E-book
13.65
drukowana A5
28.18
drukowana A5
Kolorowa
56.91
Mama w Harmonii

Bezpłatny fragment - Mama w Harmonii

3 miesiące do wewnętrznego szczęścia

Objętość:
202 str.
ISBN:
978-83-8104-984-9
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 28.18
drukowana A5
Kolorowa
za 56.91

Przedmowa

Bycie mamą to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju, pełne wyzwań, pragnień, emocji, marzeń i dążeń do perfekcji w wielu dziedzinach, jakich nawet sobie nie uświadamiałyśmy, zanim nie doświadczyłyśmy macierzyństwa. Jak pogodzić tak wiele ról a jednocześnie zachować równowagę i szczęście? Jest to nie lada wyzwanie i niezwykłe osiągnięcie.

Niezwykła jest również ta książka, którą trzymasz właśnie w swoich dłoniach.

„Mama w harmonii” to książka, która powinna być przeczytana przez każdą kobietę: każdą mamę, kobietę, która planuje mieć dzieci oraz taką, która dzieci nie ma, a chce odnaleźć w sobie równowagę życiową.

W ciepły i przynoszący ukojenie sposób autorka pokazuje nam, jak uporządkować różne sfery swojego życia. To książka odwołująca się do tego, co w nas najlepsze. Pokazuje, jak wydobyć z nas największy potencjał, jak przejść na tryb wzmacniającego nas optymizmu, jak odszukać w sobie mocne strony i sprawić, aby to one były naszym drogowskazem i siłą napędową, jak radzić sobie z przeciwnościami i przeprogramować w naszych umysłach i sercach postrzeganie ich, abyśmy traktowały je jako nieodłączną część życia, która w ostatecznym rozrachunku może zawsze stanowić o naszej sile.

To jest książka autentyczna, bo autorka prowadzi nas poprzez osobiste doświadczenia, szczerze dzieli się z czytelnikami częścią swojego życia i tym, jak sama dojrzewała do bycia harmonijną mamą. Pomaga nam również zrozumieć, że bycie mamą w harmonii to nie tyle ostateczny cel, ale sposób życia, który budujemy i modyfikujemy każdego dnia w zależności od tego, jakie są nasze cele i priorytety. A ponadto wyposaża nas w narzędzia służące do uporządkowania zarówno codziennego dnia, jak i długoterminowych projektów.

To tylko od nas zależy, jak kreujemy naszą rzeczywistość i autorka pokazuje nam na kolejnych stronach, że to nie tylko pusty frazes, ale fakt.

Rozdział po rozdziale obrazuje, jak możemy pokonać swoje ograniczenia i zacząć realizować swoje marzenia — te związane z macierzyństwem, hobby, samorozwojem, życiem zawodowym. I że macierzyństwo może być siłą, która nas ubogaca, dodaje nam skrzydeł i pozwala spojrzeć na naszą codzienność z innej strony.

Ta książka sprawia również, że po jej przeczytaniu czujemy się dobrze same ze sobą. Pozwala nam uwierzyć w naszą moc sprawczą, w to, że jesteśmy wyjątkowe i wystarczająco dobre, aby wieść takie życie, jakie chcemy i jakie daje nam szczęście. Uwrażliwia nas na to, że małe rzeczy są ważne i że to z nich tkamy siatkę naszego życia każdego dnia.

Książka ta jest swoistym instruktażem, jak na wielu płaszczyznach ruszyć w podróż ku odkryciu spójnej samej siebie, a my same zdecydujemy, jak skorzystać z tej umiejętności, aby samej zaprojektować nasz własny, jedyny w swoim rodzaju projekt harmonijnego życia.

Polecam gorąco!


Ewa Poselay

(mama 4-letniej Mayi i 2-letniego Raula, wschodząca projektantka ubrań i malarka)

Wstęp

„…gdy uczeń jest gotowy, Mistrz się pojawia…” mówi stare chińskie przysłowie. Oznacza to tyle, że jeśli szukasz informacji na interesujący Cię temat, jeśli jesteś gotowa do pracy nad nim, pojawi się ktoś, kto Cię poprowadzi.

Jeśli natomiast Twoje zainteresowanie jest powierzchowne, jeśli na razie jesteś na początku swojej drogi w zgłębianiu tematu harmonii w swoim życiu i nie jesteś gotowa do pracy, odłóż tę książkę na później i sięgnij po nią dopiero wtedy, gdy uznasz, że możesz już w pełni świadomie wprowadzić w swoje życie harmonię.

Nie jestem Mistrzem — cały czas się rozwijam, cały czas pracuję nad sobą, by stać się doskonalszą wersją siebie samej, ale moje doświadczenia życiowe i moja wieloletnia praca nad sobą sprawiają, że mogę przekazać Ci wiele cennych informacji, a przede wszystkim poprowadzić w kierunku harmonii. Czuję jej ogrom w swoim życiu i choć bywają chwile zwątpienia, znalazłam sposób, jak żyć, aby moja wewnętrzna siła pchała mnie do przodu w życiu pełnym radości, obfitości i miłości.

Dużo przeszłam w swoim życiu, nie będę jednak rozpisywała się tutaj na temat problemów, ale tego, jak dojść do konstruktywnego rozwiązania, a także podam Ci wiele takich przykładów. Życie bowiem nie polega na tym, aby rozczulać się nad sobą — wówczas dni uciekają nam przez palce, a my nadal nic nie osiągnęłyśmy. Chodzi o to, aby w pełni świadomie zdać sobie sprawę z istniejącego problemu i poszukać takiego rozwiązania, aby efekt zadowalał nas, a jednocześnie nie ranił nikogo innego.

Jeśli więc czujesz, że nadszedł moment, abyś najbliższe trzy miesiące spędziła ze mną na drodze do harmonii, zapraszam Cię i witam z uśmiechem w gronie Mam w Harmonii.

Ja ze swej strony dołożyłam starań, aby moja książka była inspirująca i aby dawała Ci dużo radości, ale też, żeby mobilizowała Cię do pracy. Aby uzyskać harmonię, nie wystarczy przeczytać te dwanaście rozdziałów. Potrzeba tu trochę wysiłku. Po zakończeniu cyklu możesz wrócić do rozdziału pierwszego i zacząć na nowo udoskonalać swoją wcześniejszą pracę. Da to rewelacyjne efekty. To jest Twoja książka i możesz do niej wracać, kiedy tylko chcesz.

Jak czytać tę książkę?

Jeden rozdział to jeden tydzień pracy. Nie musisz od razu przeczytać całego rozdziału, choć na pewno ułatwiłoby Ci to pracę (oraz usprawniło Twoją organizację).

Chciałabym, abyś w każdą niedzielę poprzedzającą kolejny rozdział/tydzień zapoznała się z tym, co będzie dla Ciebie priorytetem przez najbliższe siedem dni. Dzięki temu, że będziesz już miała rozeznanie, na czym się skupić, łatwiej Ci to przyjdzie, a ogrom wiedzy, którą Ci przekażę, nie przytłoczy Cię.

Chcę, aby praca nad sobą przez te trzy miesiące była dla Ciebie przyjemnością, stąd te wszystkie zalecenia. Znajdź zatem dla siebie chwilę w niedzielę wieczorem (np. kiedy dzieci już śpią, a Ty wskakujesz do łóżka, by położyć się spać), przeczytaj cały rozdział na najbliższy tydzień, a od poniedziałku zacznij pracować z tą książką, czytając kawałek po kawałku i wypełniając kolejne miejsca przeznaczone do pracy.

Moim celem jest, abyś w sobotę wieczorem mogła zakończyć pracę nad danym tygodniem, a niedzielę (siódmy dzień pracy) przeznaczyła na przypomnienie sobie tego wszystkiego, przez co przeszłaś w minionym tygodniu, chociażby poprzez przeczytanie własnych notatek. Różne źródła podają, że powtarzanie nowej wiedzy utrwala ją, zwłaszcza, jeśli jeszcze tego samego dnia powtórzysz to, czego się dowiedziałaś, przypomnisz sobie następnego dnia i przeczytasz jeszcze raz to wszystko po tygodniu. Jeśli taki plan odpowiada Ci, zachęcam Cię do tego, abyś robiła tak regularnie.

Chcę Ci też powiedzieć, że jeśli tylko masz jakiekolwiek wątpliwości, możesz zadać pytanie w naszej grupie (link na końcu książki). Być może Twoje wątpliwości rozwieją inne Mamy, które razem z Tobą właśnie pracują nad konkretnym tematem. Po to właśnie została stworzona facebookowa grupa Projekt Kobieta w Harmonii. Jej zadaniem jest wspieranie siebie nawzajem.

Przydatne narzędzia pracy

Aby dobrze Ci się pracowało z moją książką i żeby móc wycisnąć z niej jak najwięcej, proponuję Ci, abyś zaopatrzyła się w narzędzia do pracy, które w toku czytania książki będą Ci potrzebne. Po co marnować czas na poszukiwanie kalendarza czy długopisu w pierwszym tygodniu pracy, skoro już wcześniej możesz się w nie zaopatrzyć i spokojnie realizować tydzień po tygodniu? To właśnie jest dobra organizacja, o której będzie sporo już w pierwszym rozdziale.

Zatem do dzieła. Oto lista przydatnych narzędzi:

Książka „Mama w Harmonii” w wersji papierowej (ta książka jest jednocześnie zeszytem ćwiczeń, potrzebujesz jej zatem, aby móc wypełniać pola do uzupełnienia, chyba że planujesz założyć osobny zeszyt przeznaczony tylko i wyłącznie do pracy z moją książką)

Kalendarz z harmonogramem godzinowym i miejscem na plan tygodnia (jeśli nie możesz takiego znaleźć, zajrzyj na naszą grupę i pobierz za darmo odpowiednie szablony; link na końcu książki)

Kolorowe długopisy lub inne pisaki, którymi pisanie sprawia Ci przyjemność (osobiście polecam długopisy żelowe z gumką; w razie błędu w notatniku czy zmian planów wymazuję po prostu dany tekst i wpisuję inny bez szwanku dla estetyki kartki)

Inne szablony (po przeczytaniu lub zapoznaniu się z rozdziałem obowiązującym w kolejnym tygodniu, zajrzyj do naszej grupy i zobacz, czy nie znalazły się tam szablony, które mogłyby Ci się przydać)

Miesiąc pierwszy

Tydzień 1. Skupiam się na tym, co dla mnie najważniejsze

Kilka słów wstępu

Jesteś MAMĄ — tak przypuszczam, skoro czytasz właśnie tę książkę. Oznacza to, że pełnisz bardzo ważną rolę w swoim życiu. Specyficzną, niezwykle istotną nie tylko dla malucha, którego wychowujesz, ale przede wszystkim dla Ciebie. Twoje życie wraz z pojawieniem się maleństwa (lub kilku maleństw) ogromnie się zmieniło i już nigdy nie będzie takie jak kiedyś. Sama jestem mamą i widzę, jak duża zmiana zaszła we mnie za sprawą mojego synka. Wywrócił mój świat do góry nogami. Wprowadzając całkowite zamieszanie, sprawił jednocześnie, że moje życie nabrało harmonii.

To jest jedynie jedna z ról, które pełnimy, a jest ich znacznie więcej. Żeby zatem pogodzić je, żeby w każdej z nich się spełniać i działać na najwyższym poziomie swoich możliwości, tych ról nie może być zbyt dużo, do czego jednak my, kobiety, mamy tendencję. Często bierzemy na swoje barki więcej, niż jesteśmy w stanie unieść.

Optymalna ich ilość powinna zmieścić się w przedziale 7—10 ról. Jeśli będzie ich więcej, istnieje ryzyko, że którąś z nich zaniedbasz, a to, zamiast harmonii, wprowadzi w Twoje życie chaos, Ty sama natomiast poczujesz się sfrustrowana, że nie dajesz rady „ogarnąć wszystkiego”, przestaniesz myśleć pozytywnie nie tylko o otaczającym Cię świecie, ale także o sobie. Obniży się Twoje poczucie własnej wartości, samopoczucie, pojawią się problemy ze zdrowiem. Jak widzisz, to wcale nie jest taka błaha sprawa, trzeba się nią zatem niezwłocznie zająć.

Moje role

Jakie role pełnimy? Zastanów się i na moim przykładzie, który podaję poniżej, wypisz swoje role.


mama

żona

pani domowego ogniska

fotograf

pisarka

blogerka

córka

siostra

znajoma/przyjaciółka


Jest jeszcze jedna rola, o której nie możesz zapomnieć. To:

ROLA KOBIETY.

Jesteś kobietą i to od Ciebie wszystko się zaczyna.

W następnym tygodniu zajmiemy się szczegółowo kwestią zadbania o siebie samą — o cztery obszary Twojego życia, w tym tygodniu natomiast chciałabym, abyś skupiła się na wszystkich rolach, które pełnisz.

Rezygnacja z ról

Ja pełnię 10 ról i wierz mi, że jest to nie lada przedsięwzięcie. Jeśli przyjęłabym kolejną, musiałabym zrezygnować z którejś wymienionej powyżej. Tak się stało właśnie w czerwcu 2015 roku, kiedy to znalazłam nasz wymarzony dom. Ponieważ mąż nie miał możliwości zająć się wykończeniem domu (przebywałam w tym czasie na bezpłatnym urlopie wychowawczym, on zatem przejął rolę osoby zarabiającej na rodzinę i dom), to ja zostałam „kierownikiem budowy”. Nie było szans, żebym zajmowała się w pełni sprawnie wszystkimi jedenastoma rolami. Ta najnowsza rola była niezwykle absorbująca i pochłaniała większość mojego dnia.

Niejako zostałam przymuszona do tego, aby zrezygnować z kilku pełnionych wcześniej ról i to było jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji. Padło na FOTOGRAFA, PISARKĘ i BLOGERKĘ. Uznałam, że żadnej innej nie mogę zaniedbać, a do tych trzech z powodzeniem mogę wrócić po wykończeniu domu. I podczas gdy pisać przestałam właściwie całkowicie, to fotografią od czasu do czasu jeszcze się zajmowałam. Dzięki temu nie traciłam swoich Klientów, ale też nie zaniedbywałam siebie ani swoich bliskich.

Dziś, kiedy mieszkamy już w nowym, wymarzonym domu (kiedy piszę te słowa, jesteśmy 7 dni po przeprowadzce), mogę na nowo skupić się na pisaniu i innych sprawach biznesowych, a wszelkie pozostałe sprawy związane z domem przerzucić z powodzeniem do roli PANI DOMOWEGO OGNISKA.

Miej, Kochana, świadomość, że kiedy decydujesz się na przyjęcie kolejnej roli, powinnaś dokładnie przeanalizować sytuację, w jakiej się znajdziesz. Czy na pewno nie zaniedbasz przez to rodziny? A może poczujesz, że to dla siebie samej nie będziesz już miała czasu?

Jeśli wiesz na pewno, że kolejna rola mocno obciąży Twoje życie, albo jej nie przyjmuj, albo tymczasowo zrezygnuj z ról, które w tym momencie mogą zostać odstawione na bok, a po zakończeniu pracy związanej z nową rolą po prostu do nich wrócisz.

Twoje role

Wypisz poniżej pełnione przez Ciebie role. Pozwoli Ci to ustalić, czy brak harmonii w Twoim życiu nie jest spowodowany przeciążeniem Twojego organizmu i pełnienia zbytniej ilości ról, które na siebie narzuciłaś. Bądź ze sobą uczciwa. Nikt poza Tobą nie musi tego przeczytać. Nikt Cię nie będzie z tego rozliczał — poza Tobą samą, Twoim sumieniem.

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………


I jak? Zmieściłaś się w dziesiątce? Jeśli tak, serdecznie Ci gratuluję! Możesz przejść do następnej strony, do podrozdziału CZTERY ĆWIARTKI. Jeśli nie, proszę wybierz i wypisz poniżej te role, które są dla Ciebie w tym momencie najistotniejsze, a resztę ról przekaż komuś innemu lub odstaw do czasu, aż będziesz mogła do nich wrócić.

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………

……………………………………………………………………………


Domyślam się, że może to być trudne zadanie. Zależy mi jednak na tym, aby harmonia zaczęła wracać do Twojego życia jeszcze dziś. Postaraj się skupić na tym właśnie teraz, zanim zaczniesz czytać kolejne akapity. Jeśli mimo wszystko masz z tym problem, przeczytaj dalej ten rozdział.

Cztery ćwiartki

To, co jest dla nas najważniejsze, powinno wypełniać nasz każdy dzień. Bywa jednak tak, że pojawiają się czasem sprawy naglące, których przełożyć nie możemy, a to, co najważniejsze, idzie w odstawkę. Jeśli zdarza się to raz na jakiś czas, nie musisz się martwić. Jeśli jednak każdego dnia wracasz do domu bardzo późno i w ogóle nie widujesz swojego dziecka, a z mężem jedynie się witacie i żegnacie, albo skupiasz się całą sobą na maluszku (który naturalnie potrzebuje Cię bardzo), a zapominasz o swoim partnerze (który przecież też Cię potrzebuje), to niestety z każdą taką chwilą Wasze wzajemne stosunki ulegają pogorszeniu.

Steven Covey, jeden z najbardziej wpływowych ludzi Ameryki, twórca teorii 7 nawyków skutecznego działania, określił cztery ćwiartki wszystkich spraw, z jakimi mamy styczność na co dzień.

Covey zaleca, aby każdy nasz dzień opierał się na ćwiartce drugiej — na sprawach dla nas ważnych, ale nie pilnych, nie naglących. Są to sprawy zaplanowane skrupulatnie, związane z działaniem na korzyść naszej przyszłości.

Czasem zdarzy się, że wskoczymy w ćwiartkę pierwszą (sprawy naglące, pilne i ważne) lub trzecią (sprawy pilne, ale nieważne), czwartej (sprawy niepilne i nieważne) jednak należy całkowicie unikać, jeśli chce się osiągnąć swoje cele i żyć w harmonii.

Przytoczę Ci fragment Projektu SKUTECZNOŚĆ, który prowadziłam na swoim fanpage’u w pierwszej połowie roku 2015:

„Sprawy pilne są zazwyczaj widoczne. Naglą nas, wymagają naszego działania. (…) Ważność ma natomiast związek z rezultatami. Jeśli coś jest ważne, stanowi wkład do twojej misji, do wartości, do najważniejszych celów.”

/Covey/

Później przytoczyłam opis ćwiartek opierających się na kwadracie Eisenhowera, a które Covey opisał bardzo szczegółowo.

ĆWIARTKA I — SPRAWY WAŻNE I PILNE

* kryzysy

* sprawy naglące

* zadania opatrzone datą realizacji

(…)

„Dopóki koncentrujesz się głównie na pierwszej ćwiartce, będzie się ona wciąż powiększać, aż zawładnie tobą zupełnie i zdominuje twoje życie.”

/Covey/

W tej ćwiartce powinniśmy działać sporadycznie. Mieszczą się tu wszystkie sprawy, których termin realizacji jest na „wczoraj”. W tym obszarze działają osoby zostawiające wszystko na ostatnią chwilę, mające wiecznie coś do pilnego zrobienia.

Ale w tej ćwiartce także znajdują się nagłe zlecenia, które są dla nas istotne, kryzysowe nagłe sytuacje, których się nie spodziewaliśmy, oraz sprawy, które co prawda nie muszą być wykonane na już, ale mają swój termin realizacji na za tydzień czy za miesiąc i każdego dnia trzeba poświęcać im czas, żeby móc wykonać dane zadanie przed określonym terminem.

ĆWIARTKA II — SPRAWY WAŻNE I NIEPILNE

* zapobieganie, codzienna aktywność

* budowanie związku

* szukanie nowych możliwości

* planowanie, rekreacja

„Druga ćwiartka jest sercem skutecznego zarządzania sobą. (…) Zajmuje się sprawami takimi, jak budowanie związków i więzi, pisanie misji, długoterminowe plany, ćwiczenia fizyczne, zapobieganie rzeczom niepożądanym, przygotowywanie, a więc tym wszystkim, o czym wiemy, że powinniśmy robić, ale jakoś rzadko robimy, ponieważ nie są to pilne sprawy.”

/Covey/


„Sprawy ważne, ale niepilne wymagają więcej inicjatywy, więcej proaktywności. Aby skorzystać z nadarzającej się możliwości, musimy działać proaktywnie — mieć wpływ na przebieg sytuacji. Jeśli nie praktykujemy nawyku drugiego [zaczynanie z wizją końca], jeśli nie mamy jasnej świadomości, co jest dla nas ważne i do czego dążymy, łatwo dajemy się prowadzić sprawom pilnym.”

/Covey/

W tej ćwiartce osoba działająca skutecznie, zorganizowana, proaktywna działa najczęściej. Tutaj znajdują się wszystkie zadania, które zbliżają nas do celów długoterminowych, tych określonych na najbliższe 5 czy 10 lat.

Zamiast gasić ogień pierwszej ćwiartki, warto pozamykać wszystkie ciągnące się za nami sprawy i na spokojnie realizować ustalone cele. Dzięki temu wprowadzasz w swoje życie równowagę i harmonię, kontrolujesz to, co się dzieje. A przez to działasz skutecznie.

ĆWIARTKA III — SPRAWY NIEWAŻNE I PILNE

* niektóre telefony

* pewne korespondencje, raporty

* niektóre spotkania

* najbliższe sprawy naglące

* popularna aktywność


Często mamy wrażenie, iż wciąż coś robimy, wypełniamy godziny zleconymi zadaniami i jesteśmy bardzo zabiegani. Kiedy jednak przyjrzymy się tym zadaniom, okazuje się, że realizujemy czyjś plan na życie, który w ogóle nie przybliża nas do własnych celów! Spełniamy oczekiwania innych osób — szefa, męża, własnej matki. Ktoś przychodzi, prosi lub mówi, by coś zostało wykonane na już, a my zabieramy się do pracy zupełnie bezrefleksyjnie… A po miesiącu nadal jesteśmy w tym samym miejscu w realizacji naszych marzeń i celów, mimo że wiecznie coś robimy, wiecznie wykonujemy jakieś zadania.

Jeśli tak właśnie jest u Ciebie, to znaczy, że działasz w ćwiartce trzeciej. Zatrzymaj się i przestań działać na różnych frontach. Zwróć się w stronę własnych marzeń i celów. Inaczej zaczniesz w końcu czuć się ofiarą losu, który rzekomo zgotował Ci świat, a tak naprawdę sama go sobie zafundowałaś. Stracisz nad wszystkim kontrolę, a Twoje relacje z innymi bardzo się pogorszą. Dlatego proszę Cię — przejdź do ćwiartki drugiej i naucz się mówić „nie”.

ĆWIARTKA IV — SPRAWY NIEWAŻNE I NIEPILNE

* codzienność, zapracowanie

* pewna korespondencja

* pewne telefony

* pożeracz czasu

* przyjemności


Tutaj, w ćwiartce czwartej, znajdują się wszystkie sprawy, które kompletnie nie wnoszą do Twojego życia żadnej wartości. Facebook i inne portale społecznościowe, aby podglądnąć, co słychać u innych, programy telewizyjne, podczas oglądania których siądziesz i patrzysz w ekran, rozmawianie z koleżankami czy innymi osobami przez telefon na tematy plotkarskie, serfowanie po Internecie bez celu itd.

Każde pożeracze czasu to bezproduktywne działania, które powinny być usunięte z naszego życia. Wielcy ludzie odnoszący ogromne sukcesy nie mają zwyczajnie na to wszystko czasu. Czwarta ćwiartka dla nich nie istnieje.

Co się dzieje, kiedy przebywasz w tej ćwiartce? Marnujesz swój cenny czas, przestajesz kontrolować cokolwiek, stajesz się całkowicie nieodpowiedzialna i uzależniona od innych.

Moim celem jest nigdy nie marnotrawić ani jednej danej mi minuty. Staram się każdą swoją chwilę wypełnić w prawdziwie wartościowy sposób, raz na jakiś czas bywa jednak, że i ja na minutę zawieszę się w celowych działaniach.


„ZADANIE:


W jakiej ćwiartce Ty działasz najczęściej? Zajmujesz się sprawami ważnymi, ale niepilnymi, czy raczej wykonujesz zadania na ostatnią chwilę? Planujesz, czy nadal brakuje Ci wizji własnego życia? Przeanalizuj odpowiedzi na pytania.”


Zastanów się, proszę, nad odpowiedzią na powyższe pytanie. Zadałam je pod powyższym wpisem na stronie Projektu SKUTECZNOŚĆ i otrzymałam kilka prywatnych odpowiedzi oraz pytań. Jeśli i Ty masz jakieś pytania, zadaj je w naszej grupie.

Odpowiedziałaś sobie uczciwie, w jakiej ćwiartce najczęściej działasz? Świetnie. Możemy zatem przejść dalej.

Większość ludzi działa niestety w ćwiartkach pilnych, naglących. Ma to związek naturalnie z niewystarczająco dobrą organizacją, ale także z faktem, że tak naprawdę nie określili oni tego, czego pragną w swoim życiu, w którym kierunku chcą podążać, co jest dla nich wartością.

Jeśli mówisz sobie, że chcesz mieć dobrą pracę, ale nie określisz szczegółów, to może się tak zdarzyć, że nigdy jej nie znajdziesz. Bo co to oznacza „dobra praca”? Dla każdego znaczy to coś zupełnie innego. Ważne jest zatem, aby DOKŁADNIE wiedzieć, czego pragniemy, czego pragniesz właśnie TY, nie ktoś z rodziny czy znajomych pragnie dla Ciebie. Przeżyj swoje życie w zgodzie ze sobą samą.

Aby tak się stało, trzeba określić to, co jest najważniejsze.

Wymarzony dzień

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 28.18
drukowana A5
Kolorowa
za 56.91