E-book
9.45
drukowana A5
18.47
Mimo Wszystko

Bezpłatny fragment - Mimo Wszystko

Wiersze o sile istnienia


Objętość:
58 str.
ISBN:
978-83-8414-275-2
E-book
za 9.45
drukowana A5
za 18.47

Dedykacja

Dla mojego Taty,

który nauczył mnie, jak żyć,

ale nie pokazał, jak żyć bez niego.

Brakuje mi Cię każdego dnia,

ale wiem, że dzieli nas jedynie czas.

To dzięki Tobie wiem,

że miłość może przyjść późno,

ale jeśli jest prawdziwa — zostaje na zawsze.

Kocham Cię.


Wstęp do Tomiku Mimo Wszystko

Nie każde dziecko przychodzi na świat w ramionach pełnych miłości. Czasem rodzimy się już niechciani, a nasza pierwsza walka to ta o prawo do istnienia. Ja istnieję. Mimo wszystko.

Dorastałam w cieniu braku miłości, w świecie, gdzie uczucia były towarem luksusowym, dostępnym tylko dla wybranych. W domu, gdzie moje miejsce było obok, ale nigdy w centrum. Moje słowa nie miały znaczenia, moje potrzeby były niewidzialne, a jedyną przestrzenią, gdzie mogłam być sobą, były myśli, które zamieniały się w wiersze.

Z czasem nauczyłam się nie oczekiwać. Nie czekać na słowa, które nigdy nie padły. Nie szukać spojrzeń pełnych troski. Ale słowa — te, które zapisywałam, te, które płynęły ze mnie mimo wszystko — stały się moim sposobem na przetrwanie. Moim głosem, moją pamięcią, moim świadectwem.

Mój ojciec, choć zbyt późno, zrozumiał. Moja matka — być może nigdy. Moja siostra miała wszystko, ja musiałam nauczyć się żyć z tym, że nigdy nie będę mieć tego samego. Ale dziś wiem, że największą siłą jest to, że mimo wszystko potrafię czuć, potrafię tworzyć, potrafię mówić. Te wiersze to ślady mojej drogi. Może odnajdziesz w nich cząstkę siebie.

Wprowadzenie do sekcji pierwszej w tomiku Mimo Wszystko

Każda historia zaczyna się od narodzin. Pierwszy oddech, pierwsze spojrzenie na świat, pierwsze emocje. W dzieciństwie wszystko jest nowe, nieskażone i pełne nadziei. To czas, kiedy pytania są proste, a marzenia nie mają granic. Ale czy kiedykolwiek przestajemy szukać odpowiedzi na pytanie: czym jest życie?


Początek: Narodziny, pierwsze emocje, dzieciństwo


Wiersze:

Czym jest życie?

Dni

Patrzę w dal

CZYM JEST ŻYCIE?

Wstęp do wiersza:

Czym tak naprawdę jest życie? Darem, który otrzymaliśmy, czy ciężarem, którego nie zawsze chcemy dźwigać? Bywa wypełnione bólem, ale i pięknem, niezrozumiałą sprzecznością między pragnieniem trwania a chęcią uwolnienia się od niego. Ten wiersz to próba uchwycenia tej zagadki.


Życie jest wielką księgą przeznaczenia,

z której nigdy nie wydrze się stron,

a w jej kartach zapisane są losy,

których bieg znamy dopiero, gdy mijają.

Życie — dar olimpijskich bogów,

podarowany nam, śmiertelnikom,

choć nie zawsze potrafimy go docenić.

Moglibyśmy pić nektar i ambrozję,

a jednak karmimy się wątpliwościami,

błąkając się wśród pytań,

których odpowiedzi pragniemy,

a jednocześnie się ich boimy.

Ludzie mają wszystko,

a jednak ich wyobraźnia jest tak uboga.

Nie wiedzą, że życie to nie tylko cierpienie i ból.

Nie rozumieją, że próbując odebrać je innym,

sami je tracą.

Życie — to tylko przystanek,

próba przed obliczem najwyższego.

To on nas prowadzi przez sen,

przyjmując nas, gdy nadejdzie pora.

Ale zanim to nastąpi,

musimy nauczyć się żyć,

by nie zmarnować daru,

który kiedyś, w nieznanym dniu,

wróci do jego rąk.

Zakończenie do wiersza:

Życie to nie tylko droga, lecz także egzamin. To coś, co trzeba przeżyć w pełni, by odnaleźć sens — niezależnie od tego, czy wierzymy w jego cel, czy nie. Nie pozwólmy, by minęło niezauważone.

DNI

Wstęp do wiersza:

Czym są dni? To pytanie wydaje się proste, ale gdy spojrzymy głębiej, dostrzegamy w nim nieuchwytną naturę czasu. Przesuwa się on nieustannie, nie patrząc wstecz, a my — choć wydaje nam się, że go kontrolujemy — jesteśmy tylko pasażerami w jego nurcie. Ten wiersz jest refleksją nad czasem, który biegnie nieubłaganie, nawet gdy my próbujemy go zatrzymać.


Co to są właściwie dni?

Zmęczone duchem czasu doby życia,

z których nie wiadomo, kiedy

wyjdziemy —

żywi lub martwi.

Dni — czas, który krocząc naprzód,

nie zważa na śmierć

nadeptującą mu na pięty.

Płynie do przodu jak płomienie ognia,

jak woda zalewająca wybrzeża czasu.

Nawet nie będziemy wiedzieć,

w którym momencie

zajęci przyziemnymi sprawami,

oddamy mu swój ciężar.

A gdy dla nas ten ciężar życia

opadnie,

i dni wciąż biegnące do przodu,

jakby poganiane lejcem

ulepionym z minionych czasów

pełnych goryczy,

przestaną należeć do nas.

Więc nie myślmy o tym, co było,

ani o tym, co nadejdzie.

Dni i czas — to jedno.

Tylko gdy pomyślimy o przyszłości,

czas może się zatrzymać.

Ale czy wtedy naprawdę

będzie jeszcze należał do nas?

Zakończenie do wiersza:

Czas jest paradoksem — zdaje się płynąć bez naszej zgody, a jednak to nasza świadomość kształtuje jego bieg. Czy to możliwe, że wystarczy inaczej spojrzeć na przyszłość, by na chwilę zatrzymać nieubłagany nurt dni? A może jedynie łudzimy się, że mamy nad nim jakąkolwiek władzę?

PATRZĘ W DAL

Wstęp do wiersza:

Patrząc w dal, widzimy coś więcej niż rzeczywistość — to przestrzeń pełna nadziei, marzeń i wyobrażeń o przyszłości. Czasem jest jasna, innym razem zamglona, nieuchwytna. Ale czy w tej dali naprawdę dostrzeżemy naszą przyszłość, czy to tylko gra naszej wyobraźni?


Patrzę w dal —

tam niewyraźnie rysuje się moja przyszłość.

Patrzę w dal —

widzę moją drogę życia,

idealnie prostą aż po jej kres.

Patrzę w dal —

gdzieś tam będzie mój drugi dom.

Patrzę w dal…

i nic nie widzę.

To mgła utkanych strzępków przyszłości,

to ona nie pozwala mi iść dalej,

odnaleźć miejsce

w dolinie kurczącego się szczęścia.

Wytężam wzrok i…

Patrzę w dal —

choć nic nie widzę,

próbuję przeniknąć, dostrzec coś więcej,

coś, co istnieje tylko

w mojej bogatej wyobraźni.

Zakończenie do wiersza:

Przyszłość nie zawsze daje się zobaczyć. Czasem jest mglistą obietnicą, czasem pustką. Ale jeśli spojrzymy wystarczająco głęboko, być może dostrzeżemy coś więcej — możliwości, które jeszcze nie zaistniały.

Wprowadzenie do sekcji drugiej w tomiku Mimo Wszystko

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.45
drukowana A5
za 18.47