E-book
9.45
drukowana A5
19.85
Mimo że jesień — wieczna młodość

Bezpłatny fragment - Mimo że jesień — wieczna młodość

Przegląd twórczości Cz. I. Nie żałuj słów miłości


5
Objętość:
67 str.
ISBN:
978-83-8440-148-4
E-book
za 9.45
drukowana A5
za 19.85

O autorce

Mimo że jesień — wieczna młodość to czteroczęściowe najpełniejsze wydanie twórczości Barbary Śnieżek.


Barbara Śnieżek (Olech) ukończyła matematykę na UJ w Krakowie. Pracowała głównie na uczelniach i w szkole średniej. Jako poetka zadebiutowała w antologii Do jutra (2013). Autorka 10 książek z wierszami dla dorosłych i 3 dla dzieci, współautorka wielu antologii. Od 2014 r. należy do Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Rzeszowie, gdzie 7 lat kierowała Sekcją Literacką, dla której opracowała dwie antologie. Uhonorowana Medalami: Brązowy Gloria Artis (2025), im. Jakuba Wojciechowskiego (2024), Zasłużony dla Kultury Polskiej (2020) oraz Nagrodą Prezydenta Miasta Rzeszowa (2024).


Niezwykle wnikliwą analizę twórczości Barbary Śnieżek prof. dr hab. Marek Nalepa zawarł w swoim eseju Chociaż już mnie czas nie kocha / ja w wir życia ciągle wpadam”. O poezji Barbary Śnieżek. Natomiast w recenzji tomiku Podszepty nocy Barbary Śnieżek prof. Marek Nalepa napisał: W swojej najnowszej książce zawarła liryczne realizacje gatunków wymagające dyscypliny i dokładności warsztatowej związanej z ich dystynkcjami strukturalnymi, takimi jak wersyfikacja, metrum, układy rymów, strofika etc. […] Staranność o formę wiersza pozwala jej wyciszyć do koniecznego minimum ekspresję emocji, a tym samym ustrzec się ideowej banalności i kiczowatości. […] Klasycy […] metryczną formę wiersza nazywali „błogosławionym ograniczeniem”, dzięki któremu wzrasta pojemność znaczeniowa komunikatu literackiego, i nie tylko literackiego, a samemu autorowi pozwala ono wyzwolić się z różnych nawyków, niekoniecznie korzystnych dla strony artystyczno-literackiej utworu. Wiersz miarowy jest bowiem podstawowym organizatorem porządku i ładu myśli…

Preludium

Stronami ubranymi w poetyckie słowa

powrócisz we wspomnieniach do młodzieńczych wzlotów,

rozterek serca, marzeń, dążeń, rozczarowań,

radości, smutku, rozstań, tęsknot i zachwytów.


Zapraszam — Barbara Śnieżek

Miłość?/ Bądź poręczą

Miłość?


zauroczenie

drżenie serca tęsknota —

czy to już miłość?


*


Bądź poręczą

(meander)

Kiedy przychodzą myśli uparte

i natarczywie dręczą —

bądź mi poręczą,

której się złapie serce rozdarte.

Miej zawsze dla mnie ręce otwarte —

niechaj uleczą.

Rozkojarzenia

Niezapomniane powraca

Niejasna przyszłość majaczy,

pobudza nikłe marzenia.


Horyzont zasnuty deszczem

ukrywa oczekiwane.

Czy to już czas na zwierzenia?


Myśli nabierają kształtu,

układają się wersami

w niedokończony poemat.


Łzy żalu rozmyły barwy

malowanego obrazu

„Tęsknota” — odwieczny temat.

Serenada serca / Majaczenia

Serenada serca

(tautogram na „s”)

samotność szuka słów serdecznych

spowitych smętną serenadą

stęsknioną skargą strun srebrzystych

stara się spełniać słoneczne sny


*


Majaczenia

(tautogram na „m”)

Malachitową, miękką miedzą,

między malwami, malinami

małe marzenia mkną.


Mgiełką majowej melancholii

magia miraży myśli mami,

ma malowniczą moc.


Miłości moja, motylami

muskaj, mocnymi momentami

me majaczenia mąć.

Dziewczęce serca jak dzwoneczki konwalii

(pantum)

Pieśni miłości pierwszej i niewinnej

bezdźwięcznie szepczą wiatrem poruszone

białe dzwoneczki konwalii wiosennej

w świeżej zieleni liści otulone.


Bezdźwięcznie szepczą wiatrem poruszone

i odurzają zmysły wonią cudną,

w świeżej zieleni liści otulone

mamią i wabią tą nadzieją złudną.


I odurzają zmysły wonią cudną,

kuszą uczuciem, że będzie na stałe,

mamią i wabią tą nadzieją złudną,

choć każdy wie, że pierwsze jest nietrwałe.


Kuszą uczuciem, że będzie na stałe,

dziewczęce serca chcą wierzyć naiwnie,

choć każdy wie, że pierwsze jest nietrwałe,

pragną, by jednak mogły być szczęśliwe.


Dziewczęce serca chcą wierzyć naiwnie

pieśni miłości pierwszej i niewinnej,

pragną, by jednak mogły być szczęśliwe —

białe dzwoneczki konwalii wiosennej.

Błękitna sukienka / Myśli kudłate

Błękitna sukienka

(stornel)

Błękitna sukienka

jedwabista, zwiewna, lekka, aksamitna

jak skrzydła motyla, delikatna mgiełka.


Sukienka błękitna,

w niej dziewczyna piękna — baśniowa syrenka

albo leśna nimfa — po prostu niezwykła.


*


Myśli kudłate


Słońce pieści twoje włosy,

a wiatr szarpie za sukienkę,

trawa stopy ci łaskocze,

ty po kwiat wyciągasz rękę.


Ja nieśmiało im zazdroszczę,

w głowie myśli mam kudłate,

żeby też tak pofiglować

z trawą, słońcem, wiatrem, kwiatem…

Poranek z ukochanym

(erekcjato)

Jeszcze w półśnie usłyszała

przytłumione, znajome dźwięki.

Ciałem wstrząsnęły delikatne dreszcze — tak, to ON!

Pośpiesznie, na nagie ramiona, narzuciła woal,

rozchyliła zasłony, otworzyła szeroko okno —

wpuściła…


Z rozkoszą poczuła jak namiętnie otula ją całą,

zniewala, coraz mocniej, natarczywiej…

Nie mogła się oprzeć — uległa.


W błogostanie oddała się całkowicie

odurzającym zmysłom. Wpadła w trans,

wczuwając się w jego porywające rytmy.


Falowała płynnie, lekko, miarowo,

unosząc się, to opadając, do taktu melodii serca.


Wirowała w ekstazie aż do utraty tchu…

Spełniona opadła bez sił.


Tak, to był ON — jej ukochany…

.

.

.

Second Waltz*


* „Second Waltz” Dmitrija Szostakowicza– Andre Rieu

Wyznanie

Dziś usłyszałam naszą piosenkę

sprzed wielu, wielu lat

i powróciły dawne wspomnienia,

znów zawirował świat.

Wtedy nieśmiało wziąłeś za rękę,

mówiąc, że kochasz tak…,

że pragniesz spełniać moje marzenia

na jawie oraz w snach.


Pocałowałeś w usta namiętnie

i przytuliłeś mnie,

dałeś pierścionek z serduszkiem małym,

spytałeś, czy cię chcę.

A ja zwlekałam, szepcząc wykrętnie,

że mamy jeszcze czas,

chociaż kochałam cię sercem całym.

Miłość złączyła nas.

Miłość

To była miłość nieśmiała,

delikatna, pierwsza,

na strunach uczuć zagrała,

ukryła się w wierszach.


I popłynęła melodią

w krainę nieznaną

doznań zmysłowych rapsodią.

Chciała być kochaną.


Była pokarmem dla duszy,

światełkiem w tunelu,

umiała serce poruszyć,

dążyła do celu.


Z czasem jak owoc dojrzała,

kusiła namiętnie,

ciebie ze sobą porwała —

już kochasz wzajemnie.

„Walentynka” dla Ciebie

(sonet francuski)

Co to jest miłość? Odpowiedzieć trudno.

Czy to uczucie jest z sercem związane,

czy też z umysłem i ogólnym stanem —

każdy przedstawi swoją wersję złudną.


Gdy ze mną jesteś, już nie bywa smutno

i czuję drżenie, dziwne przyciąganie,

więc to z pewnością nazwę zakochaniem,

kiedy z tęsknoty wysycham jak płótno.


Jestem jak motyl spragniona słodyczy

twych ust, dotyku, pieszczot, przytulenia,

twej obecności — tylko to się liczy!


Zostań spełnieniem mojego marzenia.

Niech twoja miłość zawsze będzie przy mnie,

na przekór wszystkim, nigdy nie zaginie.

Słowa miłości

Nie żałuj słów miłości, gdy serca kochają,

niezbędne są jak pokarm, by uczucie trwało,

smakują niczym owoc zakazany z raju,

przenigdy się nie znudzą i wciąż ich za mało.


Słowa pełne czułości melodią łagodną

skracają czas rozłąki, ponownie zbliżają,

dają światło nadziei na przyszłość pogodną,

budują szczęście trwałe, wiarą napawają.


Przenigdy się nie znudzą i wciąż ich za mało,

smakują niczym owoc zakazany z raju,

niezbędne są jak pokarm, by uczucie trwało.

Nie żałuj słów miłości, gdy serca kochają!

Nie żałuj słów tkliwości

(villanella)

Nie żałuj słów tkliwości, gdy serca kochają,

niezbędne są jak pokarm, by uczucie trwało,

czułością delikatnie miłość podsycają —


ledwie tlącą iskierkę w płomień zamieniają.

Przenigdy się nie znudzą i wciąż ich za mało.

Nie żałuj słów tkliwości, gdy serca kochają,


takie serdeczne słowa niezwykłą moc mają,

jednocząc nasze myśli, tworzą więź wspaniałą,

czułością delikatnie miłość podsycają.


Skracają czas rozłąki, ponownie zbliżają,

wciąż utrzymują jedność, choćby źle się działo.

Nie żałuj słów tkliwości, gdy serca kochają,


gdyż w najtrudniejszym czasie one nas wspierają,

potrafią leczyć duszę, gdyby coś bolało,

czułością delikatnie miłość podsycają.


Budują szczęście trwałe, wiarą napawają,

sprawiają, aby nadal wspólnie żyć się chciało.

Nie żałuj słów tkliwości, gdy serca kochają —

czułością delikatnie miłość podsycają.

Wiersz powstał na bazie utworu „Słowa miłości”.

Ogrzej me serce

Ogrzej me serce gorącą miłością,

niech uczuciem odpowie.

Rozpal me zmysły twoją namiętnością,

niech zamąci się w głowie.


Pieść moje ciało najczulszym dotykiem,

niech rozkoszy zapragnie

i niczym struna pogłaskana smyczkiem

w stan ekstazy popadnie.


Czaruj mą duszę pięknymi słowami,

niech skrzydła jej wyrosną,

by unosiła się wraz z marzeniami

i zapachniała wiosną.

Radosny poranek

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.45
drukowana A5
za 19.85