E-book
9.56
drukowana A5
45.08
Manekin

Bezpłatny fragment - Manekin


Objętość:
328 str.
ISBN:
978-83-8189-036-6
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 45.08

Specjalne podziękowania:

Paweł Skibiński

Michał Skiba

Wolontariusze Szlachetnej Paczki

Śp. Dariusz Tadeusz Lalak, dziękuję Ci za wszystko Ojcze


Książkę chciałbym zadedykować wszystkim tym, których poznałem i nauczyli mnie (tak jak jest w książce), że warto wierzyć w siebie, bo tylko,,ja” mogę ostatecznie wybrać swój cel i do niego dążyć.


,,Manekin” — książka o charakterze kryminalnym i romantycznym.

Proszę mieć na uwadze, że zawiera ona fragmenty, które mogą nie być związane z rzeczywistością, a są tylko wymysłem autora w celu dodania istotnego klimatu kryminalnego oraz wyobrażenia sobie pewnych morali życiowych. Książka jest pisana z myślą o tych, których życie nie rozpieszcza, mają trudne dylematy, ich problemy są zbyt ciężkie. Wszystkim życzę żeby stanęli na nogi, a problemy z katorgi zmieniły się w tylko w zły, chwilowy sen.


Wszelkie prawa zastrzeżone. Przetwarzanie całości lub jej części

oraz powielanie bez pisemnej zgody autora zabronione.

Główni bohaterzy

— Kacper Kowalski

— Nikola

Pozostali bohaterowie

Podział bohaterów:

— ze środowiska Kacpra Kowalskiego: Witek Biedak, rodzice, dawni koledzy, w tym Maks należący do grupy przestępczej „Ludzie ulicy”, Szeryf, strażak Stasiek ze swoją ukochaną Amelią Blandą, Świr;

— ze środowiska Nikoli: rodzice oraz rodzeństwo — dwie starsze siostry: Marta i Aleksandra oraz młodszy brat Grzesiek, chłopak o złotym sercu, Szymon, tancerka „Iskierka” Malwina, producent muzyczny „Błyskawica”, pracownik schroniska i chomik Teodor, Maria Duńczyńska;

— mieszkańcy Gminy Zalesie w tym: Burmistrz Gminy Zalesie, dawny nauczyciel języka polskiego Mariusz Wierzbicki, psycholog i autor wielu książek psychologicznych Roman Silny, leśniczy Grzegorz Jędrzyk, Wiśnia, psychoterapeuta;

— policjanci i detektywi: policjanci: aspirant Katarzyna Ziółko, Norbert Fenta, podkomisarz Robert Antczak, dyżurny Posterunku w Zalesiu, przełożony policjantów, śledczy BSW, detektywi: Kobra, Domino, Mercedes, szef agencji detektywistycznej;

— więźniowie i pracownicy więzienni: strażnik, „CITIZEN” (obywatel), Chudy, Sisek, Wiktor Sygnet;

— ze środowiska CITKI: przyjaciel CITIZENA — Ksawery, najbliższa rodzina CITIZENA, radny Maćkiewicz, Weronika Maniak z córką Anetą, Tomasz Niedźwiedź.

Czas akcji utworu

Przedstawiony czas trwania akcji utworu jest w czasach współczesnych. Rozpoczyna się w maju kiedy Kacper kończy szkołę średnią i zastanawia się nad swoim dalszym losem. Kiedy zostaje policjantem czas zmienia się z powodu uczestnictwa w szkółce policyjnej. Trzeba pamiętać, że czas trwania akcji jest ruchomy, co oznacza, że co jedynie można określić go na podstawie pory dnia, czy pory roku. Wydarzenia jakie się odbywają mogą mieć między sobą przerwę lub być retrospekcją.

Miejsce akcji utworu

Głównym miejscem akcji utworu jest miasto Zalesie. Jak sama nazwa mówi najważniejszym miejscem miasta jest las. Poza lasem akcja utworu rozgrywa się w domach bohaterów, w Posterunku Policji w Zalesiu, w agencji detektywistycznej, czy w różnych częściach miasta. Oprócz Zalesia są jeszcze trzy miejsca: więzienie w Lipnicy, w którym zatrzymany jest Kacper Kowalski i inni więźniowie, miasteczko Miastkowo, gdzie odbywa się walka CITIZENA z radnym o dzielnice miasta, a także “Smoczy teatr”, w którym Nikola uczy się tańczyć i poznaje młodą, przyjazną dziewczynę, „Iskierkę” Malwinę.

Tematyka Manekina

— trudność wyboru samodzielnej decyzji (główny wątek utworu — Kacper „podążający” za głosem sąsiada, czyli tytułowy manekin);

— pogodzenie się z różnymi zderzeniami losu, na które nie mamy wpływu: śmierć policjanta, śmierć chłopaka o złotym sercu, ale również „walka” z tymi przeciwnościami (warto próbować do końca):

1. Wzmożone poszukiwania Szeryfa przez policjantów oraz jego walka ze złem to doskonały przykład, że to, co widzimy, nie zawsze jest prawdziwe, tzn. nie każdy „dobry” człowiek jest dobry, nie każdy bandyta i kryminalista jest zły.

2. Aspirant Katarzyna Ziółko to doskonały przykład walki z przeciwnościami losu. Jest to kobieta, która jest jedno z lepszych policjantek oraz potrafi poradzić sobie w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji.

3. Gwałt to ostatecznie „uwolnienie” się dziewczyny od dawnego policjanta.

4. Próba odkrycia talentu przez Nikolę i poznawanie nowych ludzi — Nikola staję się profesjonalną tancerką.

5. Próba znalezienia pracy przez Nikolę kiedy jej ojciec choruje oraz pomoc w opiece nad bratem.

6. Walka o schronisko Burmistrza Gminy Zalesia Mariusza Wierzbickiego, Szeryfa oraz Nikoli.

7. Walka CITIZENA o „wspólne dobro” mieszkańców Miastkowa z radnym i ostateczna wygrana CITIZENA i odejście od rodziny, która jego nie wspierała w trudnej sytuacji życiowej.

8. Kolega Kacpra ze szkoły, jakim jest Stasiek pochodzi z Domu Dziecka. Dokonał czegoś niemożliwego, wychodząc z bidula, stworzył rodzinę oraz prowadził szczęśliwe życie jako strażak w Lipnicy. Stasiek to przykład, który udowadnia, że ciężka praca opłaca się, żeby wyjść z trudnej sytuacji moralnej i zmienić swoje życie.

9. Śmierć ojca Nikoli, depresja matki oraz śmierć starszej siostry Nikoli, Aleksandry oraz „ucieczka” Marty od tragedii rodziny jest to jeden z najciekawszych wątków rodzinnych w Manekinie. Nikola wraz z Szymonem, panią Duńczyńską i profesorem Romanem Silnym szukają rozwiązania, aby najmłodszy brat Nikoli, Grzesiek nie trafił do Domu Dziecka,

— wartość pomagania przedstawiona w różnych formach:

1. Wolontariat „Siła w drużynie” założony przez policjantkę Katarzynę Ziółko w ramach wsparcia dzieci do realizacji marzeń oraz do podjęcia walki o osoby potrzebujące takie jak dzieci z Domu Dziecka, osoby chore oraz seniorzy. Popularność wolontariatu „Siła w drużynie” jest tak wysoka, że organizacja otrzymuje status ogólnopolski.

2. Projekt „Uśmiechnij się” stworzony przez Mariusza Wierzbickiego, oparty na działaniach ludzi potrzebujących w szkołach i w gminie poprzez organizacje darmowych wycieczek, kolonii, wsparcia dzieci mieszkających z samotnymi matkami oraz pomaganie dzieciom z niepełnosprawnością.

3. Listy Świra:

„Polska. Czasy, o które nie walczyli nasi przodkowie, cz. I. Pobudka”,

„Polska. Czasy, o które nie walczyli nasi przodkowie, cz. II. Nie jestem naiwny”, lecz mam serce”,

„Sen. Interpretacja życia i ludzkich pragnień”,

„27.07 Dzień Samotnych — Dzięki Samotne Matki”,

„Polska. Czasy, o które nie walczyli nasi przodkowie, cz. III. Okrutny pan”,

4. Listy psychologa Romana Silnego:

„Plan na pomaganie w „nowoczesnym” wydaniu”,

„Plan na pomaganie cz. 2 Wolontariat. Lubię pomagać”,

„Plan na pomaganie cz. 3 Umiejętność kochania ludzi”.

5. Listy autora książki:

„Z życia wolontariusza…”, „Dbajmy o naturę”, „Drodzy nauczyciele!”.

6. List Filipa Bogdanowicza (Szeryfa) do prezydenta związany z walką o Schronisko Bezdomnych Zwierząt w Zalesiu.

— wysoka cena miłości,

— poznawanie siebie i praca nad samym sobą:

1. Wielokrotne poszukiwanie hobby przez Nikolę: gra w badmintona z profesorem Romanem Silnym, pływanie, aż do momentu tańca,

2. Osobowość — przekonanie siebie, że ważne jest to, że mamy prawo popełniać błędy i żebyśmy na tych błędach się uczyli,

3. Akceptacja siebie zarówno od estetyki i od strony osobowości — pamiętaj, że w życiu musisz zaakceptować to, jak wyglądasz, czym się interesujesz i co lubisz robisz oraz zaakceptować swoją rodzinę. Nie zwracaj uwagi na innych ludzi, jeśli komuś nie podoba się Twój styl to nie jest wart Twojego czasu, dlatego wybieraj ludzi, z którymi będziesz czuł się dobrze. Każdy znajdzie swoją miłość, z którą będzie szczęśliwy. Warto pamiętać o tym, że dobro powraca.

4. Szacunek do innych osób — poszanowanie godności człowieka jak, np. gwałt wykonany przez Kacpra nad Nikolą był powodem zemsty chłopaka i próba zastraszenia dziewczyny. Nie wolno nikogo krzywdzić i nawet w najgorszej sytuacji musimy być ludźmi.

— „maska”, tzn. nie każdy jest taki na jakiego wygląda, część przestępców jest lepsza od ludzi prawa. Znany wszystkim Szeryf jako bandyta i najgorszy łajdak jest jedynym człowiekiem, który szanuje ludzi, zrobi wszystko, aby dobro było na właściwym miejscu. Jego historia zaczęła się od uratowania koleżanki. Było to ryzykowne, jednak podjął „trudną” próbę i wygrał. Wszystkie działania Szeryfa to walka ze złem.

— tematyka psychologiczna: nie na wszystko mamy wpływ, nic nam nie da użalanie się nad sobą, życie jest bardziej cenniejsze, niż nam może się wydarzyć. Nie warto oceniać innych, uczmy się od siebie współpracy i pojednania, akceptacji siebie i tego, że tylko my mamy wpływ na swoje życie. Los każdego człowieka może się niespodziewanie zmienić. Kto walczy do końca może liczyć na zwycięstwo.

Wiersze — spis treści

— chłopak o złotym sercu:

wiersze o miłości:

— „Nie zmieniaj się” str. 31;

— „Zaklęcie” str. 46/47;

pierwszy wiersz chłopaka o złotym sercu, o wartości pieniądza;

— „Majątek” str. 52;

— wiersze tematyczne:

— „Mamo, tato mam talent” str. 68 — o poznawaniu siebie;

— „Blizna” str. 79 — o smutku człowieka;

— „Dom” str. 104/105 — o podstawowych wartościach;

— „Istota życia” str. 113 — o sensie życia;

— „Siła w drużynie” str. 127/128 — o sile działań w grupie;

— „Kartka z kalendarza” str. 136/137 — o walce ze złem; o pomaganiu;

— „Wiosna” str. 141/142 — „dbajmy o środowisko”;

— „Manekin” str. 145/146 — o samodzielnym podejmowaniu decyzji;

— „Nikola gwiazdeczką” str. 160/161 — Kacper przeprasza Nikolę za swe;

— „Chcę Cię poznać Mamo” str. 183 — o uczuciu sierot;

— „Warto pomagać” („Wizja pomagania”) str. 131 — o wartości jaką jest pomaganie;

— „Moje życie” str. 249/250 — o sensie życia;

— „Zabawa na piątkę” str. 256/257 — o marzeniu Świra z zabawą z siostrą;

— „Nie ma Cię już rok” str. 266/267 — moje podziękowania mojemu Tacie za to kim był;

— „XXL” str. 269/270 — o poznawaniu siebie, o wspomnieniach, o sensie życia;

— „Strach” str. 276/277 — o trudnych chwilach w naszym życiu, o podejściu do życia;

— „Karton v12” — str. 283/284 — o tym, że rzeczy, które wydają się proste takie nie są;

— „Wartość pomagania. Końcowe odliczenie.” — str. 284/285 — o tym, że częściej możemy liczyć na tych, którzy sami wymagają wsparcia od innych;

— „Prezent” — str. 301/302 — z okazji pierwszych urodzin mojego Taty od momentu jego śmierci.

Piosenki — spis treści

— „Tęcza naszych dni” str. 121/122 — piosenka dla sierot;

— „Tato, jesteś dla mnie wszystkim” str. 211/212 — piosenka, którą napisał Świr, aby pomóc Nikoli zebrać pieniądze na operacje ojca.

Rozdział I — Zmiany

Pewnego maja lat współczesnych dla młodego chłopaka wydarzyła się wiekopomna chwila. Nazywał się Kacper Kowalski, był tegorocznym maturzystą, który — jak jego rówieśnicy — nie wiedział czym ma się zająć. Pochodzi z Zalesia, miasteczka blisko trzech tysięcy mieszkańców. Mając zero pomysłów chłopak poszedł do sąsiada Witka Biedaka, dawnego leśniczego.

— Dzień dobry proszę pana — powiedział Kacper

— Cześć Kacper. Jaki ja pan! Mów mi Witek — oznajmił sąsiad

— Mam pewien problem.

— Jaki to problem? Z Twoją dziewczyną, bodajże Nikolą?

— Nie, Nikola ma się dobrze. Chodzi o mnie.

— Kacperku opowiadaj, akurat na mnie możesz liczyć.

— Nie znam swojej drogi życiowej, a koledzy się ode mnie odwrócili. Są zapracowani. Ta dorosłość mnie dobija. Kurwa niszczy od środka.

— Skończyłeś szkołę i myślisz, że teraz przyszedł czas na…? — zapytał się Witek

— Czas na pracę. To sam już wiem, ale tęsknie za dawnym życiem.

— Też tęsknie. Każdy za czymś tęskni. Niektórzy stracili swoich rodziców podczas wojny, za to inni chorują i nie są w stanie wypowiedzieć ani jednego prostego słowa. Jeszcze inni nie są w stanie przyznać się, że chcieliby zmian. Ucieczka od prawdy nie jest niczym dobrym, jest to lęk, z którym trzeba walczyć, bo inaczej nas pokona. A jak wiadomo kiedy człowiek cały czas się czegoś boi, to umiera coś w nim. Dlatego trzeba walczyć o siebie, o swoje marzenia, a przede wszystkim trzeba… — tu chwilowo Witek się zatrzymał, żeby dać Kacprowi chwilę zastanowienia się nad sobą — a przede wszystkim trzeba marzyć. A Ty Kacper masz marzenia?

— Tak, mam. Wydaje mi się, że każdy ma jakieś marzenie.

— Niektórzy marzą, żeby umrzeć. Po prostu obecny,,stan” ich męczy. Jest to przykre, zwłaszcza kiedy znasz takie osoby. Życie jest czymś pięknym, zdarza się tylko raz i nie powinno się go odbierać na siłę. To jest dar. Piękny dar!

— Wiadomo. Ale co to ma wspólnego ze mną i z moją pracą? — odparł Kacper

— Dużo! Szanując życie zgadzasz się na to, czym obdaruję Cię los. Tu nie ma ja chcę, tu nie ma ja mogę. Tu jest tylko to, co ma się wydarzyć. Takie jest życie.

— Nadal nie wiem, co chcę robić. Pomoże mi pan?

— Jak to, nadal nic nie wiesz?

— Nic!

— Dam Ci radę, chłopcze. Weź kartkę, nawet byle jaką, co kiedyś używałeś w szkole. Napisz co o sobie wiesz — jakie masz umiejętności, zainteresowania, co chciałbyś robić i dlaczego. Jeśli zrobisz to proszę przyjdź do mnie to wtedy porozmawiamy jak dzisiaj. Czy już wiesz co możesz zrobić?

— Tak, rozumiem. Ale czy to na pewno pomoże?

— Tak, powinno. Kiedyś sam miałem taki problem i tak zrobiłem. Mi to absolutnie pomogło.

Po przeprowadzonej rozmowie Kacper wyszedł od sąsiada. Umówił się z nim na kolejny dzień, w którym miał wykonać zadanie Biedaka. Zdaniem matki chłopaka jego zachowanie było dość dziwne. Kacper za bardzo rozmawiał z kimś kogo nie znał. To mogło zgubić chłopaka.

— Mamo już jestem.

— Już? Gdzie byłeś?!

— U pana Witka. Równy z niego gość!

— Uważaj na tego dziwaka. On nie ma rodziny, znajomych, jest stary i w dodatku nikt go nie lubi. Wiesz, że miał kiedyś rozprawę w sądzie za znęcanie się nad ludźmi i nad zwierzętami. To jest psychopata!

— Matka, no przestań. Witek jest ok. On mnie rozumie, nie tak jak inni.

— Ja Cię synu rozumiem. Jesteś młody, chcesz poznać świat, ale on Ci nie pomoże. On jest niedobry. Zobacz, dlaczego jest sam i nikt go nie odwiedza?

— Bo jest samotny.

— Raczej jest z nim coś nie tak. Jakby był samotny to zachowywałby się inaczej. A on nie dość ze jest dziwny to skrada się i twierdzi, że wszystko musi wiedzieć.

— Dobra, skończ już! Idę do siebie, bo już nie mogę słuchać Twoich głupot.

Kacper uważał, że jego zachowanie nie jest niczym złym. Przecież jest dorosły, ma już trochę więcej, niż osiemnaście lat, więc może robić, co chcę. Takie rozumowanie jest typowe dla młodych, tzw. pokolenia internetów. Osiągnęli już pewien wiek, który mówi,,decyduje za siebie”. Ten pułap to tylko gęsta mgła, bo tak naprawdę nic się nie zmieniło poza tym, że mają więcej przestrzeni, jednak za siebie nie odpowiadają. Powinni mieć to na uwadze, bo oznacza to, że wiek nie ma nic wspólnego z dojrzałością, tylko z odpowiedzialnością za swoje czyny. Można mieć dwadzieścia lat i można być już na swoim utrzymaniu i sobie radzić, a można mieć pięćdziesiąt lat, czy więcej i można być bez środków do życia.

Po rozmowie z matką chłopak postanowił wykonać zadanie powierzone przez sąsiada. Robił to dlatego, ponieważ myślał, iż dawny leśniczy ma duże doświadczenie. Cenił go i traktował jak jakiegoś guru. To, co powiedział starszy pan według Kacpra jest świętością. W takim razie Kacper wziął pierwszą, lepszą kartkę — chyba od polskiego — i pisał tak szybko, że miał problem potem siebie rozczytać. Można powiedzieć, że pisał tak jak wielkie umysły, czy — jak się mówi — jak lekarz. Dziewiętnastolatek zaczął interpretować swoje cech i umiejętności jakby był na maturze.

,,Miły. Nie no super, będę jakimś lizusem. Zasranym asystentem gbura, który mnie nie szanuję.”

Jak to określił bycie miłym jest wadą, ponieważ stajemy się lizusami. Czy to prawda? Nie… Bycie miłym to atut, nie jednej osobie by się przydał.

,,Uczciwy. Nie no żadna firma mnie nie przyjmie, bo w każdej są przekręty.”

Dla Kowalskiego uczciwość oznaczała coś mało realnego. Nie byłby w stanie zrobić nikomu krzywdy, nawet skrzywdzić muchy, bo miał zasady. To jego netykieta dawała mu wskazówki, co powinien robić, żeby być dobrym. Oczyszczało to jego duszę, a sumienie stało się męczarnią kiedy popełnił najmniejszy błąd. Raz kiedy na mieście zobaczył samotną matkę, która nie miała na jedzenie dla dziecka, zapomniał, że nie ma przy sobie złamanego grosza. Przez ten czas bez zastanowienia pobiegł do domu i wziął portfel. Kiedy wrócił na miejsce, a pani nie było, popłakał się, bo chciał pomóc. Drugiego takiego chłopaka jak on nie było nigdzie indziej.

,,Energiczny. E tam, pewnie zaczną mnie wykorzystywać niczym murzynów przy produkcji.”

Mając więcej siły od reszty młody dałby radę robić wiele trudnych zadań. W jego myślach zostałby wykorzystywany.

Następnego dnia Kacper poszedł do sąsiada. Pan Witek czekał na niego przy herbacie.

— Cześć! Jak się masz Kacper? — zapytał sąsiad

— Kiepsko. Nie wiem, co chcę robić.

— Jak to? Przecież dałem Ci poradę.

— Tak, ale wg. tego będę durnym asystentem jakiegoś gbura. — chłopak wypowiadał tę słowa z jakąś obojętnością

— Nie martw się! Początki są trudne. Początki to wybór między dobrem a złem, między miłością a nienawiścią.

— Jakie początki?

— Chłopcze, decyzje! Przyzwyczaisz, wiem, co mówię, ale start jest najważniejszy.

— Pewka. Dobry początek robi swoje!

— Zastanówmy się… — dodaje po chwili Biedak — Jesteś pracowity, szczery, uczciwy i pewnie jesteś szybki jak błyskawica. Zostań policjantem!

— Nie wiem, czy się nadaję.

— Ty nie wiesz? Ty nie dasz rady? To kto ma niby dać radę jak nie Ty.

— Ale praca w policji jest trudna.

— Nigdzie nie jest łatwo. Dasz radę. Opowiem Ci coś w tajemniczy. Nasze miasto, gmina, kiedyś miała tego starego burmistrza, Jana Czarnego, pamiętasz?

— Tak, pamiętam. On rządził kiedy pan był leśniczym.

— Dokładnie. Mądry chłopak! Mieliśmy od czorta turystów, rządzili się gdzie popadnie. W sklepie wpychali się do kolejek,,bo mogą”, udawali jakiś ważnych ludzi — nie wiem, czy przypadkiem nie jakiegoś lorda. Nie wiem, myśleli pewnie, że skoro są z większego miasta to mogą więcej. Gamonie! Śmiecili nasze ulice, nasz las, a zwierzęta kopali, byli, już nie mówiąc o tych drzewach, czy o przyrodzie.

— Robili tak, bo to nie ich.

— Ale czy to ich usprawiedliwia?! Jeśli coś jest nie moje, czy nie Twoje, to możemy tego nie szanować?! Co to ma być… Bo jeśli jest to kraj, o który walczyli moi przodkowie, to bardzo dobrze, że już nie żyją, bo zapewne by sami się powiesili, na którymś z tych pięknych drzew.

— Rozumiem. Nikogo to nie usprawiedliwia.

— Jak zwróciłem im uwagę to zaczęli mnie obrażać i na dodatek ze mnie śmiać. Dobrze, że już nie mamy turystów. Ale wiesz co Kacper? Poszedłem do tego Czarnego i mu o tym powiedziałem, a ten gada, że ja niby głupoty gadam i nic nie wiem. Nie wiem kto tego buraka mianował burmistrzem naszej gminy. Są znacznie lepsi od niego, a mało kto chce tu uczestniczyć i rozwijać nasze środowisko. A przecież Zalesie to takie ładnie miasto. Ten las mówi sam za siebie — w końcu jest on źródełkiem tego miasteczka… — w tym czasie Witek robi sobie krótką przerwę i popija herbatę — Powiem Ci szczerze, że dobrze jest teraz. Wierzbicki jest naprawdę dobry.

— Tak. Uczył mnie kiedyś w szkole.

— To on był nauczycielem?

— Tak, polaka uczył w podstawówce.

— Ze szkoły do urzędu? No to pięknie.

— Zgłosił się na wybory i jak go wybrali to zrezygnował ze szkoły. Szkoda, bo był spoko nauczycielem, ale robi to co chcę, nie bo musi.

— I to się ceni. Każdy człowiek poznaje siebie z dwóch stron — z dobrej i z tej złej.

— W takim razie kim jest?

— Każdy ma w sobie chociaż jedną dobrą cechę charakteru i jedną złą. Dlatego nie można oceniać kogoś na podstawie jednego zachowania, czy też na podstawie jego wyglądu. W taki sposób oceniają kretyni, którzy nie używają pewnych części ciała. Niestety, w pewnym sensie każdy jest bardziej podatny na zło, ponieważ jedna chwila może go zmienić, a nad dobrem pracuje się cały czas i też nie można wszystkiego zmienić. Jak to oceniał jakiś naukowiec, dobra jest więcej od zła, jednak zło ma większą siłę, dlatego należy starać się zbliżyć do tej pierwszej strony, choć to może być ryzykowne. Ryzyko polega na tym, że nie wiemy kto jaki jest oraz jakie względem nas ma zamiary. Dlatego nie ma co oceniać osoby po jednej takiej sytuacji.

Już po kilku dniach Kacper zainteresował się pracą w policji. Zaczął szukać informacji jak zostać policjantem. W tym celu poszedł do starszego znajomego, gliniarza, który odbył już wiele służb w mundurze. Zalecił chłopakowi zgłoszenie się do rocznej szkółki, żeby poznać zasady panujące w tej jednostce. Wcześniej młody chłopak brał udział w różnych kursach, uczył się wykonywać pierwszą pomoc przedmedyczną w nagłych przypadkach oraz kilka razy pomagał jako wolontariusz. Takie zgłoszenie dało mu wiarę, że będzie niedługo po tej drugiej stronie. Wiedział, że jest to atut, ponieważ umiejętność wykonywania pierwszej pomocy może się przydać, bo policjant nie ma tylko dobrze operować bronią, ale również musi umieć pomagać. Nie, nie jest to zbyt błahe, ponieważ powinien umieć to każdy. W szkółce nauczył się sztuk walki, ćwiczył wytrzymałość i siłę, walczył również z pokonywaniem własnych słabości i ze stresem. Przechodził tor przeszkód — nie tylko pod względem prędkości — trenował instynkt w lesie. Wiele czasu zajmowała też nauka pływania oraz rozmowy z psychologiem. Tłumaczył on, że do każdej sprawy należy podchodzić tak samo jak do każdego, innego człowieka. Ponadto są chwile kiedy lepiej odpuścić, niż brnąć w złym kierunku. Nie raz zwracano uwagę, że ta praca nie jest zabawą, ludzie nie mogą bać

munduru, to właśnie przy nim mają czuć się bezpiecznie. Praca policjanta to nie tylko wykonanie jak największej ilości mandatów, a poczucie obywateli, że są bezpieczni i zawsze mogą liczyć na sprawiedliwość. Policjant, czy też inny mundurowy ma być uczciwy, odznaka — symbolem odpowiedzialności, a broń nie może być czymś normalnym podczas interwencji, lecz powinna służyć do niebezpiecznych konfrontacji. Mówiąc,,niebezpiecznych” mamy na myśli utratę życia bądź pogorszenie się obecnego stanu zdrowia. Broń nie może być,,zwykłym” narzędziem (czyt. nie może być używana zawsze). To samo tyczy się kajdanek. Nie ma sensu zmuszać kogoś do ich zakładania, jeśli ktoś dobrowolnie chce współpracować. Kacper i inni w szkółce mieli za zadanie poznać podstawowe wiadomości nt. przyszłej pracy w policji. Dzięki tej wiedzy mogli uczestniczyć podczas patrolu, ponieważ dopiero wtedy byli odpowiednio przygotowani.

Za kilka miesięcy Kacper stał się policjantem.

Rozdział II — Witaj w szeregach!

Posterunkowy Kacper Kowalski zaczynał swój pierwszy dzień na służbie w Posterunku w Zalesiu. Został przyjęty do oddziału i miał pracować podczas służby z doświadczonym policjantem wydziału prewencji (,,patrolówka”), aspirant Katarzyna Ziółko w patrolu 002. Mimo, że według wielu ludzi kobiety nigdy nie nadawały się do służb mundurowych, Ziółko była silną kobietą.

Kobiety nadają się do wielu rodzajów prac. Mimo tego kobiet brakuje we wielu grupach służb mundurowych. Jest to spowodowane kilkoma różnicami płci oraz osobowości. Pierwszą i najwyraźniejszą z tych różnic jest fakt, że kobiety rodzą dzieci i je najczęściej wychowują. Nawet podczas pracy w różnych jednostkach młode kobiety starają się o dzieci, co przyczynia się do zmniejszenia ilości tej płci w mundurze. Chęć założenia rodziny jest dość silna nawet dla dobrych policjantek, czy dla strażaczek. Wiedzą, że przez większość młodego życia zadeklarowały się do służby, jednak w życiu każdy przyjmuje kilka odmiennych ról. Nawet dobra,,suka” ma w sobie więcej dobroci, niż jedna osoba z nas może oferować drugiemu człowiekowi. Drugim powodem jest to, że służba nie należy do rzeczy prostych, a niektóre funkcjonariuszki nie potrafią,,udźwignąć” tyle emocji w tak krótkim odstępie czasu. Zwracając uwagę na dane organy też możemy zauważyć pewne zmiany. Przykładowo kobiety nie zawsze są tak silne jak nam się wydaje, dlatego praca, np. w ochronie im po prostu nie służy. Niektórym też nie służy ich sprawność — dość często określają siebie po wadze, nie po charakterze i po tym, że będą nad sobą pracować. Należy zatem podkreślić o ich sile i wyczuciu, m.in. podczas wykonania pierwszej pomocy panie są delikatne i widzą dużo więcej, niż mężczyźni. Zawsze oceniają sytuację z wielu punktów obserwacji. Ten zdrowy rozsądek jest w niektórych momentach nieosiągalny, jednak to wiele kobiet potrafi poprzez doświadczenie i intuicję zapewnić partnera, że sprawa nie wydaje się aż taka trudna.

A jaka jest aspirant Ziółko? W policji pracuje od ok. piętnastu lat. Pracę w mundurze zaczynała z Robertem Antczakiem, który znany był jako dobry glina. To on poznał Ziółko, zaufał jej i uczył ją podczas służby. Po awansie na starszego aspiranta Antczak dostał propozycję służby w wydziale kryminalnym, jednak z niej nie skorzystał. Po pewnym czasie musiał zakończyć swoją historię na patrolu i skorzystać ze wcześniejszej oferty. Ziółko próbowała wszystkiego, żeby Robert został, ale to nie było możliwe z powodu jego doświadczenia. Po odejściu Antczaka, Ziółko dostała kolejnego partnera, Norberta Fenta, który miał już doświadczenie w policji podczas służby w Lipnicy. Ich praca miała charakter okresowy, ponieważ remontowano tam komendę, a wszystkie sprawy odbierała inna jednostka na czas przewidzianego remontu. Na ten czas pracownicy z tamtejszej komendy dostali różne propozycje, jedni mogli iść już śmiało do kryminalnych, a reszta albo została w oddziale, albo poszła do drogówki. Co do Norberta — miał podobne doświadczenie jak Kasia, mimo tego był nieco egoistyczny i uważał, że Ziółko jest od niego gorsza. Dla niego była to zwykła umalowana,,lala”, według której znaczenie ma tylko wygląd i kasa.

Ona jednak nie oceniała i robiła to, co uważała za słuszne. Podczas wielu interwencji pomagała, wykonywała pierwszą pomoc oraz uczyła młodzież współpracy i wzajemnego szacunku. Stworzyła wolontariat,,Siła w drużynie”, zachęcając dzieci do realizowania marzeń, ale również podjęcia walki o najbliższe otaczające nas środowisko.

Poza pracą w policji Kasia jest samotną trzydziestosiedmioletnią kobietą. Wychowała się w Zalesiu. Jej matka prowadzi pobliski sklep spożywczy, a ojciec pracuje jako kierowca samochodów ciężarowych. Kasia nigdy nie sprawiała problemów wychowawczych. Pomimo braku rodzeństwa nie czuje się samotnie, bo ma przyjaciółki, z którymi miło spędza wolne chwile.

Pierwszy dzień służby Kowalskiego był bardzo ciężki. Zajmował się sprawą gangu,,,Ludzi ulicy”, który działał na rejonie okolicznych terenów oraz miasta.

— Kasia, co to za gang,,Ludzie ulicy”? — zapytał się zaciekawiony Kacper

— Szajka, która łamie prawo dla korzyści. Próbujemy ich namierzyć od dłuższego czasu.

— I nie możecie ich złapać?

— Kacper kurwa, to nie jest takie proste jak myślisz. Szef gangu, Szeryf robi co chcę, bo nie wiemy nawet jak wygląda. Koleś jest niebezpieczny.

— Przecież jestem początkujący, to po co mam zajmować się sprawą jakiegoś gangusa?

— Bo pracujesz ze mną i jesteśmy w jednym teamie. Wszystkiego się nauczysz. Też kiedyś byłam świeżakiem.

Tego samego dnia wieczorem chłopak spotkał się z dawnym kolegą, Maksem. Należał on do,,Ludzi grupy”, czyli do bandy, którą wcześniej podczas patrolu zajmował się Kacper i Kasia. Miał on przekonać policjanta, że w policji pracują źli ludzie, żeby pomógł mu odsunąć trop od Szeryfa. Był to plan długoterminowy. Oznaczało to, że nie od razu mieli odsunąć posterunkowego od tej sprawy — przede wszystkim chcieli to zrobić w taki sposób, żeby młody zrozumiał, że w policji nie jest tak kolorowo. Maks był jednym z dawnych kolegów Kacpra i z tego względu chłopak mógł mu najbardziej zaufać i nie domyśliłby się, że Maks miałby co do niego złe zamiary. Po dołączeniu do policji Kacper jeszcze nie myślał w sposób dojrzały.

— Cześć Kacper, stary kumplu! Co tam porabiasz?

— Cześć Maks. Jakoś leci.

— Słyszałem o Twoim awansie. No, no porządny się zrobiłeś!

— Jestem dopiero pierwszy dzień. Jest ciężko.

— Jak wszędzie Kacper. Jak wszędzie. Możesz mi ziomek pomóc?

— A w czym?

— Jak to powiedzieć… — Maks zrobił chwilę przerwy, w międzyczasie palił papierosa — Jest to sprawa bardziej między nami.

— Rozumiem. Nikt się z mojej strony o niczym nie dowie.

— To tak, policja zamyka dobrych ludzi. Wiesz no, muszą wyrobić tę swoje minimum. Wiesz, że psy szukają mnie?

— Nie, nic nie wiem. Dlaczego niby Ciebie szukają?

— Należę do,,Ludzi ulicy”. Pomagam biednym, a według piesków zamiast tego powinien płacić milion podatków.

— Czyli masz długi?

— Nie. Po prostu zależy im by okraść nas, zwykłych obywateli. A ja pomagam ludziom, daje im różne rzeczy. Wiesz taki wolontariat, ale bez tych dodatków.

— Ale Maks, policja jest dobra.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 9.56
drukowana A5
za 45.08