„Miliony słów”
Polemizować można by było
Takie słowo w sercu się skryło
Czy te słowo, słowa mogą być śliczne?
I mogą być dziedziczne?
W sercu zostają i to jest fakt
Nadają sercu rytm i takt
I to jest cała kultura
Żeby słowa nie leciały niczym wióra
Okazuje się że w sercu nie jedne zostają słowa
I tajemnicy raczej nie dochowa
Każde słowo ma siłę przeznaczenia
Każde słowo ma wartość znaczenia
Są różne słowa — słodkie, ale też gorzkie czasami
Ale też jest dobry „grunt” w sercu, bo nie jesteśmy sami
W wypowiedziach słów czasem może ruszyć sumienie
I można w ten sposób odnieść fajne wrażenie
— miliony słów w koło mamy
I do każdej i do każdego zagadamy
I do niejednej i niejednego przyjdzie że tak określę — „bajera”
Bo mamy miliony słów i to jest taka — „nowoczesna era”
Zapowiedź cz. 1
( „Iść w stronę słońca” )
Chociaż czasem smutek Ciebie ogarnia
To z uczucia zwanego radość Ciebie nie zwalnia
Chociaż to brzmi nielogicznie
To będzie chyba nawet rytmiczne
Można by było dociekać
I na pewno nie zwlekać
Choć radość ze smutkiem idą w parze
To na pewno ładna historyjka z tego związku wykaże
O tych piękny uczuciach można mówić bez końca
A teraz zapraszamy do piosenki „Iść w stronę słońca”
Wrócimy do rozmyślań jeszcze
Bo przechodzą mnie dreszcze
Zapowiedź cz.2
(„ Doktor Jekil i myster Haid”)
Góra czy dół albo dół i góra
Przedstawię się — jestem doktor Wichura
Ogarnia mnie czasem euforia
Wtedy nikt mnie nie pokona
Ale czasem mnie ogarnia przygnębienie
I towarzyszy mi czasem dziwne uczucie zwane złudzenie
„Doktor Jekil i myster Haid” — tą piosenkę proponuję
Bo — na pewno nas wszystkich zrelaksuje
Ja się z wami nie pokłócę
Bo ja tu w innym wcieleniu wrócę
Zapowiedź cz. 3
( „Tak tak to ja”)
Czasem ogarnia mnie żal do świata
Że mnie chcą zrobić wariata
Jestem grzeczny i spokojny
I nie chcę rozpoczynać żadnej wojny
Czasem z kimś się pokłócę — to bywa paradoksalnie naturalne
Ale szybko dochodzę do zgody — bo wydaje się wymagalne
Najważniejsze że w życiu nie jestem sam
I zaśpiewamy piosenkę — „Tak tak to ja”
Teraz na pewno w garść się wezmę
I wkrótce się znów odezwę
Zapowiedź cz. 4
( „Tylko błękit” )
Słodki sen mnie otacza
I miłości granic nie przekracza
Jak przekroczyć granicę miłości?
Skoro ze wszystkich stron mnie otaczają same złości
Z mojego serca wszystkie złości wyrzucić
I w ten sposób nikomu nie dokuczyć
Kocham was wszystkich i to nie jest żaden kit
I zapraszam na piosenkę — „Tylko błękit”
Z szachownicy przyleciał goniec
I powiedział, że po tej piosence — jest koniec
„Krajobraz stron ojczystych”
W moich oczach, w moim śnie widzę piękne obrazy
To są właśnie stron ojczystych krajobrazy
I naszą ojczyznę zwiedzać rozpoczynamy
Na co serdecznie zapraszamy
To na początek odmówić nie da rady
Żeby rzucić „okiem” — na Bieszczady
W sklepie kupisz wszystko na raty
Ale na pewno nie kupisz widoku na Karpaty
Halne niekiedy w górach wieją wiatry
Lecz to nie przeszkadza, bo mamy czarujące Tatry
Nie pomogą żadne diety
Gdy się chce zobaczyć Sudety
Mamy tak urokliwe miasta
Że można ich „smakować” — jak pyszne ciasta