i Kaina oniemiał z gniewu — Odyn zniszczył jego trud włożony w cywilizowanie Hellady. Szok jakiego doznał nie trwał długo. Postanowił po swojemu i na własny rachunek rządzić Helladą — zmienił się z doradcy Rei, w miarę jeszcze lojalnego Atlantom, w zbuntowanego Szatana.
Odyn (Posejdon) na sankcjach nie poprzestał. Nakłonił Herę, Apollina i Atenę, by wystąpili przeciw Dzeusowi. Tylko dzięki nereidzie Tetydzie, córce Nereusa, wnuczce Pontosa, która na pomoc Dzeusowi sprowadziła Sturękiego Briareusa, Dzeus nie utracił zdobytej dla Hellady autonomii.
Przy melioracji delty i doliny Dunaju pracowały utworzone przez Dzeusa brygady Sturękich z podobnymi utworzonymi przez Posejdona brygadami. Brygady Dzeusa tworzone były z mężczyzn wywodzących się z Hellady, dobrowolnie zgłaszających się do pracy. Brygady Posejdona tworzone były ze skazańców zwożonych z całego świata i jeńców wywodzących się z tubylczej ludności, sprzeciwiających się kolonizacji. Warunki pracy w brygadach Dzeusa były korzystniejsze od warunków pracy w brygadach Posejdona. Z tego to powodu mężczyźni obu rodzajów brygad sprzymierzyli się i pospieszyli na pomoc Dzeusowi.
FAETON I POLITYCZNE SKUTKI JEGO EKSPLOZJI
Na nic by się zdała pomoc Briareusa, gdyby na niebie nie pojawił się Faeton, spłodzony przez Heliosa — był nim jakiś zapóźniony Gigant ściągnięty grawitacja Słońca w pobliże Ziemi. Pędził w poprzek nieba w rydwanie ciągnionym przez oszalałe rumaki. Dzeus, by uratować Ziemię, poraził Faetona piorunem — Gigant nim spadł zamienił zielone pola Afryki w pustynie i poczernił skórę Etiopom.
Gigant Faeton (żelazny wilk Fenrir) ściągnięty z odległego kosmosu przez Słońce przeciął orbitę Ziemi, obiegł Słońce, ponownie przeciął orbitę Ziemi i rozpadł się na części pod wpływem grawitacyjnych oddziaływań Jowisza (utożsamionego z Dzeusem i Torem). Większość jego odłamków zamieniła się w planetoidy. Jeden duży fragment zawrócił w kierunku Ziemi, przeleciał nad nią w poprzek nieba, pomknął (jak meteoryt tunguski) wzdłuż zielonych afrykańskich wybrzeży M. Czerwonego zmieniając je w pustynię, poczernił skórę Etiopom i eksplodował w Zat. Adeńskiej wywołując na obu jej brzegach wielką powódź.
Kataklizm wywołany eksplozją Faetona w Zat. Adeńskiej uwiecznia mit o Kasjopei (żonie Cefeusza, króla Etiopii, matce Andromedy), która swą próżnością zirytowała Nereidy. Na ich prośbę Posejdon (Helios) zesłał na Etiopię powódź i smoka, któremu złożono w ofierze Andromedę.
Astronomiczne obserwacje Giganta i jego eksplozję w pobliżu Jowisza upamiętnia także germańska mitologia. Wilk Fenrir podczas zakładania mu grawitacyjnych więzów, wykonanych na polecenie planetarnych bóstw przez karła mającego pracownię we wnętrzu Ziemi, odgryzł Torowi prawicę. Zdarzenie to opisałam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Spustoszenie wywołane przez Faetona nad brzegami M. Czerwonego i w edenach założonych nad Zat. Adeńską wstrzymało zasiedlanie kolonistami z Atlantydy: Etiopii, płd. wybrzeży Wyspy Arabów i Doliny Indusu. Biali koloniści, pozostawieni w Etiopii na długi czas sami sobie, wymieszali się z czarnymi Afrykanami i utracili cechy rasy Atlantów.
Zaprzestanie kolonizacji ciepłej Etiopii i Arabii Felix skłoniło Odyna do przyspieszenia kolonizacji zimnej Europy: wsch. Hellady (terenów leżących na wschód od Krety, między Rodos a M. Marmara; ziemi Hadesa leżących między Peloponezem a Dunajem; ziemi Pontosa nad M. Czarnym — tym samym zmusiło go do rokowań z Dzeusem pomocnym w kolonizowaniu tych krain, z racji doświadczenia nabytego przy cywilizowaniu Hellady.
Rokowania zakończył pakt zawarty między Odynem (Posejdonem) a Dzeusem — dotyczył: Legalizacji autonomii Hellady; Granic Hellady zarządzanej przez Dzeusa, poszerzanej o kolonizowane tereny Hadesa. Granic przyszłej Troi poszerzanej o kolonizowane ziemie Pontosa. Powołania w Delos placówki naukowej kierowanej przez Apollina, współpracującej z Midgardem. Podziału naukowych i zarządzających elity sprowadzonych ze spustoszonej Etiopii i Arabii Felix (Nereid, Cefeusza, Kasjopei, Andromedy) między naukowe ośrodki utworzone na kolonizowanych ziemiach Hadesa (Mykeny) i Pontosa (Kolchida). Utworzenia z męskiej młodzieży kolonizowanych krain sił zbrojnych Aresa, stacjonujących na kolonizowanych ziemiach Hadesa. Wojsko Aresa miało byś szkolone przez Azów i podlegać Azom stacjonującym na ziemiach Pontosa, nad M. Azowskim.
DZEUS I HERA
Dzeus układając się z Odynem (Posejdonem) w sprawach autonomii, granic i obronności Hellady układał się równocześnie z jej rodzimymi elitami: Herą, Ateną córką Metydy, Apollinem i Artemidą — spiskowcami, którzy wykorzystując jego chwilową słabość wywołaną uprowadzeniem Hebrajczyków, Kaina i Hefajstosa chcieli pozbawić go władzy — co było na rękę Odynowi gotowemu przyjść Dzeusowi ze zbrojną pomocą za zrzeczenie się zdobytej przez niego z wielkim trudem niezależności.
Powiązanie działań spiskowców z polityką Odyna (Posejdona) podobne jest do powiązania działań Tytanów z polityką Ymira II (Kronosa). Nie było sojuszu Tytanów z Kronosem, ani sojuszu rodzimych elit Hellady z Odnem. Jedni i drudzy wykorzystując słabość Dzeusa działali na własna rękę, w imię własnych interesów.
Tytani (koczownicy) zmuszani oziębianiem się klimatu do opuszczania płn. terenów łowieckich żywiołowo zaludniali cywilizowaną przez Dzeusa Helladę i płn. Atlantydę. Tym samym utrudniali młodej generacji bogów, podobnie jak rządzący po staremu Ymir II (Kronos) rządzenie po nowemu światem.
Hera, Atena córka Metydy, Apollo z Artemidą (rodzimi bogowie wywodzący się od Tytanów) wykorzystując osłabienie Dzeusa, rozbudzili wśród ludności Hellady buntownicze nastroje, których celem było wyzwolenie Hellady spod atlantyckich rządów. Dzeus chcąc zachować władzę musiał prosić Odyna o wojskową pomoc, a tym samym zmniejszyć swą niezależność — zgodzić się na stacjonowanie wojsk Aresa na ziemiach kolonizowanych w Tesali, Macedoni i Tracji.
Zawarcie przez Dzeusa paktu z Posejdonem nie zlikwidowało wewnętrznych problemów w Helladzie. Dzeus musiał przekonać rodzimą opozycję, że całkowite odcięcie Hellady od Atlantów doprowadzi do jej osłabienia i zatrzymania w rozwoju — z czasem do znacznie silniejszego uzależnieniem od Atlantów. Dzeus nie tylko musiał przekonać opozycję — musiał przystać na stawiane przez nią warunki. Układ między stronami — z racji, że zawarty w tajemnicy przed Odynem i zniekształcony starożytnym Patriarchatem umniejszającym rolę kobiet w polityce — przedstawiany jest w greckich mitach w niezwykle zakamuflowany sposób. Hera, skuta przez Dzeusa za spiskowanie złotymi bransoletami i uwiązana do żelaznego kowadła, przyrzekła Dzeusowi posłuszeństwo — zgodziła się na wprowadzenie w Helladzie pomocnego w zarządzaniu krajem Patriarchatu.
To, że najstarszym (od ok. X w. p.n.e.) miejscem kultu Hery była Olimpia — położona u stóp wzgórza tytana Kronosa, męża Rei; przekształcona z czasem w najsławniejsze sanktuarium Dzeusa — miejsce najstarszych ogólnogreckich zawodów olimpijskich urządzanych co 4 lata (od 776 p.n.e. do 393 n.e.). To, że świątynię Hery zdobił zachowany do dzisiaj wielki ceramiczny dysk obrazujący Słońce. To, że na ołtarzu Hery w Olimpii zapalany jest znicz olimpijski, którego ogień rozpoczyna współczesne igrzyska olimpijskie. To, że Olimpia jest żeńską formą Olimpu, siedziby Dzeusa i podległych mu bogów — Wszystko to świadczy, że Hera (po przejęciu zadań po Rei i Mnemosyne) była odpowiedzialna (jak Matka Rea) za płodzenie i wychowywanie zdrowego potomstwa oraz (jak Mnemosyne — Matka Muz) za nauczanie dzieci i dorastającej młodzieży. Wszystko to świadczy, że nadal była utożsamiana z najsilniejszym Słońcem — najdłużej i najwyżej świecącym na przełomie znaku Bliźniąt (Mnemosyne) i Raka (Rea).
To, że w pobliżu Olimpii znajdowała się Dodona — ośrodek kultu Dzeusa słynny z najstarszej wyroczni, gdzie wróżono z szumu świętego dębu. To, że wykopaliska w Dodonie odsłoniły pozostałości świętego okręgu Dzeusa, z małą świątynią Dzeusa i dwoma świątyniami Dione. To, że z tytanią Dione (według drugiej wersji) Dzeus spłodził Afrodytę, boginię zmysłowej damsko-męskiej miłości — Wszystko to świadczy, że naczelna boska małżeńska para współpracowała ze sobą w dziedzinie propagowania i upowszechniania Monogamii zepchniętej Patriarchatem do podziemia, w celu uzdrowienia cywilizowanych ludzi zdegenerowanych genetycznie Patriarchatem i niezdrowym trybem życia związanym z wyspecjalizowaną pracą. Mieszanie genów rodzimej ludności Hellady z osadnikami z Atlantydy i podległego Atlantom świata legło u podstaw dążeń do zrównania w prawach wszystkich ludzi zamieszkujących Helladę i inne regiony kolonizowanego świata.
To, że jedynie Hera z Dzeusem (spośród potomstwa Rei i Kronosa) tworzyli monogamiczny związek (ona nie miała kochanków, a on zawsze bronił jej czci) świadczy, że astrolodzy z końca mitycznych dziejów wiedzieli, że Słońce z Jowiszem tworzą układ podwójny, i jako monogamiczna rodzicielska para z pomocą Księżyca i planet hołubią ziemskie Życie, dbając o jego rozwój.
Hera — utożsamiana przez mityczny lud Hellady ze Słońcem posiadającym wielką integracyjną moc, scalającym swą wielką masą Układ Słoneczny — starała się wpływać na nowatorską działalność Dzeusa, rozsadzającą struktury tworzonego przez Odyna imperium; starała się pomysły Dzeusa wykorzystywać dla dobra całego cywilizowanego świata, a nie, jak to czynił Dzeus jedynie dla wzmocnienia Hellady.
Wszystko to świadczy, że należy dokładniej zbadać mity dotyczące niecnych zachowań zazdrosnej Hery, bowiem mogły ulec zniekształceniu w czasach starożytnego Patriarchatu, umniejszającego intelektualne zdolności i człowieczeństwo kobiet.
DELFY, MNEMOSYNE, MUZY I APOLLO
To, że Dzeus założył Herze złote kajdanki i uwiązał ją złotym łańcuchem do żelaznego kowadła znaczy, że uzyskała prawo do gromadzenia samorodków złota i żelaznych meteorytów dostarczanych jej przez rodzimą ludność zamieszkującą dzikie przygraniczne tereny Hellady. Zgromadzone złoto i meteorytowe żelazo, gromadzone w Delfach leżących niedaleko Dodony, wymieniane było na wszelkie produkowane w świecie dobra przywożone do portów Hellady statkami Atlantów. O tym, że Hera uzyskała prawo gromadzenia złota świadczą Delfy usytuowane na zboczach Parnasu — najbardziej znana po Dodonie wyrocznia, poświęcona w najdawniejszych czasach Matce Ziemi.
Delfy, od IX w. p.n.e. miejsce kultu Apollina były sławnym i najbogatszym centrum religijno-kultowym Grecji z wyrocznią zręcznie sterującą sprawami polityki i kolonizacji; posiadało najbogatszy w ówczesnych czasach skarbiec z majątkiem ok. 10 tysięcy talentów. Talent eubejski zawierał 26,196 kg złota.
Na złotych foliach spisywano w mitycznych czasach dzieje imperium i tworzących je ludów (symbolizowane przez Drzewo Życia) oraz prawa Me dotyczące zasad i sposobów wytwarzania wszelkich wyrobów (symbolizowane przez Drzewo Wiadomości). Złote kajdanki (bransolety) informują, że Hera wynegocjowała u Dzeusa zrównanie w prawach rodzimych uczonych fachowców i wytwórców z uczonymi fachowcami i wytwórcami z Atlantydy osiedlonymi w Helladzie. Wynegocjowała również dostęp rodzimej ludności do wiedzy dotyczącej rolnictwa i wytwórczości realizowanej przez osadników z Atlantydy, w zamian za udostępnianie im rodzimej wiedzy dotyczącej bytowania na ziemiach Hadesa, w tym wiedzy o rodzimych pożywnych, użytecznych i leczniczych roślinach. O tym, że nie było równości w tych dziedzinach świadczy podstęp tytana Prometeusza — chcąc zapewnić swym rodakom dostęp do oświaty, ukradł bogom płomyk ognia, by mogli rozświetlać sobie mroki niewiedzy, za co został zesłany na Kaukaz do obozu pracy i przykuty do skały kajdanami.
Żelazne kowadło informuje, że w Helladzie, mimo uprowadzenia Hefajstosa, nadal potajemnie przekuwano na groty i ostrza część żelaznych meteorytów gromadzonych przez Herę — świadczą o tym gromy wykuwane przez cyklopów dla Dzeusa. Kowadło służyło także dzieciom i młodzieży do wkuwania użytecznej wiedzy dostarczanej przez Mnemosyne. Imię tytanii zawiera mnemo — słowo znaczące w grece pamięć. Tytania trzyma rękę przy uchu i uważnie nasłuchuje — co usłyszy wyobraża sobie i stara się zapamiętać.
Mnemosyne urodziła Japetosowi dziewięć Muz. Wspólnie z nimi opracowała mnemonikę — zespół reguł i środków ułatwiających zapamiętywanie gromadzonej przez pokolenia użytecznej wiedzy. Sposoby mnemoniczne polegały na grupowaniu, porządkowaniu i systematyzowaniu wiedzy przeznaczonej do zapamiętania, i powiązaniu jej z innymi elementami ułatwiającymi zapamiętywanie. Sposobem ułatwiającym zapamiętywanie był, nadal kultywowany w folklorze i przedszkolnych zabawach dzieci, rytmiczny rytualny taniec w kręgu naśladujący czynności związane z użyteczną wiedzą. Taki taniec (obrazujący uprawę i przetwarzanie lnu) oglądałam niedawno na festynie dożynkowym na Kurpiach. Tańce i śpiewki obrazujące czynności związane z dyscypliną i higieny osobistą w codziennym życiu uczone są do dzisiaj w przedszkolach.
Teatralna obrazowość śpiewek i tańców ułatwiających młodzieży przyswajanie użytecznej wiedzy usystematyzowanej przez Muzy świadczy, że mowa ludzi w czasach Rei, Mnemosyne i młodych Muz była jeszcze uboga w słowa — podobna do mowy przedszkolnych dzieci. W czasach Hery dziczącej domena po obu tytaniach zasób słów i składni tworzących mowę ludzi znacznie się zwiększył, zwiększyła się także ilość zgromadzonej przez ludzi wiedzy.
Siedzibą 9 Muz, córek Mnemosyne i Japetosa, były zbocza Parnasu — masywu górskiego w środkowej Grecji, nad Zat. Koryncką (wys. do 2457 m). Muzy opracowywały mnemonicznie wiedzę dotyczącą bytowania, zdobywaną przez ludzi w kolejnych porach roku zarządzanych przez tytanów, podsłuchaną przez Mnemosyne, wkuwaną przez młodzież kształconą przez Japetosa. Wiedzy tej z czasem zebrało się tyle, że trudno ją było zapamiętać Japetosowi, a tym bardziej wkuwać młodzieży.
A wtedy na Parnasie pojawił się wymowny, uzdolniony muzycznie Apollo — młodzian zajmujący się polowaniem i przy okazji tropienia zwierząt poszukiwaniem żelaznych meteorytów i złoto-srebrnych samorodków — symbolizujący młodych mężczyzn wyposażonych w lasso i pałkę, uganiających się pieszo lub konno za jakimś zwierzęciem na plemienny obiad.
Świadczą o tym słowa zawarta w imieniu Apollina: apetyt na mięso, lina lassa, rozległe pole porośnięte tundrą lub łąką oraz sportowa gra polo rozgrywana na boisku (183 × 275 m), gdzie dwie drużyny konne po 4 zawodników podbijają małą, drewnianą piłeczkę za pomocą drewnianych młotków na długich rękojeściach, usiłując wrzucić ją do bramki.
Bliźniaczą siostra Apollina była Artemida. Urodziła się pierwsza i karmiona była mlekiem matki. Dla Apollina zabrakło matczynego pokarmu, wykarmiła go Temida nektarem i ambrozją. Bliźniacze rodzeństwo zrodzone w czasach zarządzanych przez 12 Tytanów łączył podobnie prowadzony w młodości styl życia i surowo przestrzegany zakaz prokreacji.
Młoda Artemida biegała po tundrze w poszukiwaniu leczniczych ziół; każdą wolną chwilę poświęcała na zgłębianie medycznej wiedzy i praktykę u starej znachorki, której była uczennicą. Z chwilą podjęcia nauki u znachorki rezygnowała z macierzyństwa; każdemu mężczyźnie, który chciałby ją posiąść groziła surowa kara (np. rozszarpanie przez psy). Znaleźć dziewczynę zdolną, chętną i wytrwałą w studiowaniu zielarskiej i położniczej wiedzy było trudno. Rzadko rodziły się w plemieniu takie panny. Macierzyństwo Artemidy pozbawiało plemię znachorki, a młode kobiety położnej. Działalność młodej Artemidy przedstawiłam w części I „Mitycznych Dziejów Ludzkości”
Młody Apollo biegał po tundrze za zwierzyną z podobnymi sobie młodzianami. Starał się coś upolować, bo w nagrodę za zdobycz mógł być uraczony nektarem i ambrozją (czyli seksem) przez z jedną z młodych plemiennych matek lub brzemiennych panien danych mu pod opiekę przez Temidę. Seks uprawiany z podopieczną był niepłodny. Kobiety zachodziły w ciążę w Noc Kupały, z dojrzałymi zasłużonymi dla plemion mężczyznami, po spożyciu kwiatu paproci przyspieszającego jajeczkowanie. Młodzi jak Apollo mężczyźni jeszcze przez długie tysiąclecia musieli czekać na prawo do prokreacji.
***
Apollo, po przybyciu do Delf, prozaiczną wiedzę zgromadzoną przez Mnemosyne i usystematyzowaną przez Muzy — dotyczącą codziennych bytowych zajęć urabianych rytmicznym obracaniem się Ziemi wokół osi ukierunkowanej na środek nieba i porami roku wynikającymi z rytmicznego obiegu Ziemi wokół Słońca, ściśle zależnych od rytmicznie dozowanego ziemskiej przyrodzie promieniowania Słońca — zamienił w rytmiczne i rymowane wiersze deklamowane przy muzyce wygrywanej na lirze, dużo łatwiej przyswajane przez młodzież od prozy.
W miarę jak przybywało wiedzy; jak nabierało znaczenia powszechne nauczanie dzieci i młodzieży; w miarę jak mowa wzbogacała się w słowa — umuzykalniana, rymowana i rytmicznie deklamowana wiedza przetwarzana przez Apollina czyniła z niego coraz wszechstronniej wykształconego erudytę i uwielbianego przez ludzi celebrytę, gwiazdora.
Imię Apollo (prócz pola, polowania, gry polo i apetytu) tworzy wiele innych słów zaczynających się od ap, charakteryzujących jego osobowość, charakter i działalność — rozwijające się w miarę nabywania erudycji i poważania. Oto niektóre z nich: aparat państwowy; apanaże — dochód, pensja np. urzędnika państwowego; aplikacja — adwokacka lub sądowa; apteka, aplikować — np. leki lub kurację; apopleksja — udar mózgu powodujący często nagłą śmierć; aparycja, aplauz, aprobata, apoteoza — ubóstwienie; apel, apelować; apostoł postępu — krzewiciel jakiejś idei, nauki lub etycznych zasad.
***
Apollo — bóg obrzędów oczyszczających, wróżbiarstwa, poezji i muzyki, od VI w. p.n.e. uważany za boga światła słonecznego — chronił ludzi przed złem, zwłaszcza przed chorobami, a jednocześnie przypisywano mu zsyłanie zarazy i powodowanie nagłej śmierci (np. apopleksji); strzegł trzód przed wilkami i pól przed szkodnikami; był opiekunem sztuk pięknych i patronem młodzieży.
Wszystko to sprawiło, że Dzeus, Posejdon i Hera postanowili oddać mu zarząd nad wielkim ośrodkiem naukowym (filią Midgardu), jaki miał powstać w cywilizowanej Europie, w miejscu jakiejś rodzimej wyroczni. Hera chciała, by powstał w Delfach (Wyroczni Matki Ziemi); Dzeus — by powstał w Delos leżącym na Cykladach w pobliżu Krety, skąd sprawował rządy nad Helladą; Posejdon chciał umieścić wszechnicę na Sycylii, w Ortygii.
Wyroczni Matki Ziemi w Delfach strzegł smoko-wąż Pyton, ten który z polecenia Hery nękał brzemienną tytanię Leto, niepozwalając jej urodzić bliźniąt. Smoko-wąż kultywuje pamięć o Matce Gai (Galaktyce) — gadzinie odliczającej ludziom godziny nocy i pory działalności 12 Tytanów. Smoko-wąż kultywuje odkrycie ekliptyki, po której wężowym ruchem przemieszczają się planety. Tona (wielka masa) zawarta w nazwie Pytona informuje, iż zdawano sobie sprawę, że obrotami planet zarządza grawitacja — wielka masa Słońca.
Węże (Serpentes) — gady łuskoskóre mają silnie wydłużone ciało (liczba kręgów u niektórych pytonów dochodzi do 345–435). Z kręgów tych można było montować różańce do odliczania dni miesiąca, a tworząc kolejne różańce — dni roku. Serpentynowe i faliste ruchy węża obrazują cykle jasnych dni i ciemnych nocy oraz kolejnych zimnych i ciepłych pór roku.
Apollo wkrótce po utworzeniu naukowego ośrodka w Delos nawiązał współpracę z Delfami; potem zabił Pytona i przejął strzeżoną przez niego wyrocznię. Mordując Pytona obraził Matkę Gaję i musiał odpokutować swój czyn, ustanawiając igrzyska pytyjskie, które początkowo były zawodami muzyczno-poetyckimi, z czasem także sportowymi. Innymi słowy nawiązując silniejszą współpracę z Dzeusem, odsunął od zarządzania ośrodkiem w Delfach Herę, zwolna ulegającą korzyściom materialnym czerpanym przez sfeminizowane społeczności z umacniającego się w Helladzie Patriarchatu.
Odyn, by osłabić prężnie rozwijające się pod kierunkiem Apollina ośrodki naukowe Hellady (Delfy, Delos, Mykeny), uczynił Apollina z Artemidą zarządcami wsch. Hellady. Apollo rozwinął na jej terenach hodowlę oswojonych turów (wołów) i koni — świadczy o tym: tur z nazwie Turcja i Kapadocja słynna z hodowli koni. Kapa — to nazwa derki na konia i czerwonej płachty na byka. Artemida zajęła się rolnictwem.
Apollo rządził wsch. Helladą z Didymy leżącej w Azji Mniejszej koło Miletu; odkryto w niej pozostałości jednej z największych świątyń greckich (z IV w. p.n.e.) z wyrocznią Apollina. Artemida rządziła z Efezu. Rodzeństwo już wtedy, wykorzystując sojusz z Posejdonem, zaczęło budować we wsch. Helladzie fundamenty opartej na rolnictwie i hodowli nowoczesnej, silnej i niezależnej Troi.
***
Na północ od Ortygii, w krainie Lacjum, Odyn planował założyć Rzym konkurujący z Mykenami założonymi przez Perseusza, syna Dzeusa. Lacjum zawiera w nazwie: rozum, umysł i współtworzy Latonę (rzymski odpowiednik Leto, matki Apollina). Polska nazwa Rzym kultywuje rymowaną wiedzę Apollina oraz rymarstwo korzystające z wyprawianych wołowych skór, wytwarzające uprząż i siodła dla koni oraz rzemienie i pasy napędowe do wszelkich mechanicznych urządzeń. Ogólno-europejska i rosyjska nazwa Rzymu — Roma tworzy romans i roman (rosyjską powieść). Romans kultywuje zasługi Apollina w krzewienie Monogamii. Roman kultywuje naukową prozę Mnemosyne przetworzoną przez Apollina w rytmiczne i melodyjne wiersze.
Wynika z tego, że Atlanci przenieśli ośrodek założony przez Apollina w Ortygii, do Rzymu. Wynika też, że mityczni przodkowie Polaków, zamieszkujący ziemie przy ujściu Dniestru i Dniepru do M. Czarnego, z wielu osiągnięć Apollina kultywują te dotyczące hodowli wołów i rymarstwa. Rosjanie i inni Europejczycy kultywują jego zasługi w krzewieniu wiedzy i Monogamii. Powyższą hipotezę uwiarygadnia karczma Rzym i cyrograf spisany na byczej skórze upamiętniony w balladzie A. Mickiewicza „Pani Twardowska”.
Pan Twardowski, zwany też polskim Faustem, to legendarny czarnoksiężnik z XVI w, utożsamiany z polskim szlachcicem, a także z wróżbitą i astrologiem przebywającym w latach 1565–73 na dworze Zygmunta II Augusta. Powstało wiele wariantów dziejów Twardowskiego, najwięcej w okresie romantyzmu. Jeden mówi o zawarciu przez Twardowskiego paktu z diabłem (cyrografu spisanego na byczej skórze), który dał Twardowskiemu moc czarnoksięską w zamian za duszę, którą po dwóch latach i spełnieniu trzech życzeń diabeł miał zabrać w Rzymie do piekła (co miało się stać w karczmie o tej nazwie).
Według podania diabeł, na życzenie Twardowskiego: postawił skałę cienkim końcem ku dołowi (w okolicach Pieskowej Skały) i zgromadził srebro z całej Polski pod ziemią w Olkuszu. Od XIV do 1. poł. XVII w. w olkuskiej kopalni wydobywano ołów, cynk, srebro. Twardowski porzucony przez diabły w drodze do piekła, znalazł się na Księżycu, gdzie przebywa do dzisiaj — siedząc na kogucie w jednym kapciu w drugim bucie. Widać szewc Dratewka nie zdążył mu zrobić drugiego buta z wołowej skóry.
Pan Twardowski to twardziel — ambitny, twardy, nieustępliwy, bezwzględny i nieugięty Apollo konsekwentnie realizujący swe cele. Pani Twardowska to jego równie ambitna i nieugięta siostra Artemida z Efezu — żona rybaka, baba z bajki o Złotej Rybce. Świadczą o tym kamienna pałka pod Pieskową Skałą, z którą młody Apollo uganiał się po tundrze za zwierzyną i srebro zgromadzone w Olkuszu, przypisane Artemidzie i Księżycowi. Boskie bliźniaki nie licząc się ze zdaniem i potrzebami Atlanty i Dzeusa konsekwentnie realizowały w Troi swoje ambitne plany.
Cyrograf spisany na byczej skórze świadczy, że wymyśliły pergamin, wykonywany z specjalnie wyprawionych cielęcych skór, służący do zapisywania wiedzy, zastępujący złote folie, czym zasłużyli się w upowszechnianiu oświaty. Przypuszczenie to potwierdza Pergamon — starożytne miasto w pobliżu wybrzeża M. Egejskiego, drugi po Aleksandrii ośrodek kultury i sztuki hellenistycznej (wielka biblioteka, szkoła rzeźby) i nauki (szkoła filologii Kratesa z Mallos).
REFORMY EPOKI BRĄZU
Kataklizm na Atlantydzie (30 tys. lat p.n.e.) zwany Krwawą Śmiercią Ymira lub Krwawym Potopem i towarzyszące mu sejsmiczne kataklizmy opisane w mitach Hellady, Egiptu i Mezopotamii, zwane wojną młodej generacji bogów ze starymi bogami; następująca po nich inwazja Gigantów i Tyfon — przyspieszyły reformy dotyczące zarządzania Atlantydą i podległymi jej w różnym stopniu krainami, a do tego każda kraina walcząc z przeciwnościami losu, samodzielnie reformowała swe rządy.
Każda kraina reformowała się na podobieństwo brązu — zmieniającego właściwości zależnie od tworzących go metali; umożliwiającego po przetopieniu starych, zużytych lub zniszczonych wyrobów odlewać, wykuwać i wyklepywać nowe, udoskonalone; powielać je według unowocześnionych wzorców. Były nimi narzędzia do pracy, kadzie, tygle, wszelka armatura oraz uzbrojenie dla armii. W Wieku Brązu postęp w świecie szerzył się dzięki udoskonalanym wyrobom z brązu, powielanym w odlewniczych formach; trafiającym w najdalsze zakątki cywilizowanego świata dzięki wymianie towarowej.
Po Krwawej Śmierci Ymira, w miarę stabilizowania się tektoniki wyspy, Odyn wraz z Wilim i We usuwali na Atlantydzie skutki kataklizmu, uciszali niepokoje społeczne i reformowali ustrój — po nowemu organizowali zarządzanie działalnością ludów Atlantydy i podległych im krain. Odyn, by sprostać nowym czasom, zbudował na cielsku Ymira wypełniającym przepaść Ginnungagap, Midgard — nowoczesny ośrodek naukowy; zatrudnił w nim uczonych i fachowców zwożonych z całego imperium — ludzi o wybitnych umysłach i talentach.
Myśliciele i uczeni Midgardu opracowali nowy system zarządzania Atlantydą i podległymi jej krajami oraz jednolite prawo obowiązujące w całym imperium. Opracowali zasady systemu finansowego wymyślonego przez Kasjopeę. Gromadzili i systematyzowali wszelką fachową wiedzę zebraną w świecie, w celu doskonalenia sposobów wytwarzania produktów przeznaczonych do wymiany handlowej. Kształcili na potrzeby imperium kadry zarządzające podległymi krajami oraz fachowców nadzorujących w tych krajach technologie udoskonalone w Midgardzie. Opracowali też Złote i Srebrne Dzieje Ludzkości, zaznaczając w nich zasługi boskich Atlantów w dziele cywilizowania ludzi. A wszystko to czynili to po to, by zwiększyć swój autorytet w świecie i usprawnić rządzenie światem.
Wykształceni w Midgardzie fachowcy nadzorowali w krajach podległych Atlantom melioracje podmokłych wybrzeży, zabagnionych dolin i ujść rzek. Na uzyskanych polach uczyli miejscowych ludzi uprawy wyselekcjonowanych na Atlantydzie roślin. Nadzorowali: budowy dróg, portów, przystani i stoczni; budowy i eksploatacje kopalń; przetwarzanie wydobywanych z nich minerałów.
Jedną z głównych zmian ustrojowych wprowadzonych w imperium było nadanie krainom podległym Atlantydzie znacznie większej niż w Wieku Srebra autonomii. Atlanci musieli wprowadzić tą zmianę, bo w czasach kataklizmów nawiedzających świat wiele krain pozbawionych ich pomocy wypracowało sobie gospodarczą niezależność. W głębi serca zmiany tej nie zaakceptowali, lecz po nawiedzających świat kataklizmach Atlantyda również osłabła i nie była zdolna do sprawowania mocnych, centralnych rządów.
Odyn reformował imperium po to: by wzmocnić gospodarkę i siły zbrojne Atlantydy; by usprawnić zarządzanie i ponownie scentralizować władzę nad światem. W tym celu, po wybudowaniu Midgardu, zbudował Azgard — Wojskową Akademię kształcącą kadry atlantyckiej Armii — Aniołów Stróżów prawnego porządku ustanowionego przez Atlantów. Różnica między uczelniami była zasadnicza. Midgard zatrudniał i kształcił uzdolnionych ludzi sprowadzanych z całego świata. W Midgardzie liczył się ich intelekt, talent, wiedza i kwalifikacje. Kadry wojskowe Azgardu wywodziły się z Azów — rodzimego ludu Odyna zamieszkującego płn. część Atlantydy. Pod ich nadzorem szkolono: niższych rangą dowódców wywodzących się z ludu Azów; ofiarowanych Molochowi synów pierworodnych przejawiających wojskowe zdolności; najdzielniejszych wojaków wybieranych podczas wojskowych operacji przez Jasnowłose Walkirie. Zadaniem dowódców wyszkolonych w Azgardzie było dowodzić tworzonymi w podległym Atlantom świecie pułkami anielskimi — zawodową armią wierną Atlancie. Armia dowodzona przez Azów miała zastąpić opłacane przez Atlantów lokalne siły zbrojne, często zawodne, bo bratające się z miejscowymi ludami; odmawiające wykonywania rozkazów (przykładem ich był brat Kaina, Abel z Hellady). Taką zawodową armię symbolizuje rudy bóg wojny Ares — syn Dzeusa, nie darzony przez ojca sympatią. Jego rude włosy świadczą, że nie pochodził z Hellady. Wojsko Aresa utworzone było z synów pierworodnych wywodzących się z różnych regionów świata oraz młodych mężczyzn wcielanych do armii za popełniane wykroczenia.
***
Odynowi brakowało rodzimych emocjonalnie zaangażowanych kadr wyszkolonych w zarządzaniu krainami coraz rozleglejszego świata — kadr mu oddanych, lojalnych, podbudowanych w działaniu patriotyzmem i wiarą, że rządy światem są szczytnym posłannictwem Atlantów. Wykształceni, zadufani w sobie boscy Atlanci, wysyłani na doradców władców podległych krain, znając tylko swoją mowę, nie znając miejscowych zwyczajów, nie radzili sobie z doradzaniem, a tym bardziej z zarządzaniem. Wyjątkiem był Dzeus, który z doradcy Rei przeistoczył się z czasem w boga zarządzającego Helladą.
Uzdolnieni pierworodni synowie składani Molochowi w ofierze, wykształceni w Midgardzie w zarządzaniu, wysyłani do rodzimych krajów by rządzić, również nie spełniali oczekiwań Odyna. Wielu władców wywodzących się z tej młodzieży, zyskując poparcie swego ludu, starało się rządzić krajem po swojemu i nie płacić Atlantom należnych danin. Takim władcą był Gilgamesz (Nimrod) władca mitycznego Sumeru.
Genialnym pomysłem pozyskania oddanych i lojalnych kadr ułatwiających Odynowi zarządzanie światem było wywyższenie ponad inne ludy Hebrajczyków spokrewnionych z Atlantami. Opuścili Dzeusa i Helladę nie tylko przerażeni przebudzeniem się Tery. Opuścił Dzeusa i Helladę, bo Odyn obiecał im ziemię w bogatej cywilizowanej krainie leżącej w Mezopotamii, i uczynienie ich elit doradcami rządzącego tą krainą Gilgamesza (Nimroda). Prócz tego Odyn obiecał Hebrajczykom, utworzenie z synów ich ludu sił zbrojnych, strzegących w krainie Gilgamesza atlantyckiego prawa. Spełnienie tych obietnic było dla Hebrajczyków społecznym awansem. Dotąd, pod kierunkiem Dzeusa doradzali Rei — władającej ubogą, niezbyt jeszcze ucywilizowaną Helladą, którą wkrótce mógł zniszczyć wybuch Tery.
Po dotarciu Hebrajczyków do Syrii, w okolice wojskowej bazy Azów w biblijnym Haranie, Azowie przeszkolili w wojskowym rzemiośle młodych mężczyzn, a Odyn podzielił Hebrajczyków na trzy części. Jedną część, pod wodzą biblijnego Nachora zostawił w Syrii. Jej wojsko miało wzmocnić Azów w nadzorowaniu wejścia do Zat. Mezopotamii i Cieśniny Kanaan. Z czasem baza Azów przeniesiona zostało na drugi brzeg Zat. Mezopotamii, do mitycznej Asyrii, w okolice Niniwy. Drugą część pod wodzą Enkidu skierował do krainy Gilgamesza. Trzecią pod wodzą Seta skierował do krainy leżącej między M. Czerwonym a Nilem, w celu nadzorowania procesu cywilizowania Delty Nilu przez Izydę z pomocą doradcy Ozyrysa. Rude owłosienie Seta upodabnia go do rudego Marsa i informuje, że jego wojsko, podobnie jak wojska Nachora i Enkidu, były obcymi wojskami na ziemiach, do których je skierowano.
Tym to sposobem Odyn, z pomocą hebrajskich doradców i wojsk, wzmacniał przez pewien czas swe pozycje w Syrii, Mezopotamii i Egipcie. Z czasem okazało się, że Hebrajczycy, mimo boskiego pokrewieństwa z Atlantami, zaczęli koligacić się z miejscowymi i grzeszyć przeciw jedynemu bogu. Lud Nachora skoligacił się z rodzimym ludem Syrii. Lud Seta z rodzimym ludem górzystego Egiptu. A wtedy Atlanta największą, osiedloną w krainie Gilgamesza grupę Hebrajczyków skłócił z miejscowymi i wyprowadził z Ur w Mezopotamii, pozbawiając na zawsze rodzimej ziemi.
Tym sposobem uczynił Hebrajczyków ludem obcym wśród ludów, którymi zarządzali, których ziemie czasowo zasiedlali — ludem bez rodzimej ziemi, rodzącym mu wiernych, oddanych i uzdolnionych zarządców i doradców oraz dzielnych i lojalnych żołnierzy.
***
W tym czasie Dzeus, umocniwszy się na Krecie, z wielkim rozmachem przystąpił do tworzenia z Hellady nowoczesnej gospodarczo rozwiniętej krainy, nadal w pewnym stopniu podlegającej Atlantom. Jego działalność różniła się od odynowej. Odyn reformował Atlantydę i imperium tworzone przez dziesiątki tysiącleci. Dzeus budował Helladę od podstaw, na dziewiczych terenach zaludnianych przybyłymi z głębi kontynentu tubylcami. Tworzył ją z coraz to nowych sukcesywnie cywilizowanych ludzi.
Zadanie nie było łatwe. Ludy te, z dużą domieszką neandertalskich genów, posiadały krańcowo odmienną od śródziemnomorskich ludów mentalność, krańcowo odmienny światopogląd, krańcowo odmienną psychikę. Wypracowały odmienne moralne i społeczne zasady. A do tego były wojownicze, inteligentne, bardziej sprytne i przebiegłe od cywilizowanych nadmorskich ludów, dziedziczących po nadmorskich społecznościach i osadnikach z Atlantydy ugodowość i społeczne zachowania.
Dzeus nie był w stanie cywilizować ludu Hellady na zreformowany przez Odyna atlantycki sposób. Zmuszony był, chcąc zachować autorytet i władzę, zreformować swoje atlantyckie wykształcenie i polityczne doświadczenie. Musiał, chcąc dogadać się z rodzimym ludem Hellady, wzbogacić swój światopogląd ich światopoglądem, zapoznać się z obowiązującym na ich ziemiach obyczajem i prawem, dostosować się do tego obyczaju i prawa.
***
Autonomia jaką po Śmierci Ymira wypracował Dzeus, Nimrod oraz władcy innych ludów Unii wraz z gruntowną reformą zarządzania wypracowaną na Atlantydzie i wdrażaną w imperium, a także integracja śródziemnomorskiej wiedzy z wiedzą koczowniczych ludów Europy osiadłych w granicach cywilizowanego świata — zaowocowały niebywałym rozwojem wiedzy, zmianą wyobrażeń o świecie (Układ Heliocentryczny, znaczenie Słońca i Jowisza w tym układzie). Zmiany te dokonywały się w coraz większym i coraz ludniejszym cywilizowanym świecie, obejmującym coraz szerszy pas nadmorskich krain zamieszkiwanych przez ludzi odmienionych Wiekiem Brązu.
GENETYCZNE SKUTKI KATAKLIZMÓW WIEKU BRĄZU
Krwawa Śmierć Ymira (30 tys. lat p.n.e.) była pewnego rodzaju powtórką Apokalipsy Wielkiego Potopu (40 tys. lat p.n.e.). Wielki Potop doświadczył płd. wybrzeża M. Śródziemnego. Wygubił ludy Syren i nieudanych mieszańców Syren z Homo Sapiens. Ocaleli bogowie (Homo Sapiens z Atlantydy) oraz Homo Sapiens o genotypie idealnie zintegrowanym z genotypem Syren — inteligentniejsi od Syren, potrafiący efektywniej pracować i organizować się w działaniu, np.: budować solidne osady, umocnienia z pali, pomosty — dzięki którym przetrwali Wielki Potop i uchronili dobytek.
Na skutek postępującego oziębienia i rozchwiania klimatu wywołanego sejsmicznymi i kosmicznymi kataklizmami Wieku Brązu (zasklepieniem Atlantydy, wojną z Tytanami, inwazją Gigantów) wyginęli na Atlantydzie i w Europie Neandertalczycy i Szronowi Olbrzymi (Neandertalczycy zmodyfikowani genotypem Homo Sapiens) prowadzący koczowniczy tryb życia urabiany przez Uranosa, Gaję i dwunastu Tytanów — bytujący w sposób ściśle zsynchronizowany ze zmianami w przyrodzie, zależnymi od pór roku. Przetrwał tylko jeden Szronowy Olbrzym. Z jego rodu wywodził się sprytny i wszędobylski bóg Loki (podobny do pracowitego i zaradnego Merkurego), posiadający wiele umiejętności, czujący potrzebę koczowania odziedziczoną po neandertalskich przodkach, a także prowadzenia nielegalnej działalności — ot tak, by czuć się wolnym; na przekór prawnym ograniczeniom wprowadzanym przez Atlantów. Kto wie, może potomkami tego rodu są Cyganie? Ich piękne kolorowe wozy jeszcze do niedawna przemierzały świat. Ich lud nadal kultywuje działalność boga Loki — handluje i cygani. Pozostałym Szronowym Olbrzymom nie udało się przetrwać ciężkich czasów. Nazwę ich przejęły ludy Homo Sapiens zach. Europy, dziedziczące ich wiedzę i geny.
Cyganie, nazwa własna Roma — to lud częściowo osiadły, częściowo koczowniczy, zamieszkujący całą Europę (gł. skupiska: Rumunia, Węgry, Słowacja), Azję, Amerykę Płn. i Płd., Australię. Ich liczebność w zależności od źródła wynosi 2–5 mln; mówią wieloma dialektami, z których składa się język cygański. Cyganie nie mają własnej religii, przyjmują religię dominującą w kraju ich pobytu; żyją w izolacji kulturowej i społecznej, podporządkowując się własnym prawom i tradycji. Ich tradycyjne zajęcia to: kowalstwo, kotlarstwo, handel wędrowny (głównie końmi), wróżbiarstwo. Ich twórczość artystyczna to głównie: baśnie, pieśni, tańce i muzyka.
***
Gdy wyginął europejski i atlantycki Neandertalczyk, zimną Europę zaludnił Homo Sapiens o genotypie idealnie zintegrowanym z genotypem Neandertalczyka, dziedziczący neandertalską wiedzę, umiejętności i światopogląd. Człowiek ten, w wolnej od lodów zach. Europie, zorganizował się w półosiadłe plemiona Olbrzyma z Utgardu. Tego, który zimą zamieszkiwał jaskinie Pirenejów i Alp. Tego, który wykpił bogów Thora i Loki przybyłych do niego z propozycją sojuszu z Atlantydą — nie chciał przyjąć na swe tereny przesiedleńców z rozpadającej się i pogrążającej w oceanie Atlantydy. Od Olbrzyma z Utgardu wywodzą się Celtowie i Galowie. W wolnej od lodów środkowej i wsch. Europie od podobnego Olbrzyma wywodzą się pół-osiadłe ludy Hadesa i Pontosa — ludy Bałkańskie i Słowianie. Na Atlantydzie człowiek ten utworzył m.in. lud Azów. Pochodził z niego Odyn, syn Szronowej Olbrzymki. Od Azów wywodzą się Germanie (płn.- atlantycki Homo Sapiens spokrewniony z Karłami). Ciepłe wybrzeża M. Śródziemnego i płd. Atlantydę zaludniały ludy Homo Sapiens o genotypie idealnie zintegrowanym z genotypem Syren.
MARS, ARES I WIELKIE ROZTOPY
Poczynając od 20 tysiącl. p.n.e. klimat Ziemi zaczął się ocieplać. Wiek Brązu dzięki nowym zasobom meteorytowej stali zaczął przekształcać się w Wiek Żelaza. Początkowy okres tego ocieplenia, trwający 2–3 tysiące lat, był okresem spokoju i prosperity. Na terenach leżących powyżej Zwrotnika Raka zimy nadal były długie i mroźne. Jeśli nawet ciepłym latem lodu w lodowcach nieco ubywało, to zimą woda odzyskana z lodowców (zmieniona w parę) ponownie zamarzała i spadała na ziemię pod postacią śniegu — i poziom oceanicznych wód zbytnio się nie podnosił. Z czasem, w miarę postępującego ocieplenia bilans masy lodu i wody stawał się korzystny dla wody. Ziemia weszła w fazę podobną do wiosennych roztopów.
Wiosenne roztopy zaczynają się w porze tytana Kriosa (znak Barana), tego od kriologii — nauki o tworzeniu się i topnieniu wszelkiego rodzaju postaci lodu. Astrologicznym władcą znaku Barana jest planeta Mars — uosabiana z rzymskim bogiem wojny Marsem, odpowiednikiem greckiego Aresa. We wcześniejszych czasach (przed rzymskich — etruskich) Mars posiadał bardziej złożony charakter. Był nie tylko wojownikiem — był opiekunem wschodzących wiosną roślin. Święto Marsa obchodzono w marcu — miesiącu zawierającym w nazwie jego imię.
Ares — silny i młody jak Mars, zachowaniem swym nie przypominał zdyscyplinowanego, wyszkolonego rzymskiego żołnierza, lecz wyrostka rozhukanego jak wiosenny górski potok. Zrodzony przez Herę z pomocą tajemnych ziół, bez udziału Dzeusa i za namową Posejdona, w rewanżu za Atenę powołaną do życia bez udziału Hery — był militarną formacją utworzoną głównie z zielonych wyrostków wywodzących się z ludów graniczących z Helladą; wyszkoloną i dowodzoną przez Azów. Zadaniem jej było bronić płn. granic Hellady i trzymać pieczę nad Amazonkami. Ares sprawiał Dzeusowi same kłopoty. Zamiast strzec granic Hellady, rozrabiał na polach Tracji i Tesalii.
W znaku Barana wywyższone jest Słońce, bo pod koniec marca następuje zrównanie dnia z nocą. Hera, matka Aresa, zawiera w imieniu sylabę lutego, bogatego w mutagenny nadfiolet Słońca (He) i letniego bogatego w podczerwień Słońca (Ra).
Ares (Mars) zgromadzoną podczas długiej zimy energię uwięzioną w masach śniegu i lodu uwalniał z pomocą wiosennego Słońca (Ra). Zamieniał śniegi i lody w wodę spontanicznie spływającą górskimi potokami; nasączającą areały łak i uprawianych pól. Działanie Aresa podobne było wiosną do skutków działania Księżyca przypisanego Artemidzie, powodującego pływy morza. Matczyna sylaba Ma zaczynająca imię Marsa informuje, że wiosenne roztopy nawadniały, zamulały i użyźniały łąki i pola — a tym samym, podobnie jak matka, karmiły rosnące na nich rośliny; te z kolei karmiły zwierzęta i ludzi.
Marsa i Aresa, bogów budzących po zimie przyrodę do życia, uczyniono odpowiedzialnymi za wojny dlatego, bo wiosenne powodzie wywołane roztopami niszczyły dobytek ludzi, podobnie jak wojna. Zjawisko osadzania się na roślinach rosnących na podmokłych łąkach i bagnach rdzawych tlenków żelaza, podobnych do rudych włosów Aresa i rud żelaza, z których w czasach Afrodyty zrodzonej z morskiej piany zaczęto wytapiać żelazo na oręż, również przyczyniło się do przekształcenia Marsa i Aresa w bogów wojny.
Planeta Mars świeci krwawym, rdzawym blaskiem. Planeta Mars posiada żelazny pancerz — skorupę bogatą w żelazo i nikiel. Powierzchnia Marsa nosi szramy podobne do szram powstałych po uderzeniu miecza. Wojownicza planeta posiada wielkiego guza (jest nim wulkan Olimp) i bieguny obłożone lodowymi kompresami. Na powierzchni Marsa znajdują się wyżłobienia podobne do koryt wyschłych strumieni i rzek.
Począwszy od 18 tys. p.n.e. Wielkie Roztopy zaczęły podtapiać śródziemnomorskie wybrzeża. Hellada, początkowo wolno, a potem coraz szybciej pogrążała się w wodzie uwalnianej z topniejących lodowców. Zaczęła zamieniać się w wyspy o malejącej powierzchni. To samo działo się na Atlantydzie. W całym śródziemnomorskim świecie płaskie, nisko położone wybrzeża stopniowo pochłaniało morze. Ludzie z kontynentów cofali się w głąb lądów. Ludzie zaludniający malejące wyspy zmuszeni byli do emigracji.
Wiek Żelaza przeszedł do mitycznej historii jako krwawy, bo pełen był zatargów: między osiadłymi na kontynencie rodzimymi ludami a przesiedleńcami z zatopionych terenów; między zbyt zagęszczonymi, cierpiącymi niedostatek ludźmi. Przeludnione ziemie cywilizowane w Wiekach Złota, Srebra i Brązu z coraz większym trudem żywiły jednych i drugich.
WIELCY BRACIA
Po Krwawej Śmierci Ymira II, Odyn — władca Atlantydy i podległego jej świata, przyrównany do Słońca zarządzającego Ziemią z pomocą podległych mu planet, zyskał opozycję — władców gospodarczo rozwiniętych krain rywalizujących z nim w rządzeniu światem, przyrównanych do Jowisza — największej planety Układu Słonecznego, zasłużonej w poskromnieniu Wilka Fenrira i jego odpowiednika Faetona. Żywa do dzisiaj śpiewka o dwóch Michałach obrazuje ich sposób zarządzania.
Tańcowały dwa Michały, Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży zaczął krążyć, to ten mały nie mógł zdążyć.
Jak ten mały zaczął krążyć, to ten duży nie mógł zdążyć.
Obie rywalizujące i współpracujący ze sobą władze starały się integrować mityczne narody zawartością michy wypełnionej żywnością i wytwórczością ludzi. Jednym ujmowali, drugim dokładali. Według potrzeb i według uznania. I mimo, że potykali się nieraz; mimo, że deptali sobie po nogach — do końca mitycznych dziejów nie przerwali wspólnego tańca. Po zagładzie mitycznego świata ich Wielkie Duchy tańcowały przez kolejne tysiąclecia. Pomagały ludziom zmartwychwstać po Wielkiej Ciemnej Nocy. Ich Wielkie Duchy tańczą do dzisiaj w kultywowanej tradycji.
Odyn był jak Słońce i działał jak Słońce. Słońce utrzymuje grawitacyjny porządek w układzie planetarnym; promieniowaniem oświetla, grzeje i karmi ziemskie Życie. Odyn jednoczył mityczny świat majestatem autorytetu tworzonego przez Wieki: Złota, Srebra, Brązu i Żelaza; swą aktywnością i inwencją twórczą jednoczył i utrzymywał mityczny świat przy życiu.
W jednej z dziecięcych encyklopedii na pytanie — Czym jest energia? Odpowiedziano — Energia ma siłę sprawczą. Nic we Wszechświecie nie działoby się bez jej udziału. Energii nie można zobaczyć, ale można obserwować jak działa na otaczający cię świat. Dzięki energii samochody jeżdżą, samoloty latają, lampa daje światło, bęben wydaje dźwięki, ogień wydziela ciepło. Energie: cieplna, świetlna, elektryczna, chemiczna, potencjalna, kinetyczna, jądrowa itp. mogą przeobrażać się jedna w drugą. Każda z nich może się przekształcić w inną po to, by łatwiej w różnych warunkach i środowiskach realizować podjęte działania.
Duży Michał — Odyn podobnie jak energia Słońca posiadał dar przemiany; przy tym mógł znaleźć się w każdej sytuacji i w każdym miejscu jakie sobie wybrał; mógł także pokonać śmierć. Korzystając ze zdolności do przemiany wcielał się w owada, dym, liść, rybę, zwierzę, ogień, węża, wiatr. Dzięki przemianom zgłębił tajemnice życia i posiadł mądrość świata.
Gdy posiadł mądrość zjawisk przyrodniczych i zwierząt, zaczął zdobywać wiedzę wcielając się w ludzi. Jako wędrowiec przemierzył cały świat. Pił wodę ze studni Mimira. Za mądrość, którą dzięki tej wodzie posiadł, zapłacił własnym okiem. Chcąc poznać mądrość zawartą w magicznych runach powiesił się na Drzewie Życia (Jesionie Igdrasilu) i własnoręcznie przebił się dzidą. Gdy wisiał na drzewie martwy przez dziewięć dni, kości jego wchłaniały rosę mądrości spadającą z liści drzewa. Kiedy wypełnił się czas, Odyn powrócił do życia. Wyczyn ten dał mu dwa honorowe imiona Hangagud — Wiszący i Geigud — Dyndający. Sens tych imion oddaje polskie przysłowie — Co ma wisieć nie utonie i dyndające cyklicznie wahadło zegara odmierzającego ludziom czas życia. Imiona te wyrażają wiarę: w sens istnienia, w przyszłość, w rozum kierujący światem.
Odyn jadł niewiele, żywił się własną mocą i mądrością, jedynie od czasu do czasu posilał się łykiem wina lub miodu. Słońce podobnie jak Odyn żyje kosztem swej wielkiej masy ściskanej grawitacją. Prawie nic nie je. Żywi się docierającym do niego z kosmosu promieniowaniem i szczątkami materii wytworzonej w kosmosie.
Mały Michał — Dzeus potrafił przeistaczać się podobnie jak Odyn, lecz czynił to w sposób mniej dramatyczny. Odyn wcielał się jak energia w coraz to nowe formy Życia, by realizować Życie. Dzeus przeistaczał się po to, by w tajemnicy przed Herą, strażniczką energii Słońca, uwodzić posiadające wiedzę piękne tytanki, nimfy i ziemskie kobiety. Po to, by z ich udziałem płodzić coraz to nowych bogów i herosów. To nie Dzeus, lecz spłodzone przez niego dzieci karmione kęsami wyrwanej Słońcu energii rozwiązywały coraz bardziej skomplikowane problemy mitycznego świata.
Przypisana Dzeusowi planeta Jowisz, z racji wielkiej masy i licznych księżyców, podobna jest do małego Słońca. Materia tworząca Jowisza emituje ciepło. Starcza go jedynie dla Jowisza. Ziemi swego ciepła nie daje. Jowisz, z racji wielkiej masy i silnego magnetycznego pola skupia na sobie emitowane przez Słońce energie: magnetyczną, elektromagnetyczną i korpuskularną. Krążąc wokół Słońca, więzami utkanymi z grawitacyjnych, magnetycznych, elektromagnetycznych i korpuskularnymi oddziaływań łączących go z potężnym bratem, zmusza ziemskie Życie do twórczej aktywności. Jowisz krążąc wokół Słońca pracuje jak malakser — miele i wyrabia ze słonecznej i kosmicznych materii i energii coraz to nowe pożywki dla ziemskiego Życia.
Dzeus organizując Helladę czerpał z wiedzy zgromadzonej przez Atlantów oraz wiedzy koczujących do niedawna ludów Europy. Najpierw w kazirodczy sposób posiadł wiedzę swej matki tytanii Rei — usynowił Hefajstosa. Romansował z tytanią Temidą, co na prawie i sprawiedliwości się znała, by przywłaszczyć sobie Mojry córki Kriosa — opiekunki indywidualnych ludzkich losów, asystujące przy narodzinach, ślubach i śmierci. Potem przywłaszczył sobie prawa rodzicielskie do Muz — córek Mnemosyne i Japetosa. Muzy opiekowały się użyteczną wiedzą zdobyta przez Tytanów. Dzeusowi szkoda było czasu na wszechstronne dogłębne studia. Nie chciał stracić oka, jak Odyn. Oddał Muzy pod opiekę Apollinowi. Romansował z boginiami wywodzącymi się ze świata Atlantów. Uwodził tytanki z rodu Gai i Pontosa, a także kobiety ludzi.
A wszystko to czynił po to, by ich babską wiedzą organizować dany mu do zarządzania świat nękany przeciwnościami losu. Romansował owocnie. Zawsze spłodził dziecko, z reguły syna — nowy rewelacyjny pomysł na życie. Hera, siostra obu wielkich braci, donosiła starszemu o pomysłach młodszego. Tym sposobem, konsolidując współpracę obu rywalizujących ze sobą władców, dbała o rozwój świata i bytowanie ludzi.
MITY AKADU
LUDY AKADU
Akadowie już na początku III tysiącl. p.n.e. zamieszkiwali tereny na płd. od Sumeru. W odróżnieniu od ludności Sumeru i Elamu byli Semitami. Państwo Akad utworzone przez Sargona I Wielkiego, założyciela dynastii akadyjskiej (panowała w latach 2340–2200 p.n.e.) było pierwszym w Mezopotamii państwem terytorialnym, obejmowało: Akad, Sumer, Elam i Syrię sięgającą do Libanu i gór Taurus (tereny od Zat. Perskiej po M. Śródziemne). Głównym czynnikiem integrującym państwo była osoba króla, jego garnizony i urzędnicy. Sargon I Wielki i jego następcy borykali się z licznymi buntami miast Sumeru i Elamu. Sukcesy militarne zawdzięczali m.in. zastosowaniu nowej broni — strzał do łuków i oszczepów z metalowym grotem. Zagrożeniem dla Akadu byli coraz liczniej przybywający na teren Mezopotamii Gutejowie — plemiona koczownicze z Gór Zagros, które ok. 2200 p.n.e. zadały ostateczny cios monarchii akadyjskiej osłabionej wewnętrznymi konfliktami; zniszczeniu uległo wiele miast Akadu i Sumeru, m.in. stolica państwa Akad.
W okresie panowania dynastii akadyjskiej nastąpiły w Mezopotamii głębokie ustrojowe przeobrażenia: Godność monarchy jako głowy imperium nabrała wielkiego znaczenia. Utworzono scentralizowaną administrację dla całego obszaru między Eufratem i Tygrysem. Zorganizowano stałą armię. Nastąpiło ścisłe zespolenie semickich i sumeryjskich cech i cywilizacyjnych dokonań, co w II i I tysiącl. p.n.e. wywarło ogromny wpływ na rozwój kulturalny i polityczny państw Mezopotamii. Od II tysiącl. p.n.e. język akadyjski stał się językiem uniwersalnym i międzynarodowym na całym Bliskim Wschodzie; pozostało po nim bogate piśmiennictwo w piśmie klinowym.
***
Rodzimy mityczny lud Akadu zamieszkiwał wybrzeże Wyspy Arabów leżące nad Zat. Mezopotamii. W Złotym i Srebrnym Wieku płd.-wsch. tereny tego wybrzeża skolonizowali Sumerowie z Atlantydy. W Wieku Brązu na płn.-wsch. krańcu Wyspy Arabów (zwanych w Biblii Syrią), na terenach leżących przy wejściu do Zat. Mezopotamii i Cieśniny Kanaan, mających ważne gospodarcze i strategiczne znaczenie, Atlanci założyli wojskową bazę Azów i osadzili część Hebrajczyków wysiedlonych z Hellady, oddzielonych od ludu Enkidu, który udał się do krainy Ur. Nazwa Syrii pochodzi od kozich i owczych serów wytwarzanych przez trudniących się pasterstwem Syryjczyków.
Azowie z wyszkolonych w wojskowym rzemiośle Hebrajczyków utworzyli wojsko dowodzone przez Tarego. Synami Tarego byli Nachor, Haran i Abraham — dowódcy hebrajskich sił zbrojnych stacjonujących w Mezopotamii. Nachor pozostał w Syrii; Haran osadzony w Haranie graniczącym z Syrią wkrótce umarł, zostawiając syna Lota. Tare z Abrahamem i Lotem udali się do krainy Ur, by wspomóc tamtejsze hebrajskie siły zbrojne utworzone z ludu Enkidu. Azowie, po wyszkoleniu hebrajskiego wojska Nachora i Harana przenieśli się na drugi brzeg Zatoki Mezopotamii, do Niniwy leżącej w Asyrii (naprzeciwko Syrii).
Lud Nachora, przeszkolony przez Azów w wojskowym rzemiośle, nadzorował dwa szlaki handlowe (przyrównane do ramion boga Apsu — Atlanty Ymira). Pierwszy wiódł Zat. Mezopotamii wzdłuż brzegu Wyspy Arabów do Dilmun; drugi wiódł Cieśniną Kanaan przez M. Czerwone do Zat. Adeńskiej i Etiopii. Lud Enkidu osiedlony w krainie Ur, na ziemiach skolonizowanych przez Sumerów, strzegł atlantyckiego prawa w państwie Gilgamesza (króla Nimroda) oraz zajmował się i nadzorował uprawy i przetwarzanie lnu.
***
Atlanci już pod koniec Wieku Złota (obawiając się sejsmicznego kataklizmu, który wywołał Wielki Potop) zakładali na obu brzegach Zat. Mezopotamii, przy przystaniach odwiedzanych przez boga Enki edeny zasiedlane kolonistami z Atlantydy. Byli nimi mityczni przodkowie Sumerów i być może Gutejów, Kasytów i Elamitów (ludów nieznanego do dzisiaj pochodzenia). Jednym z pierwszych edenów było Dilmun (kraina szczęścia, w której mieszkali bogowie) usytuowane przy ujściu Zatoki Mezopotamii do O. Indyjskiego. Przybysze (bogowie) zatrudniali rodzimy lud Akadu: przy melioracji podmokłych wybrzeży, w ogrodnictwie, przy nawadnianiu upraw, w pracach związanych z obsługą arek i rozbudową przystani — tym sposobem go cywilizowali.
Z tubylców wywodził się biblijny cieśla i szkutnik Noe, zwany w mitach Sumeru — Ziusudrą, a w mitach Akadu — Utnapisztim. Ich odmienne imiona świadczą, że już w Wiekach Złota i Srebra Akadowie zamieszkujący wybrzeża Wyspy Arabów dzielili się na ludy różniące się nieco mową, działalnością i bytowaniem. W Wieku Srebra (za czasów Ymirów) Mezopotamią zarządzali Sumerowie. Atlanci wywożąc na Atlantydę uzdolnionych synów ludu Akadu, reprezentowanych przez Ziusudrę i Utnapisztimę, pozbawili lud Akadu wartościowych jednostek, czym zubożyli rodzime elity rządzące. Biblijny Noe, z powodów znanych Atlantom i Hebrajczykom, uniknął wysiedlenia i zamieszkał na Cyplu Kanaan.
Cypel Kanaan i Cieśnina Kanaan łączyły wybrzeże Płn. Afryki przez wybrzeża Azji Mniejszej z Helladą; z czasem — przez Troję i rzeki środkowej Azji Mniejszej z krainą Pontosa i Kaukazem. Cieśnina Kanaan połączona była M. Czerwonym z O. Indyjskim. Przy ujściu M. Czerwonego do O. Indyjskiego Atlanci założyli kolonie — jedną w Etiopii, drugą w Arabii Felix. Świadczą o tym nazwy: Zatoka Adeńska i port Aden podobne do edenu. Przez Dilmun, Aden i Etiopię wiódł ważny szlak handlowy łączący Dolinę Indusu przez M. Czerwone i M. Śródziemne z Atlantydą i Europą. Nadzorowała go Kasjopea z Cefeuszem.
***
W Wieku Brązu Mezopotamia uniezależniła się od Atlantów osłabionych Krwawą Śmiercią Ymira. Księgi Rodzaju informują, że jej władca Gilgamesz (Nimrod — wnuk Chama, prawnuk Noego) był założycielem i pierwszym władcą państwa babilońskiego; uchodził za najsławniejszego myśliwego i największego mocarza; zbudował Wieżę Babel. Sądzę, że Nimrod, do czasu zlikwidowania przez Atlantów z pomocą Tarego i Abrahama Wieży Babel, był władcą potężniejszym od Dzeusa. Mezopotamia była krajem silniejszym od Hellady i posiadała większą od niej autonomię.
Panowanie Nimroda przedstawiłam w części IV „Mitycznych Dziejów Ludzkości”, na podstawie akadyjskiego eposu o Gilgameszu, z 1. poł. II tysiącl. p.n.e. Epos składa się z 12 tablic i opiewa przygody Gilgamesza i jego przyjaciela Enkidu; odnaleziony został w 1853 r. w gruzach biblioteki króla Asurbanipala w Niniwie. Czas powstania eposu zawiera się między panowaniem dwóch zasłużonych dla Mezopotamii władców: Sargona I Wielkiego (? –ok. 2284 p.n.e.) — twórcy imperium Akadu i Hammurabiego (? –1750 p.n.e.) — twórcy imperium Babilonii. Sądzę, że dokonania Sargona ożywiły w Mezopotamii mityczne wspomnienia o cywilizacyjnych dokonaniach Gilgamesza (Nimroda); dokonania Hammurabiego przyczyniły się do stworzenia z tych mitów eposu.
***
O tym, że w mitycznym Akadzie (zwanym w Księgach Rodzaju Syrią) stacjonowały podlegające Atlancie hebrajskie siły zbrojne Nachora świadczy — wysiedlenie do Syrii wydalonych z krainy Ur po zlikwidowaniu Wieży Babel, Tarego (dowódcy wojsk króla Nimroda) z synem Abrahamem i jego żoną Sarą, wnukiem Lotem i hebrajskim ludem.
To, że mityczna Syria była ojczyzną Rebeki — żony Izaaka oraz Lei i Rachel — żon Jakuba świadczy, że rodzimy lud Rebeki, Lei i Rachel spokrewniony był z Hebrajczykami z Ur osiedlonymi przez Atlantę na Cyplu Kanaan. W czasach Izaaka i Jakuba zwolna modyfikowano Patriarchat; koligacić się mogły blisko spokrewnione ludy. To, że Zelfa i Bala — służebnice Lei i Rachel, wywodzące się z rodzimego ludu Syrii (Akadów) — były kolejnymi żonami Jakuba, pozwala sądzić, że rodzima ludność Syrii (Akadowie) spokrewniła się z Hebrajczykami Nachora, i oba ludy scaliły się z czasem w jeden naród.
***
Starożytny Akad odtwarzając kultywowaną tradycję korzystał z mitycznej tradycji Sumeru — widoczne jest to przy tworzeniu imion i genealogii bogów. Lud starożytnego Sumeru (wywodzący się od płd. rolniczego ludu Atlantydy przesiedlonego do Zat. Mezopotamii przed Wielkim Potopem) kultywował pierwsze opracowane przez Atlantów dzieje świata, propagowane w podległym im świecie. Sądzę tak, bo mitologia Sumeru jest prosta, nieskomplikowana. Jednosylabowe imiona głównych bogów jasno obrazują ich pochodzenie i działalność. Sumerowie wielbią swych bogów i pokornie im służą; są im wdzięczni, jak żaden inny naród za to, że zostali przez nich stworzeni (ucywilizowani).
Mitologia Akadu różni się od mitologii Hellady i Babilonii; obrazuje nie tyle kataklizmy nawiedzające mityczny świat, co związane z nimi przeobrażenia społeczno-ustrojowe. Przeobrażenia te umiejscowione w dramatycznych czasach naznaczonych na Atlantydzie kataklizmem, który ją scalił Krwawą Śmiercią Ymira; w Helladzie wojnami Dzeusa z Kronosem i Tytanami, Gigantami i Tyfonem, opisywane są w zwięźle, lakonicznie, rzec można w naukowy sposób.
Nazwa Akad tworzy akademię — instytucję skupiającą wybitnych uczonych lub artystów, mającą na celu kierowanie rozwojem nauki lub sztuki; kształcącą specjalistów w różnych dziedzinach wiedzy. Pierwszą wielką mityczną akademią był Midgard zbudowany w Wieku Brązu na cielsku zamordowanego Ymira – na fundamencie wiedzy zgromadzonej przez Atlantów w Wiekach Złota i Srebra. Drugą znaczącą akademią była Wieża Babel założona przez Gilgamesza i Enkidu. Trzecią — Delos na Cykladach, założona nieco później przez Apollina. Wszystkie te akademie po odkryciu heliocentrycznej budowy Układu Słonecznego zajmowały się astrologią — obserwacją przemieszczania się Słońca, Księżyca i planet w obszarze ekliptyki oznakowanej Gwiazdozbiorami Zodiaku oraz badaniem ich oddziaływań: na przyrodę, bogów rządzących światem i ludzi — tym samym zajmowały się odtwarzaniem ludzkich dziejów i tworzeniem z gwiezdnych konstelacji upamiętniających te dzieje Gwiezdnego Kalendarza na niebie.
Sądzę, że lakoniczność i zwięzłość treści przekazywanych w mitach Akadu wynika z naukowego podejścia do historii świata odtwarzanej w mitycznej Syrii, w jakiejś astrologicznej akademii, być może w Haranie, do którego udali się Hebrajczycy wydaleni z mitycznego Ur po zlikwidowaniu Wieży Babel. Haran zawiera w nazwie: Ha (niskie zimowe Słońce), Ra (wysokie, letnie Słońce), Ar (Księżyc) i rozgwieżdżone niebo An — potrzebne do tworzenia Gwiezdnego Kalendarza.
POCZĄTKI DZIEJÓW ŚWIATA
Dzieje świata opracowane przez Atlantów, kultywowane w mitach Sumeru, przedstawiłam w części II „Mitycznych Dziejów Ludzkości. W tym rozdziale szukać będę podobieństw i różnic między dziejami przedstawionymi w mitach Sumeru i innych krain a dziejami przedstawionymi w mitach Akadu.
Mityczne dzieje Akadu zaczynają się w czasach — Kiedy na górze niebo nie było jeszcze nazwane. Kiedy na dole ziemia nie miała jeszcze imienia. Kiedy wody pierwotnego prarodzica Apsu, wody Mummu i wody pramacierzy Tiamat były razem zmieszane.
Zaczynają się w czasach, gdy ludy zimnej północy i zimnych górskich krain (niebo) i ludy ciepłych morskich wybrzeży (ziemia) nie miały określonego przeznaczenia w cywilizowanym świecie (nie były jeszcze nazwane), bo świat taki jeszcze nie istniał. W czasach tych prądy morskie kierujące łodziami Apsu (Abzu) łączyły i mieszały wody Apsu (Atlantyku) i wody Tiamat (M. Śródziemnego) z wodami Mummu (O. Indyjskiego). Połączenie tych trzech wielkich zbiorników wodnych tworzyło stałe prądy morskie ułatwiające ludziom już w 130–75 tysiącl. p.n.e. wymianę genów, wytwórczości i wiedzy dotyczącej bytowania.
Pierwszym prabogiem Atlantydy była wtedy zapamiętana przez Sumerów Nammu — lud dziedziczący nieuporządkowane jeszcze geny Aniołów i Syren, zorganizowany w półosiadłe lub osiadłe plemiona żywiące się: owocami morza, runem leśnym i mięsem upolowanych zwierząt.
W tym czasie prabogiem Egiptu był Nunu, który nie ma początku. Nunu podobny jest z prostoty imienia do atlantyckiej Nammu. Nunu to dolina Nilu — najdłuższa rzeka świata. Początku — źródeł Nilu doszukano się dopiero niedawno. Źródła Nilu sięgają Wielkich Afrykańskich Jezior, nad którymi powołani zostali do życia praprzodkowie współczesnych ludzi: Australopitek, Homo Erectus, Homo Sapiens. Odległe początki dziejów ludzi sięgają źródeł Nilu, jak Nunu nie mają początku — jeszcze dzisiaj nie są w pełni poznane. Symbolikę pierwszych bogów Egiptu wyjaśniłam w części IV „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Jeśli Nammu były ludami Atlantydy, a Nunu ludami doliny Nilu meandrującego z południa na północ Afryki, to Mummu były nadmorskimi ludami płd.-wschodnich wybrzeży Wyspy Arabów (Od Etiopii i Adenu przez Dilmun do ujścia Indusu).
***
Mijał czas — I oto bogowie urodzili się w łonie zjednoczonych wód Apsu i Tiamat. Powstali naprzód Lahmu i Lahamu. Następnie Anszar i Kiszar. Długo ciągnęły się dni, przybywało lat. I oto stał się bóg Anu, ich syn równy swym ojcom.
Wody pierwotnego prarodzica Apsu użyczyły z czasem swej nazwy złotowiecznym ludom Atlantydy, a potem ich srebrnowiecznym władcom (Ymirom — Kronosowi). Wody pierwotnej Tiamat użyczyły z czasem swej nazwy nadmorskim ludom Lahmu i Lahamu.
Lahmu, to plemienne ludy oddalone od morza trudniące się łowiectwem — odpowiedniki ludów An zamieszkujących chłodną, północną część Atlantydy. Lahamu, to nadmorskie społeczności żywiące się rybami i owocami morza — odpowiedniki ludów Ki zamieszkujących ciepłe, południowe wybrzeża Atlantydy, uzupełniające morską dietę jadalnymi częściami roślin i ziarnem dzikich zbóż.
Atlantyda była długą wyspą ułożoną wzdłuż południków. Nazwy ludów An i Ki wynikają z klimatycznego podziału Atlantydy na zimną płn. część An i ciepłą płd. część Ki. W Mezopotamii i na wybrzeżach M. Śródziemnego nie było tak dużego klimatycznego podziału różnicującego ludzi. Ludy Lahmu do polowania na muczące zwierzęta używały dzid i maczug (lach). Ludy Lahamu wędkami i dzidami (lachami) łowiły ryby i kraby z muczącego morza. Podobieństwo nazw obu ludów pozwala sadzić, że żyły w zgodzie; wymieniały się nadwyżkami żywności i wytwarzanych dóbr.
Kolejni bogowie — Anszar i Kiszar zawierają imiona atlantyckich bogów — An i Ki oraz słowo szar (rosyjski glob, świat) tworzące obszar. Słowa te informują, że ludy Anszar i Kiszar zamieszkiwały obszary wokół M. Śródziemnego cywilizowane w Wiekach Złota i Srebra przez Atlantów. Kiszar symbolizuje ludy, zamieszkujące ciepłe nadmorskie wybrzeża w okolicach morskich przystani (świątyń otchłani). Anszar symbolizuje ludy zamieszkujące sąsiednie, górzyste i zalesione tereny w głębi lądu, położone nieco dalej od przystani.
To, że długo ciągnęły się dni i przybywało lat, nim stał się bóg Anu, syn Anszar i Kiszar, równy swym ojcom — znaczy, że ludy zamieszkujące wybrzeża rozwijały się bardzo wolno do czasu, aż Anszar i Kiszar scaliły się w jeden lud Anu, dziedziczący wiedzę, doświadczenie i umiejętności obu ludów. Anu z racji, że był synem Anszara i Kiszar, powinien być odpowiednikiem sumeryjskiego boga powietrza Enlila z Atlantydy, syna An i Ki — cywilizującego w Wieku Srebra nadmorskie ludy.
Anu zrodził boga mądrości, wszechwiedzy i zrozumienia Ea. Powstały też inne nowe bogi. Nowe bogi naruszyły spokój Apsu. Widział on, że zbliża się wielka burza. Nowe bogi chciały uwięzić praojców. Same chciały panować nad światem.
Bóg Ea z racji mądrości, wszechwiedzy i zrozumienia powinien być odpowiednikiem mądrego i dobrego boga Enki, syna Enlila. W mitach Sumeru, bogowie Enlil i Enki (Atlanci) zarządzali działalnością odradzających się po Wielkim Potopie ludów Ziusudry. Odpowiednikiem Ziusudry (człowieka) w mitach Akadu jest bóg Anu wywodzący się od bogów Anszara i Kiszar i Lahmu i Lahamu. Wynika z tego, że w Wieku Srebra śródziemnomorskie ludy poczuły się równe atlantyckim ludom — bogom.
***
Można by sądzić, z racji podobieństwa genealogii przedstawionych bogów, że starożytny Sumer i Akad kultywowały te same mityczne dzieje, gdyby nie to, że w mitach Akadu nie ma informacji o stworzeniu ludzi. W mitach Sumeru ludzie stworzeni zostali przez boga Enki i boginię urodzaju w Wieku Złota, przed Wielkim Potopem. W mitach Akadu, podobnie jak w mitach germańskich, brak jest opisu Wielkiego Potopu; nie ma też opisu kataklizmu na Atlantydzie, który wywołał Wielki Potop. Sądzić więc można, że mityczne dzieje Akadu zaczynają się z początkiem Wieku Srebra; w czasach odradzania się Atlantydy i nadmorskich krain po Wielkim Potopie.
W mitycznych dziejach Akadu o kataklizmie Wielkiego Potopu dowiaduje się Gilgamesz pod koniec Wieku Żelaza od nieśmiertelnego szkutnika Utnapisztimy (Ziusudry), zamieszkującego jedną z zachodnich wysp rozpadającej się sejsmicznie i pogrążającej w oceanie Atlantydy. Wodno-sejsmiczna sceneria opowieści o Wielkim Potopie nawiązuje do mitycznych germańskich dziejów — zaczynają się w momencie, gdy Atlantyda budzi się do życia po sejsmicznym kataklizmie, który wygubił Wielkim Potopem ludzi stworzonych przez boga Enki i zniszczył wybrzeża cywilizowane przez niego w Złotym Wieku. Kończą się zapowiedzią Wielkiej Apokalipsy unicestwiającej mityczny świat, wywołanej ocieplaniem się klimatu, roztopami lodowców i sejsmiczną destrukcją Atlantydy.
Wizjonerstwo twórcy eposu o Gilgameszu — umieszczenie przekazu o Wielkim Potopie w końcowej części dzieła, na Atlantydzie ulegającej pod koniec Wieku Żelaza destrukcji, nadaje czasowe ramy mitycznej historii świata kultywowanej w mitach Akadu — mieści się między powstaniem a zasklepieniem Bezdennej Przepaści Ginnungagap. Jej powstanie rozerwało Atlantydę na dwoje i wywołało Wielki Potop. Zasklepiło ją ciało zamordowanego Ymira, na którym wybudowano Midgard — Miasto Ludzi, dające nadzieję i wiarę w nadejście lepszych czasów.
***
W mitach Akadu, prócz braku aktu stworzenia ludzi, intryguje też to — Dlaczego Anu nie jest podobny z imienia do Enlila? Dlaczego Ea różni się imieniem od boga Enki?
Mity Sumeru głoszą: Po Wielkim Potopie uaktywnił się w cywilizowaniu świata bóg Enlil; podarował ludowi Sumeru wymyśloną przez siebie motykę — bo na Atlantydzie, którą rządził przed Wielkim Potopem, zniszczonej sejsmicznym kataklizmem, pokrytej lawą i popiołami, gleba nie nadawała się do uprawy roślin. Enki dołączył do Enlila po pewnym czasie — po odbudowaniu przystani i świątyń otchłani.
Wynika z tego, że Anu symbolizuje nie Enlila rządzącego światem ze zniszczonej wielkim kataklizmem Atlantydy, lecz jego podwładnych — kolonistów z Atlantydy zatrudnionych w edenach zakładanych przez boga Enki; zarządzających rajskimi ogrodami, przystaniami i świątyniami otchłani. Część z nich przeżyła Wielki Potop dzięki pomocy udzielonej im przez ludy Anszara zamieszkujące tereny oddalone od morza; skoligaciła się z ich elitami rządzącymi i wspólnie, bez pomocy zwolna dźwigającej się z upadku Atlantydy, odbudowała zniszczone edeny, przystanie i rajskie ogrody. Wysłała też na Atlantydę pomoc humanitarną kultywowaną w Chrześcijaństwie przez Trzech Mędrców przybyłych ze Wschodu, z mirą (pomocą medyczną), kadzidłem (pomocą żywnościową) i złotem (pomocą w odtworzeniu użytecznej wiedzy wypracowanej przez Atlantów, utraconej podczas kataklizmu). To, że przybyli do narodzonego bożego dzieciątka świadczy, że Atlantyda odradzała się po zniszczeniach, jak Feniks z popiołów. Odbudowę mitycznej cywilizacji po Wielkim Potopie przedstawiłam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Wynika z tego, że Anu z Akadu jest odpowiednikiem Hebrajczyków z Hellady i wielu innych elitarnych społeczności powstałych w czasach osłabienia Atlantydy (w czasach Śpiącego Ymira I) w wyniku skoligacenia się elit rodzimych śródziemnomorskich ludów z kolonistami z Atlantydy, zarządzającymi przed Wielkim Potopem edenami, świątyniami otchłani (magazynami wszelkich dóbr), przystaniami i portami. Pod kierunkiem tych elit rdzenni mieszkańcy odbudowali zniszczone obiekty, co przyczyniło się do gospodarczego rozwoju ich krain i nawiązania w miarę równoprawnej współpracy z odrodzonymi po kataklizmie Atlantami.
To, że Ea, syn Anu, bóg mądrości, wszechwiedzy i zrozumienia utracił słowo ki tworzące imię Enki — świadczy, że nie posiadał floty utworzonej z łodzi wyposażonych w kile i wszelkiego rodzaju kije (wiosła, bosaki, pychy, trójzęby). Flota nadal należała do boga Enki. To, że imię Enki tworzy enklawę — terytorium państwa (Atlantydy) otoczone ze wszystkich stron terytorium lądowym innego państwa (np. Hellady) świadczy, że Ea pozbawił boga Enki prawa własności do terenu, na którym znajdowały się edeny, świątynie otchłani, rajskie ogrody, porty i przystanie. Atlanta Enki musiał te tereny od boga Ea dzierżawić. Lawa zawarta w enklawie informuje, że aktywne na Atlantydzie wulkany zmuszały Atlantów erupcjami lawy do zakładania kolonii w pobliżu śródziemnomorskich portów; do budowania edenów — placówek zarządzających sprowadzanymi z Atlantydy kolonistami i współpracującą z nimi rodzimą ludnością.
Atlanta Enki, odwiedzając odbudowane porty i przystanie, musiał dzielić się zyskami z handlu z bogiem Ea, sprawującym pieczę nad darami znoszonymi przez okoliczną ludność do świątyń otchłani, w celu ich wymiany na dobra dostarczane przez flotę boga Enki.
Brak Wielkiego Potopu w mitycznych dziejach Akadu utwierdza mnie w przekonaniu, że na ziemi Akadu osiedlono lud Nachora — część Hebrajczyków przybyłych z Hellady nie doświadczonej Wielkim Potopem w takim stopniu jak Mezopotamia i afrykańskie wybrzeża; cywilizowanej przez Atlantów, z racji zimniejszego klimatu, dopiero po Wielkim Potopie.
Lud Akadu skoligacony z Hebrajczykami Nachora, zasilony Hebrajczykami wysiedlonymi z Ur, wzmocnił się gospodarczo i usamodzielnił w Wieku Żelaza na tyle, by czując dumę z dokonań włożonych w rozwój swego kraju i regionu danego mu pod zarząd opracować po swojemu historię świata.
APSU A NOWI BOGOWIE
Prócz Ea — boga mądrości, wszechwiedzy i zrozumienia zrodzonego przez Anu — powstały też inne nowe bogi.
Atlantyda zarządzana przez Ymira II rosła w siłę i rozrastał się podlegający jej świat. Rządzenie nim wymagało powoływania do życia coraz to nowych centralnych i lokalnych bogów. Należeli do nich m.in.: Odyn, Wili i We na Atlantydzie, Dzeus w Helladzie, Gilgamesz w Mezopotamii, Set w Egipcie oraz inni bogowie doradzający władcom pomniejszych krainach ówczesnego świata.
Nowe bogi naruszyły spokój Apsu (Ymira II — Kronosa). Widział on, że zbliża się wielka burza. Nowe bogi chciały uwięzić praojców. Same chciały panować nad światem.
Dotychczasowy system zarządzania w rozrastającym się imperium Atlantów stawał się coraz bardziej przestarzały i niewydolny. Nowe bogi (rodzimi władcy i ich doradcy z Atlantydy) za daniny egzekwowane od ludu, uiszczane Apsu (Ymirowi — Kronosowi otrzymywali coraz mniej wsparcia od Atlantydy. A musieli, chcąc zachować swój autorytet i władzę, strzec ładu społecznego i bezpieczeństwa swych ludów — utrzymywać siły obronne i porządkowe, a gdy zachodziła potrzeba organizować humanitarną pomoc ludności. Uszczuplali na te działania daniny składane Atlancie. Domagali się od Apsu zalegalizowania tego procederu — prawa do części składanych mu danin i większych swobód w zarządzaniu.
Wtedy Apsu (Ymir II — Kronos) postanowił: Zniszczę ich, rozpędzę ich, niech ich wrzawa ucichnie, byśmy mogli spokojnie spać.
Apsu swą ospałością przypomina zmęczone rządzeniem, spragnione odpoczynku egipskie Słońce — Re. To, że nadal trzymał władzę nad światem, mimo posiadania równego sobie syna Anu i wnuka Ea przewyższającego go mądrością, wszechwiedzą i zrozumieniem, upodabnia go do Kronosa niewolącego w brzuchu pięcioro udanych potomków dążących do reform. Nowi bogowie, Anu i Ea, symbolizują doradców z Atlantydy spiskujących przeciw Apsu z władcami krain, którym mieli doradzać (jak to czynił Atlanta Dzeus, doradca tytanii Rei).
Stary Apsu sądził, że może ziścić groźby. Podległe mu ludy i ich władców trzymał w ryzach siłami zbrojnymi pół-dzikich wojowniczych plemion Lahmu i Lahamu zamieszkujących ziemie sąsiadujące z cywilizowanymi krajami. Plemiona te, opłacane atrakcyjnymi wyrobami i narkotycznymi używkami, czekały tylko rozkazu, by karać nieposłusznych i zbuntowanych — plądrować dobytek sfeminizowanych społeczności, gwałcić kobiety, porywać dzieci.
Tiamat nie chciała jednak zagłady nowych bogów. Co? Cośmy stworzyli, to mamy zniszczyć?! Ich występki bolą nas, lecz bądźmy pobłażliwi, prosiła.
Tiamat — tym razem odpowiednik sumeryjskiej bogini urodzaju, tej co wspólnie z bogiem Enki stworzyła ludzi; podobna do tytanii Rei spiskującej z Dzeusem w Helladzie — symbolizuje lud ciepłych śródziemnomorskich wybrzeży zamieszkujący krainy podlegające Atlantom. Lud ten ciemiężony przez Apsu (Ymira — Kronosa) buntował się coraz częściej, co było na rękę dążącym do reform nowym bogom — władcom krain i sprzyjającym im atlantyckim doradcom.
Apsu, widząc że Tiamat trzyma stronę dzieci, zwrócił się po radę do Mummu. Niestety, rada Mummu była zła i nieżyczliwa. Mummu radził: Tyś mocny, idź i knowanie zniszcz. We dnie będziesz spokojny, w nocy będziesz spał.
Tiamat symbolizuje M. Śródziemne i ludy jego wybrzeży. Mummu symbolizuje O. Indyjski i ludy zamieszkujące ziemie od Etiopii po Indie. W mitycznych czasach w dolinie Indusu, na przeciwległym krańcu śródziemnomorskiego świata, istniała silna wysoko cywilizowana kraina współdziałająca z Atlantydą. Despotyczni władcy obu krain, Apsu z Atlantydy i Mummu z Doliny Indusu, wspierali się w przestarzałym zarządzaniu światem. W krainie tej zaistniała opisana w świętych księgach Hinduizmu wojna podobna do Krwawej Śmierci Ymira i wojny nowej generacji bogów z Tytanami i Gigantami.
Usłuchał go Apsu i zło wymyślił przeciw bogom, swym dzieciom. I objął szczęśliwy Apsu ramionami Mummu za szyję. Usiadł na jego kolanach i ucałował go. Co uplanowali z Mummu, to oznajmili pierwszym bogom Lahmu i Lahamu. Ci płakali, milczeli i siedzieli smutni.
Apsu za radą Mummu nie zrezygnował z części danin; nie zalegalizował praktykowanego przez nowych bogów sposobu zarządzania. Bogowie Lahmu i Lahamu płakali, milczeli i siedzieli smutni — nie chcieli szkodzić nowym bogom; nie byli już, jak sądził Apsu, wojowniczymi dzikusami z pogranicza; byli ludami nieco ucywilizowanymi przez nowych bogów.
W mitycznych czasach M. Czerwone i Zat. Mezopotamii obejmowały ze wschodu i zachodu jak ramiona Apsu Wyspę Arabów. Szczęśliwi Apsu i Mummu siadali sobie na kolanach, całowali się, obejmowali ramionami za szyję.
Apsu i Mummu podobni są do kochającej się małżeńskiej pary prabogów, opisywanej w wielu mitologiach świata, niewolącej miłosnym uściskiem swych ciał dorosłe potomstwo, dążące do zreformowania ich przestarzałych rządów nad światem.
***
Mądry i wszechwiedzący bóg Ea przeniknął plan Apsu. Utworzył sobie obraz wszystkiego, umocnił go. Ułożył czyste zaklęcie przechodzące wszystko. Odmówił je i sprawił, że zapanowało nad wodami. Samego Apsu zaczarował podczas snu, gdy leżał w grocie. Sprowadził czarami sen na Apsu, i zabił go. Następnie przejął jego władzę i imię — stał się bogiem Wodnych Otchłani — Bogiem Apsu.
Z przytoczonego opisu wynika, że w mitycznym świecie reforma ustrojowa została wprowadzona spokojnie, bez apokaliptycznych wstrząsów. Najpierw z śródziemnomorskich ośrodków władzy (Anu) wyłoniła się reformatorska opozycja (m.in.: Odyn, Wili i We na Atlantydzie, Dzeus w Helladzie, Gilgamesz w Uruk) symbolizowana przez boga Ea, współdziałającego z bogiem Enki systematycznie odwiedzającym porty i przystanie. Opozycja ta starannie przygotowała plan przekształceń gospodarczo-ustrojowych w imperium; a następnie uśpiła czujność starego Apsu i odebrała mu władzę nad światem.
Sen sprowadzony przez Ea z pomocą czarów na Apsu (podobnie jak napar z wymiotnych ziół przygotowany przez Mnemosyne, podany Kronosowi przez Reję) doprowadził do przejęcia władzy przez nowych bogów — opozycja działając rozważnie i skrycie uśpiła czujność Apsu.
To, że Ea przyjął imię Apsu (po łodziach Abzu boga Enki — stwórcy i nauczyciela ludzi) świadczy, że Atlanci dzięki wszechnicy w Midgardzie i handlowej flocie stymulującej rozwój gospodarczy imperium Atlantów, utrzymali przywództwo nad śródziemnomorskimi krainami. Musieli jednak, w wyniku gospodarczego i politycznego współdziałania tych krain, dzielić się z nimi dochodami z morskiego handlu i liczyć się z ich zdaniem w podejmowaniu ważnych dla świata decyzji.
Flota i wszystkie porty zbudowane przez Atlantów w Wiekach Złota i Srebra, nadal należały do Atlantów, lecz tereny na których się znajdowały nie należały do nich. Władcy krain mieli dochody z dzierżawy tych terenów i udziały w zyskach z handlu, zależne od wkładu włożonego w odbudowę i funkcjonowanie atlantyckich przystani, portów i remontowych doków.
Wodne Otchłanie, których bogiem stał się Apsu — upamiętniają Atlantydę wchłoniętą sejsmicznym kataklizmem w otchłań Atlantyku. Jej tragiczny koniec upamiętniają także „Świątynie Otchłani” pełne dóbr dostarczanych przez Atlantów.
***
Mity Australii, intensywnie kolonizowanej w Wieku Srebra (w czasach Ymira II) przez Atlantów i Mummu, nazwały czasy nastałe po Krwawej Śmierci Ymira — Epoką Snu. Jej nazwa nawiązuje do uśpienia (zaprzestania) kolonizacji Australii przez Ymirów. Pierwszy raz — po Wielkim Potopie za czasów Śpiącego Ymira; drugi raz — w Wieku Brązu, kiedy to kolejne kataklizmy nawiedzające śródziemnomorski świat, co pewien czas przerywały kolonizację Australii. W Wieku Żelaza wzrost poziomu oceanów spowodowany ocieplaniem się klimatu i topnieniem lodowców zatopił zaludnione cywilizowane ziemie Australii i odciął ją od Starego Świata aż do XVIII w.
***
Lakoniczny opis przejęcia władzy przez Ea pozwala sądzić, że wielkie kataklizmy obrazowane Krwawą Śmiercią Ymira i wojną młodej generacji bogów z Kronosem i Tytanami ominęły ziemie Gilgamesza (Nimroda). Mieszkańcy Mezopotamii w czasach panowania Gilgamesza nie doświadczyli: najazdów Tytanów, wywołanych oziębianiem się ziemskiego klimatu; buntów Cyklopów i Sturękich. Odczuli pozytywne skutki migracji hebrajskiego ludu na ich ziemie i reformy ustrojowej wprowadzonej w śródziemnomorskim świecie. Lecz spokojne czasy nie mogły trwać wiecznie. Po krótkim okresie spokoju (podobnym do krótko trwającej monarchii Akadu) Mezopotamię nawiedziły ekstremalnie ciężkie kataklizmy wywołane: ożywieniem sejsmicznym, wybuchem Tery; eksplozją Faetona oraz związane z nimi plagi, bunty ludności i przeobrażenia polityczno-społeczne.
MITY BABILONII — POEMAT ENUMA ELISZ
TEKTONICZNE ZMIANY KSZTAŁTU ŚWIATA
Wielki sejsmiczny kataklizm, przyczyna Wielkiego Potopu, podzielił Atlantydę (40 tys. lat p.n.e.) na dwie części rowem tektonicznym — Bezdenną Przepaścią Ginnungagap. Przez 10 tysięcy lat Przepaść Ginnungagap zwolna wypełniała się wulkaniczną lawą. Krwawy mord dokonany na Ymirze II, będący nie tylko politycznym przewrotem, lecz także sejsmicznym kataklizmem wywołanym być może uderzeniem gdzieś w powierzchnię Ziemi żelaznej asteroidy, osłabił fundamenty Atlantydy. Napierająca na Atlantydę Afryka przyspieszyła obrót i docisnęła południową część wyspy do północnej. Wojownicze północne ludy, oddzielone dotychczas od południowych Przepaścią Ginnungagap, przemieściły się na południowe tereny Atlantydy i zdominowały całą wyspę. A wtedy, Odyn, Wili i We (przywódcy ludów Atlantydy), wypełnili dno Przepaści Ginnungagap ogromnym cielskiem Ymira i zbudowali na nim Midgard — Miasto Ludzi, czyli ośrodek naukowy pracujący na rzecz scalonej Atlantydy i krain podległych Atlantom.
Płyta Afryki napierała również na Europę i Wyspę Arabów. Jej przyspieszony obrót spotęgował sejsmiczne procesy wywoływane naciskiem powiększających się okołobiegunowych lodowców na płytę euro-azjatycką — Wywołał w Helladzie (po 30 tysiącl. p.n.e.) wojnę młodej generacji bogów z Kronosem i Tytanami. Zmniejszył nieco szeroką wówczas Cieśninę Gibraltarską łącząca Atlantyk z M. Śródziemnym oraz M. Marmara połączone szeroką wówczas cieśniną Bosfor z M. Pontosa — Zwarła swe szczęki straszliwa Tiamat.
Płyta Afryki obróciła również nieco Wyspę Arabów; zwęziło się M. Czerwone, Cieśnina Kanaan i Zat. Mezopotamii — Zwiotczały potężne ramiona boga Apsu. Cieśnina Kanaan upodobniła się do koryta szerokiej rzeki łączącej długie jeziora, przegrodzonej w wielu miejscach skalistymi progami. Zat. Mezopotamii przypominała na północy, między Syrią a Asyrią leżącą po drugiej stronie zatoki, szeroki i burzliwy kanion.
Ziemskie Wody Wyższe (Apsu i Tiamat — Atlantyk i M. Śródziemne) oddzieliły się nieco od Ziemskich Wód Niższych (Mummu — O. Indyjskiego). Konwojowanie arek przez wzburzone w wielu miejscach wody Cieśniny Kanaan i Zat. Mezopotamii wymagało większych umiejętności i baczniejszego nadzoru. Przy każdym progu skalnym, przy każdym wodnym przesmyku miejscowi rozbójnicy czaili się na transportowane wodą dobra.
Wyspa Arabów przyspieszała obrót po każdym większym sejsmicznym kataklizmie na Atlantydzie, wywołanym obrotem płyty tektonicznej Afryki. Obrót wyspy zacieśniał Zat. Mezopotamii i Cieśninę Kanaan; zmieniał szerokość M. Czerwonego; wywoływał w tych regionach silne trzęsienia ziemi. Wyspa Arabów posiadała i nadal posiada wielkie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego. Ropa i gaz uwalniane ze skalnych szczelin w wyniku wstrząsów sejsmicznych i eksplozji meteorów ulegały zapłonowi, co dodatkowo potęgowało zniszczenia i skażało środowisko. Z tego też powodu opisy sejsmicznych i kosmicznych kataklizmów w mitach Babilonii różnią się od opisów zawartych w mitach greckich — są bardziej dramatyczne i zróżnicowane.
Opisy kataklizmów w mitach Babilonii zawierają wiele astrologicznej wiedzy. Nad Wyspą Arabów eksplodowała około 100 tysiącl. p.n.e. wielka asteroida — ta, co wygubiła Wsch. Neandertalczyków. Wspomnienie tego kataklizmu kultywowane przez rodzime ludy Wyspy Arabów przyczyniło się do rozwoju astrologii w ośrodku naukowym w Uruk (Wieży Babel). Odkrycie heliocentrycznej budowy Układu Słonecznego przyczyniło się do baczniejszego, niż w innych istniejących w tym czasie wszechnicach, śledzenia ruchu planet, komet i innych obiektów pojawiających się na niebie; liczenia ich cykli i przewidywania trajektorii.
Wszystkie te sejsmiczne i kosmiczna zdarzenia, towarzyszące im pandemie i inne plagi oraz związane z nimi polityczne, gospodarcze i społeczne przemiany, spisane kiedyś na złotych foliach, scaliły się w mitach Babilonii w niezwykle sugestywny i dramatyczny opis dziejów świata w Wieku Brązu i Żelaza. Niemały wpływ na tworzenie się mitów Babilonii miało też to, że bazowała na mitach swych poprzedników Sumeru i Akadu i walczącej z Babilonią o hegemonię Asyrii; a także to, że będąc wyżej od Sumeru i Akadu, z racji upływu czasu, zorganizowaną cywilizacją w pełniejszy sposób przedstawiła mityczne dzieje.
ZBUNTOWANE GWIAZDY
Poemat „Enuma Elisz…” — babiloński mit o stworzeniu świata spisany na 7 tablicach (odtworzony z licznych fragmentów glinianych tabliczek zapisanych pismem klinowym) odnaleziony został w 1853 r. w gruzach biblioteki asyryjskiego władcy Asurbanipala w Niniwie. Poemat zaczyna się od słów Enuma elisz… znaczących — Kiedy na wysokości… i opowiada: o Tiamat zagrażającej nowym bogom; o zwycięstwie Marduka nad Tiamat; o stworzeniu po nowemu świata i ludzi. Poemat powstał w 2 połowie II tysiącl. p.n.e. (na przestrzeni wieków XV– XI p.n.e., między 1500 a 1000 r. p.n.e.). W rozdziale tym postaram się uściślić datę powstania poematu i wykazać podobieństwo opisanych w nim mitycznych zdarzeń do zdarzeń zaistniałych w 2 połowie II tysiącl. p.n.e. Podobieństwa te wydobyły z pokładów mitycznych wspomnień przechowywanych przez starożytne narody i ludy zdarzenia dotyczące Wieków Brązu i Żelaza.
Poemat „Enuma Elisz”… recytowany był w świątyni Marduka w Babilonie w dniu Nowego Roku. Gdy kapłan rozpoczynał recytować fragment o walce Marduka z Tiamat, na główną ulicę miasta wypuszczano czwórkę rozszalałych koni zaprzęgniętych do rydwanu bez woźnicy — symbolizowały chaos wywołany w świecie przez żądną zemsty Tiamat.
Sądzę, że rozszalałe konie ciągnące rydwan upamiętniają kilka scalonych upływem czasu, powtarzających się w dziejach ludzkości kosmicznych zdarzeń, były nimi: Przelot wielkiej asteroidy nad Azją Mniejszą i Wyspą Arabów i jej eksplozja nad Mekką (100–90 tys. lat. p.n.e.). Pojawienie się i eksplozja asteroidy Kingu (odpowiednika Wilka Fenrira i najpotężniejszego, najpiękniejszego z gigantów — Alkioneusa). Asteroida eksplodując w pobliżu Jowisza, rozpadła się na mniejszych Gigantów (utworzyła zgraję Wilków Fenrira). Przelot jednego z nich (Faetona) wzdłuż M. Czerwonego, zakończył się jego eksplozją nad Zat. Adeńską.
Mity greckie głoszą, że Faeton po osmoleniu skóry Etiopom poleciał dalej, i spadł do rzeki Erydian leżącej na krańcach świata — upamiętnionej gwiazdozbiorem Erydan równikowego i południowego nieba. Erydan podobny jest z nazwy do merydianów zasilanych kosmiczną energia Qi (Ti), emitowaną głównie przez Galaktykę (Tiamat) i Słońce. Najwięcej tej energii dociera do powierzchni Ziemi w okolicach okołobiegunowych — na krańcach świata.
***
Mity hebrajskie głoszą, że jakaś nietypowa gwiazda zwiastowała narodziny Abrahama, syna Tarego — głównego dowódcy wojsk króla Nimroda. Pozwala to przypuszczać, że w czasach mitycznego Tarego pojawiła się na niebie asteroida zwiastująca kosmiczny kataklizm i wywołane nim: plagi, bunty ludności i trudności w zarządzaniu państwem, mogące skończyć się przejęciem władzy przez przysłanego z Atlantydy delfina.
Mit głosi, że król Nimrod obawiając się utraty władzy, nakazał uśmiercić wszystkich chłopców urodzonych pod tą złowróżbną gwiazdą. Mit o zabijaniu niemowląt bazuje na przekazie o ofierze z synów pierworodnych, sprowadzającej się głównie do ofiary z ich krwawicy. Tylko część synów pierworodnych wcielana była do armii Azów i ginęła w boju. Większość zatrudniana była w kopalniach, kamieniołomach oraz przy innych ciężkich i niebezpiecznych pracach. Ponieważ rzadko który pierworodny wracał do rodzinnej społeczności, uważano ich za zmarłych.
Mit o uśmiercaniu chłopców pozwala przypuszczać, że Nimrod, chcąc zwiększyć swój udział w zyskach czerpanych przez Hebrajczyków z upraw i przetwarzania lnu, tworzył z młodych mężczyzn narodowe (rodzime) wojsko zdolne nadzorować tą działalność. Tym sposobem chciał umniejszyć znaczenie wojsk Tarego, a tym samym zmniejszyć swą zależność od Atlantów. Hebrajskie wojsko Tarego zajmowało się nadzorowaniem upraw i przetwarzania lnu oraz utrzymywaniem atlantyckiego ładu w Mezopotamii.
Nimrod tłumaczył Taremu te niezgodne z atlantyckim prawem działania przygotowaniami do usuwania skutków kataklizmu przepowiadanego przez astrologów. Tare przejrzał zamiary Nimroda i przeciwstawił mu się zbrojnie. Starcie obu wojsk skończyło się likwidacją wszechnicy Babel w mitycznym Uruk i wysiedleniem Hebrajczyków z Ur do Syrii, następnie do Ziemi Kanaan, a potem do Egiptu. Wydarzenia te opisałam w części III i VI „Mitycznych Dziejów Ludzkości”.
Podobny kosmiczny obiekt, zwany Gwiazdą Betlejemską, pojawił się za króla Heroda I Wielkiego. Zwiastował narodziny Jezusa i nadejście nowożytnych czasów — bardzo ciężkich dla narodu żydowskiego. Gwiazda Betlejemska obserwowana na przełomie starej i nowej ery przez starożytnych astrologów Bliskiego Wschodu eksplodowała na pograniczu Szwecji i Norwegii, tworząc w ziemi kilka potężnych, widocznych do dzisiaj zagłębień. Zagłębienia po eksplozji asteroidy oraz informacje o tym zdarzeniu, łącznie z datą zajścia, widziałam na własne oczy zwiedzając Norwegię.
Herod I Wielki mianowany przez senat rzymski królem Judei (od cesarza Oktawiana Augusta otrzymał dodatkowo w zarząd kilka prowincji) panował w latach 37–4 p.n.e. Rozbudował Jerozolimę i jej Świątynię, zakładał nowe miasta, wzniósł wiele warowni. Jako stronnik Rzymu, hellenofil i protektor obcych kultów znienawidzony był przez znaczną część Żydów, mimo że respektował poglądy stronnictwa faryzeuszów. Herod I Wielki rządził despotycznie: zniósł dożywotność funkcji arcykapłana i ograniczył kompetencje sanhedrynu. W obawie przed utratą tronu kazał zamordować żonę, jej brata i trzech swych synów. Postacią Heroda I Wielkiego zajmuje się Ewangelia św. Mateusza w związku z narodzinami Jezusa i tzw. rzezią niewiniątek. Życie Heroda Wielkiego jest dokładnie znane z dzieł Józefa Flawiusza — nie odnotowano w nich tej rzezi.
Widać z tego, że Herod I Wielki — despota i protektor obcych kultów, a szczególnie kultu cesarza — wydobył z podświadomości pierwszych chrześcijan (byli nimi Żydzi) pamięć o równie wielkim Nimrodzie, umniejszającym dla polityczno-gospodarczych korzyści Mezopotamii autorytet ich Jedynego Boga (Atlanty). Wymordowanie najbliższej rodziny (szczególnie synów) tłumaczy przypisanie Herodowi rzezi niewiniątek.
Panowanie Rzymian wywoływało w Judei protesty ludności żydowskiej, która dwukrotnie wystąpiła zbrojnie przeciw ich władzy. Rzymianie, tłumiąc krwawo powstanie w latach 66–73, zburzyli Świątynię Jerozolimską. Następne powstanie, w latach 132–135, również zakończyło się klęską. Rzymianie zburzyli Jerozolimę i prawie całą ludność żydowską wygnali z Judei. Na miejscu Jerozolimy postawiono rzymskie miasto Aelia Capitolina, z zakazem wstępu do niego Żydom pod groźbą kary śmierci. Zakaz uchylono dopiero w 333 r. Na dziedzińcu świątyni wzniesiono posąg cesarza Hadriana, a w pobliżu Golgoty — świątynię Jowisza Kapitolińskiego.
W okresie trwającego odtąd „Wielkiego Rozproszenia” zwanego też Diasporą, społeczności żydowskie rozwijały się w różnych krajach Bliskiego Wschodu i basenu M. Śródziemnego w tworzonych lub istniejących od dawna żydowskich społecznościach. W tym czasie w Palestynie żyło ok. 2,5 mln Żydów, w innych krajach ok. 5,5 mln. Głównym czynnikiem spajającym społeczności żydowskie, pozwalającym zachować żydowską tożsamość w warunkach Diaspory, była religia kultywująca ich mityczne dzieje oraz wybranie ich ludu spośród innych ludów przez Jedynego Boga.
Krwawe i ciężkich czasy, jakie nastały dla narodu żydowskiego po pojawieniu się Gwiazdy Betlejemskiej zwiastującej narodziny Jezusa, pozwalają przypuszczać, że starcie wojsk Tarego z wojskami Nimroda było krwawe jak żydowskie powstania i skończyło się ciężkimi sankcjami Atlanty dla obu narodów. Nadal w imperium Atlantów obowiązywało przykazanie „Nie zabijaj”. Atlancie potrzebna była nie krew, lecz krwawica ludzi.
Państwo Nimroda, po upadku Wszechnicy Babel i wygnaniu Hebrajczyków, osłabło politycznie i gospodarczo — podobnie jak Judea po zniszczeniu Jerozolimy i Świątyni. Lud Tarego i Abrahama wydalony z Ur do Syrii, podobnie jak Żydzi wydaleni z Judei, uległ „Wielkiemu Rozproszeniu”.
Oba te zwiastowane nietypową gwiazdą odległe w czasie zdarzenia — Narodziny mitycznego Abrahama i wysiedlenie Hebrajczyków z Ur, w celu umocnienia władzy Jedynego Boga (Atlanty) w osłabionej Mezopotamii oraz w krajach, które hebrajczycy zasiedlali. Narodziny Jezusa i „Wielkie Rozproszenie” Żydów sprzyjające krzewieniu w świecie Chrześcijaństwa (pierwszymi chrześcijanami byli Żydzi) kultywującego w osobie ukrzyżowanego Jezusa: cierpienia ludzi wywołane kataklizmami i plagami; zamianę wina w krew (mit o Ymirze, Tiamat, Hatchor); złotą monstrancję z płatkiem chleba podobną do Słońca — pozwalają sądzić, że podobna nietypowa gwiazda pojawiła się w połowie 2 tysiącl. p.n.e. zwiastując podobne wydarzenia.
Były nimi: exodus Izraelitów z Ur przez ziemię Kanaan do Egiptu i powrotny exodus z Egiptu do Ziemi Kanaan. Ustanawianie narodowych bogów: w Babilonii — Marduka, uosobienie Jowisza; w Asyrii — Aszura uosobienie Słońca; w Egipcie Atona — uosobienie Słońca. Bóstwa te wzmacniały centralną władzę. Oba exodusy (mityczny i starożytny) miały związek z reformą zarządzania państwem (Babilonią w Mezopotamii i Egiptem).
POEMAT „ENUMA ELISZ…”
Bogów Mezopotamii (Tiamat, Apsu, Ea, Marduka) i interpretację związanych z nimi zdarzeń przedstawiłam w części III „Mitycznych Dziejów Ludzkości”. Po latach, po wydaniu kolejnych części „Mitycznych Dziejów Ludzkości” sądzę, że przedstawione w części III zdarzenia w Układzie Słonecznym, przypisałam zbyt ściśle wydarzeniom zachodzącym na Ziemi. Myślę, że zgłębianie wiedzy zawartej w poemacie „Enuma Elisz…”, oparte na podobieństwie wydarzeń z Wieku Brązu i Żelaza do wydarzeń z czasów powstania poematu, uściśli przedstawioną w części III chronologię. Przed dalszym studiowaniem tej książki zachęcam Czytelników do przypomnienia sobie mitycznych i starożytnych dziejów Babilończyków, Hebrajczyków i Kananejczyków przedstawionych w części IV i VI „Mitycznych Dziejów Ludzkości”, do których będę nawiązywać analizując poemat „Enuma Elisz…”.
***
A oto treść poematu zaczerpnięta z książek „Mity i legendy morskie” Z. Drapelli i „Mity z pięciu części świata” T. Margula.
Gdy Matka Tiamat, stworzycielka wszystkiego, wszechwładna pani rozkazów, dowiedziała się o śmierci swego męża Apsu, zemstę obmyśliła przeciw nowym bogom, swym potomkom. Aby pomścić Apsu straszne powzięła zamiary i przysposobiła oręż niezrównany. Porodziła węże olbrzymie o zębach wyostrzonych, w rzezi nielitosne i jadem miast krwi napełniła ich ciała. Zgrozą przyoblekła te okropne smoki, blaskiem je napełniła i dała im postać wysoką. Ciało ich się wypręża. Ktokolwiek na nie spojrzy, unicestwiony będzie ze strachu. Nikt ich napaści nie wytrzyma.
Wywołała też: węże, gadziny potworne, wichropędy, psy wściekłe, lahamy, ludo-skorpiony, ludo-ryby, tryki zbrojne orężem niechybnym i nietrwożne starcia w boju. Nikt im się nie oprze. Razem jedenaście poczwar tej ikry zrodziła. Śród pierworodnych i straszliwych nowozrodzonych bogów, co jej wojsko tworzyli, podniosła Kingu do godności Anu; wielkim go uczyniła, aby stał na czele jej wojska i określał przeznaczenia.
Gdy Tiamat przysposobiła wojsko, przeniknął sprawę Ea. Złością Tiamat rozgniewany i zasmucony siadł i długie dni tak pędził. Gdy z gniewu ochłonął, poszedł po radę do dziadka Anszara i ojca Anu. Anszar wysłuchawszy relacji o wojennych przygotowaniach Tiamat rzekł — Wnuku, nie zdołam ci pomóc. Sam musisz się z nią uporać. Anu rzekł — Synu, nie sprostam potworom. Ręka moja jest za słaba.
Bogiem, który zgodził się zmierzyć z potęgą Tiamat był Marduk przewyższający wszystkich bogów siłą, inteligencją i temperamentem. Jego stwórcą i ojcem był Ea; jego matką była Lahamu; narodził się w głębinach oceanu, pośrodku świętego Apsu.
Pyszna była jego postać i błyszczący wzrok jego oczu. Ea, jego ojciec i stwórca, ucieszył się bardzo, gdy go zobaczył. Rozpromieniło się jego serce i stało się pełne radości. Wszak to on go ozdobił, nadał mu podwójny kształt boski — czworo jego oczu, czworo jego uszu i wargi wprawione w ruch, rozżarzone ogniem.
Nim Marduk zmierzył się z wojskami Tiamat, przemówił do przerażonych bogów — Jeśli ja, wasz mściciel, mam zwyciężyć Tiamat i was powrócić do życia, tedy zbierzcie się razem, by wywyższyć me przeznaczenie, tak jak Tiamat wywyższyła Kingu. Gdy bogowie jednogłośnie przekazali mu władzę nad światem, wyruszył na wojnę z Tiamat uzbrojony w maczugę i sieć. Walka była długa, wyczerpująca i straszliwa. W końcu Marduk doprowadził Tiamat do niemocy i zniszczył jej żywot, a na jej sprzymierzeńców i ich wodza Kingu zwalił ciężar niewoli.
Gdy minęła pierwsza radość ze zwycięstwa i Marduk nieco odpoczął, spojrzał na trupa Tiamat i obmyślił dzieło twórcze — Rozdarł jej ciało potworne jako rybę na dwie połowy. Jedną połową ciała Tiamat pokrył Niebo; drugą pokrył Ziemię. Potem zamknął zasuwę miedzy połowami i postawił przy niej odźwiernego. Nakazał mu, by nie puszczał na Ziemię wód Nieba.
W Niebie zbudował Marduk pałac podobny do pałacu ojca Ea w głębinach Apsu. Potem ustalił bieg gwiazd będących wiadomym wyobrażeniem bogów; ustanowił cykle Słońca i Księżyca, pory roku i pory dnia. Na Ziemi stworzył dwie rzeki — Tygrys i Eufrat; źródłem ich były oczy Tiamat. Ład, porządek i harmonia zapanowały w świecie. Brak było tylko w nim ludzi.
Wtedy Marduk powiedział do ojca Ea — Uformuję człowieka, aby mieszkał na ziemi, aby czcił bogów, aby im świątynie budował. Nie Marduk jednak, lecz Ea przemyślał i doprowadził to zamierzenie do końca. Ea zaproponował, by tylko jeden z bogów, stronników Tiamat, został skazany. Zginie on po to, by narodził się człowiek. Niech wszyscy bogowie powiedzą kogo uznać winnym, resztę w ten sposób ocalą.
Bogowie orzekli — Kingu jest tym, który podburzył do walki Tiamat, tą która zbuntowała się i rozpoczęła bitwę. Związali Kingu i rzucili przed Ea. Włożyli na niego winę i rozcięli mu żyły. Z jego krwi stworzył Ea rodzaj ludzki dla czczenia bogów.
***
Przekazy o kataklizmach Wieków Brązu upamiętnione w mitach — germańskich (Krwawa Śmierć Ymira, poskromienie Wilka Fenrira); greckich (wojny z Tytanami i Gigantami, walka z Tyfonem, poskromienie Faetona); egipskich (krwawa rzeź ludzi urządzona na rozkaz Słońca przez Hathor) — są mniej lub bardziej dramatycznymi opisami przebiegu tych kataklizmów.
Poemat „Enuma Elisz…” przewyższa te przekazy dramatyzmem i rozciągłością w czasie opisanych zdarzeń; wielością, różnorodnością i symboliką wstępujących w nim bóstw, potworów i stworów. Ponadto zawiera: przyczyny, przygotowania, przebieg, zakończenie oraz doniosłe efekty zwycięskiej batalii stoczonej przez Marduka z Tiamat. Były nimi: Stworzenie przez Marduka z rozpłatanego cielska Tiamat — świata. Stworzenie przez boga Ea z krwi zgładzonego Kingu — ludzi. Oba te twórcze akty, z racji usytuowania w czasie odbiegającego od analogicznych im aktów opisanych we wcześniejszych mitach Mezopotamii i innych starożytnych krain, wymagają dogłębnego przemyślenia.
Według Hebrajczyków, zamieszkujących w czasach powstania poematu „Enuma Elisz…” ziemie od Babilonii po Egipt, Bóg stworzył człowieka z prochu lub gliny szóstego dnia tworzenia świata. Po pewnym czasie rozmnożonych, nieposłusznych mu ludzi wygubił Wielkim Potopem. Ludzkość odrodziła się z ocalałej z Wielkiego Potopu rodziny Noego.
W mitach Sumeru ludzie stworzeni w Wieku Złota przez boga Enki i boginię urodzaju, wygubieni przez bogów Wielkim Potopem, odrodzili się z ocalałej z Wielkiego Potopu rodziny sumeryjskiego Ziusiudry.
W mitach greckich ludzie stworzeni w Wieku Srebra przez tytana Prometeusza, wygubieni potopem przez Dzeusa, odrodzili się z kamieni rzucanych za siebie przez ocalałe z potopu stare pobożne małżeństwo. Sądzę, że potop ten nawiedził Helladę w Wieku Żelaza; wywołały go wody uwolnione spod topniejących lodowców.
W mitach germańskich ludzie stworzeni zostali przez Odyna, Henira i boga Loki z wyrzuconych na brzeg pni olchy i jesionu. Stało się to w Wieku Brązu, gdy na cielsku zamordowanego Ymira zbudowano Midgard — Miasto Ludzi.
Z przedstawionych twórczych aktów wynika, że akt przedstawiony w „Enuma Elisz…” jest najbardziej zbliżony do aktu przedstawionego w mitach germańskich — łączy je krew zamordowanego Ymira i Kingu i oba zaszły w początkach Wieku Brązu.
***
„Enuma Elisz…”uznany został przez znawców literatury za poemat — utwór niezwykłej piękności, rzec można arcydzieło. Jego dramatyzm, forma i bogactwo przekazywanych treści świadczą, że twórcą poematu był genialny wieszcz dogłębnie znający mityczne przekazy kultywowane w religii i tradycji Mezopotamii; natchniony burzliwymi wydarzeniami czasów, w których tworzył — podobnymi, z racji cykliczności ludzkich dziejów urabianych niebem, do wydarzeń z burzliwych czasów Wieku Brązu i Żelaza.
W 2 połowie II tysiącl. p.n.e. (XV– XI w. p.n.e.) na Bliskim Wschodzie tworzyły się, rozrastały, upadały i ponownie odradzały, współdziałając lub walcząc ze sobą, silne państwa — odpowiedniki mitycznych państw Wieku Brązu i Żelaza: Babilonia — odpowiednik Mezopotamii króla Nimroda zwanego Gilgameszem; Hetyci i Huryci — odpowiednik Troi Apollina i Artemidy; Elam — odpowiednik Mummu i kraju Melucha; Asyria — odpowiednik Azów (sił zbrojnych Atlantów w tym regionie); Mykeny i Kreta z Cykladami — odpowiednik Hellady Dzeusa; Egipt — odpowiednik Egiptu Seta, Izydy i Horusa; Syria, Fenicja i Izrael — odpowiednik mitycznej Ziemi Kanaan i Hebrajczyków rozproszonych w całym ówczesnym świecie.
Mityczne państwa różnił od starożytnych państw krańcowo różny sposób uprawiania polityki. Umacniały się gospodarczo i zbrojnie po to, by uniezależnić się od Atlantydy (boga Apsu, Ymira, Kronosa, z czasem Odyna — Posejdona) samowładnie i zbyt opieszale rządzącej światem. Państwa jednoczyły się w działaniu (symbolizowanym przez mądrego boga Ea) po to, by uczestnicząc w zarządzaniu światem wspólnie z Atlantydą, usprawniać metody rządzenia.
Starożytne mocarstwa bogaciły się, rozwijały i poszerzały terytoria walcząc ze sobą; tworzyły imperia uzależniając i podbijając sąsiednie kraje. Ich działalność, na coraz większą skalę, kontynuowały w I tysiącl. p.n.e.: Persja, Aleksander Wielki i Rzym. Podobnie działo się w nowożytnych, i dzieje się w obecnych czasach. Najsilniejsze mocarstwa — dążąc do objęcia polityczną, gospodarczą i wojskową kontrolą jak największych obszarów świata — upodabniają się w rządzeniu do Atlantydy.
W Wieku Srebra (40–30 tysiącl. p.n.e.) Atlanci nie prowadzili krwawych zaborczych wojen. Uzależniali nadmorskie kraje organizowaniem i wymianą ich rodzimej wytwórczości, doskonalonej przez specjalistów i fachowców z Atlantydy. Czynili to z pomocą handlowej floty boga Enki, który przy okazji wymiany towarów krzewił w śródziemnomorskim świecie atlantycki ład. Ustanowionego ładu (przyznanego krajom monopolu na wytwórczość; odbioru danin z wytwarzanych wyrobów, zebranych minerałów i wyprodukowanej żywności) strzegły oddziały Azów nadzorujące portowe magazyny (świątynie otchłani). Wilki Morskie obsługiwały statki podczas rejsu oraz strzegły w przystaniach i portach rozładunku i załadunku arek (skrzyń z towarem). Gdy zachodziła potrzeba ukarania społeczności opieszałych w składaniu danin, czyniły to dzikie plemiona z sąsiedztwa, wynagradzane przez Atlantów atrakcyjnymi wyrobami i używkami — łupiły osady opieszałe w składaniu danin.
W Wieku Brązu (30–20 tysiącl. p.n.e.) klimat ziemski szybko się oziębiał; postępowało zlodowacenie; z mórz wyłaniały się szelfy. Na gęsto zaludnione cywilizowane ziemie napływali niecywilizowani uchodźcy z oziębiających się krain. Siły zbrojne Atlantów musiały uśmierzać zatargi między rodzimą a napływową ludnością oraz bunty w gęsto zaludnionych rejonach, wynikające z ciężkich warunków bytowania. Buntowników i agresywnych przybyszów starano się nie zabijać — było to możliwe, bo ówczesna broń zdolna była głównie ranić. Osiedlano ich w strzeżonych przez Azów obozach karnych zakładanych na wynurzonym z morza szelfie i zmuszano do niewolniczej pracy przy uzdatnianiu szelfu pod rolnictwo.
W Wieku Żelaza (20–10 tysiącl. p.n.e.) klimat zaczął się ocieplać; wzrastający poziom mórz pochłaniał zagospodarowane wybrzeża i zwiększał zaludnienie na wyżej położonych terenach. Prowadzono przymusowe przesiedlenia ludności na ocieplające się ziemie: Szronowych Olbrzymów, Hadesa i Pontosa. Sukcesywnie wprowadzana Monogamia zwiększała u mężczyzn wytwarzanie testosteronu, a tym samym wzmagała ich agresywne zachowania. Wszystko to nasilało bunty i rebelie wśród ludu, a wraz z nimi represyjne działania Azów i rodzimych narodowych wojsk — sytuacje te obrazują wojny prowadzone w 1 połowie I tysiącl. p.n.e. przez Asyrię, dziedziczącą tradycje po boskich Azach. Nadal starano się nie zabijać ludzi — buntowników, awanturników i przestępców kierowano do ciężkich robót przy karczowaniu lasów, melioracji zabagnionych terenów, budowie dróg, grobli i mostów. Masowe rzezie dokonywane przez asyryjskie wojska na pokonanej ludności stawiającej opór wymagają dogłębnego przemyślenia.
STAROŻYTNE MOCARSTWA 2 poł. II tysiącl. p.n.e.
Przedstawiona niżej zwięzła historia starożytnych państw z 2 poł. II tysiącl. p.n.e. uwidoczni cykliczność ludzkich dziejów — objawiającą się podobieństwem zdarzeń starożytnych do mitycznych i będzie pomocna w zrozumieniu symboliki zdarzeń, bóstw i postaci występujących w poemacie „Enuma Elisz…”.