E-book
6.83
drukowana A5
18.07
Lost Dream

Bezpłatny fragment - Lost Dream

Marzenia pisane szczęściem

Objętość:
56 str.
ISBN:
978-83-8126-036-7
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 18.07

Wstęp

Pisana słowem, pisana duszą. Cząstka mnie, pisana sercem. Pragnąc szczęścia, które odnajdę w każdym czynie i słowie oraz uczynku, który otacza mnie. Pragnąc tylko tego co życie najcenniejsze

13 stycznia

Myśli urojone pełzają po ciele twoim

w głowie pusta, otaczasz się kłamstwami

Błądzisz po osobnikach

Otaczasz ich swoim jadem

Sądzisz ze dasz wszystkich omamić

Ale świat do końca nie jest taki

Broni się i walczy o swoje

Bo czym jest walka

Jak obronią

Więc i ja walczę a Ty idziesz w tą samą drogę

Nasze drogi nie raz się skrzyżowały, ale

Teraz nie będzie przeprawy

Wojna jest bliska

A uczucia na wierzchu

Podążam swą ścieżką

I nie ucieknę daleko, ale idę do przodu

Tam, gdzie moje miejsce.

Ufać trzeba osobom, tym komu ufasz najbardziej i są Ci bliscy

A nie ranić te osoby

Pokojowa droga moja nie będzie

Jeśli droga uskrzydla moje chęci

Każda wiara i każda ochota

Przybiera na miarze złota

Ukrywając się nic nie zdziałasz

A wrogów sobie natworzysz

To monolog chęci i twych dokonań

A ja chowam się już

Bo mam dość Cię już.

15 stycznia

Pewna bajka rozpoczęła się niedawno,

Kiedy wyrzutów sumienie rozpoczęła się w duszy Twej wojna,

Nigdy nie wybierałaś, drogę swą pokonałaś,

Po trupach chodziłaś, łaski swojej nie dawałaś.

Czasy te się zmieniły, spokój duszy narodził się w tej ciszy,

Głosy ucichły na jedną chwilę, by wrócić z większym atakiem,

Mówią co jest, co będzie i co się stało.

Nie odwróci się to tak stale,

Jednak i jest nadzieja na wybaczenie,

Co dnia o tej porze, myślę sobie…

I od początku do końca bajka swe imię przywiera,

Mylą się dni i pojęcia,

Okrucieństwem dane jest umierać cząstkę w niebie,

I do piekła maszerować po schodach pych i kłamstw odzienie,

A po co, a na co? Pytanie bezsensowne zadajesz?

Nie ma już nikogo i z nikim już tęsknić nie będziesz.

Uczuć już brak, serca nie masz już od lat.

Błądzisz między niebiosami i spoglądasz na klęski,

To koniec i umierasz sam, na końcu.

Robaki uwiera twe ciała aż rozkład dopełni się sam.

14 stycznia

Śmiercio, opowiem Ci pewną bajkę na dobranoc,

Może posłuchasz to przed pracą,

Żyje się na ziemi podle,

A w niebie jest za dobrze,

Kłamstwa, oszustwa i paserstwa,

To już jest dzienność,

Tego piekła.

Chcesz nas zabijać, zabijaj śmiało,

Przecież już nic nam nie zabrano,

Żyjemy od dnia do nocy,

Łykając różne używki i nawyki,

Inni narkotyki bez dnia nie widzą,

A inni alkoholem się natrują.

Czy tutaj jest ktoś bez grzechu,

Czy piekło jest piekłem a może sam już zauważysz

Że Twa praca jest daremna

Z piekła idziesz do piekła.

Które piekło gorsze jest?

Tylko Ty nam możesz to rzec,

Ja się wstrzymam od odpowiedzi dzisiaj,

Posłucham melodii Twej w uszach,

Bębenki rozpiździej robią się na raz dwa,

A bajka kończy się na raz.

Gdzie szczęśliwe zakończenie,

Sama doszukać się go nie mogę,

Zniknął za jakimś labiryncie,

Gdzie drogi znaleźć nie może.

14 stycznia

Śmiercio, opowiem Ci pewną bajkę na dobranoc,

Może posłuchasz to przed pracą,

Żyje się na ziemi podle,

A w niebie jest za dobrze,

Kłamstwa, oszustwa i paserstwa,

To już jest dzienność,

Tego piekła.

Chcesz nas zabijać, zabijaj śmiało,

Przecież już nic nam nie zabrano,

Żyjemy od dnia do nocy,

Łykając różne używki i nawyki,

Inni narkotyki bez dnia nie widzą,

A inni alkoholem się natrują.

Czy tutaj jest ktoś bez grzechu,

Czy piekło jest piekłem a może sam już zauważysz

Że Twa praca jest daremna

Z piekła idziesz do piekła.

Które piekło gorsze jest?

Tylko Ty nam możesz to rzec,

Ja się wstrzymam od odpowiedzi dzisiaj,

Posłucham melodii Twej w uszach,

Bębenki rozpiździej robią się na raz dwa,

A bajka kończy się na raz.

Gdzie szczęśliwe zakończenie,

Sama doszukać się go nie mogę,

Zniknął za jakimś labiryncie,

Gdzie drogi znaleźć nie może.

16 stycznia

Śmiercio, opowiem Ci pewną bajkę na dobranoc,

Może posłuchasz to przed pracą,

Żyje się na ziemi podle,

A w niebie jest za dobrze,

Kłamstwa, oszustwa i paserstwa,

To już jest dzienność,

Tego piekła.

Chcesz nas zabijać, zabijaj śmiało,

Przecież już nic nam nie zabrano,

Żyjemy od dnia do nocy,

Łykając różne używki i nawyki,

Inni narkotyki bez dnia nie widzą,

A inni alkoholem się natrują.

Czy tutaj jest ktoś bez grzechu,

Czy piekło jest piekłem a może sam już zauważysz

Że Twa praca jest daremna

Z piekła idziesz do piekła.

Które piekło gorsze jest?

Tylko Ty nam możesz to rzec,

Ja się wstrzymam od odpowiedzi dzisiaj,

Posłucham melodii Twej w uszach,

Bębenki rozpiździej robią się na raz dwa,

A bajka kończy się na raz.

Gdzie szczęśliwe zakończenie,

Sama doszukać się go nie mogę,

Zniknął za jakimś labiryncie,

Gdzie drogi znaleźć nie może.

11 grudnia

Ręce brudne, czarne nad gardłem owiany,

Sączone krwią ofiary

Po co żyjesz?

Zadajesz sobie te pytanie.

Jedno na milion zostało wybranych

Ty pośród nich,

Ukryty w ciemności kary,

Który osąd właśnie w tech chwili się okaże,

Bliski Ci osoba, a zraniła Cię bardzo,

Życia już nie potrzebujesz

Umierasz marnie,

Kreski na rękach na nogach

I w sercu,

Zbrodniarz uciska swe łapska na Twoim życiu,

Ty tego chcesz, Ty to pragniesz,

Ugniatasz swoje nogi,

Poddajesz się,

I umierasz

Bez walki bez ducha

Zostaje pustka

Po Twoim istnieniu.

30 listopada

Śmierć wszędzie ona,

Wojenni chłopcy z bronią w ręku,

Porachunki do ścieku,

Życie bezcenne odbierać,

I miłość swą ranić.

Czy zemsta jest tego warta?

Umierać chcesz? Umrzeć powinieneś?

Jedynie w wspomnieniach mych,

Ono nigdy nie przestanie bić

Życie pęka co dnia,

Pęka dusza ma.

Łzy po policzku ranionej,

Pędzą do ścieku,

Zapomina,

Chce zapomnieć.

Z płaczem wypowiada.

Żegnaj

23 luty

Scena z życia wzięte,

Debile chodzące na ziemi,

Unikające odpowiedzialności

Swym chamstwem chodzącym po nicości

Niszczą pamięć wszelkich istnień.

Po co żyć? Po co umierać?

Trupem zostań i życie wybieraj.

Krąż dniami i nocami

Po wyspie marzeń i koszmarów

Patrz na ich krzywdy i śmiej się do woli.

Krew, wszędzie krew,

Na marmurowym płycie,

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 6.83
drukowana A5
za 18.07