E-book
13.65
drukowana A5
15.77
drukowana A5
Kolorowa
34.48
Lisek i różowy balonik

Bezpłatny fragment - Lisek i różowy balonik

Książeczka logopedyczna


Objętość:
35 str.
ISBN:
978-83-8221-151-1
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 15.77
drukowana A5
Kolorowa
za 34.48

Przedmowa

Szanowny Rodzicu,


trzymasz w ręku książeczkę, która składa się z autorskiej bajki o Lisku opatrzonej autorskimi ilustracjami. Treść zbudowana została w taki sposób, by nie tylko zaciekawić fabułą Małego Odbiorcę, ale także stanowić wsparcie w prawidłowym rozwoju mowy.

Na końcu książki znajdziesz „Strefę Rodzica“. Znajdują się w niej karty pracy — zadania, ćwiczenia, propozycje ciekawych zabaw wspierających rozwój, które możesz zaproponować swojemu Dziecku po zapoznaniu Go z przygodą Liska.


Przyjemnej lektury oraz mnóstwa radości płynącej ze wspólnej, kreatywnej zabawy życzy

Autorka


O Autorce

Małgorzata Tyka jest polonistką, logopedą, certyfikowanym trenerem LogoSensoryki©, a z zamiłowania także „żłobkową Ciocią”.

Ukończyła studia magisterskie na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz studia podyplomowe w Małopolskiej Wyższej Szkole Ekonomicznej w Tarnowie. Obecnie pracuje w charakterze wychowawcy, logopedy w żłobku. W swojej pracy spójnie łączy kilka dziedzin i specjalności: wspierania rozwoju mowy i komunikacji, profilaktyki logopedycznej, elementów terapii integracji sensorycznej. Prowadzi grupowe warsztaty z LogoSensoryki© dla dzieci i rodziców. Praca z dziećmi w połączeniu z pasją, stanowi dla niej gwarancję spełnionego życia zawodowego.

Lisek i różowy balonik

W pięknym dużym lesie, wśród wysokich drzew i tajemniczych paproci, mieszkał sobie mały, wesoły Lisek. Jak przystało na prawdziwego lisa, był rudy i miał długi, puszysty ogon zwany kitą. Jego czarny, malutki nosek przypominał błyszczącą kropeczkę i drżał zabawnie przy każdym uśmiechu. A zdarzało się to bardzo często, ponieważ Lisek uwielbiał wesołą zabawę! Gdy tylko mógł, biegał wśród wysokich drzew, gonił kolorowe ptaszki, skakał wysoko i robił fikołki na leśnej polanie! Ale najbardziej, najbardziej na świecie Lisek lubił przygody! A ponieważ był niezwykle ciekawskim Liskiem to często wybierał się wgłąb tajemniczego lasu, gdzie zawsze spotykało go coś fantastycznego…

Dziś Lisek obudził się bardzo zadowolony. Od rana świeciło ciepłe słoneczko, a w lesie wesoło ćwierkały ptaszki. Na niebie nie było widać ani jednej chmurki…

— To piękny dzień na ciekawą przygodę! — zawołał Lisek.

Przeciągnął się leniwie, poprawił rozwianą wiatrem kitę i ruszył wesoło w stronę gęstego lasu. Po drodze podskakiwał radośnie, fikał koziołki. Bawiąc się w najlepsze nie zauważył nawet, że znalazł się w samym środku lasu. Między drzewami zobaczył ścieżkę, która była tak długa, że aż znikała w oddali! Ale co to? Na piaszczystej dróżce ktoś zostawił odbite łapy!

— Yyyy… — zamyślił się Lisek. — Czyje to mogą być ślady…?

Jego łapki były zdecydowanie mniejsze niż te odciśnięte na ścieżce. Musiał je zatem zostawić ktoś bardzo duży! A już z całą pewnością ktoś, kto miał duże łapy!

— Yyyy… — myślał głośno Lisek. — Kto to mógł być?

W lesie słychać było tylko radosne ćwierkanie ptaków. I chociaż Lisek myślał bardzo intensywnie, to nic nie wymyślił. Nie znał się zupełnie na śladach, a że był bardzo ciekawskim liskiem, postanowił osobiście sprawdzić do kogo należą!

— W drogę! — zawołał i szybciutko pobiegł ścieżką przed siebie.

Lisek biegł bardzo długo. Wreszcie strasznie się zmęczył. Od podskoków rozbolały go łapki. Usiadł na trawie i postanowił chwilę odpocząć…

 Mrrr… Mrrr… — nagle usłyszał ciche mruczenie! Rozejrzał się dookoła, ale nikogo nie zobaczył… Mruczenie stawało się coraz głośniejsze, a po chwili Lisek usłyszał również wesołe człapanie! Nastawił uszu i… Tak! Już był pewien! To przecież Misio!

Zza drzew wyłonił się brązowy niedźwiadek! Lisek znał go doskonale. Misio był jego dobrym kolegą. Miał mięciutkie futerko, ciepły głos i duży, okrągły brzuszek, ponieważ jak każdy prawdziwy miś, był wielkim łasuchem! Jednak dziś w wyglądzie Misia było coś, czego Lisek nigdy do tej pory nie widział…

— Oooo! — krzyknął Lisek. — Jaki ładny balon!

Balonik był naprawdę bardzo ładny. Miał różowy kolor i widać było, że niedźwiadek jest z niego dumny.

— Witaj Lisku! — zamruczał przyjaźnie Misio. — Znalazłem ten balon na skraju lasu. Zaczepił się sznurkiem za gałąź i wisiał tam samotnie… Zabrałem go. Jeśli tylko chcesz to możemy się nim razem pobawić!

Lisek bardzo się ucieszył z propozycji Misia, a jego nosek zadrżał radośnie!

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 13.65
drukowana A5
za 15.77
drukowana A5
Kolorowa
za 34.48