E-book
13.65
drukowana A5
28.01
Manifest zwycięzcy

Bezpłatny fragment - Manifest zwycięzcy

weź życie we własne ręce i stań na podium!


Objętość:
78 str.
ISBN:
978-83-8104-336-6
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 28.01

„Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko — posuwaj się naprzód”.

Martin Luther King


„Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie”.

Carl Bard


„Zacznij od zrobienia tego, co konieczne; potem zrób to, co możliwe; nagle odkryjesz, że dokonałeś niemożliwego”.św. Franciszek z Asyżu


„Sukces to drabina, po której nie sposób wspiąć się z rękami w kieszeniach”.

Philip Wylie


„By być wielkim mistrzem, musisz wierzyć, że jesteś najlepszy. Jeżeli to nieprawda — udawaj, że jednak jesteś”.

Muhammad Ali


„Wola jest jednym z aktywów naprawdę ważnym w życiu. Zdecydowany człowiek uzyskać może prawie wszystko”.

Henry Ford


„Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem”.

Arystoteles


„Niczego wielkiego nie osiągnie się nigdy bez wielkich ludzi, a ludzie stają się wielcy, kiedy są zdecydowani, by się takimi stać”.

Charles De Gaulle

„Wszyscy ludzie marzą, ale nie wszyscy jednakowo. Ci, którzy marzą nocą, w zakurzonych zakamarkach swoich umysłów, budzą się, by się przekonać, że wszystko to była ułuda. Ale Ci, którzy marzą za dnia, są niebezpieczni, bo mogą snuć marzenia z otwartymi oczyma i sprawiać, że rzeczy się wydarzają”.

E. Lawrence.

Myśl ludzka nie zna granic poza tymi, które sama wyznacza”.

Napoleon Hill

Poniedziałek, godzina 7:30… koszmarny budzik znów przerwał Twój jakże przyjemny i upojny romans z Morfeuszem. Otwierasz oczy i spoglądasz w sufit. Jest dokładnie tam, gdzie wczoraj, kiedy zasypiałeś...Twoje ciało jest ciężkie. Wydaje się, że waży o wiele więcej niż w rzeczywistości. Spotęgowanym nakładem sił witalnych dźwigasz się a Twoje ociężałe stopy dotykają podłogi tysięczny, milionowy raz w życiu… wstajesz i powolnym krokiem niechybnie zbliżasz się do łazienki, aby jak co dzień dokonać niezbędnych zabiegów „pielęgnacyjnych”. Po drodze mijasz kuchnię, do której wchodzisz żeby nastawić wodę na poranną kawę. Jeśli palisz papierosy, to jeszcze zanim umyjesz zęby wyjdziesz na balkon na „dymka”, który jest Ci niezbędny aby w ogóle móc zacząć dzień. O ile jesteś singlem, masz to niebywałe szczęście i wszystkie wyżej wymienione czynności możesz „celebrować” w tzw. świętym spokoju. W przeciwnym przypadku istnieje wielkie prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że tuż za Tobą znajdą się pozostali członkowie rodziny, skutecznie zaburzając cały Twój plan „dojścia” do siebie po kolejnej, nie koniecznie dobrze przespanej nocy.


Znasz skądś taki scenariusz? Tak! Znasz go zapewne doskonale. To właśnie początek Twojego dnia!


Poniedziałek, godzina 7:30. Obudziłeś się jeszcze zanim budzik w Twoim telefonie przywołał Cię do świadomego życia ulubioną muzyką. Otwierasz oczy i widzisz piękny, słoneczny dzień za oknem. Czujesz się lekki i wypoczęty. Miniona noc, jak większość z nich przebiegła pomyślnie, a Ty cieszyłeś się spokojnym, regenerującym snem. Podnosisz się z łóżka i stawiasz stopy na podłodze. Jesteś wdzięczny losowi, naturze lub Bogu (w zależności od tego, jaki system wartości wyznajesz), że po raz kolejny masz możliwość twardego i pewnego stąpania po ziemi. Wstajesz i idziesz do łazienki, aby świeżą woda pozwoliła spojrzeć na ten kolejny dzień z nowej perspektywy. W drodze do łazienki mijasz kuchnię. Wiesz, że Twój dzień będzie bardzo efektowny i zamierzasz dostarczyć sobie odrobinę „motywującej” dawki kofeiny, więc nastawiasz wodę na kawę. Przyda Ci się kiedy po porannej toalecie będziesz planował każdy swój dzisiejszy krok. Jeśli palisz papierosy pozwalasz sobie na tę chwilę „przyjemności”, po czym od razu wracasz do łazienki. Wiesz, że organizacja czasu to jedna z najważniejszych rzeczy w życiu. Chcesz zrobić wszystko, co musisz zanim Twoje pociechy lub żona (opcjonalnie — mąż) wstaną z łóżek.


Chciałbyś aby w ten sposób wyglądał Twój każdy poranek? Tak! Chciałbyś! Chciałbyś aby właśnie taki był początek każdego dnia!


Właśnie do tego ma doprowadzić Cię Manifest Zwycięzcy. Chcę dać Ci do rąk mapę, z wyraźnie zaznaczonym kierunkiem, który powinieneś obrać, aby zwyciężyć! To nie jest kolejna książka z teorią dotyczącą tego, jak osiągnąć cel: jak być bogatym, jak być zdrowym, jak mieć szczęśliwe życie rodzinne, etc. Wszystko, co tutaj przeczytasz zdarzyło się naprawdę i zostało przeze mnie wykorzystane w życiu prywatnym i zawodowym. Moim zadaniem jest sprawić, aby chciało Ci się chcieć!


Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Nigdy wcześniej człowiek nie był aż tak wysoko rozwinięty. Nigdy wcześniej nie można było osiągnąć tego, co staje się naszym udziałem dzisiaj. Nowoczesne technologie pozwalają prowadzić życie w naprawdę komfortowy, wręcz luksusowy sposób. Postęp medycyny, biologi i pozostałych nauk sprawia, że żyjemy dłużej, jesteśmy zdrowsi, potrafimy radzić sobie nawet z najcięższymi dolegliwościami. Nie mamy zasadniczo żadnych ograniczeń. Poza jednym — samym sobą! Manifest Zwycięzcy to taran. To ładunek wybuchowy, który w bezpieczny sposób pozwoli usunąć ten mur stojący na drodze do Twojego szczęścia, spokoju, osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie życia. To panaceum na ból duszy. Działa doraźnie i długofalowo. Wykazuje błyskawiczne działanie antystresowe i pozwala na skuteczną rekonwalescencję. Czytany regularnie, według zaleceń autora pozwala na całkowite wyleczenie z marazmu codzienności i bycia zwyczajnym.


Pozwól, że zabiorę Cię w cudowną podróż. W kilku krokach dowiesz się, jak prosto i bez żadnych wyrzeczeń osiągnąć sukces w finansach, życiu rodzinnym, zawodowym czy zdrowiu.


Carlos Ruiz Zafón powiedział kiedyś, że „Niewiele rzeczy ma na człowieka taki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca”. Mam nadzieję, że po przeczytaniu Manifestu Zwycięzcy będziesz mógł również i Ty przypieczętować prawdziwość tych słów!

KROK 1: Podejmij decyzję!

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale podejmowanie decyzji jest w Tobie i Twoim życiu zakorzenione od wczesnego dzieciństwa. Jest tak samo naturalnym procesem jak oddychanie czy ruch gałek ocznych, podążających za obiektem Twojego zainteresowania.


Decyzję rzecz by można podejmujesz od zawsze. I pewnie trudno będzie Ci uwierzyć, że to właśnie one — mniej lub bardziej przemyślane, motywowane różnymi czynnikami czy okolicznościami spowodowały, że dziś jesteś dokładnie w tym a nie innym miejscu. To decyzja z przeszłości spowodowała, że pracujesz jako np. budowlaniec, a poprzedzona była również decyzją o wyborze szkoły, którą ukończyłeś. Ta sama decyzja jest odpowiedzialna za Twoje obecne życie osobiste — jeśli do dzisiaj jesteś „singlem” mimo ukończonych 40 lat to tylko dlatego, że w którymś momencie swojego życia podjąłeś taką decyzję.


Przypomnij sobie jak podejmowałeś wszystkie dotychczasowe decyzje w Twoim życiu. Jakich argumentów użyłeś na poparcie ich słuszności czy też jakie okoliczności (zewnętrzne, jak np. inni ludzie lub wewnętrzne — Twoje odczucia) spowodowały, że zadecydowałeś w konkretny sposób. Pomyśl, czy należysz do ludzi, którzy podejmują w życiu przemyślane wybory, czy też jesteś skłonny do częstej zmiany raz powziętej decyzji.


Za chwilę przekonasz się, że podobnie jak oddychanie daje nam życie, tak samo podejmowane decyzje sprawiają, że jesteśmy ludźmi sukcesu lub „przeciętniakami”. Załóżmy, że masz dzisiaj (w chwili, kiedy czytasz tę książkę) 35 lat. Jesteś mężczyzną w szczytowej formie fizycznej i intelektualnej. Wyglądasz w miarę dobrze, choć nie ukrywasz, że przydałoby się wprowadzić kilka istotnych zmian zarówno w Twoim wizerunku, jak i w stylu życia czy ubierania się. Dobrze było by również zadbać nieco o zdrowie, rozpocząć jakąś aktywność fizyczną i co najważniejsze — rzucić palenie. Za sobą masz trzy życiowe związki. Zaczynałeś dość wcześnie (jak na tamte czasy) i przez ostatnie 12 lat poświęciłeś się trzem kobietom, z których każdą uważałeś za tę ostatnią, z którą chcesz spędzić resztę życia. Jesteś czynny zawodowo. Nie pracujesz na etacie. Wolisz sam wyszukiwać zleceń i profesjonalnie obsługiwać klientów w swojej branży. W tym co robisz jesteś specjalistą. Masz niezbędną wiedzę merytoryczną i tzw. „układy”, które pozwalają Ci wybić się ponad konkurencję. Jednak rynek, na którym działasz staje się coraz bardziej „ciasny”. Jak przysłowiowe grzyby po deszczu wyrastają nowe firmy i pojawiają się nowi „specjaliści”, którzy w nie zawsze rzetelny sposób zdobywają klientów. Twoje niegdyś wysokie dochody regularnie się kurczą a przede wszystkim nie są ustabilizowane co oznacza, że nie

możesz każdego kolejnego miesiąca liczyć na określoną, niezbędną Ci do życia kwotę. Twoja kobieta nie pracuje zawodowo — zajmuje się domem (uwaga: fakt, iż nie chodzi do pracy nie oznacza, że nie pracuje!). Oczywiście jako przykładny facet starasz się zaspokajać jej potrzeby w miarę swoich możliwości. Niemniej rosnąca konkurencja, malejąca ilość klientów lub ich niezdecydowanie co do wyboru usługodawcy coraz bardziej wpływają na Twoją psychikę. Jesteś perfekcjonistą i w Twoim życiu wszystko musi chodzić jak w szwajcarskim zegarku. Brak regularnych dochodów, konieczność zapewnienie odpowiedniego standardu życia sobie i swojej partnerce, rosnące koszty utrzymania (a może to nie koszty nagle zaczęły rosnąć tylko dochody spadać?) — to wszystko budzi w Tobie demony. Obawiasz się jutra. Przestajesz regularnie jeść i spać. Palisz coraz więcej papierosów błędnie myśląc, że to pozwoli Ci się uspokoić. Wieczorem liczysz ile kaw wypiłeś. Gubisz się przy dziesiątym kubku… Pojawiają się problemy łóżkowe. Widmo depresji zaczyna krążyć nad Twoją głową niczym sęp na pustyni nad padliną. Powoli lecz systematycznie stajesz się cieniem człowieka.


Jeśli tak właśnie jest, to dziś jest najlepszy moment aby podjąć decyzję! Wszystko, co wyżej przeczytałeś poza jednym — swoim wiekiem, stworzyłeś sam. Każda z tych rzeczy jest naturalną konsekwencją podejmowanych przez Ciebie w


przeszłości decyzji. To jak wyglądasz, to składowa Twoich działań leżących u podstaw decyzji. To z kim jesteś lub byłeś jest wyłącznie wynikiem decyzji, które podejmowałeś.


A teraz pomyśl...co było by gdybyś 2, 3, 5 lub 10 lat temu podjął inną decyzję? Kim byś dzisiaj był. Jaki zawód byś wykonywał i ile pieniędzy miałbyś na swoim koncie w banku. Gdzie spędzałbyś wakacje i jaka kobieta była by u Twojego boku? Jak byś dziś wyglądał, w co się ubierał, jakim samochodem jeździł i w jakim domu mieszkał? Niestety czasu nie cofniesz. Nie możesz wrócić do poprzednich lat, aby nauczony doświadczeniem zmienić los przyszłych zdarzeń. Ale wiesz co? Wiesz! Jest sposób na to, aby w jeden dzień zmienić swoje dotychczasowe życie. Ten sposób jest niezawodny a na dodatek nic nie kosztuje (w sensie materialnym rzecz jasna). Istnieje lek na całe zło. Nazywa się… DECYZJA!


Zatem podejmij decyzję. Właśnie dziś, właśnie teraz — w chwili, kiedy czytasz te słowa. Podejmij decyzję jak chcesz, aby wyglądało Twoje życie. Tylko tyle i aż tyle potrzeba aby zmienić świat, w którym żyjesz!


Chcesz zmienić pracę? — podejmij decyzję!

Chcesz polepszyć swój status materialny? — podejmij decyzję!

Chcesz zmienić partnerkę? — podejmij decyzję!

Chcesz lepiej wyglądać? — podejmij decyzję!


Tak! Dokładnie tak. To takie proste, że aż trudne do ogarnięcia rozumem!


Już w kilka sekund po podjęciu nowej decyzji zauważysz jak Twoje życie zacznie się zmieniać. Pomyślisz o nowych perspektywach. Otworzą się przed Tobą nowe, wcześniej nie znane możliwości. Wpadniesz na pomysł, jak wyjść z impasu w danej dziedzinie życia, a wszystko dzięki temu, że właśnie podjąłeś decyzję! Odrzuć strach. Pozbądź się oporów. Nie zważaj na innych. Nie teraz. Później się nad tym zastanowisz. W innym czasie poszukasz rozwiązań. Teraz wystarczy, że podejmiesz decyzję.


Steve Jobs powiedział: „Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia. Prawie wszystko — zewnętrzne oczekiwania wobec siebie, duma, strach przed wstydem lub porażką — wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci. Tylko życie jest naprawdę ważne”.


To Twoje życie. Nikt inny nie przeżyje go za Ciebie. Nikt inny nie wie, czego tak naprawdę chcesz, o czym marzysz i do czego chciałbyś dążyć — co osiągnąć. Zwlekanie z podjęciem właściwych decyzji jest najgorszą rzeczą, którą możesz teraz zrobić. Czy naprawdę leżąc na łożu śmierci chciałbyś spojrzeć na swoje życie z perspektywy wieczności i pomyśleć „… jaka szkoda, że nie podjąłem tej decyzji”? !


Decydowanie to naturalne działanie człowieka. Podobnie jak oddech, który daje Ci życie, decyzja sprawia, że jest ono cudowne lub „znośne”. Możesz zatem głęboko odetchnąć i zaczerpnąć powietrza lub spłycić oddech, co w konsekwencji doprowadzi Cię do omdlenia! Wybór należy do Ciebie.


Decyzję w przeciwieństwie do wielu innych spraw można łatwo zmienić. W każdej chwili i często z korzyścią dla siebie. Nie trzeba być bogatym, wykształconym czy pięknym aby podjąć decyzję, że właśnie takim chce się być.


Zapytasz teraz czy to już? Czy aż tak łatwo można zmienić swoje życie? Czy wystarczy jedna decyzja i nic więcej? Otóż nie do końca. Decyzja jest wymagana do tego, aby w Tobie zaszła właściwa zmiana. Zmiana schematów myślowych, przyzwyczajeń i nawyków. Ale jak doskonale pamiętasz z lekcji fizyki w szkole podstawowej, podobnie do stwierdzenia, że każda akcja wywołuje reakcje, tak i tutaj decyzja musi wywołać konkretne działanie! Zatem równie ważne dla Twojego sukcesu w dowolnej dziedzinie życia, co podjęcie decyzji jest idące wprost za nią działanie.


Prawdziwa decyzja jest mierzona poprzez fakt podjęcia nowego działania. Jeśli nie ma działania — tak naprawdę nie podjąłeś żadnej decyzji” — Anthony Robbins

Załóżmy, że właśnie zdecydowałeś, że chcesz zarabiać więcej. Dziś Twoje miesięczne wynagrodzenie to 3.000 złotych netto. Jeśli od jutra nie podejmiesz żadnych kroków, aby wspomniane 3.000 zamienić np. w 6.000 złotych, to czy będzie to równoznaczne z podjęciem przez Ciebie decyzji? Otóż nie. Chęć zarabiania 6.000 złotych zamiast 3.000 złotych miesięcznie, nie poparta żadnymi działaniami z Twojej strony nie będzie podjęciem decyzji a jedynie pobożnym życzeniem, które nigdy się nie spełni! Kiedy jednak przeanalizujesz swoje atuty, umiejętności i wartość dodaną, jaką możesz zaoferować potencjalnemu klientowi, zainteresowanemu Twoim produktem lub usługą, zmienisz koncepcję prowadzenia biznesu i przeredagujesz swoją stronę internetową dając „nowy impuls”, wówczas będą to realne działania — decyzja stanie się faktem!


Podobnie jeśli podejmiesz decyzję o zrzuceniu zbędnych kilogramów. Jeśli kolejnego dnia jadąc do swojego biura ponownie zboczysz z trasy tylko po to, aby podjechać do Mc Drive’a niczego nie zmienisz. Dasz tylko dowód tego, że tak naprawdę nie podjąłeś żadnej decyzji! Podejmiesz ją wówczas, kiedy skrócisz swój dzień pracy o godzinę i poświęcisz „zaoszczędzone” w ten sposób 60 minut na zajęcia w siłowni lub spacer bądź jazdę na rowerze. Dopiero wówczas Twoja decyzja stanie się faktem!


Ok… Mogę podjąć decyzję i działania aby zarabiać więcej powiesz. Mogę również zmienić nawyki żywieniowe i wzbogacić swoje życie o ćwiczenia na siłowni. Co jednak, kiedy decyzja dotyczyć ma mojego życia osobistego? Co wówczas, kiedy w grę wchodzą emocje i uczucia? Musisz zrozumieć jedną, niezmiernie ważną rzecz. Jeśli chcesz — naprawdę chcesz zmienić swoje życie i osiągnąć sukces, to koniecznym jest abyś zrobił coś tylko dla siebie! Więcej na ten temat napiszę w kolejnym kroku do sukcesu, ale już teraz wiedz, że jeśli nie zrobisz nic dla siebie, to dosłownie niczego nie zbudujesz. Nie zdobędziesz tego, o czym marzysz, jeśli zawsze i wszędzie będziesz oglądał się na to, co powiedzą inni, co inni poczują, w jaki sposób odbiorą Twoją nową decyzję...Kwestia jest zasadniczo łatwa. Jeżeli myślisz o zmianie swojego dotychczasowego życia osobistego, rodzinnego czy uczuciowego to znaczy, że coś w nim jest nie tak. Coś nie gra. W przeciwnym przypadku zmieniłbyś każdą decyzję z celowym pominięciem tej sfery.


Pomyśl zatem, czy związek, w którym jesteś nie jest dla Ciebie przypadkiem „strefą komfortu”, którą z różnych pobudek emocjonalnych obawiasz się opuścić. Czy między Tobą, a Twoją partnerką jest prawdziwe, płomienne uczucie, czy też bardziej jesteście dla siebie kolegami i mijacie się tylko we wspólnym mieszkaniu. Czy macie wspólne pasje, czy raczej mimo bycia razem 80% czasu spędzacie osobno. Ile razy i o co się kłócicie. Czy słuchacie się nawzajem, czy każde z Was „broni” własnych racji. Ludzie mają skłonność do tworzenia: stref komfortu” — swego rodzaju buforów

bezpieczeństwa, w których egzystują z całkowicie egoistycznych powodów. Gdyby Twój związek był prawdziwą relacją, opartą o miłość, szacunek i wierność nie myślał byś teraz o zmianie wcześniej podjętych decyzji w tym zakresie. Żałujesz w głębi serca, że związałeś się z daną osobą? Wiesz już z perspektywy minionego czasu, że nie była to dobra dla Ciebie (a najpewniej również i dla niej) decyzja? Pomyśl tylko, jak będziesz żałował jeśli niczego nie zmienisz!


Przeczytaj te słowa, których autorem jest Andrzej Sapkowski i przemyśl je głęboko przed samym sobą:


Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się”.

Sam musisz wiedzieć czego chcesz od życia i ludzi

Musisz podjąć decyzję a zaraz za nią odpowiednie działania, czy chcesz być „średniakiem”, czy też zwycięzcą. Czy chcesz czerpać z życia garściami, czy raczej wolisz mozolnie dokopywać się do rzeczy błahych.


Jeśli podejmiesz decyzję możesz zmienić życie. Możesz zmieniać świat. Możesz również pozostać szarym człowiekiem — to również będzie Twoja decyzja! Większość ludzi pragnie zmiany. W dowolnym aspekcie. Chcemy być zdrowsi, lepiej wyglądać, mieć atrakcyjne ciało, jeździć dobrym autem i móc pozwolić sobie pod kątem finansowym na wiele więcej niż aktualnie. Ta sama większość nie robi jednak nic, aby dojść do tego o czym marzy. Nie podejmuje żadnych działań, czego powodem jest zwyczajne lenistwo i odkładanie wszystkich spraw na potem lub obawa przed tym, co powiedzą inni, jak zareagują. Sęk w tym, że inni też chcą od życia więcej i również niczego w tym kierunku nie robią! Czy gdybym dzisiaj podał Ci stu procentowo pewne sześć cyfr w Dużego Lotka, gwarantujące Cię wygraną w najbliższym losowaniu (de facto szkoda, że nie mam takich możliwości…), to przejmowałbyś się tym, co powiedzą inni? Nie! Podjąłbyś natychmiastową decyzję o skreśleniu właściwych cyfr i bez zbędnej zwłoki udał się do najbliższej kolektury! Spełniłbyś tym samym warunek konieczny do zmiany własnego życia na lepsze: decyzja (skreślam podane numery) i działanie (udanie się do kolektury)! Nie myślałbyś wówczas, co powiedzą sąsiedzi jeżdżący na działkę pod miastem w każdą niedzielę 20 — sto letnią Skodą na widok Ciebie prowadzącego Mercedesa!


I o to właśnie chodzi! Decyduj, działaj i zmieniaj to, co wymaga zmiany na lepsze bez zamartwiania się, co powiedzą inni. Wyjdź poza własną „strefę komfortu”, będącą złudną fatamorganą na bezkresnej pustyni życia i weź sprawy w swoje ręce! Nikt inny tego nie zrobi za Ciebie. Ani Twój prawdziwy przyjaciel, ani żaden inny

człowiek na świecie nie zmieni Twojego życia na lepsze jeśli sam nie podejmiesz decyzji i idących za nią konkretnych działań.


Żebyś mógł od razu poczuć siłę sprawczą decyzji w Twoim życiu, zrób poniższe ćwiczenie. Zrób je teraz. Nie odkładaj tego na później. Nie żyj zasadą „co masz zrobić dziś, zrób jutro — będziesz miał dwa dni wolnego”. Weź kartkę papieru i długopis. Wypunktuj na niej wszystkie dziedziny Twojego życia, które chcesz zmienić na lepsze: np. 1) finanse, 2) zdrowie, 3) rodzina, 4) … itp. Następnie obok punktów i aspektów, które im przypisałeś napisz co według Ciebie musi się zmienić, abyś mógł cieszyć się pełnym szczęściem w każdym konkretnym przypadku. To wszystko. Ćwiczenie to nie zajmie Ci więcej niż 15 — 20 minut jeśli naprawdę pragniesz zmiany swojego życia; pragniesz szczęścia i sukcesu. Ma ono jeszcze jedną, ogromną zaletę. Pokazuje Ci jak prosty jest mechanizm podejmowania decyzji i działań z nimi związanych. Jak naturalny i nie wymagający angażowania praktycznie żadnych sił czy środków. Widzisz już to? Już wiesz jakie to proste? Masz już świadomość jak wiele może zmienić w Twoim życiu?

Otóż po kolei

— poprosiłem Cię o wykonanie ćwiczenia bez zbędnej zwłoki, a co Ty zrobiłeś?


wstałeś i wyjąłeś ze swojego biurka kartkę papieru i długopis. Było to bezpośrednim następstwem podjęcia przez Ciebie decyzji, że wykonasz moją prośbę;


zapisałeś to, o co Cię poprosiłem, więc wykonałeś działanie potwierdzające podjętą przed ułamkami sekund decyzję o wykonaniu ćwiczenia;

tym samym wypełniłeś cały cykl decyzyjny, o którym napisałem w kroku 1 Manifestu Zwycięzcy! Brawo! Dokładnie tak to działa. Tylko tyle wystarczy, aby zacząć zmieniać swoje życie! Przy okazji zrobiłeś też o wiele więcej! Wrócimy do tego w jednym z kolejnych kroków. Zachowaj kartkę, którą zapisałeś. Przyda się nam w dalszej części książki.


Zbierzmy zatem wszystkie informacje odnoszące się do decyzji w jedno, spójne kompendium…


Po 1. Jedyną właściwą i w stu procentach skuteczną metodą na zmianę Twojego życia w dowolnym jego aspekcie jest podjęcie przez Ciebie decyzji.


Po 2. Podejmowanie decyzji jest tak łatwe i naturalne, jak oddychanie. Podobnie jak ono, podejmowanie decyzji nie wymaga od nas zaangażowania praktycznie żadnych sił i środków. Męczysz się przy oddychaniu?


Po 3. Podobnie jak oddychać możesz albo pełną piersią, albo „częściowo”, nie dostarczając organizmowi odpowiedniej dawki tlenu, również zmiany możesz dokonywać połowicznie, podejmując decyzję bez żadnego działania.

Po 4. Decyzja bez idącego wprost za nią działania jest jedynie pobożnym życzeniem i raczej (a nawet na pewno) nie ma żadnych szans na spełnienie.


Po 5. Podejmując decyzję odsuń od siebie opinie i oceny innych ludzi, a także przygotuj się na to, że Twoja nowa droga nie musi być od razu usłana różami.

Zakoduj sobie schemat WIELKIEJ ZMIANY TWOJEGO ŻYCIA

Decyzja


Działanie


Efekt


Twoje przyjście na świat jest bezpośrednim następstwem decyzji Twoich rodziców o daniu „nowego życia”. Twoja praca jest naturalną konsekwencją podjętej przez Ciebie decyzji o tym jaki zawód lub profesję chcesz wykonywać. To, w jakim żyjesz związku (lub też fakt, że jesteś singlem) ma swoje korzenie we wcześniej podjętej przez Ciebie decyzji. Także Twój status materialny a nawet wiara są wynikiem decyzji jakie podejmowałeś i często nieświadomych działań, które ugruntowały je w rzeczywistości. Idąc dalej, również to w jaki sposób zakończysz swoją ziemską egzystencję będzie zależało od podjętych teraz decyzji i korespondujących z nimi działań.


Tak wiele...praktycznie wszystko zależy od decyzji jeśli w ślad za nią idą konkretne działania. A jak udało mi się Tobie pokazać, decyzję możesz podjąć nie tylko od razu, ale przede wszystkim bez najmniejszego nakładu sił czy środków! Sam zdecydujesz, czy chcesz iść szlakiem, który Ci pokażę, czy też wolisz okopać się w szańcach własnej „strefy komfortu”.


A teraz zrób sobie filiżankę ciepłej kawy i zapraszam do dalszej podróży wprost na podium!

KROK 2: Bądź pozytywnym egoistą! Magia („Nie”) działa

Czy myślałeś kiedyś wyłącznie o sobie? Ale tak naprawdę. Nie patrząc na nikogo i nic innego, czy zdarzyło Ci się kiedyś zrobić coś tylko dla siebie? Np. idąc ulicą i mijając sklep z markowymi zegarkami, czy przeszło Ci chociaż przez myśl żeby wejść do środka i kupić sobie wymarzony model? Bez względu na to, czy mogłeś sobie na niego pozwolić, czy też nie (bo np. w domu czekał na zapłacenie rachunek za prąd). Domyślam się, że w takiej sytuacji nie wejdziesz do sklepu i nie kupisz zegarka. Przecież jest coś ważniejszego, coś bardziej pilnego, na coś nie cierpiącego zwłoki musisz przeznaczyć pieniądze. Co pomyślała by i powiedziała Twoja rodzina, gdybyś wszedł do domu z ładnie zapakowanym pudełkiem, wewnątrz którego znajdowałby się zegarek za — powiedzmy 1.000 złotych.


Znam to odczucie, kiedy na nic nie możesz sobie pozwolić, bo zawsze i w każdych okolicznościach jest coś, co jest dla Ciebie ważniejsze. Wiem również, że przynajmniej w połowie (jeśli nie więcej) przypadków to „coś” nie jest ważniejsze dla Ciebie tak naprawdę, lecz z jakichkolwiek powodów jest ważne dla innych, którzy z kolei są ważni dla Ciebie! I tak błędne koło się zamyka. Zawsze chcesz, aby innym było dobrze, nie do końca (lub w ogóle) zwracając uwagę na własne potrzeby.


W moim przypadku zawsze były to osoby, z którymi byłem w stałych związkach. To, czy moje potrzeby były zaspokajane nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Ważne aby innym było ok… żeby mięli wszystko, żeby godnie im się żyło, etc. 12 lat zajęło mi zrozumienie, że w pogoni za potrzebami (jakimikolwiek) innych kompletnie zatraciłem poczucie własnych! Przeszło dekada była potrzebna aby zrozumieć jak wiele czasu, pracy i pieniędzy inwestowałem w innych bez chwili mrugnięcia okiem, bez jakiegokolwiek zastanowienia się nad samym sobą. W efekcie straciłem 12 lat możliwości spełniania własnych marzeń czy zaspokajania potrzeb na rzecz innych osób, z którymi aktualnie już nic mnie nie łączy. Czy to nie dziwne? Dawałeś od siebie ludziom wszystko, na co uważałeś, że zasługują kosztem samego siebie tylko po to, aby po kilku latach odchodzili! Gdzie tu sens...gdzie logika?!


Oczywistym jest, że bycie w takim czy innym, formalnym lub nie związku wymaga pewnego zaangażowania: emocji, czasu, pieniędzy, ale w żadnym przypadku nie może to oznaczać całkowitej rezygnacji z samego siebie! Dlatego właśnie w drugim kroku Manifestu Zwycięzcy, chcę przekonać Cię do tego, abyś już od dziś, od teraz, właśnie od tego momentu stał się pozytywnym egoistą i wreszcie (być może po wielu latach) zrobił, a przynajmniej zaczął robić coś wyłącznie dla siebie!

Przeczytałem w swoim życiu setki książek z zakresu szeroko pojętej psychologii, w tym także tych jej dziedzin, które dotyczą samodoskonalenia, budowania motywacji czy osiągania celów. W żadnej nie spotkałem się nigdy z pojęciem „pozytywnego egoisty” dlatego uważam, je za autorskie. Samo słowo „egoista” ma zdecydowanie negatywne konotacje znaczeniowe, więc teraz może się kłócić w Twoim umyśle ze znaczeniem „pozytywny”…Już wyjaśniam, co dokładnie mam na myśli.


Według mnie (i taką postawę po 12 latach staram się aktualnie wdrażać w moje własne życie) pozytywny egoista to człowiek, który mimo zaangażowania się w życie bliskich mu osób (związki, rodzina, itp.) znajduje również miejsce na własne potrzeby i ich realizację bez uczucia wyrzeczenia czy winy. To ktoś, kto dba o innych jednocześnie nie zapominając, że należy zadbać również o siebie. Jest to niezbędne aby dojść na podium w życiu i zająć na nim pierwsze miejsce. Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek nie może zbudować w życiu niczego, jeśli w pierwszej kolejności nie będzie w stanie zrobić czegoś tylko i wyłącznie dla siebie samego. I nie da się ukryć, że w tym właśnie zdaniu jest wiele słuszności i prawdy. Pomyśl. Czy zaspokajając wszystkie potrzeby innych, bez kładzenia nacisku na własne będziesz tak naprawdę wewnętrznie szczęśliwy? Jasne, że nie! A jeśli nie będziesz szczęśliwy w wymiarze stricte osobistym, to czy uda Ci się osiągnąć coś, o czym marzysz, zamierzone cele, szczęście i życiowy sukces w dowolnej dziedzinie? Oczywiście, że Ci się to nie uda! Zatem — jeśli nie jesteś w stanie zrobić czegoś (czegokolwiek) wyłącznie dla siebie, to nigdy nie osiągniesz niczego o czym marzysz w zaciszu własnego umysłu! Nie zbudujesz nic… związku, rodziny, firmy, niezależności finansowej, spokoju ducha dopóki, dopóty nie zaczniesz robić czegoś wyłącznie (!) dla siebie bez oglądania się na innych. I zanim przejdziemy dalej… pozbądź się wyrzutów sumienia już teraz! Jeśli otaczasz się osobami wartościowymi i kochającymi to nie musisz obawiać się, co oni powiedzą! Zrozumieją Twoją postawę. Zrozumieją, że potrzebujesz też czegoś tylko dla siebie i nie będą Ci z tego powodu robić żadnych wyrzutów. Jeśli natomiast będzie inaczej, to chyba czas zastanowić się, czy jesteś z odpowiednim człowiekiem… a już samo zastanowienie się nad tym faktem w omawianym aspekcie będzie również zrobieniem czegoś dla siebie!


Zapamiętaj jedną rzecz. Nigdy nie możesz popełnić tego samego błędu dwa razy. Za drugim razem bowiem, to nie będzie błąd, tylko Twój w pełni świadomy wybór! Jeśli zatem do tej pory żyłeś według reguł innych, otaczających Cię i niewykluczone, że również bliskich Ci osób, niech teraz Twój świadomy wybór pójdzie w zupełnie innym kierunku. W kierunku tego, czego potrzeba Tobie przy jednoczesnym niezapominaniu o innych.


Usiądź wygodnie i pomyśl...czego w tej chwili (nie w rozumieniu ogólnym, ale właśnie w tej chwili, kiedy to czytasz) potrzebujesz… Wyjść na godzinny spacer po okolicy? — ubierz się i idź! Zagrać w pokera z kolegami z pracy, którym do tej pory odmawiałeś w obawie przed tym, co powie żona? — zadzwoń do nich natychmiast i wybierz się na partyjkę! Kupić książkę o gotowaniu, bo właśnie całkiem niedawno doszedłeś do wniosku, że warto było by nauczyć się więcej niż tylko zagotowanie wody w czajniku elektrycznym? — zrób to właśnie teraz. Wejdź na platformę on-line lub idź do księgarni. Nie czekaj, nie zwlekaj — zrób cokolwiek, na co od dawna tak naprawdę miałeś ochotę i… zrób to teraz!


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 28.01