E-book
4.73
drukowana A5
16
drukowana A5
Kolorowa
35.76
Kudłaczki Szmaciaczki

Bezpłatny fragment - Kudłaczki Szmaciaczki

Pierwsze wyjście z szafy


Objętość:
20 str.
ISBN:
978-83-8467-313-3
E-book
za 4.73
drukowana A5
za 16
drukowana A5
Kolorowa
za 35.76

Wreszcie nadszedł ten dzień! Dziś po raz pierwszy wychodzimy z szafy! Żółty już nie może się doczekać chwili, gdy uchylą się drzwi i wyskoczymy do pokoju. Niebieski nieco się boi, a Czerwony chodzi w kółko i zadaje mnóstwo pytań Pająkowi.


Pająk wszystko nam tłumaczy i uspokaja. Zapewnia, że cała wyprawa jest dobrze zaplanowana i nic złego nie może nam się stać, ale musimy trzymać się razem i słuchać Pająka, który będzie miał oczy dokoła głowy.

Plan jest taki:

Wyskakujemy z szafy, gdy ludzie wyjdą z domu, a Pająk będzie pewny, że już są daleko.

Potem będziemy zwiedzać dom, a Pająk nas oprowadzi po wszystkich pomieszczeniach. W razie niebezpieczeństwa, chowamy się za szafę. Jest tam taka szczelina w podłodze, w której Pająk ma swoją kryjówkę.

Będziemy też uciekać, jeśli nagle pojawi się Pies lub Kot.


Pająk obserwował otoczenie. My odepchnęliśmy drzwi szafy, by przez maleńką szczelinę wyskoczyć na jego znak.

I nadeszła ta chwila! Wyskoczyliśmy jak z procy, a Pająk kiwnął na nas, zachęcając do ruszenia za nim.


Wszystko było takie ciekawe! Nie mieliśmy pojęcia, że świat obok nas tak wygląda!


Pająk zaprowadził nas najpierw do pokoju dzieci. Rozbiegliśmy się we wszystkie strony. Żółty wspiął się na najwyższą półkę, na której stały książki. Niebieski nie wiedział gdzie iść, chwilę myślał, w końcu ruszył przed siebie i wpadł na stojący pod łóżkiem samochód. Czerwony ruszył za nim, bo był zainteresowany jak on działa. Po chwili już jeździliśmy samochodem po pokoju. Co to była za frajda! Pająk zaczął nas uciszać. Zainteresowały się nami inne zabawki. Lalki wychyliły się z półek, a pluszowe Misie i Słonik spadły na podłogę. Z wielkiego pudła wyglądał Renifer. Po chwili już siedzieliśmy wszyscy razem i rozmawialiśmy.

Zabawki chciały wiedzieć kim jesteśmy i gdzie mieszkamy. One opowiadały nam o sobie. Każda z nich miała swoje miejsce, a Owca z jednym okiem (jedno oko zgubiła podczas zabawy) wylegiwała się na łóżku. Bo to była Owca — poduszka, choć uważała się za pluszaka.

Pająk nas poganiał, bo chciał pokazać nam wszystko, a czas szybko mijał na pogawędkach. Barbie zaprosiły nas na kolejne spotkanie. Również kolorowy Misiek chciał się z nami bawić. Obiecaliśmy, że wrócimy.


Pobiegliśmy dalej za Pająkiem. Weszliśmy do kuchni. To tutaj ludzie przygotowują posiłki. Stąd też Pająk przynosił nam smakołyki. Trudno było nam wspiąć się na stół, ale pomógł nam Pająk, podając nam swoje długie łapy. Nawet Żółty zmęczył się tą wyprawą. Na stole stały naczynia. Zasiedliśmy wokół talerza, na którym leżała kromka chleba. Posililiśmy się i oglądnęliśmy inne rzeczy, które leżały na stole. Żółty zajrzał do kubka, a Czerwony kosztował każdy okruszek i każdą kroplę, którą znalazł na stole. Niebieski szedł za nim i tylko się przyglądał.

Ze stołu udało nam się zeskoczyć i poszliśmy do sypialni. Tarzaliśmy się po mięciutkim dywanie. Ale było przyjemnie! Bez trudu wskoczyliśmy na wielkie łóżko. Tam wszystko było mięciutkie i pachnące. Skakaliśmy po poduszkach, chowaliśmy się pod kocem. Pająk krzyczał na nas, że zachowujemy się jak Pchły. Zabawa była jednak tak wspaniała, że nie słuchaliśmy go. Wspięliśmy się po firance, a tam za oknem zobaczyliśmy znów coś niezwykłego.

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 4.73
drukowana A5
za 16
drukowana A5
Kolorowa
za 35.76